Teraz jest 28 lip 2026, o 15:32


Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 337 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 23  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Inny punkt widzenia - Buddyzm
PostNapisane: 25 gru 2008, o 13:19 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 lis 2006, o 18:21
Posty: 1863
Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
Damian907 napisał(a):
Ok, nie jest też tak że mam "dogmat" że Boga osobowego nie ma, ale wcześniej dużo czasu spędzałem na polemikach z teistami, więc to nie jest tak że nagle sobie powiedziałem że "nie wierze". Chociaż spodobało mi się w Krysznie że nie obraża się jeśli się w nią włąśnie nie wierzysz, i jeśli jakimś sposobem absolut miałby cechy osoby to Kryszna pasuje do tego opisu, powtarzam JEŚLI :)


Bardzo się cieszę Damianie, że zaczynasz dochodzić do logicznych wniosków. Gratuluję! :D Kryszna oczywiście na nikogo się nie obraża. Co więcej, w swojej zlokalizowanej formie Duszy Najwyższej (Paramatmy) zawsze przebywa w sercach wszystkich żywych istot. Będąc ciągłym świadkiem naszych wyborów, zawsze nam dobrze życzy i stara się nam pomóc. Nigdy jednak nie ingeruje w sferę wolnej woli żywej istoty.

_________________
Prasadam blog mojej żony Vairagya-laksmi dd: http://www.purevege.com/
Foto galeria mojej żony: http://www.flickr.com/photos/48823311@N03/
Mój blog: http://purnaprajna.blogspot.com/
Moja muzyka: http://www.acidplanet.com/artist.asp?so ... 069&T=6461


Góra
Offline Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Inny punkt widzenia - Buddyzm
PostNapisane: 25 gru 2008, o 13:39 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 lis 2006, o 18:21
Posty: 1863
Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
Damian907 napisał(a):
Purnaprajna napisał(a):
Dlatego prawdziwą pokorą jest służenie w pełni oddanym sługom Boga, a nie ateistycznym i egocentrycznym ideom o byciu pokornym w imię stania się samemu Bogiem lub podobnymi Mu bliżej niesprecyzowanymi surogatami.


To już New Age, nigdy Buddyzm.


Niekoniecznie, gdyż mówimy tu o surogacie. Wielu buddystów (z pewnością nie wszyscy) dąży do osiągnięcia miejsc zwanym w literaturze wedyjskiej avyaktą, asad, pradhaną czy rzeką Wiradża. Tak długo, jak mają oni pragnienie, aby tam pozostać, tak długo pozostają wyzwoleni z koła narodzin i śmierci (dusza ma zawsze pragnienie: materialne lub duchowe). Ci z nich, którym nie powiodło się osiągnięcie niezamanifestowanego i będącego w stanie kompletnej inercji stanu materialnej natury (np.przypominającej pustkę pradhany, która jest składowiskiem "zdezaktywowanych" 24 elementów natury materialnej), mogą zostać umieszczone przez trzy siły natury materialnej (tri-guna) w nieożywionych formach np. kamieni lub skał. Są to niższe miejsca przeznaczenia od tych, gdzie udają się osoby pragnące wtopienia się w bezosobowego Brahmana, gdyż powyższe obszary znajdują się jeszcze w obrębie materialnego wszechświata, po "naszej" stronie rzeki Wiradży, która oddziela świat materialny od duchowego. Po drugiej stronie Wiradży rozprzestrzenia się blask nieograniczonego Brahmana, w którym znajdują się duchowe planety Waikuntha i najwyższe z możliwych duchowe przeznaczenie - Goloka Wrindawana.

Stan "głębokiego snu" czy "nieświadomości" dżiwy w wyżej wspomnianych strefach jest naturalnym i logicznym efektem prób dekonstrukcji materialnej jaźni wraz z negacją wszelkich pragnień materialnego umysłu, nie wierząc przy tym w istnienie wiecznej atmy i nie posiadając pozytywnej wiedzy na temat istnienia transcendentnego bogactwa i różnorodności świata duchowego. Każde pragnienie, w tym i pragnienie popełnienia duchowego samobójstwa (jak zostało ono powyżej opisane) jest w mniejszym czy większym stopniu oparte na zazdrości o najwyższą pozycję Osobowego Absolutu i awersji do pełnienia dla Niego jakiejś służby. W tym najgłębszym psychologicznym sensie, takie stanowisko jest więc surogatem bycia Bogiem, motywowanym ostatecznie chęcią zajęcia Jego pozycji (doskonały stan braku cierpienia lub stan wiecznego szczęścia, ale bez Boga) na bazie frustracji pochodzącej z cierpiącego umysłu.

Już dawno temu w Indiach, buddyjskie koncepcje zostały filozoficznie pokonane przez impersonalistę Śripada Sankaraczarję (inkarnację Pana Sziwy, będącego najlepszym bhaktą Kryszny) w formie filozofii Adwejta Wedanty. Z tego powodu Buddyzm musiał wynieść się z Indii. Teraz stał się popularny na Zachodzie pośród znudzonych dostatnim życiem aktorów hollywoodzkich i pragnących rozgłosu i sławy zachodnich intelektualnych "guru". Koncepcje Sankaraczarji zostały następnie pokonane przez wielkich filozofów Wajsznawizmu, takich jak Ramanudżaczarja i Madhwaczarja i przygotowały grunt na przyjście Śri Caitanji Mahaprabhu, awatara Śri Kryszny, który pojawił się ponad 500 lat temu w Zachodnim Bengalu, a na którego naukach opierają się wyznawcy Hare Kryszna, na których forach właśnie gościsz Damianie.

Nie roszczę sobie żadnego prawa do bycia ekspertem w Buddyzmie, ponieważ nim nie jestem. Mam nadzieję, że jest chyba zrozumiałym, że moje wyjaśnienia są i muszą być podane w skrótowej formie. Komentując Twoje argumenty, staram się jedynie przyciągnąć Twoją uwagę do faktu, że nie wszystkie punkty widzenia Absolutu mają jednakowe prawo bytu. Istnieją wyższe i niższe koncepcje, a na tym forum, wielbiciele Kryszny starają prezentować się punkt widzenia opisany w starożytnej literatury wedyjskiej, zgodny z naukami samego Kryszny. Jest to niezwykle głęboka duchowa wiedza i jeżeli jesteś w ogóle zainteresowany filozofią i teologią, to polecam lekturę książek Śrila Prabhupada w Bibliotece Kryszny.

Intonowanie maha-mantry:

Hare Kryszna Hare Kryszna
Kryszna Kryszna Hare Hare
Hare Rama Hare Rama
Rama Rama Hare Hare

jest transcendentalnym kluczem do łaski, przebywającego w naszych sercach Osobowego Absolutu, i zrozumienia głębi tego, kim tak naprawdę jesteśmy i jaki jest cel naszej egzystencji.

Ciepło pozdrawiam

_________________
Prasadam blog mojej żony Vairagya-laksmi dd: http://www.purevege.com/
Foto galeria mojej żony: http://www.flickr.com/photos/48823311@N03/
Mój blog: http://purnaprajna.blogspot.com/
Moja muzyka: http://www.acidplanet.com/artist.asp?so ... 069&T=6461


Góra
Offline Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Inny punkt widzenia - Buddyzm
PostNapisane: 25 gru 2008, o 23:25 
Inercja- fizyka, fizyczny- bezwładność, bierność, niechęć do ruchu, wysiłku, czynu, zmian. II inercyjny.
- łacina, łaciński- inertia 'niezdarność; próżniactwo; lenistwo' od iners 'niezgrabny; opieszały; słaby'.
Surogat- namiastka, artykuł zastępczy; produkt sztuczny albo syntetyczny, używany jako zamiennik, namiastka, naturalnego.

Źródło: Słownik wyrazów obcych Władysława Kopalińskiego


Góra
  
 
 Tytuł: Re: Inny punkt widzenia - Buddyzm
PostNapisane: 26 gru 2008, o 01:15 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 gru 2008, o 16:44
Posty: 172
Lokalizacja: Buddyzm
Arjuna napisał(a):
Damian907 napisał(a):
... i jeśli jakimś sposobem absolut miałby cechy osoby to Kryszna pasuje do tego opisu, powtarzam JEŚLI :)


JEŚLI by ich nie miał, niebyłby ABSOLUTEM. Ale to już chyba pisał Purna Prabhu. Fajny wątek - czytam czekając na Wasze kolejne e posty :) Pozdrówka serdeczne Damianie!


To troche myślenie życzeniowe, nie racjonalna analiza.

_________________
http://www.buddyzm.edu.pl


Góra
Offline Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Inny punkt widzenia - Buddyzm
PostNapisane: 26 gru 2008, o 01:29 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 gru 2008, o 16:44
Posty: 172
Lokalizacja: Buddyzm
Purnaprajna napisał(a):
Już dawno temu w Indiach, buddyjskie koncepcje zostały filozoficznie pokonane przez impersonalistę Śripada Sankaraczarję (inkarnację Pana Sziwy, będącego najlepszym bhaktą Kryszny) w formie filozofii Adwejta Wedanty. Z tego powodu Buddyzm musiał wynieść się z Indii. Teraz stał się popularny na Zachodzie pośród znudzonych dostatnim życiem aktorów hollywoodzkich i pragnących rozgłosu i sławy zachodnich intelektualnych "guru". Koncepcje Sankaraczarji zostały następnie pokonane przez wielkich filozofów Wajsznawizmu, takich jak Ramanudżaczarja i Madhwaczarja i przygotowały grunt na przyjście Śri Caitanji Mahaprabhu, awatara Śri Kryszny, który pojawił się ponad 500 lat temu w Zachodnim Bengalu, a na którego naukach opierają się wyznawcy Hare Kryszna, na których forach właśnie gościsz Damianie.


Nie wiem w jaki sposób buddyjskie koncepcje zostały obalone, tym bardziej że zgodnie z sutrą kalamą jeśli (teoretycznie) istniałyby w dharmie jakieś nieścisłości lub wręcz błędy to powinny zostać poprawione w drodze otwartej merytorycznej dyskusji.

Z tymi znudzonymi aktorami to troche nieładnie, chrześcijanin mógłby tak powiedzieć równie dobrze o Was :!:

Reasumując, wezmę Wasz punkt widzenia pod uwagę, musze jeszcze więcej praktykować - jestem początkujący i (teoretycznie) wiele może się zmienić, w każdym razie obecnie coraz bardziej zbliżam się do Buddyzmu ale nie mówię "nie" Krysznie.

Pzdr wszyskich otwartych :)

_________________
http://www.buddyzm.edu.pl


Góra
Offline Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Inny punkt widzenia - Buddyzm
PostNapisane: 26 gru 2008, o 15:18 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 23 paź 2006, o 08:33
Posty: 215
Damian907 napisał(a):
Arjuna napisał(a):
Damian907 napisał(a):
... i jeśli jakimś sposobem absolut miałby cechy osoby to Kryszna pasuje do tego opisu, powtarzam JEŚLI :)


JEŚLI by ich nie miał, niebyłby ABSOLUTEM. Ale to już chyba pisał Purna Prabhu. Fajny wątek - czytam czekając na Wasze kolejne e posty :) Pozdrówka serdeczne Damianie!


To troche myślenie życzeniowe, nie racjonalna analiza.

"Racjonalna analiza" w przypadku Boga? Damiannnnnnnn - weź proszę. Takie próby to tylko jałowe spekulacje o tym czy o tamtym. Strata czasu. Na Najwyższego Pana możesz spojrzeć będąc w materialnym świecie jedynie poprzez pryzmat Pism Świętych a nie tzw. analizę. Bóg - Absolut- Kryszna - Przyczyna Wszystkich Przyczyn - Najwyższy Pan. Bhaktowie Pana nie posługują się również zwrotami typu "myślenie życzeniowe" - nie. Rozwiń proszę myśl, czym jest dla Ciebie "racjonalna analiza" bo nie za bardzo wiem co przez to rozumiesz. Pozdrówka.

_________________
.:rakhe Krsna mare ke mare Krsna rakhe ke:.


Góra
Offline Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Inny punkt widzenia - Buddyzm
PostNapisane: 26 gru 2008, o 20:01 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 lis 2006, o 18:21
Posty: 1863
Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
Damian907 napisał(a):
Reasumując, wezmę Wasz punkt widzenia pod uwagę, musze jeszcze więcej praktykować - jestem początkujący i (teoretycznie) wiele może się zmienić, w każdym razie obecnie coraz bardziej zbliżam się do Buddyzmu ale nie mówię "nie" Krysznie.


Oczywiście nie chciałbym, abyś stał się kamieniem, niemniej jednak chciałbym życzyć Ci spełnienia Twego pragnienia odszukania tej najwartościowszej rzeczy w Twoim życiu. :) Istnieje złota rada, którą dał nam pewien mistrz duchowy Wajsznawizmu. Niezależnie od ścieżki duchowej, którą sobie wybierzesz, rada ta pomoże Ci obiektywnie zmierzyć poziom swojej szczerości i zaawansowania duchowego, na którym się obecnie znajdujesz. Dlatego jeśli pozwolisz, to chciałbym Ci ją podarować w prezencie Damianie.

Miernik stopnia naszej duchowości brzmi:

"Ten kto w błędny sposób utożsamia się z materialnym ciałem i umysłem, czuje się upoważniony do eksploatowania materialnego świata."

Różne ścieżki podają różne metody, starając się pomóc nam w osiągnięciu powyższego stanu bycia usatysfakcjonowanym we własnej jaźni i porzuceniu egoistycznych skłonności do wykorzystywania innych dla własnej przyjemności. Ja mogę podać Ci tylko metodę wielbicieli Kryszny, która stanowi jednocześnie drugą część tej samej rady:

"Lecz kiedy uświadomimy sobie naszą wieczną duchową naturę oraz fakt, że wszystko co istnieje jest własnością Kryszny, wtedy porzucimy nasze zgubne skłonności do obierania przyjemności z tego, co do nas nie należy, czyniąc tak, na mocy duchowej wiedzy."

Pozdrawiam serdecznie i Hare Kryszna! :)

_________________
Prasadam blog mojej żony Vairagya-laksmi dd: http://www.purevege.com/
Foto galeria mojej żony: http://www.flickr.com/photos/48823311@N03/
Mój blog: http://purnaprajna.blogspot.com/
Moja muzyka: http://www.acidplanet.com/artist.asp?so ... 069&T=6461


Góra
Offline Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Inny punkt widzenia - Buddyzm
PostNapisane: 26 gru 2008, o 23:26 

Dołączył(a): 22 kwi 2007, o 08:40
Posty: 145
Lokalizacja: Warszawa
Damian907 napisał(a):
Caturmukha dasa napisał(a):
moje pytanie do Ciebie Damianie jest takie: co Ty rozumiesz przez słowo "osoba" lub kim lub czym jest dla Ciebie "osoba"


Osoba to ten który postrzega, ten który myśli i ocenia, ten który lubi i nienawidzi.



Ok, zgadzam się z Tobą.


Damian907 napisał(a):
Caturmukha dasa napisał(a):
kim lub czym jest dla Ciebie Bóg ?


Nie używam określenia "Bóg" - zbyt mocno kojarzy mi się z chrześcijańskim "siwobrodym", ale odpowiada mi określenie "absolut" czyli bóg bezosobowy, niczym nie ograniczony - w swej strukrurze przypominający przestrzeń, nie osobę.


Ciekawe ... zdefiniowałeś już pojęcie "absolut" jako bóg bezosobowy. Słowo "absolut " pochodzi jednak z języka łacińskiego i oznacza "nie związany", czyli "nie względny", stąd mamy pojęcie "prawdy absolutnej" w przeciwieństwie do tzw. prawd względnych, które zawsze od czegoś (jakiś warunków) lub/i kogoś (obserwatora) zależą. Zdefiniowanie Absolutu, bądź też Prawdy Abolutnej, jako bytu bezosobowego powoduje jego/jej ograniczenie i poddanie go względnemu punktowi, w tym przypadku oceniającemu podmiotowi, którym jesteś Ty.
Poza tym, czy nie masz pewnych uprzedzeń do słowa "Bóg", które bazują na Twoich złych doświadczeniach ? :wink:

Śrila Prabhupada, założyciel Ruchu Hare Kryszna, definiuje Prawdę Absolutną jako to, co znajduje się w zasięgu naszego doświadczenia (jakiegokolwiek doświadczenia), jak i to, co to doświadczenie przekracza. W tej definicji zachowana jest, jak widzisz "nie względna" natura Absolutnej Prawdy/Absolutu - zawiera WSZYSTKO.

Aby było ciekawiej literatura wisznuicka, czyli ta na której opiera się Ruch Hare Kryszna, definiuje Absolut jako będący bytem bezosobowym lub też osobowym, bądź czymś pomiędzy (Paramatma - Naddusza, Nadświadomość, czyli zlokalizowany aspekt tegoż bytu, istniejący w każdym atomie z osobna i w każdym "sercu" żywej istoty z osobna).

Bhagavata Purana 1.2.11.:Uczeni transcendentaliści, którzy znają Absolutną Prawdę, zwą tę niedwoistą substancję Brahmanem, Paramatmą albo Bhagavanem.

Mówienie, że Bóg/Absolut/Doskonała Pełnia (możesz wybrać którekolwiek z tych słów :wink: ) nie jest osobą lub nie jest bezosobowy itp. jest ograniczaniem tego doskonałego bytu naszym umysłem i naszymi doświadczeniami. Czyż nie ? Co Ty na to ? :wink:

Serdecznie Cię pozdrawiam.


Góra
Offline Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Inny punkt widzenia - Buddyzm
PostNapisane: 27 gru 2008, o 01:15 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 gru 2008, o 16:44
Posty: 172
Lokalizacja: Buddyzm
Caturmukha dasa - wreszcie ktoś pisze w miare po "buddyjsku" :)

Podoba mi się takie ujęcie absolutu że jakkolwiek byśmy "go" nie nazwali jesteśmy w błędzie (to już prawie jak nieopisywalna nirwana), prawdziwy absolut niezależnie czy jest bardziej czy mniej osobowy nie może zostać zrozumiany ani opisany (to doświadczenie, nie zagadka matemtyczna) - dlatego jedynym ratunkiem jest medytacja :)

Pzdr

_________________
http://www.buddyzm.edu.pl


Góra
Offline Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Inny punkt widzenia - Buddyzm
PostNapisane: 27 gru 2008, o 01:50 

Dołączył(a): 22 kwi 2007, o 08:40
Posty: 145
Lokalizacja: Warszawa
Damian907 napisał(a):
Caturmukha dasa - wreszcie ktoś pisze w miare po "buddyjsku" :)

Podoba mi się takie ujęcie absolutu że jakkolwiek byśmy "go" nie nazwali jesteśmy w błędzie (to już prawie jak nieopisywalna nirwana),
Pzdr


Problem polega też na tym, kto i w jakim stanie świadomości medytuje (piszę tu o prawdziwej medytacji ze skupionym umysłem, a nie jakimś żarcie). Po medytacji jest kontemplacja, a więc oglądanie RZECZYWISTOŚCI czystym umysłem (RZECZY A'VISTA - tak jak, patrzenie na nuty i jednocześnie granie na instrumencie, czyli BEZPOŚREDNIO), ale i tutaj PRAWDA ABOLUTNA jest nieograniczona i nieskończona. To tak, jak z przedmiotem oglądanym z różnej odległości. Nawet na duchowej płaszczyźnie osoby medytujące mogą różnić się realizacją Absolutnej Prawdy. Pytanie pozostaje natomiast, która z tych DUCHOWYCH realizacji jest PEŁNIEJSZA ?

Jeśli odmówimy Prawdzie Absolutnej formy i osobowości to ją ograniczymy.

Damian907 napisał(a):
[...] prawdziwy absolut niezależnie czy jest bardziej czy mniej osobowy nie może zostać zrozumiany ani opisany (to doświadczenie, nie zagadka matemtyczna) - dlatego jedynym ratunkiem jest medytacja :)


Tak, to prawda, gdyż inteligencja i umysł są niższej natury niż dusza (atma), ALE... słowa zrealizowanych istot i ich forma wyrazu mogą nam/duszom uwarunkowanym tę PRAWDĘ przybliżyć. Są one jak wskazówki, w przeciwnym wypadku moglibyśmy zbytnio błądzić, dlatego wiele zrealizowanych istot dbało o to, by forma opisu Absolutu była jak najbardziej odpowiednia. Nauczyciele w formie słów przekazywali swoje realizacje Prawdy i im czystsza była świadomość ucznia, tym doskonalszy odbiór ich słów, dlatego mówi się, że np. Bhagavad-gita jest guhyam - tajemnicą, chociaż "przeczytać" może ją każdy :wink:, a do prawdziwej treści Wed mieli dostęp jedynie bramini (ci, którzy zrealizowali atmę), chociaż każdy mógł je "czytać".

Co Ty na to, drogi Damianie - poszukiwaczu Absolutnej Prawdy ? :wink:


Góra
Offline Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Inny punkt widzenia - Buddyzm
PostNapisane: 27 gru 2008, o 06:27 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 lis 2006, o 18:21
Posty: 1863
Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
Damian907 napisał(a):
...prawdziwy absolut niezależnie czy jest bardziej czy mniej osobowy nie może zostać zrozumiany ani opisany...


Istnieje pewien problem z Twoją tezą.

Absolut jak najbardziej może zostać zrozumiany i opisany. Może to zrobić sam Osobowy Absolut oraz osoby, które Go blisko znają, czyli te, którym w Swej wspaniałomyślności pozwolił On się poznać. Gdyby nie mógł nam przekazać wiedzy o Sobie, to nie byłby już Absolutem, ale niczym głuchoniemy i niewidomy inwalida o białej lasce, korzystający z usług wytrenowanego psa, który pomaga mu w przejściu przez jezdnię.

Druga sprawa jest taka, że nigdy nie jesteśmy równi Absolutowi, a więc nasza "pojemność" zrozumienia Go nigdy nie będzie równać się Jego własnemu zrozumieniu Siebie. Szklanka może być po brzegi wypełniona wodą, ale nie zawiera w sobie wszystkich istniejących zasobów wodnych. Jednak to wypełnienie nas "po brzegi" wiedzą i świadomością o Absolucie jest wystarczające, aby osiągnąć duchową perfekcję, wieczność oraz pełnię wiedzy i szczęścia.

W Bhagawad-gicie Bhagawan Śri Kryszna wielokrotnie mówi, że można Go poznać w pełni i bez cienia wątpliwości, podając przy tym metodę osiągnięcia tego w formie praktyki jogi. Ta praktyka jogi wymaga też studiów nas słowami Absolutu i osób Go reprezentujących, spisanych w formie pism objawionych oraz ciągłej kontemplacji tych słów. Obcując z czystym i doskonałym, sami stajemy się czyści i doskonali.

Oczywiście mamy wielki problem, jeżeli nasze pisma nic nie mówią na temat natury Absolutu i Jego atrybutów, a koncentrują się jedynie na przemijalności wszystkiego co materialne, nie wspominając ani słowem o wiecznej duchowej jaźni, a być może nawet wręcz przeciwnie - negując ją. Wyciąganie wniosku na temat tego, czy Absolut może być poznany i opisany, na bazie wiedzy i pism, które w ogóle o Nim nie mówią jest niepoważne. Jest to niczym mówienie, że lot w kosmos jest niemożliwy, na podstawie instrukcji obsługi pralki, która nic na ten temat nie mówi. Lub jeszcze śmieszniej - ma na ten temat własną opinię.

"Najwyższa Osoba Boga rzekł: Posłuchaj teraz, o synu Prthy, jak przez praktykę jogi, w pełnej świadomości o Mnie, z umysłem przywiązanym do Mnie, możesz – uwolniwszy się od wątpliwości – poznać Mnie w pełni." (Bg. 7.1)

"Wyjawię ci teraz wiedzę zjawiskową i pozazjawiskową, którą poznawszy – nic więcej nie będziesz miał do poznania." (Bg 7.2)

"Ci, którzy – w pełnej świadomości o Mnie – znają Mnie, Najwyższego Pana, jako zasadę rządzącą całą manifestacją materialną półbogami i wszelkimi typami ofiar – takie osoby mogą zrozumieć i poznać Mnie, Najwyższą Osobę Boga, nawet w chwili śmierci." (Bg 7.30)

Poza tym, Osobowy Absolut może być postrzegany tylko poprzez czystą świadomość, najlepiej w nastroju miłosnego oddania. Aby oczyścić świadomość i rozwinąć duchową miłość do Absolutu potrzebna jest znajomość i pełna dedykacja procesowi jogi, który jest polecany przez Osobowy Absolut i drogie Mu osoby. Spekulowanie z kolegami przy piwie i serdelku na temat "dharmy", przyniesie nam w efekcie znajomość piwno-serdelkowej "dharmy", a nie dharmy Absolutu.

W praktyce i bez "piwno-serdelkowego" teoretyzowania oznacza to, że ostatecznie, aby poznać Boga/Absolut należy stać się wolnym od mieszanek 3 materialnych żywiołów (ignorancja, pasja, dobroć). Ponieważ jest to potężna energia iluzoryczna Osobowego Absolutu, jesteśmy niestety za słabi w uszach (i z tego powodu mocni w piwie i jedzeniu serdelków), aby oprzeć się wpływom tej potężnej mocy. Co zrobić w tej sytuacji? Osobowy Absolut daje gotową odpowiedź:

"Niełatwo jest przezwyciężyć tę Moje boską – składającą się z trzech sił natury materialnej – energię. Ale bez trudu mogą pokonać ją ci, którzy podporządkowali się Mnie." (Bg 7.15)

Można by jeszcze pisać, ale odnoszę wrażenie, że... Pozwolę więc sobie na tym zakończyć. Hare Kryszna! :)

_________________
Prasadam blog mojej żony Vairagya-laksmi dd: http://www.purevege.com/
Foto galeria mojej żony: http://www.flickr.com/photos/48823311@N03/
Mój blog: http://purnaprajna.blogspot.com/
Moja muzyka: http://www.acidplanet.com/artist.asp?so ... 069&T=6461


Ostatnio edytowano 27 gru 2008, o 11:16 przez Purnaprajna, łącznie edytowano 3 razy

Góra
Offline Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Inny punkt widzenia - Buddyzm
PostNapisane: 27 gru 2008, o 06:35 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 lis 2006, o 18:21
Posty: 1863
Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
Caturmukha dasa napisał(a):
Ciekawe ... zdefiniowałeś już pojęcie "absolut" jako bóg bezosobowy. Słowo "absolut " pochodzi jednak z języka łacińskiego i oznacza "nie związany", czyli "nie względny", stąd mamy pojęcie "prawdy absolutnej" w przeciwieństwie do tzw. prawd względnych, które zawsze od czegoś (jakiś warunków) lub/i kogoś (obserwatora) zależą.


Bardzo przydatna dla mnie definicja Prabhuji, no i w interesujący sposób ujęta w słowa. Dziękuję! :D Powinieneś częściej dzielić się z nami wiedzą i doświadczeniem, które zdobyłeś podczas wieloletnich studiów na wydziale filozofii, pani magistrze. :D

_________________
Prasadam blog mojej żony Vairagya-laksmi dd: http://www.purevege.com/
Foto galeria mojej żony: http://www.flickr.com/photos/48823311@N03/
Mój blog: http://purnaprajna.blogspot.com/
Moja muzyka: http://www.acidplanet.com/artist.asp?so ... 069&T=6461


Góra
Offline Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Inny punkt widzenia - Buddyzm
PostNapisane: 27 gru 2008, o 09:40 
Sponsorzy
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 paź 2006, o 16:02
Posty: 1323
Lokalizacja: walbrzych,wroclaw i okolice
Damian907 napisał(a):
Gauranga Avatar das napisał(a):
Moj Miły .z twego zachowania wynika ze raczej roskoszy smakujesz poprzez jałowe kontr argumentownie. zazucasz nam uprawianie dogmatow,a sam to robisz. Ja proponuje ,zrob eksperyment,jak w labolatorium,nie proponuje Tobie slepej wiary,ale praktycznego doswiadczenia.a ty mowisz tylko tyle ,ze sie spodziewales takiego argumentu.
Jesli chcesz tylko pisac co ty o tym wszystki sądzisz to powiem Ci ze 99,9% ludzi na swiecie i w necie uprawia ten rodzaj samo uwielbienia i swoistego onanizmu. wiec nic nowego tu nie wniosłes(przepraszam,ale takich tobie podobnych bylo przed Tobą wielu i wielu jeszcze bedzie) Mi chodzi o to bys przynajmniej otworzył swoj umysł na nasze propozycje i argumenty.


Ok, nie jest też tak że mam "dogmat" że Boga osobowego nie ma, ale wcześniej dużo czasu spędzałem na polemikach z teistami, więc to nie jest tak że nagle sobie powiedziałem że "nie wierze". Chociaż spodobało mi się w Krysznie że nie obraża się jeśli się w nią włąśnie nie wierzysz, i jeśli jakimś sposobem absolut miałby cechy osoby to Kryszna pasuje do tego opisu, powtarzam JEŚLI :)


Ciesze sie ze piszesz jesli. tzn ze uzywasz inteligencji ;bo jej cechą jest watpliwosc.
Kryszna nie jest zazdrosny o nikogo bo On jest atma Rama zadowolony sam w sobie. Adi Budda,w tybecie tybetanczycy mowią o nim rowniez Mahalama.
On jest zrodłem wszelkiej argumentacji i jego ulubionym zajeciem jest dawac mozliwosci by spełniac pragnienia wszystkich bez wyjątku. wiec wyobraz sobie ten swiat materialny gdzie kazdy kreci swoj własny film,gdzie poprzez ego -fałszywe ego jakie ma
ktos (tak naprawde kazdy z nas) czyni
siebie głowną postacią w tym filmie,głownym bohaterem(malenkim Bogiem) i takich głownych aktorow jest tutaj nie skonczona ilosc w kazdej formie zycia,w swiecie innsektow,Zwierząt,duchow itp kto sielniejszy ,czy sprytniejszy jest supermanem :D Patrząc na ten swiat z pozycji wyzwolonej osoby,czyli z pozycji brahmabhuta ,mozemy odniesc wrazenie ze jest to poprostu dom wariatow,gdzie kazdy mysli ze jest napoleonem.
Tak wiec zycze Ci własciwych rezultatow twoich medytacji i rozwazan.
Przed kazdym takim rozwazaniem ,pozwole sobie zasugerowac,poprostu pomodl sie szczerze do Pana Buddy,adi Buddy o ujrzenie prawdy,takiej orginalnej,a nie takiej jaką chcial bys widziec,tylko takij jaką On chcial by Ci pokazac.
Wowczas bedziesz spełniony,choc czasem oszołomiony,czy zaskoczony.
Kryszna nie jest zazdrosny o nic ,ani o nikogo ,On jest absolutnym zrodłem wszyskiego i wzystkich wszysko nalezy do niego ,ale On nie jest do tego przywiazany,jest zawsze usmiechniety i zajmuje sie bardzo prostymi czynnosciami,poprostu biega i sie bawi ze swoimi wiecznymi towarzyszami.
Jest pewien upaniszad ktory wprawia wszystkich monistow w zaklopotanie,ktory mowi o tym ze w "Chmurach" Brahmana daleko daleko poza tym swiatem materialnym jest boska gramma -wioska o nazwie goloka Tam najwyzszy brahman- Kryszna spełnia swoje najwyzsze czynnosci ,ma forme wszechatrakcyjnego chłopca ,a samo bycie w jego towarzystwie sprawia
ze niczego wiecej Ci nie trzeba,niektorzy zamierają bez ruchu,inni wielbią go w oddaniu,jeszcze inni nie kontrolują łez radosci gdy go widza,a ich Ciala drzą ze szczescia gdy go obejmują,czy dotykaja :D
Wszystkie szkoły mayavada milczą gdy słyszą o tym wersecie lub mowią e to musi byc jakis bład w kodach tegoz Upanishadu. w spominał o nim Suhotra Maharaj,w jednym ze swoich wykladow.Moze Purnaprajna Pr by wiedzial konkretną nazwe tegoz Upanishadu. :?: :?: :?:
Tak czy inaczej Kryszna w Bhagavad Gicie mowi o roznych transcendentalistach, mowiac o swym aspekcie bezosobowym mowi On..... ze bardzo trudno jest podazac tą sciezką zajmuje ona wiele wiele czasu i jest wiele trudnowsi by nią podązac. mowi on ze po wielu wielu narodzinach tacy transcendentalisci (impersonalisci)
i tak w koncu przychodzą do niego. (wiec czy nie szkoda czasu) :wink: :?:
Bhakti Yoga!Bhakti Marga, jest sposobem ktory owiele szybcie j pozwala osiągnąc upragniony cel,jest on procesem polecanym dla tego wieku klutni i hipokryzji -wieku kali.
a wszystkie te symptomy ktore osągają osoby bezposrednio obujące z absolutem mozesz osiągnąc juz tu i teraz poprzez intonowanie mahamantry hare Kryszna. Mozesz bardzo szybko jesli z uwagą i w regularny sposob praktykujesz ten rodzaj Dżapa medytacji osiągnąc przedsmak swiata duchowego (brahmana i wiele wiecej) :D
Osobiscie zycze Ci Damianie wszystkiego dobrego na Twej sciezce duchowej samorealizacji. Mowi sie ze kazdy leci swoim samolotem. Ja zycze Ci i modle sie o to,by samolot twojego umysłu osiągną własciwe towarzystwo w ktorego"flocie" bedziesz mogł leciec odwaznie i bez obaw prosto do celu. do orginalnego celu.
Dziekuje tez ze doceniles aspekt osobowy Sri Kryszny. POwodzenia!
p.s.
Gdybys kiedys mial jakies pytania zawsze jestesmy do usług :wink:

_________________
W tym wieku kłótni i hipokryzjiNiema innej drogi niema innej drogi niema innej drogi ,jak Intonowanie swietych imion Pana.Hare Kryszna i Rama:-)


Góra
Offline Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Inny punkt widzenia - Buddyzm
PostNapisane: 27 gru 2008, o 09:54 
Sponsorzy
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 paź 2006, o 16:02
Posty: 1323
Lokalizacja: walbrzych,wroclaw i okolice
Damian907 napisał(a):
Caturmukha dasa - wreszcie ktoś pisze w miare po "buddyjsku" :)

Podoba mi się takie ujęcie absolutu że jakkolwiek byśmy "go" nie nazwali jesteśmy w błędzie (to już prawie jak nieopisywalna nirwana), prawdziwy absolut niezależnie czy jest bardziej czy mniej osobowy nie może zostać zrozumiany ani opisany (to doświadczenie, nie zagadka matemtyczna) - dlatego jedynym ratunkiem jest medytacja :)

Pzdr


Nie rozumie ,czemu jestes tak mocno przywiazany do tkzw,punktu widzenia buddyzmu.
Przeciez w Naukach buddy mozesz przeczytac by odrzucic wszelkie izmy i autorytety .
Dlaczego wiec buddysci wielbią w w indiach (w gayi)osobowa postac (bostwo) Buddy .skoro mowią ze osobowa forma jest iluzją. :?: To troche tak jakby sami oszukiwali siebie i innych.
chyba ze niema znaczenia co mowisz i co robisz bo wszystko jest jednym.wiec poco robic co kolwiek :lol: :?:
I w ten własnie sposob powstały rozne sciezki buddyzmu,czyli nieograniczony ogrod umysłowej spekulacji. jak mowi stare przysłowie pszczoł..... Ilu medrcow tyle prawd?????? :wink: wybacz damianie ,dla mnie to wszystko takie nie ten tego.
Nie chce zebys myslal ze smieje sie z Ciebie,ale jedynie te tkzw buddyjskie teorie są dla mnie zabawne.

_________________
W tym wieku kłótni i hipokryzjiNiema innej drogi niema innej drogi niema innej drogi ,jak Intonowanie swietych imion Pana.Hare Kryszna i Rama:-)


Góra
Offline Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Inny punkt widzenia - Buddyzm
PostNapisane: 27 gru 2008, o 11:04 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 lis 2006, o 18:21
Posty: 1863
Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
Gauranga Avatar das napisał(a):
Jest pewien upaniszad ktory wprawia wszystkich monistow w zaklopotanie,ktory mowi o tym ze w "Chmurach" Brahmana daleko daleko poza tym swiatem materialnym jest boska gramma -wioska o nazwie goloka Tam najwyzszy brahman- Kryszna spełnia swoje najwyzsze czynnosci ,ma forme wszechatrakcyjnego chłopca ,a samo bycie w jego towarzystwie sprawia
ze niczego wiecej Ci nie trzeba,niektorzy zamierają bez ruchu,inni wielbią go w oddaniu,jeszcze inni nie kontrolują łez radosci gdy go widza,a ich Ciala drzą ze szczescia gdy go obejmują,czy dotykaja :D
Wszystkie szkoły mayavada milczą gdy słyszą o tym wersecie lub mowią e to musi byc jakis bład w kodach tegoz Upanishadu. w spominał o nim Suhotra Maharaj,w jednym ze swoich wykladow.Moze Purnaprajna Pr by wiedzial konkretną nazwe tegoz Upanishadu. :?: :?: :?:


Z pewnością chodzi o Gopala-tapani Upanisad. Praktycznie cały ten Upanisad w szczegółach opisuje osobowy aspekt Prawdy Absolutnej. Dla ciekawości przytoczę tylko ten jeden werset, który wspomina Golokę Wrindawanę:

tam ekam govindam sac-cid-ananda-vigraham
panca-padam vrndavana-sura-bhuruha-talasinam
satatam samarud-gtano 'ham paramaya stutya tosayami


(Pan Brahma powiedział:) Wraz z Marutami, poprzez intonowanie chwalebnych hymnów wedyjskich, bezustannie staram się sprawić przyjemność temu jedynemu Najwyższemu Panu, Gowindzie, którego osobowa forma jest wieczną, pełną wiedzy i szczęścia, a który siedzi pośród niebiańskich, spełniających wszelkie pragnienia drzew, na Goloce Wrindawanie." (Gopala-tapani Upanisad 1.33)

Jest też oczywiście wiele innych cytatów w Upaniszadach potwierdzających najwyższą pozycję Kryszny jako Parabrahmana.

_________________
Prasadam blog mojej żony Vairagya-laksmi dd: http://www.purevege.com/
Foto galeria mojej żony: http://www.flickr.com/photos/48823311@N03/
Mój blog: http://purnaprajna.blogspot.com/
Moja muzyka: http://www.acidplanet.com/artist.asp?so ... 069&T=6461


Góra
Offline Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 337 ]  Moderatorzy: Trisama, Morderatorzy Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 23  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Theme created StylerBB.net
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL