Teraz jest 28 lip 2026, o 12:34


Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 78 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Moralność bhaktów- na czym polega?
PostNapisane: 26 lut 2010, o 04:15 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 cze 2007, o 15:44
Posty: 196
Lokalizacja: Oxford - UK/ Starkville- USA
albert napisał(a):
murali-dhar das napisał(a):
Czym moglbys nazwac zachowanie bhaktow ktorzy

-pracuja na czarno

Dodaje ze tak jest w UK


Dlaczego praca na czarno miałaby być naganna moralnie ?


Wydaje mi sie ze nie placenie podatkow i pracowanie bez pozwolenia jest oszustwem, prawda?

_________________
zapraszam na swojego bloga http://www.vaisnavi.bloog.pl


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Moralność bhaktów- na czym polega?
PostNapisane: 26 lut 2010, o 07:35 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 sty 2007, o 05:12
Posty: 1089
Lokalizacja: Warszana
Rasasthali napisał(a):
Gdzie sa granice elastycznosci w moralnosci? Czy np bhakta moze jesc mieso lub zyc na kocia lape, pic alkohol itd, gdy sadzi ze poprawia to jego sluzbe oddania? Ciekawe jakie beda odpowiedzi.... Sadze ze w Iskconie mamy bardzo scisle zasady, i ze zgadzamy sie ze sluza one (lub powinny) aby oczyscic serce, lepiej intonowac Imiona Boga i Mu sluzyc... Nie mozna jednak imitowac kogos np kto jest raganuga bhakta i przestac stosowac sie do kodow moralnosci... moze to miec niezwykle bolesne efekty niestety.


Dostrzegam Rasasthali Mataji twoją potrzebę życia w czystości, uczciwości, wierności, czy odpowiedzialności i to jak bronisz jej. Widzę też jak bardzo zależy Ci by w MTŚK zasady były respektowane i przestrzegane.

Moje odczucia różnią się od Twoich.
Obserwacje historii MTŚK pokazują, iż wiele wspaniałych wizji padło, i że wiele osób odeszło do zasad czystości, czy praktyki o której piszesz.
Dlaczego tak się dzieje?
Powód może być prosty, osoby te myślały, że przestrzeganie zasad kultu Kryszny jest jednoznaczny z bhakti, w ten sposób zostały pomylone pojęcia - gdyż ktoś mówił bhakti - a myślał np - 4 zasady.

Pisze swoje posty byśmy nie dali się nabrać na tą tanią imitację (iż bhakti to zewnętrzny kult, bez świadomości Kryszny) i by chronić wartości bhakti.

Uważam za stosowne zareagować, gdy widzę iż coś jest nie tak.
Naszym celem nie jest przestrzeganie zasad, tylko rozwinięcie bhakti.

Jeśli bhakti się pojawi wiele wspaniałych cech nawet tych o których nie wspominasz zamanifestuję się w sercu danej osoby.

Widziałem wielu którzy przestrzegali zasad i odeszli.
Nie widziałem ani jednego bhakty, który porzucił bhakti.
Natura bhakti przewyższa każdy inny rodzaj szczęścia.

Czuję też jak odbierasz moje posty jako zachętę do imitowania raganuga, spontanicznego oddania.

Zgodzę się że imitacja jak sama nazwa wskazuję, jest tania, oszukańcza z natury, zachęca do ślepego i bezmyślnego naśladownictwa.

Możemy jednak spojrzeć na ten temat tak, dla czego sam nie miałbym być raganuga wielbicielem, jak rozwinąć spontaniczne oddanie, jak porzucić wszystkie inne oszukańcze koncepcje, czy w ogóle chcę tego, a może chcę czegoś innego niż czystej spontanicznej służby oddania?

Poprzez swoje wypowiedzi chcę zachęcić wielbicieli by nie porzucali wartości bhakti dla tanich imitacji i błędnych koncepcji, by szli śladami raganuga bhaktów, którym przewodzi Śri Gauranga Mahaprabhu.

Kiedy zadowolimy Guru Gaurangę wszystkie nasze potrzeby zostaną zaspokojone.

ye prasade pure sarva asa...

_________________
Niech Pan Śri Ćajtanja, księżyc Nawadwipy, król tancerzy, pojawi się
w zakątku mego serca.


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Moralność bhaktów- na czym polega?
PostNapisane: 26 lut 2010, o 07:58 

Dołączył(a): 14 lis 2006, o 18:54
Posty: 508
Ja spotkałem masę ludzi , którzy odsunęli się od bhakti właśnie z powodu widzenia odrzucania takiej normalnej ludzkiej etyki i dobroci na rzecz cwaniactwa, nadużyć, jawnego eksploatowania i oszukiwania innych często w imieniu Kryszny,hmmm pod pozorem bhakti właśnie
ps

a daj Boże żeby ludzie [szczególnie będący w świątyniach , gurukulach , swami etc.] ściśle przestrzegali zasad miłosierdzia , wyrzeczenia , wolności od seksulanej rozpusty , prawdomówności ...tych zasad , które dał Szrila Prabhupada i pisma święte ...wtedy naprawdę ISCKON uniknąłby wielu , ale to wielu problemów ...myślę ,ze nie byłoby ich prawie wcale ...a w tym wszystkim wszech atrakcyjny Kryszna i Kryszna katha, zamiast słuchać ,ze , tam ktoś handlował narkotykami, bronią , tam jakaś afera seksualna , ktoś kogoś oszukała etc...


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Moralność bhaktów- na czym polega?
PostNapisane: 26 lut 2010, o 09:17 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 sty 2007, o 05:12
Posty: 1089
Lokalizacja: Warszana
[quote="Balaji"]Ja spotkałem masę ludzi , którzy odsunęli się od bhakti właśnie z powodu widzenia odrzucania takiej normalnej ludzkiej etyki i dobroci na rzecz cwaniactwa, nadużyć, jawnego eksploatowania i oszukiwania innych często w imieniu Kryszny,hmmm pod pozorem bhakti właśnie
/quote]

Jeśli się odsunęli od bhakti, to znaczy, że w miejscu w którym bhakti powinna być, jej nie było.
O tym właśnie staram się powiedzieć.
Szczery poszukiwacz bhakti pójdzie tam gdzie ona jest.

_________________
Niech Pan Śri Ćajtanja, księżyc Nawadwipy, król tancerzy, pojawi się
w zakątku mego serca.


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Moralność bhaktów- na czym polega?
PostNapisane: 26 lut 2010, o 10:06 
Sponsorzy
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 paź 2006, o 16:02
Posty: 1323
Lokalizacja: walbrzych,wroclaw i okolice
Rasasthali napisał(a):
albert napisał(a):
murali-dhar das napisał(a):
Czym moglbys nazwac zachowanie bhaktow ktorzy

-pracuja na czarno

Dodaje ze tak jest w UK


Dlaczego praca na czarno miałaby być naganna moralnie ?


Wydaje mi sie ze nie placenie podatkow i pracowanie bez pozwolenia jest oszustwem, prawda?


a oszustwem nie jest nakladanie podatkow tak wysokich ze zmusza to ludzi do pracy na czarno w innym kraju????
mamy czasem wybor,albo isc do lasu i jesc korzonki,albo udac sie do innego kraju i pracowac na czarno jak sie nie da na "biało" ,bo rodzinka moze nie lubiec korzonkow. :D

_________________
W tym wieku kłótni i hipokryzjiNiema innej drogi niema innej drogi niema innej drogi ,jak Intonowanie swietych imion Pana.Hare Kryszna i Rama:-)


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Moralność bhaktów- na czym polega?
PostNapisane: 26 lut 2010, o 10:08 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 lis 2006, o 18:21
Posty: 1863
Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
Naprawdę istnieje niewielka potrzeba analizowania tematu moralności jedynie z zewnętrznego punktu widzenia, w stylu przyparafialnej lekcji religii, gdzie ksiądz omawia dekalog. Bhakta to Wedantysta i powinien aspirować do wizji slużby oddania w oparciu o Wedantę i Upaniszady. O konkluzji już pisałem wcześniej (wielkimi niebieskimi literami), ale niestety tylko Divya wziął ją pod uwagę. Ta konkluzja jest główną zasadą, i to od niej powinniśmy zaczynać wszelkie dyskusję na temat szczegółów, czyli poszczególnych życiowych sytuacji. Innymi słowy, moralność jest dobra kiedy jest połączona z satysfakcją Kryszny, a zła kiedy jest traktowana odrębnie od Niego. Pierwsza jest świadomością Kryszny, a druga pustym moralizatorstwem.

Nie zapominajmy też, że niti-sastra, która opiera się na dharma-sastrach jest apara-vidyą, co już pośrednio zauważył Divya w swoim poście o 4 zasadach i ich relacji z bhakti. Apara-vidya (materialna wiedza śastr) ma za swoje jedyne zadanie wspomaganie para-vidyi (transcendentalnej wiedzy), której jedynym reprezentantem pośród 14 ksiąg wedyjskiej wiedzy jest właśnie Wedanta, z jej świadomą Kryszny konkluzją. Wedyjska apara-vidya, która nie jest używana w jej wspomagającym para-vidyę aspekcie, staje się niczym innym jak avidyą (ignorancją), zwaną w tym konkretnym przypadku pustym moralizatorstwem.

Dharma, artha, kama i moksza jako nieświadome Kryszny cele, same w sobie są częścią samsary, czyli materialnie uwarunkowanego życia (tak, nawet moksza!). Z tego też względu Kryszna poleca Arjunie w Bhagawad-gicie, sarva-dharman parityajya... porzuć te wszystkie dharmy i podporządkuj się mnie. Nie bój się konsekwencji tej decyzji, bo to Ja sam wezmę na siebie ewentualne grzeszne reakcje Twojego postępowania. Faktem pośrednio wynikającym z tej nauki jest to, że dokładnie ta sama czynność wykonana w różnej świadomości, może przynieść odwrotne i zupełnie nieoczekiwane przez prano-mayicznych moralizatorów rezultaty. Jaki jest więc cel siłowego "deontologizowania" tematu i nadawania stałej wartości moralnej czynowi, skoro jego efekty mogą być diametralnie różne?

Następną sprawą jest to, że powinniśmy rozpatrywać moralność zgodnie z poziomami świadomości żywej istoty, bo tylko tego typu wedantyczna analiza, jest w stanie dać nam pełny obraz sytuacji, i tak też czynią aczarjowie. Skupianie się wyłącznie na prana-mayi i uważanie tego za punkt startowy, tak jak to czynią niektórzy w tym wątku oraz wymaganie od innych bhaktów, aby zawsze byli na tej platformie jest irracjonalne. Bhaktowie byli, są i będą na całej skali pańca-koszy, począwszy od górnej skali anna-mayi, gdzie liczy się tylko duży talerz prasadam, aż do najwyższej strefy ananda-mayi, gdzie króluje prema.

Nigdzie w śastrach nie jest powiedziane, że podludzie z barbarzyńskich cywilizacji, a takimi jesteśmy właśnie my, urodzeni w społeczności mlecca i yavana, nie mogą intonować Hare Kryszna i angażować się w czynności służby oddania. Społeczeństwo ludzkie zaczyna się od warnaśrama-dharmy na etapie mano-mayi. Poniżej jest zwierzęca platforma życia. Być może wyrafinowana technicznie, ale nadal barbarzyńska i prymitywna w sensie zrozumienia celu ludzkiej egzystencji.

Dlatego w imię pustego, bo w żaden sposób nie połączonego z Kryszną moralizatorstwa, nie odbierajmy nam, zwierzętom, jedynej szansy na wzniesienie naszej świadomości do ludzkiego poziomu poprzez intonowanie Hare Kryszna, obcowanie z prawdziwymi bhaktami i często nieudacznym staraniu się wprowadzenia w naszej życie, tych paru maleńkich instrukcji duchowych, których po wielu latach praktyki udało nam się wreszcie docenić i zrozumieć.

Myślę, że wszyscy znamy standard sadacara (czystych życiowych nawyków) i mamy na tyle zdrowego rozsądku i zrozumienia, aby nie brać przykładu ze złych cech i zachowań bhaktów. Przypominanie za każdym razem, kiedy tylko nadarza się ku temu okazja, że kradzież, kłamstwo i oszukiwanie innych jest samo w sobie złe, zakrawa bardziej na pogadankę resocjalizującą dla opóźnionych w rozwoju, niźli na poważne próby zrozumienia filozoficznego przesłania Wedanty.

Takie prano-mayiczne pogadanki słyszeliśmy od mamy, nauczyciela, księdza, pana w telewizji, no i oczywiście w tym wątku ;), ale nikt nigdy nie powiedział dlaczego nie powinniśmy pluć na innych i dlaczego powinniśmy być dla nich uprzejmi i mili. Nie dlatego, że moralność sama w sobie ma jakąś wartość, bo jako twór trzech gun, nie posiada sama w sobie żadnej wartości dla ducha, ale dlatego, że to Kryszna sobie tego życzy, i takie zachowanie w stosunku do innych żywych istot go zadowala. Niby prosty punkt, a niestety w ogóle nieobecny podczas omawiania detali w postaci przykładów z życia.

Dlatego nie ma sensu generalizować i mówić "bhaktowie to, bhaktowie tamto", ten mówi brzydkie słowa, a tamten, kiedy nikt nie patrzy, chyłkiem je kabanosy z Mombasy. Są różni bhaktowie, wielu z nas żyje na poziomie zwierząt w gunie dobroci (albo i niżej) i trudno spodziewać się i wymagać od nas wszystkich tego samego. Dla jednych z nas jest to pierwsze życie w służbie oddania, a dla innych jest to ostatnie życie. Jesteśmy indywidualnościami.

Dopóki jednak żaden z nas, nie racjonalizuje naszych mniej lub bardziej "nikczemnych" przywiązań i nawyków i nie buduje na nich życiowej filozofii, to być może zasługujemy przynajmniej, jeżeli nie na pomoc, to na odrobinę naszej tolerancji i danie samym sobie szansy na stopniowe wybrnięcie z kłopoczących nasze serca nawykowych zachowań dzielących nas od Kryszny. Pamiętajmy, że Kryszna to już robi, przebywając w sercach wszystkich żywych istot, nawet tych, które go nienawidzą. Jemu więc pozostawmy ostateczną ocenę i wyroki w stosunku do tych z nas, którzy nie czują jeszcze wielkiej do Niego atrakcji, ale powoli próbują ją rozwinąć.

Faktem jest, że będąc cząstkami Kryszny, w każdym z nas, nawet tym najbardziej potępionym, można znaleźć dobre cechy i kwalifikacje. Tym bardziej odnosi się to do bhaktów Pana, nawet tych z nas, zwanych neofitami. Zamiast więc wydawać pozbawione serca i wyższego, świadomego Kryszny zrozumienia osądy i skazywać innych na wieczne potępienie i banicje, spróbujmy być może przyjąć inspirację i nauki płynące z ich sfery naiskarmyi, czyli sfery pozbawionej silnych materialnych uwarunkowań i zwróconej w kierunku Kryszny, a ignorujmy jedynie kłopoczącą ich sferę sakamy, z którą się na co dzień borykają, być może żarliwie modląc się do innych wielbicieli o pomoc.

_________________
Prasadam blog mojej żony Vairagya-laksmi dd: http://www.purevege.com/
Foto galeria mojej żony: http://www.flickr.com/photos/48823311@N03/
Mój blog: http://purnaprajna.blogspot.com/
Moja muzyka: http://www.acidplanet.com/artist.asp?so ... 069&T=6461


Ostatnio edytowano 26 lut 2010, o 10:13 przez Purnaprajna, łącznie edytowano 2 razy

Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Moralność bhaktów- na czym polega?
PostNapisane: 26 lut 2010, o 10:09 
Sponsorzy
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 paź 2006, o 16:02
Posty: 1323
Lokalizacja: walbrzych,wroclaw i okolice
Divya napisał(a):
Balaji napisał(a):
Ja spotkałem masę ludzi , którzy odsunęli się od bhakti właśnie z powodu widzenia odrzucania takiej normalnej ludzkiej etyki i dobroci na rzecz cwaniactwa, nadużyć, jawnego eksploatowania i oszukiwania innych często w imieniu Kryszny,hmmm pod pozorem bhakti właśnie
/quote]

Jeśli się odsunęli od bhakti, to znaczy, że w miejscu w którym bhakti powinna być, jej nie było.
O tym właśnie staram się powiedzieć.
Szczery poszukiwacz bhakti pójdzie tam gdzie ona jest.


jednak zeby rozpoznac bhakti ,trzeba ją miec,albo miec towarzystwo osob ktore sie na Niej-Bhakti znają.

_________________
W tym wieku kłótni i hipokryzjiNiema innej drogi niema innej drogi niema innej drogi ,jak Intonowanie swietych imion Pana.Hare Kryszna i Rama:-)


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Moralność bhaktów- na czym polega?
PostNapisane: 26 lut 2010, o 10:28 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 lis 2006, o 18:21
Posty: 1863
Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
Gauranga Avatar das napisał(a):
jednak zeby rozpoznac bhakti ,trzeba ją miec,albo miec towarzystwo osob ktore sie na Niej-Bhakti znają.

Dokładnie w tym leży pies pogrzebany. ;)

_________________
Prasadam blog mojej żony Vairagya-laksmi dd: http://www.purevege.com/
Foto galeria mojej żony: http://www.flickr.com/photos/48823311@N03/
Mój blog: http://purnaprajna.blogspot.com/
Moja muzyka: http://www.acidplanet.com/artist.asp?so ... 069&T=6461


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Moralność bhaktów- na czym polega?
PostNapisane: 26 lut 2010, o 10:40 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 lis 2006, o 18:21
Posty: 1863
Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
Rasasthali napisał(a):
Wydaje mi sie ze nie placenie podatkow i pracowanie bez pozwolenia jest oszustwem, prawda?


Najgorszym złodziejstwem i oszustwem pierwszej klasy jest ignorowanie egzystencji i niestosowanie w życiu upaniszadowej zasady iszavasyi, która mówi, że Bóg wszystko kontroluje i jest właścicielem wszystkiego, i że nasz życiowy przydział, w całości powinien być użyty wyłącznie dla przyjemności Boga.

Ale to wyższa szkoła jazdy. Znacznie łatwiej populistycznie moralizować z poprawnej politycznie platformy prana-mayi niż starać się do podchodzić do moralnych kwestii, z niewygodnej, bo w praktyce niezrealizowanej platformy transcendencji. Szczególnie, kiedy ma się dobrą karmę. :)

_________________
Prasadam blog mojej żony Vairagya-laksmi dd: http://www.purevege.com/
Foto galeria mojej żony: http://www.flickr.com/photos/48823311@N03/
Mój blog: http://purnaprajna.blogspot.com/
Moja muzyka: http://www.acidplanet.com/artist.asp?so ... 069&T=6461


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Moralność bhaktów- na czym polega?
PostNapisane: 26 lut 2010, o 10:54 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 lis 2006, o 18:21
Posty: 1863
Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
Rasasthali napisał(a):
Na temat tej decyzji Yudhisthiry napisano cale ksiazki - to niezwykle skomplikowana kwestia i dlatego sadze, ze nie najlepszy przyklad. Jak mowilam, przeczytalam na ten temat jeden artykul z odnosnikami do wielu sastra - to problem dla naszych teologow-hinduistow, nie cos co latwo mozemy wziasc jako usprawiedliwienie wlasnych uczynkow.


Dla bhaktów, nie jest to skomplikowana kwestia, bo patrzą na to z punktu widzenia zadowolenia Kryszny. Moralizator powie, że rydwan Yudhistiry rozpadł się na skutek wypowiedzenia kłamstwa, natomiast bhaktowie powiedzą, że dlatego, gdyż odmówił prośbie Kryszny, aby skłamać.

Jest to jeszcze jeden dowód na to, że czytanie akademickich tekstów, nawet pełnych odnośników do wielu śastr jest zwykłą stratą czasu (nawet jeżeli pisze to rodzimy hinduski pandita niebędący bhaktą), gdyż nie mają oni dostępu do Kryszna-lila i rasy pomiędzy Kryszną i Jego bhaktą. Zrozumienie Kryszna-lila możliwe jest tylko poprzez guru-paramparę, a nie przez uniwersytecką, spekulatywną maya-paramparę.

_________________
Prasadam blog mojej żony Vairagya-laksmi dd: http://www.purevege.com/
Foto galeria mojej żony: http://www.flickr.com/photos/48823311@N03/
Mój blog: http://purnaprajna.blogspot.com/
Moja muzyka: http://www.acidplanet.com/artist.asp?so ... 069&T=6461


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Moralność bhaktów- na czym polega?
PostNapisane: 26 lut 2010, o 11:35 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 paź 2006, o 11:10
Posty: 134
Lokalizacja: to tu to Tam...
Dandavaty!
Przepraszam że czytam temat pobieżnie, wybierając co bardziej mnie interesujące kawałki.
Purnaprajna Pr. dziękuję za ten przedostatni post(Napisany: 26 lutego 2010, o 10:08), ale w tych rozważaniach "pustego moralizatorstwa" myślę że autorom raczej chodzi o problem typowo społeczny niż transcendentalno/duchowy.
Człowiek jako istota społeczna (tak tak ksiądz, pan w tv i w szkole tak mówili :) chce odczuwać przynależność do pewnej grupy w tym wypadku "Krysznowców". Idealizowanie tej grupy na podstawie Śastr ma poważny dysonans w kontakcie z materialną realnością (czyt. iluzją). I w myśl zasady budowania Domu od podstaw: Czy nie sądzisz że stan wewnętrzny jak i zewnętrzny adepta Bhakti -Yogi powinien iść w parze?
Mam nadzieje, że nie jest to zagmatwane ale pytam bo przez wiele lat chciałem praktykować proces na poziomie, do którego nie dorastałem. Teraz kiedy nie cisnę swego ego jak cytrynę ale daję lekkie klapsy w policzek łatwiej jest pamiętać o Krysznie i doceniać innych.
pozdrawiam

_________________
Jala Keli das


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Moralność bhaktów- na czym polega?
PostNapisane: 26 lut 2010, o 12:46 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 lis 2006, o 18:21
Posty: 1863
Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
Afa napisał(a):
Idealizowanie tej grupy na podstawie Śastr ma poważny dysonans w kontakcie z materialną realnością (czyt. iluzją).

Nigdzie nie idealizuję tej grupy. Wręcz przeciwnie, mówię, że w grupie bhaktów mogą być jednostki na różnych poziomach zaawansowania i praktycznego wprowadzanie w życie instrukcji duchowych. Chodzi mi jedynie o to, aby nie generalizować, a zamiast tego indywidualnie podchodzić do problemów każdego z nas i to na bazie śastr, a nie na bazie naszych prano-mayicznych wyobrażeń, co jest dobre, a co złe dla rozbudzenia miłosnego związku jivy z Kryszną.

Afa napisał(a):
I w myśl zasady budowania Domu od podstaw: Czy nie sądzisz że stan wewnętrzny jak i zewnętrzny adepta Bhakti -Yogi powinien iść w parze?


To jest ideał i chyba wszyscy bhaktowie do tego stopniowo dążą. Ale co zrobisz, gdy ideał nie pokrywa się z życiem? Odbierzesz wszystkim dżapasy, czyli jedyną szansę na oczyszczenie naszej egzystencji z materialnych brudów i zrobienie postępu duchowego? Oczywiście, że nie.

Praktycznie każdą, nawet wydawałoby się najbardziej oddaloną od Kryszny sytuację życiową i problemy, można w pośredni lub bezpośredni powiązać z Kryszną, w celu stopniowego zbliżenia do Niego naszej świadomości. Jednak ta rola powinna raczej przypadać doświadczonemu guru, a nie grupie plotkujący..., przepraszam "dyskutujących" w internecie neofitów, do której sam należę, która publicznie, w imię "wyższego", ale tak naprawdę mało świadomego Kryszny celu, ekscytuje się czyimiś, być może bardzo osobistymi problemami, i na nich w głównej mierze, w naiwny sposób buduje własną "duchową" przyszłość.

Od tego mamy w każdej grupie kwalifikowane osoby, zajmujące odpowiednie pozycje, aby w taktowny, pomocny, oparty na śastrach, świadomy Kryszny sposób, starały się, jak najlepiej tylko mogą, pomagać innym. Sprawa staje się tym bardziej delikatna, kiedy niewłaściwe zachowanie i działanie pojawia się u osób na pozycjach mających znaczący wpływ na innych członków grupy.

Niestety, nasze katolickie, moralizatorskie uwarunkowanie podpowiada nam, że jeżeli u kogoś pojawi się na twarzy wysypka i pryszcze (anartha), to zamiast stworzyć odpowiednie dla tego bhakty-pacjenta warunki, w których z czasem mógłby się ich pozbyć, bez obawy zarażenia innych, jednocześnie nadal kontynuując swoje obowiązki w służbie oddania, poprzez angażowanie w świadomość Kryszny, specyficznej sfery naiskarmyi, w której jest mocny, i z której nadal można czerpać inspirację i natchnienie, to po prostu obcina mu się całą głowę.

Na jego miejscu pojawia się następny bhakta, i po jakimś czasie okazuje się, że tym razem, ma on "narośl na ręku", co jest normą, gdyż prema-bhaktów jest jeszcze niewielu w naszym sąsiedztwie. W imię pustego, nie powiązanego z Kryszną i pozbawionego troski o duchowy rozwój tego bhakty pospolitego moralizatorstwa, siłowo "obcina" mu się dostęp do korzystnego dla niego aspektu praktyki bhakti-jogi. Na jego miejsce, pojawia się następny i tak koło nieświadomej Kryszny, ale za to poprawnej politycznie głupoty toczy się w nieskończoność A to tylko dlatego, że staramy się irracjonalnie idealizować czyjąś egzystencję pod wpływem trzech sił natury materialnej, zamiast samemu skoncentrować się na siksza, czyli uniwersalnych duchowych instrukcjach guru-śastra-sadhu i wprowadzeniem ich we własne życie.

Dziś słucham wykładów i bhajanów mojego diksza-sad-guru i jest to jedyna osoba, która jest w stanie zainspirować mnie do życia duchowego, a jutro słysząc, że miał on "wpadkę", nagrania z jego duchowymi instrukcjami, które dostarczyły nam przecież tyle ekstatycznych chwil i przeżyć, lądują w koszu na śmieci. Przecież jest teraz jasnym, że był to tylko oszust w przebraniu "sad-guru" i wszystko co kiedykolwiek powiedział jest jednym wielkim śmieciem, pomimo, iż zrobiliśmy postęp duchowy, i nadal go robimy pod jego nieobecność, co już samo w sobie, powinno być sygnałem dla inteligentnej osoby, że jest ona w prawidłowy sposób "podłączona" do łańcucha sukcesji uczniów, pomimo osobistych problemów osoby, która nas do niego przywiodła.

_________________
Prasadam blog mojej żony Vairagya-laksmi dd: http://www.purevege.com/
Foto galeria mojej żony: http://www.flickr.com/photos/48823311@N03/
Mój blog: http://purnaprajna.blogspot.com/
Moja muzyka: http://www.acidplanet.com/artist.asp?so ... 069&T=6461


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Moralność bhaktów- na czym polega?
PostNapisane: 26 lut 2010, o 13:19 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 lis 2006, o 18:21
Posty: 1863
Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
Afa napisał(a):
myślę że autorom raczej chodzi o problem typowo społeczny niż transcendentalno/duchowy.

Jeżeli ktoś nie jest w stanie zrozumieć, że filozofia Wedanty istnieje wyłącznie po to wprowadzić ją praktycznie w życie, w tym i w życie społeczne, i że nie istnieje pomiędzy nimi rozdźwięk, to być może w ogóle nie powinien zabierać głosu na tematy związane ze świadomością Kryszny, bo sam udowodnia, że niezbyt ją praktykuje (a przynajmniej jej aspekt społeczny). To ogólne spostrzeżenie, i w żadnym razie nie ma odnoszę go osobiście do Ciebie Afa.

_________________
Prasadam blog mojej żony Vairagya-laksmi dd: http://www.purevege.com/
Foto galeria mojej żony: http://www.flickr.com/photos/48823311@N03/
Mój blog: http://purnaprajna.blogspot.com/
Moja muzyka: http://www.acidplanet.com/artist.asp?so ... 069&T=6461


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Moralność bhaktów- na czym polega?
PostNapisane: 26 lut 2010, o 14:47 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 paź 2006, o 11:10
Posty: 134
Lokalizacja: to tu to Tam...
Tak, ale oprócz nas (jeśli mogę tak powiedzieć, osób zainteresowanych Panem Krsną), społeczeństwo składa się z niewedantystów, którzy w oparciu o inne pisma mają system własny zasad oparty o np. Dekalog, kodeks hammurabiego...
I co wtedy?


Dla mnie duchowość to raczej teoria więc Twoje ogólne spostrzeżenie dotyczy także mnie. :|
Ale chciałbym choć swoim skromnym przykładem nie de inspirować otoczenia "wysypką" nakładając na nią maść zwykłej ludzkiej przyzwoitości - a to już zależy od społecznych uwarunkowań w jakich żyjemy. Ale japasu choć bym miał na niego tylko spoglądać nikt mi i nikomu nie odbierze :)

Jest masa historii Avathutów, którzy łamią normy społeczne i konwenanse ale ja do nich z pewnością nie należę.
A imitatorem to już próbowałem być i chyba pozostanę przy ambicjach muzycznych bo teatralne to nie bardzo :lol:

Gauranga!

_________________
Jala Keli das


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Moralność bhaktów- na czym polega?
PostNapisane: 26 lut 2010, o 15:14 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 lis 2006, o 18:21
Posty: 1863
Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
Afa napisał(a):
Tak, ale oprócz nas (jeśli mogę tak powiedzieć, osób zainteresowanych Panem Krsną), społeczeństwo składa się z niewedantystów, którzy w oparciu o inne pisma mają system własny zasad oparty o np. Dekalog, kodeks hammurabiego... co wtedy?

Zauważ proszę, że mówimy tu wyłącznie o bhaktach, a dokładniej o osobach aspirujących do stania się bhaktami, takich jak Ty Prabhu i ja. To co robią niebhaktowie, to wyłącznie ich sprawa, i nie leży to w tej chwili w sferze naszych zainteresowań.

Afa napisał(a):
Ale japasu choć bym miał na niego tylko spoglądać nikt mi i nikomu nie odbierze :)


To się jeszcze okaże! Nu zajec pagadi! :twisted: ;)

_________________
Prasadam blog mojej żony Vairagya-laksmi dd: http://www.purevege.com/
Foto galeria mojej żony: http://www.flickr.com/photos/48823311@N03/
Mój blog: http://purnaprajna.blogspot.com/
Moja muzyka: http://www.acidplanet.com/artist.asp?so ... 069&T=6461


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 78 ]  Moderatorzy: Trisama, Morderatorzy Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Theme created StylerBB.net
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL