Teraz jest 28 lip 2026, o 10:34


Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 5 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Przywiązanie
PostNapisane: 10 maja 2012, o 19:54 

Dołączył(a): 8 kwi 2012, o 20:49
Posty: 9
Witajcie

Mam wątpliwości co do tej kwestii przywiązania, ogólnie mówi się, że w transcydentacji powinno puscic wszytko, cały materializm, koncepcje cielesnego życia gdyż jesteśmy duchem a nie ciałem, i tu wchodzę w przywiązanie do osoby.
Jak trzeba wyzbyć sie przywiazania do rzeczy i osób, jak można wytłumaczyć mężczyznę który odchodzi od żony lub odwrotnie ? No faktycznie on nie jest przywiazany jak pragnie odejść ale czy ten czyn jest zgodny z dharmą?
Wątpliwe jest, że jest to transcydentalny czyn, i czy wogóle taki czyn może byc transcydentalny w kalijudze? i czy druga osoba ma obowiazek calkowicie sie temu podporzadkowac gdyż ostateczną przyczyną wszystkich przyczyn jest Kryszna.

Pozdrawiam :!:


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Przywiązanie
PostNapisane: 10 maja 2012, o 22:11 

Dołączył(a): 28 lut 2009, o 20:56
Posty: 383
restek napisał(a):
Witajcie

Mam wątpliwości co do tej kwestii przywiązania, ogólnie mówi się, że w transcydentacji powinno puscic wszytko, cały materializm, koncepcje cielesnego życia gdyż jesteśmy duchem a nie ciałem, i tu wchodzę w przywiązanie do osoby.
Jak trzeba wyzbyć sie przywiazania do rzeczy i osób, jak można wytłumaczyć mężczyznę który odchodzi od żony lub odwrotnie ? No faktycznie on nie jest przywiazany jak pragnie odejść ale czy ten czyn jest zgodny z dharmą?
Wątpliwe jest, że jest to transcydentalny czyn, i czy wogóle taki czyn może byc transcydentalny w kalijudze? i czy druga osoba ma obowiazek calkowicie sie temu podporzadkowac gdyż ostateczną przyczyną wszystkich przyczyn jest Kryszna.

Pozdrawiam :!:


Nasza ściezka nie jest ścieżką nieprzywiązania ale przywiązania... do Kryszny :) Zatem ani duch ani materia nie przeszkadzają osobie o czystym sercu w służeniu Krysznie. Osoba rzeczywiście przywiązana do Kryszny może nie byc po prostu w stanie wypełniac dotychczasowej roli społecznej, bo jego/jej umysł jest gdzie indziej. A może też jak Bhaktivinoda Thakura wychowywać 10-ro dzieci, kochać żonę i pełnic ważna funkcję w świecie materialnym.

Jednak większość osób nie należy do grona wybitnie czystych i ich decyzje, nawet jesli motywowane pragnieniem transcendencji, mają również inne podteksty. Po prostu lepiej brzmi- "zostawiam cię dla Kryszny" niż "znudziło mi się małżeństwo"

Natomiast co do podporządkowania sie faktom- to nie obowiązek, to zdrowy rozsądek. Bo bez wzgledu na to czy partnera motywuje czysta duchowość czy najgłębsza materialna ignorancja- to przecież nie możemy zmusic drugiej osoby żeby z nami została. Każdy ma swoje życie do przeżycia, nie ma co czepiac się kurczowo tego co odchodzi, przeciez może przyjść coś lepszego :)


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Przywiązanie
PostNapisane: 12 maja 2012, o 14:57 

Dołączył(a): 31 gru 2008, o 05:30
Posty: 894
restek napisał(a):
jak można wytłumaczyć mężczyznę który odchodzi od żony lub odwrotnie ? No faktycznie on nie jest przywiazany jak pragnie odejść ale czy ten czyn jest zgodny z dharmą?:


Z tego co zauwazylem czesto mozna latwo pomylic cos co jest Transcendencja (i najwyszym zachowaniem Uttama-adikari) z czyms co jest najnizszym objawem ignorancji (Tamo lub Radzo -guny). Taki przyklad;

Osoba najbardziej wziosla, Swiety Wielbiciel Panna, Uttama, nie ma przywiazania do zadnego dobra, do pieniedzy, do mieszkania./ itp> Ale z drugoij strony czasmi mozmy zauwazyc ze osoby najbardziej zdegradowane czy to przez narkotyki czy alkohol, takze nie dbaja o nic ani gdzie spia ani co robia itp. Calkiem sporo opisow pasuje do obu grup do ignrancji i do dobroci. Skromny nauczyciel zyjacy w gunie dobroci moze wydawac sie osoba w igrancji ktra nie dba o swoje npo ubranie jak bramin Sudama.

Mysle ze ten blad moga popelniac zarwno osoby z zewantrz jak i poczatkujacy bhaktowie. Dobrze by bylo miec np Guru ktry nam powie, dowrdzi czy ocena nasza rzeczywstosci jest any napewno wlasciwia.

Ogolnie tez transendencja wiarze sie z wieloma innymi cechami (jak pokora, wolnosc od dumy, lagodnosc, tolerancja ) Zkoleii wyrzekanie sie tez mozna opisc w 3 gunach. Wyrzenanie sie w gunie ihgnroacji lub pasji (Z powdu klopotow jakie powduje np dany obiekt)

Tak troszke na slepo ocenilbym ze zucanie zony i meza nie ma za wiele wspolnego z DHARMA:)
RAczej jest jej zaprzeczeniem, co nie znaczy ze osoba ktora zoci meza czy zone jest skreslona na zawsze w kfestii Boga itp.


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Przywiązanie
PostNapisane: 12 maja 2012, o 16:37 

Dołączył(a): 8 kwi 2012, o 20:49
Posty: 9
dziekuję za Wasze opinie, oby było ich więcej ;)


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Przywiązanie
PostNapisane: 12 maja 2012, o 17:19 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 lis 2006, o 18:21
Posty: 1863
Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
Hare Kryszna Restek!

Wydaje mi się, że w Twoim pytaniu bardziej chyba chodzi o wyrzeczenie, niźli o przywiązanie. Można bowiem wszystkiego się wyrzec i nic nie posiadając nadal być przywiązanym, a można też mieć cały świat, i w pełni być do niego nieprzywiązanym, jednocześnie będąc przywiązanym do Kryszny, co jest celem ludzkiego życia.

Koncepcja wyrzeczenia się obiektów zmysłowych w wajsznawiźmie różni się od utożsamianego na Zachodzie z hinduizmem impersonalizmu advaita-vady, w którym traktowane są one jako iluzję, i avidyę (niewiedzę). W sanskrycie, koncepcja ta jest zwana yukta-vairagyą, i jest zdefiniowana przez wielkiego aczarję naszej sampradayi, Śrila Rupę Goswamiego w następujący sposób:

"Gdy ktoś nie jest przywiązany do niczego, ale jednocześnie przyjmuje wszystko w związku z Kryszną, jest on usytuowany właściwie – ponad zaborczością (zachłannością). Z drugiej strony, ten, kto odrzuca wszystko, będąc pozbawionym wiedzy o związku tego z Kryszną, nie posiada pełnego wyrzeczenia." (Bhakti-rasamrta-sindhu 2.255-256)

Z powyższego wynika, że jeżeli życie w aśramie grihasta (w rodzinie) jest połączone z Kryszną, to stanowi to większe wyrzeczenie, niźli wyrzeczenie się wszelkich związków z ludźmi, przy braku do nich przywiązania, nie wiążąc tej sytuacji z Kryszną. Innymi słowy, życie rodzinne w świadomości Kryszny jest bardziej transcendentalne, niż życie sannyasina, impersonalisty mayavadi, który odrzuca wszystkie obiekty zmysłowe, jako niekorzystne dla życia duchowego.

Odnośnie przyjęcia sannyasy, to można ją przyjąć, jeżeli jest to korzystne dla danej osoby w jej służbie szerzenia Ruchu Sankirtanu, co nie znaczy, że dla każdego musi to być korzystne. Ruch sankirtanu można szerzyć w każdym aśramie. Do sannyasy mają inklinację osoby o bramińskiej naturze, ale dla trzech pozostałych warn, nie jest to konieczne, a w pewnych przypadkach może być to nawet przeszkodą, gdyż może być sprzeczne z ich uwarunkowaną naturą (większości osób), i wpływać na (nie)czystość ich intencji.

Obecnie, w ISKCONie proces przyjęcia sannyasy jest długotrwały i często żmudny, co skutecznie odstrasza i zniechęca tych, którzy po kolejnej kłótni z niezadowoloną z nich żoną, chcieliby na stałe ją opuścić pod pretekstem wyrzeczenia się jej dla Kryszny. Branych jest pod uwagę wiele spraw na przestrzeni całej kariery, a w tym i skargi innych osób, w tym i żony. Spotkałem się nawet z przypadkiem, w którym rozwiedziona już z chętnym na sannyasę bhaktą, jego była żona, musiała wyrazić pisemną zgodę, aby jego kandydatura mogłaby być w ogóle poważnie brana pod uwagę przez ISKCONowe Ministerstwo Sannyasy.

Brak przywiązania do męża, czy żony nie musi wcale oznaczać ich porzucenia. W uwarunkowanym stanie egzystencji, najczęściej lepszym jest dla nas pozostanie na obecnej pozycji i sumienne wykonywanie świadomych Kryszny obowiązków w stosunku np. do rodziny, niż porzucanie jej pod fałszywym pretekstem zaawansowania duchowego. Te rzetelnie wykonywane w świadomości Kryszny obowiązki stanowią wtedy yukta-vairagyę, czyli są ogniwem łączącym nas Kryszną, i ostatecznie rodzącym w nas jeszcze większe do Niego przywiązanie.

Co ciekawsze, jeśli chodzi o żonę, to czerpie ona znacznie większe korzyści ze służenia świadomemu Kryszny mężowi i z przywiązania do niego, niż dzieje się to w przypadku męża. Śrimad Bhagawatam 6.19.18 oznajmia, że jeżeli nawet żona nie jest w stanie wykonywać służby oddania, to i tak otrzyma tą samą duchową korzyść, co mąż. Innymi słowy, jeżeli mąż wróci do Kryszny, to jego wierna żona, nawet jeżeli w ogóle nie pełniła służby oddania, także wróci do Kryszny. A więc, jej pozornie materialne przywiązanie do niego, jest przyczyną jej powrotu do świata duchowego, i zakończenia narodzin i śmierci w kole samsary. Prawie za friko! ;) To samo, nie działa na odwrót. I gdzie tu sprawiedliwość?! ;)

I to tyle w kwestii równouprawnienia kobiet. Zdaniem Śukadewy Goswamiego kobiety już dawno wygrały, będąc bardziej uprawnionymi i uprzywilejowanymi niż mężczyźni. Tak więc nie ma już żadnej potrzeby buntu i tworzenia ruchu feministek w sadhu-sandze/towarzystwie bhaktów. :)

_________________
Prasadam blog mojej żony Vairagya-laksmi dd: http://www.purevege.com/
Foto galeria mojej żony: http://www.flickr.com/photos/48823311@N03/
Mój blog: http://purnaprajna.blogspot.com/
Moja muzyka: http://www.acidplanet.com/artist.asp?so ... 069&T=6461


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 5 ]  Moderatorzy: Trisama, Morderatorzy

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Theme created StylerBB.net
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL