Teraz jest 28 lip 2026, o 10:54


Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 55 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Proste pytanie?
PostNapisane: 31 sie 2013, o 15:38 

Dołączył(a): 9 cze 2007, o 11:22
Posty: 56
Kalpataru napisał(a):
Bardzo smutna ta interpretacja Kryszny i jego związków z bhaktami.
Musisz zrozumieć jedną rzecz - kim byłby Kryszna albo jivy bez uczuć?


A dlaczego smutna?
Nigdzie nie napisałem, że ta zabawa odbywa się bez uczuć, że jest sucha i pozbawiona różnorodności i szczęścia.
Jednak to nadal może być wynikiem aranżacji yogamayi.

Jivy, jakościowo są tej samej natury co Kryszna, więc posiadają te same cechy co On.

Wyjaśnij mi, po co yogamaya? Dlaczego jivy znajdują się pod jej wpływem?
Odpowiedz proszę.

Dlaczego, gdy nie chcą być z Kryszną i z Nim się bawić, dostają się pod wpływ innej mayi - energii zewnętrznej? :)

Odpowiesz, że jest to przejaw łaski Kryszny, który w ten sposób daje możliwość żywym istotom spełniać swoje pragnienia. Ok. Ale dlaczego jednocześnie wiąże się to z całą masą kłopotów i cierpień? Dlaczego, mając nieograniczone możliwości, nie skonstruował tego tak, aby żywe istoty mogły cieszyć się szczęśliwym, wiecznym życiem, bez Kryszny? Dlaczego zmuszane są do powrotu do duchowego świata, aby tam żyć szczęśliwie? :)


Cytuj:
Jeśli brzmię zbyt mentorsko, to naprawdę przepraszam, nie chciałem:)


Nie brzmisz mentorsko. Po prostu rozmawiamy.


Balaji napisał(a):
oczywiście Kryszna i Jego lila są niepojęte/ nawet Brahma się pogubil / i chyba nie da się tego do konca opisać , zrozumieć


Kryszna jest nieskończony w każdym wymiarze, a jak można pojąć nieskończoność?


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Proste pytanie?
PostNapisane: 31 sie 2013, o 17:31 

Dołączył(a): 14 lis 2006, o 18:54
Posty: 508
Przepraszam Divya Prabhu...nie powinienem tak się odnosić do drugiej osoby...przpraszam że urazilem twoje uczucia ...z Gopala champu widzę ,ze zupelnie sie pomyllilem..., jeszcze raz przepraszam...z pewnością jesteś wrazliwym , szczerym bhaktą ...pomyślności ...trochę sumienie mi zreflektowalo, dobrze ,ze czlowiek je ma

ps
myslę ,ze Pavana caitamia , Purnaprabhu i Ty macie swoje racje ...wszyscy jesteście zacnymi bhaktami


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Proste pytanie?
PostNapisane: 31 sie 2013, o 17:31 

Dołączył(a): 14 lis 2006, o 18:54
Posty: 508
Przepraszam Divya Prabhu...nie powinienem tak się odnosić do drugiej osoby...przpraszam że urazilem twoje uczucia ...z Gopala champu widzę ,ze zupelnie sie pomyllilem..., jeszcze raz przepraszam...z pewnością jesteś wrazliwym , szczerym bhaktą ...pomyślności ...trochę sumienie mi zreflektowalo, dobrze ,ze czlowiek je ma

ps
myslę ,ze Pavana caitamia , Purnaprabhu i Ty macie swoje racje ...wszyscy jesteście zacnymi bhaktami


Ostatnio edytowano 31 sie 2013, o 17:36 przez Balaji, łącznie edytowano 1 raz

Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Proste pytanie?
PostNapisane: 31 sie 2013, o 19:16 

Dołączył(a): 31 gru 2008, o 05:30
Posty: 894
Pytanie ma sesn bo angarzuje bhaktow w myslanie i rozwazanie tematow zwiazanych z Kryszna.
A to zawsze jest korzystne.

W sumie ostatecznie te forum ma ilus tam czlonkow, bardzo malo osob sie udziela na tematy duchwe, wogle malo. NAwet w temacie i Janmasatami - cos co dotyczy kazdego odpowiedzi dalo raptem 3 bhaktow na krzyz: ) Teoretycznei duzo latwiej nam zajmwac umysly sparwami doczesnymi niz duchwymi. Dlatego takei pytanei Divjasimhy, czy tez innych osob wypwoiedzi jak MAdavedry (KApataru_) Purnapragji z jego wiedza, czy Baladziego z oddaniem i sercem czy radakanty z jego analizami, wnosza bardzo duzo. Im wiecej takich osob tym wiecej szansy ze ta strona bedzie pociagala nasze umysly do zaanagzrwania sie w Suzbe Oddania tez w realu...ze tak powiem: )

Wiec ostatecznie dzieki...


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Proste pytanie?
PostNapisane: 31 sie 2013, o 19:37 

Dołączył(a): 14 lis 2006, o 18:54
Posty: 508
Tak w kwestii wyjasnienia z tym Gopala champu , chodzi o wątek związany z Gopala champu i protekcjonalnym traktowaniu innych. Akurat w tym wypadku opacznie to odebralem

Oczywiscie spory też są dobre i pokazywanie ,ze coś nie do konca jest halo ...jeśli mamy na myśli dobro innych... to sparawia ,ze się docieramy i dostrzegamy swoje wady...w moim wypadku sarkazm jednak często bierze gorę nad widzeniem innych.
Już nie pisząc o tym ,ze nie moje sanga , personalnie jestem obok , a osoby zacne , a i sumienie cokolwiek gryzło :? :wink:


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Proste pytanie?
PostNapisane: 1 wrz 2013, o 06:02 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 sty 2007, o 05:12
Posty: 1089
Lokalizacja: Warszana
Mam prośbę zostawcie mnie w spokoju...i nie pytajcie czy dobrze mnie rozumiecie itd...już ustaliliśmy ze tu nikt mnie nie rozumie, ale może ktoś zrozumie to co będę cytowal...

Wole mieć mniej przyjaciół tych co mnie rozumieją, to raz, dwa nie szukam poklasku i zdobywania zwolenników, i jak mnie ktoś zdenerwuje trwale potrafię do siebie zniechęcić...i dać do tego jeszcze dobry pretekst...

Kalpataru to do Ciebie ( prosiłes bym wiecej napisał) najlepiej czuje się zdala wszelkich polityk, od zgiełku organizacyjnego, tak jak ostatnio sam na polu namiotowym z ludźmi którymi mogę od podstaw normalnie się zaprzyjaznic...czuje się ulicznikiem, a nie swiatynnym czy tu forumowym, wolałbym czytać wiecej i wiecej o Krysznie i jeśli tu tego nie znajdę przestanę się udzielać...

Purna Prabhu masz zupełnie inny styl i nie czerpie inspiracji w dialogach z Toba, zwlaszcza kiedy się nasmiewasz z tematów przy ktorych inni placza...nic do Ciebie nie mam, idz swoją droga...

Pawano żebyś miał wszystko uporządkowane i sprawę już rozwiązana do końca odpowiem na Twoje pytania twierdząco ze tak uważam ze większość jest w Iluzji, ze jeśli nic z tym nie zrobimy czekają nas powtórne narodziny, czyli piekielne warunki...

Balaji jeśli chcesz widzieć we mnie zarozumialca mogę dać Ci do tego lepsze powody...

Dlatego jeszcze raz proszę nie piszcie na mój temat tylko na temat Kryszny...

A skoro o Krysznie zaczęliśmy mówić to jeśli pozwolicie historia przebiega dalej tak...


Nanda Mahārāja i Yaśomatī-rāṇī wykonywali to vrata przez cały rok. Pod koniec tego okresu Nanda Mahārāja miał sen. Pojawił się w nim bardzo z niego zadowolony Pan Hari, który powiedział: „Twoje pragnienie wkrótce się spełni. W każdej kalpie pojawiam się jako twój syn i tak też się stanie teraz. Zamanifestuje dziecięce līlā w twoim domu. Każdego dnia będziesz oglądał Moje rozrywki i będziesz bardzo szczęśliwy.” Zaraz po tym sen się urwał. Był już ranek i na dworze śpiewały ptaki. Mahārāja zdecydował się na kąpiel w Yamunie w towarzystwie swojej żony Yaśomatī. Zabrał ze sobą wiele bogactw do rozdania. Wszyscy półbogowie, muni i ṛṣi przybyli przebrani za żebraków, by otrzymać od niego jałmużnę. Gdy Nanda Mahārāja i Yaśomatī zakończyli kąpiel, zaczęli rozdawać swoje bogactwa. Wszyscy byli wielce zadowoleni z otrzymanych darów i zaczęli głośno krzyczeć: „Nanda Mahārāja kī jaya! Yaśomatī-rāṇī kī jaya!” Gdy Nanda Mahārāja powrócił do domu zaczął czcić Bhagavāna Viṣṇu. Po zakończeniu swych codziennych obowiązków udał się do sali zgromadzeń, gdzie ofiarował szacunek swoim guru i braminom. Snigdha Kaṇṭha kontynuuje: Właśnie wtedy odźwierny poinformował Nandę o przybyciu brahmacārīṇi. Nanda Mahārāja słysząc to natychmiast powstał i powitał ją ofiarowując wspaniałe miejsce do siedzenia. Następnie obmył jej stopy i zaczął ją wielbić. Wówczas Yaśodā-mātā zaczęła płakać u stóp brahmacāriṇī tapasvī. Ascetka podniosła Yaśodę i kładąc dłoń na jej głowę, pobłogosławiła ją mówiąc: „Moja droga królowo, już wkrótce urodzi ci się wspaniały syn.” Słysząc to wszyscy pasterze wykrzyknęli: Nandarāṇī kī jaya!” Gdy brat Nandy Mahārāja – Upananda usłyszał tę nowinę wielce się uradował i powiedział: „Ten las Gokuli stanie się wielkim miejscem pielgrzymek.” Po usłyszeniu przepowiedni brahmacārīṇi wszystkich mieszkańców Vrajabhūmi ogarnęło wielkie szczęście. Wszyscy zaczęli podchodzić do niej składając u jej stóp daṇḍavat-praṇāmy. Wybudowali dla niej chatkę, w której zamieszkała.

Warto zobaczyć z jaka łatwością rodzice Kryszny ofiarowywali swoje bogactwa, i jak wszyscy mieszkancy Vrajy odwzajemnili się brahmacarini za jej błogosławieństwo...

Snigdha Kaṇṭha powiedział: „Madhu Kaṇṭha, mój drogi bracie opowiedz teraz jak Kṛṣṇa pojawił się w łonie Yaśodā-māty.” Tak Madhu Kaṇṭha wyjawił tę poufną prawdę: Przez jeden rok Nanda i Yaśodā przestrzegali dvādaśī-vrata. Wówczas w czasie kṛṣṇa-pratipat – pierwszej bezksiężycowej nocy miesiąca Māgha Nanda miał sen. Ujrzał w nim na niebie dziecko o niebieskiej cerze. Następnie zobaczył dziewczynkę o skórze koloru złota. Obydwoje wniknęli do serca Nandy Mahārāja, po czym przenieśli się do łona Yaśodā-māty. Tak Yaśodā zaszła w ciąże. Gdy tylko pasterze gopa i gopī usłyszeli o tym, ogarnęła ich wielka błogość i szczęście. Każdego dnia na jej cześć organizowali wielkie festiwale. Nanda Mahārāja rozdał wiele bogactw braminom i vaiṣṇavom. Jego dom odwiedzało wiele osób. Kim były te osobistości nikt naprawdę nie wie. Pośród nich były również półboginie. Po ośmiu miesiącach ciąży astrolog powiedział im: „W obecnym miesiącu Bhādra – ósmego dnia ubywającego księżyca, wasze dziecko narodzi się w czasie najbardziej pomyślnego tithi.” Owego dnia, bhādra-kṛṣṇāṣṭamī opiekunka powiedziała: „Dziecko narodzi się dzisiaj.” Natychmiast przygotowano i wspaniale udekorowano macierzyńskie kwatery. Wszędzie wisiały girlandy z kwiatów. Ozdobiono nimi również drzwi. Na miejscu pojawiły się biegłe w swoim fachu opiekunki. Na planetach niebiańskich wszystkich półbogów ogarnęła wielka radość. Indradeva zesłał deszcz. Tego dnia wszyscy pogrążyli się w oceanie szczęścia, gdyż miał pojawić Sam Najwyższy Pan. Choć wszystkie gopī czuwały tej nocy, w wyniku działania yoga-māyi Kṛṣṇy wszystkich ogarnął sen. Gdy pojawiło się dziecko wszyscy spali. Spała nawet Yaśodā-mātā. Podczas porodu w ogóle nie doświadczyła bólu. Tak Yaśodā bezboleśnie urodziła Kṛṣṇę, Najwyższą Osobę. Dziecko to było putra-ratna – bezcennym klejnotem pośród synów.

Dokładnie w tym samym czasie, gdy Yaśodā-mātā urodziła Kṛṣṇę we Vṛndāvan – w Mathurze, w więzieniu pałacu Kaṁsy, Devakī również dała narodziny dziecku. Zostało to opisane w dziesiątym Canto Bhāgavatam. W Mathurze, Pan Hari pojawił się w czteroramiennej formie. Na głowie miał koronę, a w Swych czterech dłoniach trzymał śaṅkhę, cakrę, gadę i padmę – konchę, dysk, maczugę i kwiat lotosu. Kanaka-kuṇḍala-karṇa, w uszach miał złote kolczyki, a Jego ciało emanowało jasnym blaskiem. Choć była to ciemna i pochmurna noc, promienie emanujące z ciała Pana Hari rozświetliły wszystko dookoła. Widząc to cudowne dziecko, Devakī złożyła pokłony ze złożonymi dłońmi i ofiarowała modlitwy. Vasudeva natychmiast wziął kąpiel. Ale jak mógł to zrobić w więzieniu? Uczynił to w stanie medytacji wykonując manasā-snāna. W umyśle zorganizował również wielki festiwal z okazji narodzin Pana Hari, podczas którego rozdał niezliczone krowy braminom i vaiṣṇavom. Po czym podobnie jak Devakī ofiarował modlitwy Panu Nārāyaṇowi. Wówczas Nārāyaṇa przemówił: „Natychmiast zanieście Mnie do Vraja-gokuli i połóżcie na kolanach Yaśodāmāty.” Słysząc to Vasudeva był bardzo, bardzo szczęśliwy. Dzięki cudownej woli Pana ci, którzy stali na straży więzienia zasnęli. Otworzyły się wszystkie mocne, żelazne drzwi oraz kajdany i Vasudeva był w stanie wyjść. Dokładnie w tym samym czasie, gdy Vasudeva opuszczał więzienie, Yaśodā urodziła drugie dziecko – córeczkę. Gdy Vasudeva dotarł nad brzeg Yamuny zobaczył, że miała tam miejsce wielka powódź. Woda była bardzo głęboka i cały ląd był zatopiony. Pomyślał: „W jaki sposób przejdę na drugą stronę?” W tej samej chwili Vasudeva ujrzał Māhāmāyę, która w formie szakalicy zaczęła przeprawiać się na drugi brzeg. Zaczął podążać za nią. Ostatecznie dotarł do domu Nandy Mahārāja. Tam położył swego syna na kolanach Yaśodā-māty i zabrał ze sobą jej córeczkę...

Cdn.

_________________
Niech Pan Śri Ćajtanja, księżyc Nawadwipy, król tancerzy, pojawi się
w zakątku mego serca.


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Proste pytanie?
PostNapisane: 1 wrz 2013, o 06:11 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 sty 2007, o 05:12
Posty: 1089
Lokalizacja: Warszana
Balaji napisał(a):
Przepraszam Divya Prabhu...nie powinienem tak się odnosić do drugiej osoby...przpraszam że urazilem twoje uczucia ...z Gopala champu widzę ,ze zupelnie sie pomyllilem..., jeszcze raz przepraszam...z pewnością jesteś wrazliwym , szczerym bhaktą ...pomyślności ...trochę sumienie mi zreflektowalo, dobrze ,ze czlowiek je ma

ps
myslę ,ze Pavana caitamia , Purnaprabhu i Ty macie swoje racje ...wszyscy jesteście zacnymi bhaktami


Nie potrafię żywić urazy do wielbicieli jednak nie wykorzystujcie tego proszę ...naprawdę wole tematy o Krysznie i czasem nie wiem jak ucieszyć zgiełk by wydobyć dźwięk słodyczy...

_________________
Niech Pan Śri Ćajtanja, księżyc Nawadwipy, król tancerzy, pojawi się
w zakątku mego serca.


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Proste pytanie?
PostNapisane: 1 wrz 2013, o 15:04 

Dołączył(a): 31 gru 2008, o 05:30
Posty: 894
Balaji napisał(a):

10.03.47 Znaczenie: Śrila Viśvanatha Cakravarti Thakura mówi, że Krsna pojawił się jednocześnie jako syn Devaki i jako syn Yaśody, razem z energią duchową Yogamayą. Jako syn Devaki, najpierw pojawił się jako Visnu, a ponieważ Vasudeva nie był w pozycji czystego uczucia do Krsny, wielbił swego syna jako Pana Visnu. Jednakże Yaśoda zadowoliła swego syna bez zrozumienia Jego boskości. Taka jest różnica pomiędzy Krsną jako synem Yaśody, a synem Devaki. Śrila Viśvanatha Cakravarti wyjaśnia to w oparciu o autorytet Hari-vamśa.


To ja mam pytanie. Mówi sie ze na naszej ptatformie jesli wielbimy np Goura-Nitay to wielbimy je z przepychem, jako Wiswambara. Mimo ze Pan Caitania np przyjol sanjase nie wielbimy go jako sanjasina ale jako Pana Wszechswiata. Skadamy mu ofiary, puja, owoce, ubieramy w ladne strone, girlandy itp.

Podobnie słyszalem ze jesli nawet widzimy Radhe- Kryszna, to wielbiac te bustwa jesli jestesmy na etapie poczatkujacego bhakty widzimy nie tyle jakby sama Radhe- Kryszne ale formy jakby Wisznu-Lakszmi. I znow wielbimy ich z oddaniem nie tyle naleznym kochankom, przyjaciolm, ile w nastroju oddania nalezemy Bogu, kogos poterzengo kto wysucha naszych modlitw itp. Podbnie jak Devaki widzi Kryszne inaczej niz Jasioda.

Pytanie moje wiec brzmi.
Czy Wy na codzien zwracacie sie do Boga jako do przjaciela? Brata? KOchanka? Czy tez PANA BOGA?: )

ps. Divja jaka jest odpowiedz zagadki wedlog Ciebiue?


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Proste pytanie?
PostNapisane: 1 wrz 2013, o 19:55 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 sty 2007, o 05:12
Posty: 1089
Lokalizacja: Warszana
Takich pytań nie zadaje się na forum...każdy indywidualnie trzyma w sercu Swego Guru, Japa i Ista Deva...

Dziś na festiwalu NH poruszylismy wątek rodziców Kryszny, i wspominalismy historie Brahma vimohana lila...gdzie każdy rodzic chłopców pasterzy mógł być rodzicem Kryszny...

Radacaran wspomniał o Putanie, która Kryszna potraktował jak matkę :-)

Mieliśmy wspaniała sange, kirtany, bhajany... Wiele miłosnych wymian z wielbicielami...

_________________
Niech Pan Śri Ćajtanja, księżyc Nawadwipy, król tancerzy, pojawi się
w zakątku mego serca.


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Proste pytanie?
PostNapisane: 1 wrz 2013, o 20:14 

Dołączył(a): 9 cze 2007, o 11:22
Posty: 56
Divya napisał(a):
Mieliśmy wspaniała sange, kirtany, bhajany... Wiele miłosnych wymian z wielbicielami.


Tak trzymaj Divya.
Nie przejmuj się marudami/krytykantami. Tacy zawsze i wszędzie się znajdą.

Dziękuję za Twoje wspaniałe towarzystwo w Darłowie. Mam nadzieję, że w przyszłym roku powtórzymy taką samą dystrybucję prasadam, a może, jak Kryszna pozwoli, zrobimy większą.

Pozdrawiam.

Hare Kryszna


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Proste pytanie?
PostNapisane: 2 wrz 2013, o 05:37 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 sty 2007, o 05:12
Posty: 1089
Lokalizacja: Warszana
Ja rownież pozdrawiam...

Urodzony w dwóch miejscach
Słysząc to Snigdha Kaṇṭha powiedział: „O co tu chodzi? Yaśodā-mātā urodziła syna oraz córkę, którą wziął ze sobą Vasudeva. Gdzie zatem podział się syn?” Madhu Kaṇṭha odparł: „Jest to bardzo poufny temat. Córką Yaśodā-māty była sākṣāt-yogamāyā. Dzięki swej mocy, Yogamāyā sprawiła, że syn Nandy stał się niewidoczny i w ten sposób Vasudeva nie mógł Go zobaczyć. Widział wyłącznie córeczkę.” Synem Nandy i Yaśody jest svayaṁ bhagavān – oryginalna Najwyższa Osoba Boga – ete cāṁśa-kalāḥ puṁsaḥ kṛṣṇas tu bhagavān svayam...Nanda-nandana kṛṣṇa, yaśodā-nandana kṛṣṇa to svayaṁ bhagavān, a wszystkie pozostałe avatāry są Jego pełnymi częściami lub częściami Jego pełnych części – aṁsa oraz kala. Z łona Devaki pojawiła się czteroramienna fora Vāsudevy, który jest prābhavaprakāśa Kṛṣṇy. Kṛṣṇa posiada dwa rodzaje ekspansji: prābhava-prakāśa oraz vaibhava-prakāśa. W tymczasowej kategorii prābhava pojawiają się takie inkarnacje jak Mohinī, Haṁsa oraz Śukla. Do wiecznej kategorii należą: Dhanvantari, Ṛṣabha, Vyāsa, Dattātreya, Kapila, itd. Vaibhava-prakāśa jest częściowo potężna. W tej kategorii pojawiają się: Kūrma, Matsya, Nara Nārāyaṇa Ṛṣi, Varāha, Hayagrīva, Prishnigarbha, Baladeva, Yajña, Vibhu, Satyasena, Hari, Vaikuṇṭha.
Ajita, Vāmana, Sārvabhauma, Ṛṣabha, Viṣvaksena, Dharmasetu, Sudhāmā, Yogeśvara i Bṛhadbhānu, itd. Gdy pojawia się svayam bhagavān Kṛṣṇa, wszystkie Jego części oraz części Jego części, aṁsa oraz kala, pojawiają się razem z Nim. Synem Vasudevy jest Vāsudeva – czteroramienna forma Pana. Vāsudeva jest pełną częścią Kṛṣṇy. Zatem, gdy Vasudeva położył swego syna na kolanach Yaśody, Vāsudeva wniknął w Kṛṣṇę, który już tam leżał. Tak jak wszystkie rzeki spływają do oceanu, podobnie wszystkie pełne części i części pełnych części Kṛṣṇy wnikają w oryginalnego Pana. Dzięki wpływowi yoga-māyi, Vasudeva nie był w stanie zrozumieć żadnej z tych rzeczy. W Hari-vaṁśa (2.4.11) zostało opisane jak Pan Hari jednocześnie rodzi się w dwóch miejscach: garbha kāle tv asaṁpūrṇe aṣṭame māsi te striyau devakī ca yaśodā ca suṣubāte samaṁ tadā W ósmym miesiącu ciąży, który uważany jest za asaṁpūrṇa – niepełny, Yaśodā i Devakī urodziły w tym samym czasie.1 Krótko po tym, Yaśodā urodziła córeczkę, Yogamāyę. Māhāmāya jest częścią Yogamāyi, która w wyniku tego również tam była. Vasudeva zabrał tę Māhāmāyę i wręczył ją Kaṁsie, podczas gdy Yogamāyā pozostała w ukryciu we Vrajabhūmi. W wyniku tego oznajmiono, że ósmym dzieckiem była córka, a nie syn. W taki sposób Kaṁsa został oszukany. Radość Yaśody Madhu Kaṇṭha powiedział wówczas: „W czasie, gdy Yaśodā-mātā urodziła Kṛṣṇę, wszyscy spali. Spali przez całą noc. Nad ranem Pan Hari zaczął płakać i wszyscy się obudzili. Obudziła się również Yaśomatī i zobaczyła wówczas swojego syna.” Widząc swoje wspaniałe, piękne dziecko matka Yaśodā natychmiast pogrążyła się w oceanie błogości. Nie była w stanie myśleć o tym, co powinna teraz zrobić, po prostu roniła łzy błogości i miłości. Z jej piersi płynęło mleko. Nowo narodzo
ne dziecko leżało na jej kolanach i Yaśodā błogo na Nie spoglądała. Jej głos łamał się z radości. Nie mogła wydobyć z siebie ani słowa, jedynie płakała łzami miłości. Do dzisiaj patrzyła wyłącznie na synów innych, teraz jednak spoglądała na własnego. Z jej oczu płynęły łzy, a z piersi mleko. Jej całe sari stało się kompletnie mokre. Raz za razem Yaśodā-mātā spoglądała na piękną niczym kwiat lotosu twarz syna. Wtedy na dźwięk płaczu nowo narodzonego dziecka obudziła się cała reszta, opiekunki, pasterze gopa oraz gopī. Wszyscy przyszli na miejsce mówiąc: „Och, to nie jest córka, to syn! Yaśodā urodziła syna!” Każdy był bardzo szczęśliwy i przepełniony błogością. Zdawało się, że cała Gokula, całe Vrajabhūmi pogrążyło się w oceanie błogości. Wszyscy pasterze gopa i gopī pobiegli do kwater Nandy Mahārāja, by zobaczyć nowo narodzone dziecko. Na planetach niebiańskich tańczyli półbogowie, uderzając w bębny i śpiewając: „hari hari hari-bolo! hari-bolo! hari-bolo! hari-bolo!” Całe czternaście światów rozbrzmiało dźwiękiem: „hari-bolo.” Na planetach niebiańskich, deva-nārī – żony półbogów zsyłały deszcz kwiatów. Pasterze gopa oraz gopī tańczyli błogo obejmując siebie nawzajem z miłością i uczuciem. Wszyscy tonęli w oceanie szczęścia. Wówczas zgodnie z rytuałami wedyjskimi, Nanda Mahārāja wziął kąpiel. Następnie wykonał jāta-karma-samskārę – oczyszczającą ceremonię dla nowonarodzonego dziecka. Przybyli bramini intonowali svasti-vācana – modlitwy przywołujące pomyślność. Pojawiło się tam wielu muzyków grających na rozmaitych instrumentach. Dźwięk bębnów, kotłów i innych instrumentów muzycznych rozbrzmiewał na wszystkich trzech systemach planetarnych. Cały wszechświat całkowicie przepełnił się najwyższym szczęściem, mahāānandą. Prithivi-devī – Matka Ziemia była wielce zaniepokojona z powodu ciężaru obecności asurów – demonów. Teraz demony te miały zostać zabite i Prithividevī mogła doznać ulgi od tego wielkiego ciężaru. Wszyscy sādhu, vaiṣṇavowie oraz dvija – bramini byli bardzo szczęśliwi
Gdy pojawił się Nanda Mahārāja, wszyscy pasterze gopa i gopī powiedzieli: „Nanda, podejdź tu, podejdź i zobacz swego pięknego syna. Taba gṛhe udaya haiyāche kata śaśi – wygląda to tak, jakby w twoim domu pojawiły się niezliczone księżyce. O Nando Mahārāja, eteka dibase janma haila saphala, manera ānande dekha badana kamala – po długim czasie, w obecnych narodzinach osiągnąłeś doskonałość. Minęło wiele lat. Podejdź tu i zobacz piękną, niczym kwiat lotosu twarz swego syna.” Wiadomość rozeszła się po całej Gokuli, Vrajabhūmi. Wszyscy pasterze i pa
sterki przybyli biegiem do domu Nandy – nandera mandire gayālā āila dhāiyā, hāte bāḍi kāṅdhe bhāra – pasterze trzymali w dłoniach kije, a na ramionach nieśli kāṅdhe bhāra – kij z zawieszonymi na obu końcach workami. Zbliżając się do domu Nandy nieprzerwanie tańczyli. Wszyscy mówili: „Och, Nando, masz tak wielkie szczęście. Ach! Dziś twój dom pogrążył się w oceanie błogości.” Widząc piękną, niczym kwiat lotosu twarz syna, Nanda Mahārāja tańczył w ekstazie. Gdzie tylko nie spojrzeć, wszyscy pasterze i mieszkańcy Gokuli klaskali w dłonie i tańczyli w błogości. Na niższej planecie – Pātāla tańczyły również i węże. W środkowej części domu tańczyła Yaśodā. Tańczył Śiva, Brahmā i Indra. Tańczyli w błogości wszyscy. Każdy z pasterzy przyniósł ze sobą dary z jogurtu, kurkumy oraz gorocany – pomyślnego żółtego pigmentu. Nandarāṇī, żona Nandy Mahārāja zdobyła wszelką pomyślność i dobrą fortunę, gdyż dziś otrzymała za syna Nīlamaṇi – błękitny klejnot – Kṛṣṇę.
śrī kṛṣṇa-janmāṣṭamī tithi mahā-mahotsava ki jaya! bhādra kṛṣṇāṣṭamī tithi ki jaya!
bhagavān kṛṣṇa āvirbhāva tithi ki jaya! vrajendra-nandana kṛṣṇa āvirbhāva tithi ki jaya!
śrī nanda-nandana yaśodā-nandana kṛṣṇa ki jaya

_________________
Niech Pan Śri Ćajtanja, księżyc Nawadwipy, król tancerzy, pojawi się
w zakątku mego serca.


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Proste pytanie?
PostNapisane: 2 wrz 2013, o 19:31 

Dołączył(a): 14 lis 2006, o 18:54
Posty: 508
piękna historia...dzięki !


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Proste pytanie?
PostNapisane: 2 wrz 2013, o 19:47 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 sty 2007, o 05:12
Posty: 1089
Lokalizacja: Warszana
To ja dziekuje Prabhu
Teraz czas na historie o Sri Radhice. :-)

Może ktoś z Was chciałby nam przypomnieć w jakich okolicznościach się pojawiła Sri Radhe?

_________________
Niech Pan Śri Ćajtanja, księżyc Nawadwipy, król tancerzy, pojawi się
w zakątku mego serca.


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Proste pytanie?
PostNapisane: 2 wrz 2013, o 20:11 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 sty 2007, o 05:12
Posty: 1089
Lokalizacja: Warszana
Prabhodananda Saraswati Thakuropisuje,żewpływRadharaninaKrysznę jest tak wielki, że gdy tylko Kryszna zobaczy Radhę, fletwyślizgujesię z Jego dłoni. Intensywnie przyciągany do Radhy, Kryszna nie zauważa nawet, że złota korona spadła Mu z głowy. Wspaniałymi cechami Radha przyciąga Krysznę na tak wiele sposobów, że nie może On przebywać zbyt daleko od Niej. To dlatego innym imieniem Radhy jest „Hara”, czyli „Ta, która kradnie serce Kryszny przez całkowite zalanie Go Swoją miłością”. Kryszna zachwyca się i staje się zadowolony, gdy intonujemy „Hare, Hare”, ponieważ przywołujemy wtedy Jego ukochaną Radhę. Podobnie Śri Radha staje się ekstatycznie radosna, kiedy tylko intonujemy „Kryszna, Kryszna"

Hare Kryszna Hare Kryszna Kryszna Kryszna Hare Hare...

_________________
Niech Pan Śri Ćajtanja, księżyc Nawadwipy, król tancerzy, pojawi się
w zakątku mego serca.


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Proste pytanie?
PostNapisane: 2 wrz 2013, o 21:29 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 12 lip 2007, o 12:06
Posty: 264
Divya napisał(a):
Takich pytań nie zadaje się na forum...każdy indywidualnie trzyma w sercu Swego Guru, Japa i Ista Deva...


Divya napisał(a):
To ja dziekuje Prabhu
Teraz czas na historie o Sri Radhice. :-)
Może ktoś z Was chciałby nam przypomnieć w jakich okolicznościach się pojawiła Sri Radhe?


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 55 ]  Moderatorzy: Trisama, Morderatorzy Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Theme created StylerBB.net
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL