Teraz jest 28 lip 2026, o 04:30


Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 110 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: charakter bhakty
PostNapisane: 21 mar 2013, o 14:32 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 lis 2006, o 18:21
Posty: 1863
Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
Nikita napisał(a):
Moje spostrzezenia sa takie: ogolnie bardzo sympatyczne osoby tu pisza ale jest tez tendencja do takiego ataku na ludzi, ktorzy inaczej mysla...to jest generalnie ludzka cecha...

Należy nauczyć się rozróżniać pomiędzy atakiem na ludzi, a argumentowaniem przeciwko wyznawanej przez nich filozofii. Ale ten brak rozróżnienia, a potem wielkie narzekanie jest typowe dla ludzi nie nawykłych do myślenia o duchowości w logiczny i oparty na korpusie duchowej wiedzy sposób (bo po prostu takiego nie mają), ale jedynie w sposób emocjonalny i sentymentalny, zarzucając przy tym takie podejście innym, bo tylko to znają.

Nikita napisał(a):
Kazdy czlowiek odnajduje sie w jakiejsc dla niego odpowiedniej sciezce...oczywiscie, ze sa roznice w interpretacji Swietych Pism ale to jest zewnetrzna sprawa...tak naprawde chodzi o sam rdzen czyli czysta duchowosc...a jest nia MILOSC PRAWDA SZCZESCIE.

Spekulacja umysłowa na temat Absolutu nie jest duchową ścieżką, ale ścieżką ostatecznie materialną. Dlatego kiedy prezentujesz na forum bhaktów Kryszny bezużyteczne dla duszy spekulacje umysłowe, że "wszystko jest jednym" jako życie duchowe, to spodziewaj się mocnego odzewu. Transcendentalna wiedza i nauka to nie wysypisko śmieci, na które każdy coś wrzuci, wymiesza, a potem to przeżuje i wypluje, dając swe resztki do zjedzenia innym, podając to jako "Prawdę Absolutną".

Interpretacja pism świętych nie jest "zewnętrzną" do Twojego szczęścia i miłości sprawą i dlatego należy ją przyjąć od osób kwalifikowanych, będących w linii sukcesji uczniów, pochodzącej od samego Kryszny. Jest to kwestia zasadnicza, bo jeżeli nie zrozumiesz prawidłowej sambandha-jnany, czyli wiedzy o związku duszy, z materią i Bogiem, to nie będziesz w stanie działać w sposób, który przyniesie duszy miłość, prawdę i szczęście, ale jedynie rzeczy odwrotne.

Problem leży w tym, że wielu ludzi, włącznie z Tobą, podchodzi do życia duchowego, jako coś, co jest w kategorii "widzi mi się", a nie jak do definiowalnej i bardzo konkretnej [i]nauki[/u] duchowej, a to z powodu braku wiedzy, i pragnienia jej zdobycia, poprzez studia pod przewodnictwem autoryzowanego reprezentanta Boga (a nie takiego, który się za Niego podaje.) Gdyby tacy ludzi podchodzili w ten sam "widzi mi się", albo "tak czuję" sposób do studiów medycznych, to zostali by wywaleni z Akademii Medycznej w tri miga, ale że większość zachodnich, zainteresowanych tzw. duchowością Wschodu ludzi, nie ma absolutnie żadnego pojęcia, jak rozróżnić duchowe od materialnego, czym jest rzeczywista ścieżka duchowości, i prawdziwego guru od oszusta, to bardzo łatwo jest im wmówić rzeczy nieprawdziwe, które entuzjastycznie powtarzają, wyrządzając tym samy krzywdę innym duszom.

Lubisz mówić dużo na temat pokory i wielkiego ego u innych, a sama jesteś niezwykle dumna ze swej duchowej ignorancji, nie dostrzegając, że Twoja wielka duma, fałszywe ego i brak pokory czyni Cię niezdolną do zaakceptowania faktu, że zostałaś oszukana w swym tzw. "życiu duchowym", i że inni mają większą od Ciebie wiedzę na ten temat, bo z właściwego, bona fide źródła. Szczerze Ci, abyś kiedyś była w stanie przebudzić się do rzeczywistości, ze swego snu-utopii o raju na Ziemi, gdzie każdy jest Bogiem, bo jest to tylko recepta na nieszczęście i cierpienie! Hare Kryszna.

_________________
Prasadam blog mojej żony Vairagya-laksmi dd: http://www.purevege.com/
Foto galeria mojej żony: http://www.flickr.com/photos/48823311@N03/
Mój blog: http://purnaprajna.blogspot.com/
Moja muzyka: http://www.acidplanet.com/artist.asp?so ... 069&T=6461


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: charakter bhakty
PostNapisane: 21 mar 2013, o 15:16 

Dołączył(a): 29 gru 2010, o 15:22
Posty: 90
Zarzucasz mi spekulacje umyslowa? he he...a sam co robisz...poczytaj co piszesz...jezeli to nie madrowanie sie i spekulowanie sie to nie wiem...Brak Ci szacunku dla mnie, dla moich pogladow i masz poczucie wyzszosci. Na kazde moje zdanie masz swoich dziesiec...a wszysysto aby mi udowodnic , ze nie mam racji... tak naprawde to nawet nie wiesz o czym Ty mowisz...i nie rozumiesz o czym ja mowie...niestety taka dyskusja nie ma sensu....i to jest typowa postawa w Waszej grupie...jest to postawa wroga i braku otwarcia dla innych....odrazu mnie oceniasz i mieszasz z blotem jakbym byla niedouczona i zidiociala...Ja tekze opieram sie na naukach mistrza...nie interpretuje sama >Starozytnych pism.... Ty nie znajac dobrze mojego mistrza juz go oceniles...oceniles mnie choc wogole mnie nie znasz....twoja argumentacja jest obrazliwa i nie do przyjecia...nawet bakta nie jestes ale madrujesz sie za dziesieciu...

Ja tez mam ego...oczywiscie , inaczej nie bylabym tutaj i nie odpisywalabym na Twoje posty...poprostu przyjelabym to jak cos co jest...do oswiecenia jeszcze mi duzo brakuje..ale widzisz ja mam tego swiadomosc..Ty natomiast jestes rozdety jak balon i tylko szukasz okazji aby sie na kogos rzucic..


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: charakter bhakty
PostNapisane: 21 mar 2013, o 15:23 

Dołączył(a): 29 gru 2010, o 15:22
Posty: 90
I nie mow mi, ze moj mistrz jest falszywy bo nie znasz go..a moze Twoj mistrz jest falszywy? Takie ocenianie typowe jest dla nieswiadomego umyslu...identyfikujesz sie jeszcze ciagle mocno z twoim ego,i umyslem...i trzymasz sie tych swoich spekulacji i starasz wszytskim innym udowodnic, ze sie myla i wlasciwie to sa niczym...bo ty masz dostep do "jedynej slusznej i prawdziwej" wiedzy....na szczescie jedyny sluszny system mamy juz za soba...ale jak widac to fanatyczne zacietrzewienie ciagle jest obecne w wielu ludziach...


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: charakter bhakty
PostNapisane: 21 mar 2013, o 15:29 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 lis 2006, o 18:21
Posty: 1863
Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
Jestem otwarty na Twoją osobę Nikito, ale nie na nauki Twojego mistrza mówiące, że wielbiciel Boga, sam staje się Bogiem, ani też na Twoje poparte niczym twierdzenie, że w życiu duchowym "wszystko jest jednym", bo każda ścieżka jest dobra, i ostatecznie prowadzi do Boga (trudno o to, żeby nie prowadziła skoro sami jesteśmy "Bogiem bez ego", nieprawdaż). To jest zasadnicza różnica w podejściu, której wydajesz się nie dostrzegać, lub po prostu udajesz, że jej nie widzisz, bo obrażenie się, i założenie kostiumu "ofiary" jest spektakularnym posunięciem, jeżeli pragnie się uniknąć racjonalnej dyskusji, z powodu braku wiedzy i argumentów, zachowując przy tym sympatię publiczności.

Podałem logiczne uzasadnienie mojej opinii i zadałem pytania, co świadomie zignorowałaś na rzecz krytyki mojej osoby, zarzucając mi personalny atak. Mój ostatni, dotyczący osobiście Ciebie akapit jest jedynie moją reakcją na Twoje oceniające nas zachowanie, które sama zainicjowałaś, bo widocznie poczułaś do się do tego niezwykle uprzywilejowana i kwalifikowana. Ciężko na to sobie zapracowałaś, ale przynajmniej dałaś się poznać od tej "innej", zwykłej strony, wolnej już od górnolotnych, irracjonalno-sentymentalnych i pseudo-duchowych haseł bez pokrycia na temat braku ego, miłości, szczęścia, pokory, prawdy i raju na Ziemi.

Ciekawe też, z jakiego powodu, tak "fanatycznie zacietrzewia" Cię potrzeba logicznego uzasadnienia wypowiadanych sądów, u innych ludzi, w celu weryfikacji prawdy? Szukasz w życiu duchowym prawdy, jakąkolwiek, i gdziekolwiek by ona nie była, czy jedynie adoracji i dobrego samopoczucia?

_________________
Prasadam blog mojej żony Vairagya-laksmi dd: http://www.purevege.com/
Foto galeria mojej żony: http://www.flickr.com/photos/48823311@N03/
Mój blog: http://purnaprajna.blogspot.com/
Moja muzyka: http://www.acidplanet.com/artist.asp?so ... 069&T=6461


Ostatnio edytowano 21 mar 2013, o 16:09 przez Purnaprajna, łącznie edytowano 1 raz

Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: charakter bhakty
PostNapisane: 21 mar 2013, o 16:08 

Dołączył(a): 29 gru 2010, o 15:22
Posty: 90
Wiesz co...ja umiem odroznic otwarta dyskusje i dyskusje pulapke...po pierwsze nie znasz mojego mistrza i jego nauk...i juz zanim zaczales rozmowe z gory wiedziales , ze nie mam racji...masz takie z gory zalozenie...ze wszyscy sie myla a tylko Hare Kryszna zna prawde....to jest typowe zachowanie dla kazdej religii hermetycznej...np podobnie rozmawia sie ze Swiadkami Jehowy...oni juz z gory wiedza wszytsko i na wszystko maja odpowiedz....podobnie ejst z Toba niestety..Ja nie przyszlam na to forum aby glosic nauki mojego mistrza ale pytales to odpowiadalam...no ale niestety nie spodobalo Ci sie o czym pisze i moj mistrz tez Ci sie nie podoba...no coz...Pozostanmy wiec na swoich pozycjach....Ja jestem przekonana do swojej sciezki i szanuje Wasza sciezke....Jak mozna dyskutowac skoro Ty odrazu zakladasz, ze moj mistrz jest falszywy i ze ja gadam bzdury o jednosci... Dla mnie jednosc swiata jest oczywista bo istnieje tylko jeden BOg obojetnie jak sie go nazywa...i stworzyl jeden swiat....i kazdy z nas podlega prawu karmy i kazdy z nas rodzi sie w wielu roznych kulturach i poznaje najprzerozniejsze religie...To nie ma sensu mowienie, ze tylko jedna religia ma dostep do prawdy. Religie roznia sei rytualami i obrzedami ale prawa moralne wszedzie sa takie same. We wszytkich religiach chodzi o milosc do Boga i blizniego...


ps. widze, ze dotknelam Twojego czulego punktu...twoje ego poczulo sie dotkniete...moje ego talze dostalo....stad taka emocjonalna reakcja...o tak zdaje sobie z tego sprawe...

no ale dyskusja sie kreci...a o to chodzi co nie? Ale czuje,ze jak dalej bede dyskutowac to dostane bana za gloszenie "herezji" ....


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: charakter bhakty
PostNapisane: 21 mar 2013, o 16:15 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 lis 2006, o 18:21
Posty: 1863
Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
Nikita napisał(a):
..po pierwsze nie znasz mojego mistrza i jego nauk..

Nie znam go, i dlatego cytuję jego nauki, a Ty go znasz, i dlatego, nie tylko nie wiedziałaś, że to powiedział, ale jeszcze, prawdziwości istnienia tych nauk zaprzeczasz. No i masz Ci babo placek, nadziewany orzechami twardymi do zgryzienia! :)

Nikita napisał(a):
...np podobnie rozmawia sie ze Swiadkami Jehowy...oni juz z gory wiedza wszytsko i na wszystko maja odpowiedz....podobnie ejst z Toba niestety..


A kto powiedział, że posiadanie odpowiedzi na pytania jest złą rzeczą? Drugą sprawą jest to, że ja jestem otwarty na racjonalne, logiczne rozumowanie i jestem w stanie docenić dobry argument. Potrafię też rozpoznać osobę, które chociaż w ogóle nie wie o czym mówi, to prezentuje się jako duchowy autorytet, unikając przy tym racjonalnego rozumowania jak ognia, oraz źródeł swojej "wiedzy".

_________________
Prasadam blog mojej żony Vairagya-laksmi dd: http://www.purevege.com/
Foto galeria mojej żony: http://www.flickr.com/photos/48823311@N03/
Mój blog: http://purnaprajna.blogspot.com/
Moja muzyka: http://www.acidplanet.com/artist.asp?so ... 069&T=6461


Ostatnio edytowano 21 mar 2013, o 16:28 przez Purnaprajna, łącznie edytowano 1 raz

Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: charakter bhakty
PostNapisane: 21 mar 2013, o 16:22 

Dołączył(a): 29 gru 2010, o 15:22
Posty: 90
odwracac kota ogonem i sie czepiac to potrafisz...w ten sposob to sie nie dogadamy...

Podaj mi zrodlo, z ktorego wyczytales to co Sri Sri powiedzial...bo jakos Ci nie wierze...


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: charakter bhakty
PostNapisane: 21 mar 2013, o 16:37 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 lis 2006, o 18:21
Posty: 1863
Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
Nikita napisał(a):
odwracac kota ogonem i sie czepiac to potrafisz...w ten sposob to sie nie dogadamy...

Czepianie się szczegółów i odwracanie kota ogonem to moje drugie imię. A skoro Prawda jest jedna, to dlaczego w końcu nie mielibyśmy się dogadać, zakładając, że oboje jej szukamy, a nie czegoś zupełnie innego? :)


Nikita napisał(a):
Podaj mi zrodlo, z ktorego wyczytales to co Sri Sri powiedzial...bo jakos Ci nie wierze...

A ładnie to tak mi nie wierzyć? ;)

http://www.artofliving.org/devotee-becomes-god

http://www.artofliving.org/i-am-god

_________________
Prasadam blog mojej żony Vairagya-laksmi dd: http://www.purevege.com/
Foto galeria mojej żony: http://www.flickr.com/photos/48823311@N03/
Mój blog: http://purnaprajna.blogspot.com/
Moja muzyka: http://www.acidplanet.com/artist.asp?so ... 069&T=6461


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: charakter bhakty
PostNapisane: 21 mar 2013, o 16:50 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 lis 2006, o 18:21
Posty: 1863
Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
Nikita napisał(a):
no ale dyskusja sie kreci...a o to chodzi co nie? Ale czuje,ze jak dalej bede dyskutowac to dostane bana za gloszenie "herezji" ....

I to podejście mi się podoba! :) "Wygarnęliśmy" sobie nawzajem, jak dobre druhny, a więc już spokojnie możemy skoncentrować się na duchowej wiedzy i jej autoryzowanych źródłach, w celu dotarcia do Prawdy. Dopóki dyskusja nadal się "kręci", jak mówisz, dopóty dusza zyskuje korzyść duchową, bo staramy się tu dociekać o naturze Prawdy Absolutnej. A gwarantuję Ci, że bana nie dostaniesz za głoszenie herezji, tak długo, jak będziesz trzymała się racjonalnej argumentacji, uzasadniającej swoje poglądy, na bazie śastr, z czym w naszym przypadku, nie powinno być chyba problemu, ponieważ - proszę popraw mnie jeśli się mylę - oboje przyjmujemy Bhagawad-gitę za najwyższy autorytet w kwestiach duchowych, nieprawdaż?

_________________
Prasadam blog mojej żony Vairagya-laksmi dd: http://www.purevege.com/
Foto galeria mojej żony: http://www.flickr.com/photos/48823311@N03/
Mój blog: http://purnaprajna.blogspot.com/
Moja muzyka: http://www.acidplanet.com/artist.asp?so ... 069&T=6461


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: charakter bhakty
PostNapisane: 21 mar 2013, o 17:41 

Dołączył(a): 29 gru 2010, o 15:22
Posty: 90
No tak...wygarnelismy sobie i powietrze sie odswierzylo... :P

Sri Sri mowi o rzece, ktora powraca do oceanu...i staje sie oceanem...To sa takie przypowiesci, symbole.
Dusza powraca do Boga i staje sie jednoscia z Bogiem...ale nie zatraca swojej indywidualnosci. pamietam, ze Sri Sri mowil nam, ze nirwana w buddyzmie nie oznacza rozplyniecia sie w niebycie ...oznacza jedynie wyjscie poza umysl...to umysl sie rozplynie, natomiast dusza, jazn nie zniknie. Nie mozna tego w taki sposob interpretowac, ze kropla stanie sie oceanem i zniknie....ja to w kazdym razie tak rozumiem...ze owszem po oswieceniu wracamy do Boga i stajemy sie czescia boskosci ale nadal jestesmy dziecmi Boga....i posiadamy wlasna indywidualnosc...Bog zawsze bedzie nadrzedny wobec nas...

To sa rzeczy , ktore trudno nam sobie wyobrazic...
W kazdym razie jestem gleboko przekonana, ze Sri Sri jest osoba oswiecona...i ze w jego naukach jest prawda....moze nie do konca wszystko znam i rozumiem...ale nadal szukam...


Dla mnie Bagawad Gita jest tez zrodlem wiedzy ale nie tylko...bo takze inne Pisma...


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: charakter bhakty
PostNapisane: 21 mar 2013, o 18:50 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 lis 2006, o 18:21
Posty: 1863
Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
Nikita napisał(a):
No tak...wygarnelismy sobie i powietrze sie odswierzylo... :P

Haribol! :D

Nikita napisał(a):
Sri Sri mowi o rzece, ktora powraca do oceanu...i staje sie oceanem...To sa takie przypowiesci, symbole.


Nie wiem, czy wiesz, ale jest to standardowa analogia używana przez gjanich-impersonalistów, pragnących wtopienia swojej, w ich mniemaniu złudnej indywidualności, w egzystencję bezosobowego Brahmana, którego światłość jest bezosobowym aspektem transcendentalnych cech Kryszny, o czym nie wiedzą, a które to cechy traktują jako materialną iluzję. Stosowanie analogii w naukach opartych na pismach wedyjskich służy przybliżeniu duchowej rzeczywistości, poprzez znalezienie jak największej ilości punktów wspólnych z sytuacją, którą obecnie jest w stanie uzmysłowić sobie i doświadczyć uwarunkowana dusza. Dlatego analogie w ogólności, a powyższa analogia w szczególności, nie jest ani symbolem, ani przypowieścią, a jest narzędziem do osiągnięcia siddhanty, duchowej konkluzji, która stanowiąc połowę analogii, jest zawsze, w jasno tam przedstawiona, co czyni też Twój mistrz, w celu osiągnięcia celu, jakim jest poszerzenie zrozumienia filozofii wedyjskiej przez studenta tej wiedzy.

W odpowiedzi na analogię impersonalistów, zmodyfikowana kontr-analogia rzeki i oceanu jest stosowana przez personalistów, bhaktiwedantystów i wielbicieli Osobowej Prawdy Absolutnej, Bhagawana. Oddajmy może wreszcie mównicę osobom najbardziej kwalifikowanej w wyjaśnieniu tej analogii, czyli Śrila Prabhupadzie i Śrila Rupie Goswamiemu, którzy jako wiecznie, najbardziej bliscy i godni zaufania towarzysze Kryszny, są wolni od nawet najmniejszego śladu fałszywego ego, czy niepokoju umysłu, egzystując na platformie czystej duszy. Jest to fragment wprowadzenia do książki "Nektar Instrukcji"Śrila Rupy Goswamiego:

"Złóżmy nasze pełne szacunku pokłony wszystkim wielkim bhaktom i acaryom (świętym nauczycielom), których porównuje się do rekinów żyjących w oceanie nektaru i których nie obchodzą różne rzeki wyzwolenia. Impersonaliści pragną połączyć się z Najwyższym niczym rzeki, które spływając z gór, wpadają do oceanu i łączą się z nim. Ocean można porównać do wyzwolenia, a rzeki do różnych ścieżek, które do niego wiodą. Impersonaliści przebywają w wodach rzek, które ostatecznie wpływają do oceanu, mieszając się z jego wodami, lecz nie wiedzą o tym, że zarówno w wodach oceanu, jak i w rzekach, żyją niezliczone stworzenia wodne. Rekinów żyjących w oceanie nie obchodzą rzeki, które do niego wpływają. Bhaktowie wiecznie pogrążeni w służbie oddania nie zwracają uwagi na żadne rzeki. Mówiąc innymi słowy, czyści bhaktowie zawsze pozostają w oceanie transcendentalnej służby miłości skierowanej ku Panu i nie interesują ich inne procesy realizacji duchowej, które porównywane są do rzek stopniowo dopływających do oceanu.

Śrila Rupa Gosvami modli się do swojego mistrza duchowego, Śrila Sanatany Gosvamiego, o zabezpieczenie Bhakti-rasamrta-sindhu - "Oceanu czystego nektaru służby oddania" - przed rozmiłowanymi w prowadzeniu dysput logikami, którzy niepotrzebnie wtrącają się do nauki służby oddania dla Pana. Porównuje on ich dysputy oraz ich logikę do wybuchów wulkanu pośrodku oceanu. Pośrodku wielkiego oceanu wybuchy wulkanu nie mogą wyrządzić wiele szkód, i podobnie ci, którzy są przeciwnikami służby oddania i którzy wysuwają wiele tez filozoficznych na temat ostatecznej transcendentalnej realizacji, nie są w stanie poruszyć tego wielkiego oceanu służby oddania."

W "Renunciation Through Wisdom" 4.4 Śrila Prabhupada wyjaśnia:

"Wyzwolona osoba może stać się czystym wielbicielem Boga, ale nie może stać się Bogiem lub wtopić się w Boga i zatracić swoją indywidualność. Istnieją niezliczone przykłady, gdzie wyzwolona dusza, której nie udało się stać Bogiem, także odrzuciła stanie się wielbicielem Boga. Jedyna pozostała opcja jest trafnie opisana w Śrimad Bhagawatam (10.2.32)

ye 'nye 'ravindaksa vimukta-maninas
tvayy asta-bhavad avisuddha-buddhayah
aruhya krcchrena param padam tatah
patanty adho 'nadrta-yusmad-anghrayah


"O lotosooki Panie, chociaż niewielbiciele, którzy podejmują surowe wyrzeczenia i pokuty w celu osiągnięcia najwyższej pozycji, mogą myśleć o sobie, że są wyzwoleni, to ich inteligencja jest nieczysta. Upadają oni z ich pozycji wyimaginowanej wyższości ponieważ nie mają szacunku dla Twoich Lotosowych Stóp."

Przyciągani przez zewnętrzny blichtr, takie "wyzwolone" dusze są zmuszane do zejścia na Ziemię i bycia uwikłanym w socjo-polityczną i altruistyczną pracę. Oprócz wiecznie uwarunkowanych dżiw, są i inne, wiecznie wyzwolone (nitya-mukta). One nigdy nie schodzą do tego materialnego świata. Pośród wiecznie uwarunkowanych dżiw (nitya-baddha) są Ci, którzy robią wielki pokaz uzyskania wyzwolenia z tego świata. Często powtarzaną przez Mayavadich analogią jest, że "wszystkie rzeki wpływają do oceanu". Oznacza to, że wszystkie dżiwy wtapiają się w Brahmana. Jednak umyka im prawda, że wiele potężnych stworzeń morskich na stałe żyje w oceanie i nigdy nie są one przyciągane, aby udać się i żyć w rzece. Wiecznie wyzwolone dusze nie potrzebują dążyć do wyzwolenia."

Nikita napisał(a):
Nie mozna tego w taki sposob interpretowac, ze kropla stanie sie oceanem i zniknie....ja to w kazdym razie tak rozumiem...ze owszem po oswieceniu wracamy do Boga i stajemy sie czescia boskosci ale nadal jestesmy dziecmi Boga....i posiadamy wlasna indywidualnosc...Bog zawsze bedzie nadrzedny wobec nas...


Skoro powstała w Twoim umyśle wątpliwość, i to bardzo słuszna i inteligentna wątpliwość, to może w celu jej rozwiania, powinnaś osobiście zapytać swojego mistrza, co o tym myśli? W końcu po to jest mistrz duchowy, aby rozwiewać nasze wątpliwości, nieprawdaż?

Nikita napisał(a):
Dla mnie Bagawad Gita jest tez zrodlem wiedzy ale nie tylko...bo takze inne Pisma...

Jay! :)

_________________
Prasadam blog mojej żony Vairagya-laksmi dd: http://www.purevege.com/
Foto galeria mojej żony: http://www.flickr.com/photos/48823311@N03/
Mój blog: http://purnaprajna.blogspot.com/
Moja muzyka: http://www.acidplanet.com/artist.asp?so ... 069&T=6461


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: charakter bhakty
PostNapisane: 21 mar 2013, o 20:11 

Dołączył(a): 31 gru 2008, o 05:30
Posty: 894
Co do samych cech bhakty, np jak obiecujemy 4 zasady, np chocby nie jedzienie miesa. Nie jest to tak ze Mistrz Duchowy mowi' oddaj sie Krysznie i sam poczujesz milosierdzie do zwierzat i sama cecha sie pojawi autotycznie i wtedy zaprzestaj jedzenie miesa. Raczej jest to prawda i prawdopodbnie bhakta taki stopniowo by poczul sam z siebie i zaprzestal jedznia miesa, ale jednak dziala to u nas inaczej. Mistrz duchwy z gory jakby wymaga tej cechy charatru, podbnie z innymi zasadami- nie jest to wiec tak ze sie czeka az samo przyjdzie.


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: charakter bhakty
PostNapisane: 21 mar 2013, o 21:32 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 lis 2006, o 18:21
Posty: 1863
Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
Interesująca perspektywa. Czytają powyższe, przyszła mi do głowy myśl, że jeżeli chcesz podejść do rozwijania cech charakteru z punktu widzenia zasad, to cały proces vaidhi-bhakti jest takim podejściem. Ale wtedy raczej nie możesz powiedzieć, że celem procesu vaidhi jest rozwinięcie dobrych cech, bo jego celem jest rozwinięcie bhakti, a dobre cechy pojawiają się automatycznie wraz z rozwijaniem się oddania dla Kryszny, i ukazywaniem się inherentnych cech czystej duszy.

Innymi słowy, bez rozwinięcia bhakti, niemożliwe jest ukazanie się cech czystej duszy, a jakakolwiek praktyka, czy samo skupianie się na rozwinięciu tych cech, bez posiadania bhakti, jest bezwartościowa, bo rozwija się wtedy jedynie materialne cechy charakteru, będące pod wpływem materialnych gun, a nie są wtedy "trenowane" transcendentalne cechy duszy, objawiające się w pełni, wyłącznie w czystej bhakti. Oczywiście, jeżeli już ktoś karmicznie posiada takie dobre bardzo dobre cechy w gunie dobroci, to łatwiej jest je zaangażować w służbę oddania, niż karmiczne, niekorzystne cechy charakteru, w niższych gunach, ale nie oznacza to, że są to automatycznie cechy duchowe, z platformy czystej duszy. Czy zgodziłbyś się z takim podejściem, czy coś pokręciłem?

_________________
Prasadam blog mojej żony Vairagya-laksmi dd: http://www.purevege.com/
Foto galeria mojej żony: http://www.flickr.com/photos/48823311@N03/
Mój blog: http://purnaprajna.blogspot.com/
Moja muzyka: http://www.acidplanet.com/artist.asp?so ... 069&T=6461


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: charakter bhakty
PostNapisane: 21 mar 2013, o 22:05 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 lis 2006, o 18:21
Posty: 1863
Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
Na jednym z wykładów (Melbourne, 6.04.1972), Śrila Prabhupada tak skomentował uprzednio cytowany tu werset ze ŚB 5.8.12:

"To jest definicja dane w literaturze wedyjskiej, że "jeżeli ktoś rozwinie świadomość Boga, wtedy wszystkie dobre cechy automatycznie się rozwiną."

"This is the definition given in Vedic literature, that "If anyone develops God consciousness, then all the good qualities will develop automatically."

_________________
Prasadam blog mojej żony Vairagya-laksmi dd: http://www.purevege.com/
Foto galeria mojej żony: http://www.flickr.com/photos/48823311@N03/
Mój blog: http://purnaprajna.blogspot.com/
Moja muzyka: http://www.acidplanet.com/artist.asp?so ... 069&T=6461


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: charakter bhakty
PostNapisane: 22 mar 2013, o 10:31 

Dołączył(a): 3 gru 2007, o 11:03
Posty: 193
Lokalizacja: Poznań
Purnaprajna napisał(a):

Innymi słowy, bez rozwinięcia bhakti, niemożliwe jest ukazanie się cech czystej duszy, a jakakolwiek praktyka, czy samo skupianie się na rozwinięciu tych cech, bez posiadania bhakti, jest bezwartościowa, bo rozwija się wtedy jedynie materialne cechy charakteru, będące pod wpływem materialnych gun, a nie są wtedy "trenowane" transcendentalne cechy duszy, objawiające się w pełni, wyłącznie w czystej bhakti.


OK, ale nie piszemy tu o wariancie skupiania się na rozwinięciu cech bez posiadania bhakti lecz o równoległej pracy nad cechami wraz z praktyką bhakt-yogi własnie. Uzyty wcześniej przez Ciebie Prabhu przykład z ziołami przy aplikacji antybiotyku był tu dośc ciekawy.

_________________
"Jaką korzyść może osiągnąć człowiek nie posiadający własnego rozsądku, a studiujący pisma święte? Jaką korzyść może mieć zwierciadło dla ślepca?" - Śri Czanakja-Niti Śastra


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 110 ]  Moderatorzy: Trisama, Morderatorzy Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Theme created StylerBB.net
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL