Teraz jest 28 lip 2026, o 11:21


Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 33 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostNapisane: 13 kwi 2007, o 07:21 
Sponsorzy
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 paź 2006, o 16:02
Posty: 1323
Lokalizacja: walbrzych,wroclaw i okolice
Hari Hari!
Odnosnie wypowiedzi Divyi.
Sam rowniez przechodzilem takie symptomy :lol: jak wielu innych.
Wydaje sie ze mogla byc to poniekąt "wina" wczesniejszego nauczania,ktore do dzis Pokutuje.
Sam Pamietam jak jeden z tkzw prezydentow swiątyni w nev santipur w ciągu 3miesiecy pytal mnie....Slawek a kiedy przyjdziesz do mnie po rekomendacje????Ja wtedy nie myslalem ze to juz czas,ale po 3-cim razie
pomyslalem ze ok zapytam.Wiec kiedy poszedlem do owego Autorytetu zapytac o te nieszczesne rekomendacje,ten pozniej zwodzil mnie 8 miesiecy ,bo nie chodzilem i nie prosilem.wsumie to nerozumialem postawy owego Bhakty.Ale razu pewnego zapytalem ,dlaczego najpierw mnie agitujesz bym dopominal sie o rekomendacje do inicjacji,a potem mnie 8 miesiecy zwodzisz ????
No to Bramin Odrzekl. bo jak wezmiesz inicjacje ,bedziesz juz starszym bhaktom i nic wiecej dla nas niebedziesz chcial zrobic :shock: :? Pomyslalem i powiedzialem.Ciekawe bo w bhagavad Gicie Srila prabhupada wiele razy wspomina ze od inicjacji zaczyna sie dopiero prawdziwe zycie duchowe.
Tak bylo.Zgadzam sie ze kwalifikacje przedewszystkim,ale z drugiej strony skoro ktos ma kwalifikacje to czemu nie ma inicjacji,ktora jest aktem łaski od Guru i Kryszny.Wydaje sie ze rozwaga i pokora oraz samo ocena w samorealizacji to podstawa ,by sie nie unosic ,fałszywym ego i robic szybki postep.

_________________
W tym wieku kłótni i hipokryzjiNiema innej drogi niema innej drogi niema innej drogi ,jak Intonowanie swietych imion Pana.Hare Kryszna i Rama:-)


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: hmmmm
PostNapisane: 13 kwi 2007, o 14:11 
Morderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 28 wrz 2006, o 17:54
Posty: 1331
Lokalizacja: Księstwo Jaworsko-Świdnickie
Afa napisał(a):
...hmmmmmmm. Zjadlbym Madhavo tych Twoich kluseczek :) (podwojnie inicjowanych) :P :P :P :P :P

Maha Prasad ki Jay!!!!


A ja bym tych twoich nie inicjowanych z ochota przyjoł :P :P :P :P :P bo wiem jak bardzo sie starasz zeby zadowolic innych :)

czy na tym forum jest ktos kto zna Afe mimo ze jest nie inicjowany i odmówił by od nie go prasadam, nie sadze...

I jeszcze do Baladevy: uchwyciłes dokładnie to o czym chciałem napisac...

Dzieki.Pozdrawiam

_________________
"...jesli chcesz zbudowac statek, nie każ ludziom zbierać drewna, ale obudź w nich tesknotę za Oceanem.."


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: OJ
PostNapisane: 13 kwi 2007, o 14:20 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 paź 2006, o 11:10
Posty: 134
Lokalizacja: to tu to Tam...
...bADZ TU MILY DLA BHAKTY, TO CIE BHAKTA MILOSCIA I SERDECZNOSCIA POKONA :oops:
dZIEKUJE ZE DOCENIASZ MOJE STARANIA ALE NIE ODBIEGAJMY OD TEMATU...

_________________
Jala Keli das


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: 13 kwi 2007, o 14:56 
Sponsorzy
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 paź 2006, o 16:02
Posty: 1323
Lokalizacja: walbrzych,wroclaw i okolice
Domowe przedszkole wszystkie dzieci kocha i chce bysmy takze kochali je troche..Domowe przedszkole czy slonko czy deszcz przyjsc moze do Ciebie jesli tylko jesli tylko chcez:lol:
Oczywiscie Madhavciu niegniewaj sie na mnie,ja poprostu probuje sie z Tobą draznic. :lol:
Ale troszke tak moze byc ze długo, drepczemy w miejscu,(no mowie o sobie oczywiscie :roll: )zanim zrozumiemy i zaakceptujemy werdykt tkzw kodow srimad bhagavatam,ktore to Bhagavatam czy sie komus podoba czy nie ,jest literacką inkarnacją Pana,a instrukcje ,są jego sercem.Poto by pomoc zywej istocie ,oczyscic sie z ignorancji.
Kiedy znalem jedynie nakazy i zakazy jakie jezus Chrystus przekazywal,myslalem ze to jakies dziwne i zniewalające,ze to kara???
ale dopiero zaczynając praktykowac ten proces S.Kryszny zrozumialem ze te zakazy i reguly,nie są dla Boga ,ale dla nas.
Bog ma wszystko i niepotrzebuje nic,ale my potrzebujemy jego,a jego łaske,czyli vigjane(piszac po iskonowemu wiedze i jej realizacje) otrzymujemy dopiero po przyjeciu swiadomosci kryszny takiej jaką ona jest ,czy ja rozumiemy czy nie.Niemozemy dzialac kaprysnie i akceptowac zeczy dla nas wygodne ,a niezrozumiale i nieppularne odrzucac,to niejest Bhakti Yoga.
Na początku zawsze zaczyna sie od wiary,ale potem musi przyjsc wiedza.poprzez zdobywanie jej od innych waisznawa,siastr i guru.
Dlatego jesli nie potrafimy czegos przyjąc bo wydaje nam sie to bezduszne,kastowe ,czy jakies tam.Skoro jest i skoro nasi Guru zaakceptowali to ,to wydaje sie ze i my predzej czy pozniej powinnismy to przyjąc,przynajmniej teoretycznie ,a nie prezentowac filozofje :ze na zlosc Mamie odmroze sobie uszy. Pytanko TYlko ,czyje to uszy????
Pozdrawiam i przepraszam za ewentrualne obrazy,ale wszystko oczym pisze,pisze dla kozysci swojej i innych,i tylko to jedynie oczym uslyszlem od swietych.I choc samemu nie praktykuje tego oczym tutaj piszemy w 100%-ach to kiedy Czasem podejmuje jakies sluby ze np jem tylko maha od moich Bostw ,od nikogo innego,w celu polepszenia Dzapa,widze kolosalną roznice,w swiadomosci ,niz jak jem wszystko od wszystkich.
Babaji z Govardhan ,nie jedzą nic co wyroslo poza Vrindaban niezle co. :?: Ale to tak w ramach ciekawostki Bo Jak Pisaliscie i pisalismy.Czas, miejsce, okolicznosci.

_________________
W tym wieku kłótni i hipokryzjiNiema innej drogi niema innej drogi niema innej drogi ,jak Intonowanie swietych imion Pana.Hare Kryszna i Rama:-)


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: ...
PostNapisane: 14 kwi 2007, o 12:47 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 9 paź 2006, o 12:31
Posty: 79
Lokalizacja: Wrocław
Afa napisał(a):
...bADZ TU MILY DLA BHAKTY, TO CIE BHAKTA MILOSCIA I SERDECZNOSCIA POKONA :oops:
dZIEKUJE ZE DOCENIASZ MOJE STARANIA ALE NIE ODBIEGAJMY OD TEMATU...


...ale fakt jest faktem, Afuniu, ze juz dawno nie jedlismy makaroniku z Twoim sosikiem ... :roll:

_________________
"Harer nama harer nama harer namaiva kevalam kalau nasty eva nasty eva nasty eva gatir anyatha".


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: 15 kwi 2007, o 22:32 
Sponsorzy
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 paź 2006, o 16:02
Posty: 1323
Lokalizacja: walbrzych,wroclaw i okolice
:wink:

_________________
W tym wieku kłótni i hipokryzjiNiema innej drogi niema innej drogi niema innej drogi ,jak Intonowanie swietych imion Pana.Hare Kryszna i Rama:-)


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: 16 kwi 2007, o 09:38 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 13 paź 2006, o 18:33
Posty: 437
Lokalizacja: Milicz i okolice
madhava napisał(a):
Dzieki za te odpowiedzi miło sie słucha a raczej czyta:) pewno nie mam zadnych kwalifikacji i jestem neofita, ale jedno wiem jesli cos gotuje bhakta i ofiarowuje to Krysznie jak kolwiek by Go nie klasyfikowac to ja od takiego bhakty zawsze zjem :) Bo dla mnie podstawa jest to ze ktos robi wysiłek zeby zadowolic Kryszne i pozniej dzieli sie tym zemna to jest to najwyzsza kwalifikacja. Dla mnie uczucie (nastawienie) jest najwyzsza kwalifikacja. Desygnaty moga byc zewnetrzne.

Zgadzam się z Twoim nastawieniem by inspirować innych doceniając ich wysiłki kulinarne w celu zadowolenia Kryszny. Jednak warto znać różniecę miedzy zasadą a wyjątkiem od niej. Niebezpieczne jest odwracanie ról tych dwóch sytuacji jeśli wyjątki stana się zasadami a zasady wyjątkami możemy bardzo aktywnie działać, lecz nie poruszać się zbyt intensywnie w określonym kierunku. Cieszy mnie, że podałeś cytat z nektaru instrukcji:
Cytuj:
Nadmierne przywiazanie do zasad regulujacych jest takim samym urtudnieniem w zyciu duchowym jak zbytnie nieprzywiazanie, przez to ze ktos dzieli postrzegajac zewnetrznie po desygnatach, moze duzo stracic jedna z 6ciu oznak milosci jest obdarowywanie innych( wtym takze i duchowym pozywieniem) i co, przez to ze sobie ktos cos ustalił, nie moze przyjac czegos od innej osoby, nawet jesli ta osoba naprawde sie stara.

Mamy skłonnośc do tego by samodzielnie ustalić sobie granice nadmierności i wtedy przestrzeganie takich zasad nie jest żadnym wyzwaniem, jesli nie jest wyzwaniem, to jak się rozwijać, jesli się nie rozwiajam, to skąd wziąć entuzjazm, tylko ego może w tym pomóc i zwykle wtedy (oczywiście nieświadomie) go używamy. Niestety to nie działa i za jakiś czas dojrzewamy albo do porzucenia procesu (nikomu nie życzę) albo do szczerego pytania MD dlaczego tak się dzieje? To co nas ciągnie w życiu duchowym, to instrukcje guru. To on ustala Twoje granice, są one idnywidualnie dobrane i zawsze możesz prosić i ich przesuwanie (w obie strony).
Cytuj:
idac tym tropem powtórzył bym to co czesto mówił Śrila Prabhupada

"Urzytecznoć jest zasadą"

Kiedys do Jawora Przyjechał Śrila Trivikrama Swami, którego zresztą bardzo cenie, gdy przyszedł czas na ucztę Maharaj poprosił zeby jemu nałozyli to samo co bhaktom mimo ze osoby które gotowaly nie mialy inicjacji.To bylo naprawde ujmujace,Maharaj docienił wysiłek. Wielkie osoby poznaje sie po działaniu.


I to ja bym nazwał wyjątkiem, który świadczy o jego łasce dla gotujących, lecz wątpie by było to jego zasadą postępowania w ogóle. Gdyby tej zasady nie było jak doceniłbyś jego łaskę w wyjątkowym jej potratkowaniu?

Cytuj:
Ale jak to mówia kazdy leci własnym samolotem i dopóki nie utrudnia zycia innym jest to ok.


Zgadzam się z tym jednak gdy bierzesz pod uwagę rozwój innych to warto pamiętać, że utrudnienia skłania ją do zmian, rzeczy ławe nie są doceniane...
Cytuj:
I na 100% zgadzam sie z tym co napisał Divya Simha Prabhu:

Uważanie, ze dany wielbiciel jest chromy czy urodzony w niższej kaście jest wielka obrazą i przeszkodą na ścieżce postępu duchowego.


Też się zgadzam z tym stwierdzeniem lecz nie używałbym go w kontekście tej dyskusji.

Bardzo doceniam Ciebie Madhavo i Twoje nastawienie do innych. W tej kwestii jesteś dla mnie wzorem. Napisałem to tylko by uświadomić nam wszystkim jakie sa konsekwencje naszych decyzji. W sytuacji, gdy jesteśmy inicjowani konsekwencje dotyczą też naszych mistrzów duchowych i warto wziąć pod uwagę ich zdanie w tej kwestii. I może się okazać, że będą mieli inne opinie. Warto to uszanować i "nie utrudniać" lecz ułatwiać.

_________________
jaya jaya śri caitanya jaya nityananda jaya advaita candra jaya gaura bhakta vrnda


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: 16 kwi 2007, o 11:31 
Morderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 28 wrz 2006, o 17:54
Posty: 1331
Lokalizacja: Księstwo Jaworsko-Świdnickie
Dziekuje Trisamo za twoja wypowiedz, widze w niej zrozumienie i mozliwosc inspiracje dla mnie.

Trisama napisał(a):
Zgadzam się z Twoim nastawieniem by inspirować innych doceniając ich wysiłki kulinarne w celu zadowolenia Kryszny. Jednak warto znać różniecę miedzy zasadą a wyjątkiem od niej. Niebezpieczne jest odwracanie ról tych dwóch sytuacji jeśli wyjątki stana się zasadami a zasady wyjątkami możemy bardzo aktywnie działać, lecz nie poruszać się zbyt intensywnie w określonym kierunku.


to prawda łatwo zmienic wyjatek w zasade...,dobrze wziac to pod uwage.Trafna sugestia, dotarło to do mnie :)

Trisama napisał(a):
Mamy skłonnośc do tego by samodzielnie ustalić sobie granice nadmierności i wtedy przestrzeganie takich zasad nie jest żadnym wyzwaniem, jesli nie jest wyzwaniem, to jak się rozwijać, jesli się nie rozwiajam, to skąd wziąć entuzjazm, tylko ego może w tym pomóc i zwykle wtedy (oczywiście nieświadomie) go używamy.


To równiez jest dla mnie inspirujace że tylko wyzwania moga dac impuls do działania.Ale ciekawi mnie pewna kwestia która tu poruszyłes drogi Trisamo:
Trisama napisał(a):
...jesli się nie rozwiajam, to skąd wziąć entuzjazm...


Czy ozacza to ze intensywnosc rozwoju , mam wplyw na nasz entuzjazm ?
zawsze myslalem ze jest odwrotnie, ze entuzjazm nakresla intensywnosc angazowania sie w Zycie Duchowe. Napisz prosze jesli mozesz cos wiecej na ten temat to bardzo mnie zaintrygowało, pozytywnie oczywiscie

czasem jest tak ze mistrz duchowy nie jest obecny bezposrednio co wtedy jak wtedy ustalic te granice(czasem trzeba to zrobic w danym momecie), czym sie kierowac ... zeby nie bylo to na platformie umysłu,i zeby tez nikogo ni urazic i zeby czuc sie dobrze ze swoja decyzja?
Trisama napisał(a):
Zgadzam się z tym jednak gdy bierzesz pod uwagę rozwój innych to warto pamiętać, że utrudnienia skłania ją do zmian, rzeczy ławe nie są doceniane...


Te twoje słowa rowniez do mnie trafiaja,bardzo Ci zanie dziekuje

Bardzo inspirujacy post wiele mnie nauczyl.Twoj Post to wspaniałe połaczenie zrozumienia poszanowania innych i wskazania waznych punktow, tej dyskusji.Dziekuje drogi Trisamo, pisz prosze oby czesciej :)

_________________
"...jesli chcesz zbudowac statek, nie każ ludziom zbierać drewna, ale obudź w nich tesknotę za Oceanem.."


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: 16 kwi 2007, o 12:53 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 paź 2006, o 11:10
Posty: 134
Lokalizacja: to tu to Tam...
Hare Krsna!
To sa dla mnie bardzo cenne instrukcje. Jako osobnik nie zamoczony w nurcie rzeki laski Parampara robi mi sie sucho :? :? :?

:P :P
Zastanawiaja mnie tylko 2kwestie:
1. jak stosuje sie owa zasade do Bhaktow inicjowanych, mowiac potocznie poza ISCONowych. Czy sa to indywidualne kwestie czy jest jasne stanowisko w tej sprawie?

2. Znam pare przypadkow ze osoba inicjowana, pelniaca nawet wazne funkcje np. jako pujari ma podstawowe problemy natury filozoficznej. Jej dzialanie jest jedynie rutyna wypracowana na przestrzeni lat a wiara w proces gdzies znika po drodze. Czy bona fide jest ocenianie kwalifikacji Takiego Bhakty? Czy Jego ewentualne bledy sa "pochlaniane" przez laske MD wynikajace z przejmowania karmy?

Hare Krsna!

_________________
Jala Keli das


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: 16 kwi 2007, o 20:10 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 13 paź 2006, o 18:33
Posty: 437
Lokalizacja: Milicz i okolice
madhava napisał(a):

Czy ozacza to ze intensywnosc rozwoju , mam wplyw na nasz entuzjazm ?
zawsze myslalem ze jest odwrotnie, ze entuzjazm nakresla intensywnosc angazowania sie w Zycie Duchowe. Napisz prosze jesli mozesz cos wiecej na ten temat to bardzo mnie zaintrygowało, pozytywnie oczywiscie

Powiedzmy, że gotujesz bigosik na koncert. Czy będziesz tak samo zainspirowany gdy rozprowadzisz 40 porcji czy 400 czy 4000? (A priori zakładam, ze gotujesz to z taką samą świadomością) Który wynik bardziej zadowoliłby Ciebie? Dlaczego?

W moim wypadku jest tak, że sukces inspiruje mnie do dalszego wysiłku.
Nie jest to wzór do naśladowania, lecz stan mojej obecnej świadomości. Wiem, że są osoby, które mobilizują się w wyniku porażek. Ja do nich nie należę, więc dlatego chyba tak przprowadziłem tę analizę.

...
Cytuj:

czasem jest tak ze mistrz duchowy nie jest obecny bezposrednio co wtedy jak wtedy ustalic te granice(czasem trzeba to zrobic w danym momecie), czym sie kierowac ... zeby nie bylo to na platformie umysłu,i zeby tez nikogo ni urazic i zeby czuc sie dobrze ze swoja decyzja?
...


Ja to robię tak:
Zatrzymuję się na chwilkę w działaniu i szczerze się siebie pytam po co ja to robię? Czy chodzi o efekt dla innych czy o wygodne działanie, a moze nie wiem o co chodzi i robię to siłą rozpędu bięgnąc za kimś innym? Obserwuję swoje ego jak reaguje na te pytania i wiem, że miejsce gdzie pojawia się największy protest jest prawdopodobnie największą szansą na postęp. Wtedy - to już jest bardzo trudne - pytam zarzyjaźnionego wielbiciela jak on to postrzega. Przyjaciel jest zwykle delikatny i powie mi to tak abym zrozumiał. W razie dalszych wątpliwości ryzykuję własną decyzję i uważnie odserwuję jej skutki. Zwykle złe skutki traktuję jako skutek złej decyzji i następnym razem robię inaczej. Czekam też na możliwość spytania o to gurudeva (zwykle nie trwa to dłużej niż rok).

_________________
jaya jaya śri caitanya jaya nityananda jaya advaita candra jaya gaura bhakta vrnda


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: 16 kwi 2007, o 20:42 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 13 paź 2006, o 18:33
Posty: 437
Lokalizacja: Milicz i okolice
Afa napisał(a):
Hare Krsna!
To sa dla mnie bardzo cenne instrukcje. Jako osobnik nie zamoczony w nurcie rzeki laski Parampara robi mi sie sucho :? :? :?
!

Gauranga!!!
Kochany, jesteś zamoczony i to dość znacznie.... :lol:
Cytuj:
:P :P
Zastanawiaja mnie tylko 2kwestie:
1. jak stosuje sie owa zasade do Bhaktow inicjowanych, mowiac potocznie poza ISCONowych. Czy sa to indywidualne kwestie czy jest jasne stanowisko w tej sprawie?

O ile się orientuję bhaktowie podchodzą do tej kwestii indywidualnie:
jedni wogóle nie zastanawiaja się nad tym, inni po zastanowieniu postanawiaja w określony sposób diałać (z wyjątkami lub bez). Istotne nie jest to co się zrobi, ale jak się to zakomunikuje innej osobie by jej nie urazić.
Cytuj:
2. Znam pare przypadkow ze osoba inicjowana, pelniaca nawet wazne funkcje np. jako pujari ma podstawowe problemy natury filozoficznej. Jej dzialanie jest jedynie rutyna wypracowana na przestrzeni lat a wiara w proces gdzies znika po drodze. Czy bona fide jest ocenianie kwalifikacji Takiego Bhakty? Czy Jego ewentualne bledy sa "pochlaniane" przez laske MD wynikajace z przejmowania karmy?


Wydaje się, że zbyt upraszczamy mówiąc "osoba inicjowana". Co to znaczy? Czy chodzi o formalną procedure czy przyjęcie schronienia w sercu? Czy całkowite (inicjacja waisznawa ma 5 elementów) czy częściowe zrozumienie przez ucznia stanu bycia inicjowanym?

Dla waisznawy zawsze ostatecznym kryterium będzie oddanie innej osoby a celem jego wzrost. Inaczej będzie to prezentował MD, inaczej starszy waisznawa, inaczej przyjaciel a jeszcze inaczej młodszy wielbiciel. Inne są tez konsekwencje działania każdej z tych osób. Osoba bardziej zaawansowana zwykle coś daje, a mniej zaawansowana coś bierze. Ale też osoba stojąca wyżej bierze większą odpowiedzialność za podjęte działania, a mniej zaawansowana może nawet nie być świadoma jakiejkolwiek odpowiedzilności (bo taka jest jej pozycja).

Jedną z podstawowych rzeczy, którą należy rozpoznać, to pozycja wobec innych waisznawów. Aby to zrobić należy poznać ich kwalifikacje. Zwyczajowo przyjęło się (sadacara), że osobom inicjowanym i przestrzegającym ślubów inicjacyjnych okazuje się szacunek zewnętrznie (np przez składanie pokłonów). Każdego waisznawę szanujemy za fakt bycia waisznawą. Wszystkich darzymy szacunkiem, lecz z nie ze wszystkimi się przyjaźnimy, a jeszcze mniejszej ilości osób jesteśmy w stanie przyjąć radę, a jeszcze mniej daje nam instrukcje. To, że ktoś jest inicjowany świadczy o tym, że może (ale nie musi) liczyć na stałą i bardzo intymną pomoc MD. Inicjacja potwierdza to formalnie. Jednak każda nieinicjowana formalnie osoba może również otrzymac taką pomoc o ile jej pragnie. W pierwszym wypadku MD podejmuje ślub "uwalniania" od karmy swojego ucznia, a w drugim nie następuje, to w takim stopniu. Każda rada wiąże nas karmicznie z osobą, której jej udzielamy. Radzenie komuś jest więc pomaganiem nie tylko słowami...

_________________
jaya jaya śri caitanya jaya nityananda jaya advaita candra jaya gaura bhakta vrnda


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: 17 kwi 2007, o 15:52 
Morderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 28 wrz 2006, o 17:54
Posty: 1331
Lokalizacja: Księstwo Jaworsko-Świdnickie
Trisama napisał(a):
W moim wypadku jest tak, że sukces inspiruje mnie do dalszego wysiłku.
Nie jest to wzór do naśladowania, lecz stan mojej obecnej świadomości. Wiem, że są osoby, które mobilizują się w wyniku porażek. Ja do nich nie należę, więc dlatego chyba tak przprowadziłem tę analizę.


To prawda, swiete słowa....



Trisama napisał(a):
Ja to robię tak:
Zatrzymuję się na chwilkę w działaniu i szczerze się siebie pytam po co ja to robię? Czy chodzi o efekt dla innych czy o wygodne działanie, a moze nie wiem o co chodzi i robię to siłą rozpędu bięgnąc za kimś innym? Obserwuję swoje ego jak reaguje na te pytania i wiem, że miejsce gdzie pojawia się największy protest jest prawdopodobnie największą szansą na postęp. Wtedy - to już jest bardzo trudne - pytam zarzyjaźnionego wielbiciela jak on to postrzega. Przyjaciel jest zwykle delikatny i powie mi to tak abym zrozumiał. W razie dalszych wątpliwości ryzykuję własną decyzję i uważnie odserwuję jej skutki. Zwykle złe skutki traktuję jako skutek złej decyzji i następnym razem robię inaczej. Czekam też na możliwość spytania o to gurudeva (zwykle nie trwa to dłużej niż rok).


Dziekuje ze to ze potrakowałes mnie personalnie i powiedziałes drogi Prabhu jak Ty to robisz, to ma dla mnie ogromne znaczenie, dziekuje tez za to że nie udzielies mi suchej instrukcji tzw. "recepty na całe zło"( bo moza mnie bylo zbyc tez, modrymi cytatami, ale ty tego nie zrobiłes). Osobiste oswiadczenia ma dla mnie najwyższa wartosc, bo to jest wiedza zrealizowana. Bardzo to doceniam. Bardzo mnie inspiruje to co piszesz, Dandavat!!!!!Dandavat!!!!!Dandavat!!!!!Dandavat!!!!!Dandavat!!!!!

_________________
"...jesli chcesz zbudowac statek, nie każ ludziom zbierać drewna, ale obudź w nich tesknotę za Oceanem.."


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: 6
PostNapisane: 17 kwi 2007, o 18:32 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 paź 2006, o 11:10
Posty: 134
Lokalizacja: to tu to Tam...
Haribol!
Czasem trudno jest mi zrozumiec ze codzienne zycie moze byc duchowa przygoda. To o czym tu piszecie Drodzy Vaishnawowie to piekna rozmowa na temat rodzajow wymiany milosci miedzy Bhaktami.
Raduje sie serce me rowniez, gdyz te opowiedzi zawieraja w sobie autorytatywne zrodla jak i esencjonalne odczucia... Vanca Kalpa...!!!

ps A z tym Makaronem Madhavo ;) musimy cos pomyslec :lol: (jest szansa ze bedziemy na Woodstock w tym roku) Widzialem nawet w dziale OD KUCHNI specjalny przepis na te okazje http://forum.harinam.pl/viewtopic.php?t=15 autorstwa Trisamy Prabhu :)
Vraja mi juz zachwala....

_________________
Jala Keli das


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: 20 kwi 2007, o 06:44 

Dołączył(a): 16 mar 2007, o 10:15
Posty: 40
Lokalizacja: AUDARYA
Afa napisał(a):
Hare Krsna!
T
Zastanawiaja mnie tylko 2kwestie:
1. jak stosuje sie owa zasade do Bhaktow inicjowanych, mowiac potocznie poza ISCONowych. Czy sa to indywidualne kwestie czy jest jasne stanowisko w tej sprawie?

Hare Krsna!


Co oznacza bhaktow inicjowanych poza ISKCON-owych? Inicjacja vaisnava nie ogranicza sie do zadnej instytucji, jest wazna inicjacja w kazdej z 4 sampradayi. Srila Prabhupada tez nie mial ISKCON-owej inicjacji... :)

No, chyba ze to tylko literowka....


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: 6
PostNapisane: 21 kwi 2007, o 10:47 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 13 paź 2006, o 18:33
Posty: 437
Lokalizacja: Milicz i okolice
Afa napisał(a):
Haribol!
.......
ps A z tym Makaronem Madhavo ;) musimy cos pomyslec :lol: (jest szansa ze bedziemy na Woodstock w tym roku) Widzialem nawet w dziale OD KUCHNI specjalny przepis na te okazje http://forum.harinam.pl/viewtopic.php?t=15 autorstwa Trisamy Prabhu :)
Vraja mi juz zachwala....


Sprostowanko:
Ja z tym przepisem nie mam nic wspólnego... jego autorem jest Rasikendra Prabhu, który jak dla mnie jest najbardziej sercowym ucztowym kucharzem. Niejednokrotnie jednak miałem okaZję go używać i nigdy mnie nie zawiódł (przepis oczywiście... :wink: )

_________________
jaya jaya śri caitanya jaya nityananda jaya advaita candra jaya gaura bhakta vrnda


Ostatnio edytowano 24 kwi 2007, o 09:02 przez Trisama, łącznie edytowano 1 raz

Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 33 ]  Moderatorzy: Trisama, Morderatorzy Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Theme created StylerBB.net
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL