booker napisał(a):
Co do mnie, poczynam od rozpoznawania iluzoryczności produkowanych przez mój umysł (który podobnie jak Wy nie postrzegam jako coś rzeczywistego), zarówno na jawie jak i podczas śnienia.
Akurat osiąganie przytomności podczas śnienia spostrzegłem za istotne, z tego względu iż nieświadomie lub niewiele co świadomie przeżywam czas snu.Powoli osiągam wyniki, w postaci coraz dłużej utrzymującej się przytomności iż śnię. Badanie tego wymiaru ujawnia iż umysł śni swoją manifestację pod postacią mojej osoby (podczas snu) a sposoby, w jakich to prezentuje doprawdy mają się nie mieć ograniczeń. Jednak skrupulatna uważność i cierpliwe starania pokazują iż jest on w stanie postrzegać się tak, jak my co rano postrzegamy się w lustrze myjąc zęby czy goląc brodę.
Jeżeli zgadzasz się co do faktu, że na jawie jesteś w iluzji, to dążenie do "bycia przytomnym" podczas iluzorycznego snu, nie jest drogą do wyjścia z iluzji. Po pierwsze stwierdzenie, że jest się przebudzonym w stanie snu, jest sprzecznością samą w sobie tak jak mówienie, że kiedy siedzę to stoję. Albo jesteś przebudzony, albo śpisz. Jedno z dwojga. Po drugie, jeżeli stan bycia na jawie jest iluzją, to sen jest iluzją w iluzji, i próby "utrzymywania świadomości" podczas snu (cokolwiek by to nie oznaczało), sprowadzi Cię co najwyżej z powrotem do pierwotej iluzji, ale nigdy do czystego, wyzwolonego stanu świadomości. Po trzecie, jeżeli nie wiemy kim jesteśmy w stanie braku iluzji, co jest przyczyną iluzji oraz kto czy co za nią stoi, to nasze szanse na wyzwolenie się z tej iluzji, zmiejszają się praktycznie do zera.
Dlatego filozofia Waiszanawizmu dokładnie analizuje i wyjaśnia problem iluzorycznego "snu" naszej egzystencji. Zgodnie z Gaudiya Vedantą istnieją trzy stany świadomości, powiązane z trzema siłami natury, i są to:
-
jagrata - stan rozbudzenia, powiązany z guną dobroci
-
svapna - sen, powiązany z guną pasji
-
susupti - głęboki sen (nieświadomość), powiązany z siłą ignorancji
Te trzy fazy są zaledwie przejawami
uwarunkowanej egzystencji, będącej pod wpływem energii iluzorycznej Kryszny (
ŚB 6.16.53-54). Doświadczenia doznawane w tych trzech stanach są więc tworami
mayi Kryszny, i nie są niezależnie stworzone przez umysł żywej istoty (
jiva). Zgodnie z wersją wedyjską, stan przebudzenia
jagrata jest także uważany za pewien rodzaj snu na jawie (
ŚB 4.29.79b).
Iluzoryczny "sen" naszego życia jest spowodowany zapomnieniem naszej duchowej tożsamości, jako wiecznego sługi, źródła i kontrolera tej iluzji, Kryszny. Najprostszą metodą na przebudzenie się z tego snu, jest intonowanie maha-mantry Hare Kryszna. Jest to naturalny proces, ponieważ przebywająca w ciele
jiva różni się od tych 3-ch stanów świadomości, i dlatego jest zaledwie ich świadkiem (ŚB 11.13.27).
W ten sposób, poprzez regularną praktykę służby oddania dla Kryszny, uwarunkowana tymi trzema fazami, i zamieszkująca materialne ciało
jiva, w coraz to większym stopniu oczyszcza swoją świadomość z iluzji, niczym włożony w ogień żelazny pręt, stopniowo nabiera cech ognia. W ten stopniowy i naturalny sposób, przekroczone zostają więc, trzy stany uwarunkowanej świadomości i usytuowana w świadomości Kryszny dusza, osiąga czwarty, tym razem już transcendentalny stan (
turiya), będący poza przebudzeniem, snem i głębokim snem (ŚB 11.13.28 ).
Tak więc na planie duchowym, stan
svapna (snu) i
jagrata (przebudzenia) są praktycznie identyczne w swej naturze. Na przykład w stanie zwanym
jagarayamana-svapna, we śnie można realnie zobaczyć i spotkać się np. z Kryszną, lub w stanie
svapnayamana-jagara, śniąc na jawie, można doznać tego samego.
Piątym stanem jest
prema czyli stan ekstatycznej miłości do Kryszny. I do takiego właśnie stanu doskonałości, dążą wielbiciele Kryszny.