Teraz jest 28 lip 2026, o 10:55


Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 35 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Pan Kryszna tylko dla "bardziej inteligentnych"?
PostNapisane: 11 wrz 2010, o 12:27 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 gru 2008, o 16:44
Posty: 172
Lokalizacja: Buddyzm
Purnaprajna napisał(a):
Damian907 napisał(a):
...bo tak to musiałbym zapytać dlaczego osobowy Bóg jest "bardziej inteligentny" od ponad-osobowego, a przecież Wy i tak nie odpowiecie na to pytania (albo znowu odpowiecie że muszę najpierw uwierzyć), mylę się?


Przemyśl głębiej to, co napisałeś Damianie. Inteligencja jest symptomem istnienia i cechą osoby. Dlatego nie-osoba nie może posiadać inteligencji. Z tego względu, aspekt bezosobowy (brahmajyoti) jest jedynie poświatą cech Kryszny, a tym samym, i Jego nieskończonej inteligencji.


Dla mnie inteligencja jest symptomem świadomości, a niekoniecznie osoby. Istnienia absolutnej świadomości nie neguję (jej realizacja jest celem każdego buddysty), ale istnienie (zewnętrznej) absolutnej osoby już mnie mniej pociąga.

_________________
http://www.buddyzm.edu.pl


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Pan Kryszna tylko dla "bardziej inteligentnych"?
PostNapisane: 11 wrz 2010, o 12:40 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 gru 2008, o 16:44
Posty: 172
Lokalizacja: Buddyzm
Witaj Humanoid

humanoid napisał(a):
czy keith zrozumiał, że Kryszna jest Bogiem. Dalej, czy rozumie, że jako Bogu należy mu się wielbienie. (...)Najwyższa Osobistość Boga bezpośrednio mówi do Arjuny, wielbij Mnie.


Dlaczego Kryszna chce aby być wielbiony? Czy Jemu czegoś brakuje czy też osobom które mają go czcić?

humanoid napisał(a):
A dr. Radhakrishna mówi, że to nie do osoby Kryszny, a do jakiejś pustki.


Co rozumiesz przez ''Pustkę'', od czego jest ona pusta?

humanoid napisał(a):
Mam nadzieję, że David doceni starania starszych i doświadczonym poszukiwaczy prawdy, którzy poświęcili mu tu tyle czasu i serca, i podąży poza ponętny blask brahmana w poszukiwaniu jego oryginalnego Źródła, bo naprawdę warto!
t.s. jd


Ależ ja bardzo doceniam Was oraz poświęcony mi czas, co nie oznacza że musze od razu się decydować na zmianę.
Nie wiem jak to jest w hinduizmie, ale osobiście nie uważam aby nieosobowy Absolut
musiał mieć swoje źródło. Jeśli założyć że jest to konieczne, że nic nie powstaje bez swojej przyczyny, to również to "źródło" musiałby mieć swoją przyczynę (swoje źródło), inaczej zostałoby złamany ciąg logiczny.
I w ten sposób doszlibyśmy do nieskończonego ciągu przyczynowo-skutkowego.

Purnaprajna napisał(a):
Dziękuję Prabhuji za opisanie tej fantastycznej sceny, tak dobrze obrazującej, wielką miłość Śrila Prabhupada do Kryszny, oraz jego bezkompromisowy nastrój, świadczący o pilnej potrzebie wykorzeniania z naszego życia chwastów spekulacji umysłowej. Przeczytanie tej historii, naprawdę sprawiło mi dużą przyjemność. Jay Śrila Prabhupada! :D


Chyba się trochę zapędziłeś? Wykorzenienie z naszego życia chwastów spekulacji umysłowej to jest domena Zen,
a nie MTŚK. Czyż nie?

_________________
http://www.buddyzm.edu.pl


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Pan Kryszna tylko dla "bardziej inteligentnych"?
PostNapisane: 11 wrz 2010, o 17:17 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 lis 2006, o 18:21
Posty: 1863
Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
Damian907 napisał(a):
Muszę przyznać że ta nauka trochę mnie zdziwiła, wg mnie to raczej przywiązanie do ludzkiej formy sprawia że się odradzamy właśnie w niej (a zakładam że piszę z ludzmi :) ). Oczywiście są również inne światy (czy też stany w których doświadcza się innych wrażeń), ale są one spowodowane zwykle krzywdzeniem innych (lub zupełnie innym zachowaniem).
Dla mnie takie wyjaśnienie jest logiczne i naturalne, a z nauk które przedstawiłeś wynika (wg mnie), tak trochę jakby Kryszna się na nas mścił (nie kochasz mnie już? Zatem musisz się odrodzić na (naszym) "łez padole"), rozumiem że jakaś konsekwencja obojętności wobec Kryszny musi być (jeśli oczywiście założyć że On rzeczywiście istnieje), ale dlaczego to musi być powrót do samsary, a nie np. "tylko" zrealizowanie nieosobowego Absolutu (np. buddyjskiej nirwany), lub choćby powrót do takiego stanu?

Przywiązanie do cielesnej koncepcji życia, a w tym i do ciała, jest wtórnym rezultatem ignorowania Kryszny, czyli w praktyce, pragnienia posiadania pozycji, którą tylko On posiada, co potocznie zwie się zazdrością. Kryszna jest bardzo miłosierny, bo zamiast się mścić, to na naszą wyraźną prośbę, stwarza iluzję w której możemy udawać, że jesteśmy Nim i zajmujemy pozycję Boga. Jest to właśnie świat materialny, i oprócz nas samych, nikt nas tu na siłę nie trzyma.

Co do bezosobowego wyzwolenia, to jak mówi najważniejsze transcendentalne pismo wedyjskie Śrimad Bhagawatam, jest to pozycja tymczasowa i z tego względu upadła, gdyż nie jest zgodną z naturą atmana, którą jest pełnienie miłosnej służby oddania dla Najwyższego Pana.

"Osoby, które ulegają fałszywemu wrażeniu, iż są wyzwolone, nie pełniąc jednak służby oddania dla Pana, mogą osiągnąć cel brahmajyoti, ale z powodu swojej nieczystej świadomości i ze względu na to, że nie przyjęły schronienia na Vaikunthalokach, takie tzw. wyzwolone osoby ponownie upadają w materialną egzystencję." (Bhag. 10.2.32)

Damian907 napisał(a):
Aha, i jeszcze jedno bardzo ważne pytanie: Czy kiedyś osiągnęliśmy już "świadomość Kryszny" i ją utraciliśmy? Czy może jeszcze jej nie doświadczyliśmy?


"Bycie wiecznym sługą Krsny to konstytucjonalna pozycja żywej istoty, ponieważ jest ona graniczną energią Krsny oraz manifestacją równocześnie tożsamą z Panem i różną od Niego, tak jak molekularna cząstka blasku słonecznego lub ognia. Krsna ma trzy rodzaje energii." (Cc. Madhya 20.108-109)

Atman jest wiecznie Kryszna-dasa, czyli sługą Kryszny, a jednocześnie tatastha-śakti, czyli marginalną energią Kryszny, która na bazie podarowanej jej przez Krysznę wolnej woli, ma prawo zaprzeczyć swojej wiecznej naturze, i udawać "Greka". ;) Przeznaczeniem i celem wszystkich energii Kryszny jest służenie Mu i dawanie Mu przyjemności. Jako że czysta żywa istota służy temu samemu celowi, z tego powodu jest świadoma Kryszny.

Żywa istota może służyć Krysznie na dwa sposoby: bezpośrednio Jego osobie, oraz pośrednio, poprzez Jego energię materialną, kiedy udaje, że nie jest Kryszna-dasa. W tym sensie, nie ma momentu w którym żywa istota nie byłaby świadoma Kryszny. Jest to tylko kwestia uzmysłowienia sobie tego, że wszystko zawiera się Krysznie, i nie istnieje nic, co nie byłoby z Nim tożsame i jednocześnie od Niego różne. Wszystko istnieje dla przyjemności Kryszny.

_________________
Prasadam blog mojej żony Vairagya-laksmi dd: http://www.purevege.com/
Foto galeria mojej żony: http://www.flickr.com/photos/48823311@N03/
Mój blog: http://purnaprajna.blogspot.com/
Moja muzyka: http://www.acidplanet.com/artist.asp?so ... 069&T=6461


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Pan Kryszna tylko dla "bardziej inteligentnych"?
PostNapisane: 11 wrz 2010, o 17:30 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 lis 2006, o 18:21
Posty: 1863
Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
Damian907 napisał(a):
Purnaprajna napisał(a):
Damian907 napisał(a):
...bo tak to musiałbym zapytać dlaczego osobowy Bóg jest "bardziej inteligentny" od ponad-osobowego, a przecież Wy i tak nie odpowiecie na to pytania (albo znowu odpowiecie że muszę najpierw uwierzyć), mylę się?


Przemyśl głębiej to, co napisałeś Damianie. Inteligencja jest symptomem istnienia i cechą osoby. Dlatego nie-osoba nie może posiadać inteligencji. Z tego względu, aspekt bezosobowy (brahmajyoti) jest jedynie poświatą cech Kryszny, a tym samym, i Jego nieskończonej inteligencji.


Dla mnie inteligencja jest symptomem świadomości, a niekoniecznie osoby. Istnienia absolutnej świadomości nie neguję (jej realizacja jest celem każdego buddysty), ale istnienie (zewnętrznej) absolutnej osoby już mnie mniej pociąga.


To co poprzednio napisałem, tym bardziej odnosi się do świadomości, która jest cechą wyłącznie osoby. Czy może byłbyś w stanie, podać praktyczny przykład z życia, świadomości, która jest oderwana od osoby? Jeżeli nie, to wchodzisz na grunt bardzo śliskiej wiary, od której się odżegnujesz jako świadomie (sic!) racjonalna osoba (sic!).

Ciebie pociąga, przyznam się, że trochę dziwna jak dla mnie, żeby nie powiedzieć, irracjonalna wiara we własne nieistnienie, a być może i w to (nie jestem tego do końca pewien), że będąc pozbawiony indywidualnej jaźni, jakimś cudem, nadal będziesz mógł być tego świadomym świadkiem, i dobrze się bawić, co byłoby już zupełnym absurdem. Natomiast wielbicieli Kryszny pociąga wieczna radość, pochodząca z zabaw z Kryszną vel wieczna balanga w świecie duchowym, gdzie rozdają darmowe drinki (czytaj napoje mleczne ;)).

To co, głosujemy? Proszę, niech Ci za drinkami podniosą do góry rękę. Tych drugich w ogóle nie pytam, bo przecież nie istnieją, jako świadome osoby. Puste krzesła i echo mojego głosu na pustej sali, nie będą przecież za nich głosować. :mrgreen:

_________________
Prasadam blog mojej żony Vairagya-laksmi dd: http://www.purevege.com/
Foto galeria mojej żony: http://www.flickr.com/photos/48823311@N03/
Mój blog: http://purnaprajna.blogspot.com/
Moja muzyka: http://www.acidplanet.com/artist.asp?so ... 069&T=6461


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Pan Kryszna tylko dla "bardziej inteligentnych"?
PostNapisane: 11 wrz 2010, o 17:48 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 lis 2006, o 18:21
Posty: 1863
Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
Damian907 napisał(a):
Chyba się trochę zapędziłeś? Wykorzenienie z naszego życia chwastów spekulacji umysłowej to jest domena Zen,
a nie MTŚK. Czyż nie?


Oczywiście, że nie. Jak najbardziej pisałem z punktu widzenia filozofii świadomości Kryszny. Chociaż osobiście używam Zenu w tym samym celu. Słucham na nim wykładów na temat świadomości Kryszny, i jak dzięki niej, pozbyć się skłonności do spekulacji umysłowej.

Jestem więc nie tylko, inicjowanym przez tybetańskiego Rinpocze buddystą, ale także osiągnąłem już Zen. Polecam! :mrgreen:

Obrazek

_________________
Prasadam blog mojej żony Vairagya-laksmi dd: http://www.purevege.com/
Foto galeria mojej żony: http://www.flickr.com/photos/48823311@N03/
Mój blog: http://purnaprajna.blogspot.com/
Moja muzyka: http://www.acidplanet.com/artist.asp?so ... 069&T=6461


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Pan Kryszna tylko dla "bardziej inteligentnych"?
PostNapisane: 11 wrz 2010, o 23:01 

Dołączył(a): 25 lis 2006, o 21:25
Posty: 154
Lokalizacja: ziemica Dziadoszan
Cytuj:
Damian napisał:
Co rozumiesz przez ''Pustkę'', od czego jest ona pusta?


Niech humanoid odpowie za siebie, natomiast z mojej strony, może o to chodzi ?:

W 12 Księdze Bhagawatam natrafiłem na ciekawą charakterystykę pradhany.

na yatra vāco na mano na sattvaḿ
tamo rajo vā mahad-ādayo 'mī
na prāṇa-buddhīndriya-devatā vā
na sanniveśaḥ khalu loka-kalpaḥ
na svapna-jāgran na ca tat suṣuptaḿ
na khaḿ jalaḿ bhūr anilo 'gnir arkaḥ
saḿsupta-vac chūnya-vad apratarkyaḿ
tan mūla-bhūtaḿ padam āmananti

SYNONYMS

na — not; yatra — wherein; vācaḥ — speech; na — not; manaḥ — the mind; na — not; sattvam — the mode of goodness; tamaḥ — the mode of ignorance; rajaḥ — the mode of passion; vā — or; mahat — the mahat-tattva; ādayaḥ — and so on; amī — these elements; na — not; prāṇa — the vital air; buddhi — intelligence; indriya — the senses; devatāḥ — and the controlling demigods; vā — or; na — not; sanniveśaḥ — the particular construction; khalu — indeed; loka-kalpaḥ — of the arrangement of the planetary systems; na — not; svapna — sleep; jāgrat — waking condition; na — not; ca — and; tat — that; suṣuptam — deep sleep; na — not; kham — ether; jalam — water; bhūḥ — earth; anilaḥ — air; agniḥ — fire; arkaḥ — the sun; saḿsupta-vat — like one who is fast asleep; śūnya-vat — like a void; apratarkyam — inaccessible to logic; tat — that pradhāna; mūla-bhūtam — serving as the basis; padam — the substance; āmananti — great authorities say.

TRANSLATION

In the unmanifest stage of material nature, called pradhāna, there is no expression of words, no mind and no manifestation of the subtle elements beginning from the mahat, nor are there the modes of goodness, passion and ignorance. There is no life air or intelligence, nor any senses or demigods. There is no definite arrangement of planetary systems, nor are there present the different stages of consciousness — sleep, wakefulness and deep sleep. There is no ether, water, earth, air, fire or sun. The situation is just like that of complete sleep, or of voidness. Indeed, it is indescribable. Authorities in spiritual science explain, however, that since pradhāna is the original substance, it is the actual basis of material creation.

W nieprzejawionym stanie natury materialnej, zwanej pradhana, nie ma słów, umysłu ani przejawienia począwszy od mahat elementów subtelnych, ani sił dobroci, pasji i ignorancji. Nie ma siły życia ani inteligencji, ani zmysłów czy półbogów. Nie ma układu planet, ani stanów świadomości: snu, jawy i głębokiego snu. Nie ma eteru, wody, ziemi, powietrza, ognia czy słońca. To jak całkowity sen, czyli pustka. Tak naprawdę nie da się tego opisać. Jednakże uczeni w nauce duchowej wyjaśniają, że pradhana jest pierwotną substancją, jest więc faktyczną podstawą materialnego stworzenia.

_________________
wierzę w las, wierzę w łąkę i noc w czasie której rośnie zboże (Thoreau)


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Pan Kryszna tylko dla "bardziej inteligentnych"?
PostNapisane: 12 wrz 2010, o 04:17 

Dołączył(a): 21 cze 2010, o 14:47
Posty: 106
Nie odpowiadałem na tak postawione pytanie, bo to nie ja, tylko krytykowany przez Prabhupada dr. Radhakrishna mówił o pustce. Ja do dziś nie wiem jak można mówić o pustce, bo wg. mojego zrozumienia pustki jako takiej nie ma, zawsze jest coś, nawet pradhana nie jest tak pusta, żeby nie móc o niej mówić, jest bowiem jakąś substancją, patrz wers powyżej, ma wszak swoje cechy, itd. Pustka-idea, powstaje zasadniczo w pustych, wolnych od oddania umysłach abhaktów, pustka powstaje po odejściu od służby miłości dla Kryszny, wtedy duszę natychmiast otacza ciemność, i ten stan opuszczenia i ignorancji, niektórzy rozmiłowani w nim duchowi rebelianci, Prabhupada nazywał ich rascals, czyli dranie, nazywają pustką, próbując zrobić ze swojej ślepoty religię, a z ideai pustki bóstwo.Pan Caitanya w siksastace modlił się, mówiąc że bez Pana Kryszny On sam jest bezprzytomny, opuszczony, samotny-pusty(?)
Prabhupada porównywał wszelkie cechy mayi do 0, a Krysznę do liczby 1, maya oznacza zatem coś czego nie ma, cień bez jego źródła,0-zero, jeden oznacza właściciela,Wieczne Źródło, esencję,1-Krysznę. Zatem 0-pustka jest tylko stanem umysłu, który przybiera wszak realną, choć tymczasową formę stanu umysłu uwarunkowanej duszy w ignorancji, zapomnieniu o Krysznie, ale z punktu widzenia wieczności stan ten jest iluzją. W CC. Madhya.22.31 czytamy w związku z tym

krishna -- surya-sama, maya haya andhakara
yahan krishna, tahan nahi mayara adhikara

"Godhead is light. Nescience is darkness. Where there is Godhead there is no nescience."

Bóg jest światłem, niewiedza ciemnością. Tam, gdzie jest Bóg nie ma ciemności.
Jay Srila Prabhupada!
Jego misją jest pokonanie wszelkich koncepcji pustki, bo one są główną przeszkodą na drodze do światła.
harer nam harer nam harer namaiva kevalam!!!
w.s. jg


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Pan Kryszna tylko dla "bardziej inteligentnych"?
PostNapisane: 12 wrz 2010, o 15:39 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 gru 2008, o 16:44
Posty: 172
Lokalizacja: Buddyzm
Witam,

Damian907 napisał(a):
PS. Tak przy okazji zapytam, czy Kryszna jest również Panem praw natury? Czy to On (z Waszego punktu widzenia) kieruje tym co się z nią dzieje?


Na to pytanie nie otrzymałem odpowiedzi :| .

Damian907 napisał(a):
Dlaczego Kryszna chce aby być wielbiony? Czy Jemu czegoś brakuje czy też osobom które mają go czcić?


Na to również.

Purnaprajna napisał(a):
Przywiązanie do cielesnej koncepcji życia, a w tym i do ciała, jest wtórnym rezultatem ignorowania Kryszny, czyli w praktyce, pragnienia posiadania pozycji, którą tylko On posiada, co potocznie zwie się zazdrością.


Prawdę mówiąc nie widzę koniecznego logicznego związku, można jednocześnie ignorować Krysznę oraz nie być zazdrosnym o jego (zakładaną) pozycję, przynajmniej ja jestem w stanie to sobie wyobrazić. Tak samo można nie być przywiązanym do świata materii, a jednocześnie nikomu nic nie zazdrościć.

Purnaprajna napisał(a):
Kryszna jest bardzo miłosierny, bo zamiast się mścić, to na naszą wyraźną prośbę, stwarza iluzję w której możemy udawać, że jesteśmy Nim i zajmujemy pozycję Boga. Jest to właśnie świat materialny, i oprócz nas samych, nikt nas tu na siłę nie trzyma.


Nie czuję się jakoś "panem" świata materialnego, jest on dla mnie formą ograniczenia, wręcz uwięzi.

Ale czy może chodzi o to że "zajmujemy pozycję Boga" ponieważ w świecie materialnym nie można (przynajmniej tak łatwo) spotkać Boga, więc czujemy że nie ma nad nami "tej większej osoby", i w tym sensie zajmujemy Jego pozycję, czy oto chodzi?

Purnaprajna napisał(a):
Żywa istota może służyć Krysznie na dwa sposoby: bezpośrednio Jego osobie, oraz pośrednio, poprzez Jego energię materialną, kiedy udaje, że nie jest Kryszna-dasa. W tym sensie, nie ma momentu w którym żywa istota nie byłaby świadoma Kryszny. Jest to tylko kwestia uzmysłowienia sobie tego, że wszystko zawiera się Krysznie, i nie istnieje nic, co nie byłoby z Nim tożsame i jednocześnie od Niego różne. Wszystko istnieje dla przyjemności Kryszny.


Podejście trochę jak w Buddyzmie, od zawsze mamy naturę Buddy, ale jednocześnie od zawsze żyjemy w ignorancji co do tego faktu :) Tutaj jest to dla mnie w pełni zrozumiałe.

Purnaprajna napisał(a):
"Bycie wiecznym sługą Krsny to konstytucjonalna pozycja żywej istoty, ponieważ jest ona graniczną energią Krsny oraz manifestacją równocześnie tożsamą z Panem i różną od Niego, tak jak molekularna cząstka blasku słonecznego lub ognia. Krsna ma trzy rodzaje energii." (Cc. Madhya 20.108-109)


Zaintrygowało mnie stwierdzenie iż "ponieważ jest ona [istota żywa] graniczną energią Krsny(..)",
co autor miał na myśli pisząc o "granicznej energii", czy chodzi o granice Kryszny?

_________________
http://www.buddyzm.edu.pl


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Pan Kryszna tylko dla "bardziej inteligentnych"?
PostNapisane: 12 wrz 2010, o 17:03 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 gru 2008, o 16:44
Posty: 172
Lokalizacja: Buddyzm
Purnaprajna napisał(a):
Jak najbardziej pisałem z punktu widzenia filozofii świadomości Kryszny. Chociaż osobiście używam Zenu w tym samym celu. Słucham na nim wykładów na temat świadomości Kryszny, i jak dzięki niej, pozbyć się skłonności do spekulacji umysłowej.


Więc przez "spekulację umysłową" rozumiesz wątpliwości, brak wiary w słowa Kryszny :?:

Słuchanie wykładów o świadomości Kryszny ma umocnić Twoją wiarę :?:

Czy tak?

_________________
http://www.buddyzm.edu.pl


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Pan Kryszna tylko dla "bardziej inteligentnych"?
PostNapisane: 12 wrz 2010, o 17:08 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 gru 2008, o 16:44
Posty: 172
Lokalizacja: Buddyzm
albert napisał(a):
W nieprzejawionym stanie natury materialnej, zwanej pradhana, nie ma słów, umysłu ani przejawienia począwszy od mahat elementów subtelnych, ani sił dobroci, pasji i ignorancji. Nie ma siły życia ani inteligencji, ani zmysłów czy półbogów. Nie ma układu planet, ani stanów świadomości: snu, jawy i głębokiego snu. Nie ma eteru, wody, ziemi, powietrza, ognia czy słońca. To jak całkowity sen, czyli pustka. Tak naprawdę nie da się tego opisać. Jednakże uczeni w nauce duchowej wyjaśniają, że pradhana jest pierwotną substancją, jest więc faktyczną podstawą materialnego stworzenia.


Opis jakby miał coś z opisu nirwany, lub przynajmniej wysokiego wglądu w rzeczywistość...

Ze zdaniem pogrubionym się zgadzam (no może oprócz tego "stworzenia" :lol: ),
z podkreślonym za to zupełnie się nie zgadzam.

Pozdrawiam,
Damian

_________________
http://www.buddyzm.edu.pl


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Pan Kryszna tylko dla "bardziej inteligentnych"?
PostNapisane: 12 wrz 2010, o 17:36 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 gru 2008, o 16:44
Posty: 172
Lokalizacja: Buddyzm
humanoid napisał(a):
Ja do dziś nie wiem jak można mówić o pustce, bo wg. mojego zrozumienia pustki jako takiej nie ma, zawsze jest coś, nawet pradhana nie jest tak pusta, żeby nie móc o niej mówić, jest bowiem jakąś substancją, patrz wers powyżej, ma wszak swoje cechy, itd. Pustka-idea, powstaje zasadniczo w pustych, wolnych od oddania umysłach abhaktów, pustka powstaje po odejściu od służby miłości dla Kryszny, wtedy duszę natychmiast otacza ciemność, i ten stan opuszczenia i ignorancji, niektórzy rozmiłowani w nim duchowi rebelianci, Prabhupada nazywał ich rascals, czyli dranie, nazywają pustką, próbując zrobić ze swojej ślepoty religię, a z ideai pustki bóstwo.Pan Caitanya w siksastace modlił się, mówiąc że bez Pana Kryszny On sam jest bezprzytomny, opuszczony, samotny-pusty(?)(...) Jego misją jest pokonanie wszelkich koncepcji pustki, bo one są główną przeszkodą na drodze do światła. (...)


Pustka nie jest pusta w konwencjonalnym rozumieniu tego słowa, w zasadzie to jest dokładnie odwrotnie:

http://dunder.wrzuta.pl/audio/7SsNW8eR4 ... uddyjskiej

:)

_________________
http://www.buddyzm.edu.pl


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Pan Kryszna tylko dla "bardziej inteligentnych"?
PostNapisane: 12 wrz 2010, o 17:39 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 lis 2006, o 18:21
Posty: 1863
Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
Damian907 napisał(a):
Tak przy okazji zapytam, czy Kryszna jest również Panem praw natury? Czy to On (z Waszego punktu widzenia) kieruje tym co się z nią dzieje?

Tak, Kryszna jest Panem praw natury, a kieruje wszystkim poprzez swoje świadome energie. Sam natomiast, spędza miło czas wraz ze swymi wielbicielami w świecie duchowym. :)

Damian907 napisał(a):
Dlaczego Kryszna chce aby być wielbiony? Czy Jemu czegoś brakuje czy też osobom które mają go czcić?


Krysznie nie zależy na tym, aby Go oficjalnie wielbić, ale chciałby mieć z nami, odwzajemnioną przez nas relację szaleńczej, romantycznej miłości. Formalne wielbienie jest częścią duchowego procesu poprzez który stopniowo przywracamy tą naturalną relację miłości.

Zanim kogoś pokochasz, to musisz najpierw dowiedzieć się na temat szczegółów Jego osobowości, nabrać dla Niego szacunku, i zaangażować umysł i ciało w życzliwą z nim interakcję, na zasadach ustalonych przez tą osobę. Temu służy formalne wielbienie np. w świątyniach.

Damian907 napisał(a):
Prawdę mówiąc nie widzę koniecznego logicznego związku, można jednocześnie ignorować Krysznę oraz nie być zazdrosnym o jego (zakładaną) pozycję, przynajmniej ja jestem w stanie to sobie wyobrazić. Tak samo można nie być przywiązanym do świata materii, a jednocześnie nikomu nic nie zazdrościć.


Nie widzisz związku logicznego, ponieważ nie jesteś świadomy naturalnej pozycji atmana, jako wiecznego sługi Kryszny. Wyzwolenie od materialnych przywiązań jest zaledwie chwilowym stanem zawieszenia, niczym punkt, w którym podrzucona do góry piłka zatrzymuje się na moment w powietrzu. Bez aktywnego zaangażowania w służbę dla Kryszny, z natury aktywna dusza, grawituje z powrotem w kierunku materialnych czynności, i z powrotem rozwija przywiązanie do materialnych obiektów zmysłowych i materialnej przyjemności. Wyjaśniałem już to, cytując werset ze Śrimad Bhagawatam, mówiący, że stan bezosobowego wyzwolenia, jest uważany za stan upadły, z punktu widzenia natury atmana.

Damian907 napisał(a):
Nie czuję się jakoś "panem" świata materialnego, jest on dla mnie formą ograniczenia, wręcz uwięzi.


To wspaniale, że w ten sposób to widzisz! :) Masz teraz możliwość rozwinięcia świadomości Kryszny, przez intonowanie maha-mantry, i udania się do świata duchowego, pozostawiając wszystko inne za sobą.

Purnaprajna napisał(a):
Ale czy może chodzi o to że "zajmujemy pozycję Boga" ponieważ w świecie materialnym nie można (przynajmniej tak łatwo) spotkać Boga, więc czujemy że nie ma nad nami "tej większej osoby", i w tym sensie zajmujemy Jego pozycję, czy oto chodzi?


Chodzi o to, że nasze fałszywe ego, z którym się teraz utożsamiamy pragnie pozycji pełnej kontroli na wszystkich, co nasz otacza, oraz pragnie być w centrum uwagi i przyjemności. Może to się objawiać w mniejszym, czy większym stopniu, ale zasada jest zawsze taka sama.

Damian907 napisał(a):
Zaintrygowało mnie stwierdzenie iż "ponieważ jest ona [istota żywa] graniczną energią Krsny(..)",
co autor miał na myśli pisząc o "granicznej energii", czy chodzi o granice Kryszny?


To stare tłumaczenie, które skopiowałem z internetu. Zamiast 'graniczna", lepszym tłumaczeniem jest "marginalna" energia (tatastha-śakti lub jiva-śakti). Oznacza to, że żywa istota została obdarzona przez Krysznę wolną wolą, i że może ona zrobić z niej właściwy użytek, i zaakceptować swoją naturalną pozycję sługi Kryszny, lub udawać Greka. Ten margines, czy linia graniczna, to właśnie możliwość wolnego wyboru pomiędzy świadomością Kryszny, lub świadomością iluzji (maya-śakti).

_________________
Prasadam blog mojej żony Vairagya-laksmi dd: http://www.purevege.com/
Foto galeria mojej żony: http://www.flickr.com/photos/48823311@N03/
Mój blog: http://purnaprajna.blogspot.com/
Moja muzyka: http://www.acidplanet.com/artist.asp?so ... 069&T=6461


Ostatnio edytowano 12 wrz 2010, o 17:41 przez Purnaprajna, łącznie edytowano 1 raz

Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Pan Kryszna tylko dla "bardziej inteligentnych"?
PostNapisane: 12 wrz 2010, o 17:41 

Dołączył(a): 25 lis 2006, o 21:25
Posty: 154
Lokalizacja: ziemica Dziadoszan
Damian907 napisał(a):
albert napisał(a):
W nieprzejawionym stanie natury materialnej, zwanej pradhana, nie ma słów, umysłu ani przejawienia począwszy od mahat elementów subtelnych, ani sił dobroci, pasji i ignorancji. Nie ma siły życia ani inteligencji, ani zmysłów czy półbogów. Nie ma układu planet, ani stanów świadomości: snu, jawy i głębokiego snu. Nie ma eteru, wody, ziemi, powietrza, ognia czy słońca. To jak całkowity sen, czyli pustka. Tak naprawdę nie da się tego opisać. Jednakże uczeni w nauce duchowej wyjaśniają, że pradhana jest pierwotną substancją, jest więc faktyczną podstawą materialnego stworzenia.


Opis jakby miał coś z opisu nirwany, lub przynajmniej wysokiego wglądu w rzeczywistość...

Ze zdaniem pogrubionym się zgadzam (no może oprócz tego "stworzenia" :lol: ),
z podkreślonym za to zupełnie się nie zgadzam.

Pozdrawiam,
Damian


:) Możesz się nie zgadzać, w porządku, niemniej tak to właśnie wygląda, suszuptam, głęboki sen. Ktoś, kto doświadcza pradhany, doznaje coś co można nazwać jakby snem, chociaż nie jest to sen grubomaterialny, taki jaki doświadczamy na co dzień regenerując swoją pamięć.

Doznań nie można opisać słowami, słowa jednak naprowadzają na doznania. Byty materialne znajdują się jakby w takim stanie w tle, widzi się tylko proces, rzeczy przechodzą jedna w drugą, nie ma sensu rozróżniać skoro w pradhanie nie istnieje takie rozróżnienie. Swiadomość pradhany zatem, w porównaniu z "pełnym" światem wygląda jak "pusta" nie ma tam nazw, koncepcji, żywiołów itd.

Pradhana stanowi jednak zaledwie podstawę materii, to oryginalna materia, natura naturans z której wyłania się prakryti, czyli przyroda natura naturata. Za pradhaną, rozumianą jako substancja i stan świadomości, istnieją inne, bardziej subtelne postaci rzeczywistości.

_________________
wierzę w las, wierzę w łąkę i noc w czasie której rośnie zboże (Thoreau)


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Pan Kryszna tylko dla "bardziej inteligentnych"?
PostNapisane: 12 wrz 2010, o 17:43 

Dołączył(a): 25 lis 2006, o 21:25
Posty: 154
Lokalizacja: ziemica Dziadoszan
Damian907 napisał(a):

Pustka nie jest pusta w konwencjonalnym rozumieniu tego słowa, w zasadzie to jest dokładnie odwrotnie:

http://dunder.wrzuta.pl/audio/7SsNW8eR4 ... uddyjskiej

:)


Właśnie, to się zgadza, i potwierdza to wszystko o czym mówimy. Nie istnieje pustka, po co więc mówić o pustce skoro jest pełnia ?

_________________
wierzę w las, wierzę w łąkę i noc w czasie której rośnie zboże (Thoreau)


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Pan Kryszna tylko dla "bardziej inteligentnych"?
PostNapisane: 14 wrz 2010, o 13:40 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 gru 2008, o 16:44
Posty: 172
Lokalizacja: Buddyzm
Witam,

Purnaprajna napisał(a):
Tak, Kryszna jest Panem praw natury, a kieruje wszystkim poprzez swoje świadome energie.


A jak ma się to do katastrof naturalnych? Czy jest to karma danych istot?

Purnaprajna napisał(a):
[Kryszna] Sam natomiast, spędza miło czas wraz ze swymi wielbicielami w świecie duchowym. :)


Ale skoro Kryszna jest wszystkim (czy też każda istota ma Jego cząstkę), to jest również swoimi wielbicielami,
więc tak naprawdę spędza czas "sam ze sobą".
Czyż nie?

_________________
http://www.buddyzm.edu.pl


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 35 ]  Moderatorzy: Trisama, Morderatorzy Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Theme created StylerBB.net
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL