Teraz jest 28 lip 2026, o 12:49


Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 19 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Samobojstwo a wyzwolenie
PostNapisane: 10 kwi 2008, o 14:18 

Dołączył(a): 30 mar 2008, o 20:23
Posty: 6
Hare Rama!

Bardzo bym chciala by ktos z wielbicieli wyjasnil mi. Samobojstwo jest grzechem, tak? Ale kiedy Dasaratha, ojciec Pana Ramy w mlodosci niechcaco zabil syna niewidomych staruszkow i oni mu potem zrobili stos pogrzebowy a potem sami do tego stosu weszli. W Ramayanie jest napisane , ze porzucili swoje materialne ciala i osiagneli wyzwolenie, ale czy to nie jest tak ze oni popelnili samobojstwo z rozpaczy po starcie swojego ukochanego dziecka? Bylabym bardzo wdzieczna za wyjasnienie

Jay Sita Ram
dianka


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Samobojstwo a wyzwolenie
PostNapisane: 11 kwi 2008, o 13:01 

Dołączył(a): 8 lis 2006, o 14:17
Posty: 155
dianka108 napisał(a):
Hare Rama!

Bardzo bym chciala by ktos z wielbicieli wyjasnil mi. Samobojstwo jest grzechem, tak? Ale kiedy Dasaratha, ojciec Pana Ramy w mlodosci niechcaco zabil syna niewidomych staruszkow i oni mu potem zrobili stos pogrzebowy a potem sami do tego stosu weszli. W Ramayanie jest napisane , ze porzucili swoje materialne ciala i osiagneli wyzwolenie, ale czy to nie jest tak ze oni popelnili samobojstwo z rozpaczy po starcie swojego ukochanego dziecka? Bylabym bardzo wdzieczna za wyjasnienie

Jay Sita Ram
dianka


Na pewno jest to interesujaca kwestia. Wydaje sie ze pisma wedyjskie sankcjonuja czynne zakonczenie zycia w pewnych przypadkach, ktore moze byc interpretowane dzisiaj jako samobojstwo. Pandawowie tez zakonczyli zycie niezupelnie w naturalny sposob. Zwykle takie przyklady dotycza osob, ktorych zycie i tak praktycznie dobieglo do konca. Ostatecznie liczy sie swiadomosc w chwili smierci, ale jednoczesnie warto pamietac, ze generalna zasada w pismach wedyjskich to potepienie samobojstwa jako ingerencji w naturalny bieg losu i naszej karmy, ktora to ingerencja sama w sobie jest grzesznym uczynkiem. Czesto naklada sie na to karma za zadanie bolu naszym bliskim przez nasze samobojstwo.


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Samobojstwo a wyzwolenie
PostNapisane: 13 kwi 2008, o 19:12 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 sty 2007, o 05:12
Posty: 1089
Lokalizacja: Warszana
warto jeszcze dopisac ze osoby samozrealizowane odchodza na wlasne zyczenie
nie jest to jednak samobojstwo
zabic kogos moze ktos kto mysli ze jest tym cialem
jesli ktos jest wyzwolony z tej koncepcji poprostu czuje zew i idzie do kryszny
narottam dasa thakur rozplynal sie w mleko
mama sita weszla w ziemie
istnieje wiele przykladow osob wyzwolonych

_________________
Niech Pan Śri Ćajtanja, księżyc Nawadwipy, król tancerzy, pojawi się
w zakątku mego serca.


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Samobojstwo a wyzwolenie
PostNapisane: 13 kwi 2008, o 20:08 

Dołączył(a): 30 mar 2008, o 20:23
Posty: 6
Jay Sita Ram!

dziekuje wam za odpowiedzi. Wlasnie w tamtych czasach bramini mieli wielkie moce mistyczne, potrafili nawet zabijac zloczyncow spojrzeniem. :roll: :roll: Teraz to raczej nie wiem czy ktos w dzisiejszych czasach odwazylby sie wejsc w ogien ;- pozdrawiam

Jay Raghunandan!


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Samobojstwo a wyzwolenie
PostNapisane: 13 kwi 2008, o 21:04 
Sponsorzy
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 paź 2006, o 16:02
Posty: 1323
Lokalizacja: walbrzych,wroclaw i okolice
dianka108 napisał(a):
Jay Sita Ram!

dziekuje wam za odpowiedzi. Wlasnie w tamtych czasach bramini mieli wielkie moce mistyczne, potrafili nawet zabijac zloczyncow spojrzeniem. :roll: :roll: Teraz to raczej nie wiem czy ktos w dzisiejszych czasach odwazylby sie wejsc w ogien ;- pozdrawiam

Jay Raghunandan!

W dzisiejszych czasach wielu tkzw braminow to zloczyncy i przebierancy,wiec wydaje sie ze wielkie szczescie ze te osoby takich mocy nie mają. Jeden z moich przyjaciol ktory prowadzi we wrindawan Goshale opowiadal mi jak niektorzy tkzw bramini traktują krowki mimo iz są mieszkancami czesto govardhana . a wracając do zadanego pytania to wydaje sie ze to oczym pisali wczesniejsi przedmowcy jest kluczową sprawą,czyli swiadomosc. Srila Prabhupada opowiadal ze jeszcze gdy byl maly to zyczaj wchodzenia przez wdowe ,na stos pogrzebowy swego meza byl jescze spotykany. Jednak rząd zakazal tego procederu poniewaz czesto kobiety te na sile byly zaciągane na stos pogrzebowy swego meza,wbrew swojej woli.
W dziewiątym Canto jest pewna historia o jednej krolowej ktora byla tak przywiazana do sluzby dla swego meza i krola ze sama z wielką ochotą weszla w ogien gdy ciało jej meza bylo palone.
A połbogowie ,a zwlaszcza zony Takich osobistosci jak Pan shiva ,czy Brahma wlasnorecznie sypaly na jej głowe niebianskie kwiaty i spiewaly jej chwaly.
Bhagavatam opisuje ze osoba ktora faktycznie swoje zycie poswiecila sluzbie dla swego meza i niemaiala innego zajecia ponad to by jej mąz byl zawsza zadowolony ,faktycznie kiedy wchodzila w ten stos pogzebowy osiągala bardzo wznioslą pozycje w przyszlym zyciu. Jesli nie wyzwolenie.
Inna sprawa ze malo ktory z dzisiejszych mezow jest tak swiety i Boski by kobieta za nim tak podązala. Dlatego niepoleca sie podobnych czynnosci w Kali Yudze. :)
Jaya Sita Rammmmmmmm!

_________________
W tym wieku kłótni i hipokryzjiNiema innej drogi niema innej drogi niema innej drogi ,jak Intonowanie swietych imion Pana.Hare Kryszna i Rama:-)


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Samobojstwo a wyzwolenie
PostNapisane: 31 gru 2010, o 13:55 

Dołączył(a): 29 gru 2010, o 15:22
Posty: 90
palenie na stosach kobiet po smierci meza isnialo az rzad brytyjski tego nie zniosl...uwazam to za barbarzynski zwyczaj...


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Samobojstwo a wyzwolenie
PostNapisane: 31 gru 2010, o 15:03 

Dołączył(a): 31 gru 2008, o 05:30
Posty: 894
W 1936 roku gdy Indie jeszcze byly kolonia brytyjska, grupa naukwcow (Antropolgow) postawnila zbadac ten temat. Udali sie w teren - Idnie- by przyjzec sie temu zjawisku, no z naukwa dokadnoscia, a nie za pomoca doniesien prasowych: ) jak zaczajs ie zbiera inbfo na ten temat.

Naukwcy rozproszyli sie po kraju i zaczli zbierac matrjaly. Tu i tam doszy ich sluchy ze gdzies palono kobite, po przybyciu na mijsce okazlo sie to nie prawda. W sumie w tym czasie znalazi 12 potwierdznych pzradkow sati- czyli wejsca kobiete w ogien.

Z naszego puntu widznia bedzie to nie bywale. Ale z tych 12 az 9 zostalo urwatowane przez mijswe spolcznsci. Jedna z nich powyleczniu prnwala znowu zaupic drewno i wejsc w ogien. Inna obserwana przez naukwacow, w pokoju hotelwym w czasie pzrrwy zdoyla w jakis spob srodek latwopalny i polala sie i sama sie podpalia. Drugi raz zostyala uratwana.

Ogolnie z posrd 12, teraz nie pamtam liczby ale wiszksoc prbwala po raz 2 a niktre po raz 3 pop[elnc samobustwo. Bylo to dobrwlne. Antropodzy byli geranie mowiac zdziwnie, ale obalilo to troche sterotyp.

BAdania te czytalem byly wydane w przegldzie Orintalistcznym, niesty teraz nie pamtam jaki numer.

PS. ale tematr jest tak naptawde o czym innym, to bylo male sprstwanie.


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Samobojstwo a wyzwolenie
PostNapisane: 22 sty 2011, o 12:21 

Dołączył(a): 22 sty 2011, o 11:19
Posty: 2
poczytajcie sobie "Płomień Chwały. Wspomnienia Tulku Urgjena Rinpocze" - jest to książka o joginach z Tybetu - to co oni urzeczywistnili jest naprawdę niezwykłe...!

_________________
prk 7 nieruchomości


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Samobojstwo a wyzwolenie
PostNapisane: 22 sty 2011, o 13:48 

Dołączył(a): 31 gru 2008, o 05:30
Posty: 894
Z tym ze tematem jest "Samobujstwo a wyzwolenie" a snie "Przecztaj w wolnej chwili..."czy reklama ksiazek. Od tego są takie tematy zeby człowiek mogł sie czegos dowiedziec no wiesz...na temat..:)Uzywajac rozumu, analizly, czy cyatatow mozna sie wtedy rozwijac myslec.

Ciekawa histria jest tez opowiedziana w Srimad Bahgwatam dotczaca samobujstwa Sati (zona Sziwy a corka Dakszy) Co dziwne w całym tekscie samobutwo to nie bylo potepione a wrecz jakby uwazane za chwalebne. Jest to jak na cała filofie hinduska bardzo zadkie mysle nastawinie. Moze jeszcze tylko w histrii wozu Jaganatha i smierci pod kolami. Ponoc jest powiedziane ze jesli ktos sie zolci pod kola wozu Jaganata i tam umzrze wtedy wraca do swiata duchwego.

Wiec to jest jeden przadaek a drugi to przypadek Sati. Tak straszczajac, choc polecam pzrcztanie calosci, to chodzilo tam o to ze krol Daksza, mial corke Sati. Wyszla ona za maz za Sziwe. Sziwa jest osba niezywkle szlachtna i cztsa i madra, ale mieszka w lesie w pustelni w chatce. Dla krola Dakszy byl to jakby dyshonor ze jego corka zadaje sie z kims kto nie ma takiego zewtrznego bogactwa jak on sam.

Sati i Sziwa miszkali szczsiwe w pusteli, otoczni przez wielu zwolnnikow i uczniow Sziwy. Gdy ktoregos razu po raz koljny na zjedzie rodzinnym i wielkij ofierze nie zostali zaprszeni, Sati sie zalamala. Powidzila Sziwie ze i tak zamierza tam isc. Ze do rodziny wypada isc nawet jesli sie nie jest zaprszonym. Sziwa na to ze moze isc ale jesli gdzies nie witaja Cie z usmiechem na ustach to po co tam chodzic, ale ze jej nie zabrania.

Sati poszla widc sama a Sziwa zostal w domu w medtacji. Gdy Sati dotarla na arene ofiarna ojciec jej nie pzrwital, a inni bojac sie krola poszli w jego slady/ Wtedy Sati rozwazyla cala rzecz od strany duchwsci.

-podkreslila ze bogactwo czasmi oszalamia
-wtedy czlowiek nie potrafi ocenic co jest dobre co zle
-ze jesli ktos obraza szlachetne osoby nalezy temu jakos pzrdzidzilac, bronic ich
-Sziwa jest najbardziej szlatny i czyatsy.
-ona nie jest w stanie pzredzialc tym obrzom
-poniewaz jej cialo zostalo zrodzone z ciala dakszy czula obrzdznie do swego ciala

Sila wiec mocy jogicznej, zabila swoje cialo. To byl jedyny spspb jaki znalazla by bronic sie przezd tym zaklamaniem i obrzami plugawoscia Dakszy. Nie chciala miec z nim nic wspolego.

Oczywscie wiemy ze Sati i Sziwa sa para wiecznie. W kolejnych wcielnach oni znowu byli razem. Dwie dusze tylko w innych ciala, juz nie skazonych takimi kontaktami.

Histra jednak sie konczy tutaj. Opoisuje potem rekacje Siwy, rekacje braminow, i wojne miedzy sziwaitami i waisznawami w pewnyms ensie. Komanarze Prabhupada tez daja duzo ciekawego swiatla.


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Samobojstwo a wyzwolenie
PostNapisane: 9 mar 2011, o 09:16 

Dołączył(a): 29 gru 2010, o 15:22
Posty: 90
Moim zdaniem ta cala tradycja nie zostala stworzona tylko przez czynnik boski ale i ludzki...gdy zbyt doslownie interpretuje sie pisma swiete to zawsze wychodza z tego przekrety...

Palenie na stosach ludzi to barbarzynstwo...nie sadze aby Bog kogos do tego namawial...


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Samobojstwo a wyzwolenie
PostNapisane: 9 mar 2011, o 15:12 

Dołączył(a): 31 gru 2008, o 05:30
Posty: 894
Mysle ze nie za bardzo zrozumialas co sie tu pisze...

Swoja droga to ciekawe./
Z jednej strony jestesmy brahmanam (dusza uwizina w ciele) a z drugiej cos nie prawdopodbnego ktos kto sie zajmuje "duchowscia" zabija sam siebie. Jak to molziwe ? Jak to zrozumiec czy polaczyc w calosc?

Jako dusza, brahman, Atma o calsci wiedzy, szczescia i weczna (Sat czit anada) jestesmy niezaleznie od wsztskgo co materjalne. Z jakigos powdu na skutek iluzji przybrazamy sie w materjane ciala. Czasmi podejmyujmy prcesy oczszczajacy by znowu na powrt wrcic do ducha, za pomoca ksiad, rad mistrziow duchwych, itp. Jako duch jestesmky innej kategorii niz materia. MAterja jest matrwa my zywi, to my nadajemy jej wartosc (np; by pozadac jakiegos pzredmiotu np; samochod dom)

Tak sobie pomyslem ze generalnie na drodze duchwej nie pownno byc samobojstw. Osoba stopniwo pownna uwalniac sie od przwiazan i realzwac swoja pozycje jako brahman i ostecznei jaki pelna milosci sluga Kryszny. Poza matrjny byt.


W przpadkach gdy adept sciezki duchwej popelnia sambustwo musi to byc jakis spolot wielu czynnikow. Nawewno taka osoba nei jest jeszcze wyzwolna i nie zraezwala ze wewanrz jest szczsiwa. ( Choc znow nasuwa sie pytanie czy aby na pewno?) Przywaizanie adepta do samobustwa mozna porwnac jak pzrwazania adepta sciezki duchwej do np; pomidrow, okreslonego rodzaju muzyki, czy ubrania, kraju zamiszkania itp. Sa to jakby czesci jego karmny, jego osobosci, tozsamsci, ktore w jakis spsopb go "wierza", Ktos ma takei wiazanie ktos inne, po czesci te wiazania mozna zaanfazrwac jednak w Suzbe Panu. Np pzrwzanie do pomidrow poprzez gotwanie ich i ofrwaywanie. Czy jest spsb by zaagarzwac samonutwo? w sciezke wyzwolnia?

Napewno jest to opisane w pzradku Sati, moze w pzradku Wozow pana Jaganatha...

W sumei bym sie rzopisal ale nie wiem czy wypada na pubicznym forum bo nie kazdy moze zrzumiec o czym mowa jak widac zreszta. A temnat bardzie ciekawy.
TAkc zys aik musi to byc zbieg wilu okicznsci mieszakni, mikxu duchwych aspuiracji i matrjanych uwarnkowan, moze wezla ktrego trdno rozwiazac.


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Samobojstwo a wyzwolenie
PostNapisane: 16 mar 2011, o 03:54 

Dołączył(a): 28 lut 2009, o 20:56
Posty: 383
W dzisiejszych czasach kazdy przypadek odejscia z tego ciała z własnej woli nazywany jest samobójstwem. Jednak przyjrzenie sie motywacjom pokazuje, że są one bardzo różne.

Najczęstszy przypadek samobójstwa to reakcja emocjonalna na jakies niepowodzenie czy stan depresyjny. Ten rodzaj opuszczenia ciała potępiany jest przez wszystkie systemy religijne. Dlaczego? Ano dlatego, że problemy w zyciu mogą pomóc rozwinąć się duchowo, a tymczasem ktos wybiera ucieczke i niszczy przedwczesnie swoje ludzkie ciało (a nie jest to bynajmniej rzecz tak łatwa do osiągnięcia).

Osobiście odbieram skrajnie straszące opinie pism na ten temat jako po prostu próbę powstrzymania desperatów przed takim krokiem za pomocą strachu. Taki "straszak" w rodzaju "pojdziesz do piekla" nie działa jednak na osoby chore na depresję :(

Lecz bywają przypadki dobrowolnego odejścia z ciała, które śastry sankcjonuja lub przynajmniej nie mówia nic złego na ten temat.

Słynne sati to nic innego jak przyzwolenie na skrajne przeżycie, a raczej nieprzeżycie żałoby po stracie męża. Nie było takiego zwyczaju po stracie kogos innego, pewnie dlatego że w sumie mąż i żona żyja wspołnie, podczas gdy ich dzieci czy rodzeństwo mają swoje życie. Nie liczyłabym jednak w tym przypadku na wyzwolenie, bo sam motyw pokazuje, że osoba nie odwiązała się od materialnej koncepcji życia.

W Indiach pewnie gdzieniegdzie do tej pory, a w Europie jeszcze w XIX wieku istniał zwyczaj też poszczenia aż do smierci przez osoby bardzo stare czy schorowane. Na polskich wsiach czesto powiązane to było z Wielkim Postem. Tu też jedyne wyzwolenie było wyzwoleniem z ciała, sam akt nie był jednak pietnowany jako samobójstwo.

W naszych pismach znajdujemy również historie o tym, ze pewne wielkie osoby deklarowały poszczenie az do śmierci lub wejscie w ogień w przypadku np. niemozności dotrzymania obietnicy.

No i wyzwolenie- jogin opuszczajacy ciało w wybranym przez siebie momencie. W tym przypadku może to nastapić samoistnie, np poprzez samospalenie, a może tez być wynikiem postu. Tego też samobójstwem nie nazywano


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Samobojstwo a wyzwolenie
PostNapisane: 16 mar 2011, o 11:40 

Dołączył(a): 9 cze 2007, o 11:22
Posty: 56
dianka108 napisał(a):
Jay Sita Ram!
Teraz to raczej nie wiem czy ktos w dzisiejszych czasach odwazylby sie wejsc w ogien ;- pozdrawiam
Jay Raghunandan!


W zeszłym miesiącu miałem okazję przespacerować się po ogniu Dostałem nawet certyfikat potwierdzający ten heroiczny czyn :lol:

Nie jest więc tak źle :lol:


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Samobojstwo a wyzwolenie
PostNapisane: 16 mar 2011, o 11:43 

Dołączył(a): 14 sty 2011, o 21:38
Posty: 63
Niezle normalnie rycerska odwaga :wink: 8) :lol:

_________________
http://www.myspace.com/566634817


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Samobojstwo a wyzwolenie
PostNapisane: 16 mar 2011, o 11:44 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 lis 2006, o 18:21
Posty: 1863
Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
Kiedyś napisałem na ten temat esej, na podstawie książek Śrila Prabhupada: "Samobójstwo jako prayaścitta, czyli o stanie polskiego gazownictwa".

_________________
Prasadam blog mojej żony Vairagya-laksmi dd: http://www.purevege.com/
Foto galeria mojej żony: http://www.flickr.com/photos/48823311@N03/
Mój blog: http://purnaprajna.blogspot.com/
Moja muzyka: http://www.acidplanet.com/artist.asp?so ... 069&T=6461


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 19 ]  Moderatorzy: Trisama, Morderatorzy Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Theme created StylerBB.net
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL