Teraz jest 28 lip 2026, o 13:37


Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 90 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Sposby osiągania spokoju
PostNapisane: 21 mar 2013, o 16:20 

Dołączył(a): 29 gru 2010, o 15:22
Posty: 90
Dzieki za znak pokoju...ja takze Ci zycze dobrze....nie mieszkam w Polsce ale moze to lepiej bo do Finlandii jeszcze dalej...he he

Ty masz podejscie typowo meskie...czyli racjonalne....wszytsko musi byc logiczne, ciezkie i trudne...filozoficzne.
Brakuje troche wiedzy intuicyjnej, lekkosci, zabawy, radosci ...czyli to co Kryszna uosabia... Kryszna nie bawi sie w jakies ciezkie spekulacje filozoficzne....dla Kryszny wsyzstko jest proste...zycie to radosc...

Ilez czlowiek musi nabladzic zanim stanie sie takim prostym radosnym szczesliwym dzieckiem....i o to wlasnie chodzi w kazdej religii...aby byc jak niewienne dziecko....ale wiekszosci ludzi daleko do tego...


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Sposby osiągania spokoju
PostNapisane: 21 mar 2013, o 17:29 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 lis 2006, o 18:21
Posty: 1863
Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
Nikita napisał(a):
Ty masz podejscie typowo meskie...czyli racjonalne....wszytsko musi byc logiczne, ciezkie i trudne...filozoficzne.

Z tym się z Tobą zgodzę. Natomiast Ty masz podejście typowo damskie, nie szukasz rozwiązań i odpowiedzi, ale jedynie dobrego samopoczucia, które wynika z poczucia bezpieczeństwa. :) Obie natury się wypełniają, bo kobieta szuka schronienia i bezpieczeństwa, które może jej dać osoba konsekwentnego, odpowiedzialnego i stałego w swoich czynach i poglądach mężczyzny, natomiast mężczyzna szuka "zysku" w formie rozszerzenia granic swej przyjemności, co zapewnia mu towarzystwo kobiety i jej, gwarantująca "dobrą zabawę", bezustanna zmienność i nieprzewidywalność reakcji. Dlatego w sanskrycie słowo kobieta, to stri, co oznacza "ta, która rozszerza pole materialnej przyjemności".

Ta naturalna, oparta na inherentnej potrzebie duszy, energetyczna kompatybilność, ma swoje pierwotne źródło w transcendentalnym związku Śri Śri Radhy i Kryszny, z tym że, w materialnym świecie jest ona wypaczona, poprzez utożsamianie się wiecznej duszy z tymczasowym materialnym ciałem i umysłem, co rodzi wiele problemów i konfliktów. W rzeczywistości, z transcendentalnego punktu widzenia, wszystkie dusze są kategorii żeńskiej, prakriti, a jedynym puruszą, mężczyzną jest Kryszna, ich jedyne schronienie.

Nikita napisał(a):
Brakuje troche wiedzy intuicyjnej, lekkosci, zabawy, radosci ...czyli to co Kryszna uosabia... Kryszna nie bawi sie w jakies ciezkie spekulacje filozoficzne....dla Kryszny wsyzstko jest proste...zycie to radosc...

Problem w tym, że jak dotąd, pomimo szczerych wysiłków nie udało mi się stać Kryszną. Nawet powoli, po trylionach wcieleń, zaczynam kwestionować własne wysiłki, czy w ogóle mają one sens, i czy w ogóle zajęcie pozycji Boga jest możliwe. Obecnie, zabawą i radością dla mnie jest filozofowanie o Krysznie i szukanie odpowiedzi na wszelkie możliwe egzystencjalne pytania, na podstawie Jego słów, oraz nauk jego czystych wielbicieli. :)

_________________
Prasadam blog mojej żony Vairagya-laksmi dd: http://www.purevege.com/
Foto galeria mojej żony: http://www.flickr.com/photos/48823311@N03/
Mój blog: http://purnaprajna.blogspot.com/
Moja muzyka: http://www.acidplanet.com/artist.asp?so ... 069&T=6461


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Sposby osiągania spokoju
PostNapisane: 21 mar 2013, o 17:56 

Dołączył(a): 29 gru 2010, o 15:22
Posty: 90
O tak...energia meska i zenska...ale wiesz jest jeszcze cos takiego...mezczyzni musza wszytsko dociekac, racjonalizowac, logicznie tlumaczyc...a kobiety dzieki intuicji poprostu wiedza...i ja korzystam w pelni z mojej kobiecje intuicji...moze stad te moje uproszczenia.


Milo sie wsumie gada...i az mi glupio za poprzenie posty....no ale na pewno jest jakas plaszczyzna, na ktorej ludzie sie spotykaja i porozumiewaja... :P


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Sposby osiągania spokoju
PostNapisane: 21 mar 2013, o 19:32 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 lis 2006, o 18:21
Posty: 1863
Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
Nikita napisał(a):
O tak...energia meska i zenska...ale wiesz jest jeszcze cos takiego...mezczyzni musza wszytsko dociekac, racjonalizowac, logicznie tlumaczyc...a kobiety dzieki intuicji poprostu wiedza...i ja korzystam w pelni z mojej kobiecje intuicji...moze stad te moje uproszczenia.


I tu też masz rację. :)

Nikita napisał(a):
Milo sie wsumie gada...i az mi glupio za poprzenie posty....no ale na pewno jest jakas plaszczyzna, na ktorej ludzie sie spotykaja i porozumiewaja... :P

Nie ma sensu, abyś czuła się "głupio". To jest tak, jak z kłótnią w rodzinie, dużo hałasu, a wkrótce potem dużo śmiechu. :) Potraktujmy to jako aranżację Kryszny.

Ja mam takie doświadczenie, że często, najlepsze zaufane przyjaźnie rodzą się z pierwotnej niezgody, którą udało się, z wysiłkiem obu stron, okiełznać. Taki wysiłek docenia się i szanuje, bo nie sztuczka powiedzieć coś sobie nawzajem i odejść obrażonym, ale sztuką jest spojrzeć ponad to, wybaczyć sobie nawzajem i skierować związek na właściwe tory... aż do następnej sprzeczki, czy nieporozumienia. Bo wiadomo, bez sprzeczek, i nieporozumień życie byłoby okropnie nudne! ;)

Szczerze mówiąc, zaimponowałaś mi tempem, w jakim, po lekkiej prowokacji z mojej strony, udało Ci się dojść do równowagi. Intuicyjnie wyczuwam (tak, "meścizna tesz" potrafi! :P), że nie jesteś już podlotkiem, ale dojrzałą, zrównoważoną, i co najważniejsze szczerą osobą.

Zacznijmy więc może jeszcze raz, ale tym razem już z prawego kopyta (poczekaj chwileczkę, niech tylko odepnę podkowy...): "Hare Kryszna, psze pani! Dziem dobry! Purna jestem...zawód trol... no z tego no... z helsińskiego lasu. Hauska tavata." :)

_________________
Prasadam blog mojej żony Vairagya-laksmi dd: http://www.purevege.com/
Foto galeria mojej żony: http://www.flickr.com/photos/48823311@N03/
Mój blog: http://purnaprajna.blogspot.com/
Moja muzyka: http://www.acidplanet.com/artist.asp?so ... 069&T=6461


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Sposby osiągania spokoju
PostNapisane: 21 mar 2013, o 20:22 

Dołączył(a): 31 gru 2008, o 05:30
Posty: 894
Nikita napisał(a):
Wywolalam burze w waszych umyslach...pojawily sie emocjonalne odpowiedzi, ocenianie itd...Pozwolcie, ze zachowam spokoj umyslu i nie bede sie wdawac w sprzeczki odnosnie szczegolow....bo szczegoly nie sa wazne. Jestem na sciezce duchowej,...przynaleze juz od wielu lat do Art of Living...i nie jest to zadne New Age jak to paru z Was ciagle podkresla... :)

Odnalazlam sie wlasnie tam..to moja sciezka. My stosujemy techniki oddechowe oraz medytacyjne oraz na satsangach spiewamy badzany. Oczywiscie jest takze takze wiedza oraz praca nad wlasnym charakterem. Moj mistrz duchowy Sri Sri Ravi Shankar jest oswiecona osoba.
Podobnie jak Wy odnalezliscie sie w Ruchu Hare Kryszna ja odnalazlam sie w Art of Living i prosze nie oceniajym siebie bo to nie ma sensu...Bog jest jeden ale wiele sciezek ...Ja szanuje Wasza sciezke i prosze o uszanowanie mojej bez uzywania slow: pseudo-joginow czy New Age bo to calkiem co innego.

Dlaczego zapytalam o medytacje? Bo medytacja bardzo mi pomaga...celem jest spokoj umyslu aby moc lepiej funkcjonowac w tym swiecie. Oczywiscie, ze nie chodzi o to aby sie zamknac w jaskini i medytowac bo narazie jeszcze nie jestemm az tak daleko jak niektorzy mnisi buddyjscy ale o to aby ze spokojem w sercu moc dzialac i pomagac innym.


Milo ze tu wpadasz wiec. Ja mam kilku znajmych moze nawet przyjacil w Art of L i choc mamy tez pewne roznice ze tak powiem teolgiczne lubie do nich czasmi wpadac. Tak wiec czuj sie tez tu milo zaproszona lub zaproszony.

Co do tematu rzeczywscie nastapilo pewne porusznie umyslu. I jak zauwazyles,as byla roznica zdan miedzy nami co znaczy ni mniej ni wiecej iz mimo tej samej sciezki wciaz istnieja rozne interprtacje, nastroje, sposy rozuminia tych samych zagadanien. Milo ze zachowasz stan umyslu. I mam nadzieje nie czujesz sie urazony.

Co do glownego tematu. Spokoj. To dlugi temat. Pojawil sie doatkowy MEDYATACJA to tez dlugi i nastenym razem moze wiecej opisze teraz niesty nie mam jak, ale w duzym skurcie my uzwamy technik medytacyjnych do pamietania o Krysznie. Dodac mozna ze Medytacja ma rozne etapy i apogeum ostecznym jest stan zwany Samadhi' czyli Trans na Abolucie.

pozdr.


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Sposby osiągania spokoju
PostNapisane: 22 mar 2013, o 11:24 

Dołączył(a): 3 gru 2007, o 11:03
Posty: 193
Lokalizacja: Poznań
Purnaprajna napisał(a):

Ja mam takie doświadczenie, że często, najlepsze zaufane przyjaźnie rodzą się z pierwotnej niezgody, którą udało się, z wysiłkiem obu stron, okiełznać. Taki wysiłek docenia się i szanuje, bo nie sztuczka powiedzieć coś sobie nawzajem i odejść obrażonym, ale sztuką jest spojrzeć ponad to, wybaczyć sobie nawzajem i skierować związek na właściwe tory... aż do następnej sprzeczki, czy nieporozumienia. Bo wiadomo, bez sprzeczek, i nieporozumień życie byłoby okropnie nudne! ;)


Potwierdzam, ja z Purnapragja Prabhu zacząłem znajomość na wojennej ścieżce, potem zrobiło się lepiej, i wydaje się, że udało mi się chirurgicznie oddzielić przyjacielskość od debat filozoficznych, w których zdążyłem już dostać po uszach i pewnie czasem dostanę, ha ha (choć nie tylko tak bywało :). Jednak wyobraź sobie Nikito wartość pozytywnych słów od takiej osoby - wiesz wtedy, że nie jest to tanie poklepywanie po plecach.

Tak przy okazji - z wisznuitami nie ma co liczyć na dogadanie w kwestii Boga i duszy jeśli głosi się brak indywidualności duszy po wyzwoleniu i wtopienie się w bezosobowy Absolut, który nie ma formy. Np. wedyjski Upaniszad - Śri Isopaniszad głosi że Bóg nie ma rąk nóg czy żył to wiadomo iż chodzi o to że nie ma ciała ale MATERIALNEGO - czyli takiego które ulega destrukcji i jest niedoskonałe. Uznajemy że zarówno Bóg jak i my, po wyzwoleniu z materialnego świata, nadal mamy ciała lecz są one duchowe - duchowa-anty-materialna głowa , nogi , oczy ręce itd. Według pism wedyjskich funkcjonujemy nadal z w towarzystwie Bogiem w świecie anty-materialnym w naszych duchowych ciałach. Gdy ktoś mówi ze Bóg nie ma formy to jest mniej więcej jakby Tobie powiedziano dziś, że droga Ci osoba z rodziny nie ma głowy, ręki , nóg, serca, oczu czy swoistego charakteru. I napisano by do Ciebie, że Ty też jesteś bez głowy - a w dniu imienin czy urodzin przekazują kwiaty i prezent sąsiadowi bo sąsiad to też w sumie Ty. To taki tylko przykład obrazujący dlaczego takie rzeczy u nas nie przejdą. I na ten temat warto dyskutować dalej, w oparciu o skrypty wedyjskie, dystansując się od wzajemnego lubienia czy nielubienia.

Namaste, Hare Kryszna


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Sposby osiągania spokoju
PostNapisane: 22 mar 2013, o 12:20 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 lis 2006, o 18:21
Posty: 1863
Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
Radhakanta das napisał(a):
Potwierdzam, ja z Purnapragja Prabhu zacząłem znajomość na wojennej ścieżce...


Ja sobie tego nawet nie przypominam, Prabhu. Ale im bardziej o tym myślę, tym bardziej... Może lepiej zapytam Cię wprost: CZY TO TY PODEPTAŁEŚ MI OKULARY I WYŻARŁEŚ MI KANAPKĘ Z TORNISTRA w 78!!!??? Jeżeli to Ty jesteś tym draniem, to zabieram z powrotem wszystkie, wszystkie miłe słowa, które w życiu Ci powiedziałem. Obydwa!!! :evil:

Radhakanta das napisał(a):
Gdy ktoś mówi ze Bóg nie ma formy to jest mniej więcej jakby Tobie powiedziano dziś, że droga Ci osoba z rodziny nie ma głowy, ręki , nóg, serca, oczu czy swoistego charakteru.


Zwykli ludzie (a przede wszystkim ja) nie rozumieją bólu i rozpaczy, które przeżywają osoby pokroju Śrila Prabhupada, Śrila Bhaktisiddhanty Saraswatiego, czy Madhvaczarji, w momencie kiedy słyszą oni pseudo-duchową propagandę przekonywującą cierpiące uwarunkowane dusze do amputowania transcendentalnego ciała i indywidualności, zarówno Kryszny, jak i duszy. Propagandę, na zawsze pozbawiającą uwarunkowane dusze kojącego nektaru miłosnej interakcji z Kryszną.

My, zwykli ludzie, bierzemy ich złość i gwałtowne przeciwstawianie się tym ideom za objaw materialnego przywiązania, oraz za objaw sekciarstwa i braku obiektywizmu, podczas gdy w rzeczywistości jest na odwrót, bo patrząc na wszystkich z czystej transcendentalnej platformy miłości do Boga, platformy, rzeczywistej, namacalnej realizacji duchowej, płaczą oni rzewnie nad przyszłym losem i cierpieniem, w ten sposób oszukanych żywych istot. A los nas wszystkich jest im bardzo drogi, bo w innym przypadku nie zeszli by tu do "kanałów" materialnej egzystencji, z duchowego świata, wolnego od wszelkiego niepokoju.

Radhakanta das napisał(a):
I na ten temat warto dyskutować dalej, w oparciu o skrypty wedyjskie, dystansując się od wzajemnego lubienia czy nielubienia.

Sadhu! Sadhu! Sadhu!

_________________
Prasadam blog mojej żony Vairagya-laksmi dd: http://www.purevege.com/
Foto galeria mojej żony: http://www.flickr.com/photos/48823311@N03/
Mój blog: http://purnaprajna.blogspot.com/
Moja muzyka: http://www.acidplanet.com/artist.asp?so ... 069&T=6461


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Sposby osiągania spokoju
PostNapisane: 22 mar 2013, o 20:19 

Dołączył(a): 29 gru 2010, o 15:22
Posty: 90
dzieki...wiec bede tu zagladac...i iskry sie beda sypac...no nie spoko tylko zartuje...


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Sposby osiągania spokoju
PostNapisane: 23 mar 2013, o 07:43 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 lis 2006, o 18:21
Posty: 1863
Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
Nikita napisał(a):
dzieki...wiec bede tu zagladac...i iskry sie beda sypac...no nie spoko tylko zartuje...

Ja najbardziej, i jak najczęściej wpadaj do nas, Nikito! Jesteś tu zawsze mile widziana. A iskry? Bez iskier nie ma ognia, który inspiruje nas do wyjścia z pozycji poczucia iluzorycznego komfortu, często opartego jedynie na egzystencjalnym letargu, niźli na prawdziwej satysfakcji i wewnętrznej realizacji. Tym bardziej odnosi się do to do iskier pojawiających się przy tematach związanych z naszą partycypacją w świadomości Kryszny, co jest esencją wszystkich duchowych ścieżek, i ostatecznym celem ludzkiego życia. Innymi słowy, kiedy coś mnie parzy pod tyłkiem, to jestem zmuszony, aby się ruszyć, a przynajmniej zmienić pozycję! ;) :D

_________________
Prasadam blog mojej żony Vairagya-laksmi dd: http://www.purevege.com/
Foto galeria mojej żony: http://www.flickr.com/photos/48823311@N03/
Mój blog: http://purnaprajna.blogspot.com/
Moja muzyka: http://www.acidplanet.com/artist.asp?so ... 069&T=6461


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Sposby osiągania spokoju
PostNapisane: 23 mar 2013, o 10:02 

Dołączył(a): 3 gru 2007, o 11:03
Posty: 193
Lokalizacja: Poznań
Purnaprajna napisał(a):
[ Innymi słowy, kiedy coś mnie parzy pod tyłkiem, to jestem zmuszony, aby się ruszyć, a przynajmniej zmienić pozycję! ;) :D


Sadhu! Sadhu, Sadhu!


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Sposby osiągania spokoju
PostNapisane: 24 mar 2013, o 23:43 

Dołączył(a): 31 gru 2008, o 05:30
Posty: 894
Nikita napisał(a):
Wiesz dlaczego istnieja wojny religijne? Bo kazdy mysli, ze moja sciezka, moja religia jest najlepsza i jedyna...i tego bledu nigdy nie bede popelniac bo wlasnie mam te swiadomosc, ze Bog jest jeden a sciezek do Boga jest wiele...sciezki to inaczej religie czy filozofie wywodzace sie z danej trdaycji i kultury....Ja nie oceniam co jest lepsze a co jest gorsze...mi akurat odpowiada moja sciezka...a Tobie Twoja. Akceptueje takze inne sciezki jak chrzescijantwo, hinduizm, buddyzm, zen, i wiele innych mniej znanych. Najbardziej lubie te ruchy religijne mistyczne poniewaz tam chodzi o samo jadro czyli duchowosc....
Dla mnie duchowosc to jest poszerzanie wlasnej swiadomosci oraz dzialanie wedlug praw moralnych , zdobywanie wiedzy i wcielanie jej w zycie, medytacja takze bo dzieki niej uzyskuje spokoj umyslu i jasnosc mysli ale takze dzialanie w swiecie czyli pomaganie innym, milosc dla zywxch istot, praca i rozwoj moralny i intelektualny.
<


Tak jakby teortycznie rzecz biorac kazda sciezke mozna porownac do windy. Powiedzmy jedna winda dojezdza do 100 pietra, inna do 99 a inna "tylko" do 98. Wedlog tak jakby naszych zalozen, z Pism itp wynika ze sciezka Bhaki joghi to jak ta winda ktora dojezdza do 100 pietra a inne sciezki jak gjana, joga itp choc dobre to dojedzaja np do 99 czy n0 98 pietra.

Oczywscie taka jest teoria. Nie znaczy to ze np ja bedac w najlepszej windzie zatrzmalem sie na parterze czy na 1 pietrze. A np ty z mego punktu widznia bedac w gorszej jestes np na 20. OSobiste dosdcznie, zaawanswanie, duchwsc itp to jedno a sciezka jako taka to drugie. Wiele osob polnia ten blad ze gdy np widza ksiedza ktory gra na giatarze i jest mlodzowy to mowia ze jest to super chzrjanstwo a jak slysza o pedofilu to z ejest zle. Wiec sciezka to jedno, a to na jakim pozimioe ktos jest to drugie. I nie watpie ze np Ty mozesz byc wyzej niz ja, lub Twoj mistrz duchwy. CO nie znaczy ze nie mozna wychwalac lepszej windy. heh

Masz jednak racje ze czesto nie porzuminia biora sie z wywaszania swojej sciezki a naewte wojny relkigjne. Wydaje sie wiec ze nalezy tego unikac i starac sie porozumiec jakos. Dobrze tez zanim ocenimy jakas sciezke troszke sie jej przyjzec. Najlepiej poznac dokadnie jesli zamierza sie nauczac. Wtedy wywady sa bardziej cele, prawdzwe i moga wiecj wniesc.


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Sposby osiągania spokoju
PostNapisane: 25 mar 2013, o 13:22 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 lis 2006, o 18:21
Posty: 1863
Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
Pavana Caitania napisał(a):
Tak jakby teortycznie rzecz biorac kazda sciezke mozna porownac do windy. Powiedzmy jedna winda dojezdza do 100 pietra, inna do 99 a inna "tylko" do 98.


Idąc za ciosem, wrzućmy granat, zadając poważne filozoficzne i analityczne pytanie: do którego duchowego piętra, zgodnie z opinią transcendentalnych wedyjskich pism objawionych i autorytetów w tych pismach dojeżdżałaby ścieżka, której celem jest:

- pomoc humanitarna
- kontrola stresu, depresji i tendencji do przemocy poprzez techniki oddechowe
- pokój na świecie
- wyjście z biedy
- propagowanie wartości humanistycznych
- ćwiczenia gimnastyczne i medytacja dla zdrowia psychicznego i fizycznego


Przypominam, że zgodnie z wiedzą wedyjską, istnieją trzy bona-fide ścieżki duchowości, które różnią się jedynie dominacją jednych aspektów naszej egzystencji nad innymi, aspektu zmysłowego, intelektualnego i emocjonalnego:

1) karma-joga - aktywna ścieżka działania, oddając przy tym rezultaty swej pracy w ofierze dla Najwyższego Pana, w jej odmianach sakama i naiszkarmia (niszkama-karma-joga), a ta ostatnia, w trzech, stopniowo coraz wyższych odmianach: impersonalnej i dwóch personalnych, związanych z oddaniem, bhakti dla Pana.

2) gnana-joga - ścieżka wyrzeczenia się obiektów zmysłów i wszelkiego działania, w celu porzucenia utożsamiania się z tymczasowym psycho-fizycznym ciałem i realizacji wiecznej duchowej jaźni, jako transcendentnej do ciała, na bazie kultywacji transcendentalnej wiedzy, której poziom zrozumienia zaczyna się od sannjasy. Przykładowo, Sankaraczarja w ogóle nie odpowiadał na pytania związane ze zrozumieniem filozofii Wedanty osobom będącym w związkach małżeńskich, mówiąc, że najpierw muszą przyjąć wyrzeczony porządek życia, bo w innym wypadku jest to tylko strata czasu.

3) bhakti-joga - ścieżka służby oddania dla Boga, zawierająca w sobie aspekty dwóch powyższych ścieżek (buddhi-joga), gdzie czysta dusza angażuje się w transcendentalne działanie na bazie transcendentalnej wiedzy, stosując praktyczne wyrzeczenie (yukta-vairagya), angażując obiekty zmysłów w służbie oddania dla Boga, nie będąc przy tym, przez to karmicznie uwikłanym, czego motorem napędowym jest wyłącznie czyste uczucie transcendentalnej miłości do Boga, w bezpośrednim z Nim kontakcie, poprzez osobistą wymianę służby pomiędzy bhaktą, a Osobowym Absolutem, czyli Bóstwem takim jak np. Wisznu, Narajan, Kryszna, itd.

Zauważmy, że w każdej z nich, w centrum stoi Prawda Absolutna (w jej różnych aspektach), a nie człowiek/ludzie, z jego/ich wielorakimi dążeniami do uczynienia raju na Ziemi, zachowując przy tym fałszywą tożsamość, bazującą wyłącznie na cielesnej koncepcji życia. A oto kilka wypowiedzi Śrila Prabhupada czym jest prawdziwe życie duchowe, co należy wziąć pod uwagę odpowiadając sobie na początkowe pytanie:

"Życie duchowe oznacza utratę przywiązania do życia materialnego i zaangażowanie się w miłosną służbę dla Pana."

"Życie duchowe oznacza bycie w towarzystwie Najwyższego Pana i wieczną egzystencję w szczęściu i wiedzy. Takie wieczne towarzystwo oznacza bawienie się z Kryszną, tańczenie z Nim i kochanie Kryszny. Albo Kryszna może stać się twoim dzieckiem, cokolwiek zapragniesz.... Dopóki ktoś nie jest w stanie kochać Kryszny, i nie kończy z miłością do kotów, psów, kraju, narodu i społeczeństwa zamiast skoncentrować swoją miłość na Krysznie, dopóty nie ma kwestii szczęścia."

"Życie duchowe oznacza dobrowolne przyjęcie pewnych wyrzeczeń na rzecz realizacji Boga. Dlatego, u naszych inicjowanych studentów, kładziemy nacisk na abstynencję od seksu poza prokreacją, na nie jedzenie mięsa, na porzucenie hazardu i intoksykacji. Bez tych ograniczeń, jakakolwiek "medytacja jogi" lub tzw. duchowe praktyki nie mogą być autentyczne. Jest to po prostu umowa handlowa pomiędzy oszustami i oszukiwanymi."

Zróbmy teraz małą ankietę i głosowanie, czytelniku. Głosuj "A", jeżeli na podstawie powyższego tekstu nadal sądzisz, że ścieżka z wymienionymi na początku humanitarno-humanistycznymi ideałami jest autoryzowaną przez guru-śastra-sadhu ścieżką duchową prowadzącą na wyżyny transcendencji. Głosuj natomiast "B", jeżeli sądzisz, że nie jest to autoryzowana przez tradycję wedyjską ścieżka duchowa, lub jeżeli sądzisz, że w ogóle nie jest to żadna ścieżka duchowa. Innymi słowy, "A" --> winda jedzie w górę do Transcendencji, "B" --> winda jest zepsuta i nadal stoi na parterze, ale przynajmniej pracujący przy niej robotnicy są zdrowi, wygimnastykowani, nie palą i nie klną szpetnie na głos, co jest zawsze fajne, i aż miło na nich popatrzeć, a może nawet i zaprosić na kawę.

"A", czy "B"?

_________________
Prasadam blog mojej żony Vairagya-laksmi dd: http://www.purevege.com/
Foto galeria mojej żony: http://www.flickr.com/photos/48823311@N03/
Mój blog: http://purnaprajna.blogspot.com/
Moja muzyka: http://www.acidplanet.com/artist.asp?so ... 069&T=6461


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Sposby osiągania spokoju
PostNapisane: 25 mar 2013, o 15:54 

Dołączył(a): 31 gru 2008, o 05:30
Posty: 894
Tak na oko, jesli opis ktory dales wczesniej byl prawdziwy czyli jest tam nauczanie ze jestesmy Bogiem, czyli jest to sciezka impersnaistyczna (ale nie buddyjska, a wiec wedyjski impersnalizm) to nalezalo by te sciezke uznac za sciezke duchwa i transcendentalna. Oczywscie o innym statucie niz bhakti niemniej wykraczajaca poza materje w kiernku blasku Brahmana.

Wiec raczej by pytanie brzialo ktory opis jest bardziej rzetelny A (brahman) b ( humanitaryzm), a wogle zdaje mi sie nie jest to do konca na temat tego watku. O ile spokoj i medtacje jeszcze bym podcignol o tyle ocena Aof L.


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Sposby osiągania spokoju
PostNapisane: 25 mar 2013, o 16:27 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 lis 2006, o 18:21
Posty: 1863
Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
Można by rozważyć same ogólne ideały, bez analizowania konkretnej organizacji, bo takich jest wiele, i dlatego z imienia jej nie wspomniałem. Do osiągnięcia szczęścia potrzebny jest spokój umysłu, a jak mówi Śrila Prabhupada: "Dopóki ktoś nie jest w stanie kochać Kryszny, i nie kończy z miłością do kotów, psów, kraju, narodu i społeczeństwa zamiast skoncentrować swoją miłość na Krysznie, dopóty nie ma kwestii szczęścia."

Nie można osiągnąć trwałego, a w dodatku duchowego szczęścia (anandy) z materialnej świadomości i czynów, a ananda z samej realizacji jaźni (cechy sat), jest nieskończenie niższa w swojej intensywności, niż szczęście pochodzące z wymiany uczuć z Kryszną. Automatycznie, odnosi się to do spokoju umysłu. Jaki jest więc sens mówienia o spokoju umysłu i związanym z nim szczęściu, jeżeli nie ma tam mowy o Krysznie i procesie uświadomienia sobie naszego wiecznego związku z Nim? Co nam wtedy pozostanie? Codzienne, 20 minutowe ćwiczenie oddechowe, prezentowane jako autentyczne życie duchowe? Czy naprawdę opłaca się brzmieć jak miły sentymentalista, w imię poprawności politycznej i popularności, krzywdząc przy tym rzadkie jednostki ludzkie, które nie chcą być oszukiwane, i poszukają rzeczywistej Prawdy Absolutnej, a nie jedynie taniego materialnego substytutu, w celu odbierania większej przyjemności ze zdrowego ciała?

Abstrahując od powyższego, interesującym jest też to, co Śrila Prabhupada mówi o upadłych z platformy Brahmana impersonalistach, którzy nie będąc usatysfakcjonowanymi na nienaturalnej dla duszy i bardzo nudnej pozycji impersonalnego wyzwolenia schodzą z powrotem na materialny plan świadomości po to, aby nauczać o altruizmie i starać się pomagać w rozwiązaniu problemów społecznych. Najpierw praktykują oni przez miliony wcieleń wyrzeczenia, aby wtopić się w Brahmana (mayavadim to się nigdy nie udaje, bo popełniają aparadhę uważając transcendentalną służbę oddania, Iśwarę i Jego wielbicieli za mayę, iluzję), a kiedy to wreszcie z wielkim trudem osiągają, to z powrotem tu schodzą, bo naturą duszy nie jest bierność podczas, z góry skazanych na niepowodzenie prób utraty indywidualności, ale aktywność. Ponieważ jednak nie mają wiedzy o transcendentalnej służbie oddania dla Najwyższego, to zaczynają "przeżuwać przeżute", czyli angażować siebie i innych w dokładnie to samo, co już kiedyś robili, czyli w działalność charytatywną i budowanie szkół i szpitali, bo tylko taką materialną działalność (w gunie dobroci) znają, a którą ich zwolennicy biorą za życia duchowe i mylą z transcendencją.

Nie chciałbym być źle zrozumiany, bo nie mam absolutnie nic przeciwko altruistom i działalności charytatywnej i uważam to za bardzo korzystną społecznie rzecz, ale warto wiedzieć, że taka działalność leży w sferze karmy i 3 gun, a nie w sferze transcendencji, szczególnie, że najczęściej nie ma tam słowa, ani o czynieniu materialnego dobra, jako ofiary dla Boga, ani o samym Bogu. Nie staram się tu nikogo obrazić, ale mówię po prostu, tak jak jest, w oparciu o wyjaśnienia transcendentalistów bhaktiwedantystów, patrzących na tą kwestię z poziomu o niebo wyższego niż impersonalna realizacja jaźni, a co tu dopiero mówić o realizacji, utożsamiających się materialnym ciałem, umysłem i jego ideami humanistów.

_________________
Prasadam blog mojej żony Vairagya-laksmi dd: http://www.purevege.com/
Foto galeria mojej żony: http://www.flickr.com/photos/48823311@N03/
Mój blog: http://purnaprajna.blogspot.com/
Moja muzyka: http://www.acidplanet.com/artist.asp?so ... 069&T=6461


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Sposby osiągania spokoju
PostNapisane: 25 mar 2013, o 23:11 

Dołączył(a): 31 gru 2008, o 05:30
Posty: 894
Z drugiej strony temat jest ¨jak osiagnac spokoj". CHyba byl zbyt krotki by uznac ze chodzi albo o watek medyczny czy o watek duchwy? Teoretcznei np mozna by odpowiedziec

"Jesli sie napijesz wodki osigniesz blogostan i spokoj" hehe. Lub ¨"czujesz gniew, wyzyj sie na sasiedzie, podzyj kartke a sie uspokoisz". Z drugiej strony jestemsy na forum poswieconym bhaki jodze, temat wiec byc moze dotyczyl spokoju osiaganego inaczej (nie za pomoca ignorancji) i wiecznego? Ale czy napewno tego nie wiemy bo temat nie byl dokadnei opisany.

Pytanie jest tez czy zamiast leczyc niepokoj nie lepiej sie zajac tez jego przczna czyli jakby prewencja? Zamiast skutki to siegnac do zrodla? I tu pojawia sie tez bhaki joga. Bo wsztsko sie zaczna w sercu. Zmiana kiernku myslenia itp.

Tak czy siak w trakcie dyskusji pojawia sie Nikta z pytaniem czy mamy medytacje? Zapewne rozumiana (Ale znow nei jestem pewien) jako siedzenie i patzrenie w jakis punkt ze skupiniem? Ale trdno zgadnac na pewno. Gdybym ja odpowaidal - Tak medytacja na Krysznei to Bardzo wazan czesc naszego procesu. Gigantycznie wazna. Podstawowa.

Wlasciwie to elementy takiej zwyklej medytacji sa obecne wszedzie nawet przy lowieniu ryb gdy lowiacz patzry sie ze skupiniem na splawiku. Ale nie o takei cos nam chodzi...

No nic...czas spac. juz mi sie placze...heh


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 90 ]  Moderatorzy: Trisama, Morderatorzy Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Theme created StylerBB.net
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL