Pavana Caitania napisał(a):
Tak jakby teortycznie rzecz biorac kazda sciezke mozna porownac do windy. Powiedzmy jedna winda dojezdza do 100 pietra, inna do 99 a inna "tylko" do 98.
Idąc za ciosem, wrzućmy granat, zadając poważne filozoficzne i analityczne pytanie: do którego duchowego piętra, zgodnie z opinią transcendentalnych wedyjskich pism objawionych i autorytetów w tych pismach dojeżdżałaby ścieżka, której celem jest:
- pomoc humanitarna
- kontrola stresu, depresji i tendencji do przemocy poprzez techniki oddechowe
- pokój na świecie
- wyjście z biedy
- propagowanie wartości humanistycznych
- ćwiczenia gimnastyczne i medytacja dla zdrowia psychicznego i fizycznegoPrzypominam, że zgodnie z wiedzą wedyjską, istnieją trzy bona-fide ścieżki duchowości, które różnią się jedynie dominacją jednych aspektów naszej egzystencji nad innymi, aspektu zmysłowego, intelektualnego i emocjonalnego:
1) karma-joga - aktywna ścieżka działania, oddając przy tym rezultaty swej pracy w ofierze dla Najwyższego Pana, w jej odmianach sakama i naiszkarmia (niszkama-karma-joga), a ta ostatnia, w trzech, stopniowo coraz wyższych odmianach: impersonalnej i dwóch personalnych, związanych z oddaniem, bhakti dla Pana.
2) gnana-joga - ścieżka wyrzeczenia się obiektów zmysłów i wszelkiego działania, w celu porzucenia utożsamiania się z tymczasowym psycho-fizycznym ciałem i realizacji wiecznej duchowej jaźni, jako transcendentnej do ciała, na bazie kultywacji transcendentalnej wiedzy, której poziom zrozumienia zaczyna się od sannjasy. Przykładowo, Sankaraczarja w ogóle nie odpowiadał na pytania związane ze zrozumieniem filozofii Wedanty osobom będącym w związkach małżeńskich, mówiąc, że najpierw muszą przyjąć wyrzeczony porządek życia, bo w innym wypadku jest to tylko strata czasu.
3) bhakti-joga - ścieżka służby oddania dla Boga, zawierająca w sobie aspekty dwóch powyższych ścieżek (buddhi-joga), gdzie czysta dusza angażuje się w transcendentalne działanie na bazie transcendentalnej wiedzy, stosując praktyczne wyrzeczenie (yukta-vairagya), angażując obiekty zmysłów w służbie oddania dla Boga, nie będąc przy tym, przez to karmicznie uwikłanym, czego motorem napędowym jest wyłącznie czyste uczucie transcendentalnej miłości do Boga, w bezpośrednim z Nim kontakcie, poprzez osobistą wymianę służby pomiędzy bhaktą, a Osobowym Absolutem, czyli Bóstwem takim jak np. Wisznu, Narajan, Kryszna, itd.
Zauważmy, że w każdej z nich, w centrum stoi Prawda Absolutna (w jej różnych aspektach), a nie człowiek/ludzie, z jego/ich wielorakimi dążeniami do uczynienia raju na Ziemi, zachowując przy tym fałszywą tożsamość, bazującą wyłącznie na cielesnej koncepcji życia. A oto kilka wypowiedzi Śrila Prabhupada czym jest prawdziwe życie duchowe, co należy wziąć pod uwagę odpowiadając sobie na początkowe pytanie:
"Życie duchowe oznacza utratę przywiązania do życia materialnego i zaangażowanie się w miłosną służbę dla Pana."
"Życie duchowe oznacza bycie w towarzystwie Najwyższego Pana i wieczną egzystencję w szczęściu i wiedzy. Takie wieczne towarzystwo oznacza bawienie się z Kryszną, tańczenie z Nim i kochanie Kryszny. Albo Kryszna może stać się twoim dzieckiem, cokolwiek zapragniesz.... Dopóki ktoś nie jest w stanie kochać Kryszny, i nie kończy z miłością do kotów, psów, kraju, narodu i społeczeństwa zamiast skoncentrować swoją miłość na Krysznie, dopóty nie ma kwestii szczęścia."
"Życie duchowe oznacza dobrowolne przyjęcie pewnych wyrzeczeń na rzecz realizacji Boga. Dlatego, u naszych inicjowanych studentów, kładziemy nacisk na abstynencję od seksu poza prokreacją, na nie jedzenie mięsa, na porzucenie hazardu i intoksykacji. Bez tych ograniczeń, jakakolwiek "medytacja jogi" lub tzw. duchowe praktyki nie mogą być autentyczne. Jest to po prostu umowa handlowa pomiędzy oszustami i oszukiwanymi."
Zróbmy teraz małą ankietę i głosowanie, czytelniku. Głosuj "A", jeżeli na podstawie powyższego tekstu nadal sądzisz, że ścieżka z wymienionymi na początku humanitarno-humanistycznymi ideałami jest autoryzowaną przez guru-śastra-sadhu ścieżką duchową prowadzącą na wyżyny transcendencji. Głosuj natomiast "B", jeżeli sądzisz, że nie jest to autoryzowana przez tradycję wedyjską ścieżka duchowa, lub jeżeli sądzisz, że w ogóle nie jest to żadna ścieżka duchowa. Innymi słowy, "A" --> winda jedzie w górę do Transcendencji, "B" --> winda jest zepsuta i nadal stoi na parterze, ale przynajmniej pracujący przy niej robotnicy są zdrowi, wygimnastykowani, nie palą i nie klną szpetnie na głos, co jest zawsze fajne, i aż miło na nich popatrzeć, a może nawet i zaprosić na kawę.
"A", czy "B"?