Teraz jest 28 lip 2026, o 14:09


Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 337 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 18, 19, 20, 21, 22, 23  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Inny punkt widzenia - Buddyzm
PostNapisane: 22 kwi 2009, o 20:12 

Dołączył(a): 31 gru 2008, o 05:30
Posty: 894
Zastanawiam sie ze nam uciekl troche glowny watek.
Jakby grunt tematu.:)

Ktos pamieta moze jakie bylo pytanie podsawowe?


Góra
Offline Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Inny punkt widzenia - Buddyzm
PostNapisane: 22 kwi 2009, o 20:58 

Dołączył(a): 14 lis 2006, o 18:54
Posty: 508
So we request you that on this great auspicious day of Lord Buddha's birthday, there should be... Lord Buddha laid down the basic principle of meditation, that people should not forget the ultimate goal of life; they should meditate upon what is the mission of my life, what is the end of my life. Not that just like animals we shall spoil our life simply by eating, sleeping or sex life or so-called defending. We may discover so many defending instruments or weapons, but there is no defense from the cruel hands of death. However you may be advanced in manufacturing so many nice things, you cannot manufacture anything which can save you from death or from disease or from old age. These primary principles of life should be understood, and if there is any possibility to make a solution of these four things, then it is said in the Bhagavad-gītā,
mām upetya kaunteya
duḥkhālayam aśāśvatam
nāpnuvanti mahātmānaḥ
saṁsiddhiṁ paramāṁ gatāḥ
[Bg. 8.15]
The Lord says that "One who comes to Me," mām upetya, "he hasn't got to come back to this condition of miserable life." Duḥkhalayam aśāśvatam
SZRILA PRABHUPADA
Lecture
(Day after Lord Rāma's Appearance Day)

Los Angeles, April 16, 1970


Góra
Offline Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Inny punkt widzenia - Buddyzm
PostNapisane: 23 kwi 2009, o 09:09 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 sty 2009, o 14:14
Posty: 153
Lokalizacja: Birmingham
Pavana Caitania napisał(a):
Zastanawiam sie ze nam uciekl troche glowny watek.
Jakby grunt tematu.:)

Ktos pamieta moze jakie bylo pytanie podsawowe?


W tym temacie, od poczatku przewija sie glowny problem jakim jest bardzo zroznicowane postrzeganie, poniekad rowniez bardzo zroznicowanego tematu jakim jest buddyzm. jedni postrzegaja go jako swoja sciezke samorealizacji, inni jako podlewanie sztucznych kwiatow, jeszcze inni jako oszustwo, a niektorzy nawet jako walkowanie koz z nosa. A ostanie pytanie brzmialo: jakie moga byc owoce bhakti yogi, czy efektem moze byc rozwiniecie tolerancji... czy awersji, (jest to pytanie oczywiscie retoryczne bo kazdy przeciez dobrze zna odpowiedz)
i jeszcze dodam jedno pytanie; czy to co praktykuja niektorzy "bhaktowie" jest rzeczywiscie bhakti yoga.

_________________
http://www.rafael108.webs.com


Ostatnio edytowano 23 kwi 2009, o 15:22 przez A 2, łącznie edytowano 2 razy

Góra
Offline Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Inny punkt widzenia - Buddyzm
PostNapisane: 23 kwi 2009, o 09:48 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 lis 2006, o 18:21
Posty: 1863
Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
A 2 napisał(a):
i jeszcze dodam jedno pytanie; czy to co praktykuja niektorzy bhaktowie jest rzeczywiscie bhakti yoga.

Tak, tym co praktykują niektórzy bhaktowie jest rzeczywiście bhakti-yoga.

Stopniowe zwiększanie trudności pytań z Twojej strony świadczy o tym, że czynisz poważny intelektualny wysiłek, aby dogłębnie zrozumieć temat. To cieszy i niewątpliwie jest godne szacunku. Godna uznania i naśladowania jest także Twoja uległość oraz pokorny nastrój w którym dociekasz o istocie służby oddania dla Boga od aspirantów i praktykantów życia duchowego. Niewątpliwie, przyniesie Ci to wszelki sukces w życiu duchowym.

_________________
Prasadam blog mojej żony Vairagya-laksmi dd: http://www.purevege.com/
Foto galeria mojej żony: http://www.flickr.com/photos/48823311@N03/
Mój blog: http://purnaprajna.blogspot.com/
Moja muzyka: http://www.acidplanet.com/artist.asp?so ... 069&T=6461


Góra
Offline Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Inny punkt widzenia - Buddyzm
PostNapisane: 23 kwi 2009, o 10:51 

Dołączył(a): 29 paź 2006, o 17:04
Posty: 570
Pavana Caitania napisał(a):
Zastanawiam sie ze nam uciekl troche glowny watek.
Jakby grunt tematu.:)

Ktos pamieta moze jakie bylo pytanie podsawowe?

Zajrzałam na stronę pierwszą wątku i tekst początkowy niejakiego Damiana907 (jeżeli nie pomyliłam numerków) wydaje się być nie tyle pytaniem co reklamą buddyzmu, z kwestionowaniem koncepcji istniania Boga osobowego. No i na wypadek, gdyby komuś z nas to do tej pory umknęło, to jest też w tym tekście cenna informacja, że są "inne punkty widzenia", w domyśle: inne niż nasz.

Pierwsze pytania, na jakie się natknęłam, to pytania Caturmukhi, skierowane do Damiana: "co Ty rozumiesz przez słowo "osoba" lub kim lub czym jest dla Ciebie "osoba" i... kim lub czym jest dla Ciebie Bóg ?"

Czy odpowiedzi udzielono nie wiem, bo jakoś nie chce mi się dalej czytać tych kilkunastu czy dwudziestu paru stron. W chwili obecnej próbuję się trochę zapoznać z Jivą Gosvamim (wykłady i artykuły) i na chwilę obecną jakoś bardziej mnie to pociąga od prób wgłębiania się w pasjonujący zapewne temat jakim jest buddyzm.

_________________
Govindanandini

http://iskconstudies.org/
http://chomikuj.pl/pampkinus


Góra
Offline Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Inny punkt widzenia - Buddyzm
PostNapisane: 23 kwi 2009, o 11:20 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 lis 2006, o 18:21
Posty: 1863
Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
gndd napisał(a):
Zajrzałam na stronę pierwszą wątku i tekst początkowy niejakiego Damiana907 (jeżeli nie pomyliłam numerków) wydaje się być nie tyle pytaniem co reklamą buddyzmu, z kwestionowaniem koncepcji istniania Boga osobowego. No i na wypadek, gdyby komuś z nas to do tej pory umknęło, to jest też w tym tekście cenna informacja, że są "inne punkty widzenia", w domyśle: inne niż nasz.


To, że ktoś posiada inny punkt widzenia nie odbiera nam prawa do uzasadnienia prawdziwości czy fałszywości tego punktu widzenia, na bazie własnego. A staje się to już naszym bhaktowskim obowiązkiem, kiedy ktoś przychodzi na forum Hare Kryszna jedynie w celu reklamy swojego punktu widzenia, w oczywisty sposób podważając prawdziwość konkluzji Wedanty.

Myślę, że staraliśmy się to uczynić w większej części tego wątku, przynajmniej przed pojawieniem się "wschodzącej gwiazdy buddyjskiego firmamentu" i "International Man of Mystery" A2. W części, której jak sama zresztą przyznałaś nie czytałaś, bo Ci się nie chce. ;)

Oczywiście można też wybrać milczenie lub uprzejme potakiwanie, i w imię "poprawnej politycznie" tolerancji czy unikania kłopotliwości bezpośredniej konfrontacji, dać mylny, czysto sentymentalny sygnał poszukującym osobom, że nie mamy nic do powiedzenia na temat filozofii, i że świadomość Kryszny jest po prostu jeszcze jednym punktem widzenia jakich wiele, począwszy od najfajniejszości zbierania znaczków pocztowych, a skończywszy na mayavadyźmie i voidyźmie, a nie praktyczną nauką o wiecznej naturze duchowej jaźni w jej personalnej relacji z Bogiem, która dotyczy każdego z nas, niezależnie od posiadanych przez nas "innych punktów widzenia".

W Twojej wypowiedzi wyczułem ton dezaprobaty i dlatego reaguję. Jeżeli się mylę, to przepraszam za nieporozumienie. W takiej sytuacji, każdy z nas może już spokojnie powrócić do uprzednio wykonywanych czynności. :)

_________________
Prasadam blog mojej żony Vairagya-laksmi dd: http://www.purevege.com/
Foto galeria mojej żony: http://www.flickr.com/photos/48823311@N03/
Mój blog: http://purnaprajna.blogspot.com/
Moja muzyka: http://www.acidplanet.com/artist.asp?so ... 069&T=6461


Góra
Offline Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Inny punkt widzenia - Buddyzm
PostNapisane: 23 kwi 2009, o 15:26 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 sty 2009, o 14:14
Posty: 153
Lokalizacja: Birmingham
Cytuj:
czy to co praktykuja niektorzy "bhaktowie" jest rzeczywiscie bhakti yoga.

To bylo raczej pytanie retoryczne i nie oczekiwalem na nie odpowiedzi. Moge nawet pokusic sie o stwierdzenie ze jest to po prostu... watpliwosc 8)

_________________
http://www.rafael108.webs.com


Góra
Offline Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Inny punkt widzenia - Buddyzm
PostNapisane: 23 kwi 2009, o 16:16 

Dołączył(a): 31 gru 2008, o 05:30
Posty: 894
gndd napisał(a):
Pavana Caitania napisał(a):
Zastanawiam sie ze nam uciekl troche glowny watek.
Jakby grunt tematu.:)

Ktos pamieta moze jakie bylo pytanie podsawowe?

Zajrzałam na stronę pierwszą wątku i tekst początkowy niejakiego Damiana907 (jeżeli nie pomyliłam numerków) wydaje się być nie tyle pytaniem co reklamą buddyzmu, z kwestionowaniem koncepcji istniania Boga osobowego. (...)

Pierwsze pytania, na jakie się natknęłam, to pytania Caturmukhi, skierowane do Damiana: "co Ty rozumiesz przez słowo "osoba" lub kim lub czym jest dla Ciebie "osoba" i... kim lub czym jest dla Ciebie Bóg ?"


Dzieki/
Wiec mamy na poczatek reklame i potem zapewne prbe naswitlenia roznic i podobinstw pomiedzy sciezka Buddyzmu a Sciazka Waisznawa. Wlacznie z uwgledniniem ze Pan Budda jest u nas uznawany ze avatare samego Boga- Wisznu.

Co do "osoby" to mysle ze jest to wlansie jedna z glownych roznic.
Waisznawizm rozumie -osobe- jako duchwa jazn, dusze, obleczona w cialo matrjane i subteelne. Zarowno wiec umysl jak i cialo sa narzedziami jakie uzwa dusza.

Budduzm zas skupia sie na umysle, a nie na duszy.
Z naszego puntu widenia to tak jakby ktos skupial sie na mlotku - jako narzedziu- a nie na osobie ktra uzwa tego mlotka. Aczkowiek dla nas "umysl" to tez najwazszy skladnik Jogi. jednak wciaz dalej tylko narzedzie, cos poza nami.

Dzieki GNN za przypomninie tematu:)


Góra
Offline Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Inny punkt widzenia - Buddyzm
PostNapisane: 23 kwi 2009, o 20:00 

Dołączył(a): 29 paź 2006, o 17:04
Posty: 570
Purnaprajna napisał(a):
W Twojej wypowiedzi wyczułem ton dezaprobaty i dlatego reaguję. Jeżeli się mylę, to przepraszam za nieporozumienie. W takiej sytuacji, każdy z nas może już spokojnie powrócić do uprzednio wykonywanych czynności. :)

Zapewne masz rację, chociaż pisząc nie zdawałam sobie sprawy z takiego mojego nastawienia. Z tym że na pewno nie byłaby to dezaprobata prezentacji świadomości Kryszny, nawet jeżeli jest to robione w opozycji do buddyzmu. ;) Jak już zaglądałam tu, to miałam tego, pecha, że trafiałam głównie nie na dyskusję filozoficzną, tylko coś co odbierałam jako zaczepki, osobiste wycieczki itp. Albo zgodnie z własną naturą na to głównie zwracałam uwagę, bo myśleć mi się na zadany temat nie chciało...

Nie pasjonowałam się nigdy buddyzmem, ani jako drogą do podążania, ani jako filozofią do zwalczania. Tak już miałam. Bardziej próbowałam/ próbuję zrozumieć o co chodzi w advaita-vedancie. Tak czy inaczej, nie czułam się na siłach wkroczyć do dyskusji z marszu, szperać akurat na ten temat mi się nie miałam ochoty. Zresztą jak się dyskutuje z buddystą to chyba trzeba najpierw go wybadać co to jest za jego buddyzm, bo buddyzmów jest chyba wiele. Można coś dzielnie zwalczyć, na co okaże się, że dany buddysta nie z tej akurat szkoły, tylko z sąsiedniej, albo z tej po drugiej stronie miasta. ;)

Tak czy inaczej, doceniam in blanco doceniam Twoje wysiłki na polu walki z buddyzmem, bo z tego co wiem, to jakiś wysiłek w poznanie tego czegoś włożyłeś. No ale bardziej pociągały mnie kolejne odcinki CSI niż tutejsza dyskusja o buddyźmie. :oops: A jak już miałam włączyć myślenie, to ostatnio właśnie Jiva Gosvami był na tapecie. Teraz to się po prostu tłumaczę z tego, że nie tylko stanęłam w szranki, a nawet nie obejrzałam meczu, co najwyżej co jakiś czas rzuciłam okiem... No i mnie nie wciągnęło. Idę na inny stadion. ;)

_________________
Govindanandini

http://iskconstudies.org/
http://chomikuj.pl/pampkinus


Góra
Offline Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Inny punkt widzenia - Buddyzm
PostNapisane: 24 kwi 2009, o 16:48 

Dołączył(a): 31 gru 2008, o 05:30
Posty: 894
Mozna wogle dodac ze sprawa nie jest prosta.

Tak jak Pana Caitanie spytano o definicje bhakty. Trzy razy w tym samym mijscu, tym samym osobom w przedziale czasu padly 3 rozne odpowiedzi;

-bhata jest ten kto raz wypowie imie Kryszny.
-bhata to ten kto stale jest na nim skoncetrowany.
-bhata to ten kto powoduje ze inni sie oczyszczaja i intonuja.

Te rozne opinie, pokazuja ze nie latwo czasem ustalic jedna defincjie itp,a pozatym ze to nie jest proces tylko intektuany i jesli tak do niemy podejdziny samym umyslem, bedzimy mili prblemy zrzumiec co jest czym.

Mysle ze podobnie sa rozne opinie odnscie Buddyzmu, rozne zachwania Pana Caitani i rozne definicjie. Zanim powiedzialem ze Buddysci nie sa demonami, wierzcie mi ze prezmyslaem sparwe z roznych stron dokadnie:) I tak poprostu trezba powiedziec. Nie mozna mysle upraszaczac naszej filofii, jest bardzo zlozona. tak czy tak Buddyzm, jest to tez rozndna sciezka i ma sporo roznic od naszej.

Wciaz mi sie wydaje ze glowna to mijsce umyslu. U nas to narzedzie, u nich to chyba ostatecznosc sama w sobie. Kto co woli.

Pozdrwaim.:)
Hari bol.

ps. Ogolnie tak jak GNN mysle ze mnij docinkow a wiecej sprbwac uchwycic jakis glowny watek w temacie o ile jest. A Jak nie to moze posycham co Goviondandini pzrecztala Jiwy Goswamiego?:)


Góra
Offline Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Inny punkt widzenia - Buddyzm
PostNapisane: 25 kwi 2009, o 07:30 

Dołączył(a): 29 paź 2006, o 17:04
Posty: 570
Pavana Caitania napisał(a):
ps. Ogolnie tak jak GNN mysle ze mnij docinkow a wiecej sprbwac uchwycic jakis glowny watek w temacie o ile jest.

Co do pierwszego to może i masz rację. Co do drugiego to chyba dosyć obszernie wyjaśniłam, dlaczego moje wysiłki w tym względzie ograniczyły się do kilku pierwszych tekstów i dalej póki co nie pójdą. A jeżeli chodzi o Jivę Gosvamiego, to może i coś z tego będzie, ale to zajmie trochę czasu. Przymierzam się do tłumaczenia artykułu, który bardzo fajnie opisuje zasadnicze punkty filozofii Jivy Gosvamigo. Mam nadzieję, że się w końcu dobrze do tego przymierzę. ;)

_________________
Govindanandini

http://iskconstudies.org/
http://chomikuj.pl/pampkinus


Góra
Offline Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Inny punkt widzenia - Buddyzm
PostNapisane: 25 kwi 2009, o 12:28 

Dołączył(a): 31 gru 2008, o 05:30
Posty: 894
No to dzieki, mam nadzije pocztac relacjie z Jiwy Goswamiego.
Ps. Czy to on, podpisal ten papierek ze przegral w dyskusji, zeby nie marnowac czasu czy to byl inny goswami?

zas...
gndd napisał(a):

Pierwsze pytania, na jakie się natknęłam, to pytania Caturmukhi, skierowane do Damiana: "co Ty rozumiesz przez słowo "osoba" lub kim lub czym jest dla Ciebie "osoba" i... kim lub czym jest dla Ciebie Bóg ?"


U nas, chyba osoba jest to w sensie substancjanym atma (dusza, jazn), jest zatopiona w forme ciala , ego, integnecji, umsyslu, 5 zmyslow. Atma jest Prawda, a meterja pewnego rodzju awidja (ignorancja). Dlatego czlowiek- w sensie takim ogolnym - to cos w rdzju KAPROMISU- pomiedzy prawda i falszem. Aczkowiek osoba wyzwolna , czytsy wibiciel moze widziec i uzwac caly swiat, wlancznie ze swym cialem, umsyelm, emcjami jako PRAWDZIWE.

Nie mozna chyba jednak powiedziec ze Bog- jest przeciwstwem tej soby, ktra nazwalismy KAPROMISEM PRAWDY I FASZU. Dusza ze swej strony jest indywdualna ale ma tez cehcy wspolne, czyli sat czit, ananda, to sa jej cechy typolgiczne, prznalezne do subsancji z ktrej jest zrobiona, inne zas sa indywdualne, poczawszy od nastroju, rasy itp.

Sat, czit, ananda - to; wiedz, wiecznosc, szczescie. Reszta spraw jest indwydualna.
Tak czy siak temat osby i jej definicji jakby sie zabrac za to na powaznie, to ostry by byl,. Pewnie Purnapragnia mogby napisac caly essej?

hari bol:)


Góra
Offline Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Inny punkt widzenia - Buddyzm
PostNapisane: 26 kwi 2009, o 08:11 

Dołączył(a): 29 paź 2006, o 17:04
Posty: 570
Pavana Caitania napisał(a):
No to dzieki, mam nadzije pocztac relacjie z Jiwy Goswamiego.
Ps. Czy to on, podpisal ten papierek ze przegral w dyskusji, zeby nie marnowac czasu czy to byl inny goswami?

Nie, to byli Rupa i Sanatana Gosvami. Jiva Gosvami podjął wyzwanie i wygrał siedmiodniową dyskusję, za co potem dostało mu się od jego mistrza duchowego, Rupy Gosvamiego. Rupa powiedział mu: "Przedwcześnie przyjąłeś wyrzeczony porządek życia i dlatego nie byłeś w stanie pokonać gniewu i uczucia dumy. Ten, kto czerpie przyjemność z upokarzania innych i kto zaznacza swą własną wartość, nie nadaje się do tego, by żyć we Wrindawanie". I kazał Jivie opuścić Wrindawanę.

_________________
Govindanandini

http://iskconstudies.org/
http://chomikuj.pl/pampkinus


Góra
Offline Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Inny punkt widzenia - Buddyzm
PostNapisane: 26 kwi 2009, o 10:30 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 lis 2006, o 18:21
Posty: 1863
Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
To tylko bardzo niewielka część dosyć długiej historii. Interesujące jest to, że Nityananda dasa opisując w szczegółach tę historię w Prema Vilasie w ogóle nie wspomina o rocznym wygnaniu Srila Jivy Gosvamiego, tak jakby w ogóle nie było to istotne, albo w ogóle nie miało to miejsca.

Srila Rupa i Sanatana Gosvami nie przyjęli pojedynku słownego z powodu uważania Digvijaya Rupacandry za starszą osobę, stojącą wyżej od nich w hierarchii społecznej. Srila Jiva Gosvami podjął rękawicę ponieważ jego mistrzowie duchowi zostali obrażeni przez niegrzeczne i pełne dumy zachowanie Rupacandry, co jest obowiązkiem ucznia.

Kiedy siódmego dnia Srila Jiva Gosvami pokonał filozofię advaitavada, Rupacandra nie tylko uznał swoją porażkę, ale błagał o wybaczenie mu swojego niewłaściwego zachowania w stosunku do Srila Rupy, Sanatana i Jivy Gosvamiego. Srila Jiva Gosvami zabrał Rupacandrę przed oblicze Srila Rupy i Sanatana Gosvamich gdzie we wzruszających okolicznościach Gosvami nie tylko wybaczyli mu obrazę ale i docenili jego pokorę wraz z całkowitą zmianą mentalności.

Kiedy go objęli, Rupacandra poprosił o inicjację. Kiedy Rupa i Sanatana rozważali tę możliwość, nagle z nieba dał się słyszeć głos: "Daj Rupacandrze harinama. Później otrzyma on Gopala mantrę od Narottama." Podczas inicjacji, sam Najwyższy Pan Narayana wszedł w ciało Rupacandry. Widząc to, Gosvami nadali mu imię Rupanarayana i upełnomocnili go boską śakti.

Rupanarayana pozostał we Vrindavan gdzie studiował bhakti-śastra pod kierunkiem Srila Jivy Gosvamiego. Słysząc o odejściu Mahaprabhu z tego świata stracił przytomność. Wtedy pojawił się Pan Caitanya i dał mu wskazówki odnośnie następnego lila z królem Narasimha Raya i jego inicjacji przez Srila Narottama. W jakiś czas potem, Pan Nityananda, który także zakończył swoje ziemskie lila, ukazał mu się we śnie i potwierdził jeszcze raz instrukcje Pana Caitanyi.

Kiedy obudził się i brał kąpiel w Gangesie, zainteresował się jego osobą przejeżdżający wraz ze swoją świtą król Narasimha. Po zabraniu go ze sobą na swój dwór, Rupanarayana został natychmiast wyzwany na debatę z braminami króla, na co przystał. Oczywiście zupełnie zdruzgotał argumenty braminów, czym zyskał sobie jeszcze większość przychylność króla, który traktował go od tej pory jako zaufanego doradcę.

Obaj, wraz z mamą Rupanarayana byli później inicjowani przez Srila Narottama dasa Thakura. Wiąże się z tym inna fascynująca lila, gdzie Rupanarayana został pokonany w debacie przez dwóch uczniów Srila Narottama Thakura, będących w przebraniu sprzedawców na bazarze, a jednocześnie mówiących pięknym, czystym sanskrytem.

Nityananda dasa, autor Prema Vilasy i uczeń Jahnavi-mata, małżonki Pana Nityanandy pisze, że brał lekcje jogi od Rupanarayana, który był geniuszem w joga-śastrach i przyjął go jako swego joga-guru. Otrzymał też instrukcje od Najwyższego Pana, aby napisać o chwałach Srila Rupanarayany. Z tego powodu, znał on dokładnie okoliczności i fakty odnoszące się do lila Rupanarayany z Gosvamimi Vrindavany. O ukaraniu Srila Jivy Gosvamiego nic jednak nie wspomina.

Jeżeli wygnanie Srila Jivy Gosvamiego na rok z Vrindawany do Mathury rzeczywiście miało miejsce, to jak pisze inny autor, "zachowanie Jivy Gosvamiego było przykładowe pod każdym względem. Wajsznawa powinien być pokorny kiedy jego honor jest obrażany, ale nie powinien tolerować żadnych objaw braku szacunku dla mistrza duchowego i Kryszny. Zwycięstwo Jivy nie było motywowane osiągnięciem osobistego prestiżu ale obaleniem bezpodstawnych roszczeń Rupanarayana co do jego wyższości na Rupą i Sanataną Gosvamim. Jednocześnie, bez wahania przyjął reprymendę swojego mistrza duchowego."

_________________
Prasadam blog mojej żony Vairagya-laksmi dd: http://www.purevege.com/
Foto galeria mojej żony: http://www.flickr.com/photos/48823311@N03/
Mój blog: http://purnaprajna.blogspot.com/
Moja muzyka: http://www.acidplanet.com/artist.asp?so ... 069&T=6461


Ostatnio edytowano 26 kwi 2009, o 10:43 przez Purnaprajna, łącznie edytowano 1 raz

Góra
Offline Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Inny punkt widzenia - Buddyzm
PostNapisane: 26 kwi 2009, o 10:41 
Sponsorzy
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 paź 2006, o 16:02
Posty: 1323
Lokalizacja: walbrzych,wroclaw i okolice
Purnaprajna napisał(a):
To tylko bardzo niewielka część dosyć długiej historii. Interesujące jest to, że Nityananda dasa opisując w szczegółach tę historię w Prema Vilasie w ogóle nie wspomina o rocznym wygnaniu Srila Jivy Gosvamiego, tak jakby w ogóle nie było to istotne, albo w ogóle nie miało to miejsca.

Srila Rupa i Sanatana Gosvami nie przyjęli pojedynku słownego z powodu uważania Digvijaya Rupacandry za starszą osobę, stojącą wyżej od nich w hierarchii społecznej. Srila Jiva Gosvami podjął rękawicę ponieważ jego mistrzowie duchowi zostali obrażeni przez niegrzeczne i pełne dumy zachowanie Rupacandry, co jest obowiązkiem ucznia.

Kiedy siódmego dnia Srila Jiva Gosvami pokonał filozofię advaitavada, Rupacandra nie tylko uznał swoją porażkę, ale błagał o wybaczenie mu swojego niewłaściwego zachowania w stosunku do Srila Rupy, Sanatana i Jivy Gosvamiego. Srila Jiva Gosvami zabrał Rupacandrę przed oblicze Srila Rupy i Sanatana Gosvamich gdzie we wzruszających okolicznościach Gosvami nie tylko wybaczyli mu obrazę ale i docenili jego pokorę wraz z całkowitą zmianą mentalności.

Kiedy go objęli, Rupacandra poprosił o inicjację. Kiedy Rupa i Sanatana rozważali tę możliwość, nagle z nieba dał się słyszeć głos: "Daj Rupacandrze harinama. Później otrzyma on Gopala mantrę od Narottama." Podczas inicjacji, sam Najwyższy Pan Narayana wszedł w ciało Rupacandry. Widząc to, Gosvami nadali mu imię Rupanarayana i upełnomocnili go boską śakti.

Rupanarayana pozostał we Vrindavan gdzie studiował bhakti-śastra pod kierunkiem Srila Jivy Gosvamiego. Słysząc o odejściu Mahaprabhu z tego świata stracił przytomność. Wtedy pojawił się Pan Caitanya i dał mu wskazówki odnośnie następnego lila z królem Narasimha Raya i jego inicjacji przez Srila Narottama. W jakiś czas potem, Pan Nityananda, który także zakończył swoje ziemskie lila, ukazał mu się we śnie i potwierdził jeszcze raz instrukcję Pana Caitanyi.

Kiedy obudził się i brał kąpiel w Gangesie, zainteresował się jego osobą przejeżdżający wraz ze swoją świtą król Narasimha. Po zabraniu go ze sobą na swój dwór, Rupanarayana został natychmiast wyzwany na debatę z braminami króla, na co przystał. Oczywiście zupełnie zdruzgotał argumenty braminów, czym zyskał sobie jeszcze większość przychylność króla, który traktował go od tej pory jako zaufanego doradcę.

Obaj byli później inicjowani przez Srila Narottama dasa Thakura. Mama Rupacandry także przyjęła inicjację. Wiąże się z tym inne fascynujące lila, gdzie Rupacandra został pokonany w debacie przez dwóch uczniów Srila Narottama, w przebraniu sprzedawców na bazarze.

Nityananda das, autor Prema Vilasy i uczeń Jahnavi-mata, małżonki Pana Nityanandy pisze, że brał lekcje jogi od Rupanarayana, który był geniuszem w joga-śastrach i przyjął go jako swego joga-guru. Otrzymał też instrukcje od Najwyższego Pana, aby napisać o chwałach Srila Rupanarayany. Z tego powodu, znał on dokładnie okoliczności i fakty odnoszące się do lila Rupanarayany z Gosvamimi Vrindavany. O ukaraniu Srila Jivy Gosvamiego nic nie wspomina.

Jeżeli wygnanie Srila Jivy Gosvamiego na rok z Vrindawany do Mathury rzeczywiście miało miejsce, to jak pisze inny autor, "zachowanie Jivy Gosvamiego było przykładowe pod każdym względem. Wajsznawa powinien być pokorny kiedy jego honor jest obrażany, ale nie powinien tolerować żadnych objaw braku szacunku dla mistrza duchowego i Kryszny. Zwycięstwo Jivy nie było motywowane osiągnięciem osobistego prestiżu ale obaleniem bezpodstawnych roszczeń Rupanarayana co do jego wyższości na Rupą i Sanataną Gosvamim. Jednocześnie, bez wahania przyjął reprymendę swojego mistrza duchowego."



Prosze!Wiecej! wiecej! ! ! !

_________________
W tym wieku kłótni i hipokryzjiNiema innej drogi niema innej drogi niema innej drogi ,jak Intonowanie swietych imion Pana.Hare Kryszna i Rama:-)


Góra
Offline Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 337 ]  Moderatorzy: Trisama, Morderatorzy Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 18, 19, 20, 21, 22, 23  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Theme created StylerBB.net
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL