Nikita napisał(a):
No tak...wygarnelismy sobie i powietrze sie odswierzylo...
Haribol!

Nikita napisał(a):
Sri Sri mowi o rzece, ktora powraca do oceanu...i staje sie oceanem...To sa takie przypowiesci, symbole.
Nie wiem, czy wiesz, ale jest to standardowa analogia używana przez gjanich-impersonalistów, pragnących wtopienia swojej, w ich mniemaniu złudnej indywidualności, w egzystencję bezosobowego Brahmana, którego światłość jest bezosobowym aspektem transcendentalnych cech Kryszny, o czym nie wiedzą, a które to cechy traktują jako materialną iluzję. Stosowanie analogii w naukach opartych na pismach wedyjskich służy przybliżeniu duchowej rzeczywistości, poprzez znalezienie jak największej ilości punktów wspólnych z sytuacją, którą obecnie jest w stanie uzmysłowić sobie i doświadczyć uwarunkowana dusza. Dlatego analogie w ogólności, a powyższa analogia w szczególności, nie jest ani symbolem, ani przypowieścią, a jest narzędziem do osiągnięcia
siddhanty, duchowej konkluzji, która stanowiąc połowę analogii, jest zawsze, w jasno tam przedstawiona, co czyni też Twój mistrz, w celu osiągnięcia celu, jakim jest poszerzenie zrozumienia filozofii wedyjskiej przez studenta tej wiedzy.
W odpowiedzi na analogię impersonalistów, zmodyfikowana kontr-analogia rzeki i oceanu jest stosowana przez personalistów, bhaktiwedantystów i wielbicieli Osobowej Prawdy Absolutnej, Bhagawana. Oddajmy może wreszcie mównicę osobom najbardziej kwalifikowanej w wyjaśnieniu tej analogii, czyli Śrila Prabhupadzie i Śrila Rupie Goswamiemu, którzy jako wiecznie, najbardziej bliscy i godni zaufania towarzysze Kryszny, są wolni od nawet najmniejszego śladu fałszywego ego, czy niepokoju umysłu, egzystując na platformie czystej duszy. Jest to fragment wprowadzenia do książki
"Nektar Instrukcji"Śrila Rupy Goswamiego:
"Złóżmy nasze pełne szacunku pokłony wszystkim wielkim bhaktom i acaryom (świętym nauczycielom), których porównuje się do rekinów żyjących w oceanie nektaru i których nie obchodzą różne rzeki wyzwolenia. Impersonaliści pragną połączyć się z Najwyższym niczym rzeki, które spływając z gór, wpadają do oceanu i łączą się z nim. Ocean można porównać do wyzwolenia, a rzeki do różnych ścieżek, które do niego wiodą. Impersonaliści przebywają w wodach rzek, które ostatecznie wpływają do oceanu, mieszając się z jego wodami, lecz nie wiedzą o tym, że zarówno w wodach oceanu, jak i w rzekach, żyją niezliczone stworzenia wodne. Rekinów żyjących w oceanie nie obchodzą rzeki, które do niego wpływają. Bhaktowie wiecznie pogrążeni w służbie oddania nie zwracają uwagi na żadne rzeki. Mówiąc innymi słowy, czyści bhaktowie zawsze pozostają w oceanie transcendentalnej służby miłości skierowanej ku Panu i nie interesują ich inne procesy realizacji duchowej, które porównywane są do rzek stopniowo dopływających do oceanu.
Śrila Rupa Gosvami modli się do swojego mistrza duchowego, Śrila Sanatany Gosvamiego, o zabezpieczenie Bhakti-rasamrta-sindhu - "Oceanu czystego nektaru służby oddania" - przed rozmiłowanymi w prowadzeniu dysput logikami, którzy niepotrzebnie wtrącają się do nauki służby oddania dla Pana. Porównuje on ich dysputy oraz ich logikę do wybuchów wulkanu pośrodku oceanu. Pośrodku wielkiego oceanu wybuchy wulkanu nie mogą wyrządzić wiele szkód, i podobnie ci, którzy są przeciwnikami służby oddania i którzy wysuwają wiele tez filozoficznych na temat ostatecznej transcendentalnej realizacji, nie są w stanie poruszyć tego wielkiego oceanu służby oddania."
W "Renunciation Through Wisdom" 4.4 Śrila Prabhupada wyjaśnia:
"Wyzwolona osoba może stać się czystym wielbicielem Boga, ale nie może stać się Bogiem lub wtopić się w Boga i zatracić swoją indywidualność. Istnieją niezliczone przykłady, gdzie wyzwolona dusza, której nie udało się stać Bogiem, także odrzuciła stanie się wielbicielem Boga. Jedyna pozostała opcja jest trafnie opisana w Śrimad Bhagawatam (10.2.32)
ye 'nye 'ravindaksa vimukta-maninas
tvayy asta-bhavad avisuddha-buddhayah
aruhya krcchrena param padam tatah
patanty adho 'nadrta-yusmad-anghrayah"O lotosooki Panie, chociaż niewielbiciele, którzy podejmują surowe wyrzeczenia i pokuty w celu osiągnięcia najwyższej pozycji, mogą myśleć o sobie, że są wyzwoleni, to ich inteligencja jest nieczysta. Upadają oni z ich pozycji wyimaginowanej wyższości ponieważ nie mają szacunku dla Twoich Lotosowych Stóp."
Przyciągani przez zewnętrzny blichtr, takie "wyzwolone" dusze są zmuszane do zejścia na Ziemię i bycia uwikłanym w socjo-polityczną i altruistyczną pracę. Oprócz wiecznie uwarunkowanych dżiw, są i inne, wiecznie wyzwolone (nitya-mukta). One nigdy nie schodzą do tego materialnego świata. Pośród wiecznie uwarunkowanych dżiw (nitya-baddha) są Ci, którzy robią wielki pokaz uzyskania wyzwolenia z tego świata. Często powtarzaną przez Mayavadich analogią jest, że "wszystkie rzeki wpływają do oceanu". Oznacza to, że wszystkie dżiwy wtapiają się w Brahmana. Jednak umyka im prawda, że wiele potężnych stworzeń morskich na stałe żyje w oceanie i nigdy nie są one przyciągane, aby udać się i żyć w rzece. Wiecznie wyzwolone dusze nie potrzebują dążyć do wyzwolenia."
Nikita napisał(a):
Nie mozna tego w taki sposob interpretowac, ze kropla stanie sie oceanem i zniknie....ja to w kazdym razie tak rozumiem...ze owszem po oswieceniu wracamy do Boga i stajemy sie czescia boskosci ale nadal jestesmy dziecmi Boga....i posiadamy wlasna indywidualnosc...Bog zawsze bedzie nadrzedny wobec nas...
Skoro powstała w Twoim umyśle wątpliwość, i to bardzo słuszna i inteligentna wątpliwość, to może w celu jej rozwiania, powinnaś osobiście zapytać swojego mistrza, co o tym myśli? W końcu po to jest mistrz duchowy, aby rozwiewać nasze wątpliwości, nieprawdaż?
Nikita napisał(a):
Dla mnie Bagawad Gita jest tez zrodlem wiedzy ale nie tylko...bo takze inne Pisma...
Jay!
