Użyteczność analogii to jedna sprawa, a istnienie transcendentalnych wibracji Wed i w postaci transcendentalnych
słów (mantr) to druga. Mam nadzieję, że nikt tu nie myśli, że Kryszna i jego czyści wielbiciele, na darmo strzępią sobie
języki w celu przybliżenia Prawdy Absolutnej, bo i tak "nie może zostać ona opisana ziemskim językiem".
Myślenie, że nie można opisać Absolutu za pomocą słów jest błędne. Nie można opisać Go za pomocą słów zrodzonych w
materialnej, przykrytej iluzją świadomości, ale można to zrobić za pomocą słów, zrodzonych z
czystej, transcendentalnej świadomości, mającej swe korzenie w świecie duchowym, u boku Kryszny. Tak więc, transcendentalne wibracje opisują Prawdę Absolutną czyli rzeczywistość z Kryszną w centrum, natomiast materialne wibracje opisują mayę czyli rzeczywistość bez Kryszny. Różnica istnieje
wyłącznie w czystości świadomości, a nie w "materialności" języka ludzkiego.
Kryszna jest źródłem także i języka mówionego, i w
Bhagavad-gicie 10.34 sam mówi, że jest
śrir vak czyli piękną mową. A więc kiedy Najwyższa Osobowa Prawda Absolutna
przemawia transcendentalnym językiem, to natychmiast, nieinteligentni "obcinają mu język" i "amputują mu członki" w swoich mikroskopijnych,
materialnych umysłach, nadal utrzymując, że Absolut nie może mówić, bo mowa to coś "dualnego" (czyt. materialnego). Na szczęście te nasączone w sosie ignorancji i iluzji teorie, nie są w stanie zmusić Kryszny i jego wielbicieli, aby porozumiewali się pomiędzy sobą na migi.
Powyższe błędne myślenie, jest spowodowane niezrozumieniem koncepcji duchowości, gdzie myśli się, że "duchowe" to odwrotność materii, czyli coś co nie posiada żadnych cech, bo cechy są tylko i wyłącznie materialne. Dochodzi wtedy do tragicznej sytuacji w której, nawet inteligentne osoby takie jak brooker, pod wpływem czyichś niedoinformowanych teorii, zaczynają irracjonalnie wierzyć w Absolut, który zgodnie ze zdrowymi zasadami zarówno logiki jak i filozofii, w ogóle nie istnieje i jest dosłownie "niczym", utożsamiając niedualność Absolutu z brakiem jakichkolwiek cech. Implikacją tego jest światopogląd, że "wszystko jest iluzją", tak więc i żywa istota nie istnieje na prawdę. Stąd jest już krótka droga, do doktryn typu faszyzmu, komór gazowych, czy innych potworów ludzkiej ignorancji, wyrosłych na bazie umysłowej spekulacji i impersonalizmu.
Prawda Absolutna jest niedwoista, i manifestuje się w trzech aspektach:
"Uczeni transcendentaliści, którzy znają Absolutną Prawdę, zwą tę niedwoistą substancję Brahmanem, Paramatmą albo Bhagavanem." (
ŚB 1.2.11)
Niedwoisty, czy niedualny oznacza nieskażony
materialnymi cechami, a nie pozbawiony żadnych cech. Dlatego też Kryszna będąc niedwoistą Prawdą Absolutną może mówić transcendentalnym językiem, i przekazywać nam niedualną wiedzę, o niedualnej Prawdzie Absolutnej.