Brajasundari napisał(a):
I wlasnie owa strategia nauczania Srila Prabhupada do osob pochodzacych z chrzescijanskiego kregu kulturowego tak zmylila niektorych jego uczniow.[...]
Ale jesli czasami zachecal kogos do podjecia zycia duchowego nawiazujac do chrzescijanskich sentymentow, to co w tym zlego?
Nie było żadnej strategii. Jednym na to z dowodów niech będzie "Renunciation through Wisdom", które Śrila Prabhupada napisał dla bengalskich Wajsznawów przed założeniem ISKCON-u. Oskarżasz innych o apasiddhantę, a sama pomawiasz Prabhupada o kłamstwo.
Brajasundari napisał(a):
W jaki sposob bylismy z Kryszna? W Jego ciele... Ale spalismy jako jivy i nie przezywalismy Jego lila (bo i jako kto niby?)
Istnieją znacznie bardziej przekonywujące wyjaśnienia od tego, że tatastha jiva ma jedynie moc wyboru pomiędzy chrapaniem w ciele Maha Wisznu, a... ano właśnie, czym jeszcze, skoro niczego poza tym nie doświadcza? Skoro śpi, to aktywnie nie doświadcza, ani rozrywek Kryszny, ani też rozrywek materialnego świata. Chociaż już sama opcja materialnego świata akcji i różnorodności wygląda bardzo atrakcyjnie w porównaniu ze spaniem.
Jiva jest tatastha - stoi pomiędzy światami i po ich obserwacji czyni wybór. Bez zapoznania się z obiema opcjami nie ma kwestii świadomego i poinformowanego wyboru. Dlatego jiva - wieczny sługa Kryszny musi mieć także możliwość doświadczenia aktywnej służby dla Pana, jeśli tylko tego zapragnie, a nie jedynie chrapania, po którego to wyborze, nagle, ni z tego ni z owego, zostaje gwałtownie wyrwana ze snu i na siłę przetransportowana na Golokę Vrindavanę w stanie pełnej i kwitnącej premy, w nagrodę za co? Za najgłośniejsze chrapanie i obfite ślinienie się w poduszkę?
- Chrrrrrrrrr.... pyci, pyci, puuuu....
- (
szarpiąc za ramię) Stefan! Steefaaaaan!!!! Obudź się! Przeprowadzasz się na Golokę. Tutaj masz kwit na premę. Pobierz ją przy bramie wjazdowej wraz z uniformem pasterki gopi.
- (
zaspany głos) Że co prosze? Zaraz, zaraz... ale dlaczego? Ja przecież chciałem tylko se pospać...
- Maha-Wisznu to nie hotel. Pakuj manatki i wiśta wio synu! Śpiąc "wybrałeś" coś, czego nigdy nie doświadczyłeś i nie widziałeś. Ciesz się szczęściarzu, bo niektórzy "wybrali" materialny świat, nigdy nie wiedząc, co "wybierali"!
- (
zrezygnowanym tonem, pod nosem) Ech, życie, życie, aleś mnie ubodło. Nawet nie dadzą się człowiekowi dobrze wyspać. Tylko do roboty i do roboty...
- Słyszaałem cię! I po ci było tak głośno chrapać chłopie?
To ci dopiero wybór!

W takim stanie, to nawet radzieckiemu pionierowi trudno byłoby uczynić najważniejszy z egzystencjalnych wyborów - wstąpić do Komsomołu czy też nie.

Wszyscy byliśmy w ciele Maha-Wisznu niezliczoną ilość razy, po końcu wszechświata, będąc tym samym na wyzwolonej pozycji, poza wpływem natury materialnej. A więc nie jest to nic specjalnego, bo nawet Ci, którzy chcą na stałe pozostać w świecie materialnym, mogą, a nawet muszą Go osiągnąć, aby ponownie tu wrócić.
Wszyscy, nawet sam Kryszna wchodzą do tego świata, emanując czy będąc generowanym z Maha-Wisznu, który jest niejako do niego "bramą". Nie znaczy to jednak, że Maha-Wisznu jest svayam-bhagavan i jest źródłem Kryszny. Podobnie jiva po podjęciu decyzji np. w Gokuli, że nie interesują ją rozrywki Kryszny i rozwinięcie do Niego premy, a zamiast tego interesuje ją energia materialna, musi wejść do świata materialnego i przyjąć pozycję Brahmy emanując z Maha-Wisznu. To jest jedyna droga tutaj.
Są jeszcze inne równie przekonywujące, a co najważniejsze kompatybilne z powyższym wyjaśnienia pozornie sprzecznych wypowiedzi Śrila Prabhupada, które w ogóle nie odnoszą się do topografii jivy. GNdd zaprezentowała je już w tym wątku podając linki do swoich postów z cytatami Śrila Prabhupada. Warto przeczytać.