|
Ja sie czuje jakos staro juz:)
Mysle ze tutaj podlegamy czesto czynnikom spolecznym. Np bylem kiedys w swatyni na Litwie w Kownie, gdzie ma ona harater typowo mlodziezowy. Cala kongregacja ma oko 200 osob, i wsrod nich jest moze 4 trzydziestolatkow, 2 po piedzisiatce a reszta wielbicieli to wiek licealny, studenci itp. Nastroj swaityni jest bardzo taki aktywny mlodzizowy itp.
Z koleii osrodek w Biaymstoku jakos wykazuje odwatne dendencje. Pratycznie nie ma mlodziezy wiekszosc bhaktow to starzy wyjadacze starzy znajmi. Wsztsy juz dwano pozakadali rodziny, dzieci. Minimalny wiek zaczna sie od 30 lat, a dalej bhaktowie sa i 40 i 50 i 60 letni chyba nawet wiecej. Mysle jednak ze to kfestje wlasnie spoleczne.
Najlepiej by bylo gdyby to bylo bardziej zrownowazone. Jako spoleczenstwo potzrebujemy zarwno osby starsze czy nawet stare, godne szacunku i swiecace madroscia i przezyciami, jak i mlode, entuzjastyczne czy nawet glupkowate...ze tak powiem. Na wsztsko jest miejsce.
|