Teraz jest 28 lip 2026, o 11:04


Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 86 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Czy świadomość jest (czy może być) oderwana od osoby?
PostNapisane: 25 lis 2010, o 19:39 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 gru 2008, o 16:44
Posty: 172
Lokalizacja: Buddyzm
padmak napisał(a):
Niestety, działa Damiana swą mocą osiągały jedynie 6-stą okrywę wszechświata (umysł) nie dobiwszy nawet do blasku Kryszny - Brahmajioti.


To Ty zakładasz że ten "blask Kryszny" istnieje, a jest to teza nieweryfikowalna.

I w jakim kontekście używasz tu nazwy "umysł"?

padmak napisał(a):
Natomiast działa Bhaktów wystrzeliwały duchowe kwiaty transcendentalnej wiedzy w stronę okryw wszechświata. Tu napotykały brak zrozumienia i iluzję w Damianowym umyśle.


To że z czymś się nie zgadzam nie znaczy że tego nie rozumiem, zwłaszcza jeśli jest to tylko kwestia wiary :mrgreen: .

padmak napisał(a):
Jak wiemy są atmy, które wtapiają się w blask Krsny i są tam niesamowicie długo. Jednak ten stan nie jest wieczny.
Wiecznym stanem atmy jest taniec w świecie duchowym, w miłosnym związku z Krsną.
I właśnie ta pamięć tego wiecznego tańca ze świata duchowego wybudza uśpioną atmę ze stanu nirvany.


Opis rinpocze nie dotyczy stanu nirwany, a jedynie "pierwotnego stanu", a Nirwana nie jest w tym kontekście pierwotnym stanem :) .

padmak napisał(a):
Jako, że nirvana nie jest odpowiednim miejscem do tanecznych "podrygów", pragnienie atmy aby tańczyć przemienia przestrzeń w salę balową.
Taniec atmy jest na tyle gwałtowny, że w końcu oddziela się od jedności (brahmajioti).
Atma odzyskuje w końcu swoją świadomość (uśpioną w 'jedności') i doświadcza indywidualności. Dostrzega różnicę między sobą a przestrzenią.


Nirwana nie jest stanem braku świadomości, zatem kolejna różnica wykazana.

padmak napisał(a):
Wajsznawowie powiedzą atmie:
Zapanuj nad swoim tańcem !
Udoskonal go.
Ten taniec to służba oddania.
Uwierz nam a osiągniesz duchowe oświecenie, które na wieczność pozwoli Ci pamiętać o tańcu.
Wtedy, w takim stanie tańczenia ponownie wrócisz do przestrzeni WIECZNIETAŃCZĄCYCH.


Służba oddania? Mam się stać niewolnikiem? Nie ma mowy :mrgreen:

_________________
http://www.buddyzm.edu.pl


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Czy świadomość jest (czy może być) oderwana od osoby?
PostNapisane: 25 lis 2010, o 20:33 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 lis 2006, o 18:21
Posty: 1863
Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
Damian907 napisał(a):
Służba oddania? Mam się stać niewolnikiem? Nie ma mowy :mrgreen:

Już nim jesteś. Pamiętaj o tym, jak kupa zmusi Cię do pokłusowania do WC, chłopczyku. :roll:

Myślę, że pisząc tu, po prostu marnujesz czas bhaktów, a sam robisz sobie kuku. Może lepiej udaj się na katolik.pl i tam spróbuj zapanować "miszczu", bo tu już chyba nikt nie kupuje Twojej, przecież tak niebuddyjskiej arogancji.

Mam nadzieję, że wkrótce wyczerpiesz tolerancję moderatorów, bo już od prawie dwóch lat, od kiedy tu jesteś, Twoje głównie jednozdaniowe posty, niczego nie wnoszą do życia czytelników tego forum, a świadomością Kryszny w ogóle nie jesteś zainteresowany. Za serwer na którym za darmo umieszczasz swoje dyrdymały, my płacimy, a nie ty, rozbrykany chłopcze.

_________________
Prasadam blog mojej żony Vairagya-laksmi dd: http://www.purevege.com/
Foto galeria mojej żony: http://www.flickr.com/photos/48823311@N03/
Mój blog: http://purnaprajna.blogspot.com/
Moja muzyka: http://www.acidplanet.com/artist.asp?so ... 069&T=6461


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Czy świadomość jest (czy może być) oderwana od osoby?
PostNapisane: 25 lis 2010, o 20:58 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 gru 2008, o 16:44
Posty: 172
Lokalizacja: Buddyzm
Są bardziej wyrafinowane sposoby przyznania się do bezradności w dyskusji :lol:

Ale cóż, stary chłop ma problemy w dyskusji z "młokosem", dlatego w tak neurotyczny sposób konstruuje swoje posty (kryzys wieku średniego i niska samoocena się odezwała?)

_________________
http://www.buddyzm.edu.pl


Ostatnio edytowano 25 lis 2010, o 21:01 przez Damian907, łącznie edytowano 1 raz

Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Czy świadomość jest (czy może być) oderwana od osoby?
PostNapisane: 25 lis 2010, o 21:00 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 lis 2006, o 18:21
Posty: 1863
Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
Naprawdę żal mi buddystów, którzy będą Cię mieli w swojej sandze. :roll: Myślę, że przydałby Ci się odpoczynek od tego forum, abyś odparowała Ci trochę woda sodowa.

_________________
Prasadam blog mojej żony Vairagya-laksmi dd: http://www.purevege.com/
Foto galeria mojej żony: http://www.flickr.com/photos/48823311@N03/
Mój blog: http://purnaprajna.blogspot.com/
Moja muzyka: http://www.acidplanet.com/artist.asp?so ... 069&T=6461


Ostatnio edytowano 25 lis 2010, o 21:03 przez Purnaprajna, łącznie edytowano 1 raz

Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Czy świadomość jest (czy może być) oderwana od osoby?
PostNapisane: 25 lis 2010, o 21:03 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 gru 2008, o 16:44
Posty: 172
Lokalizacja: Buddyzm
Purnaprajna napisał(a):
Damian907 napisał(a):
Służba oddania? Mam się stać niewolnikiem [Kryszny]? Nie ma mowy :mrgreen:

Już nim jesteś. Pamiętaj o tym, jak kupa zmusi Cię do pokłusowania do WC,


Nie wierzę w Krysznę, ale nigdy nie porównałbym Go do nieczystości jak Ty :?

_________________
http://www.buddyzm.edu.pl


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Czy świadomość jest (czy może być) oderwana od osoby?
PostNapisane: 25 lis 2010, o 21:06 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 gru 2008, o 16:44
Posty: 172
Lokalizacja: Buddyzm
Purnaprajna napisał(a):
Naprawdę żal mi buddystów, którzy będą Cię mieli w swojej sandze. :roll: Myślę, że przydałby Ci się odpoczynek od tego forum, abyś odparowała Ci trochę woda sodowa.


Nie jestem arogancki, widocznie Ty już malutki żart odbierasz jako arogancję, już nie mówiąc o tym że zarzucanie komuś tego że jest młodszy jest żałosne.

_________________
http://www.buddyzm.edu.pl


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Czy świadomość jest (czy może być) oderwana od osoby?
PostNapisane: 26 lis 2010, o 01:39 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 30 lis 2009, o 22:26
Posty: 65
Damian907 napisał(a):
padmak napisał(a):
Niestety, działa Damiana swą mocą osiągały jedynie 6-stą okrywę wszechświata (umysł) nie dobiwszy nawet do blasku Kryszny - Brahmajioti.


I w jakim kontekście używasz tu nazwy "umysł"?


W dosłownym kontekście > jako szóstej (licząc od wewnątrz materialnego wszechświata) okrywy wszechświata. Tych okryw jest osiem i każda kolejna 10 razy grubsza od poprzedniej. Żeby wydostać się ze świata materialnego należy przebić się przez wszystkie te okrywy.

Po przebiciu się poprzez te okrywy można zobaczyć blask Kryszny zwany Brahmajioti,
Później można zobaczyć duchowe planety Kryszny nazywane Vaykuntami,
Później można zobaczyć duchową siedzibę Kryszny nazywaną Goloka Vrindawana,
a w niej można zobaczyć samego Krysznę.

Celowo użyłem wielokrotnie słowa 'można' gdyż wszystko jest na zasadzie 'wolnej woli'.
Jeżeli Damianie nie chcesz to nie musisz, ale wiedź że zawsze 'można'.

Damian907 napisał(a):
padmak napisał(a):
Niestety, działa Damiana swą mocą osiągały jedynie 6-stą okrywę wszechświata (umysł) nie dobiwszy nawet do blasku Kryszny - Brahmajioti.

To Ty zakładasz że ten "blask Kryszny" istnieje, a jest to teza nieweryfikowalna.


W dosłownym znaczeniu WIEM a nie zakładam, że istnieje "blask Kryszny".
WIEM o "blasku Kryszny" od mojego Mistrza Duchowego.
WIEM o "blasku Kryszny" od innych świętych osób.
WIEM o "blasku Kryszny" z Pism Świętych.
Te trzy źródła są dla mnie wystarczające aby wiedzieć o blasku Kryszny, który jak wyżej wspomniałem jest dopiero początkiem po przebiciu okryw wszechświata.
Te trzy źródła przyjąłem jako autorytet.
Autorytet, czyli źródło wiedzy i poznania.
Autorytet, pomimo że pochodzi z trzech źródeł, to jest spójny.
Spójność autorytetu polega na wzajemnym potwierdzaniu się.
Nie ma różnicy w przedstawianej wiedzy pomiędzy trzema żródłami autorytetu dla mnie.

Dlatego też, aby uczestniczyć w takiej debacie jak ta, każdy z nas (Ty, ja, inni rozmówcy) musimy opierać swoją wiedzę na jakimś autorytecie.

Na podobnej zasadzie aby dowiedzieć się kto jest Twoim ojcem musisz przyjąć autorytet Twojej matki.

Dlatego odrzucam Twoje stwierdzenie dotyczące "zakładaniu" istnienia blasku Kryszny i przedstawiam istnienie blasku Kryszny jako pewnik.



Damian907 napisał(a):
padmak napisał(a):
Natomiast działa Bhaktów wystrzeliwały duchowe kwiaty transcendentalnej wiedzy w stronę okryw wszechświata. Tu napotykały brak zrozumienia i iluzję w Damianowym umyśle.


To że z czymś się nie zgadzam nie znaczy że tego nie rozumiem, zwłaszcza jeśli jest to tylko kwestia wiary :mrgreen: .


Zgadzam się z Tobą, że tego nie rozumiesz. Bez wiary nie ma kwestii autorytetu.

Damian907 napisał(a):
padmak napisał(a):
Jak wiemy są atmy, które wtapiają się w blask Krsny i są tam niesamowicie długo. Jednak ten stan nie jest wieczny.
Wiecznym stanem atmy jest taniec w świecie duchowym, w miłosnym związku z Krsną.
I właśnie ta pamięć tego wiecznego tańca ze świata duchowego wybudza uśpioną atmę ze stanu nirvany.


Opis rinpocze nie dotyczy stanu nirwany, a jedynie "pierwotnego stanu", a Nirwana nie jest w tym kontekście pierwotnym stanem :) .


W tym miejscu mogę zacytować pewien sławny tekst, pewnego znanego autora , często przewijający się w tym forum z małą tylko zmianą w cudzysłowu :) :
Damian907 napisał(a):
To Ty zakładasz że ten "Nirwana" istnieje, a jest to teza nieweryfikowalna.
Czyżby każdy kij miał dwa końce?




Damian907 napisał(a):
padmak napisał(a):
Jako, że nirvana nie jest odpowiednim miejscem do tanecznych "podrygów", pragnienie atmy aby tańczyć przemienia przestrzeń w salę balową.
Taniec atmy jest na tyle gwałtowny, że w końcu oddziela się od jedności (brahmajioti).
Atma odzyskuje w końcu swoją świadomość (uśpioną w 'jedności') i doświadcza indywidualności. Dostrzega różnicę między sobą a przestrzenią.


Nirwana nie jest stanem braku świadomości, zatem kolejna różnica wykazana.


Jak możesz wykazywać jakieś różnice skoro:
Damian907 napisał(a):
To Ty zakładasz że ten "Nirwana" istnieje, a jest to teza nieweryfikowalna.
kolejny 'dwukońcowy' kij. Jak się postarasz Damianie to zbierzesz trzy kije a to już tridanda :)



Damian907 napisał(a):
padmak napisał(a):
Wajsznawowie powiedzą atmie:
Zapanuj nad swoim tańcem !
Udoskonal go.
Ten taniec to służba oddania.
Uwierz nam a osiągniesz duchowe oświecenie, które na wieczność pozwoli Ci pamiętać o tańcu.
Wtedy, w takim stanie tańczenia ponownie wrócisz do przestrzeni WIECZNIETAŃCZĄCYCH.


Służba oddania? Mam się stać niewolnikiem? Nie ma mowy :mrgreen:


Zobacz raz jeszcze co proponują Buddyści w miejsce 'służby oddania' to może zmienisz zdanie :)

padmak napisał(a):
Buddyści powiedzą atmie::
Zapanuj nad swoim tańcem !
Ucisz go.
Ten taniec to iluzja!
Uwierz nam a osiągniesz oświecenie, które na wieki pozwoli Ci zapomnieć o tańcu.
Wtedy, w takim stanie nie-tańczenia ponownie wrócisz do przestrzeni NIETAŃCZĄCYCH.


Wybór wydaje się prosty: Służba oddania lub iluzja :mrgreen:


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Czy świadomość jest (czy może być) oderwana od osoby?
PostNapisane: 26 lis 2010, o 08:13 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 lis 2006, o 18:21
Posty: 1863
Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
Moim skromnym zdaniem, istnieje różnica pomiędzy "nauczaniem", a pozwalaniem niezainteresowanemu i niesfornemu dziecku na panoszenie się na forum. Jak mawiała moja babcia: "plują Ci w twarz, a ty się uśmiechasz, bo myślisz, że ciepły deszczyk pada". Nawet ona potrafiła odróżnić iluzję od prawdy, i kiedy przebrała się miarka, stawiała plującego i rozwydrzonego dzieciaka do kąta, zamiast w sentymentalny sposób nastawiać mu dalej twarz do bezproduktywnych "ślinowych debat" w imię jego dobra i edukacji, co nie stanowi odpowiedniej metody działania w takiej sytuacji, gdyż wyrządza dziecku tylko krzywdę, zachęcając go do kontynuacji złych nawyków. Tym bardziej, że celem tego forum nie jest adopcja niedojrzałych osobników robiących sobie kpiny z śastr i służby oddania.

Argumenty zostały już dawno zostały po obu stronach wyczerpane, w przeciągu ostatnich dwóch lat. Najwyższy czas na dandę.

_________________
Prasadam blog mojej żony Vairagya-laksmi dd: http://www.purevege.com/
Foto galeria mojej żony: http://www.flickr.com/photos/48823311@N03/
Mój blog: http://purnaprajna.blogspot.com/
Moja muzyka: http://www.acidplanet.com/artist.asp?so ... 069&T=6461


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Czy świadomość jest (czy może być) oderwana od osoby?
PostNapisane: 27 lis 2010, o 15:46 

Dołączył(a): 31 gru 2008, o 05:30
Posty: 894
Damian907 napisał(a):
[


padmak napisał(a):
Wajsznawowie powiedzą atmie:
Zapanuj nad swoim tańcem !
Udoskonal go.
Ten taniec to służba oddania.
Uwierz nam a osiągniesz duchowe oświecenie, które na wieczność pozwoli Ci pamiętać o tańcu.
Wtedy, w takim stanie tańczenia ponownie wrócisz do przestrzeni WIECZNIETAŃCZĄCYCH.


Służba oddania? Mam się stać niewolnikiem? Nie ma mowy :mrgreen:


Nie do konca zgadzam sie tu nawet z Padmakiem.
Waisznawowie nie powiedza zapanuj nad tancem. Doceniam ze probujesz tlumaczyc nasza filofie na Buddyjska:) Ale wlradl sie blad.:)

Waisznawieie powiedza, za zanim nastapil taniec- tentaniec ilusji, wczesniej - przed tym. W stanie PIERWOTNYM do ktorego mozna wrocic. W stanie konstytuacjonanym bylo cos zuelnie innego. Cos nie z tego swiata. Tym czyms byla lacznosc z ABOSLUTEM. Czyli z Kryszna. ta relacja miedzy nimi. Byc moze to byl taniec, ale inny niz ten o ktrym mowi Damian, porusznia umyslu. Byc moze to byl spokoj,m swoadomosc ale znowu inne.

Idea jest taka ze nalezxy zeczywscie zapnawac nad tymi wybrazniami umyslu i tancem. Z tym ze te WUOBRAZNIA i taniec przbieraja rozne formy. NP: Koncecpjie ze JESTESMY JEDNOSCIA. lub konecpie ze nie ma ZRODLA luyb BOGA. KOnecpine materii itp/

Kiedy zywa istata znidzi sie te rozne tance i zechce wrocic do SIEBIE samej taka jaka jest naprawde wtedy wsztsko wyda jej sie plaskie i plytkie. Czy materja, czy iluzja czy sex, czy konecpina bycis nic nei czujaca jedna swiadmoscia, TO WSZTSKIO z porwaniu z ABOSLUTNA miloscia z ABOLUTNA OSOBA, jest jak mala kaluza wody.

Poprstu powrat ze stanu pobudznia umyslu, ktory preztuje tu chocby Damian.


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Czy świadomość jest (czy może być) oderwana od osoby?
PostNapisane: 27 lis 2010, o 15:59 

Dołączył(a): 31 gru 2008, o 05:30
Posty: 894
Bog nie musi miec poczatku (odpowiadjac na wczsnijsze pytanie, nie moge teraz znlesc)
JEsli znasz cechy metalu nie mozesz na tej podswtie oceniac cech powietzra, A jesli znasz powietrze nie ocenisz prozni, a po prozni nie ocenisz antymatreii, itp.

Jesli znasz ceche tego swiata, nie mozesz ocenic ze to wskazuje ze takze Bog musi miec pocztek, koniec i te przemiany pomiedzy. Nie mozna oceniac na podswie czegos o czyms innym. Do pewnego stopnia tak ale nie zawsze. Po tym ze istnije twor mozna wniskowac ze instnje tworca. Wogle konecpja CZASU- poczetek koniec- my uwazamy ze Czasdotyczy tylko osob uwarnkwanych, a nie np; Wyzwolnbych czy Boga. Bog wiec nie ma poczatku.

Niezaleznie co uznajesz co nie, w co wierzysz. Wsztsko wokol nas jest JUZ ZASTANE. ISTNIJACE. Nawet jesli wierzysz w Brahmana, w Norvane, w iluzje itp. OK i nie wierzysz w Boga. To dalej powstac moze pytanie skad to jest? Kto ustalil takie zasady ze mozna byc w iluzji lub w prawdzie?

Skad to sie bierze? Dlaczego jest ze bedac w iluzji mozesz wrcic do prawdy. Wtopic sie w nirvane. Skad to sie bierze? Dlaczego nie ma np; 10 mozliwsci a sa 2 prawda i iluzja? KtoMamy zastany pewien system. Dlaczego on jest> Skad i po co? Jelsi istnije garnek to skad? Og garncarza, jkesli TV to skad? Jesli mamy do wyboru nirvane i iluzje to skad? Jesli uznasz ze nic nie ma poczatku, to skad to jest ze cos nie ma poczatku? itop itd. Chodzi o zrodlo.

vaisznawizm to sciezka dla tych ktorzy zadaja sobie takie pytania:) Inne sciezki sa dla tch ktorzy sobie nie zadaja pytania tego typu:)

pzodraiwam:)


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Czy świadomość jest (czy może być) oderwana od osoby?
PostNapisane: 27 lis 2010, o 16:13 

Dołączył(a): 31 gru 2008, o 05:30
Posty: 894
Generalnie glowna roznica jest taka co sie uwaza za stan pierwotny.
My uwazam ze pierwtnym stanem jest kochanie Boga i innych. Takim stanem przed pojawianiem sie iluzji. I To wlasciwie tyle;) Nazywamy to DHARMA. Dharma to jest cos co powduje ze dana zrecz jest tym czyms. "Takosc". Npl dharma cokru jest ze jest slodki, a wody ze jest mokra. Dharma duszy (pierwtnym stanem, takoscia) jest jej chec milosci i to Abolutnej. KOntaktu z Bogiem. Tego nie da sie od nas odjac. To jest nasza cecha pierwatna wrodzona. Milosc do Abolutu.

Mozan prbwac to zastpic milsocia do pinedzy cyz matrejim, ale sie nie da. JEsli ktos prbuje kochac samochod i iluzje i sie rozczaruje dochdzi do wnisku ze jedyne wyjscie z ztytyacji to zdusic w sobie pragninie mILOSCI. Ze pragninie milsci jest przczyna cierpinia i ze widcznie kazda milsc jest matejana. W ten spsb droga dedycji powstaje koncepcja ze Piertnym stanem jest zycie bez MIlscim bez pragnien. (koniec z niewola) Taka osoba zastepuje PRAWDZIWE Wewnatrzne zycie, czyms co mozna nazwac OPOZYCJA DO MATERJI. Ale opozycja to nie to samo co POZYTWNA POSTWA. Tak jakby definiwac poglady polityczne jako "nie glosuje na nikogo ale jestem przecwko PIS" albo szczscie na zasdadziee "Szczscie to brak cieropinia".

Jesli ktos jest oslem i dziga ciezary zle.
Jesli sie buntuje i zluca ciezar super.
Ale jesli ktos wie co chce robuc po zzyceniu cezaru jeszcze lepiej.
Mowic zyciu NIE- to zle, Mowiic NIE DLA MOWINIE NIE, to coit lepiej, ALe moIWC TAK...to super. ideal.Tak znaczy powrat do pradziwego stanu

Spzrd iluzji, i przed fustracja. Do milsci, do pewnego akrtwnsici (ale nie na zasadzi iluzsci) stany prawdy.AKTYWNA I JEDCZSNEI POZA MATERJA to cos co buddysci nei moga zrozumiec. Bo sie boha kazdej aktywnsci. Nie dosdczyli AKTYWNSCI PRAWDZIWEJ> Buduja swje pzrjkannie tylko na zaprzeczeniu tego co dosdczylio

Jelsi wsztsko jest JEdnoscia, jaki jest powod ze cos sie oddzila? JEsli ocen sie skada z poszegolnych kropel wtedy mozesz oddzilic jedna ktople. Ale jelsi by sie skadac z MONOLITU, nie ma sposby by oddzilic cos od czegos. Tu musi zaistniec indwidalna wola.

2.
Studjowanie ksiazek polega na spokojnym czytaniu wielu dziel. Czasem jest cyatat do innego dziela, potem do innego. TO jest Studjowanie. Odpwiednie stdjwanie starych ksiag moze spowdowac juz polcznie sei z Bogiem is tan Suzby ODdania. Czyli milosnej wiezi miedzy Bogiem o dusza. Jesli zastam stdjwania bedzimy biegac po forum i czytac wyrwki nci to nie da.

Czasmi w ksiazce bedzie dyskuja ekstremalnie filoficzna, innym razem dziwny opis jak na glowe buddtsyta sada garnek. czemu tak jest? Czemu np; w pisamch buddyskich mamy duzo mistyki. Wkuzrenie sie Buddy na ocean. Pzrersicny bustwa oceanu otp. LOGIKA, jest jedynie nauka ktora sie rozwijha w czasie. Sam CZAS jest jedynie pochdzna czegos wiekszego od Niego samego.

3
nam chodzi o poart do stanu pierwtnego. A nei do czesciowo-pierwtnego.
Czyli do PELNI SWIAODMCI I MILSCI a nei tylko SWIDMOCI bez MILOSCI. powrt domnatralnego stanu to stan milsci i oddania. Wzajmnych miedzy Krtszna a dusza. Kazdy inny stan jest iluzja. Falszem.


Osoba w stanei swiadomsci moze robci cokwoeik, byc wszefem banku ale wewantrz slyuzba Kryszny


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Czy świadomość jest (czy może być) oderwana od osoby?
PostNapisane: 27 lis 2010, o 16:47 

Dołączył(a): 31 gru 2008, o 05:30
Posty: 894
Monolit, wsztsko razem nie moze sie podzilic. POdziklic sie moze tylko cos co juz jest podzilone.


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Czy świadomość jest (czy może być) oderwana od osoby?
PostNapisane: 3 gru 2010, o 22:03 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 gru 2008, o 16:44
Posty: 172
Lokalizacja: Buddyzm
padmak napisał(a):
Celowo użyłem wielokrotnie słowa 'można' gdyż wszystko jest na zasadzie 'wolnej woli'.
Jeżeli Damianie nie chcesz to nie musisz, ale wiedź że zawsze 'można'.


Ale przecież wg Was każdy ma swoje określone przeznaczenie, więc nie może być mowy o rzeczywistej wolnej woli... Wg takiego podejścia, ani "ja" nie wybrałem sobie braku służby oddania, ani Bhaktowie jej sobie nie wybrali, po prostu przeznaczenie to wszystko nam niejako "narzuciło".

_________________
http://www.buddyzm.edu.pl


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Czy świadomość jest (czy może być) oderwana od osoby?
PostNapisane: 3 gru 2010, o 22:09 

Dołączył(a): 12 kwi 2010, o 14:26
Posty: 326
Damian907 napisał(a):
padmak napisał(a):
Celowo użyłem wielokrotnie słowa 'można' gdyż wszystko jest na zasadzie 'wolnej woli'.
Jeżeli Damianie nie chcesz to nie musisz, ale wiedź że zawsze 'można'.


Ale przecież wg Was każdy ma swoje określone przeznaczenie, więc nie może być mowy o rzeczywistej wolnej woli... Wg takiego podejścia, ani "ja" nie wybrałem sobie braku służby oddania, ani Bhaktowie jej sobie nie wybrali, po prostu przeznaczenie to wszystko nam niejako "narzuciło".


Kto Ci powiedział, że według nas nie ma mowy o rzeczywistej wolnej woli?
Podaj mi imię ów osoby mi na priv.
Vedy jasno wyjaśniają, że dusza ma wolną wolę.


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Czy świadomość jest (czy może być) oderwana od osoby?
PostNapisane: 3 gru 2010, o 22:10 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 gru 2008, o 16:44
Posty: 172
Lokalizacja: Buddyzm
padmak napisał(a):
W dosłownym znaczeniu WIEM a nie zakładam, że istnieje "blask Kryszny".
WIEM o "blasku Kryszny" od mojego Mistrza Duchowego.
WIEM o "blasku Kryszny" od innych świętych osób.
WIEM o "blasku Kryszny" z Pism Świętych.
Te trzy źródła są dla mnie wystarczające aby wiedzieć o blasku Kryszny, który jak wyżej wspomniałem jest dopiero początkiem po przebiciu okryw wszechświata.
Te trzy źródła przyjąłem jako autorytet.


Ok, szanuję Twój wybór.

Tylko że "dosłownie wiesz" tylko to jakie słowa wypowiedział (bądź napisał) Twój Mistrz, to jest w 100% pewne. Ale to jaki jest stosunek tych znaków językowych (ew. graficznych) do rzeczywistości to już inna kwestia. Mogą one odzwierciedlać tzw. prawdę obiektywną, bądź nie. Ja tego nie wiem, Ty również, opieramy się na swojej wierze, Ty wierzysz że są prawdziwe, ja nie jestem tego pewien.

_________________
http://www.buddyzm.edu.pl


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 86 ]  Moderatorzy: Trisama, Morderatorzy Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Theme created StylerBB.net
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL