Pavana Caitania napisał(a):
Ale wydaje mi sie ze zbyt negatywnie na temat Buddyzmu czy Brahmana.
To chyba jakieś nieporozumienie, Prabhu. Jakżeż wajsznawowie mogliby mówić negatywnie o Brahmanie skoro wiedzą, że jest to blask ciała Kryszny i niedualna Prawda Absolutna? I co ma wspólnego blask i światłość cech Kryszny z krytyką filozofii ateistycznego i niewedyjskiego buddyzmu?
Pavana Caitania napisał(a):
Wydaje mi sie ze nasza filozofia czyli Waisznawizm uznaje wyzwolnie w brahmanie jako cos wysokiego, choc czesto tez mówi jako o czym nie ostecznym, nizszym.
I nikt tu temu chyba nie zaprzeczył. Krytykowana jest natomiast idea uważania się za Boga i uważania Boga/Krysznę za iluzję, co czynią mayawadi. Mayawadi jako aparadhi nigdy nie stają się jednym z blaskiem Brahmana. Jeżeli słyszałeś o przypadku z śastr, wskazującym na coś przeciwnego, to łaskawie proszę, przytocz go.
Pavana Caitania napisał(a):
Tak moze jakby powiedziec ze wedlóg naszej sciezki Kryszna jest ostecznym Abolutem a inne inkrnacje np Rama, Wisznu, Naramha to pikus... [...]Nawet uwazam ze spojrzenie ze tylko Kryszna - a reszta to nic nie znaczace inkarnacje moze byc cos w rodzju znikszatcniem naszej filozfii.
A kto tak uważa? To nie tylko zniekształcenie, ale i totalny nonsens. Czy naprawdę uważasz to za dobrą analogię, porównując to do krytyki filozofii mayawada i śunyawada, którą można znaleźć w zarówno w Wedanta-sutrze, jak i w innych śastrach oraz wypowiedziach wajsznawa aczarjów? Jeżeli stawiasz znak równości pomiędzy tymi dwiema kwestiami, to logicznie wynika z tego, że uważasz, że zarówno śastry, aczarjowie, jak i Śrila Prabhupada także zniekształcali filozofię Wedanty i mówili nonsensy. Naprawdę?
