gndd napisał(a):
bhaktajarek napisał(a):
Absolutne są dla ucznia(również aspirującego do rangi "wnuka" ucznia) WSZYSTKIE INFORMACJE ZAWARTE W KSIĄŻKACH SRILA PRABHUPADA.
Aha... zarówno ta, że w obecnym wieku warnaśrama jest niemożliwa, jak i tak, że należy wprowadzić warnaśramę? I ta, że państwo powinno kategorycznie położyć kres prostytucji, jak i ta, że lepiej jest utrzymywać klasę prostytutek niż zachęcać do prostytucji w społeczeństwie? Tak czy inaczej, to są INSTRUKCJE, informacja to inna rzecz.
Ja tu nie widzę żadnej sprzeczności. Nie widzę problemu, żeby wszystkie te opcje traktować absolutnie.
Podobny pogląd spotkałem w wykładzie J.M Suhotry Prabhu, uśmiechał się mówiąc jak w kwestii wprowadzenia Varnaśrama dharmy ISKCON "zdradza symptomy multi, multi rozszczepienia jażni'( w wolnym tł.), czym dawał opis kompletnej niemocy ISKCON - instytucji w aspekcie nawet wstępnych, niezbędnych ustaleń przy tego typu Fundamentalnym Projekcie. Wtedy też Maharaj(może pozwolicie, że przez wzgląd na pewien dług, który mam wobec Niego będę Go tak nazywał, choć to On sam się poddał weryfikacji swojego aśramu, co jednak jest tylko przyczynkiem do Jego chwał), a zatem wtedy Maharaj powiedział coś, co dało mi po moim powrocie po około 10 latach mayi przedsmak Absolutu. Suhotra Maharaj powiedział, że jego zdaniem zgodnie z Bhagavadgitą, ten system może tylko ustanowić Pan Kryszna, tak jak kiedyś, tak i teraz tylko On osobiście może go ustanowić. Poczułem się jakbym brał udział w czymś wzniosłym, i uwierzyłem w Wiarę i wagę tych słów. Są w nich zawarte dwie informacje, i cudownie je łączą w jedną absolutną całość. I są dowodem cudownej wiary w obecność i wolę Kryszny, a także w plany i wolę Prabhupada.
Jeśli nie Kryszna, to w tym wieku nikt inny nie jest w stanie tego dokonać. Innymi słowy nie można wprowadzić varnaśramy w tym wieku, no chyba, że uczyni to sam Kryszna. Z tym jednak, że ja zrozumiałem, że zdaniem Maharaja generalnie tylko Pan Kryszna może ustanawić ten system, ale Nie WIEM tego napewno. Można oczywiście zacząć teraz spór, np. o to co Prabhupada myślał mówiąc " w tym wieku". Ale fakt jest faktem, że transcendencja nie podlega naszym sądom i ewaluacjom. Dlatego nazywa się Transcendencją.
Drugi problem, ten o prostytucji. Państwo kładzie jej kres, przez utrzymywanie klasy prostytutek(ale takiej jak w sytemie varanśrama, i na takichże zasadach jak tym systemie) chroniąc tym samym inne kobiety przed tym procederem. Oczywiście ten problem, ze względu na spore zinfiltrowanie feminizmem (nawet wśród bhaktów, czego dowiodła sprawa rezolucji 311) jest jak tykająca bomba i lepiej go zostawić póki co w spokoju.
zyczę wszystkim dobrej nocy. Hare Kryszna.
ws. jarek