Dzieki Ci Panie ,Madhavo Caranie
Teraz juz teoretycznie wiem,ale ja jestem wzrokowcem ,wiec ucze sie najlepiej gdy widze,ale mam nadzieje ze nawet taki Jamochłon jak ja opanuje ten rodzaj doskonalosci
A co do ar2ra To ja tez przepraszam,za moj wybryk,ale niemoge czasem zniesc gdy ktos ,nie znosi kiedy sie cytuje aczariów i siastry-pisma.
a jesli chodzi o Madhave B.Pr,Tak zgadzam sie ze czasem ktos poszukuje,ale pytanie brzmi C Z E G O ?

albop kogo? i poco?
Dlatego, jako ze jestesmy na forum "Bhaktowskim" raczej pozwol ze bede bronil punktu mojego widzenia i widzenia sukcesji uczniow ,na dane tematy,zwlaszcza oszustow ,ktorzy reklamują sie jako inkarnacje Prawdy absolutnej.Czasem lepiej jest usłyszec prawde bolesną,niz potem "isc do piekla" a pod koniec zycia obudzic sie ,ze ktos cale zycie dojił nas, pozbawialNas Energii- Prany

,pod plaszczykiem wyzwolenia mnie
Podam przyklad kiedys w Wałbrzychu robilismy Harinam,po tym Harinamie przyszlo z nami do govindy(walbrzyskiego osrodka) kilka osob
ktore mialem nadzieje przyjmą swiadomosc Kryszny.
Jedna mloda dama powiedziala ze podoba jej sie to jak bhaktowie sie ubierają,jaką noszą fryzure,wiec zapytala czy mogla by tez wyglądac jak Bhakta,z sikhą itp.??/
ja odp ze raczej Panie w tej tradycji noszą sie inaczej,a ona odp ze wie ,ale ona woli byc jak Bhakta,a w tym czasie byl rowniez osobnik w walbrzychu,chodzil ubrany w dhoti mial sikhe,czasem 2 godziny w szczawienskim parku spiewal mahamantre,bajerowal wlasnie kobiety w ten sposob

(niezly patent na bajere co?),i owa duszyczka byla nim zauroczona,ale oprocz tego ze spiewal mahamanttre(co oczywiscie bylo jak najbardziej super) pił przy tym piwko i palił maryhe,a czasami jadł hod dogi.
Wiec wyklarowalem jej ze owa osoba, choc pozytywnie zarazila ją mahamantrą,jest w pewien sposob nieautorytatywna i ze ostatecznie Cie oszuka i wykozysta.
Owa duszyczka prawie przy wszystkich sie rozplakala,ale ja powiedzialem by niemartwila sie ,i ze gdy zostanie z nami do konca programu ,to napewno jej przywiązanie minie.
Wiec stalo sie tak jak jej powiedzialem.a mimo iz jej początek byl bolesny ,dzisiaj jest bardzo zaawansowaną waisznawi,zakochaną w Panu Nityanandzie i jest inicjowana ,oraz ozenila sie szczesliwie mieszkając ze swym mezem i jego rodzinką w new dehli w indiach
Dlatego uwazam ze glownie nasze motywacje powodują ze nasze intencje są odbierane w ten czy inny sposob.a jesli Przytym modlimy sie za innych wielbicieli,obecnych ,czy przyszlych Pan w secu czyni cuda,a my rozwizamy swą wiare

Dlatego na koniec przepraszam ar2ara raz jeszcze i ciebie Mdhavciu jesli was zaniepokoiłem,oraz wszystkich wielbicieliHare Kryszna
