Madhavendra piszesz"Haribol Kederanath.
Nie kwestionuje wznioslej pozycji Prabhupada. Zawdzieczamy mu nasza swiadomosc Kryszny. Osobiscie, choc jestem jego duchowym wnukiem, to czuje jego obecnosc w moim zyciu, szczegolnie poprzez mojego mistrza duchowego. Uwazam jednak, ze czasami uczucie do niego moze przerodzic sie w cos wykrzywionego i niezgodnego z nasza siddhanta, jak filozofia ritvik i w takim momencie wazne jest podkreslenie tej kwestii- potrzebujemy zyjacego mistrza duchowego. Prabhupada moze byc dla nas zrodlem inspiracji, mozemy miec dla niego uczucie, ale nasze glowne polaczenie z Kryszna to polaczenie jakie mamy ze swoim mistrzem duchowym. Dla mnie wielkosc Prabhupada lezy wlasnie w jego czystosci i przekazywaniu czystej sukcesji uczniow i dlatego, kiedy np. ritvicy glosza, ze sa tak naprawde jedynymi prawdziwymi zwolennikami Prabhupada, powtarzaja w kolko slogany o tym, ze Prabhupada jest ciagle obecny i dlatego nie potrzebujemy nikogo innego, to dla rownowagi i jakiejs jasnosci filozoficznej wazne jest podkreslenie, ze nie, Prabhupada nie jest obecnym aczarya i potrzebujemy zyjacego mistrza duchowego. Mysle, ze Prabhupada jest obecny w naszej sampradayi, podobnie jak wszyscy poprzedni aczaryowie, ale nie w ten pokretny sposob, jaki probuja prezentowac ritvicy. Osobiscie uwazam, ze nie musimy ustanawiac Prabhupada na tronie i oglaszac go sampradaya aczarya itp, zeby okazac mu nasz uczucie, te rzeczy trzyma sie w sercu, a Prabhupada bedzie zadowolony, kiedy przyjmiemy jego nauki i bedziemy starac sie byc bhaktami.
PS. Nie napisalem, ze Prabhupada nie jest "Zalozycielem-aczarya Iskconu". To jest po prostu fakt. Napisalem, ze Prabhupada nie jest sampradaya aczarya, ani nie jest aczarya w zaneczeniu w jakim tego slowa uzywaja ritvicy, czyli kims w rodzaju mesjasza, ktory zmienil nasza filozofie i mial tyle mocy, zeby zatrzymac sukcesje uczniow. Takie postawienie sprawy nic nie dodaje Prabhupadzie i jestem pewny, ze gdyby Prabhupada sie znow pojawil, rozgonilby takich spekulantow na cztery wiatry

"
Odnoszę silne wrażenie, że masz problem z ritvik z powodów mocno prywatnych, może b. osobistych, i strasznie się do nich przywiązałeś, nie zuważasz nawet ,że twój adwersarz, Kedaranath das z tego co się orientuję takowym ritvik nie jest i raczej nie był. Jako były "trochę ritvik" wiem coś o tym, i daję ci słowo, że tak jest. Tak więc twoja linia obrony twoich wątpliwych tez o szacunku dla Prabhupada wg, twojej wersji jest po prostu nie po linii.
ISKCON FOUNDER ACARYA-FAKT i 32 Acarya Brahma Madhva Gaudiya Sampradaya-Fakt!Nigdy nie słyszałem tezy o zatrzymaniu sukcesji z "ust" ritvik, ty mówisz o pewnym(mało realnym jednak, bo o tym raczej nie decyduje jiva, lecz Iśvara!) niebezpieczeństwie jako rezultacie zatrzymania tradycji przekazu wiedzy, i relacji uczeń -mistrz. To inna sprawa, choć niebagatelna!