Teraz jest 28 lip 2026, o 15:02


Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 337 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 19, 20, 21, 22, 23  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Inny punkt widzenia - Buddyzm
PostNapisane: 26 kwi 2009, o 11:38 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 lis 2006, o 18:21
Posty: 1863
Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
gndd napisał(a):
Nie, to byli Rupa i Sanatana Gosvami. Jiva Gosvami podjął wyzwanie i wygrał siedmiodniową dyskusję, za co potem dostało mu się od jego mistrza duchowego, Rupy Gosvamiego. Rupa powiedział mu: "Przedwcześnie przyjąłeś wyrzeczony porządek życia i dlatego nie byłeś w stanie pokonać gniewu i uczucia dumy. Ten, kto czerpie przyjemność z upokarzania innych i kto zaznacza swą własną wartość, nie nadaje się do tego, by żyć we Wrindawanie". I kazał Jivie opuścić Wrindawanę.


Ten cytat pochodzi z książki Satyaraja "Sześciu Gosvamich Vrindavan". Satyaraja korzysta z nieznanej mi wersji Prema Vilasy Yashoda Lal Talukdar, Calcutta, Patrika Press, 1913. Ja jestem w posiadaniu trzech innych wersji, dwóch elektronicznych i jednej drukowanej. Wersja drukowana, wydana przez Touchstone Media jest dla mnie najbardziej autorytatywna, gdyż jest przetłumaczona bezpośrednio z bengalskiego przez ISKCON-ego bhaktę Bhumipati dasa. W żadnej z nich nie ma nic o wygnaniu Srila Jivy Gosvamiego, a opowieść koncentruje się na chwałach Rupanarayana, nawet z wyszczególnieniem pism, które studiował pod okiem Srila Jivy Gosvamiego, po podporządkowaniu się Srila Rupie i Sanatanie Gosvamim.

Interesująca jest konkluzja Satyaraja na temat tego lila Srila Jivy Gosvamiego, zakładając oczywiście, że roczne wygnanie rzeczywiście miało miejsce, co jest raczej wątpliwe, gdyż nawet sam Satyaraja pisze, że "są jeszcze dwie inne historie sfabrykowane w celu zniesławienia Jivy Gosvamiego".

"Krytycy Jivy Gosvamiego w głupi sposób wskazują na to zdarzenie z życia Jivy, czyniąc wysiłki w celu pokazania, że działał w niewłaściwy sposób. Jednakże Wajsznawowie Caitanyi rozumieją, że Jiva zaledwie odgrywał rolę w celu ukazania innym pułapki jaką jest przyziemna, materialistyczna uczoność. Krytycy mówią, że Jiva powinien był być bardziej pokornym, i jeżeli takim by był, to nigdy nie byłby wygnany przez Rupę Gosvamiego. Krytycy ci nie dostrzegają jednak faktu, że jeżeli Jiva nie przyjąłby wyzwania tego przepełnionego arogancją uczonego, to wtedy Wajsznawizm miałby złą reputację, gdyż publiczność nadal wierzyłaby, że Rupa i Sanatan zostali pokonani przez Rupanarayana."

_________________
Prasadam blog mojej żony Vairagya-laksmi dd: http://www.purevege.com/
Foto galeria mojej żony: http://www.flickr.com/photos/48823311@N03/
Mój blog: http://purnaprajna.blogspot.com/
Moja muzyka: http://www.acidplanet.com/artist.asp?so ... 069&T=6461


Góra
Offline Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Inny punkt widzenia - Buddyzm
PostNapisane: 26 kwi 2009, o 12:35 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 lis 2006, o 18:21
Posty: 1863
Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
Ostatecznym ciosem w sentymentalne głowy tych, którzy w imię poprawności politycznej będą krytykować innych za ich krytykę advaitavady, nihilizmu i innych poglądów przeciwnych wielbieniu Kryszny (nie, to nie odnosi się do Ciebie GNdd ;) Po prostu, już od dawna chciałem to napisać. :) ), niech będą słowa Śrila Madhvacaryi z komentarza do Sri Isopanisad.

"Posiadający fałszywą wiedzę czciciele popadają w czyniącą ich ślepcami ciemność. Czciciele będący jedynie posiadaczami prawdziwej wiedzy (nie korygując przy tym fałszywej wiedzy) wpadają w jeszcze większą ciemność." (Mantra 9. Sri Iso Upanisad w tłumaczeniu Srila Madhvacaryi)

Komentarz Śrila Madhvacaryi:

Kurma Purana wyjaśnia (tu werset sanskrycki):

Bez wątpienia, czciciele bóstw innych niż Wisznu popadają w czyniącą ich ślepcami ciemność, ale nawet w większym stopniu dzieje się to z tymi, którzy ich nie krytykują. Ci, którzy znają Narayana w Jego prawdziwej formie, wolnego od wad i jednocześnie krytykują tych z fałszywą wiedzą o Wisznu są prawdziwymi bhaktami. Poprzez krytykę fałszywej wiedzy, która jest przepełniona smutkiem i ignorancją, przekraczają własny smutek i ignorancję. Znając całkowitą prawdę, przepełnioną pełnią szczęścia i wiedzy, osiągają szczęście i wiedzę."

Innymi słowy,znając prawdę o Krysznie, a nie krytykując i korygując tych, którzy głoszą przeciwstawne Gaudiya Wedancie poglądy, sami stajemy się ślepcami pogrążonymi w ignorancji i smutku, gorszymi od tych, którzy głoszą oparte na iluzji bzdety. Jednakże krytykując te fałszywe poglądy na temat celu życia oraz istoty i natury naszej wiecznej duchowej jaźni i Boga, stajemy się prawdziwymi bhaktami, na których oczekuje jedynie szczęście i wiedza.

To jest też między innymi odpowiedź na nurtujące niektórych bhaktów pytanie, dlaczego Śrila Prabhupada jako pokorny sługa Boga był tak agresywny i bezkompromisowy w stosunku do filozofii nirvisesavada i śunyavada. Krytyka i pokonanie obraźliwych w stosunku do Kryszny argumentów impersonalistów sprawia czystemu bhakcie radość, podobnie jak zabicie skorpiona czy jadowitego węża sprawia przyjemność sadhu, czyli świętej osobie (ŚB 7.9.14), gdyż przeszkoda będąca przyczyną zagrożenia szczęścia żywej istoty, zostaje usunięta.

PS. Jestem coś ostatnio w nastroju "niepoprawności politycznej". :) Jednakże mam nadzieję, że moje przepełnione emocjami słowa nie będą uznane za personalny atak na czyjąś osobę, czy tym bardziej za oznakę nietolerancji czy nienawiści. Nie to jest bowiem moim zamiarem, a jedynie wyjaśnienie ogólnej zasady, na bazie której funkcjonuje rzeczywistość. Im szybciej przystosujemy się do rzeczywistości tym lepiej dla nas. :)

_________________
Prasadam blog mojej żony Vairagya-laksmi dd: http://www.purevege.com/
Foto galeria mojej żony: http://www.flickr.com/photos/48823311@N03/
Mój blog: http://purnaprajna.blogspot.com/
Moja muzyka: http://www.acidplanet.com/artist.asp?so ... 069&T=6461


Góra
Offline Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Inny punkt widzenia - Buddyzm
PostNapisane: 26 kwi 2009, o 15:20 

Dołączył(a): 29 paź 2006, o 17:04
Posty: 570
Purnaprajna napisał(a):
Ten cytat pochodzi z książki Satyaraja "Sześciu Gosvamich Vrindavan". Satyaraja korzysta z nieznanej mi wersji Prema Vilasy Yashoda Lal Talukdar, Calcutta, Patrika Press, 1913. Ja jestem w posiadaniu trzech innych wersji, dwóch elektronicznych i jednej drukowanej. Wersja drukowana, wydana przez Touchstone Media jest dla mnie najbardziej autorytatywna, gdyż jest przetłumaczona bezpośrednio z bengalskiego przez ISKCON-ego bhaktę Bhumipati dasa. W żadnej z nich nie ma nic o wygnaniu Srila Jivy Gosvamiego,

Z tego co udało mi się znaleźć, to wersja Yashodalal Talukdara jest to wersja z 1913 roku, twz. Berhampore edition, i jeżeli się nie mylę, jest to wersja bengalska. Z przedruku tej samej wersji korzysta np. Jan Brzeziński (znany też jako Jagadananda) w swojej pracy. W artykule "Jiva Goswami: Biography and Bibliography" powołuje się na wspomnianą wersję, w której najwyraźniej jest wzmianka o tym, że Rupa "ukarał" Jivę. Wersja z artykułu Brzezińskiego brzmiałaby: "Rozgniewałeś się, a to nie przystoi osobie w wyrzeczonym porządku życia. Niemądrze zbyt szybko przyjąłeś wyrzeczenie, więc zejdź mi z oczu" (Prema-vilasa 23, str. 223).

Jeżeli chodzi o "konkluzję Satyaraja", to podejrzewam, że może on podążać za kimś innym. Pamiętam bowiem, że bardzo fajnie wyjaśnia tę historię Radhika Ramana w trakcie swego seminarium o Sandarbhach Jivy Gosvamiego, ale niestety nie pamiętam, na kogo się powołuje w tym wyjaśnieniu. Tak czy inaczej, historia skończyła się tak, że po wstawiennictwie Sanatany Gosvamiego, Rupa wezwał w końcu Jivę z powrotem. Radhika Ramana mówi o tym, że w tej historii wszyscy zachowali się dokładnie tak jak powinni: Jiva stając w obronie swego guru - czy swych guru, jego guru Rupa ganiąc go za to, a Sanatana Gosvami (w tym czasie przywódca grupy z Vrindavan) wstawiając się na Jivą. Próbowałam to szybko znaleźć, ale mi się nie udało.

Brzeziński w swoim artykule przypuszcza, że ta historia z Prema-vilasa stała się inspiracją "ozdobionej" wersji z Bhakti-ratnakara, gdzie opisana jest podobna historia, z tym że w roli oponenta Gosvamich występuje tutaj Vallabhacharya.

Gdyby ktoś chciał posłuchać seminarium Radhika Ramany (po angielsku), to można je znaleźć tutaj:

http://www.iskcon.com/education/audio.htm

_________________
Govindanandini

http://iskconstudies.org/
http://chomikuj.pl/pampkinus


Góra
Offline Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Inny punkt widzenia - Buddyzm
PostNapisane: 26 kwi 2009, o 16:22 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 lis 2006, o 18:21
Posty: 1863
Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
O ile wiem, Srila Prabhupada nic na ten temat nie mówi. Dlatego można przypuszczać, że ta historia jest po prostu zmyślona przez kogoś wyłącznie w celu krytyki Srila Jivy Gosvamiego. Poglądy uczonych akademickich na ten temat niestety mnie interesują gdyż generalnie rzecz biorąc nie są dla bhaktów żadnym pramana.

Mam znacznie większe zaufanie do tłumaczenia Prema Vilasa przez Bhumipatiego. Tam nie tylko nic nie ma o karze Śrila Jivy Gosvamiego, ale wyraźnie jest napisane, że Śrila Rupa i Sanatana byli bardzo zadowoleni z Rupanarayana, który zaczął studiować bhakti-śastry pod opieką Śrila Jivy Gosvamiego we Vrindavan. Ta wersja znacznie bardziej "przystoi" Gosvamim Vrindavany niż wypędzanie Jivy Gosvamiego z Vrindavan za to, że uczynił z kogoś wielkiego bhaktę Pana Caitanyi, na którego inicjacji pojawił się sam Pan Narayan i ostentacyjnie wszedł w jego ciało.

_________________
Prasadam blog mojej żony Vairagya-laksmi dd: http://www.purevege.com/
Foto galeria mojej żony: http://www.flickr.com/photos/48823311@N03/
Mój blog: http://purnaprajna.blogspot.com/
Moja muzyka: http://www.acidplanet.com/artist.asp?so ... 069&T=6461


Ostatnio edytowano 26 kwi 2009, o 16:44 przez Purnaprajna, łącznie edytowano 1 raz

Góra
Offline Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Inny punkt widzenia - Buddyzm
PostNapisane: 26 kwi 2009, o 16:43 

Dołączył(a): 31 gru 2008, o 05:30
Posty: 894
Purnaprajna napisał(a):
Ostatecznym ciosem w sentymentalne głowy tych, którzy w imię poprawności politycznej będą krytykować innych

PS. Jestem coś ostatnio w nastroju "niepoprawności politycznej". :):)


Mysle ze to dosc niebespieczne podejscie.
Wybraz sobie ze jakis bhata wychdzi na ulice i krzczy
"demony demny" oraz"wszysy to demony" albo :"karmici karmici"
Wtedy ktos mu zwraca uwage ze Prabhuada tak nie mowil. A ten bhata moze uzyc jkakze ciekawego argumntu;

"Bo jestes poprawny politycznie"
W ten spobn jego ego jest zadolne ze tylko On jedynu suzy Radzie kRysznie Jak nalezy:) A inni to oj...pozal sie boze;)

Ja z regoly w sytdajch stresowych, odhcdze od netu na tydzien, dwa, a jak wracam widze sparwy w innym swietle.i mozna wtedy napisac cos naprawde na temat. Ale trdno odejsc...lubiumy wygrwac popsrtu.


Góra
Offline Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Inny punkt widzenia - Buddyzm
PostNapisane: 26 kwi 2009, o 16:49 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 lis 2006, o 18:21
Posty: 1863
Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
Pavana Caitania napisał(a):
Mysle ze to dosc niebespieczne podejscie.
Wybraz sobie ze jakis bhata wychdzi na ulice i krzczy
"demony demny" oraz"wszysy to demony" albo :"karmici karmici"
Wtedy ktos mu zwraca uwage ze Prabhuada tak nie mowil. A ten bhata moze uzyc jkakze ciekawego argumntu;

"Bo jestes poprawny politycznie"
W ten spobn jego ego jest zadolne ze tylko On jedynu suzy Radzie kRysznie Jak nalezy:) A inni to oj...pozal sie boze;)

Zupełnie nie o to chodzi, bo nie mówimy tu o czyjejś głupocie. Z punktu widzenia materialistów cały proces świadomości Kryszny jest niepoprawny politycznie. Niestety wielu bhaktów jest także sentymentalistami, którzy co gorsza głoszą to publicznie. Jeżeli robią to z braku wiedzy, to nie jest jeszcze tak źle, jeżeli czynią to z przekonania, to niestety sukces w służbie oddania nie jest im wróżony, a przy tym mącą w głowie innym.

Czasami, aby walczyć z takim nadmiernym sentymentalizmem i być w ogóle zauważonym, trzeba przyjąć skrajną pozycję. Jest to jedynie szczegół, który ma na celu wskazanie generalnej zasady. Gdyby Śrila Prabhupada nie zwalczał w tak agresywny sposób impersonalizmu, to jestem pewien, że byłoby jeszcze więcej przesiąkniętych tym poglądem zachodnich bhaktów, niż jest obecnie. W Kali-judze nikt na ogół nie zważa na innych, dopóki ktoś na nich albo nie krzyczy, albo ich nie kopnie.

_________________
Prasadam blog mojej żony Vairagya-laksmi dd: http://www.purevege.com/
Foto galeria mojej żony: http://www.flickr.com/photos/48823311@N03/
Mój blog: http://purnaprajna.blogspot.com/
Moja muzyka: http://www.acidplanet.com/artist.asp?so ... 069&T=6461


Ostatnio edytowano 26 kwi 2009, o 17:16 przez Purnaprajna, łącznie edytowano 1 raz

Góra
Offline Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Inny punkt widzenia - Buddyzm
PostNapisane: 26 kwi 2009, o 17:15 

Dołączył(a): 29 paź 2006, o 17:04
Posty: 570
gndd napisał(a):
Próbowałam to szybko znaleźć, ale mi się nie udało.

Znalazłam! W opowiadaniu Radhika Ramany występuje Vallabhacarya, więc widocznie opowiada on historię z Bhakti-ratnakara.

Pewnego dnia Vallabhacarya odwiedził Rupę Gosvamiego. W trakcie rozmowy Rupa pokazał mu książkę, nad którą właśnie pracował - była to Bhakti-rasamrta-sindhu - i poprosił, żeby Vallabha powiedział, co myśli. Vallabha bardzo chwalił książkę, ale miał jedną uwagę. Powiedział: W tym miejscu, gdzie mówisz o przeszkodach na ścieżce bhakti, przyrównujesz wyzwolenie do wiedźmy. Ja wiem, że wyzwolenie to nic czego należy pragnąć, że na ścieżce bhakti bhakta chce tylko miłości do Kryszny, ale czy to stwierdzenie nie jest trochę zbyt surowe? W sumie wyzwolenie to nie jest nic złego. Bycie wyzwolonym to korzystny stan dla praktykowania służby oddania. I nawet jeżeli jest ono tylko produktem ubocznym bhakti, to nie jest czymś złym. Więc wydaje mi się, że tutaj jesteś zbyt ostry.

Rupa Gosvami natychmiast przyznał mu rację i powiedział, że poprawi to. Na tym się rozstali i Vallabha poszedł się wykąpać. Jiva słuchał tego wszystkiego i nie podobało mu się to. Jego zdaniem Vallabha źle zrozumiał słowa Rupy Gosvamiego i nie powinien był go poprawiać. Udał się więc za Vallabhą nad brzeg Yamuny, i gdy ten wyszedł z wody, zwrócił się do niego: Prabhu, jeżeli pozwolisz, to coś bym powiedział. Vallabha powiedział, że nie ma nic przeciwko. Jiva: "Jeśli mogę, to wydaje mi się, że trochę mylnie zrozumiałeś słowa Rupy. Bhukti mukti spriha yavat pisaci: pragnienie wyzwolenia i zadowalania zmysłów są jak wiedźmy w sercu. Spriha znaczy pragnienie. Rupa nie mówi, że mukti jest jak wiedźma. Mukti jest bhaktą. Jest powiedziane, że gdy Dhruva Maharaja udał się do świata duchowego, to mukti stała tam ze złożonymi rękoma i czekała, by Dhruva przyjął od niej służbę. Więc ona jest wspaniałym bhaktą i pomaga wielbicielom. Tak więc to nie ona jest wiedźmą, tylko jeżeli w naszym sercu jej pragniemy, to pragnienie to jest jak wiedźma, dlatego, że każde pragnienie w sercu inne niż pragnienie służenia Panu odwraca naszą uwagę od Pana." Vallabhie bardzo się to spodobało, był pod wrażeniem, i przyznał, że źle zrozumiał ten fragment. I Vallabha udał się do Rupy, podeskcytowany, powiedział mu, że "masz wspaniałego ucznia. On jest niesamowity. Ja tutaj źle zrozumiałem te słowa i on mi to wytłumaczył." I był szczęśliwy.

Ale gdy Vallabha odszedł, Rupa skarcił Jivę. Powiedział mu, że nadal nie pokonał on dumy i gniewu i dlatego nie ma prawa mieszkać we Vrindavan dham. Osoba, która nadal ma w sobie dumę, nie potrafi kontrolować pragnienia wysławiania siebie i korygowania innych, taka osoba nie ma kwalifikacji, by mieszkać we Vrindavan dham. To była życzliwa mi osoba, wspaniały waisznawa, który szczerze chciał pomóc. Nawet jeżeli z czymś się nie zgadzał, czegoś trochę nie zrozumiał, to po co mamy mówić w ten sposób? Powinieneś po prostu to przyjąć."

I co zrobił Jiva? Nie powiedział, że "O, ty jesteś zbyt ostry. Nie mogę tego przyjąć. Pójdę znajdę sobie innego guru, inną instytucję. I tak wolę Mayapur od Vrindavan." Nie, po prostu to przyjął, uznał, że Rupa Goswami ma zupełną rację, że on sam jeszcze nie pozbył się fałszywego ego, że jego serce nadal jest brudne. I Jiva odszedł. Radhika Ramana mówi dokąd, ale nie rozumiem nazwy. Tak czy inaczej spędził w tym miejscu prawie rok pokutując i medytując. Nie starał się o jedzenie czy cokolwiek, ale okoliczni wieśniacy przynosili mu pożywienie.

W międzyczasie bhaktowie we Vrindavan mocno odczuwali nieobecność Jivy, zwłaszcza Sanatana Gosvami. I w końcu Sanatana udał się do Rupy Gosvamiego i powiedział: "Mój drogi Rupo, doszło do mnie, że nie słuchasz instrukcji Pana Caitanji." Rupa się zdziwił. Mieszkał wszak we Vrindavan, co noc pod innym drzewem, pisał książki. Co było nie tak? Z niepokojem zwrócił się do Sanatany: "Naprawdę? Co takiego robię źle? Powiedz, zrobię co mogę, by się poprawić." Sanatana powiedział: "Nie... Wiesz, wymień po kolei wszystkie instrukcje Pana Caitanji i jak dojdziesz do tej, o którą chodzi, to dam ci znać." I Rupa zaczął je wymieniać. Sanatana powiedział "stop" gdy Rupa doszedł do instrukcji brzmiącej "jiva daya" - był miłosiernym dla jivy, dla żywych istot. Powiedział: łaska dla Jivy. Rupa Gosvami natychmiast zrozumiał o co Sanatanie chodzi i wezwał Jivę Gosvamiego z powrotem.

I osobą, na którą Radhika Ramana się powołuje wyjaśniając, że wszyscy w tej sytuacji zachowali się tak jak powinni, jest Srila Prabhupada. Nie byłam w stanie znaleźć nic na ten temat bezpośrednio "z ust" Srila Prabhupada w Vedabase, ale znalazłam dużo skromniejszy fragment dotyczący tej historii w książce Mahanidhi Swamigo:

Cytuj:
One time Rupa Goswami expelled Jiva Goswami from Vrindavan, because Jiva Goswami had brazenly defeated one dig vijaya pandit. While Gopal Ghosh was visiting him at Vamsi Gopal temple, Prabhupada explained this story.
Gopal Ghosh: “Prabhupada said, ‘Do you know why Rupa Goswami cast out Jiva Goswami?’ This was done for teaching us a lesson, the devotees of today. It was not done to teach Jiva Goswami. This way done for teaching a lesson, not to Jiva Goswami, but to all the jivas, living entities. Rupa was teaching and he wrote in the Nectar of Instruction: vaco vegam, one should control his tongue. Besides that a devotee should always remain humble, trnad api sunicena.’”

Według relacji Gopala Ghosha (to był lekarz, z którym Srila Prabhupada współpracował, gdy jako grhastha mieszkał w Allahabad, i który był też obecny we Vrindavan gdy SP odchodził, chyba nawet przy jego odejściu), Prabhupada wyjaśnił mu kiedyś historię o tym, jak Rupa kazał Jivie opuścić Vrindavan, gdy dr Ghosh odwiedził go w świątyni Vamsi Gopala. Według dr Ghosha Prabhupada powiedział wtedy, że historia ta miała na celu danie nauczki "nam, dzisiejszym bhaktom", a nie Jivie Gosvamiemu".

_________________
Govindanandini

http://iskconstudies.org/
http://chomikuj.pl/pampkinus


Góra
Offline Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Inny punkt widzenia - Buddyzm
PostNapisane: 26 kwi 2009, o 18:06 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 sty 2009, o 14:14
Posty: 153
Lokalizacja: Birmingham
Purnaprajnia napisał(a):
Gdyby Śrila Prabhupada nie zwalczał w tak agresywny sposób impersonalizmu, to jestem pewien, że byłoby jeszcze więcej przesiąkniętych tym poglądem zachodnich bhaktów, niż jest obecnie. W Kali-judze nikt na ogół nie zważa na innych, dopóki ktoś na nich albo nie krzyczy, albo ich nie kopnie.


Czy ktos Cie kopnal i dladego zostales bhakta? przypomnij sobie co Cie przyciagnelo do tego procesu...

_________________
http://www.rafael108.webs.com


Góra
Offline Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Inny punkt widzenia - Buddyzm
PostNapisane: 26 kwi 2009, o 18:13 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 lis 2006, o 18:21
Posty: 1863
Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
gndd napisał(a):
I Jiva odszedł. Radhika Ramana mówi dokąd, ale nie rozumiem nazwy.


Chodzi o nanda-ghata położone 11 km wzdłuż Yamuny, w kierunku północnym. To miejsce gdzie Nanda maharaja był uprowadzony przez sługi Varuny.

Dziękuję za sprawdzenie, bo myślę, że bardzo przyczyniło się to wyjaśnienia istniejących wątpliwości. Sprawdziłem w Bhakti-ratnakara, i rzeczywiście, ta całkiem różna od dyskutowanej przez nas historia pochodzi właśnie stamtąd dowodząc tym samym, że opowieść z wersji Prema Vilasy używanej przez Satyaraja, a mówiąca o wygnaniu Srila Jivy Gosvamiego jedynie z powodu obrony honoru swoich mistrzów duchowych przez poskromienie dumy i arogancji wyzywającego go na debatę ateistycznego uczonego jest zmyślona.

Istnieje wielka różnica pomiędzy ukaraniem ucznia przez mistrza duchowego za obronę honoru guru poprzez pokonanie w debacie mayavadiego, którym początkowo był Rupacandra, a za zwrócenie uwagi starszemu Wajsznawie i rówieśnikowi naszego guru, który pomaga mu w pisaniu książki. To są dwie nieporównywalne kategorie. Pierwsza jest przyczyną postępu duchowego, a druga może być przyczyną upadku. Karanie ucznia za robienie postępu duchowego, nie miałoby więc w tym przypadku sensu. Oczywiści z łaski Gosvamich, ta lila jest jedynie nauką dla nas a nie dla Śrila Jivy Gosvamiego, który napisał Sat Sandarbhy właśnie na wygnaniu, żyjąc przez rok w norze krokodyla nad Yamuną.

Dodatkowo, o niepewności Satyarajowej wersji Prema Vilasy świadczy fragment mówiący, że "Po zwycięstwie Jivy w debacie, Rupanarayan odszedł pokryty wielkim wstydem i nigdy więcej nie widziano go we Vrindavan." Jak to możliwe skoro ten wielki bhakta został we Vrindavan, przyjął inicjację od Gosvamich, i zaczał studiować bhakti-śastry pod okiem Śrila Jivy Gosvamiego, a Nityananda dasa otrzymał polecenie od Najwyższego Pana, aby napisać o jego chwałach?

_________________
Prasadam blog mojej żony Vairagya-laksmi dd: http://www.purevege.com/
Foto galeria mojej żony: http://www.flickr.com/photos/48823311@N03/
Mój blog: http://purnaprajna.blogspot.com/
Moja muzyka: http://www.acidplanet.com/artist.asp?so ... 069&T=6461


Góra
Offline Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Inny punkt widzenia - Buddyzm
PostNapisane: 26 kwi 2009, o 18:17 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 lis 2006, o 18:21
Posty: 1863
Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
A 2 napisał(a):
Purnaprajnia napisał(a):
Gdyby Śrila Prabhupada nie zwalczał w tak agresywny sposób impersonalizmu, to jestem pewien, że byłoby jeszcze więcej przesiąkniętych tym poglądem zachodnich bhaktów, niż jest obecnie. W Kali-judze nikt na ogół nie zważa na innych, dopóki ktoś na nich albo nie krzyczy, albo ich nie kopnie.


Czy ktos Cie kopnal i dladego zostales bhakta? przypomnij sobie co Cie przyciagnelo do tego procesu...


Uprzejmie prosiłbym, abyś nie starał się przeinaczać intencji z jaką to napisałem, w celu sprowadzenia dyskusji na niski poziom krytyki charakteru piszącej osoby. GNdd tego nie lubi i być może nawet skrytykuje cały wątek za Twoje posty. :) Z drugiej strony, gdzie drwa rąbią, tam wióry lecą i należy być przygotowanym na to, że ktoś wyrazi swoje niezadowolenie z powodu ogólnego stanu czystości wątku, bez zbytniego wnikania w szczegóły. Nie można im chyba mieć tego za złe. :)

_________________
Prasadam blog mojej żony Vairagya-laksmi dd: http://www.purevege.com/
Foto galeria mojej żony: http://www.flickr.com/photos/48823311@N03/
Mój blog: http://purnaprajna.blogspot.com/
Moja muzyka: http://www.acidplanet.com/artist.asp?so ... 069&T=6461


Góra
Offline Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Inny punkt widzenia - Buddyzm
PostNapisane: 26 kwi 2009, o 20:21 

Dołączył(a): 31 gru 2008, o 05:30
Posty: 894
Purnaprajna napisał(a):
Z punktu widzenia materialistów cały proces świadomości Kryszny jest niepoprawny politycznie..


Wydaje mi sie o ile dobrze rozumiem dzijsza "poprawnsc politczna" ze wsztskie religie i zwiazki wyznaniowe sa poprawne. I o ile sie nie wchdzi w swiat innnych jest tak zwana wolnsc wyznania. Prznajmiej w teorii:)

Purnaprajna napisał(a):

Niestety wielu bhaktów jest także sentymentalistami, którzy co gorsza głoszą to publicznie. Jeżeli robią to z braku wiedzy, to nie jest jeszcze tak źle, jeżeli czynią to z przekonania, to niestety sukces w służbie oddania nie jest im wróżony, a przy tym mącą w głowie innym. ..

Tego fragmntu nie rozumiem:)

Purnaprajna napisał(a):

Czasami, aby walczyć z takim nadmiernym sentymentalizmem i być w ogóle zauważonym, trzeba przyjąć skrajną pozycję. Jest to jedynie szczegół, który ma na celu wskazanie generalnej zasady. Gdyby Śrila Prabhupada nie zwalczał w tak agresywny sposób impersonalizmu, to jestem pewien, że byłoby jeszcze więcej przesiąkniętych tym poglądem zachodnich bhaktów, niż jest obecnie. W Kali-judze nikt na ogół nie zważa na innych, dopóki ktoś na nich albo nie krzyczy, albo ich nie kopnie.


Tak, zgadzam sie. Jest w tym wiele prawdy. Byc moze tak nalezy. Ale widomo tez ze Pranbhuada np; mieszkal kiedys u doktra Misry, ktry byl impersnalista i byl dla niego bardzo mily. A przykadow "roznrodnych" zachwan jest wiecej. tak samo Pan Caitania> Od pokory i siedzenia w buciarnu, az do siedzecnia cicho przez 7 dni by imresonana filzof mogl sie wypowiedziec. Pokonal ich nie teria ale cechami:)

Oczyscie Prabhada czesto gromil imersnalistwo i naukwacow, wiadomo, ale i czasmi dzialal inaczej, to chyba zalezy od czasu i jesca i okolicznsci, tak jak z ta defincja bhakty. Inna rzecz ze przeciez bycie zwolnnikiem Prabhuady nie oznacza prznajmij na moim etapie takiego samego dokadnie zachwania, kropka w kropke. To moze by bylo nawet imitowanie.

Aczkowiek masz racje mysle ze istnij eniebespieczstwio zapomninia czystsci przekazu przez chec bycia "milym". Mi to moze i grozi.:)


Góra
Offline Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Inny punkt widzenia - Buddyzm
PostNapisane: 26 kwi 2009, o 20:35 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 lis 2006, o 18:21
Posty: 1863
Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
Pavana Caitania napisał(a):
Purnaprajna napisał(a):

Niestety wielu bhaktów jest także sentymentalistami, którzy co gorsza głoszą to publicznie. Jeżeli robią to z braku wiedzy, to nie jest jeszcze tak źle, jeżeli czynią to z przekonania, to niestety sukces w służbie oddania nie jest im wróżony, a przy tym mącą w głowie innym. ..

Tego fragmntu nie rozumiem:)


Nie przejmuj się. Ja też nie. :)

Pavana Caitania napisał(a):
Tak, zgadzam sie. Jest w tym wiele prawdy. Byc moze tak nalezy. Ale widomo tez ze Pranbhuada np; mieszkal kiedys u doktra Misry, ktry byl impersnalista i byl dla niego bardzo mily. A przykadow "roznrodnych" zachwan jest wiecej. tak samo Pan Caitania> Od pokory i siedzenia w buciarnu, az do siedzecnia cicho przez 7 dni by imresonana filzof mogl sie wypowiedziec. Pokonal ich nie teria ale cechami:)

Oczyscie Prabhada czesto gromil imersnalistwo i naukwacow, wiadomo, ale i czasmi dzialal inaczej, to chyba zalezy od czasu i jesca i okolicznsci, tak jak z ta defincja bhakty. Inna rzecz ze przeciez bycie zwolnnikiem Prabhuady nie oznacza prznajmij na moim etapie takiego samego dokadnie zachwania, kropka w kropke. To moze by bylo nawet imitowanie.

Aczkowiek masz racje mysle ze istnij eniebespieczstwio zapomninia czystsci przekazu przez chec bycia "milym". Mi to moze i grozi.:)


Dlatego siedzimy w internecie, na forum Hare Kryszna, gdzie czyta nas średnio 3 i pół osoby miesięcznie, a nie wychodzimy przed Sejm krzycząc "Karmickie Demony! DEMONYYY!!!. ;) To co ktoś, o czymś i w jaki sposób tu mówi, nie ma naprawdę wielkiego znaczenia dla większości. Ma to natomiast czasami duże znaczenie dla jednostek piszących i rozwoju ich własnych przekonań. Na to trzeba wziąć poprawkę. Tak więc, branie czyjegoś pisania na poważnie, nie jest obowiązkiem, ale raczej przywilejem. :)

Gdy spotykamy się w realu, to wtedy jest czas i sposobność, aby wprowadzić filozofię w życie i ukazać uprzejmość oraz przyjacielskość innym. Pisanie jest bardzo ograniczoną formą wymiany kulturowej i nie pozwala na objęcie kogoś i napełnienie mu talerza smacznym prasadam, oczywiście bez cytowania przy tym wersetów mówiących, że jesteśmy świniami, wielbłądami i osłami. ;)

_________________
Prasadam blog mojej żony Vairagya-laksmi dd: http://www.purevege.com/
Foto galeria mojej żony: http://www.flickr.com/photos/48823311@N03/
Mój blog: http://purnaprajna.blogspot.com/
Moja muzyka: http://www.acidplanet.com/artist.asp?so ... 069&T=6461


Ostatnio edytowano 26 kwi 2009, o 20:53 przez Purnaprajna, łącznie edytowano 1 raz

Góra
Offline Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Inny punkt widzenia - Buddyzm
PostNapisane: 26 kwi 2009, o 20:52 

Dołączył(a): 31 gru 2008, o 05:30
Posty: 894
Pokłony Prabhu. dobrej nocy.


Góra
Offline Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Inny punkt widzenia - Buddyzm
PostNapisane: 26 kwi 2009, o 20:54 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 lis 2006, o 18:21
Posty: 1863
Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
Pavana Caitania napisał(a):
Pokłony Prabhu. dobrej nocy.


Przyjemnych snów Pavanaji! :)

_________________
Prasadam blog mojej żony Vairagya-laksmi dd: http://www.purevege.com/
Foto galeria mojej żony: http://www.flickr.com/photos/48823311@N03/
Mój blog: http://purnaprajna.blogspot.com/
Moja muzyka: http://www.acidplanet.com/artist.asp?so ... 069&T=6461


Góra
Offline Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Inny punkt widzenia - Buddyzm
PostNapisane: 26 kwi 2009, o 20:55 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 sty 2009, o 14:14
Posty: 153
Lokalizacja: Birmingham
Purnaprajnia napisał(a):
...Uprzejmie prosiłbym, abyś nie starał się przeinaczać intencji...
Nawzajem 8)
Cytuj:
w celu sprowadzenia dyskusji na niski poziom krytyki

nie odrozniasz krytyki od zwyklego, prostego pytania :?:

_________________
http://www.rafael108.webs.com


Góra
Offline Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 337 ]  Moderatorzy: Trisama, Morderatorzy Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 19, 20, 21, 22, 23  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Theme created StylerBB.net
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL