prof. Filutek napisał(a):
Skoro tak, rozumiem że jesteś wstanie wykazać że traktuje cię jak wroga? Czy wszystkie wrażenia jakich doznajesz uzasadniasz sobie na poziomie argumentacji?
Odniosłem takie wrażenie na podstawie tych Twoich słów: "A więc jednak jesteś misjonarzem z pretensjami." Teraz Ty powiedz na podstawie jakich moich odniosłeś wrażenie, że kogokolwiek do czegoś przekonuję, przekonuję nachalnie i cokolwiek wymuszam.
prof. Filutek napisał(a):
Czy nie zorientowałeś się jeszcze że nie ma tutaj adresatów twojego pytania? Nikt tutaj nie zajmuje się FFL.
Brajasundari mi na nie odpowiedziała.
prof. Filutek napisał(a):
Co do zamiatania problemu pod dywan - skoro ty szukasz informacji od FFL bo masz z czymś problem, to uważam że to jest twój problem.
No i miałem pytanie związane z Hare Kriszna i zadałem je na forum Hare Kryszna w dziale "pytania i odpowiedzi" - skoro Ty nie miałeś informacji, których szukałem, to uważasz, że wdanie się ze mną w rozmowę to mój problem, czy Twój?
prof. Filutek napisał(a):
Skoro więc twoje działanie obarczone jest takim poważnym błędem jak przyjmowanie pokarmu którego produkcja jest oparta na holokauście całej masy bezbronnych stworzeń, to zasadnym będzie pytanie, dlaczego interesuje cię wykazywanie podobnego błędu komuś innemu i to w formie "listu otwartego". Dla mnie, jak to nazwałeś, "wielbiciela Prawdy Absolutnej" jedyna prawda jaka się wyłania z tego wątku to prawda na temat ego misjonarza. Zawsze zastanawia mnie dlaczego "wyzwoliciele" zwierząt zamiast pokazywać "problem" np. miesożercom na onecie często wybierają sobie wegetarian za cel swoich wampirzych akcji. Ano dlatego, bo tam by zostali zjedzeni i wyśmiani przez wąsate chamstwo a np. wśród bhaktów używających mleka z mleczarni mogą sobie "moralnie" pobłyszczeć. Pomijając już to, że bardzo często wyważają otwarte drzwi, bo wielu wielbicieli nie używa mleka w ogóle, lub zna temat lecz dźwiga ciężary swoich standardów ahimsy tak jak potrafi.
Właśnie dlatego, że moje i innych ludzi działania obarczone są takimi poważnymi błędami jak przyjmowanie pokarmów, których produkcja jest oparta na cierpieniu, mówię o tych błędach. Z jednej strony zauważasz, że też popełniam błąd, a z drugiej piszesz o ego misjonarza i moralnym błyszczeniu, jakby chcąc mi wykazać, że bezpodstawnie czuję się lepszy, o czym nie wiem na podstawie czego wnioskujesz. Nie czuję się lepszy od nikogo, nie wiem też dlaczego miałbym reagować agresją wtedy, gdy coś o swoich błędach usłyszę. Idąc Twoim tokiem rozumowania, powinienem teraz nazwać Cię nachalnym misjonarzem z ego, neofickim niezjadaczem pieczywa zaglądającym innym do talerza, "chcącym moralnie" pobłyszczeć, tylko dlatego, że zauważasz, iż problem śmierci podczas żniw istnieje; przy czym w przypadku Twojego zauważenia nie wiąże się ono nawet z chęcią poszerzenia wiedzy, jak to miało miejsce w moim. Powtórzę raz jeszcze, że chciałem dowiedzieć się jak ma się sprawa wpłacania pieniążka na Food For Life do finansowania farm przemysłowych. Ano dlatego spytałem o to tutaj, a nie na onecie, bo onet nie jest forum Hare Kryszna z działem "pytania i odpowiedzi". Nie wiem jakie drzwi wyważam samym wspomnieniem o problemie, ale to nie ja zachowuję się jakby mówienie o problemach było czymś niewłaściwym, nie ja Ciebie oceniam i nie ja mówię kim jesteś.