Teraz jest 28 lip 2026, o 15:29


Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 10 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Testament Śrila Prabhupada
PostNapisane: 3 lis 2008, o 04:41 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 sty 2007, o 05:12
Posty: 1089
Lokalizacja: Warszana
Drodzy wielbiciele!
W tym wątku chciałbym rozpocząć dyskusję na temat zadowolenia Śrila Prabhupada.
Nie dawno obchodziliśmy dzien odejścia Śrila Prabhupada wraz z dniem Zaduszek, ten szczególny okres możemy wykorzystać na zadumę i przypomnienie sobie jakie instrukcję w swych ostatnich dniach przekazał nasz Aćarja...Śrila Prabhupad wielokrotnie powtarzał, iż całkowita gloryfikacja za to co robił SP należy się Śrila Bhaktisiddhancie Maharajowi, który to osobiście polecił SP misje nauczania w krajach zachodnich...dwa tygodnie przed odejściem Śrila Bhaktisidhanta Maharaj napisal list do SP w którym prosił go o dostarczenie Srimad Bhagawatam do krajów zachodnich...ten szczególny testament wyznaczył kierunek działania SP.

Ostatnio zacząłem sie zastanawiać na ile sam wykorzystuję czas dany mi od Kryszny...i czy wykorzystuję go właściwie...czy robie naprawde rzeczy ważne w mym życiu i na ile są one połączone z pragnieniem SP?

Zmiany w naszym życiu doświadczane są zaraz po tym jak podejmujemy proces służby oddania, podążając za instrukcjami Guru … to od nas zależy czy chcemy pozostać na danym etapie życia duchowego czy przejść dalej…
Jak zarządzać swym życiem by najpierw robić to co najważniejsze :)
Może i w waszej głowie pojawiają się czasem takie myśli? :)

"Moje życie to wieczna gorączka! Cały dzień biegam z wywieszonym językiem – zebrania, telefony, robota papierkowa, spotkania. Jestem u granic wytrzymałości, do łóżka kładę się wykończony i wstaje o świcie, by znowu chodzić jak w kieracie. Nie mam czasu na rozwój duchowy. Osiągam świetne wyniki, załatwiam mnóstwo spraw, ale czasem nurtuje mnie myśl: no i co z tego mam? Czy robię to co się naprawdę liczy? Niestety nie wiem

Jak zarządzamy naszym życiem. 4 etapy:
1. Kontrola
2. Wyniki
3. Wartości
4. Optymalny. Ten który sami wypracujemy, łączący wszystkie pozostałe.

Nasz sposób widzenia paradygmatów (wzorców) decyduje o naszym zachowaniu, a to co robimy wpływa na uzyskiwane przez nas rezultaty. Jeśli więc chcemy osiągac lepsze wyniki, nie możemy poprzestac na zmianie postaw i zachowań, na poziomie tylko i wyłącznie zasad i regulacji, lecz musimy dojść do naszych podstaw, do intencji naszego działania, które są źródlem wszelkich naszych strategii życiowych, planów, dążeń i pragnień. Dlatego przestrzeganie samych zasad bez zrozumienia wartości, które przekazuje na Śrila Prabhupad jest stratą czasu, a wręcz przeszkodą na drodze do osiągnięcia naszego statecznego celu. Nie da się wartości przekazywanych przez Śrila Prabhupada wprowadzić w sztuczny (fotelowy sposób). To nie zadziała. Trzeba je samemu ukształtować. Ten ostateczny kształt jest nadany przez czyste zrozumienie swego ja, jak również jego zgodność w działaniu na polu służenia w oddaniu.

1. Czy czasem zaspokojenie naszych potrzeb nie będzie miało istotnego wpływu na ustanowienie podstawy dla systemu warna/asram? Wiemy jak w ostatnich dniach SP podkreślał istotę warna/asramy. Czy możemy to pragnienie SP uznać za testament?

ROBIĆ WIĘCEJ RZECZY W KRÓTSZYM CZASIE TO NIE TO SAMO CO ROBIĆ RZECZY WŁAŚCIWE

Jakie mamy potrzeby?
Anna maya – potrzeby fizyczne, jedzenie, ubranie, zdrowie, dobra kondycja fizyczna
Mano maya – potrzeba działania społecznego, potrzeba zadowolenia naszej sfery uczuć
Gjana maya – potrzeba intelektualna, rozwoju i dojzewania
Ananda maya – potrzeba duchowego szcześcia, wypływająca z odnalezienia sensu życia, celu, wewnetrznej spójnosci, oraz poczucia bycia częścią misji sankirtana
Co się dzieje jeśli któraś z potrzeb zostaje nie zaspokojona?
Powstanie czarna dziura, która prędzej czy później pochłonie całą energie i uwagę. Wydaje się, iż dlatego jednym z powodów dla których Śrila Prabhupad prosił nas w swym testamencie o wprowadzenie warnaśramy było zastosowanie synergii i zbalansowania tych czterech potrzeb, tak byśmy mogli być całkowicie spełnieni w procesie świadomości Kryszny.
Co się dzieje, gdy dana potrzeba pozostaje nie zaspokojona?
Kiedy toniesz w długach, masz kłopoty ze zdrowiem, masz problemy finansowe trudno jest ci się zajmować sprawami ważnymi, uzależniasz się od spraw pilnych, stajesz się ekspertem w zaliczaniu poszczególnych zadań. W takich warunkach twe życie przypomina „zegarek” i zatracasz „kompas”, czyli wagę i celowość wszystkich twych działań.
Jeśli naszą potrzebę zdobywania wiedzy i doskonalenia się w tzw. „aśramie brahmaćari” postrzegamy jako odrębną od społecznej potrzeby kochania i bycia kochanym, która powinna być stałą fundamentalną zasadą w aśramie gryhasta, wcale nie chcemy się nauczyć się obdarowywania głęboką miłością innych. Choć wzbogacamy wiedzę akademicką, maleje nasza umiejętność odnoszenia się do innych osób z szacunkiem i szczerością.
Pamiętamy poglądy, które mówiły, iż ciało jest materialne i ważniejsza jest dusza, jeśli jednak nie rozumiemy w pełni jak stan zdrowia wpływa na inne sfery naszego życia, myślimy wtedy, że potrzeby fizyczne nie mają nic wspólnego z innymi potrzebami. Gdy nie czujemy się dobrze, z trudem składamy myśli, odnosimy się opryskliwie do innych, łatwo możemy zostać wyprowadzeni z równowagi, koncentrujemy się na sobie i nie mamy zamiaru być częścią, rodziny, czy społeczności.
Postrzegając nasze duchowe potrzeby szczęścia w oderwaniu od pozostałych potrzeb, z jednej strony stajemy się niezrozumiali, czasami wręcz nie akceptowani przez innych członków społeczeństwa, wpadamy w pułapkę mokszy (wyzwolenia), myśląc o sobie w wyjątkowy sposób. Z drugiej strony ignorując sferę duchowych potrzeb tracimy poczucie sensu i celu w naszym życiu, stajemy się niespełnieni.
Śrila Prabhupad wiedział, że radość i głębokie spełnienie osiągniemy kiedy odnajdziemy prawdziwą równowagę i synergię naszych potrzeb czy to w wymiarze osobistym, rodzinnym, społeczności świątyni czy nawet państwa.
Zaspokojenie naszych potrzeb w sposób zintegrowany doprowadzi nas do eksplozji olbrzymiego potencjału energii wewnętrznej, która roznieci w nas ogień sankirtana, dając naszemu życiu wizje, pasję i ducha przygody.
Warunkiem rozpalenia wewnętrznego ognia sankirtana jest odczuwanie duchowej potrzeby służenia i pomagania innym w osiąganiu miłości do Kryszny. Jedzenie, spanie, pieniądze, nauka, szacunek i życzliwość stają się wtedy narzędziami w służeniu i pomaganiu innym w spełnianiu ich potrzeb. Dlatego mówi się że wajsznawa (wielbiciel Boga) jest jak drzewo kalpa-wryksza, służy innym w spełnianiu pragnień.
Każdy spełniony wielbiciel jest 108% nauczycielem, wajsznawą, wielbicielem misji sankirtana, jest on w stanie spełniać pragnienia innych.
Czym jest dojrzałe rozprowadzanie nauk Śrila Prabhupada?
Drodzy wajsznawowie proszę jeśli chcecie napiszcie od siebie odpowiedź na to pytanie :)
……
…..
Jest nim nie tylko dostarczenie książek, ale również pomoc w zrozumieniu nauk Śrila Prabhupada.
W ten sposób możemy pomóc Śrila Prabhupadzie w szerzeniu misji Aćarjów i Śri Gaurangadewy.

2. Okażemy miłość do Śrila Prabhupada robiąc RAZEM rzeczy najważniejsze. Czy możemy to pragnienie SP uznać za testament?

Co by było gdyby wszyscy wielbiciele żyli i służyli w duchu oddania i współpracy, w którym panowała by wspólna wizja, każdy wiedziałby czego się od niego oczekuję, znał by swoje obowiązki, a filozofia wygrana-wygrana towarzyszyłaby codziennym kontaktom z innymi wielbicielami? Co by się zmieniło?
Weźmy na przykład:

- nadzór - W kulturze o niskim poziomie zaufania sprawowanie nadzoru wiąże się z używaniem takich słów jak: kontrola, obserwacja, sprawdzanie, inspekcja. W kulturze nacechowanej wysokim stopniem zaufania ludzie pilnują samych siebie, naturalnie działają zgodnie z umową, panuje powszechne zrozumienie oczekiwań. Menedżer, lider, lub partner staje się źródłem pomocy, doradcą, instruktorem, człowiekiem udzielającym wsparcia, sługą.

- ocenę – w kulturze o niskim poziomie zaufania stajesz do przymusowego rankingu, osad i ocena są na porządku dziennym, jesteś oceniany z zewnątrz przez otoczenie. W kulturze o wysokim stopniu zaufania oceniamy samych siebie. Ocena nie jest wynikiem pewnych pomiarów, ale jest wynikiem rozeznania i zrozumienia. W takich warunkach zastanawiamy się; „Liczby wyglądają dobrze, co jednak mogę jeszcze poprawić w tej konkretnej sprawie…”

- struktury - w kulturze o niskim poziomie zaufania panują biurokratyzacja, sztywne reguły, restrykcyjne systemy. Z obawy przed naruszeniem powielanych bezmyślnie kanonów wielbiciele ustalają procedury do których wszyscy muszą się odnieść. Nie ma inicjatyw, każdy robi co mu się każę. Struktury są piramidowe i hierarchiczne. Raport kwartalny jest istotą działania osoby, której mentalność jest osadzona w tego rodzaju kulturze. W kulturze o wysokim stopniu zaufania struktury i systemy pomyślane są tak, by powierzyć wielbicielom twórczą odpowiedzialność, by wyzwolić ich energie, by mogli poczuć się dobrze usytuowani, by mogli dać ujście swym pomysłom w dążeniu do celów. Jest tu mniej biurokratyzacji, mniej przepisów, a więcej zaangażowania.
W ten sposób widzimy jak możemy zaoszczędzić cenny czas, z którego nawet jedna sekunda nie może być odkupiona za największe pieniądze tego świata.
Ile czasu spędzamy na to by uporać się, z przepisami, regułami i całą biurokratyzacją?
Ile czasu tracimy na setki problemów jakie mają miejsce w porozumiewaniu się pomiędzy wielbicielami, i które wynikają z niskiego poziomu zaufania?
Jakie są straty możliwości i czasu, kiedy zamiast robić to co jest ważne, wykonujemy zajęcia w krytycznym i pilnym polu naszych sytuacji?
Czy czasem nie jest tak że spędzamy niewiarygodnie dużo czasu na zajmowanie się skutkami niskiego poziomu zaufania?

Tu dochodzimy do zrozumienia punktu, iż nasza jednostka wysiłku przekłada się na jednostkę rezultatu w warunkach braku współpracy i zaufania, a w sytuacji gdy zaczynamy robić wspólnie rzeczy ważne, jedna jednostka naszego wysiłku przekłada się na tysiące jednostek rezultatów.

Co podkopuje nasze wzajemne zaufanie?
Już samo myślenie, że problem pochodzi „z zewnątrz”, jest problemem…
Co się dzieję gdy na jednym z festiwali w świątyni Hare Kryszna słyszymy takie słowa padające z ust wielbicieli:

- „Masz pojecie, co Prezydent Świątyni zrobił?”
- „Posłuchaj jak zostałem potraktowany!”
- „Nic dziwnego, że w tej świątyni nic nie można zrobić”.
- „A czego się spodziewałeś?”

Problem tkwi w naszym myśleniu, że problem pochodzi z „zewnątrz”. Lubimy zrzucać z siebie odpowiedzialność, tym samym oddajemy pole naszego działania, pole na którym moglibyśmy konstruktywnie zadziałać. W ten sposób tracimy, zarówno indywidualnie jak i społecznie.
Lekarstwem na taki obraz kultury organizacyjnej będą odpowiedzialni liderzy, którzy będą w całkowitej gotowości do służenia wielbicielom. Liderem może być każdy, Nie potrzebna jest etykietka do tego ( na ten temat napisze w oddzielnym poście)
Wyobraźmy sobie inny obraz kultury w której idąc przez teren świątyni słyszymy takie głosy społeczności wielbicieli:

- „Drogi Prabhu chciałbym pomóc w misji dystrybucji nauk Śrila Prabhupada jak myślisz czy mogę o tym porozmawiać z wielbicielami?”
- „Czuję się taki smutny jak nie wykonuje służby w oddaniu, chciałbym zająć się ogrodem światyni.”
- „Wiesz kiedy zapominam o sobie, a myślę jak pomóc i służyć innym osiągam spokój wewnętrzny, a z nim wilkie szczęście i radość :)
- „Jakież to wspaniałe, że możemy zrobić coś razem dla Śrila Prabhupada”

_________________
Niech Pan Śri Ćajtanja, księżyc Nawadwipy, król tancerzy, pojawi się
w zakątku mego serca.


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Testament Śrila Prabhupada
PostNapisane: 3 lis 2008, o 08:16 

Dołączył(a): 29 paź 2006, o 17:04
Posty: 570
Po nazwie wątku myślałam, że faktycznie chodzi o testament w zwykłym tego słowa znaczeniu. Srila Prabhupada faktycznie zostawił normalny testament w sensie prawny dokument.

_________________
Govindanandini

http://iskconstudies.org/
http://chomikuj.pl/pampkinus


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Testament Śrila Prabhupada
PostNapisane: 22 lis 2008, o 06:54 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 sty 2007, o 05:12
Posty: 1089
Lokalizacja: Warszana
Bardziej mi chodziło o ostatnie instrukcje Śrila Prabhupada, które nadają nam wizję i dalszy kierunek rozwoju dla rodziny Prabhupada :)
Moje przemyślenia związane z tym co napisałem wcześniej prowadzą mnie do punktu równowagi, jaki warto osiągnąć w życiu, czy to w wymiarze osobistym, rodzinnym, czy społecznym...pisząc - RÓWNOWAGA - mam na myśli potrzeby jakie niesiemy ze sobą przez życie i ZRÓWNOWAŻONY sposób w jaki staramy się je spełnić...przypomnę Wajsznawa to osoba spełniona, spokojna i szczęśliwa...Bhagawad gita mówi, iż żywa istota rodzi się z określonymi już potrzebami, które możemy wypunktować następująco:
- potrzeby fizyczne
- potrzeby uczuciowe
- potrzeby intelektualne
- potrzeby doświadczenia (realizacji)
- potrzeby duchowe
Jeśli macie czas i ochotę proszę napiszcie jak rozumiecie ostatnie instrukcje Śrila Prabhupada?
Czy zgadzacie się z tym co jest napisane powyżej?
Np. Ostatnio w Świątyni w Warszawie po wykładzie z SB padło takie pytanie:
- Jeden z członków rodziny ma dylemat, złamać jedną z zasad regulujących, czy doprowadzić do rozwodu? Jak powinien postąpić?

_________________
Niech Pan Śri Ćajtanja, księżyc Nawadwipy, król tancerzy, pojawi się
w zakątku mego serca.


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Testament Śrila Prabhupada
PostNapisane: 22 lis 2008, o 20:56 

Dołączył(a): 22 kwi 2007, o 08:40
Posty: 145
Lokalizacja: Warszawa
Divya napisał(a):
Np. Ostatnio w Świątyni w Warszawie po wykładzie z SB padło takie pytanie:
- Jeden z członków rodziny ma dylemat, złamać jedną z zasad regulujących, czy doprowadzić do rozwodu? Jak powinien postąpić?


Hmmm, najlepiej rozwiązuje się problemy osób anonimowych :wink: , zwłaszcza na forum publicznym :wink:, a poza tym na świecie istnieją miliony "dobrych wujków", którzy usiłują rozwiązywać problemy innych, ale pytanie powstaje, czy sami są w stanie rozwiązać swoje :?.

Pozdrawiam serdecznie Prabhu. :wink:


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Testament Śrila Prabhupada
PostNapisane: 23 lis 2008, o 11:49 

Dołączył(a): 7 sie 2007, o 20:07
Posty: 199
Divya napisał(a):
Np. Ostatnio w Świątyni w Warszawie po wykładzie z SB padło takie pytanie:
- Jeden z członków rodziny ma dylemat, złamać jedną z zasad regulujących, czy doprowadzić do rozwodu? Jak powinien postąpić?


Osobe taka sprobowalbym wesprzec zachecajac ja do zasiegniecia pomocy u jakiegos dobrego terapeuty. Znam pewnego bhakte, ktory jest "urodzonym" kaviraja i niejednej osobie juz pomogl w rozwiazaniu jej problemow.

_________________
"IN PRABHUPADA I TRUST"
http://24hourkirtan.fm/


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Testament Śrila Prabhupada
PostNapisane: 24 lis 2008, o 07:18 
Sponsorzy
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 paź 2006, o 16:02
Posty: 1323
Lokalizacja: walbrzych,wroclaw i okolice
Odnosnie wyzej wspomnianego problemu;
ja osobiscie kiedys zostałem zapytany przez wielbicielke ,ktora dłuzej odemnie wowczas byla z BHaktami....Prabhu co mam zrobic,czy powinnam rozwiesc sie z mezem (on byl bardzo negatywnie nastawiony do bhaktow) Kidey on przyjezdza z delegacji ,tylko o jednym mysli,czy mam sie rozwiesc???
Ow osoba miala wtedy 2-dorastających synow.
Odp,ze nie jestem na pozycji by instruowaco takich osobistych sprawach ,ale powiedzialem jej jedno. łatwo jest cos przerwac,gozej w wyzeczeniu ,konstruktywnie nad tym popracowac.
Owa Mataji do dzisiaj jest z meze,On ją teraz docenia jako zone i Babcie swoich wnukow. Przyjeła swiedomie na siebie ciezar wyzeczenia ,by kontynuowac ten związek,do dzisiaj nie jest inicjowana,ale jest wspanialą osobą, bardzo pomaga naszemu osrodkowi i pogodzila sie ze swoją pozycją. Mysle ze jej rodzina tez przez to docenia Iskcon,bo sam fakt ze pozwalają jej by czasem na spiotkania namahatta przychodzila z wnuczką,oczyms swiadczy.
To bardzo osobiste sytuacje zyciowe,zgadzam sie z Czathurmukhą pr ze nie nalezy byc dobrym wojkiem i radykalnie w takich sprawach mowic ,T A K albo N I E !

_________________
W tym wieku kłótni i hipokryzjiNiema innej drogi niema innej drogi niema innej drogi ,jak Intonowanie swietych imion Pana.Hare Kryszna i Rama:-)


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Testament Śrila Prabhupada
PostNapisane: 25 lis 2008, o 23:29 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 kwi 2007, o 09:03
Posty: 321
Gauranga Avatar das napisał(a):
Odnosnie wyzej wspomnianego problemu;
ja osobiscie kiedys zostałem zapytany przez wielbicielke ,ktora dłuzej odemnie wowczas byla z BHaktami....Prabhu co mam zrobic,czy powinnam rozwiesc sie z mezem (on byl bardzo negatywnie nastawiony do bhaktow) Kidey on przyjezdza z delegacji ,tylko o jednym mysli,czy mam sie rozwiesc???
Ow osoba miala wtedy 2-dorastających synow.
Odp,ze nie jestem na pozycji by instruowaco takich osobistych sprawach ,ale powiedzialem jej jedno. łatwo jest cos przerwac,gozej w wyzeczeniu ,konstruktywnie nad tym popracowac.
Owa Mataji do dzisiaj jest z meze,On ją teraz docenia jako zone i Babcie swoich wnukow. Przyjeła swiedomie na siebie ciezar wyzeczenia ,by kontynuowac ten związek,do dzisiaj nie jest inicjowana,ale jest wspanialą osobą, bardzo pomaga naszemu osrodkowi i pogodzila sie ze swoją pozycją. Mysle ze jej rodzina tez przez to docenia Iskcon,bo sam fakt ze pozwalają jej by czasem na spiotkania namahatta przychodzila z wnuczką,oczyms swiadczy.
To bardzo osobiste sytuacje zyciowe,zgadzam sie z Czathurmukhą pr ze nie nalezy byc dobrym wojkiem i radykalnie w takich sprawach mowic ,T A K albo N I E !


O podobnej rzeczy mowil Visvavasu Prabhu w wykladzie chyba z Krakowa:
"Jeden bhakta odszedł od żony po to, aby nie angażować się w seks. Ale w czasie mantrowania myślał o żonie. Karma może się poruszać w przestrzeni i tego się nie da zmienić. Karmę może tylko zniszczyć Kryszna. Dlatego Prabhupad mówił: pozostańcie takimi, jakimi jesteście, bądźcie sobą. Po prostu dodajcie do swojego życia Krysznę. Wtedy Kryszna nas oczyści. Dlatego Kryszna mówi, że lepiej swoje czynności wykonywać nawet źle, niż czyjeś dobrze. To jest jedna z trudności, o których uprzedza nas Kryszna, kiedy mówi, że jeśli jest praca, powinien być odpoczynek."

I jeszcze to (z tego samego wykladu):
" Bhakti Caitanya Maharadż, który jest GBC dla krajów nadbałtyckich, na dalekim wschodzie i na Syberii oraz w Południowej Afryce, powiedział:

‘na początku rodzina, na drugim miejscu praca, na trzecim służenie Krysznie’.

Taka jest praktyka. Jeśli ktoś idzie do pracy i zaniedbuje rodzinę to rodziny nie będzie. Jeśli ktoś zajmuje się służbą oddania i zaniedbuje pracę, nie będzie pracy. Najpierw rodzina, na drugim miejscu praca, potem służenie. Bhakta, który jest w gunie pasji chciałby wszystko porzucić. Ale nie, trzeba się zatrzymać. Rodzina, praca, potem służba."

Wydaje mi sie, ze wielu bhaktow przyjelo ten wyklad z entuzjazmem. Jest on dostepny na waisznawa.pl.
A tak na marginesie, to chyba juz troche odbiegamy od tematu... Moze lepiej byloby przeniesc te kilka ostatnich postow do tematu "Szczesliwe malzenstwo"?


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Testament Śrila Prabhupada
PostNapisane: 23 lut 2010, o 14:59 

Dołączył(a): 23 lut 2010, o 14:41
Posty: 106
"Na początku rodzina, na drugim miejscu praca, na trzecim służenie Krysznie’

Po prostu mowi on azeby przestac imitowac i podazac swoim adhikarem. Zdrowy rozsadek.
Nic dodac nic ujac,


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Testament Śrila Prabhupada
PostNapisane: 23 lut 2010, o 16:24 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 paź 2006, o 11:10
Posty: 134
Lokalizacja: to tu to Tam...
Cytuj:
Dlatego Prabhupad mówił: pozostańcie takimi, jakimi jesteście, bądźcie sobą. Po prostu dodajcie do swojego życia Krysznę. Wtedy Kryszna nas oczyści.



Dzięki za to powyżej Mataji! To bardzo inspirujące dla ludzi tego wieku.
Śri Krsna ki Jay!!!


pozdrawiam

_________________
Jala Keli das


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Testament Śrila Prabhupada
PostNapisane: 24 lut 2010, o 14:55 

Dołączył(a): 23 lut 2010, o 14:41
Posty: 106
Divya-kiśori dasi napisał(a):
Gauranga Avatar das napisał(a):
Odnosnie wyzej wspomnianego problemu;
ja osobiscie kiedys zostałem zapytany przez wielbicielke ,ktora dłuzej odemnie wowczas byla z BHaktami....Prabhu co mam zrobic,czy powinnam rozwiesc sie z mezem (on byl bardzo negatywnie nastawiony do bhaktow) Kidey on przyjezdza z delegacji ,tylko o jednym mysli,czy mam sie rozwiesc???
Ow osoba miala wtedy 2-dorastających synow.
Odp,ze nie jestem na pozycji by instruowaco takich osobistych sprawach ,ale powiedzialem jej jedno. łatwo jest cos przerwac,gozej w wyzeczeniu ,konstruktywnie nad tym popracowac.
Owa Mataji do dzisiaj jest z meze,On ją teraz docenia jako zone i Babcie swoich wnukow. Przyjeła swiedomie na siebie ciezar wyzeczenia ,by kontynuowac ten związek,do dzisiaj nie jest inicjowana,ale jest wspanialą osobą, bardzo pomaga naszemu osrodkowi i pogodzila sie ze swoją pozycją. Mysle ze jej rodzina tez przez to docenia Iskcon,bo sam fakt ze pozwalają jej by czasem na spiotkania namahatta przychodzila z wnuczką,oczyms swiadczy.
To bardzo osobiste sytuacje zyciowe,zgadzam sie z Czathurmukhą pr ze nie nalezy byc dobrym wojkiem i radykalnie w takich sprawach mowic ,T A K albo N I E !


O podobnej rzeczy mowil Visvavasu Prabhu w wykladzie chyba z Krakowa:
"Jeden bhakta odszedł od żony po to, aby nie angażować się w seks. Ale w czasie mantrowania myślał o żonie. Karma może się poruszać w przestrzeni i tego się nie da zmienić. Karmę może tylko zniszczyć Kryszna. Dlatego Prabhupad mówił: pozostańcie takimi, jakimi jesteście, bądźcie sobą. Po prostu dodajcie do swojego życia Krysznę. Wtedy Kryszna nas oczyści. Dlatego Kryszna mówi, że lepiej swoje czynności wykonywać nawet źle, niż czyjeś dobrze. To jest jedna z trudności, o których uprzedza nas Kryszna, kiedy mówi, że jeśli jest praca, powinien być odpoczynek."

I jeszcze to (z tego samego wykladu):
" Bhakti Caitanya Maharadż, który jest GBC dla krajów nadbałtyckich, na dalekim wschodzie i na Syberii oraz w Południowej Afryce, powiedział:

‘na początku rodzina, na drugim miejscu praca, na trzecim służenie Krysznie’.

Taka jest praktyka. Jeśli ktoś idzie do pracy i zaniedbuje rodzinę to rodziny nie będzie. Jeśli ktoś zajmuje się służbą oddania i zaniedbuje pracę, nie będzie pracy. Najpierw rodzina, na drugim miejscu praca, potem służenie. Bhakta, który jest w gunie pasji chciałby wszystko porzucić. Ale nie, trzeba się zatrzymać. Rodzina, praca, potem służba."

Wydaje mi sie, ze wielu bhaktow przyjelo ten wyklad z entuzjazmem. Jest on dostepny na waisznawa.pl.
A tak na marginesie, to chyba juz troche odbiegamy od tematu... Moze lepiej byloby przeniesc te kilka ostatnich postow do tematu "Szczesliwe malzenstwo"?


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 10 ]  Moderatorzy: Trisama, Morderatorzy

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Theme created StylerBB.net
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL