bhaktajarek napisał(a):
Kilka miesięcy później, temat zmian w książkach pojawił się ponownie, za sprawą Radha-vallabha dasa w odniesieniu do kilku tomów Srimad Bhagavatam będących w przygotowaniu do kolejnego już druku. Srila Prabhupada poinstruował go,"tu nie ma konieczności korekt dla cant pierwszego i drugiego. Cokolwiek tam jest jestw porządku."(List z05.04.1976)Przeciwnie, w dyskusji jak miała miejsce trzy dni później ustanowił On definitywnie zasadę" bez zmian"(zero zmian), której obowiązywania chciał od teraz w odniesieniu do wszystkich swoich książek. Tendencja do ich zmieniania była wówczas już poważnym problemem i Srila Prabhupada reagował na nią.
Jeżeli chodzi o list z 4 maja 1976 (nie z 5 kwietnia), to wiem za mało, żeby do niego się odnieść. Nie wiem co Radha-vallabha napisał do Srila Prabhupady, na co SP reagował. Nie znam kontekstu i dlatego nie odniosę się do tego poza wzmianką, że tekst nie robi na mnie wrażenia ustanawiania absolutnej zasady ze strony Srila Prabhupady.
bhaktajarek napisał(a):
Następująca teraz transkrypcja rozmowy jaka miała miejsce 24 lutego 1977 roku wyrażnie wskazuje, że Srila Prabhupada nigdy by nie zaaprobował zmian w zaaprobowanych już i wydrukowanych edycjach swoich dzieł, nawet po Jego odejściu. W tej rozmowie Jego Boska Miłość stwierdza, że dla ucznia widzieć błędy w gotowych do druku manuskryptach było złym, koniecznym do porzucenia nawykiem. Nawet chociaż poprawka proponowana przez Jego ucznia, Jagannatha dasa nie zmieniłaby sensu wersetu, to Prabhupada ostrzegł, że robienie poprawek z jakichkolwiek powodów jest ściśle zabronione(strictly forbidden). Radha-vallabha był zoobligowany przyjąć polecenie niekontemplowania więcej jakichkolwiek zmian i pozostawienie tekstów jego mistrza duchowego, Srila Prabhupada bez zmian.
Natomiast tutaj mamy kontekst, a mianowicie całą rozmowę. I natychmiast pojawia się też kilka problemów z powyższym tokiem rozumowania.
Po pierwsze to rozmowa nie dotyczy książki Srila Prabhupady, tylko książki Srila Bhaktisiddhanty, a mianowicie Brahma-samhity. Brahma-samhita napisana została po angielsku, a angielski Srila Bhaktisiddhanty nie jest prostym językiem nawet dla osoby, dla której jest to język ojczysty. Edytor chciał wprowadzić zmiany do tekstu Srila Bhaktisiddhanty. Prabhupada nawet nie chciał słyszeć o jakie zmiany chodzi. Pierwsza obiekcja ze strony SP brzmi: "No, no. Jagannatha cannot correct. That bad habit he must give up." Potem mówi, że można podzielić synonimy i na tym koniec. Zadnych innych zmian. Dalej wraca do Jagannathy: "That is
his tendency, to correct. That's very bad.
He should not do that." Dalej Srila Prabhupada odnosi się do wcześniej wspomnianej zasady: "The system is: whatever authority has done, even there is mistake, it should be accepted. ... Arsa-praya. That is ha...
He should not become more learned than the authority. That is very bad habit." I dalej: "
He cannot see mistake. He is mistake. He should... That is being done by
this rascal. I don't want." Potem rozmowa toczy się na inne tematy, i w pewnym momencie Srila Prabhupada sam wraca do tematu Jagannathy (RV to Radha-vallabha):
SP: So Jagannatha-suta should be strictly advised not to become very learned to correct authorities. No.
RV: Jagannatha dasa.
SP: Jagannatha? He is Jagannatha-suta or where he is?
RV: Jagannatha-suta is
Back to Godhead. Jagannatha dasa is Sanskrit.
SP: Oh. That's it. He should not be very learned.
RV: I think that instruction zou gave will help him very much about even if he thinks there is some mistake, just forget about it.
SP: He is mistake. He should not think his authority mistake.
RV: He didn't know what he should do. He didn't know...
SP: So why he should be given this business? He's such irresponsible man. He should not be given any responsible work. Our first business should see how he is advanced in devotion. We don't want so-called scholars."
Rozmowa toczy się dalej, SP mówi, że Jagannatha może robić synonimy: "According to the translation. Not that he becomes a greater scholar than my Guru Maharaja."
Mamy więc tutaj co najmniej dwa problemy. Po pierwsze rozmowa nie dotyczy książek Srila Prabhupady, tylko książki Srila Bhaktisiddhanty, więc twierdzenie, że SP ustanawia tutaj jakieś absolutne zasady dotyczące jego książek jest fałszywe. Po drugie, cała rozmowa oscyluje wokół problemów, jakie SP widzi u konkretnych osób. Ja tutaj pominęłam części dotyczące Hayagrivy i Nitaja, bo główą osobą "pod lupą" jest Jagannatha dasa. Rozciąganie tego na wszystkich, zawsze i wszędzie jest kolejnym zafałszowaniem. Widać to dobrze w Twoim tekście poniżej, gdzie wszystko co SP najwyraźniej odnosi osobiście do Jagannathy zastąpione jest zaimkami w liczbie mnogiej. Jeżeli to nie jest manipulacja, to nie wiem co nią jest. Na dodatek w kontekst ten wplata się Jayadvaitę Swamiego co do którego pracy Srila Prabhupada NIGDY nie miał zastrzeżeń, i co do którego kilkakrotnie wyrażał całkowiete zaufanie. Zastanów się kto tutaj kogo obraża: czy Jayadvaita Swami Srila Prabhupadę czy tzw. krytycy Jayadvaitę Swamiego.
I nie ma w tej konwersacji żadnej dyskusji na temat "bez zmian" jeżeli chodzi o książki Srila Prabhupady. Srila Prabhupada sam chciał, żeby jego książki były edytowane. To nie jest tak, że Jayadvaita Swami i inni pracowali za plecami Srila Prabhupady, bez jego wiedzy. A co oznacza edytowanie? Edytowanie oznacza wprowadzanie poprawek, a wprowadzanie poprawek oznacza zmiany. I Srila Prabhupada dobrze o tym wiedział i tego chciał. Ale zasadą edytowania jest to, że nie wprowadza się poprawek bez powodu i nie zmienia się sensu tego, co autor chciał powiedziedzieć. W BBT pracowała kiedyś bhaktinka, która edytowała bułgarskie tłumaczenia. Wcześniej studiowała lingwistykę i języki (m.in. polski) i kilka razy powtarzała, że gdy jej profesor pytał studenta o to, dlaczego wprowadził tę czy tamtą poprawkę i delikwent odpowiedział "Bo tak lepiej brzmi", to profesor zwykł odpowiadać "Akademia Muzyczna jest po przeciwnej stronie ulicy". Czy coś w tym stylu. Jak ja wprowadzałam poprawki, to nie raz robiłam dlatego, że coś "lepiej brzmiało", ale to dlatego, że nie miałam tak naprawdę zawodowych kwalifikacji by pełnić służbę, którą mi powierzono. Pewnie nie raz miałam rację, ale często nie potrafiłabym tego uzasadnić. Jayadvaita Swami takie kwalifikacje posiada. I nie ma żadnych podstaw by mu zarzucać, że pełniąc swoją służbę, robi to z motywacją, że "jest lepszy od acaryi". I Srila Prabhupada nigdy nic takiego o nim nie powiedział. Nigdy nie wyrażał wątpliwości co do jakości jego pracy. Wprost przeciwnie, zawsze dawał wyraz temu, że mu ufa. Projekcja słów SP odnoszących się do innych, konkretnych osób na JS nie jest w porządku. I błędem logicznym - ewentualnie świadomomą manipulacją - jest próba twierdzenia, że to co SP powiedział na temat pracy Nitaya czy Jagannathy dasa odnosi się zawsze i do wszystkich. "Jagannatha" znaczy "Jagannatha", "Nitai" znaczy "Nitai" a nie "my" czy "wy".
bhaktajarek napisał(a):
jakkolwiek widać, że Jayadvaita Swami z niezwykłą skrupulatnością i dbałością usuwa masę błędów takich jak pominięcia, przeoczenia, zamiany czy przestawienia znaczeń w relacji do wersetów, jak w 18.31-32 na przykład, to w konsekwencji niezwykle rzadko, jeśli w ogóle stosuje zasadę zachowania słów Acaryi w dokładnym brzmieniu i szyku. To budzi w świetle wyżej wymienionych argumentów najwięcej sprzeciwu. przyp. tł.)
Dalej Srila Prabhupada dalej oświeca swych uczniów wyjaśniając im zasadę Arsha Prayoga, a mianowicie, że cokolwiek Acarya nam dał, to powinno zostać zaakceptowane i przyjęte.
Owa tendencja myślenia o sobie jako odpowiednio kwalifikowanym do korygowania, poprawiania autorytetu jest nie tylko złamaniem etykiety Vaishnava, ale obrazą w służbie mistrza duchowego.
O tych co utrzymują, że wiedzą i widzą błędy do poprawienia nazywa Srila Prabhupada "oni są błędami". Zrozumienie Radha-vallabha jest niepełne, sądził on, " jeśli myślimy, że widzimy jakiś błąd to powinniśmy po prostu o nim zapomnieć". Prabhupada poprawia go ponownie, mówiąc, że nie powinno się nawet myśleć, że autorytet popełnia jakiś błąd.
W opinii Prabhupada tendencja jaką wykazywał Jagannatha dasa widząc błędy w dziełach Acaryi czyniła go nieodpowiedzialnym i niegodnym zaufania.Wówczas też Srila Prabhupada konkluduje, że nasz główny cel osiągniemy nie przez stanie się tzw. uczonymi, zdolnymi do wyszukiwania błędów w książkach mistrza duchowego, ale przez stanie się zaawansowanym w oddaniu Krishnie. Radha-vallabha ostatecznie zaakceptował ten punkt, że Srila Prabhupada ustanowił zasadę"bez zmian" na etapie oddania książki do jego departamentu w celu publikacji.
Konwersacja z 02.27. 1977 roku w Mayapur
Radha-vallabha dasa: Teraz parę pytań od Jagannatha dotyczących korekt w książkach. W wersecie 28 jest powiedziane, " Wtedy wielbił on Sri Krishne, esencję wszystkich Ved swoimi hymnami.
Srila Prabhupada: Gdzie to jest? Brahma-samhita?
Rvd: Tak
SP:Co to jest?
Rvd: Tam jest powiedziane, "Wtedy wielbił on Sri Krishne".Więc Jagannatha mówi, że powinno być, "Wtedy wielbił on..."
SP: Nie, nie. Jagannatha bie może poprawiać. Musi porzucić ten zły nawyk.
Rvd: Więc my mamy po prostu zostawić to dosłownie.
SP: Oh tak. Nie powinniście być bardziej wykształceni.
Rvd: On nie zmieniał żadnych słów. On po prostu..
SP: Nic z takiego.... To powinno być ściśle zabronione.
Rvd: Tak więc zero korekt. To czyni sprawę jasną.
SP: Oni mogą wybrać(rozróżnić?) synonimy. To wszystko.
Rvd: Synonimy. Więc nawet...
SP: To jest ta jego tendencja do poprawiania. To jest bardzo złe. On nie powinienen tego robić.
Rvd: To ja po prostu zapominam o tym.
SP: Ten system polega na tym: cokolwiek zostało zrobione przez autorytet, nawet obarczone błędem, powinno być zaakceptowane.
Rvd: Oh.
SP: Arsha Prayoga. To jest ha... On nie powinien stać się bardziej uczony jak autorytet. To bardzo zły nawyk.
Rvd: On zawsze zastanawiał się jak powinien myśleć. Tak więc powiem mu to. On myśli, "Jeśli myślę, że widzę błąd, co powinienem myśleć?" Teraz powiem mu co właśnie powiedziałeś.
SP: On nie może postrzegać błędu. On sam jest błędem( śmiech). On to właśnie robi, ten drań. Ja nie chcę. I Hayagriva zro..., Łatwą Podróż ( EASY JOURNEY), zmienił tam tak wiele rzeczy. To ...., teraz jest czarną owcą. Nie powinniście na niego łożyć.
Później w tej samej rozmowie czytamy co następuje:
SP: Więc Jagannatha powinien zostać poinstruowany, aby nie stawał się bardzo uczony i nie korygował autorytetu. Nie.
Rvd: Więc ja myślę, że ta instrukcja, którą dałeś mu bardzo pomoże, nawet jeśli myśli on, że tam jest jakiś błąd, niech po prostu zapomni.( widzimy tu, że RvD. ma wciąż istotny problem, jego słowa świadczą o tym, że wciąż nie rozumie istoty zasady Arsha prayoga, ale Prabhupada znów go koryguje w następnym zdaniu, powtarza po raz kolejny, że postrzeganie błędu u acaryi jest właśnie tym błędem! przyp. tł)
SP: To on jest błędem. On nie powinien myśleć,że jego autorytet się myli.
Rvd: On nie wiedział co ma robić. On nie wiedział...
SP: Więc dlaczego powierzać mu tę pracę. Taka z niego nieodpowiedzialna osoba. Nie powinno dawać się mu żadnej odpowiedzialnej pracy. Naszym pierwszym interesem powinno być to jak awansować w oddaniu. My nie chcemy tak zwanych uczonych.
Rvd: Na Jagannatha wpłynął jakoś Nitai, ale on jest...
SP: Wiem to.
Rvd: Ja myślę, że on rozumie co to był za problem. a myślę, żę on rozumie co było jego problemem, i że dlatego on nie zrobi już nic bez zapytania się ciebie.
SP: Nie pozwól mu robić czegokolwiek.
Rvd:Teraz kiedy mamy ten system, że nie ma zmian w czymkolwiek, to wszystko staje się proste. Teraz on nie może zrobić czegokolwiek. ja nie myślę też by on tego chciał. To czyni wszystko prostszym dla niego.
SP: Zadnych zmian.
Sześć tygodni później Srila Prabhupada wysłuchiwał uwagi i postulaty z posiedzenia zarządu BBT. Był zasadnizo zadowolony z podjętych decyzji, ale w jednym punkcie przerwał sprawozdanie by zaproponować
włączenie do rezolucji następujące ostrzeżenie:
" Każdym razem kiedy Radha-vallabha coś zmieni, to powinno się to ukrócić. On ma wielką skłonność do zmieniania. Tą praktykę należy zatrzymać. "
Srila Prabhupada powierzył zarządcom i powiernikom BBT obowiązek zabezpieczania Jego książek przed najmniejszymi zmianami kogokolwiek, poza tymi, którzy mieli szczegółowe instrukcje by to uczynić.
Na tym bhakta jarek postanawia zakończyć tłumaczenie tekstu Arsha prayoga autorstwa Locanandany Prabhu. Myśle, że spokojna lektura tego tekstu pozwoli po rzetelnym przemyśleniu, być może nawet wielokrotnym na spokojną i pożyteczną refleksję. Dla mnie mottem tej rozprawy stały się dwa zdania z ust Jego Boskiej Miłości A.C. Bhaktivedanta Swami Prabhupady, a mianowicie:Naszym pierwszym interesem powinno być to jak awansować w oddaniu i my nie chcemy tak zwanych uczonych.(moich adwersarzy zapewniam, że nie pojmuję tego jako polecenia do nie czytania książek!)
Powyższe stwierdzenia nie powinny być używane jako oręże ataku na kogokolwiek poza nami samymi, chyba, że ktoś już czuje się wolny od tej koszmarnej przywary do zmieniania wszystkiego dla swojej przyjemności.
Pragnę jeszcze raz podkreślić, że intencją tej pracy nie jest krytykanctwo, a szukanie prawdy. Nie wydaje mi się bowiem,aby jak widzę z własnej obserwacji kondycja duchowa całego Ruchu Hare Kryszna była w najmniejszej mierze na tyle komfortowa, by można było się już w nim zajmować tylko odcinaniem kuponów i samouwielbieniem, o kimkolwiek byśmy przy tej okazji przewrotnie nie myśleli.
Wasz sługa: bhaktajarek