Czytając Śrila Prabhupadę zauważyłem kiedyś, że stopniuje przychylność i tolerancję dla różnych systemów filozoficznych i religijnych spoza bhakti. Jeśli porównamy Bhagawadgitę, Bhagawad Puranę i Ćajtanja Ćaritamrytę to dostrzeżemy jak, w wymienionej kolejności, zmniejsza się "tolerancja" do innych systemów jak buddyzm, sześć darśanów itd.. Myślę, że jest to uzależnione od, powiedzmy, nastroju danych ksiąg. Bhagawadgita bardziej ogólnie traktuje bhakti niż Ćaritamryta. Krótko mówiąc, im bliżej bhakti, czystej, nieskażonej tendencją do spekulacji umysłowej i filozoficznej, mistycyzmem i działaniem dla zysku materialnego, tym bardziej inne systemy, które nie krzewią czystej bhakti jawią się i myślę, są oszukańcze, fałszywe, nieprawdziwe, w ignorancji itd, a ci którzy je propagują, choć skądinąd mogą przejawiać cechy dobroci, niemniej będą traktowani ze spokojem jako fałszywcy, oszuści itd
Ktoś, kto kocha Krysznę i świata poza nim nie widzi patrzy z niesmakiem na pragnienia budowania systemu filozoficznego i karierę myśliciela, sławę, nastroje mistyczne, małostkowość i rozdrabnianie się na jakieś cele krótkotrwałe i przyjemnostki. Takie słowa przychodzą mu na myśl. Dotyczy to również tych, którzy choć może nie kochają jeszcze Kryszny jak by chcieli, ale czują wartość tego i zaczynają od nauki służenia. Również dla nich inne stopnie duchowej realizacji prócz bhakti tracą na znaczeniu.
Kiedyś raziło mnie, że Prabhupada nazywa tak często np. naukowców, czy impersonalistów draniami. Jednak gdy oglądnąłem filmy z rozmowami w których pada to słowo, a przed nim siedzą naukowcy lub jacyś duchowni,a on to mówi spokojnie i uzasadnia uśmiechając się, pomyślałem, że musi w tym kryć się jakiś głębszy sens niż tylko chęć urażenia kogoś i podkreślenia ważności swojej religii. Trzeba siebie zapytać głęboko dlaczego filozofia bhakti jest mało poprawna. Dlaczego nie stara się przypochlebić i udawać "kościoła powszechnego" jak czyni to impersonalizm, który pozornie przyzwala na mnogość religii po to tylko, aby je zmieść za jednym zamachem w Jedni, niepojętej, niewyrażalnej, przypominającej pustkę choć pustką nie jest, niedualistycznej itd ?
Obecnie używam też częściej pojęcia demon

, co niegdyś mnie też raziło u bhaktów i w książkach Prabhupady. Ale gdy rozglądam się wokół i patrzę co się dzieje, na te jałowe pogaduchy i napięcia umysłu, mówienie o dobru i pięknie jednocześnie mordując, oszukując, udając oryginalnego, przewracając się w nazwach itd to ciśnie się na usta słowo: asurowie, mentalność asurów, a może oni sami ? Asura znaczy demon. Demoniczna cywilizacja.