Teraz jest 28 lip 2026, o 16:02


Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 141 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8 ... 10  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Doti i sari. Czyli jak to jest?
PostNapisane: 30 cze 2007, o 11:01 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 cze 2007, o 15:44
Posty: 196
Lokalizacja: Oxford - UK/ Starkville- USA
Trisama napisał(a):

Do tej pory traktowałem dhoti jako strój do świątyni, na harinam, na festiwal, program itd. Potem okazało się, że ten strój ma swoje praktyczne strony:
- łatwo go utrzymać w czystości (zwykle przy pomocy czynności prania i suszenia) wymaganej przy wielbieniu
- dość szybko można się w niego ubrać i z niego rozebrać
- wiąże świadomość z kulturą daną nam przez Śrila Prabhupada pod nazwą "wedyjską"
- wygląda się w nim dużo lepiej niż w garniturze :lol:
- nie jest w nim zimnej niż w "normalnym" stroju
Problem w tym by nauczyć się go używać i zrozumieć jego funkcjonalność w pewnych sytuacjach.


Natomiast dla mnie sari jest bardzo niepraktyczne i niewygodne ;-). Nosze prawie wylacznie lehenghi (chyba zwane tez jako gopi dressy), takze do wielbienia Bostw, poniewaz sari mnie zbyt rozprasza (ciagle wypadaja falbanki, pokazuja brzuch, spada z ramienia i glowy) - moze wynika to z mojego temperamentu ;-) . Moj Guru nigdy tego ode mnie nie wymagal i ja nawet rzadko widze go w dhoti.

Nie wiem czy sari jest bardzo 'wedyjskie' - Hridayananda Maharaja np. mowi ze nie i on mowi 'nie' dhoti i sari.

Ale przyznam, ze lubie patrzec na kobiety (i mezczyzn) ladnie ubrane w takie stroje w swiatyni, w pewien sposob pomaga to skupic sie na modlitwie czy wielbieniu, stwarza atmosfere duchowosci, jest (zwykle ;-) estetyczne. Wielbienie Bostw takze wymaga czystego stroju, i dobrze jest miec cos zadedykowanego dla tego celu. Sa tez reguly odnosnie tego jakie ten stroj powinien miec cechy (bez dziur, nie szyty itd), a dhoti czy sari moze (nie musi) spelniac te wymagania.


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Doti i sari. Czyli jak to jest?
PostNapisane: 30 cze 2007, o 11:31 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 lis 2006, o 18:21
Posty: 1863
Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
Rasasthali napisał(a):
Nosze prawie wylacznie lehenghi (chyba zwane tez jako gopi dressy), takze do wielbienia Bostw, poniewaz sari mnie zbyt rozprasza (ciagle wypadaja falbanki, pokazuja brzuch, spada z ramienia i glowy) - moze wynika to z mojego temperamentu ;-) .


Moja żona praktycznie wszędzie (z wyjątkami) nosi sari albo gopi dress bo bardzo to lubi. Jednak z powodów czysto praktycznych, tak jak i Ty, preferuje ona gopi dressy ponad sari, nawet jeżeli nic jej tam nie spada i nie rozprasza. :) Mnie natomiast prawie że szlag nie trafił, kiedy niedawno podróżowałem do Indii w dhoti. To chyba jedno z najbardziej niepraktycznych ubrań podróżnych jakie istnieją (przynajmniej dla mnie). Po 20 godzinach podróży miałem na sobie szarą, zapaćkaną olejem napędowym, pogniecioną i naddartą tu i tam szmatę oraz co najważniejsze, zszargane nerwy. :lol: Powiedziałem sobie wtedy, że po raz ostatni zakładam je na podróż.

Przy temperaturze -25 C kiedy wyjeżdżałem z Helsinek, dhoti było znacznie zimniejsze niż "normalne" ubranie. Uwierz mi. Jechałem oczywiście także w sandałach. Tak po "wedyjsku". :lol:

_________________
Prasadam blog mojej żony Vairagya-laksmi dd: http://www.purevege.com/
Foto galeria mojej żony: http://www.flickr.com/photos/48823311@N03/
Mój blog: http://purnaprajna.blogspot.com/
Moja muzyka: http://www.acidplanet.com/artist.asp?so ... 069&T=6461


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: 2 lip 2007, o 10:35 

Dołączył(a): 8 lis 2006, o 14:17
Posty: 155
I dhoti i sari sa o tyle praktyczne, ze jeden rozmiar zalatwia wszystkie wymiary :lol: tzn. jak ktos np. przybierze na wadze to nie musi kupowac nowego dhoti tylko wiaze supelek w innym miejscu :wink:


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Doti i sari. Czyli jak to jest?
PostNapisane: 2 lip 2007, o 10:48 

Dołączył(a): 23 cze 2007, o 11:00
Posty: 99
Lokalizacja: w-wa
Rasasthali napisał(a):
Trisama napisał(a):

Do tej pory traktowałem dhoti jako strój do świątyni, na harinam, na festiwal, program itd. Potem okazało się, że ten strój ma swoje praktyczne strony:
- łatwo go utrzymać w czystości (zwykle przy pomocy czynności prania i suszenia) wymaganej przy wielbieniu
- dość szybko można się w niego ubrać i z niego rozebrać
- wiąże świadomość z kulturą daną nam przez Śrila Prabhupada pod nazwą "wedyjską"
- wygląda się w nim dużo lepiej niż w garniturze :lol:
- nie jest w nim zimnej niż w "normalnym" stroju
Problem w tym by nauczyć się go używać i zrozumieć jego funkcjonalność w pewnych sytuacjach.


Natomiast dla mnie sari jest bardzo niepraktyczne i niewygodne ;-). Nosze prawie wylacznie lehenghi (chyba zwane tez jako gopi dressy), takze do wielbienia Bostw, poniewaz sari mnie zbyt rozprasza (ciagle wypadaja falbanki, pokazuja brzuch, spada z ramienia i glowy) - moze wynika to z mojego temperamentu ;-) . Moj Guru nigdy tego ode mnie nie wymagal i ja nawet rzadko widze go w dhoti.

Nie wiem czy sari jest bardzo 'wedyjskie' - Hridayananda Maharaja np. mowi ze nie i on mowi 'nie' dhoti i sari.

Ale przyznam, ze lubie patrzec na kobiety (i mezczyzn) ladnie ubrane w takie stroje w swiatyni, w pewien sposob pomaga to skupic sie na modlitwie czy wielbieniu, stwarza atmosfere duchowosci, jest (zwykle ;-) estetyczne. Wielbienie Bostw takze wymaga czystego stroju, i dobrze jest miec cos zadedykowanego dla tego celu. Sa tez reguly odnosnie tego jakie ten stroj powinien miec cechy (bez dziur, nie szyty itd), a dhoti czy sari moze (nie musi) spelniac te wymagania.


Jeśli intonujesz Dhyana Mantry do Pana Sivy / Uma Ma, czy innych Devatów wówczas masz dostęp do informacji na temat mody Arystokracji Duchowej. Jeśli Sari nie jest wedyjskie, wówczas jak ubierają się kobiety na wyższych systemach planetarnych (saptaloka) ? Może mamy inne definicje. Przyjmuję informację iż Sari tradycyjne było o wiele dłuższe (tak jak noszą kobiety na południu), ale jak inaczej można nazwać tę część ubrania, o której mówi cała kultura wedyjska jako Sari? Ubrania zachodnie są bardziej praktyczne, ale nie o to w tym wszystkim chodziło..

Im dalej od kultury wedyjskiej tym dalej od jnana-maya (ramanujacarya), a z platformy ponizej jnana-maya postęp duchowy przybiera kształty sahajiya, altruizmu i oazy. Ponadto jest tymczasowy i pełen złudnych koncepcji. Chodzi oczywiście o stronę filozoficzną, potem dopiero rytualną..

_________________
Authentic & Traditional Jyotish: http://rohinaa.com


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Doti i sari. Czyli jak to jest?
PostNapisane: 3 lip 2007, o 06:54 

Dołączył(a): 16 mar 2007, o 10:15
Posty: 40
Lokalizacja: AUDARYA
Rafal napisał(a):
Rasasthali napisał(a):
Trisama napisał(a):


Jeśli intonujesz Dhyana Mantry do Pana Sivy / Uma Ma, czy innych Devatów wówczas masz dostęp do informacji na temat mody Arystokracji Duchowej. Jeśli Sari nie jest wedyjskie, wówczas jak ubierają się kobiety na wyższych systemach planetarnych (saptaloka) ? Może mamy inne definicje. Przyjmuję informację iż Sari tradycyjne było o wiele dłuższe (tak jak noszą kobiety na południu), ale jak inaczej można nazwać tę część ubrania, o której mówi cała kultura wedyjska jako Sari? Ubrania zachodnie są bardziej praktyczne, ale nie o to w tym wszystkim chodziło.


Czy sadzisz drogi Prabhu, ze devatowie udaja sie na Loi bazaar zeby zakupic sobie stosowne stroje? Czy Pan Brahma, ktorego cialo zbudowane z czystej inteligencji ubiera sie w kokony jedwabnika?
Dewatowie sa portretowani stosownie do wyobrazen i obyczajow ludzi na danym terenie. A starozytne wykopaliska wiele mowia na ten temat. nie trzeba juz nic dodawac, wystarczy zobaczyc... Starozytne posazki wedyjskie- ubrane sa tak samo niezaleznie od plci- w rodzai dhoti (ktore jesli chodzi o idee jest tylko krotszym rodzajem sari)- nie nosza wogole gornej czesci ubrania, no moze czasem jakis cadar. Czy wyobrazasz sobie kobiety ubrane w tego rodzaju stroj w obecnych czasach? Oprocz jakichs klubow dla naturystow, oraz krajow afrykanskich, zostalyby natychmiast aresztowane za obraze moralnosci. I to przez policje a nie komandora swiatyni. Sposob wiazania sari i dhoti w Indiach roznil sie i rozni sie nadal zaleznie od rejonu i pochodzenia spolecznego ludzi. Bhaktinki na Zachodzie stosuja glownie styl nowoczesny, taki jakiego nauczyl Srila Prabhupada. I on naprawde wiedzial co robi- w Indiach stroj jest bardzo waznym znakiem rozpoznawczym, a styl nowoczesny JEST WSPOLNY DLA WSZYSTKICH KAST.
Nie badzmy bardziej wedyjscy od Wed.
A jak sie w Kali-yudze ubieraja na planetach niebianskich? Moze cos nam wiecej opowiesz na temat aktualnej mody drogi Prabhu?


Cytuj:
Im dalej od kultury wedyjskiej tym dalej od jnana-maya (ramanujacarya), a z platformy ponizej jnana-maya postęp duchowy przybiera kształty sahajiya, altruizmu i oazy. Ponadto jest tymczasowy i pełen złudnych koncepcji. Chodzi oczywiście o stronę filozoficzną, potem dopiero rytualną..


O, co za niezwykle stwierdzenie! Rawana byl tak wielkim ekspertem w Wedach, ze doslownie blagano go o przeprowadzanie ofiar. Z punktu widzenia kultury byl wyksztalconym braminem i doskonalym wladca. Doskonale sie w kulturze wedyjskiej orientowal i ja wykorzystywal. Ja jednak wolalabym sie trzymac jak najdalej od tego "kulturalnego" czlowieka.... :)


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Doti i sari. Czyli jak to jest?
PostNapisane: 3 lip 2007, o 08:51 

Dołączył(a): 23 cze 2007, o 11:00
Posty: 99
Lokalizacja: w-wa
bhava napisał(a):

Czy sadzisz drogi Prabhu, ze devatowie udaja sie na Loi bazaar zeby zakupic sobie stosowne stroje? Czy Pan Brahma, ktorego cialo zbudowane z czystej inteligencji ubiera sie w kokony jedwabnika?
Dewatowie sa portretowani stosownie do wyobrazen i obyczajow ludzi na danym terenie.

Kompletny nonsens. Rg Veda mantry nie mają nic wspólnego z lokalnym terenem. Są podane informacje na temat ubrań i atrybutów, które towarzyszą Devatom. Wątpienie w te informacje zalicza się do sastra-aparadha, choć chyba bardziej mieści się to w kategorii niewinnego niedoinformowania.

Cytuj:
Bhaktinki na Zachodzie stosuja glownie styl nowoczesny, taki jakiego nauczyl Srila Prabhupada. I on naprawde wiedzial co robi- w Indiach stroj jest bardzo waznym znakiem rozpoznawczym, a styl nowoczesny JEST WSPOLNY DLA WSZYSTKICH KAST.

Trudno by się było z tym nie zgodzić. Strój ewoluował przez lata, przyjąłem ten fakt wcześniej podając różnice miedzy poludniowym a polnocnym Sari. Nie zmienia to faktu, iż teksty typu 'sari nie jest wedyjskie' [przy założeniu, że Sari to nazwa wszystkich tych ewolucji] jest nieuzasadnione, gdyż śastry, które zaliczamy do Ved (np Purany jako PanchaVeda - sloka z Upanisad) opisują ten element garderoby jako ubranie Arystokracji Duchowej. BVPS dał na ten temat tysiące wykładów, także nie będe powtarzał Jego argumentów.

Cytuj:
Nie badzmy bardziej wedyjscy od Wed.
A jak sie w Kali-yudze ubieraja na planetach niebianskich? Moze cos nam wiecej opowiesz na temat aktualnej mody drogi Prabhu?

Planety niebiańskie to skomplikowany temat. Każda Loka odpowiada Chakrze w naszym ciele. Jana to Visuddha (16 platkow) i księzyc, Tapas to Ajna (2 platki) i Saturn, Satya to Sahasra (1000 platkow) i Jowisz. Kali to Makara-Rasi, ale ponad Nim jest Jowisz, ktory nie ulega Kali. To jest miejsce Nirvanistów/Mukti-margich i Brahmy.

Kali Yuga na Satya Loka? Bez kpin.


Cytuj:
O, co za niezwykle stwierdzenie! Rawana byl tak wielkim ekspertem w Wedach, ze doslownie blagano go o przeprowadzanie ofiar. Z punktu widzenia kultury byl wyksztalconym braminem i doskonalym wladca. Doskonale sie w kulturze wedyjskiej orientowal i ja wykorzystywal. Ja jednak wolalabym sie trzymac jak najdalej od tego "kulturalnego" czlowieka.... :)


Jest nawet Ravana-Samhita :P

Należy rozróźnić strony: 1) rytualną (agama), 2) etyczną(niti) 3) religijną(brahmana) 4) filozoficzną(upanisad) 5) duchową(vedanta sutra/upanisad)

(1) Proszę poczytaj Niti Śastry albo jakąkolwiek Purane, (2)przyrównaj standart zachowania Bramina do rozrywek Ravana zgodnie z czasem, varną, aśramem, sytuacją, miejscem. Jeśli uważasz że to dalej wedyjskie, to zacznij ten cykl od nowa..czyli (1) Poczytaj Niti Śastry.... i tak w kółko.

"That there were insects in the food offered to God and that in places where Siva was worshipped, there were snakes were consequences of the fact that Ravana, though well versed in all the Vedas and knew what was righteous conduct, still committed the sin. "

_________________
Authentic & Traditional Jyotish: http://rohinaa.com


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Doti i sari. Czyli jak to jest?
PostNapisane: 3 lip 2007, o 18:14 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 cze 2007, o 15:44
Posty: 196
Lokalizacja: Oxford - UK/ Starkville- USA
Cytuj:
Nie zmienia to faktu, iż teksty typu 'sari nie jest wedyjskie' [przy założeniu, że Sari to nazwa wszystkich tych ewolucji] jest nieuzasadnione, gdyż śastry, które zaliczamy do Ved (np Purany jako PanchaVeda - sloka z Upanisad) opisują ten element garderoby jako ubranie Arystokracji Duchowej.


Czy moglbys laskawie podac dokladny cytat z tych sastr o ktorych mowisz ze opisuja sari jako ubranie arystokracji duchowej? Nie interesuje mnie powolywanie sie na BVPS, ale konkretne cytaty lub numery wersetow. Znajde sobie do nich kontekst bo mam dostep do wiekszosci pism i nawet poprosze sanskrytyste o pomoc w interpretacji jak trzeba.

Sam mowisz ze sari jakie dzis nosimy jest efektem pewnej ewolucji kulturowej. Stad, to co nosza dewatowie pewnie nie nazywa sie juz sari. Choc podobne, to nie jest to to samo. Podobnie, jak czlowiek choc ewoluowal od malpy (jak mowia), nie nazywa sie malpa.


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Doti i sari. Czyli jak to jest?
PostNapisane: 3 lip 2007, o 22:35 

Dołączył(a): 23 cze 2007, o 11:00
Posty: 99
Lokalizacja: w-wa
.a

_________________
Authentic & Traditional Jyotish: http://rohinaa.com


Ostatnio edytowano 3 lip 2007, o 22:45 przez Rafal, łącznie edytowano 1 raz

Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Doti i sari. Czyli jak to jest?
PostNapisane: 3 lip 2007, o 22:35 

Dołączył(a): 23 cze 2007, o 11:00
Posty: 99
Lokalizacja: w-wa
.b

_________________
Authentic & Traditional Jyotish: http://rohinaa.com


Ostatnio edytowano 3 lip 2007, o 22:45 przez Rafal, łącznie edytowano 1 raz

Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Doti i sari. Czyli jak to jest?
PostNapisane: 3 lip 2007, o 22:38 

Dołączył(a): 23 cze 2007, o 11:00
Posty: 99
Lokalizacja: w-wa
Rasasthali napisał(a):
Cytuj:
Nie zmienia to faktu, iż teksty typu 'sari nie jest wedyjskie' [przy założeniu, że Sari to nazwa wszystkich tych ewolucji] jest nieuzasadnione, gdyż śastry, które zaliczamy do Ved (np Purany jako PanchaVeda - sloka z Upanisad) opisują ten element garderoby jako ubranie Arystokracji Duchowej.


Czy moglbys laskawie podac dokladny cytat z tych sastr o ktorych mowisz ze opisuja sari jako ubranie arystokracji duchowej? Nie interesuje mnie powolywanie sie na BVPS, ale konkretne cytaty lub numery wersetow. Znajde sobie do nich kontekst bo mam dostep do wiekszosci pism i nawet poprosze sanskrytyste o pomoc w interpretacji jak trzeba.


Nie rozumiem, to oczywiste, że Krsna i Nanda maharaja chodzą w czymś co można włożyc do kategorii dhoti, natomiast Draupadi oraz Rukmini noszą coś co należy do kategorii Sari. Mowi o tym wiele komentarzy Srila Prabhupada. Myślisz że Draupadi trzymała w rękach Jeansy Diesela? Mam nadzieje ze nie..

W SB 4.5.23 Kiedy Puranjana spotyka kobietę, mówi się iż miała pisanga-nivim. Pisanga znaczy zolte, Nivim - ubranie. Srila Prabhupada tlumaczy to jako Sari. Czesto uzywane slowo to DukUla. Wszystkie obrazy w Indiach, ktore przedstawiaja Devatow sa jednoznaczne. Wiem, ze niektorzy bhaktowi ubieraja swoje Bostwa w moro, ale tradycyjne swiatynie w Indiach ubieraja swoje Murti-Avatara w ubrania ORYGINALNE (te ze swiata duchowego) czyli cos co przypomina dhoti i sari.

W Iskconie toczyly sie dyskusje czy TE sari, to wedyjskie Sari, ale jeszcze nie slyszalem by ktos odwazyl sie podwazac wogole istnienie tej garderoby. Oczywiscie jesli Wedy 'ubieraja' Dewatow w tego typu ubrania - to nalezy mowic ze TO jest wedyjskie. Wystapienie przeciwko, byloby rownoznaczne i podobne do zakwestionowania innych tradycyjnych i WSZECHOBECNYCH elementow jak Puja, japamala, czy czczenie Tulsi. Na Vrinda.net.pl znalazl sie kiedys smialek (co ciekawe - inicjowany), ktory chcial podwazyc sens ekadasi. Takze mozna isc w ta strone, ale jest to rozwod z naocznoscia.

Cytuj:
Sam mowisz ze sari jakie dzis nosimy jest efektem pewnej ewolucji kulturowej. Stad, to co nosza dewatowie pewnie nie nazywa sie juz sari. Choc podobne, to nie jest to to samo. Podobnie, jak czlowiek choc ewoluowal od malpy (jak mowia), nie nazywa sie malpa.
[list=][/list]

Nazwa nie ma znaczenia. Liczy sie fakt, ktory mozna lub nie mozna wykorzystac w sadhana-bhakti.

Secundo, ja tam, od zadnej malpy nie pochodze. Przynajmniej nie przez ewolucje, tak rozumiana.

Slowo moze byc inne, ale nalezy wiedziec czego dotyczyla dyskusja, inaczej to bedzie tylko czepianie sie. Zatem mowilismy o zasadzie (o konkluzji), nie o nieprzydatnych detalach slownictwa, do ktorego lgna zwolennicy Rahu.

Napisalem do paru osob, o sloki definiujace te ubranie. Mysle ze bedzie przypominac Sari i Dhoti. Innego wyjscia nie ma.

Pojawia sie problem kiedy zachodni czlowiek zatopiony w anumana probuje zagadki wedyjskie rozwiazywac samemu, zamiast pytac pokornie braminow w Indiach. Taki arogancki i niestety typowy dla wielu osob w Iskconie brak wybrania rozsadnego kierunku przypomina mi katolickie ksiazki opisujace Ruch Hare Krsna. Wszyscy wiemy jak to wyglada..

[/list]

_________________
Authentic & Traditional Jyotish: http://rohinaa.com


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Doti i sari. Czyli jak to jest?
PostNapisane: 4 lip 2007, o 08:23 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 cze 2007, o 15:44
Posty: 196
Lokalizacja: Oxford - UK/ Starkville- USA
Rafal napisał(a):
Napisalem do paru osob, o sloki definiujace te ubranie. Mysle ze bedzie przypominac Sari i Dhoti. Innego wyjscia nie ma.

Pojawia sie problem kiedy zachodni czlowiek zatopiony w anumana probuje zagadki wedyjskie rozwiazywac samemu, zamiast pytac pokornie braminow w Indiach. Taki arogancki i niestety typowy dla wielu osob w Iskconie brak wybrania rozsadnego kierunku przypomina mi katolickie ksiazki opisujace Ruch Hare Krsna. Wszyscy wiemy jak to wyglada..

[/list]



Ciesze sie na cytaty i czekam na konkretna odpowiedz. Ja powolalam sie na Hridayanande Maharaja, Ty na BVPS. Nie wiem kto ma racje i do jakiego stopnia.

Jesli chodzi o ostatnia czesc postu to rozumiem ze probujesz mnie skrytykowac? Coz, niektorzy w Iskconie sa niestety typowymi aroganckimi, zadufanymi braminami kali-yugi opisanymi prez 12 chyba canto bez wlasciwych tak naprawde kwalifikacji bramina.

Wnikanie w Prawde, posiadanie pytan i proba ich rozwiazania nie jest czyms zlym i aroganckim i nie powiedzialabym ze typowym dla Iskconu. Moze wrecz przeciwnie?

Nie czuje ze musze wnikac w prawde uzywajac braminow z Indii, (Kali yuga zostala zapoczatkowana przez braminow z Indii, rozumiem ze mowiles ogolnie). Na guru wybieram tych ktorzy maja odpowiednie kwalifikacje (procz wiedzy, oczywiscie), jak pokora , a mieszkanie w Indiach nie jest jedna z tych kwalifikacji. Bhaktowie w Oxfordzie - wybitni sankrytolodzy (dzieki Purna ;-), wiesz za co), moj Guru Maharaja, moj maz i np. Drutakarma Pr, Garuda Prabhu czy np. Hridayananda Maharaja w pewnych kwestiach sa guru dla mnie. Ty masz innych (jakich?). A jaka jest Prawda?

Jak chcemy cos wiedziec, to patrzymy w sastra, lub pytamy kogos kto zna sastra.

Mowisz o kierunku, a jaki Ty wybrales? Chyba nie wiesz o czym mowisz.


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Doti i sari. Czyli jak to jest?
PostNapisane: 4 lip 2007, o 08:56 

Dołączył(a): 23 cze 2007, o 11:00
Posty: 99
Lokalizacja: w-wa
Rasasthali napisał(a):
Ciesze sie na cytaty i czekam na konkretna odpowiedz. Ja powolalam sie na Hridayanande Maharaja, Ty na BVPS. Nie wiem kto ma racje i do jakiego stopnia.


I Ty i ja jesteśmy świadomi tego, że wiem o czym mówie, takze darujmy sobie takie teksty;)

Zarty na bok.

Starajac sie odniesc do Twoich uwag, przedstawiam pare punktów:

1. Parę osób było zdziwionych takimi rozważaniami. Zapronowano w ten sposób: jeśli to co nazywamy Sari i Dhoti nie jest wedyjskie, to co jest wedyjskie jeśli chodzi o ubranie? W czym dają Darsan Devatowie wg Ciebie?

2. Dostałem pare odopowiedzi, na temat korzyści wynikających z ubran wedyjskich, nalezaloby tutaj odniesc sie do mechanizmow wytlumaczonych w Ashtanga Yodze: 'The explanations relate to ashtanga-yoga .. iskcon devotees are unlikely to accept explanations based on ashtanga yoga'. Na ewentualne niezrozumienie tego punktu ex. "ale my przeciez nie podazamy ashtanga yoga" odpowiadam, ze zespol zasad wytlumaczonych w tej sciezce dotyczy rowniez naszej sciezki. Oczywiscie nie powinno sie wchodzic w szytych ubraniach na oltarz.

3. Probuje skrytykować iluzję odkrycia zagadek wedyjskich przez anumana + słabe śabda. To niemozliwe i tyle. Jeśli Twoi przyjaciele i Guru mają dostęp do pewnych tajemnic, ktore czy tego chcesz czy nie MUSZA pochodzic od braminow z Indii, wtedy łatwiej bedzie zrozumiec wiele rzeczy. Na wszystko mozna popatrzec z wielu perspektyw, w zaleznosci od naszej hierarchii wartosci. Przeczytaj sobie ksiazke napisana przez Hindusow na temat filozofii klasycznej, bedzie to tak samo trafne jak zachodnie proby wnikania w mechanike zasad wedyjskich. Nie mozna byc we wszystkim ekspertem.

4. Wnikanie w Prawde ma wiele twarzy i sama o tym wiesz. Kazda nauka albo bezpieczniej - dziedzina wiedzy ma swoja metode, ktora pozwala dotrzec do bogactw, ktore ona przedstawia. Uwazam (nie tylko ja), ze istnieje pewien blad w postawie zachodniego kierunku studiowania nauk wedyjskich, ktory oslabia a nawet blokuje wejscie w to głębiej. Jestem calkowicie tego pewien, że te bledy wyjdą kiedy obie sciezki sie skonkretyzuja i porownaja swoje owoce. Narazie jest jeszcze za wcześnie..

5. 'Jak chcemy cos wiedziec, to patrzymy w sastra, lub pytamy kogos kto zna sastra'. Zgadzam się całkowicie:)

_________________
Authentic & Traditional Jyotish: http://rohinaa.com


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: 4 lip 2007, o 13:34 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 6 lut 2007, o 12:57
Posty: 60
Lokalizacja: Karuna Bhavan,Scotland
Hare Kryszna drodzy bhaktowie.
Naprawde bardzo to przykre, kiedy dochodzi do takich starc na forum. Jako osoba trzecia odbieram te ostatnie komentarze jak rywalizacja,kto jest wiekszym Pandita, kto lepiej zna sastry, czyj Guru lepszy itd. Natomiast tematem tego forum jest zupelnie co innego.
wiem jedno,ze jesli chodzi o znajomosc sastr to Srila Prabhupada jest tu niepodwazalnym autorytetem i dlatego nie ma potrzeby udowadniac sobie takich nieznaczacych rzeczy jak, czy sari i dhoti jest wedyjskie czy nie. Srila Prabhupada ustanowil ten standard, zeby bhaktowie ISKCONowi nosili stroj vaisnava i koniec! Jesli chcemy podazac za Srila Prabhupada nie ma kwesti argumentowania. Powiem jeszcze raz, nie jestem fanatykiem nie zmuszam bhaktow do noszenia sari czy dhoti zawsze i wszedzie. Wiadomo,nie kazdy tak chce robic, ale osobiscie chce zadowolic swojego Mistrza Duchowego i nakladam sari co dzien. Nie wnikam czy jest praktyczne czy nie, czy Pan Siva i Jego malzonka tez nosza dhoti i sari itd. Jaki jest problem, jakie to ma znaczenie czy dhoti i sari jest wedyjskie? A adidasy?Albo ponczo?

_________________
Srimati Vrindadevi ki jay!


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: 4 lip 2007, o 14:05 

Dołączył(a): 23 cze 2007, o 11:00
Posty: 99
Lokalizacja: w-wa
Kancana Citrangi dasi napisał(a):
Hare Kryszna drodzy bhaktowie.
Naprawde bardzo to przykre, kiedy dochodzi do takich starc na forum. Jako osoba trzecia odbieram te ostatnie komentarze jak rywalizacja,kto jest wiekszym Pandita, kto lepiej zna sastry, czyj Guru lepszy itd.

Nawet gdyby to:
Lepsza taka rywalizacja, niz przesciganie sie w jedzeniu slodkich kulek czy robieniu na drutach (to dopiero jest przykre). Przeczytaj sobie Charaka Samhite gdzie caly rozdzial jest na temat walki slownej. Jesli uwazasz ze nie ma to nic wspolnego z Wajsznawizmem to sie mylisz. Dyskusje z bhaktami, nawet jesli są ostre inspirują do dalszego studiowania, bardziej niz sluchanie slodkich bhajanow. Jest pewna granica, na ktora trzeba uważac, czasem ją przekraczam za co wszystkich bardzo przepraszam. Natomiast nalezy wiedziec jak manipulowac gunami by osiągnąć cel. My chcemy wiedzy, czy dostaniemy ją kłótnią czy tańcem, chcemy ją osiągnąć. Znam Rasasthali i mimo, że to wrażliwa osoba, nie należy (na szczescie) do typu dziewczyn, które sie gorszą w ten sposób, zamykają sie w pokoju i zwierzają się swojemu mężowi jaki to ten Rafal niedobry (mialem juz takie..). Raczej nalezy do smietanki, więc jak widzi argument to studiuje śastry dalej, rozmawia z mężem, przyjacielem, Guru i odbija piłkę. Tak zachowuje się Pandit, i Ona (Rasasthali) ten standart przyjęła. Czasem jest ciężko ale razem się w ten sposób uczymy, widzimy swoje braki i studiujemy dalej. Tutaj nie chodzi o to zeby bylo milo. Jak chcesz milego nastroju to przejdz się po łące lub posłuchaj Village of Peace.


#2 Dyskusja moze schodzic do roznych poziomow. Moze schodzic do poziomu :

a) ind. Guru (jest tak czy tak bo mój Guru tak powiedział). Kiedy nie wyjasniamy co stoi za słowami Guru, wtedy nie ma zadnej dyskusji. Zostaje tepy dogmatyzm ala lata 80'te.

DYSKUSJE MIEDZY BHAKTAMI POD TYM SAMYM GURU

b) Param Guru (jest tak i tak bo Srila Prabhupada tak powiedzial). Tutaj juz zaczynają sie schody bo mozna roznie interpretowac slowa Prabhuapdada. Jest wielu Guru wiec korzystamy z Sadhu i Sastra by nie zostac zwiedzionym.

DYSKUSJE MIEDZY BHAKTAMI POD TYM SAMYM ACARYA

c) Poziom Acaryow (jest tak i tak bo BSST, VC tak powiedział). Jeśli ktos wykracza poza ten krąg, wowczas mozna powiedziec ze watpliwe jest czy nalezy do Gaudiya-Sampradayi

d) Poziom Vaisnavow jak Alwarowie, Madhavacarya itd.

e) Poziom Śastr jako takich (bez komentarza Parampara).

Także, zamykanie tematu bez wnikniecia w Jego detale, może byc dobre dla Wajsznawow z ciałami sudrow lub vaisyow, ale ksatrya ma jijnasa, a brahmin ma jnana. Nie interesuje nas co mysli na temat sposobu dyskusji niewyksztalcona czesc Yatry. Takie przejmowanie sie juz zajelo sporo czasu wybitnym osobom, tak sie zmeczyłyi, ze sie odsuneli.

Nie da się działać wbrew swojej naturze więc kontynuujemy dyskusje, ktora osoby delikatnego serca nazwały kłótnią.

Prosze zignorujmy ten przykry komentarz i czekam na odpowiedz odnoszacą sie do pytan dla Pt.Rasasthali.

_________________
Authentic & Traditional Jyotish: http://rohinaa.com


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: 4 lip 2007, o 16:24 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 6 lut 2007, o 12:57
Posty: 60
Lokalizacja: Karuna Bhavan,Scotland
Hare Kryszna Prabhu.
Calkowicie sie z toba zgadzam odnosnie tego, ze dyskusje miedzy bhaktami ksztalca i sa potrzebne, jednak nie rozumiem twojego nastroju Prabhu. Bo jak na razie nie odnosze innego wrazenie, ze stawiasz sie na bardzo wysokiej pozycji, nie przyjmujac zadnych autorytetow( nie mowie tutaj absolutnie o mojej osobie) przy okazji obrazajac innych. Nie znasz mnie Prabhu wcale, ale moge cie zapewnic ,ze nie jestem tego typu kobieta, jaka przedstawiles. Zdarza mi sie slyszec mocne slowa i raczej staram sie wyciagnac z nich jakis wniosek a nie usilnie udowadniac ze tylko ja mam racje i jak wielce uczona osoba jestem. Czasami warto porzucic dume Prabhu. I moze nie jestem Pandita, ale wiem jedno , ze nie mam potrzeby czytania innych ksiazek niz ksiazki Srila Prabhupada i mojego Mistrza Duchowego. Poniewaz w ksiazkach Prabhupada jest zawarte WSZYSTKO co potrzebujemy wiedziec, zeby zostac swiadomym Kryszny.
A poza tym co jest nie tak ze slodkimi bhajanami?

_________________
Srimati Vrindadevi ki jay!


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 141 ]  Moderatorzy: Trisama, Morderatorzy Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8 ... 10  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Theme created StylerBB.net
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL