Teraz jest 28 lip 2026, o 12:59


Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 337 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10 ... 23  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Inny punkt widzenia - Buddyzm
PostNapisane: 18 sty 2009, o 22:57 

Dołączył(a): 22 kwi 2007, o 08:40
Posty: 145
Lokalizacja: Warszawa
Pavana Caitania napisał(a):
I jak tam Danielu Twoje poszukiwania?


Taka mała dygresja - to jest DAMIAN. :D


Góra
Offline Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Inny punkt widzenia - Buddyzm
PostNapisane: 18 sty 2009, o 23:14 

Dołączył(a): 29 gru 2008, o 18:14
Posty: 153
Damian "siedzi se "w sunyacie


Góra
Offline Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Inny punkt widzenia - Buddyzm
PostNapisane: 18 sty 2009, o 23:30 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 lis 2006, o 18:21
Posty: 1863
Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
madhukari napisał(a):
Damian "siedzi se "w sunyacie


A co z Danielem?

_________________
Prasadam blog mojej żony Vairagya-laksmi dd: http://www.purevege.com/
Foto galeria mojej żony: http://www.flickr.com/photos/48823311@N03/
Mój blog: http://purnaprajna.blogspot.com/
Moja muzyka: http://www.acidplanet.com/artist.asp?so ... 069&T=6461


Góra
Offline Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Inny punkt widzenia - Buddyzm
PostNapisane: 19 sty 2009, o 19:14 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 lis 2006, o 18:21
Posty: 1863
Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
Szkoda, że Damian vel Daniel porzucił swój umysł i dał tak łatwo za wygraną. Na pocieszenie i dla przyjemności bhaktów, pozwolę sobie przytoczyć kilka wersetów ze Śri Caitanya-caritamrity opisujących podejście Śri Caitanji Mahaprabhu do buddystów oraz stanowisko Śrila Prabhupada w tym względzie.

"Jeden z nich był przywódcą kultu buddyjskiego i wielkim uczonym. Aby ustanowić swoich dziewięć konkluzji filozoficznych, stanął przed Panem i zaczął mówić."

"Chociaż buddyści nie są odpowiednimi partnerami do dyskusji i Wajsznawowie nie powinni ich oglądać, Caitanya Mahaprabhu przemówił do nich po to tylko, by zmniejszyć ich fałszywą dumę."

"Pisma święte kultu buddyjskiego opierają się głównie na dowodzeniu i logice i zawierają dziewięć głównych zasad. Ponieważ jednak Śri Caitanya Mahaprabhu pokonał ich rozumowanie, nie mogli ustanowić swego kultu."

Fragment komentarza Śrila Prabhupada:

"Nikt nie może osiągnąć Prawdy Absolutnej przez dowodzenie. Ktoś może być bardzo biegły w logice, a ktoś inny może być jeszcze większym znawcą sztuki dowodzenia. Ponieważ logika zawiera tak dużo żonglerki słownej, więc przez dowodzenie nigdy nie można dojść do prawdziwej konkluzji dotyczącej Prawdy Absolutnej. Zwolennicy zasad wedyjskich rozumieją to. Jednakże tutaj widzimy, że Śri Caitanya Mahaprabhu pokonał filozofię buddyjską przez dowodzenie. Ci, którzy nauczają z ramienia ISKCON-u, z pewnością będą spotykać wiele osób, które wierzą w argumenty intelektualne. Większość tych ludzi nie wierzy w autorytet Ved. Niemniej jednak akceptują intelektualną spekulację i dowodzenie. Dlatego ci, którzy głoszą świadomość Krsny, powinni być przygotowani do pokonania innych przy pomocy dowodzenia, tak jak to zrobił Śri Caitanya Mahaprabhu. Ten werset wyraźnie mówi: tarkei khandila prabhu. Pan Śri Caitanya Mahaprabhu przedstawił tak silne argumenty, że buddyści nie mogli Mu się sprzeciwić, by ustanowić swój kult."

"Nauczyciel kultu buddyjskiego przedstawił dziewięć zasad, ale Śri Caitanya Mahaprabhu Swoją mocną logiką rozbił je na kawałki." (Madhya 09.50)

"Śri Caitanya Mahaprabhu pokonał wszystkich umysłowych spekulantów i wielkich uczonych, a gdy ludzie zaczęli się śmiać, buddyjscy filozofowie byli zarówno zawstydzeni, jak i przestraszeni." (Madhya 09.47-51)

"Znaczenie: Wszyscy ci filozofowie byli ateistami, gdyż nie wierzyli w istnienie Boga. Ateiści mogą być bardzo biegli w umysłowej spekulacji i mogą być tzw. wielkimi filozofami, lecz mogą zostać pokonani przez Wajsznawę, który jest niewzruszony w swym przekonaniu i świadomości Boga. Podążając śladami Śri Caitanyi Mahaprabhu, wszyscy nauczający zaangażowani w służbę dla ISKCON-u powinni być wielkimi ekspertami w wysuwaniu bardzo mocnych argumentów i pokonywaniu wszelkiego rodzaju ateistów."

CDN.

_________________
Prasadam blog mojej żony Vairagya-laksmi dd: http://www.purevege.com/
Foto galeria mojej żony: http://www.flickr.com/photos/48823311@N03/
Mój blog: http://purnaprajna.blogspot.com/
Moja muzyka: http://www.acidplanet.com/artist.asp?so ... 069&T=6461


Góra
Offline Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Inny punkt widzenia - Buddyzm
PostNapisane: 19 sty 2009, o 19:17 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 lis 2006, o 18:21
Posty: 1863
Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
"Buddyści zorientowali się, że Pan Śri Caitanya Mahaprabhu był Wajsznawą i bardzo nieszczęśliwi wrócili do domu. Jednakże później zaczęli spiskować przeciwko Panu."

"Uknuwszy spisek, buddyści przynieśli Panu Śri Caitanyi Mahaprabhu talerz niedotykalnego pożywienia i nazwali to maha-prasada."

"Gdy to zanieczyszczone pożywienie ofiarowano Śri Caitanyi Mahaprabhu, pojawił się w tym miejscu wielki ptak, pochwycił talerz dziobem i odleciał."

"Niedotykalne pożywienie spadło na buddystów, a wielki ptak upuścił talerz na głowę głównego nauczyciela buddyjskiego. Spadając na jego głowę, talerz wydał głośny dźwięk."

"Talerz zrobiony był z metalu. Gdy swą krawędzią uderzył w głowę nauczyciela, skaleczył go i nauczyciel padł na ziemię nieprzytomny."

"Gdy nauczyciel stracił przytomność, jego buddyjscy uczniowie krzyknęli głośno i pobiegli ku lotosowym stopom Śri Caitanyi Mahaprabhu, szukając schronienia."

"Wszyscy modlili się do Pana Śri Caitanyi Mahaprabhu, zwracając się do Niego jako do Samej Najwyższej Osoby Boga i mówiąc: "Panie, prosimy, wybacz nam naszą zniewagę. Prosimy, okaż nam łaskę i przywróć życie naszemu mistrzowi duchowemu."

"Wówczas Pan odpowiedział buddyjskim uczniom: "Wszyscy powinniście bardzo głośno intonować święte imiona Krsny i Hari blisko ucha waszego mistrza duchowego."

"Dzięki tej metodzie wasz mistrz duchowy odzyska przytomność." Posłuchawszy rady Śri Caitanyi Mahaprabhu, wszyscy buddyjscy uczniowie zaczęli razem intonować święte imię Krsny."

"Gdy wszyscy uczniowie intonowali święte imiona Krsna, Rama i Hari, buddyjski nauczyciel odzyskał przytomność i natychmiast zaczął intonować święte imię Pana Hari."


Fragment komentarza Śrila Prabhupada:

"Znaczenie: Śrila Bhaktisiddhanta Sarasvati Thakura komentuje, że w rzeczywistości Śri Caitanya Mahaprabhu inicjował wszystkich buddyjskich uczniów w intonowaniu świętego imienia Krsny, a gdy zaczęli intonować, stali się faktycznie innymi ludźmi. Nie byli wówczas buddystami czy ateistami, lecz Wajsznawami. Dlatego też zaakceptowali polecenie Śri Caitanyi Mahaprabhu. Obudzona została ich oryginalna świadomość Krsny i byli w stanie intonować Hare Krsna i rozpocząć wielbienie Najwyższego Pana Visnu..."

"Gdy mistrz duchowy buddystów zaczął intonować święte imię Krsny i poddał się Panu Śri Caitanyi Mahaprabhu, wszystkich zebranych tam ludzi ogarnęło zdumienie." (Madhya 09.52-62)

_________________
Prasadam blog mojej żony Vairagya-laksmi dd: http://www.purevege.com/
Foto galeria mojej żony: http://www.flickr.com/photos/48823311@N03/
Mój blog: http://purnaprajna.blogspot.com/
Moja muzyka: http://www.acidplanet.com/artist.asp?so ... 069&T=6461


Góra
Offline Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Inny punkt widzenia - Buddyzm
PostNapisane: 19 sty 2009, o 19:26 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 lis 2006, o 18:21
Posty: 1863
Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
Całość, wraz pełnymi komentarzami Śrila Prabhupada można przeczytać -->>> tutaj (Cc. Madhya 09.47-62).

_________________
Prasadam blog mojej żony Vairagya-laksmi dd: http://www.purevege.com/
Foto galeria mojej żony: http://www.flickr.com/photos/48823311@N03/
Mój blog: http://purnaprajna.blogspot.com/
Moja muzyka: http://www.acidplanet.com/artist.asp?so ... 069&T=6461


Góra
Offline Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Inny punkt widzenia - Buddyzm
PostNapisane: 19 sty 2009, o 21:01 

Dołączył(a): 29 gru 2008, o 18:14
Posty: 153
trzeba było wczesniej tę lila Mahaprabhu zacytować,to Damian zwany Danielem(lub na odwrót jak kto woli)tego talerza metalowego by się przestraszył :wink:


Góra
Offline Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Inny punkt widzenia - Buddyzm
PostNapisane: 20 sty 2009, o 08:21 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 lis 2006, o 18:21
Posty: 1863
Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
madhukari napisał(a):
trzeba było wczesniej tę lila Mahaprabhu zacytować,to Damian zwany Danielem(lub na odwrót jak kto woli)tego talerza metalowego by się przestraszył :wink:


Sori Prabhu, czekaliśmy na spóźnioną dostawę metalowych tacek. ;) Po przeczytaniu powyższego lila nasuwa mi się kilka spostrzeżeń:

- Pomimo, że mistrz buddyjski miał opróżniony umysł, to spadający na jego głowę talerz nadal wydał głośny dźwięk! "Doinnng!" :o A może właśnie, to z powodu tej pustki... Aż trudno nie spekulować. :?

- Pomimo, że Pan Caitanya całkowicie pokonał ich argumenty, to "zawstydzeni i przestraszeni" buddyści nie od razu uznali swoją porażkę. Najpierw, kierowani zapewne swoją sławną buddyjską "pokorą" i "brakiem ego", chcieli publicznie i fizycznie upokorzyć Pana Caitanyę poprzez podanie mu zanieczyszczonego pożywienia. Dopiero wtedy, a nie wcześniej, w odpowiedzi na tę próbę fizycznego obrażenia Pana, podjęte zostały kroki w celu wprowadzenia w życie planu "B", zwanego "argumentum ad baculum", w formie nalotu tacowego ptaka-komandosa z jednostki antybuddyjskiej. Zdarzenie to potwierdziło także prawdziwość powiedzenia "jak trwoga, to (nawet buddysta bieży) do Boga".

-Tak jak Pan Kryszna szczodrze okazywał swoją łaskę asurom poprzez obfite przelewanie ich krwi, tak w Caitanya-lila, rozcięta, upuszczonym przez ptaka-antyterrorystę talerzem, głowa mistrza buddyjskiego, stanowi chyba najkrwawszą scenę. Wszystko jednak zakończyło się happy endem, kiedy Pan Caitanya przywrócił buddystom umysł do głowy, ale tym razem już ten pierwotny i czysty - umysł świadomy Kryszny. :)

_________________
Prasadam blog mojej żony Vairagya-laksmi dd: http://www.purevege.com/
Foto galeria mojej żony: http://www.flickr.com/photos/48823311@N03/
Mój blog: http://purnaprajna.blogspot.com/
Moja muzyka: http://www.acidplanet.com/artist.asp?so ... 069&T=6461


Góra
Offline Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Inny punkt widzenia - Buddyzm
PostNapisane: 26 sty 2009, o 14:18 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 sty 2009, o 14:14
Posty: 153
Lokalizacja: Birmingham
podobno Budda jet jednym z awatarow Krsny....

_________________
http://www.rafael108.webs.com


Góra
Offline Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Inny punkt widzenia - Buddyzm
PostNapisane: 26 sty 2009, o 15:17 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 lis 2006, o 18:21
Posty: 1863
Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
A 2 napisał(a):
podobno Budda jet jednym z awatarow Krsny....


Witaj na forum A 2! :) Tak, masz rację Pan Budda jest inkarnacją Kryszny, która pojawiła się w bardzo specyficznym celu, wyjaśnionym w poniżej cytowanym wersecie ze Śrimad Bhagawatam 1.3.24 oraz komentarzu Śrila Prabhupada do tego wersetu.

"Następnie zaś, na początku Kali-yugi, Pan pojawi się jako Pan Budda, syn Anjany, w prowincji Gaya. Przyjdzie On, aby zwieść tych, którzy są zazdrośni o wierzących teistów.

Znaczenie: Pan Buddha, potężna inkarnacja Osoby Boga, pojawił się w prowincji Gaya (Bihar) jako syn Anjany. Głosił on swoją własną koncepcję niestosowania przemocy (ahimsa) i odrzucił nawet ofiary zwierzęce usankcjonowane w Vedach. W czasie, kiedy pojawił się Pan Buddha, panował powszechny ateizm, a ludzie nade wszystko preferowali zwierzęce mięso. Pod pretekstem wedyjskiej ofiary, każdy dom został praktycznie zamieniony w rzeźnię i bez ograniczeń folgowano sobie w zabijaniu zwierząt. Pan Buddha głosił kult łagodności, niestosowania przemocy, czując litość dla niewinnych, biednych zwierząt. Głosił on, że nie wierzy w dogmaty wedyjskie i kładł nacisk na niepomyślne psychologiczne skutki ściągane przez zabijanie zwierząt. Mniej inteligentni ludzie wieku Kali, którzy nie mieli wiary w Boga, przestrzegali jego zasad, i tym sposobem zostali wyszkoleni w dyscyplinie moralnej i nieużywaniu przemocy, które to zasady są wstępnymi krokami na rzecz dalszego postępu na ścieżce realizacji Boga. Zwiódł on ateistów, jako że ci ateiści, którzy przestrzegali jego zasad, nie wierzyli w Boga, ale mieli oni absolutną wiarę w Pana Buddhę, który sam był inkarnacją Boga. Tym sposobem niewierzący ludzie uwierzyli w Boga w formie Pana Buddhy. To właśnie było łaską Pana Buddhy: uczynił on niewierzących swoimi wiernymi.

Przed pojawieniem się Pana Buddhy, zabijanie zwierząt stało się dominującą cechą społeczeństwa. Ludzie twierdzili, że są to ofiary wedyjskie. Kiedy Vedy nie są przyjmowane przez autorytatywną sukcesję uczniów, przypadkowi czytelnicy Ved łatwo zostają zwiedzeni przez kwiecisty język tego systemu wiedzy. W Bhagavad-gicie tacy głupi uczeni zostali określeni mianem avipaścitah. Jest pewne, że tacy głupi znawcy literatury wedyjskiej, nie troszczący się, aby otrzymać transcendentalny przekaz przez transcendentalnie zrealizowane źródła sukcesji uczniów, będą zdezorientowani. Dla nich rytualistyczne ceremonie są wszystkim. Nie mają oni głębokiej wiedzy. Zgodnie z Bhagavad-gitą (15.15), vedaiś ca sarvair aham eva vedyah: cały system wiedzy wedyjskiej musi poprowadzić nas ku ścieżce Najwyższego Pana. Całym tematem Ved jest: poznać Najwyższego Pana, duszę indywidualną, sytuację kosmiczną i relację pomiędzy nimi. Kiedy zostanie poznana relacja, zaczyna się odpowiednie działanie, a w rezultacie takiego działania bez trudu osiągany jest ostateczny cel życia, czyli powrót do Boga. Na nieszczęście, nieautoryzowani uczeni w Vedach oczarowani są jedynie przez ceremonie oczyszczające, i tym sposobem zostaje zahamowany naturalny postęp.

Dla takich zdezorientowanych osób o ateistycznych skłonnościach, Pan Buddha jest symbolem teizmu. Dlatego też, chciał on przede wszystkim położyć kres zwyczajowi zabijania zwierząt. Zabójcy zwierząt są niebezpiecznym elementem na ścieżce powrotu do Boga. Czasami również i dusza jest nazywana "zwierzęciem", czyli żywą istotą. Tak więc, na miano zabójców zwierząt zasługują zarówno ci, którzy zabijają zwierzęta, jak i ci, którzy unicestwiają swoją duchową tożsamość.

Maharaja Pariksit powiedział, że jedynie zabójcom zwierząt jest odmówione rozkoszowanie się transcendentalnym przekazem Pana. Zatem, jeśli ludzie mają wejść na ścieżkę powrotu do Boga, należy ich w pierwszym rzędzie nauczyć, aby zatrzymali proces zabijania zwierząt, tak jak wspomniano powyżej. Nonsensem jest mówienie, że zabijanie zwierząt nie ma nic wspólnego z realizacją duchową. Wraz z wiekiem Kali pojawiło się wielu tak zwanych sannyasinów głoszących tę niebezpieczną ideę i propagujących zabijanie zwierząt pod pretekstem Ved. Ten temat został już przedyskutowany w rozmowie pomiędzy Panem Caitanyą i Maulana Chand Kazi Shaheb. Ofiary zwierzęce, o których wspominają Vedy, nie mają nic wspólnego z nieograniczonym zabijaniem zwierząt w rzeźniach. Ponieważ asury i tak zwani uczeni w Vedach przedkładali dowody na zabijanie zwierząt z literatury wedyjskiej, Pan Buddha w sztuczny sposób odmówił Vedom autorytetu. To odrzucenie Ved przez Pana Buddhę miało na celu ocalenie ludzi od złego nawyku zabijania zwierząt, jak również ocalenie biednych zwierząt od tego haniebnego procederu uprawianego przez ich dużych braci, którzy podnoszą wrzask wokół powszechnego braterstwa, pokoju i sprawiedliwości. Nie ma miejsca na sprawiedliwość tam, gdzie uprawia się zabijanie zwierząt. Pan Buddha chciał całkowicie zatrzymać ten proceder, dlatego jego kult ahimsy był szerzony nie tylko w Indiach, ale i poza nimi.

Z fachowego punktu widzenia, filozofia Pana Buddhy jest filozofią ateistyczną, ponieważ nie akceptuje ona Najwyższego Pana, jak również zaprzecza autorytetowi Ved. Jest to akt kamuflażu ze strony Pana. Pan Buddha jest inkarnacją Boga. Jako taki, jest on oryginalnym autorem wiedzy wedyjskiej. Zatem, nie może on odrzucić filozofii wedyjskiej. Ale odrzucił ją pozornie, ponieważ sura-dvisa, czyli demony, które są zawsze zazdrosne o wielbicieli Boga, próbują podtrzymać zabijanie krów czy innych zwierząt, powołując się na stronice Ved. To również jest robione w obecnych czasach przez "unowocześnionych" sannyasinów. Pan Buddha musiał więc całkowicie odrzucić autorytet Ved. Jest to jedynie taktyczne posunięcie, i gdyby tak nie było, nie mógłby być on zaakceptowany jako inkarnacja Boga. Nie mógłby być też wielbiony w pieśniach poety Jayadevy, który jest Vaisnava-acaryą. Pan Buddha głosił wstępne zasady Ved odpowiednio do swojego czasu (co również zrobił Śankaracarya), aby ustanowić autorytet Ved. Tak więc, zarówno Pan Buddha, jak i Acarya Śankara utorowali drogę teizmowi, a acaryowie ze szkoły Vaisnava, specjalnie zaś Pan Śri Caitanya Mahaprabhu, skierowali ludzi na ścieżkę powrotu do Boga.

Jesteśmy zadowoleni, że ludzie wykazują zainteresowanie ruchem ahimsy Pana Buddhy. Ale czy podejdą oni do sprawy poważnie i zamkną całkowicie rzeźnie dla zwierząt? Jeśli nie, kult ahimsy nie będzie miał żadnego sensu.

Śrimad-Bhagavatam zostało skomponowane na krótko przed nadejściem wieku Kali (około pięć tysięcy lat temu), a Pan Buddha pojawił się około 2 600 lat temu. Tak więc, został on przepowiedziany w Śrimad-Bhagavatam. Taki jest autorytet tego czystego świętego pisma. Istnieje wiele takich przepowiedni, i sprawdzają się one jedna po drugiej. Fakty te wskazują na niezaprzeczalny autorytet Śrimad-Bhagavatam, które jest bez śladu błędu, złudzenia, oszustwa i niedoskonałości, czyli inaczej mówiąc, czterech wad uwarunkowanej duszy. Dusze wyzwolone są ponad tymi wadami i dlatego mogą one widzieć i przepowiadać rzeczy i wypadki, które mają się zdarzyć w odległej przyszłości."

_________________
Prasadam blog mojej żony Vairagya-laksmi dd: http://www.purevege.com/
Foto galeria mojej żony: http://www.flickr.com/photos/48823311@N03/
Mój blog: http://purnaprajna.blogspot.com/
Moja muzyka: http://www.acidplanet.com/artist.asp?so ... 069&T=6461


Góra
Offline Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Inny punkt widzenia - Buddyzm
PostNapisane: 26 sty 2009, o 15:56 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 lis 2006, o 18:21
Posty: 1863
Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
"Jesteśmy zadowoleni, że ludzie wykazują zainteresowanie ruchem ahimsy Pana Buddhy. Ale czy podejdą oni do sprawy poważnie i zamkną całkowicie rzeźnie dla zwierząt? Jeśli nie, kult ahimsy nie będzie miał żadnego sensu." (cytat Śrila Prabhupada z poprzedniego postu)

Dlatego, dobry buddysta to... nie, nie martwy buddysta ;) ale buddysta, który nie je mięsa. W innym przypadku, taka osoba niewiele wnosi do skarbnicy społecznego materialnego dobra i tylko z nazwy jest buddystą. O duchowym dobrze nawet nie wspominam, bo ktoś kto nie jest w stanie, nawet teoretycznie uświadomić sobie obecności własnej, a będącej cząstką Boga, wiecznej jaźni jest jedynie zatwardziałym ateistą (nastika), a nie osobą uduchowioną, będącą w stanie pomóc sobie i innym w osiągnięciu doskonałości nieograniczonego duchowego szczęścia pochodzącego z czystego oddania dla Boga. Dlatego najpierw właściwa dieta, a dopiero potem filozofowanie drodzy polscy buddyści! :)

_________________
Prasadam blog mojej żony Vairagya-laksmi dd: http://www.purevege.com/
Foto galeria mojej żony: http://www.flickr.com/photos/48823311@N03/
Mój blog: http://purnaprajna.blogspot.com/
Moja muzyka: http://www.acidplanet.com/artist.asp?so ... 069&T=6461


Góra
Offline Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Inny punkt widzenia - Buddyzm
PostNapisane: 26 sty 2009, o 17:50 
Sponsorzy
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 paź 2006, o 16:02
Posty: 1323
Lokalizacja: walbrzych,wroclaw i okolice
Prabciu ty To potrafisz oczarowac,No no :D po raz kolejny gratuluje.
chyba masz jakąs łaske siukadevy Gosvamiego ,bo sposob w jaki mowisz ,piszesz o sprawach duchowych jest naprawde mniam mniam :D Jak krzyczał Pan Govardhan gdy zjadl juz wszysko co zostało mu ofiarowane ....Anior! Anior! Wiecej wiecej :D

_________________
W tym wieku kłótni i hipokryzjiNiema innej drogi niema innej drogi niema innej drogi ,jak Intonowanie swietych imion Pana.Hare Kryszna i Rama:-)


Góra
Offline Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Inny punkt widzenia - Buddyzm
PostNapisane: 27 sty 2009, o 23:27 

Dołączył(a): 25 lis 2006, o 21:25
Posty: 154
Lokalizacja: ziemica Dziadoszan
Rawindra Swarupa Prabhu, który sam kiedyś był buddystą i studiował religioznawstwo, wyjaśnił wnikliwie, bez uproszczeń, relacje między m.in. buddyzmem, a bhakti w seminarium Deafeating mayawada philosophy, Warte polecenia, bo przedstawione ze znawstwem i "nie-parafialnie". Dostępne do ściągnięcia tutaj

http://vihe.org/18/Defeating_Mayavada_Philosophy/

_________________
wierzę w las, wierzę w łąkę i noc w czasie której rośnie zboże (Thoreau)


Góra
Offline Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Inny punkt widzenia - Buddyzm
PostNapisane: 28 sty 2009, o 06:19 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 lis 2006, o 18:21
Posty: 1863
Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
Moim zdaniem Suhotra Swami zrobił to w jeszcze lepszy sposób w swoich artykułach i wykładach oraz np. seminarium dotyczącym Bhagavatam i Wedanta-sutry. Seminarium Ravindry-swarupy Prabhu oczywiście też słuchałem. Niemniej jednak, dziękujemy za Twój wartościowy wkład w dyskusję Albercie. :)

A swoją drogą, to nie spotkałem jeszcze buddysty, który zgodziłby się z tłumaczeniami i wnioskami wysuwanymi przez bhaktów na temat buddyjskich nauk, włączając w to argumenty wyżej wymienionych wielbicieli oraz Wedanta-sutrę, której dział specyficznie zajmuje pokonaniem ich argumentów. Wygląda to tak, jakby było tyle odmian buddyzmu ilu buddystów, a wielkość fałszywego ego też z pewnością odgrywa w tym sporą rolę. Dlatego moim zdaniem, w dyskusjach z nimi najlepiej jest ograniczyć się do wykazywania im wielości błędów logicznych w ich własnych stwierdzeniach, a tym samym braku koherentności poglądów. A to nie wymaga szczegółowej znajomości nauk danej szkoły buddyjskiej, których i tak podejrzewam, że w większości nie znają sami ich wyznawcy. Unika się w ten sposób bycia oskarżonym o rzeczy, o których piszesz.

Jedyną wspólna platformą dyskusji z buddystami jest logika, ponieważ buddyzm opiera się na anumana. Zakładając oczywiście, że napotka się logicznie myślącego buddystę, bo i o to coraz trudniej w wieku hamburgera i piwa. Celem takich dyskusji jest też zazwyczaj jedynie umocnienie bhaktów w ich własnej filozofii i ukazanie jej przewagi, a nie sucha akademicka prezentacja swojej pamięciowej erudycji, czy też próba obudzenia osoby, która udaje, że śpi, czyli z góry skazane na porażkę "nawracanie" upartego i w ogóle nie zainteresowanego procesem bhakti buddysty. Mówi się tylko o tym, kiedy tu sami przychodzą, aby "nauczać". W innym przypadku jest to strata czasu.

Kiedyś na jednym z bhaktowskich for była nawet dyskusja z podpitym buddystą (podającego się za zwolennika szkoły Theravada), który sam przyznał się do tego, że pisząc posty popija piwo. :lol: Potem przyszedł inny, a podający się za jednego z przedstawicieli buddyzmu Theravada w Polsce, całkiej fajny facet, i powiedział, że ten pierwszy to jedynie "frędzel". ;)

_________________
Prasadam blog mojej żony Vairagya-laksmi dd: http://www.purevege.com/
Foto galeria mojej żony: http://www.flickr.com/photos/48823311@N03/
Mój blog: http://purnaprajna.blogspot.com/
Moja muzyka: http://www.acidplanet.com/artist.asp?so ... 069&T=6461


Góra
Offline Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Inny punkt widzenia - Buddyzm
PostNapisane: 28 sty 2009, o 11:40 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 sty 2009, o 14:14
Posty: 153
Lokalizacja: Birmingham
jako byly bramin, mysle ze znam historie pojawiania sie inkarnacji kryszny. wszystko sie zmienia,(ja i moje poglady i nawyki rowniez) ewoluuje. potwierdza to fakt ze kryszna pojawil sie jako budda dostosowujac sie do panujacej wowczas sytuacji, aby osiagnac pewien cel. jak pokazuje historia, nie zawsze buddysci stosowali sie do zasady ahimsy. atakowani musieli sie bronic, w ten sposob powstala jedna z starych sztuk walki kung-fu. jest ogromna roznorodnosc nauk i interpretacji nauk buddy. nie ma JEDNEGO buddyzmu. nie jest jeznoznacznie powiedziane , a zalezy tez oczywiscie kto to powiedzial, ze buddyzm jest impersonalizmem i wyklucza istnienie osobowego boga. w tym momencie na tym forom, mysle, ze scieraja sie raczej nasze osobiste koncepcje i wizje. jak jest naprawde? pomimo wieloletnich poszukiwan, czasem zadaje sobie to pytanie. na szczescie juz nie obsesyjnie. nie wydaje mi sie zreszta aby to bylo dla mnie tak istotne.

_________________
http://www.rafael108.webs.com


Góra
Offline Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 337 ]  Moderatorzy: Trisama, Morderatorzy Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10 ... 23  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Theme created StylerBB.net
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL