Teraz jest 29 lip 2026, o 08:54


Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 222 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9 ... 15  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Cos na temat Narayana Maharaja
PostNapisane: 28 sty 2009, o 13:21 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 12 lip 2007, o 12:06
Posty: 264
Mozna by sprobowac spojrzec na sytuacje z innej jeszcze strony. Glowna obawa jesli chodzi o uczniow NM (i z reguly o bhaktow spoza Iskconu) jest taka, ze chca "krasc" bhaktow z Iskconu i maca im w glowach, dlatego trzeba ich odseparowac od bhaktow Iskconowych. W zwiazku z tym mozna by zastanowic sie nad paroma kwestiami.

1. Poza Iskconem, wszystkie grupy Vaisnava, ktore znam nie maja tego rodzaju paranoji. Bhaktowie spotykaja sie bez problemu i bylem na programach gdzie zgodnie i przyjaznie przebywali ze soba uczniowie Narayana Maharaja, Paramadvaiti Maharaja, Tripurari Maharaja, Atulanandy Prabhu. Nie zauwazylem zadnego strachu, ze ktos bedzie kradl uczniow od kogos. Dlaczego? Poniewaz bhaktowie czuja sie bezpiecznie i pewnie w swoich wyborach.

2. Jesli nawet jakis uczen poczuje inspiracje do innego guru, z reguly bez problemu dostanie pozwolenie na przyjecie od niego siksa. Znam takie przypadki, kiedy np. uczen Tripurari Maharaja poprosil go, zeby pozwolil mu przyjac siksa od innego guru i bez problemu dostal pozwolenie. Po pierwsze jest to zgodne z sastrami, a po drugie wydaje sie naturalna konsekwencja faktu, ze dla guru, dobro ucznia (i jego wolna wola) jest bardzo wazne. Wiem, ze nieoficjalnie niektorzy guru z Iskconu rowniez na to pozwalaja, ale robia to dyskretnie, w tajemnicy, zeby nie miec problemow z glownym nurtem Iskconu.

3. Bhaktowie z Iskconu mowia, ze przez swoj seperatyzm chronia ruch Prabhupada, zarowno jego tozsamosc, jak i materialne dobra. Czy naprawde zagrozenie jest tak wielkie? U nas, w Polsce rozdmuchuje sie zagrozenia wynikajace z nauczania Narayana Maharaja, ale prawie nie slyszy sie, ze np. w Indiach ritvicy coraz bardziej opanowuja Iskcon, jedna z najwiekszych swiatyn (Bengalore) jest calkowicie w rekach ritvikow, wiele innych miejsc jest na granicy przejecia przez nich, Iskcon traci miliony dolarow i ludzi. W Stanach tez robi sie coraz gorzej. Ritvicy sa apasampradaya, gdy tymczasem NM, Tripurari Maharaja i inni nauczaja czystej siddhanty. Pomimo tego slyszalem na wykladach, ze problem z ritvikami jest tylko taki, ze nie chca podporzadkowac sie GBC, a poza tym sa dobrymi bhaktami, poniewaz sluza Prabhupadzie. Natomiast Tripurari Maharaja jest zdrajca, Narayana Maharaja demonem, itd. Taki Jarek tutaj cos tam dostanie po glowie czasami, ale toleruje sie go, bo glosno krzyczy Jay Prabhupada, i ogniscie krytykuje Narayana Maharaja.

4. Czy seperatyzm jest dojrzala i wlasciwa polityka? Popatrzmy na owoce, juz wczesniej o tym pisalem. Kazdy bhakta gucio czuje, ze ma prawo krytykowac zaawansowanych, starszych Vaisnavow i tak naprawde ma to prawo- pozwala sie na to i gucio dostaje przyklad ze strony nawet sannyasinow. Starsi bhaktowie Iskconu z reguly nie wtracaja sie, kiedy widza krytyke bhaktow z innych math. Zarowno tutaj jak i na waisznawa.pl czekalem kiedy jacys starsi bhaktowie zbesztaja osoby, ktore bez szacunku odnosza sie do guru spoza Iskconu, nie uzywajac np tytulu Maharaja (w delikatniejszych przypadkach, jak np w powyzszym poscie Alberta.), albo walac bezposrednio inwektywami. Jedyne co czasami slysze, to powtarzany slogan o "szacunku na odleglosc", ale nie ma on zadnego zastosowania w zyciu.

5. Jeszcze w zwiazku z tym punktem- czy seperatyzm jest wlasciwa polityka? Po pierwsze- dlaczego bhaktowie odchodza? Czy z Iskconu odchodza osoby, ktore byly w nim szczesliwe, az tu nagle pojawil sie zly Guru z Indii i ich ukradl? Wszystkie osoby, ktore znam i ktore odeszly z Iskconu czuly sie tam zle- czy to z powodow spolecznych, czy filozoficznych, albo ogolnej atmosfery, ktora im nie pasowala. Czesto, zanim nie pojawil sie guru, ktory na nowo ich zainspirowal, osoby takie nie braly juz zadnego czynnego udzialu w Iskconie i coraz bardziej sie odsuwaly od bhaktow i bhakti yogi.
Oczywiscie sa osoby, ktore sa w pelni szczesliwe w Iskconie, usatysfakcjonowane tym co im daje, swoja relacja z Guru itd. No ale dla takich osob nie bedzie zagrozenia, nawet gdyby sluchaly codziennie wykladow NM. Raczej wiekszym zagrozeniem jest zachecanie ich do Vaisnava aparadhy, (co pod pretekstem ochrony ruchu Prabhupada, stalo sie czyms normalnym), poniewaz obraza wobec Vaisnavy moze zniszczyc czyjas sluzbe oddania calkowicie i szybko.
Moim zdaniem, kiedy w tak ciezkim momencie twojego zycia pojawia sie guru, ktory cie inspiruje (niewazne skad by on nie byl) to mozesz uznac jego pojawienie sie za kolo ratunkowe, zrzucone bezposrednio przez Kryszne. Wiara (sraddha) jest czyms duchowym i stoi ponad instytucjonalnymi podzialami. Jesli w kims budzi sie wiara w jakas osobe, jako jego guru, powinnismy to szanowac, a nie atakowac, czy "odcinac uschnieta galaz".

6. Czasami zastanawiam sie co bhaktowie maja na mysli, mowiac o tym, ze ktos "kradnie bhaktow". Przyznam sie, ze oprocz na pewno chwytliwego sloganu propagandowego nie widze w tym zadnej konkretnej i prawdziwej tresci. Bhaktowie to nie jest stado baranow, ktore mozna ukrasc. Jak to sie stalo, ze zostalismy bhaktami, czesto zostawiajac za soba swoje rodziny, przyjaciol, szkole, itd? Z powodu wiary, wbrew temu co wszyscy probowali nam powiedziec i ostrzec nas przed "krysznowcami". Czy po przylaczeniu sie do bhaktow, nasza wiara przestala nas prowadzic, i teraz nie mozemy juz jej ufac? Dlatego nie wierze w zadne "porywanie" bhaktow. Jesli w kims obudzi sie wiara w guru spoza Iskconu, to jest to sprawa wazniejsza niz instytucjonalne wzgledy.

7. Jak wiec Iskcon moze odpowiadac na przypadki bhaktow odchodzacych do innych grup? Zastraszanie, izolacja, ktore stosuje sie teraz, nie dzialaja. Byc moze na krotka mete beda mialy jakis efekt (co widac po wypowiedziach niektorych osob w tej dyskusji), ale dlugoterminowo to nie zadziala, bo jak mowilem wczesniej bhaktowie to nie jest stado baranow i wiekszosc z nas, ma doswiadczenie w samodzielnym mysleniu, bez ktorego ciezko by nam bylo odrzucic glowny nurt spoleczny i zostac czlonkiem "dziwacznej" grupy religijnej.
Ja bym stawial na otwartosc. Na poczatek Iskcon moglby zostac czlonkiem WVA (World Vaisnava Association), bo moim zdaniem to obciach, ze nie jest w stanie podpisac sie pod idealami, promowanymi przez WVA, czyli jednosci i przyjazni pomiedzy wszystkimi grupami Vaisnava. Po drugie zaadresowalbym kwestie, ktore powoduje, ze bhaktowie odchodza do innych grup i sprobowal zmienic i polepszyc rzeczy, ktore odpychaja ludzi. Polegalbym tez bardziej na Krysznie. Jesli ktos chce odejsc, niech odejdzie. Jesli Iskcon stanie sie dojrzalszy, takich osob bedzie coraz mniej. Jesli jednak polityka zewnetrzna bedzie sie ciagle opierala na technikach rodem z najczarniejszych lat komunizmu, to wkrotce wiekszosc myslacych, otwartych i inteligentnych osob odejdzie.


Ostatnio edytowano 28 sty 2009, o 21:23 przez Kalpataru, łącznie edytowano 1 raz

Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Cos na temat Narayana Maharaja
PostNapisane: 28 sty 2009, o 13:51 

Dołączył(a): 24 sty 2009, o 19:50
Posty: 21
Bardzo, bardzo mądry post! Dziękuję


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Cos na temat Narayana Maharaja
PostNapisane: 28 sty 2009, o 14:27 

Dołączył(a): 24 cze 2008, o 16:34
Posty: 212
Madhavendra napisał(a):
7. Jak wiec Iskcon moze odpowiadac na przypadki bhaktow odchodzacych do innych grup? Zastraszanie, izolacja, ktore stosuje sie teraz, nie dzialaja. Byc moze na krotka mete beda mialy jakis efekt (co widac po wypowiedziach niektorych osob w tej dyskusji), ale dlugoterminowo to nie zadziala, bo jak mowilem wczesniej bhaktowie to nie jest stado baranow i wiekszosc z nas, ma doswiadczenie w samodzielnym mysleniu, bez ktorego ciezko by nam bylo odrzucic glowny nurt spoleczny i zostac czlonkiem "dziwacznej" grupy religijnej.
Ja bym stawial na otwartosc. Na poczatek Iskcon moglby zostac czlonkiem WVA (World Vaisnava Association), bo moim zdaniem to obciach, ze nie jest w stanie podpisac sie pod idealami, promowanymi przez WVA, czyli jednosci i przyjazni pomiedzy wszystkimi grupami Vaisnava. Po drugie zaadresowalbym kwestie, ktore powoduje, ze bhaktowie odchodza do innych grup i sprobowal zmienic i polepszyc rzeczy, ktore odpychaja ludzi. Polegalbym tez bardziej na Krysznie. Jesli ktos chce odejsc, niech odejdzie. Jesli Iskcon stanie sie dojrzalszy, takich osob bedzie coraz mniej. Jesli jednak polityka zewnetrzna bedzie sie ciagle opierala na technikach rodem z najczarniejszych lat komunizmu, to wkrotce wiekszosc myslacych, otwartych i inteligentnych osob odejdzie.

Twoim zdaniem Madhavendra to "obciach",że ISKCON nie przystąpił do WVA, a moim zdaniem, a nie jestem bezmyślnym baranem(preferuję raczej osły w tej materii)to jeden z niewielu już niestety dowodów, ale jednak na to, że nawet po odejściu od wielu nauk Złożyciela Acaryi, to co pozostało z oryginalnego ISKCON w jego obecnej fazie jest wciąż sto i tysiąc razy mocniejsze jak całe WVA razem wzięte! To jest fakt, a widać to po efektach nauczania, jakiekolwiek by ono nie było. Taka jest moc Srila Prabhupada i Jego Łaska, ale jasne, że tak nie będzie w nieskończoność, ale to już inna kwestia. Twoje analizy są motywowane i mają materialne konotacje warsztatowe. Śastra jest jasna w tej kwestii, zazdrosny Vaishnava jest upadły z powodu zawiści i należy opuścić jego towarzystwo, ale ta instrukcja dotyczy rzecz jasna tylko tych, którzy chcą z powrotem do Kryszny. Będzie to nie do przyjęcia dla tych,którzy mają inne i pokrętne plany związane wciąż z tym Światem.
Kto z poprzednich Acaryów (NM uważa sie za następcę J.B.M Srila Prabhupada) reinicjował uczniów swojego poprzednika w sampradayi ? Który z Acaryów, tych uznanych za takich przez Srila Prabhupada( patrz sukcesja uczniów w BG.) masowo i w nieskrępowany sposób publikował lub udostępniał literaturę Vaishnava z zakresu Madhurya Rasy, itp. najwznioślejszych, a przede wszystkim zupełnie niedostępnych dla nas tematów w tak nierestrykcyjny sposób, wbrew wszelkim instrukcjom i osobistym przykładom z życia wielkich BHAKTÓW?
To proste pytania, wyobraź sobie, że to nie ja je stawiam, może unikniemy wtedy personalnego na mnie ataku, zamiast istoty problemu.
ts bh.jarek


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Cos na temat Narayana Maharaja
PostNapisane: 28 sty 2009, o 16:23 
Sponsorzy
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 paź 2006, o 16:02
Posty: 1323
Lokalizacja: walbrzych,wroclaw i okolice
witaj madhavendro!
Tak wiec nie wytrzymałes :D :?:
Kochani o co spory kłótnie głupie wnet i tak skonczymy w zupie :lol: a to feler wedchnoł seler...... :D
Dajmy juz spokoj z licytacjami kto ma,a kto niema racji.
To niema sensu.
Jak mawia nasz wielki Moderator Czas pokaze i tyle.
Ostatecznie kazdy z nas ma do zdania swoj egzamin w momencie smierci.
Co Kto sobie mysli ,jego story.
POzdrawiam! peace!!!! :wink:

_________________
W tym wieku kłótni i hipokryzjiNiema innej drogi niema innej drogi niema innej drogi ,jak Intonowanie swietych imion Pana.Hare Kryszna i Rama:-)


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Cos na temat Narayana Maharaja
PostNapisane: 28 sty 2009, o 16:52 

Dołączył(a): 28 mar 2007, o 22:53
Posty: 7
Lokalizacja: Chicago
Gauranga Avatara napisal:
[ N.Maharaj przyszedł,na gotowca,tzn na grunt gdzie Prabhupada zrobil wiekszą czesc czarnrj roboty,a kiedy organizacja ma klopoty ,bo aczarya odszedł,a ludzie nie mają zaufania do członkow G B C ,nastepny Aczarya jest jak najbardziej poządany.]


Heya Gauranga i inni Prabhus!

Co prawda Madhavendra w ostatnim poscie wyjasnil bardzo duzo, ale ja rowniez chcialbym dolozyc cos od siebie, tymbardziej ze od kilku lat mam bardzo bliski kontakt z uczniami Narayana Maharaja. Chce tu wyraznie zaznaczyc, ze jestem uczniem Indradyumny Maharaja i basta :D . Osobiscie uwazam, ze Narayana Maharaj robi tak samo "czarna robote" jak i Srila Prabhupada. Dlaczego tak mysle? Otoz Narayana Maharaj inspiruje do zycia duchowego osoby, ktore z roznych wzgledow odeszly ze swoich obozow i czesto w takich przypadkach zaliczyly upadek z zycia duchowego. Nauczanie osoby, ktora nie miala nigdy nic wspolnego ze Swiadomoscia Kryszny jest latwiejsze niz nauczanie osoby, ktora praktykowala przez iles lub nascie lat bhakti yoge a nastepnie na skutek roznych sytuacji odeszla od zycia duchowego. Jest to proces o wiele trudniejszy i trzeba miec naprawde sile duchowa oraz autorytet, aby przekonac taka osobe do powrotu do zycia duchowego. Zdecydowana wiekszosc osob, ktora odeszla z ISKCONu z roznych wzgledow nie jest w stanie ponownie przylaczyc sie do tego obozu, wiec co jest lepsze? Lepiej zeby dalej staczali sie, czy lepiej aby powrocili do praktykowania zycia duchowego? Wiec w tym przypadku Narayana Maharaja robi ogromna sluzbe i wydaje mi sie, ze nie powinno to podlegac zadnej kwestii. Nie ma w tym przypadku mowy o tym, ze Narayan Maharaj kradnie wielbicieli innym guru :shock: .
Problem lezy w tym, ze wielu bhaktow nie rozumie nastroju nauczania Narayana Maharaja. We wprowadzeniu do Bhagavat Gity Srila Prabhupada pisze, ze wielbiciel posiada zwiazek z Panem na jeden z pieciu roznych sposobow. Moze byc wielbicielem Pana w stanie pasywnym, aktywnym, jako jego przyjaciel, rodzic lub jako ukochany wspolmalzonek. Sridhar Maharaj np. nauczal w nastroju chlopcow pasterzy, co kontynuuje nadal Tripurari Swami. Narayana Maharaja naucza w nastroju Radharani i pasterek gopi, wiec dla niektorych wydaje sie, ze jest to sahajiyostwo, nic bardziej blednego. Chcialbym, aby ci ktorzy tak mysla i pisza zanim wydadza swoja opinie, okreslili swoj zwiazek z Kryszna. Na przyklad jezeli ja mam zwiazek z Kryszna jako sluga, to czy mam prawo kwestionowac zwiazek bhakty z Kryszna jako ukochany wspolmalzonek? To calkowicie przeczy naszej filozofii :oops: .

Pozdrawiam serdecznie,
Maha Bala

_________________
http://www.srivanidancer.com


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Cos na temat Narayana Maharaja
PostNapisane: 28 sty 2009, o 17:00 

Dołączył(a): 22 kwi 2007, o 08:40
Posty: 145
Lokalizacja: Warszawa
Gauranga Avatar das napisał(a):
witaj madhavendro!
Tak wiec nie wytrzymałes :D :?:
Kochani o co spory kłótnie głupie wnet i tak skonczymy w zupie :lol: a to feler wedchnoł seler...... :D
Dajmy juz spokoj z licytacjami kto ma,a kto niema racji.
To niema sensu.
Jak mawia nasz wielki Moderator Czas pokaze i tyle.
Ostatecznie kazdy z nas ma do zdania swoj egzamin w momencie smierci.
Co Kto sobie mysli ,jego story.
POzdrawiam! peace!!!! :wink:


A ja myślę drogi Gaurango, iż rozmowy na te tematy, jednak prowadzone we właściwym nastroju (bez zbędnej pasji i ignorancji, a więc i epitetów) są potrzebne dla nas wszystkich.

bhaktajarek napisał(a):
Kto z poprzednich Acaryów (NM uważa sie za następcę J.B.M Srila Prabhupada) reinicjował uczniów swojego poprzednika w sampradayi ?


Na ten temat jest dużo w zacytownaym przeze mnie liście Śrila Bhaktivedanty Narayana Maharaja. Nasza sukcesja uczniów jest przede wszystkim sukcesją mistrzów instruujących, a nie inicjujących, a druga sprawa jest taka, iż wiele, wiele, wiele osób przyjęło inicjację (w Iskconie) będąc całkowicie niedojrzałymi osobami, jeśli chodzi o ich duchowy rozwój, a poza tym nie znali oni i nie znają nadal ze zrozumieniem - łącznie ze mną - wiedzy z siastr.

bhaktajarek napisał(a):
Który z Acaryów, tych uznanych za takich przez Srila Prabhupada( patrz sukcesja uczniów w BG.) masowo i w nieskrępowany sposób publikował lub udostępniał literaturę Vaishnava z zakresu Madhurya Rasy, itp. najwznioślejszych, a przede wszystkim zupełnie niedostępnych dla nas tematów w tak nierestrykcyjny sposób, wbrew wszelkim instrukcjom i osobistym przykładom z życia wielkich BHAKTÓW?
To proste pytania, wyobraź sobie, że to nie ja je stawiam, może unikniemy wtedy personalnego na mnie ataku, zamiast istoty problemu.
ts bh.jarek


Tutaj do udzielenia odpowiedzi na bazie oczywiście siastr, które winny być naszymi oczami, zapraszam innych wajsznawów, także tych z innych sang (niż ISKCON).

No i kochany Maha Bala Prabhu wniósł juz swój nieoceniony wkład w tę rozmowę. Dzięki Prabhu !!!


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Cos na temat Narayana Maharaja
PostNapisane: 28 sty 2009, o 17:12 

Dołączył(a): 14 lis 2006, o 18:54
Posty: 508
Srivani Dasi napisał(a):
Gauranga Avatara napisal:
Sridhar Maharaj np. nauczal w nastroju chlopcow pasterzy


Pierwsze słyszę ... a skąd takie informacje ,że Sridhar Maharaja nauczał w nastroju chłopcy pasterzy [i,ze Tripurari Swami to kontynuuje] ? Sridhar Maharaj-nauczając-prezentuje taki pokorny nastrój sługi , sługi , sługi Kryszny .A jakie są jego relacje z Kryszną ...Jakies cytaty z wypowiedzi Sridhrara Maharaja ?

Cytuj:
Chcialbym, aby ci ktorzy tak mysla i pisza zanim wydadza swoja opinie, okreslili swoj zwiazek z Kryszna. .


Coś mi się wydaje ,ze określenie swojego związku z Kryszną [swojej svarupy] to bardzo zaawansowany, głęboki etap SK . Serce musi być bardzo czyste i oddane , wolne od przyziemnych przywiązań i brudów ..i oczekujesz żeby ludzie z tego forum określali już tu i teraz swój związek z Kryszną ? A może po prostu źle zrozumiałem


Ostatnio edytowano 28 sty 2009, o 20:45 przez Balaji, łącznie edytowano 6 razy

Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Cos na temat Narayana Maharaja
PostNapisane: 28 sty 2009, o 17:21 

Dołączył(a): 14 lis 2006, o 18:54
Posty: 508
Jeśli miałbym określać nastrój Śridara Maharaja ...to wydaje mi się ,ze te słowa najlepiej to oddają
Wola Gurudeva.

Więc pokazano nam taki ścisły standarat. Ja też tak nauczam. W tak wielu innych miejscach za pomocą kukiełek pokazuje się Rasa-lila, ale ja nigdy tego nie robię. Podążając za tym, co wierne jest mojemu zrozumieniu woli i słów mojego Gurudeva, nie biorę udziału w pokazach Jhulana-rasa, czy Rasa-lila, ani niczego w tym rodzaju. Jestem wewnętrznie przekonany, że sprzeciwiałoby się to praganieniu mojego Guru Maharaja. Obecnie, w tak wielu matha mogę widzieć, że to robią, ale ja ściśle tego unikam. Jhulana-lila, Rasa-lila. Uważam, że te tematy są dla nas zbyt zaawansowane. Jeśli chcę osiągnąć zrozumienie, a nie tanią popularność, muszę być wierny słowom mojego Gurudeva. Oni mogą to robić, żeby przyciągnąć ludzi, zarabiać pieniądze, stworzyć atmosferę przyjazną nauczaniu, ale ja tego nie robię/ Nie chcę popularności, ani pozycji Acaryi. Jestem uczniem.

Jestem ciągle uczniem, uważam się za ucznia. Wiernego ucznia. Ze wszystkich sił próbuję trzymać się tego, co usłyszałem od mojego Gurudeva. Nie chcę powodować szkód dla spełnienia moich celów. Próbuje tego nie robić. Oczywiście dla nauczania na wielką skalę oni mogą podążać różnymi ścieżkami. Są wolni. Ale ja tak nie robię. Próbuję.

Szczerość

Kiedy Prabhupada zaproponował mi wyjazd na Zachód, odpowiedziałem, że nie uważam się kompetentny, żeby tam nauczać. „Nie będę w stanie osiągnąć tam sukcesu.” Powiedziałem mu o dwóch argumentach przeciwko mojemu wyjazdowi. Kiedy się to rozniosło, pewni sannyasini zaczęli okazywać mi wielki szacunek. „O co chodzi? Tak wiele osób pragnęłoby takie sposobności. Chcesz stracić taką szansę? Odrzucasz korzyści, płynące z pozycji wielkiego nauczającego. Nie ma w tobie takiego pragnienia?”
Odpowiedziałem: “Tak Maharaja, nie pragnę takiej pozycji. Moją jedyną, pokorną ambicją jest bycie uznanym za szczerego wielbiciela Mahaprabhu, Śri Czejtania Deva. Nie pragnę zostać wielkim nauczającym.”

Łaknienie łaski.

Taka jest moja natura. Chcę prawdy i modlę się o łaskę Waisznawów i was wszystkich, żeby nigdy nie pojawiła się we mnie taka ambicja, ale żebym mógł być najpokorniejszym sługą Pana, żebym nigdy nie zbłądził.
Mogę pełnić najniższy rodzaj służby. Tad dasa-dasa-dasanam dasatvam dehi prabho. Niech moja wiara będzie tak silna i takiej jakości, żeby mogła mnie uszczęśliwić nawet najdrobniejsza służba dla Niego, Boska Służba. Mogę nie otrzymać szansy pełnienia służby jako wysoki oficer, ale niech będę zadowolony z najdrobniejszego połączenia z Boskością.
Mahaprabhu mówi: “Po prostu uważaj mnie za drobinę kurzu u Twoich stóp, Kryszno.”

ayi nanda tanuja kinkaram
patitam mam visame bhavambudhau
krpaya tava pada-pankaja-
sthita-dhuli-sadrsam vicintaya

O Nandanandana, synu Króla Nandy, chociaż jestem Twoim wiecznym sługą, to z powodu owoców moich własnych uczynków (karma), upadłem w ten straszny ocean materialnej egzystencji. Prosze, łaskawie uważaj mnie za cząsteczkę kurzu u Twych stóp.
Jest to dla nas wskazówka, „Uważaj mnie za cząsteczkę kurzu u Twych stóp.” Nasza wiara powinna rozwinąć się do takiego stopnia, że będziemy szczęśliwi, mogąc być cząsteczką pyłu u Jego stóp. A wtedy, zgodnie z Jego słodką wolą, wszystko może się zdarzyć. Ale naszym pokornym celem powinno być osiągnięcie choćby najdrobniejszego połączenia z Boską Rzeczywistością, nie z jakimś wymyślonym Kryszną.

pujala raga-patha gaurava-bhange

Bardzo słodkie. Raga-patha. Jesteśmy sługami raga-patha. Jesteśmy w viddhi-marga, pod kontrolą śastrycznzych wskazówek. Zawsze musimy żyć i działać pod kontrolą wskazówek śastr i zawsze utrzymywać raga-patha nad naszymi głowami, jako nasz cel.



Wielce poruszony.

Pewnego razu, kiedy nasz Śrila Prabhupada był nad Radha Kunda doszło do następującego incydentu. Pewien pandit w swoim wykładzie powiedział: „Jesteśmy braminami we Vrajy. Możemy pobłogosławić Raghunatha Das Goswamiego." Ta uwaga bardzo poruszyła Prabhupada. „Das Goswami jest naszym najwznioślejszym acaryą, w grupie Gaudiya, a ten człowiek mówi, że jest w stanie go pobłogosławić? I ja mam tego słuchać?” Przerwał posiłek i powiedział: „Jeśli byłbym zwykłym babajim, nie przejmowałbym się, po prostu opuściłbym to miejsce, ale ja jeżdżę tutaj samochodem, jako Acarya i spoczywa na mnie odpowiedzialność. Przyjąłem pozycję Acaryi i moim obowiązkiem jest ochrona sampradayi. Muszę wymieść z sampradayi wszystkie odchylenia. Jak więc mogę tolerować obrażanaie mojego Guru?”
Odstawił więc swoje jedzenie i powiedział: “Dopóki nie dostanę jakiegoś pratikar (odpowiedni argument, lekarstwo), nie będę jadł. Nie jestem w stanie jeść.”

To jest rzeczywistość.

Myślę, że udało mi się dzisiaj przedstawić uczucia mojego Gurudeva! Dzisiaj zrobiłem coś, żeby wyjaśnić jego pozycję.
Pujala raga-patha gaurava-bhange - to wystarczy. Tad dasa-dasa-dasanam dasatvam dehi prabho... To nie jest po prostu przenośnia, zwykła poezja. Mahaprabhu mówi:

naham vipro na ca nara-patir napi vaisyo na sudro
naham varni na ca grha-patir no vana-stho yatir va
kintu prodyan-nikhila-paramananda-purnamrtabdher
gopi-bharttuh pada-kamalayor dasa-dasanudasah

Nie jestem kapłanem, królem, kupcem, czy robotnikiem (brahmana, ksatriya, vaisya, sudra ); nie jestem też studentem, głową rodziny, kimś kto wycofał się z życia rodzinnego, czy mnichem-żebrakiem (brahmacari, grhastha, vanaprastha, sannyasi ). Uważam się za sługę sługi sługi lotosowych stóp Śri Kryszny, Pana Gopi, który jest uosobieniem w pełni rozwiniętego (wiecznie objawiającego się) nektariańskiego oceanu, który pełny jest Boskiej Ekstazy.

To nie jest po prostu językoway ozdobnik. To rzeczywistość. To rzeczywistość. Uczucie, że jesteśmy mali, świadczy w rzeczywistości o naszych kwalifikacjach do osiągnięcia wyższej służby. Odrzucenie ego i wyrzeczenie się siebie jest konieczne, żeby z tego najniższego poziomu wejść do tamtej krainy. Jeśli naprawdę chcemy się z tym połączyć musimy stać się najmniejszym z najmniejszych, porzucić wszystkie wymagania. Musimy przejść transformację i dopiero wtedy będziemy mogli wejść w kontakt z tamtym wymiarem, będziemy mogli się tam udać.

Nawet małe skażenie duchem wykorzystywania, najdrobniejsza drobinka materialnych ambicji, nie pozwoli nam się tam udać. To kolejna rzecz: pratistha. Pratistha polega na umacnianiu swojej pozycji, pragnieniu nieśmiertelności, byciu niezwyciężonym. Jest to przeciwieństwo wyrzeczenia się siebie; skłonność do umacniania swojej pozycji: „Muszę pozostać. Muszę żyć.” Ale jeśli to konieczne, powinniśmy być gotowi umrzeć dla Kryszny.

marobi rakhobi - yo iccha tohara
nitya-dasa prati tuwa adhikara

“Zabij mnie albo uratuj; tak jak chcesz, gdyż to Ty jesteś mistrzem Twojego wiecznego sługi.”
Żolnierz-samobójca! Jeśli to konieczne umrze dla swojego kraju. Odejdzie w cień. Jeśli to konieczne, niech moje istnienie odejdzie w niebyt dla satysfakcji Kryszny.” Właśnie takie nastawienie, taka bezinteresowność konieczne są dla odnalezienia tamtej krainy.
Niech pobłogosławi nas Prabhupada Śrila Saraswati Thakur. Wszelka chwała Guru i Gaurandze! Wszelka chwała Guru i Gaurandze!

Oglądając skarbiec

(Zwracając się do zebranych wielbicieli…)

Pomagacie mi w znajdywaniu w moim sercu tak wielu pięknych i wartościowych rzeczy. To dzięki waszej pomocy te wszystkie, stare wspomnienia powracają do mnie jak żywe. Dzięki wam jestem zmuszony szukać tych wewnętrznych rzeczy, którymi kiedyś obdarzył mnie mój Gurdeva. Znowu mam sposobność oglądania skarbca. Dzięki mówieniu o tym co usłyszałem u lotosowych stóp mojego Gurudeva, znów mogę oglądać skarbiec.

To jest nasza edukacja, to co dostałem u lotosowych stóp Gurudeva. Po prostu szczerze próbuję wam to przekazać.
pujala raga-patha gaurava-bhange
Powiedział nam, że nie wolno nam zamieszkać nad Radha Kunda. Pewnego dnia, niedaleko Lalita Kunda... znajduje się tam Swananda Sukhanda Kunda i stoi tam jednopiętrowy budynek. Więc powiedział nam: „Potrzebne jest drugie piętro, ale ja nie będę mógł tam mieszkać.”
Zapytałem więc: “Skoro nie będziesz mógł tam mieszkać, to kto będzie? Po co kończyć budowę?”
“Nie, nie rozumiesz. Będą tam mieszkały lepsze osoby: Bhaktivinod Thakura, Gaura Kisora Babaji Maharaja. Oni będą tam mieszkali, a my zostaniemy na parterze, żeby im służyć.”

Powiedział też: “Zamieszkam w Govardhana. Radha Kunda to najwznioślejsze miejsce, miejsce naszego Guru Maharaja, naszych Gurudevów. Oni będą miszkali tutaj, blisko związani z Lila, ale my nie mamy kwalifikacji, żeby tu mieszkać. Dlatego zamieszkamy w Govardhana, trochę dalej. Ponieważ musimy służyć naszemu Gurudevowi, powinniśmy byc blisko, ale nie wolno nam mieszkać zbyt blisko. Nie jesteśmy tego godni.”

pujala raga-patha gaurava bhange

Ton jego nauczania, przez całe jego życie był taki: “To jest bardzo wzniosłe, bardzo wzniosłe. Powinniśmy szanować to z daleka.” Musimy ustanowić na całym świecie właściwy szacunek dla wyższych Lila: „To jest za wysokie.”
Pewnego razu w Allahabad, może w roku otrzymania inicjacji przez Śripada Swami Maharaja, dając wykład w parku park Srila Saraswati Prabhupada powiedział: „Jestem tutaj, żeby wyzwać do walki każdego i udowodnić mu, że najwyższa pozycja zajęta jest przez mojego Gurudeva, przez Śrila Bhaktivinoda aThakura i Mahaprabhu. Każdy może stanąc ze mną do walki. Jestem gotowy. Jestem gotowy wyzwać w ten sposób każdego. Jestem gotowy ustanowić tron w najwyższym miejscu- tron dla mojego Gurudeva.”


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Cos na temat Narayana Maharaja
PostNapisane: 28 sty 2009, o 18:17 

Dołączył(a): 28 mar 2007, o 22:53
Posty: 7
Lokalizacja: Chicago
Balaji napisal:
Coś mi się wydaje ,ze określenie swojego związku z Kryszną [swojej svarupy] to bardzo zaawansowany etap , serce musi być zupełnie wolne od przyziemnych przywiązań i brudów ..i oczekujesz żeby ludzie z tego forum określali teraz swój związek z Kryszną ? A może po prostu źle zrozumiałem[/quote]


Heya Balaji!

Tak, chyba troche zle zrozumiales, albo ja sie zle wyrazilem. Tobie zreszta tez sie przytrafilo skrobnac kilka gaf w Twoim poscie :lol: . Masz zupelna racje, ze okreslenie zwiazku z Kryszna to bardzo zaawansowany etap, ktory jest mozliwy do zrealizowania na bardzo wysokim poziomie swiadomosci. W tym przypadku podalem tylko przyklad. Przeciez jako bhakta mozesz okreslic w jakim nastroju sluzby oddania najlepiej sie czujesz. Chyba, ze wykonujesz cos jak zaprogramowany automat. Chcialem jedynie podkreslic, ze nauczanie jest przedstawiane w roznych nastrojach przez roznych acaryow i nie powinnismy sie obrazac nawzajem. Dam Ci w tym przypadku materialny przyklad, ale wlasnie taki w tym momencie przychodzi mi do glowy. Jest jedna armia w sklad ktorej wchodza rozne wojska jak ladowe, morskie, powietrzne i powietrzno-desantowe. Celem tych wojsk jest wspolny interes jakim jest obrona kraju. Generalowie wydaja rozkazy a zadaniem szeregowca jest je jak najlepiej wypelniac. Wyobraz sobie sytuacje, w ktorej szeregowiec wojsk powietrznych ocenia dzialanie generala wojsk ladowych i kwestionuje jego rozkazy. Przeciez to jest czysty nonsens. Jezeli jest powazne zagrozenie kraju, to generalowie spotykaja sie w sztabie dowodzenia i uzgadniaja miedzy soba plan dzialania. Czasami te dyskusje moga byc bardzo gorace i burzliwe, poniewaz kazdy z tych generalow moze miec swoja koncepcje, ktora ostatecznie sluzy interesowi narodowemu.
Mam nadzieje, ze ten przyklad zobrazowal Ci fakt, ze rozni acaryowie maja rozny nastroj nauczania, ale ostateczny interes jest ten sam. Naszym zadaniem jako szeregowcow jest posluszenstwo i wykonywanie naszych obowiazkow a nie kwestionowanie rozkazow innych generalow. :oops:
Jako np.zolnierz wojsk ladowych jakie mam prawo kwestionowac sposob dzialania wojsk powietrznych itd. Owszem moge odmowic wykonania rozkazu, ale za to grozi sad polowy. My jednak mamy duzo szczescia, poniewaz jestesmy w armii w ktorej za niesubordynacje nikt nas stawiac pod murem nie bedzie. Dlatego mamy przywilej dyskusji.

Serdecznie pozdrawiam :wink:
Maha Bala

_________________
http://www.srivanidancer.com


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Cos na temat Narayana Maharaja
PostNapisane: 28 sty 2009, o 18:50 

Dołączył(a): 14 lis 2006, o 18:54
Posty: 508
Srivani Dasi napisał(a):
Balaji napisal:
Chyba, ze wykonujesz cos jak zaprogramowany automat.


Niewątpliwie , uczucia , bardzo istotna rzecz na każdym etapie :wink: ...sentyment do Guru , do świętych waisznawów , do Kryszny , do siebie nawzajem ...bez tego jesteśmy martwi . Niewątpliwie w tym wszystkim tez ważne by realnie oceniać siebie i swoją pozycję

Cytuj:
Chcialem jedynie podkreslic, ze nauczanie jest przedstawiane w roznych nastrojach przez roznych acaryow i nie powinnismy sie obrazac nawzajem.


Niewątpliwie masz rację ...oczywiście różni Wielbiciele prezentują różny nastrój i to jest tez piekne ...dzięki temy też różne osoby mogą się odnaleźć. Choć pewnie każdy w jakimś tam stopniu będzie oceniał , od tego się chyba nie da uciec ...ważne żeby być ostrożnym w ocenianiu Waisznawów i szanować sie nawzajem - i swoja drogę i drogę innych



też pozdrawiam Hare Kryszna


Ostatnio edytowano 28 sty 2009, o 21:09 przez Balaji, łącznie edytowano 5 razy

Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Cos na temat Narayana Maharaja
PostNapisane: 28 sty 2009, o 19:18 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 lis 2006, o 18:21
Posty: 1863
Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
albert napisał(a):
Czytam wiele o różnych nowych grupach wisznuickich, zarówno z Gaudija Math lub takich, które odłączyły się od ISKCON-u i brakuje mi w tych opisach i wzajemnych sporach, bardziej lub mniej politycznie poprawnych, głębszej analizy tego, co wyróżnia ISKCON od innych tego typu grup jak np.: zwolennicy Narajana, Tripurari Sanga, Misja Ćajtanji i wiele innych. Każda ma swoją specyfikę. Myślę, że każdy ma prawo przechodzić do grupy jaka mu odpowiada i uczyć kogokolwiek, kto chce słuchać. Nie widzę nic złego w tym, że narajanowcy przekazują swoje przesłanie członkom ISKCON-u i odwrotnie. Natomiast mam wrażenie, że często te grupy chcą zbić kapitał na krytyce ISKCON-u jednocześnie domagając się szacunku i uznania dla siebie samych, a próby zwrócenia uwagi na pewne aspekty nauki i działania tych grup traktowane są jako zniewaga godna aparadhy lub zła wola "iskonistów". Grupy te są dla mnie grupami protestu przeciwko wypaczeniom i błędom w ISKCON-ie. Dołączają do nich często, choć nie zawsze, niezadowoleni ze stanu rzeczy w ISKCON-ie. Pisze o tym ładnie w swojej książce Burke Rochford "Hare Krishna Transformed".

Jest obecnie moda na krytykowanie ISKCON-u. Niemniej należy zwrócić uwagę, że Towarzystwo zmieniło się i zmienia. Myślę, że można podzielić historię Towarzystwa na trzy okresy, przy czym w trzecim okresie ważną cezurą jest odejście Harikesi: 1. czasy Prabhupady do 1977, 2. 1977-1986 dominacja systemu aćarjów strefowych 3. 1986 - 1998 i do dnia dzisiejszego: ruch reformatorski, odejście Harikesi, rozwój aśramu gryhastha itd
Towarzystwo przez ten okres nabyło samoświadomości.Potrafi badać siebie. Jest pluralistyczne, wielogłosowe, w dużej mierze oddolne. GBC nie ma takiego znaczenia jak dawniej w okresie systemu strefowego. Towarzystwo jest dynamiczne. Czy takie są te inne grupy ? Czy potrafią zastanawiać się nad sobą samym jak to dzieje się w Towarzystwie ? Umieć spojrzeć na błędy i wywierać nacisk na zmiany ? Analizować bezstronnie swoje społeczności ?

Prabhupada nie naznaczył jednego przywódcy jako następcy, lecz stworzył zarząd kolegialny, chciał budować społeczeństwo oddolne, warnaśramowe, a nie organizację z kultem jednostki, co stało się pokusą w okresie strefowym. Wielu bhaktów z przeszłości i obecnie nawet marzy o silnym przywódcy, który stanie na czele i zaprowadzi porządek lekceważąc demokratyczne, oddolne działania. To przecież na fali takich zapędów, antyGBC i antykolegialnych odłączyli się od ISKCON-u Jayatirtha i Tripurari domagając się, aby Śridar Maharaja przewodził ISKCON-em. W tym całym kryzysie w Towarzystwie odnośnie autorytetu, czasami dezorganizacji i apatii widzę jednak jeden ważny plus w Towarzystwie, oprócz istnienia całych rzesz szczerych bhaktów, a mianowicie: brak kultu jednostki i wspólne działanie. Każda wymieniona przeze mnie grupa opiera się na takim kulcie. Jeden przywódca, a wokół całe rzesze wpatrzonych wyznawców. Wszystko przed nimi: spory o sukcesję, podziały majątku, schizmy, problemy osobowe, oskarżenia o manipulacje, nadużycia itd Niemniej życzę wszystkiego dobrego.

Prabhupada chciał bez wątpienia, aby wszyscy jego uczniowie współpracowali ze sobą.Nie chciał też, aby iść na zasadnicze kompromisy z kulturą amerykańską. Tak się nie stało, cóż zrobić... Dał podstawy do budowania społeczeństwa, a nie kolejnego kościoła lub sekty skupionej wokół jednej osoby,lub mistycznego kręgu wtajemniczenia. Uczył spontanicznej bhakti, która opiera się na vaidhi, istotnych postawach i zasadach moralnych i społecznych. Opiera się na zwykłej, czasami ciężkiej systematycznej praktyce. Osobiście wolę taką wspólnotę.


Bardzo interesujący post i punkt widzenia. Przeczytałem go z dużym zainteresowaniem. Pełny szacunek i podziękowania za wysiłek Albercie! :D

Badania socjologiczne mogą z pewnością dużo wyjaśnić, pomimo, że wielu bhaktów myśli, że są tak "transcendentalni", że organizacje w których się skupiają nie podlegają prawidłom i fazom rozwoju nowych ruchów religijnych. Wspólną substancję (Wajsznawa Wedantę) już mamy, pozostaje kwestia form, w których się ta substancja przejawi. Socjologia to nauka o społecznych przejawach tych form, a etykieta wajsznawa jest maleńką cząstką tej nauki.

Dlatego moim skromnym i od razu przyznam, że mało poinformowanym zdaniem, w większości przypadków cały ten zgiełk wokół różnych grup i złych stosunków między nimi odnosi się jedynie do zewnętrznych form. Kiedy te formy są nadużywane i maltretowane, nasączają się one niczym gąbka, niższymi 3 gunowymi emocjami. Wtedy wybucha konflikt, przyjmując mającą mało wspólnego z duchowością formę materialnego dualizmu. W ten sposób znika nam z oczu szczytny cel w jakim wspólna dla wszystkich bhaktów substancja przybrała formę. Gdyby nie fakt, że właśnie słucham seminarium "Vedanta Psychology", które odsłania nam głębiny prezentowanej w Bhagawatam niesamowitej nauki o umyśle, to niektórym bhaktom, którzy poświęcają czas na krytykę lub szkodzenie innej organizacji Wajsznawa, oprócz socjologicznych studiów poleciłbym bez wahania wizytę u osiedlowego psychologa. :lol: ;)

Czy mógłbyś też drogi Albercie pokrótce powiedzieć nam jakie kompromisy masz na myśli mówiąc: "Nie chciał też, aby iść na zasadnicze kompromisy z kulturą amerykańską. Tak się nie stało, cóż zrobić..."? Z góry dziękuję.

_________________
Prasadam blog mojej żony Vairagya-laksmi dd: http://www.purevege.com/
Foto galeria mojej żony: http://www.flickr.com/photos/48823311@N03/
Mój blog: http://purnaprajna.blogspot.com/
Moja muzyka: http://www.acidplanet.com/artist.asp?so ... 069&T=6461


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Cos na temat Narayana Maharaja
PostNapisane: 28 sty 2009, o 19:42 

Dołączył(a): 29 paź 2006, o 17:04
Posty: 570
Purnaprajna napisał(a):
Badania socjologiczne mogą z pewnością dużo wyjaśnić, pomimo, że wielu bhaktów myśli, że są tak "transcendentalni", że organizacje w których się skupiają nie podlegają prawidłom i fazom rozwoju nowych ruchów religijnych. Wspólną substancję (Wajsznawa Wedantę) już mamy, pozostaje kwestia form, w których się ta substancja przejawi. Socjologia to nauka o społecznych przejawach tych form, a etykieta wajsznawa jest maleńką cząstką tej nauki.

W związku z tym - z socjologią, nie substancją - poleciłabym prezentacje ze spotkania ISKCON Studies z 2007 roku (polecałam to już kilkakrotnie na różnych forach). W tym temacie zwłaszcza prezentacje:

Institution as interpretation - Jayadvaita Swami:
While interpreting the Gaudiya Vaishnava tradition, ISKCON also interprets itself. That is, its members and leaders develop ideas of what ISKCON is and should be. And these in turn affect both ISKCON and the personal lives of its members, as well as others with whom ISKCON stands in relation. Those affected then further affect ISKCON itself. How do post-charismatic dilemmas and other social forces influence ISKCON’s interpretation of itself? And how does ISKCON’s self-interpretation affect the way ISKCON arouses, interprets, and responds to the forces of alienation, schism, heresy, and competition? What has history shown us, and what can we expect?

Schism - Dr Massimo Introvigne:
The term ‘schism’ is not originally sociological, but theological. It belongs to the jargon of the Roman examples, both Catholic and Orthodox may illustrate how the use of the word ‘schism’ is socially constructed may form the basis for a typology of schisms independent from the original theological meanings of the term.

ISKCON schisms - Braja Bihari Dasa:
Schismatic groups – groups that break away from the established religious organisation – are a common phenomenon in history. ISKCON is no exception. Even during Srila Prabhupada’s time one existed, and since then there have been several major schisms. This presentation will examine the history of ISKCON’s schisms, place those schisms in the light of social theory and the history of other religious organizations, and discuss the benefits and problems these schisms create.

Link: http://podserve.biggu.com/podcasts/show/iskcon-studies

_________________
Govindanandini

http://iskconstudies.org/
http://chomikuj.pl/pampkinus


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Cos na temat Narayana Maharaja
PostNapisane: 28 sty 2009, o 19:55 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 lis 2006, o 18:21
Posty: 1863
Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
Dzięki Gndd! Brzmi niezwykle "na temat". :)

_________________
Prasadam blog mojej żony Vairagya-laksmi dd: http://www.purevege.com/
Foto galeria mojej żony: http://www.flickr.com/photos/48823311@N03/
Mój blog: http://purnaprajna.blogspot.com/
Moja muzyka: http://www.acidplanet.com/artist.asp?so ... 069&T=6461


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Cos na temat Narayana Maharaja
PostNapisane: 28 sty 2009, o 21:29 

Dołączył(a): 24 sty 2009, o 19:50
Posty: 21
Jedno zdanko wyjaśniające: Srila Bhaktivednta Naryana Maharaj nie reinicjuje, ale daje inicjację osobom, którym guru upadli, co oznacza, że de facto nie byli guru. A tym, którzy mają guru, może udzielić siksa.

Jeszcze jedno: ktoś, kto wypowiada się na temat WVA, powinien mieś najpierw jakiś bliższy kontakt z bhaktami spoza ISKCONu (najlepiej tymi zaawansowanymi, oczywiśćie)


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Cos na temat Narayana Maharaja
PostNapisane: 28 sty 2009, o 21:37 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 12 lip 2007, o 12:06
Posty: 264
bhaktajarek napisał(a):

Kto z poprzednich Acaryów (NM uważa sie za następcę J.B.M Srila Prabhupada) reinicjował uczniów swojego poprzednika w sampradayi ?


Z tego co wiem, NM nigdy nie reinicjowal zadnego ucznia Srila Prabhupada.

bhaktajarek napisał(a):
Który z Acaryów, tych uznanych za takich przez Srila Prabhupada( patrz sukcesja uczniów w BG.) masowo i w nieskrępowany sposób publikował lub udostępniał literaturę Vaishnava z zakresu Madhurya Rasy, itp. najwznioślejszych, a przede wszystkim zupełnie niedostępnych dla nas tematów w tak nierestrykcyjny sposób, wbrew wszelkim instrukcjom i osobistym przykładom z życia wielkich BHAKTÓW?


Nie mam pojecia jak NM tlumaczy to posuniecie. Jak pare razy pisalem, staram sie wypowiadac ogolnie, a jesli chodzi o szczegoly, to tutaj moglby sie wypowiedziec jakis uczen, czy uczennica NM.

*************

Co do twoich argumentow Jarek, na temac szczegolnej mocy "Zalozyciela Aczaryi" to powiedz mi jedno- co odroznia Srila Prabhupada od pozostalych swietych z naszej tradycji? Dlaczego nie siegnac dalej, np. do Bhaktisiddhanty Sarasvati Maharaja i dlaczego nie zalozyc, ze jego duch ciagle obecny jest w Gaudiya Math (i mysle, ze jest) i dlatego GM jest transcendentalne. Albo szesciu Goswamich? Czy oni nie sa obecni w naszej sampradayi? Albo co z Panem Czejtania, ktory jest tak naprawde "zalozycielem-acarya" naszej linii Gaudiya? Zastanow sie i powiedz co odroznia Prabhupada od tych swietych i co jest w nim tak szczegolnego?

Filozofia ritvik to po prostu stek bzdur, ktore nie przyjmie zaden myslacy czlowiek. Moc jest w sukcesji uczniow i wielkosc swietych osob polega na tym, ze glosza czyste przeslanie Pana Czejtanii, a nie na jakichs magicznych mocach, ktorymi obdarowal ich Kryszna. Jedyna magiczna moca jest wlasnie trzymanie sie sukcesji uczniow i dlatego wszyscy guru, ktorzy sluza swojemu guru, zachowujac przy tym czystosc siddhanty Vaisnava maja laske Kryszny, czy to guru w linii Prabhupada, czy jakakolwiek inna grupa, w tym grupy nalezace do WVA.


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 222 ]  Moderatorzy: Trisama, Morderatorzy Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9 ... 15  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Theme created StylerBB.net
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL