Teraz jest 28 lip 2026, o 16:02


Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 337 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 13, 14, 15, 16, 17, 18, 19 ... 23  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Inny punkt widzenia - Buddyzm
PostNapisane: 14 kwi 2009, o 10:28 
Admin
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 wrz 2006, o 13:25
Posty: 153
Lokalizacja: Jawor
Szczerze to dla mnie jakiś hardcore, jeśli kogoś kto ma odrębne zdanie, poglądy jest nazywany oszustem i fałszywcem... Nie rozumiem w czym jest problem jeżeli ktoś czuje się szczęśliwy nie skupiając się na czczeniu Boga, Bóstw. To jest jego droga i nie musi patrzeć przez te same okulary co Ty czy też ja.

I to mnie właśnie irytuje w systemach religijnych ktoś ma inny pogląd jest feeeeee ;/

Jeszcze jestem ciekaw co w takim razie Śrila Bhaktivinoda Thakura radzi by zrobić ze "źródłem śmiertelnego niebezpieczeństwa" albo co Ty uważasz że należy z tym zrobić?


Purnaprajna napisał(a):
A 2 napisał(a):
Celem buddyzmu jest rozwiniecie u siebie wspolczucia.


Skoro nie ma Boga ani duszy, to nie ma komu współczuć. Martwa materia nie cierpi.


ej przecież on wcale nie napisał, że Boga nie ma...


A i proszę pisać odpowiedzi w jednym poście

_________________
http://webmind.pl


Góra
Offline Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Inny punkt widzenia - Buddyzm
PostNapisane: 14 kwi 2009, o 11:05 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 lis 2006, o 18:21
Posty: 1863
Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
A 2 napisał(a):
Purnaprajnia. Zacytuj moze moje zekome stwierdzenie ze "nie ma Boga". Nic takiego wsrod moich postow nie znajdziesz. Jak dotad widze ze nie zrozumiales kompletnie nic z tego co na tym forum napisalem. Nie twierdze ze Bog mi nie pomaga. Jesli tak, to wszelka chwala Mu za to, a ja za to pomoge jego dzieciom, mysle ze nie bedzie sie za to na mnie gniewal...


Jeżeli więc Bóg istnieje, a cierpienie odczuwa niematerialna dusza uwięziona w ciele, to dlaczego miałbyś nie pomagać dzieciom Boga w sposób w jaki On tego chce i poleca w śastrach? W jakim celu stawać się wyznawcą filozofii buddyjskiej gdzie nie ma mowy o Bogu i duszy? Po co wymyślać własne sposoby skoro doskonały sposób jest już podany?

Aby napełniać ludziom żołądki i im współczuć nie trzeba być buddystą. Bill Gates dał 28 milliardów USD na akcje charytatywne i obiecał, że po śmierci odda na ten cel całą swoją fortunę (58 miliardów USD). Jeżeli uparlibyśmy się, aby przeliczać współczucie na liczby, to czyni go to lepszym buddystą niż 10-20 następnych pokoleń polskich buddystów wziętych razem do kupy.

Chyba, że mówisz o innym rodzaju pomocy i współczucia niż czynienie celu życia z egocentrycznej przyjemności dostarczanie materialnych dóbr innym, co samo w sobie nie ma nic wspólnego z duchowością, będąc jedynie na poziomie świadomości prana-maya. Współczucie dla innych jest naturalną cechą osoby zaawansowanej duchowo gdyż pochodzi ono z czystej duszy. W jaki sposób chcesz doświadczyć tej duchowej cechy jeżeli filozofia, którą wyznajesz zaprzecza istnieniu wiecznego ducha?

A może w sercu istnieje też jakaś inna motywacja oprócz pomocy i współczucia kupie bezdusznej martwej materii w formie ciał ludzkich? Zazdrość o pozycję Boga? Pragnienie niezależności i stania się samemu Bogiem? Pragnienie odbierania niezależnej przyjemności od Boga, poprzez silne pragnienie utożsamiania się z materią i cieszenia się ciałem narzeczonej zaraz po internetowej dyskusji o "współczuciu jako celu życia"?

Poprawność polityczna poprawnością polityczną, ale od filozoficznych konsekwencji własnego światopoglądu nie da się uciec. Głoszenie wszem i wobec, że chodzi nam jedynie o dobro innych i że jesteśmy pełni współczucia dla innych, nie jest dowodem na to, że nasz światopogląd i wynikająca z niego mentalność nie jest totalnym materialistycznym bałaganem, który nie tylko oszałamia nas samych, ale i ofiary naszej propagandy czynionej w celu usprawiedliwienia braku posiadania pragnienia służenia Bogu i oraz innym żywym istotom jako wiecznym sługom Boga.

_________________
Prasadam blog mojej żony Vairagya-laksmi dd: http://www.purevege.com/
Foto galeria mojej żony: http://www.flickr.com/photos/48823311@N03/
Mój blog: http://purnaprajna.blogspot.com/
Moja muzyka: http://www.acidplanet.com/artist.asp?so ... 069&T=6461


Góra
Offline Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Inny punkt widzenia - Buddyzm
PostNapisane: 14 kwi 2009, o 11:58 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 lis 2006, o 18:21
Posty: 1863
Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
baku napisał(a):
Szczerze to dla mnie jakiś hardcore, jeśli kogoś kto ma odrębne zdanie, poglądy jest nazywany oszustem i fałszywcem... Nie rozumiem w czym jest problem jeżeli ktoś czuje się szczęśliwy nie skupiając się na czczeniu Boga, Bóstw. To jest jego droga i nie musi patrzeć przez te same okulary co Ty czy też ja.

I to mnie właśnie irytuje w systemach religijnych ktoś ma inny pogląd jest feeeeee ;/

Jeszcze jestem ciekaw co w takim razie Śrila Bhaktivinoda Thakura radzi by zrobić ze "źródłem śmiertelnego niebezpieczeństwa" albo co Ty uważasz że należy z tym zrobić?


Tu nie chodzi wcale o próby odbierania komuś prawa do posiadania własnego zdania czy wolności wyboru. To nie jest nawet możliwe. Niezależnie od tego co Ty, A2, czy co ja tu mówimy i tak zrobimy to, co sami uznamy za słuszne. Dyskutujemy tu jedynie filozoficzne następstwa czyjegoś światopoglądu i wynikającej z niego mentalności, a nie planujemy tutaj budowy obozów koncentracyjnych dla tych którzy wyznają inne poglądy. To co uznamy za słuszne i co wprowadzimy w życie będzie jednak opierać się na propagowanych przez ludzi filozofiach życiowych. Każdy posiada taki życiowy światopogląd, nawet Ci, którzy twierdzą, że filozoficzne aspekty życia wcale ich nie interesują.

Dlatego proszę nie staraj się oceniać słów aczarjów w powierzchowny sposób z punktu widzenia własnych przywiązań i uwarunkowań kulturowych, ale postaraj się na to spojrzeć z absolutnego punktu widzenia funkcji czystej duszy. Nie czyniąc tego narażamy się na ryzyko myślenia, że każdy światopogląd i filozofia jest tak samo dla nas dobra, bo celem życia jest przecież szczęście odbierane ze zmysłów i umysłu (karma) lub gdy się już tym znudzimy, że celem życia jest impersonalne wyzwolenie od materialnych zmysłów i umysłu (jnana). To, że my sami mamy tendencje do uważania, że rzeczy znalezione na śmietniku mogą być dla niektórych tak samo przyjemne, jak i rzeczy pochodzące z pałacu królewskiego, i że dopóki ktoś odbiera z nich przyjemność to nie ma między nimi żadnej jakościowej różnicy nie oznacza, że aczarjowie się z tym zgadzają i nie używają swej wyższej duchowej inteligencji w celu czynienia rozróżnień pomiędzy złym, gorszym, dobrym, lepszym i najlepszym.

Należy też odróżnić szacunek dla osób, od braku akceptacji ich światopoglądu. Niestety w tego typu dyskusjach krytyka filozofii jest najczęściej brana za oznakę braku szacunku dla osoby ją prezentującej, a dzieje się tak z powodu utożsamiania się z prezentowanymi poglądami na bazie fałszywego ego. Dlatego Śrila Bhaktivinoda Thakura w czwartej i ostatniej zwrotce tej pieśni mówi:

vaimukha-vancane, bhata so-sabu,
niramilo vividha pasar
dandavat durato, bhakativinoda bhelo,
bhakata-carana kori' sar


4) "Każdy z nich jest przebiegłym znawcą karmy, jnany, yogi i tapa (wyrzeczeń), dostarczając różnych rodzajów kuszących przynęt w celu oszukania dusz czujących do Ciebie wstręt. Składając z oddali wyrazy uszanowania tym oszukańczym filozofom, Bhaktivinoda przyjmuje schronienie u stóp Twoich wielbicieli będących esencją jego życia."

Słowa podkreślone na niebiesko stanowią zarazem odpowiedź na Twoje pytanie "Jeszcze jestem ciekaw co w takim razie Śrila Bhaktivinoda Thakura radzi by zrobić ze "źródłem śmiertelnego niebezpieczeństwa?"

_________________
Prasadam blog mojej żony Vairagya-laksmi dd: http://www.purevege.com/
Foto galeria mojej żony: http://www.flickr.com/photos/48823311@N03/
Mój blog: http://purnaprajna.blogspot.com/
Moja muzyka: http://www.acidplanet.com/artist.asp?so ... 069&T=6461


Góra
Offline Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Inny punkt widzenia - Buddyzm
PostNapisane: 14 kwi 2009, o 12:13 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 sty 2009, o 14:14
Posty: 153
Lokalizacja: Birmingham
Cytuj:
Chyba, że mówisz o innym rodzaju pomocy i współczucia niż czynienie celu życia z egocentrycznej przyjemności dostarczanie materialnych dóbr innym, co samo w sobie nie ma nic wspólnego z duchowością, będąc jedynie na poziomie świadomości prana-maya. Współczucie dla innych jest naturalną cechą osoby zaawansowanej duchowo gdyż pochodzi ono z czystej duszy. W jaki sposób chcesz doświadczyć tej duchowej cechy jeżeli filozofia, którą wyznajesz zaprzecza istnieniu wiecznego ducha?

Punaprajnia. Filozofia ktora wyznaje nie zaprzecza ani istnieniu Boga ani istnieniu wiecznego ducha. To co piszesz to na razie spekulacje na temat moich pogladow i mnie samego. Jesli chcialbys poznac, to czytaj uwazniej moje posty. Pisze innym jezykiem niz Ty, tzn. inaczej sie komunikuje. Mam inny styl porozumiewania sie z otoczeniem. Jesli mnie po prostu nie rozumiesz to nie znaczy ze jestem przeciwny Twoim pogladom. Nie znaczy to ze jestem draniem, oszustem i trucicielem. Chyba ze zle zrozumialem Twoja aluzje... przyznam szczeze, ze mnie tez oslabiaja ludzie ktorzy w ostentacyjny sposob zaprzeczaja istnieniu Boga a nawet go obrazaja. ja sie do nich nie zaliczam.
Juz pisalem kilka razy duzo wczesniej: Nie zaprzeczam temu co piszesz. Nie neguje filozofii waisnawa. Nie popieram impersonalistow. Prowokuje dyskusje. Przygladam sie jej. Czasem wyraze swoj niesmak z powodu Twojego sarkastycznego zajezdzajacego fanatymem i zacietrzewionym bigotyzmem niektorych tu szanownych waisznawow tonu. a czasem trafie na calkiem ciekawe i inspirujace mnie wypowiedzi. I przypominam: czytaj uwazniej jesli chcesz dyskutowac bo rzucasz tekstami nawet madrymi i sensownymi ale na slepo i wyrwanymi z kontekstu, nie majacymi jak dotad nic wspolnego z tym co ja napisalem wczesniej. I pohamuj emocje, czasem mozesz kogos obrazic. Baku ma racje. Ostroznie z nazywaniem ludzi o innych pogladach draniami, oszustami itp. Czy jestes na tym samym poziomie co Twoj autorytet ktorego cytujesz? Aby uzywac takich mocnych slow trzeba byc gotowym wziasc za to odpowiedzialnosc. Jestes na to gotowy?

_________________
http://www.rafael108.webs.com


Góra
Offline Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Inny punkt widzenia - Buddyzm
PostNapisane: 14 kwi 2009, o 12:59 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 sty 2009, o 14:14
Posty: 153
Lokalizacja: Birmingham
Cytuj:
I to mnie właśnie irytuje w systemach religijnych ktoś ma inny pogląd jest feeeeee ;/

Baku. w zasadzie nie jest to chyba wina sytemu religijnego tylko niedojrzaloscii i niezrozumienia tego o co w tych systemach naprawde chodzi. nie mowiac juz o zwyklym zarozumialstwie niektorych wyznawcow. Vedy sa bogata w wiedze skarbnica wiedzy i nie maja nic wspolnego z ciasnymi umyslami tych ktorzy je czytaja.

_________________
http://www.rafael108.webs.com


Ostatnio edytowano 14 kwi 2009, o 15:10 przez A 2, łącznie edytowano 1 raz

Góra
Offline Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Inny punkt widzenia - Buddyzm
PostNapisane: 14 kwi 2009, o 13:05 
Admin
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 wrz 2006, o 13:25
Posty: 153
Lokalizacja: Jawor
Cytuj:
Jeżeli więc Bóg istnieje, a cierpienie odczuwa niematerialna dusza uwięziona w ciele, to dlaczego miałbyś nie pomagać dzieciom Boga w sposób w jaki On tego chce i poleca w śastrach? W jakim celu stawać się wyznawcą filozofii buddyjskiej gdzie nie ma mowy o Bogu i duszy? Po co wymyślać własne sposoby skoro doskonały sposób jest już podany?


Doskonały ale według ciebie... każdy ma swoje pojęcie doskonałości. Jak dla mnie to ty chcesz je ograniczyć do swojego, według ciebie jedynego i wyjątkowego - Tak to odbieram...

Cytuj:
Należy też odróżnić szacunek dla osób, od braku akceptacji ich światopoglądu.


nazywanie kogoś oszustem i fałszywcem to rzeczywiście okazanie szacunku dla jego światopoglądu...

Jak dla mnie to nie jest dyskusja tylko atak oraz ocenianie czyjegoś światopoglądu i nie chce mi się w niej brać udziału.

A 2 napisał(a):
Cytuj:
I to mnie właśnie irytuje w systemach religijnych ktoś ma inny pogląd jest feeeeee ;/

Baku. w zasadzie nie jest to chyba wina sytemu religijnego tylko niedojrzaloscii i niezrozumienia tego o co w tych systemach naprawde chodzi. nie mowiac juz o zwyklym zarozumialstwie niektorych wyznawcow. Vedy sa bogata w wiedze skarbnica wiedzy i nie maja nic wspolnego z ciasnymi umyslami tych ktorzy jeczytaja.


Masz racje to ograniczenia, które ludzie sobie sami narzucają.

_________________
http://webmind.pl


Góra
Offline Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Inny punkt widzenia - Buddyzm
PostNapisane: 14 kwi 2009, o 13:24 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 lis 2006, o 18:21
Posty: 1863
Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
baku napisał(a):
Purnaprajna napisał(a):
Jeżeli więc Bóg istnieje, a cierpienie odczuwa niematerialna dusza uwięziona w ciele, to dlaczego miałbyś nie pomagać dzieciom Boga w sposób w jaki On tego chce i poleca w śastrach? W jakim celu stawać się wyznawcą filozofii buddyjskiej gdzie nie ma mowy o Bogu i duszy? Po co wymyślać własne sposoby skoro doskonały sposób jest już podany?

Doskonały ale według ciebie... każdy ma swoje pojęcie doskonałości. Jak dla mnie to ty chcesz je ograniczyć do swojego, według ciebie jedynego i wyjątkowego - Tak to odbieram...


O to przepraszam! Błędnie myślałem, że jestem na forum wielbicieli Kryszny. Jeżeli administrator portalu bhaktowskiego kwestionuje doskonałość guru-sadhu-sastra, to mamy poważny wewnętrzny problem.

baku napisał(a):
nazywanie kogoś oszustem i fałszywcem to rzeczywiście okazanie szacunku dla jego światopoglądu...

Jak dla mnie to nie jest dyskusja tylko atak oraz ocenianie czyjegoś światopoglądu i nie chce mi się w niej brać udziału.


Tym gorzej dla Ciebie. Na skutek swojej "poprawności politycznej" odrzucasz towarzystwo i słowa aczarji, czego Ci bardzo współczuję. Osobiście nie mam żadnego problemu z akceptacją słów aczarji, kiedy nazywa złodzieja złodziejem. Poza tym, kiedy guru czy śastra krytykują pewną mentalność czy pogląd, to jest to szansa dla nas, aby dostrzec własne draństwo i próbować stopniowo poprawić się. Można oczywiście się na nich obrazić i zbanować aczarjów i śastry z "bhaktowskiego" forum, aby już więcej o tym nie słyszeć. To co, głosujemy?

_________________
Prasadam blog mojej żony Vairagya-laksmi dd: http://www.purevege.com/
Foto galeria mojej żony: http://www.flickr.com/photos/48823311@N03/
Mój blog: http://purnaprajna.blogspot.com/
Moja muzyka: http://www.acidplanet.com/artist.asp?so ... 069&T=6461


Góra
Offline Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Inny punkt widzenia - Buddyzm
PostNapisane: 14 kwi 2009, o 14:02 
Admin
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 wrz 2006, o 13:25
Posty: 153
Lokalizacja: Jawor
Cytuj:
O to przepraszam! Błędnie myślałem, że jestem na forum wielbicieli Kryszny. Jeżeli administrator portalu bhaktowskiego kwestionuje doskonałość guru-sadhu-sastra, to mamy poważny wewnętrzny problem.



Przepraszam ale tylko wyraziłem swoje zdanie, oczywiście mogłem zarejestrować sobie inne konto i udawać Grzesia czy tam Czesia. Jestem sympatykiem Kryszny i czuje potrzebę pomocy znajomym w rozwijaniu harinam.pl od strony technicznej. Ja akceptuje twoje poglądy, nie daje Ci bana tylko dlatego, że masz inne zdanie, ale proszę abyś uszanował też i moje. Twoja wypowiedź:

Cytuj:
Tu nie chodzi wcale o próby odbierania komuś prawa do posiadania własnego zdania czy wolności wyboru. To nie jest nawet możliwe. Niezależnie od tego co Ty, A2, czy co ja tu mówimy i tak zrobimy to, co sami uznamy za słuszne. Dyskutujemy tu jedynie filozoficzne następstwa czyjegoś światopoglądu i wynikającej z niego mentalności...


Może i jestem "poprawny politycznie" ale jak ktoś o czymś pisze to nie wierze w to ślepo tylko słucham serca, przez co nie muszę się ze wszystkim zgadzać.


Za czym chcesz głosować? Może lepiej mnie zbanujemy?

_________________
http://webmind.pl


Góra
Offline Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Inny punkt widzenia - Buddyzm
PostNapisane: 14 kwi 2009, o 14:34 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 sty 2009, o 14:14
Posty: 153
Lokalizacja: Birmingham
Cytuj:
Dyskutujemy tu jedynie filozoficzne następstwa czyjegoś światopoglądu i wynikającej z niego mentalności...

Mow za siebie Purnaprajnia. To nie dyskusja a jedynie Twoje wizje i wyobrazenia na temat czyis swiatopogladow i mentalnosci. Nawet nie czytasz postow, z gory zakladajac ze ktos jest w bledzie, atakujac i obrazajac (przyznam ze robisz to bardzo sprytnie bo robisz to zza plecow swoich autorytetow, cytujac ich, samemu udajac niewiniatko) Obrazasz i negujesz nawet tych ktorzy przyznaja Ci racje. To jakies chore. Zastanow sie Ty nad swoimi intencjami. O co Ci chodzi. Wywazasz otwarte dzrzwi?
Cytuj:
Jak dla mnie to nie jest dyskusja tylko atak oraz ocenianie czyjegoś światopoglądu i nie chce mi się w niej brać udziału.

Baku. Potwierdzam Twoje spostrzezenie, ale mysle ze nie warto rezygnowac z udzialu w tej osobliwej konfrontacji. Jest mimo wszystko ciekawa pokazujac ta strone ludzkiej natury ktora niektorzy usilnie staraja sie ukrywac. poza tym Purnaprajnia na szczescie (!) nie jest jedynym "autorytetem" ktory ma tu cos do powiedzenia.

_________________
http://www.rafael108.webs.com


Góra
Offline Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Inny punkt widzenia - Buddyzm
PostNapisane: 14 kwi 2009, o 15:18 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 lis 2006, o 18:21
Posty: 1863
Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
Widzę bracie, że nadal nie masz nic do powiedzenia pod względem merytorycznym. To niezwykłe, że taki bigot i fanatyk jak ja chce mówić wyłącznie o filozofii, a taki zrównoważony filozof jak Ty, bierze wszystko do siebie i rozpisuje się w kwestiach zupełnie niezwiązanych z tematem oraz z filozofią i obraża się na mnie za słowa aczarjów. Acintya panie, acintya... :)

_________________
Prasadam blog mojej żony Vairagya-laksmi dd: http://www.purevege.com/
Foto galeria mojej żony: http://www.flickr.com/photos/48823311@N03/
Mój blog: http://purnaprajna.blogspot.com/
Moja muzyka: http://www.acidplanet.com/artist.asp?so ... 069&T=6461


Góra
Offline Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Inny punkt widzenia - Buddyzm
PostNapisane: 14 kwi 2009, o 15:32 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 sty 2009, o 14:14
Posty: 153
Lokalizacja: Birmingham
Cytuj:
a taki zrównoważony filozof jak Ty, rozpisuje się w kwestiach zupełnie niezwiązanych z tematem i filozofią

gdzie sa te "kwestie zupelnie niezwiazane z tematem i filozofia", zacytuj mnie prosze bo nie kumam i widze ze zeczywiscie nie czytasz tego co pisze albo masz tak krotka pamiec.

_________________
http://www.rafael108.webs.com


Góra
Offline Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Inny punkt widzenia - Buddyzm
PostNapisane: 14 kwi 2009, o 17:09 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 lis 2006, o 18:21
Posty: 1863
Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
Myślę, że czas zakończyć naszą obecną wymianę jako że nastrój nie sprzyja zrozumieniu. No to pa! Do następnego postu na temat chwał Buddyzmu! ;)

PS. Wcale nie uważam, abyś był "draniem, oszustem i trucicielem". Oczywiście masz pełne prawo, aby się ze mną nie zgodzić. :)

_________________
Prasadam blog mojej żony Vairagya-laksmi dd: http://www.purevege.com/
Foto galeria mojej żony: http://www.flickr.com/photos/48823311@N03/
Mój blog: http://purnaprajna.blogspot.com/
Moja muzyka: http://www.acidplanet.com/artist.asp?so ... 069&T=6461


Góra
Offline Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Inny punkt widzenia - Buddyzm
PostNapisane: 15 kwi 2009, o 14:22 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 sty 2009, o 14:14
Posty: 153
Lokalizacja: Birmingham
Jakos mi ostanio chodzi po glowie po przeczytaniu naszej wymiany zdan, fragment wiersza Majakowskiego: "Kto nie spiewa razem z nami, ten jest przeciw nam...". Jesli takie odczucia maja rowniez postronni obserwatorzy, a smiem twierdzic ze raczej maja, to pozostaje mi tylko zyczyc (ze smutkiem) powodzenia w nauczaniu :?

_________________
http://www.rafael108.webs.com


Góra
Offline Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Inny punkt widzenia - Buddyzm
PostNapisane: 15 kwi 2009, o 19:38 

Dołączył(a): 25 lis 2006, o 21:25
Posty: 154
Lokalizacja: ziemica Dziadoszan
Czytając Śrila Prabhupadę zauważyłem kiedyś, że stopniuje przychylność i tolerancję dla różnych systemów filozoficznych i religijnych spoza bhakti. Jeśli porównamy Bhagawadgitę, Bhagawad Puranę i Ćajtanja Ćaritamrytę to dostrzeżemy jak, w wymienionej kolejności, zmniejsza się "tolerancja" do innych systemów jak buddyzm, sześć darśanów itd.. Myślę, że jest to uzależnione od, powiedzmy, nastroju danych ksiąg. Bhagawadgita bardziej ogólnie traktuje bhakti niż Ćaritamryta. Krótko mówiąc, im bliżej bhakti, czystej, nieskażonej tendencją do spekulacji umysłowej i filozoficznej, mistycyzmem i działaniem dla zysku materialnego, tym bardziej inne systemy, które nie krzewią czystej bhakti jawią się i myślę, są oszukańcze, fałszywe, nieprawdziwe, w ignorancji itd, a ci którzy je propagują, choć skądinąd mogą przejawiać cechy dobroci, niemniej będą traktowani ze spokojem jako fałszywcy, oszuści itd

Ktoś, kto kocha Krysznę i świata poza nim nie widzi patrzy z niesmakiem na pragnienia budowania systemu filozoficznego i karierę myśliciela, sławę, nastroje mistyczne, małostkowość i rozdrabnianie się na jakieś cele krótkotrwałe i przyjemnostki. Takie słowa przychodzą mu na myśl. Dotyczy to również tych, którzy choć może nie kochają jeszcze Kryszny jak by chcieli, ale czują wartość tego i zaczynają od nauki służenia. Również dla nich inne stopnie duchowej realizacji prócz bhakti tracą na znaczeniu.

Kiedyś raziło mnie, że Prabhupada nazywa tak często np. naukowców, czy impersonalistów draniami. Jednak gdy oglądnąłem filmy z rozmowami w których pada to słowo, a przed nim siedzą naukowcy lub jacyś duchowni,a on to mówi spokojnie i uzasadnia uśmiechając się, pomyślałem, że musi w tym kryć się jakiś głębszy sens niż tylko chęć urażenia kogoś i podkreślenia ważności swojej religii. Trzeba siebie zapytać głęboko dlaczego filozofia bhakti jest mało poprawna. Dlaczego nie stara się przypochlebić i udawać "kościoła powszechnego" jak czyni to impersonalizm, który pozornie przyzwala na mnogość religii po to tylko, aby je zmieść za jednym zamachem w Jedni, niepojętej, niewyrażalnej, przypominającej pustkę choć pustką nie jest, niedualistycznej itd ?

Obecnie używam też częściej pojęcia demon :), co niegdyś mnie też raziło u bhaktów i w książkach Prabhupady. Ale gdy rozglądam się wokół i patrzę co się dzieje, na te jałowe pogaduchy i napięcia umysłu, mówienie o dobru i pięknie jednocześnie mordując, oszukując, udając oryginalnego, przewracając się w nazwach itd to ciśnie się na usta słowo: asurowie, mentalność asurów, a może oni sami ? Asura znaczy demon. Demoniczna cywilizacja.

_________________
wierzę w las, wierzę w łąkę i noc w czasie której rośnie zboże (Thoreau)


Góra
Offline Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Inny punkt widzenia - Buddyzm
PostNapisane: 15 kwi 2009, o 22:35 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 sty 2009, o 14:14
Posty: 153
Lokalizacja: Birmingham
Skad ty sie Albercik "nagle" wziales? kogos mi bardzo (w stylu) przypominasz... :wink:

_________________
http://www.rafael108.webs.com


Góra
Offline Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 337 ]  Moderatorzy: Trisama, Morderatorzy Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 13, 14, 15, 16, 17, 18, 19 ... 23  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Theme created StylerBB.net
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL