Teraz jest 28 lip 2026, o 11:04


Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 193 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 8, 9, 10, 11, 12, 13  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: NIEZROZUMIENIE PRAWA KARMY
PostNapisane: 28 mar 2011, o 21:37 

Dołączył(a): 31 gru 2008, o 05:30
Posty: 894
Chocby przjedz na spotkanie do bhakty Koli. Robi u siebie w mieszkaniu co tydzien sptkania. Czasmi jest 20 osob. Wsztsy pracuja. Niktrzy sa menadzerami, niktrzy szergwaymi pracownikami. Niektrzy kelenrami inni kucharzami, kierwacami nayuczycialmi w szkole. Maja dzieci rdziny. W srdod 20 zdaza sie i poszukujacy pracy, czasmi ktos pomaga znalesc prace komus innemu.

NIE WTYM JEDNAK RZECZ>
Nie moz ebyc tak ze my poswiecamy kupe energii BY TObie szanwy wielbcilu tlmaczyc to wsztsko. I ze tY przjedziesz bedziesz nas uczyl jak jest NAPRAWDE. Ze bedzies zmowil jak ISCOMN powinien wygadac, co mamy zrobic i ze przez miesiac bedziesz pisal o gwaltach bhatach hipsach itp jako MADROSC z ktra nei spab sie nie zgdzic.

Jestr teraz spoecyfczny czas. Pelno tu pzrchdzi takich co pouczaja wsztskich i zawsze. MOze za pare lat znow bedzie ok,a le teraz jest poprstu za duzo. Dzieki lasce Krysznay natralnei sie troche podzililo na Vrinde i tutaj i skoro jzu jestemsy tutaj wolbym zeby zachwal sie spaokoj. Ze Nie jest to nastroj waiszawa wpoadac w Buciorami do kogosc i wyzwac, nauczxc itp. PRAWDA jest cenna. chetnei sie kazdy lubi uczyc, ale w obecnym stanie SPOKOJ siwecty i jakies elmnrane zachwania waiszawa by sie pzrdalo.

A to ze sa bhtwie ktrzy pracuja mnijsza o to. Popytaj wiecej gdzie indziej poprstu.


Góra
Offline Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: NIEZROZUMIENIE PRAWA KARMY
PostNapisane: 29 mar 2011, o 06:42 

Dołączył(a): 29 paź 2006, o 17:04
Posty: 570
Pavana Caitania napisał(a):
Chocby przjedz na spotkanie do bhakty Koli. Robi u siebie w mieszkaniu co tydzien sptkania. Czasmi jest 20 osob. Wsztsy pracuja. Niktrzy sa menadzerami, niktrzy szergwaymi pracownikami. Niektrzy kelenrami inni kucharzami, kierwacami nayuczycialmi w szkole. Maja dzieci rdziny. W srdod 20 zdaza sie i poszukujacy pracy, czasmi ktos pomaga znalesc prace komus innemu.

Swoją drogą to ciekawe, że od dłuższego czasu na polskich bhaktowskich forach można zauważyć swoisty kult pracy. Podejrzewam, że korzenie sięgają nie tyle polskiego pozytywizmu czy znanego skądinąd przeboju "Do pracy rodacy" ile - pośrednio - protestanckiego... no właśnie, kultu pracy.

_________________
Govindanandini

http://iskconstudies.org/
http://chomikuj.pl/pampkinus


Góra
Offline Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: NIEZROZUMIENIE PRAWA KARMY
PostNapisane: 29 mar 2011, o 09:50 

Dołączył(a): 31 gru 2008, o 05:30
Posty: 894
Dobre spostrzezenie


Góra
Offline Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: NIEZROZUMIENIE PRAWA KARMY
PostNapisane: 29 mar 2011, o 13:30 

Dołączył(a): 23 lut 2010, o 14:41
Posty: 106
:wink:

haribol

Ty moze myslisz ze zamierzam wpasc z armia nauczajacych siejac poploch i zamieszanie :lol:
Mowiac szczerze nie naleze do zadnej instytucji czy organizacji .
Zycie nie opiera sie na tzw nauczaniu ale bardziej na relacjach z ludzmi
Wcale nie mysle jechac do Londynu na program bo jest to troche za daleka dla mnie, ale to co piszesz ze sa bhaktowie spoza szarej strefy mi wystarcza.
Przez lata nabralem wizerunku ze bhakta=szara strefa=2 rece do pracy=nienarobic a zarobic=oszukac=zyc na kocia lape itd ale Ty Prabhu mi mowisz ze nie jest to prawda a to jest pierwszy krok aby zmienic moje ustosunkowanie do bhaktow. Potrzeba rownowagi
Ja tez pracuje jak i moja zona dlatego tez szukamy osob o podobnych zapatrywaniach na zycie.
Szukamy normalnosci


Hari Hari!
:wink:


Góra
Offline Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: NIEZROZUMIENIE PRAWA KARMY
PostNapisane: 29 mar 2011, o 13:37 

Dołączył(a): 23 lut 2010, o 14:41
Posty: 106
Swoją drogą to ciekawe, że od dłuższego czasu na polskich bhaktowskich forach można zauważyć swoisty kult pracy. Podejrzewam, że korzenie sięgają nie tyle polskiego pozytywizmu czy znanego skądinąd przeboju "Do pracy rodacy" ile - pośrednio - protestanckiego... no właśnie, kultu pracy.[/quote]


i bardzo dobrze :wink:
bez pracy nic sie nie zbuduje.
Praca, praca, praca
:lol:
Mozesz tylko nauczac ludzi kiedy jestes odpowiedzialny. W przeciwnym przypadku nikt cie nie bedzie sluchal. Jakby (wszyscy)bhaktowie wzieli sie do pracy mielibysmy setki swiatyn i osrodkow. No coz tylko polskich bhaktow na to stac :wink:


Góra
Offline Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: NIEZROZUMIENIE PRAWA KARMY
PostNapisane: 29 mar 2011, o 14:02 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 lis 2006, o 18:21
Posty: 1863
Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
Ponad 20 lat temu, na sankirtanie w Gdańsku, jeden pan w zagranicznym samochodzie, na stacji benzynowej, popatrzył na mnie i na książki Śrila Prabhupada z wielką pogardą i powiedział, abym "wziął się wreszcie za jakąś robotę". Pamiętam, że bardzo mnie to zabolało, bo pracowałem bardzo ciężko, cały dzień sprzedając te książki, niezależnie od pogody, i od nastrojów napotkanych ludzi, a także własnego, a ze sprzedaży, nic dla siebie nie brałem.

Teraz, podobnie pojmowany "kult pracy" objawia się i w pewnych kręgach bhaktów. Na pewnym forum czytałem nawet krytycyzm sanjasinów, za to, że tylko gadają na wykładach, zamiast "podkasać rękawy i wziąć się do pracy, przy pieleniu grządek". Widocznie, jeżeli nie pracuje się na etacie od 8 do 16, czego namacalnym rezultatem jest miesięczna pensja, to automatycznie jest się nieodpowiedzialną za własne życie gnidą i społecznych pasożytem, niezależnie od tego, ile taki bhakta poświęca czasu na sadhanę i nauczanie, jaka jest jego mentalność i nawyki, a co najważniejsze, w jakim stopniu zadowala swojego guru.

Są różne rodzaje pracy, w zależności od warny, oraz różny stosunek do jej owoców. Niestety, często nam to umyka, bo jest to zbyt subtelne, i daleko wybiega poza nasze pole widzenia, i uznawane przez nas wartości. Pozostają "wienc" nam nasze "rence" i "sponcone" czoło, co daje nam, nasz dzienny "chlep", co jest najwyższą wartością, z naciskiem na "nasze". Nic dziwnego, że tak cenimy, jeżeli nie zazdrościmy, niewielbicielom z pomyślną karmą.

Daj narzekaczowi na ciepłej posadce dostęp do internetu, a już on pokaże Ci, czym powinno być prawdziwe "bhakti". "Miotła, łopata, grabie, miotła, łopata, grabie...", bo to widać, bo tego można dotknąć, a co najważniejsze, z tego można samemu odbierać przyjemność, co w opinii wielu, jest celem ludzkiego życia, choć oczywiście nie powiedzą tego wprost.

_________________
Prasadam blog mojej żony Vairagya-laksmi dd: http://www.purevege.com/
Foto galeria mojej żony: http://www.flickr.com/photos/48823311@N03/
Mój blog: http://purnaprajna.blogspot.com/
Moja muzyka: http://www.acidplanet.com/artist.asp?so ... 069&T=6461


Góra
Offline Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: NIEZROZUMIENIE PRAWA KARMY
PostNapisane: 29 mar 2011, o 16:18 

Dołączył(a): 14 lis 2006, o 18:54
Posty: 508
widzisz PurnaPrabhu wydaje sie , ze nie rozumiesz na czym polega cel życia...byc moze powinienes zwrócić sie do osób samozrealizowanach jak pan Kulczyk

Obrazek

ma duzo kasy na którą oczywiście ciężko zapracował, duży dom, pewnie kilka domów...kilka samochodów...oczywiście wiarę może burzyć ta już cokolwiek nie-pierwszej młodości dama u jego boku...bo jak doskonałość to doskonałość...ale nie przejmuj sie teraz juz jest calke nowy model u jeg boku
Obrazek


Góra
Offline Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: NIEZROZUMIENIE PRAWA KARMY
PostNapisane: 29 mar 2011, o 16:38 

Dołączył(a): 14 lis 2006, o 18:54
Posty: 508
ps
jak bedziesz mial to wszystko...wtedy jako odpowiedzialny bhakta bedziesz mogl nauczac spokojnie
:wink:
Cytuj:
Ja tez pracuje jak i moja zona dlatego tez szukamy osob o podobnych zapatrywaniach na zycie.


ehhh... gdyby p.Kulczyk był bhakta nie byłoby całego tego wątku,mógłby być przyjacielem państwa M. ,którego tak bardzo szukają wśród bhaktow ale nie mogą znaleźć bo tylko sikhowie i karmici spelniaja ich wymagania odnośnie etyki pracy i moralnosci. Oczywiście moze bylby problem moralny żeby zostać przyjacielem domu-bo tutaj poprzeczka jest zawieszona wysoko...np.nie można pokazywać swego brzucha...a poprzednia zona Kulczyka pokazuje nogi, wiec nie wiem...ale ta nowa wydaje sie -jak widac na foto\duzo moralniejsza. Oczywiście pozostaje problem rozwodu ale pewnie i ciężka praca, i pozycja pana Kulczyka jak tez zalety moralne młodej zony przechyliłyby szale ...
pps
od kwietnia likwiduje internet i tv...ten czas , ktory poświęcam na prace by zapłacić rachunki za owe wole poświęcić jak w wylegiwaniu sie na sloncu jak kot ...wiec sorry ,ze nie odpowiem na ewentualne posty odnoszące sie do moich

pomyslnosci


Góra
Offline Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: NIEZROZUMIENIE PRAWA KARMY
PostNapisane: 30 mar 2011, o 03:02 

Dołączył(a): 31 gru 2008, o 05:30
Posty: 894
TAki kult pracy jako celu samego w sobie. jakby wiara ze praca praca i jeszczre raz praca jest celem i ze ppo to wlasnie zyjemy.a jak umrzemy to praca uczni nas godnymi raju...i ze bez pracy nie mozan byc bhakta. Ze bhakta ktry jest bezrobotny to swinia. Bhakta bezdomny to juz wogle. Niebo tylko dla pracujacych. Jest w tym rzeczywscie jakies znikszacenie filozfii i naiwnosc. czy nie znajmosc wogle. W koncu Prabupada mogk ziostac w Indiach i zajac sie biznesem. Wyszedl by lepiej...

Moze wynbikac z roznych powdow.WIara w pasje...itp.
Ale znow wychdzi ze bedziemy gadac o jakis teamatch nie na temat i jakis podstawaych pdozilach na karme, gjane, bhakti itp.

TAk wychdzi wlasnie gdy osoba ktra duzo ma zazotow przjuje jakby prwdznie tematu. W sromad Bgawartam to mahadza PAriksit sie pyta. A wiec zeby zadawac pytania dobre tez dla innych trzeba juz byc ze tak powiem kims. Nie wyboera sie do pytan najbardziej wygadanaego czy najbardziej OBURZNEGO., wtedy SB wygadalo y inaczej.

Owocem ulegania takim osobom jest to ze jeszcze troche a samoi zaczniemy glorytfikowac prace jako cel sam w sobnie po to by sie dostswac. To jest okropne.


Góra
Offline Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: NIEZROZUMIENIE PRAWA KARMY
PostNapisane: 30 mar 2011, o 05:38 

Dołączył(a): 23 sty 2011, o 11:25
Posty: 101
Balaji napisał(a):
widzisz PurnaPrabhu wydaje sie , ze nie rozumiesz na czym polega cel życia...byc moze powinienes zwrócić sie do osób samozrealizowanach jak pan Kulczyk

Obrazek

ma duzo kasy na którą oczywiście ciężko zapracował, duży dom, pewnie kilka domów...kilka samochodów...oczywiście wiarę może burzyć ta już cokolwiek nie-pierwszej młodości dama u jego boku...bo jak doskonałość to doskonałość...ale nie przejmuj sie teraz juz jest calke nowy model u jeg boku
Obrazek



Prabhu, Twoja wypowiedź jest seksistowska i nie na miejscu.

Być może, to dla tej Pani Kulczyk jest nowym modelem...a po drugie może należy poszukać lepszych przykładów wśród społeczności bhaktów...

_________________
" Nie dyskutuj z głupcem - najpierw sprowadzi cię do swego poziomu, a potem pokona doświadczeniem"


Góra
Offline Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: NIEZROZUMIENIE PRAWA KARMY
PostNapisane: 30 mar 2011, o 07:40 

Dołączył(a): 14 lis 2006, o 18:54
Posty: 508
Ale poniekad mi wlasnie o to chodzilo[choc zdaje sbie sprawe ,ze to moze razic]...o ten idealny ,bajkowy świat odpowiedzialnych 'karmitow' o którym pisze Murali ...ze po prostu tez ma poważne rysy...pan Korzeniowski, pan Marcinkiewicz, pan Kulczyk etc.-zaradni,pracowici,ustabilizowani rodzinnie-wręcz promowani jako wzory dla mlodziezy no i przychodzi jakaś młoda,atrakcyjna dziewczyna i burzy ten ideał...porzucają zony,dzieci , dom , ryzykują reputacja ...ta atrakcja seksualna czy jak kto woli miłość w dużej mierze rządzi tym światem...i w tym senie ci odpowiedzialni ludzie [karmici-jak pisze Murali i ktorych bardzo lubi] przypominają hippisow, ktorych Murali juz nie lubi.
Tak odnośnie tego seksizmu- zona po 30 czy 40...50 może ubierać sie atrakcyjnie[czasami wrecz zenujaco na swoj wiek], najlepszy makijaż ale będzie jej trudno rywalizować z młodzieńczą, urodą dwudziestolatki -to jest nie do nadrobienia...i to tak mniej więcej brzmi cytat z Maryli Rodowicz,zaslyszany w radio, a faceci czesto -gęsto po prostu na to lecą, za popedem niczym muchy na lep...znowu seksistowsko i niezbyt uroczo
Ten cytat o wymianie na nowy modelu, faktycznie, niezbyt miły i mam nadzieje ,ze pani K tego forum nie czyta-ale znowu zjawisko jakże częste...tak mi wpadl do glowy cytat z jakiejś popularnej swego czasu piosenki śpiewanej skądinąd przez kobietę...wiec pewnie kobiety tez wymieniają modele na nowsze, a moze tekst pisał po prostu facet...no ale gdyby spiewal facet byłby pewnie oskarżony i besztany, a jak śpiewa młoda, atrakcyjna kobieta mamy fajny przebój...a to juz tak bardziej za Tolstojem

anyway ani o tych mezczyznach, ani o tych kobietach to dobrze nie swiadczy...to,ze wymieniaja te ...i czy mozna pokazac swiat bez tych ulomnosci...piekny , poprawnie polityczny swiat z przemowien Obamy i Hilary Clinton


Ostatnio edytowano 30 mar 2011, o 07:44 przez Balaji, łącznie edytowano 1 raz

Góra
Offline Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: NIEZROZUMIENIE PRAWA KARMY
PostNapisane: 30 mar 2011, o 07:43 

Dołączył(a): 29 gru 2008, o 18:14
Posty: 153
ehh.....pomijając niefortunna wypowiedź Murli-dhara P(delikatnie ujmując-ale znam go nieco i mimo tyc postów uważam,ze fantastyczny z niego gość):
1.Z tego co zrozumiałem chodzi mu o osoby,które są faktycznie nieodpowiedzialne i chcą żerowac tylko na czyjejś uprzejmości itp.Fakt-jest pewna -na szczęście coraz mniejsza-grupa tzw.bhaktów,którzy slizgają się po powierzchni życia NIE DAJĄC PRZYKŁADU INNYM.Może ktoś nie chce wierzyć,ale dla większości ludzi-moge tak napisać,ponieważ pracowałem w kilku branżach i kilku potężnych korporacjach i słyszę rozmowy w biurach itp...sklepach itd-idea biegania po mieście w podartym dhoti (lub nawet ładnym:),łączenia z trudem końca z końcem bo nie ma się zwykłych kompetencji do wykonywania jakiegokolwiek zawodu,unikanie opłat za ucztę itp..takie coś odstręcza.To piękne ,ze robione są programy,nauczanie itp-ale po wspaniałym kirtanie i uczcie festiwalowej goście wracają do domów i zastanawiają się jak to zrobić w praktyce-toteż jak najbardziej pouczający jest przykład murarza,który po pracy intonuje japa,lub biznesmena,który zamiast wódki na imprezie firmowej pije lassi i je samosy:) Oczywiście nie twierdzę,ze teraz każdy musi byc murarzem lub biznesiakiem.Ale moim skromnym zdaniem dobrze jest jesli ktos(oprocz vairagyich-ale z tego co wiem mało jest takich)ma uczciwą pracę ,nie kradnie i nie oszukuje i nie żeruje na pracy innych-chyba,ze o takich subtelnościach mówi Purnaprajna P.-ale nie posądzłbym go o to.
2.Co do pochwały guny pasji(mam na mysli wypowiedż Pavana Caitanyi P i innych dotyczących machania łopatą lub czymkolwiek)-lepiej pracować i robić to dobrze,niż udawać,ze praktykuje się bhajan,a w umysle zazdrośćic innym,ze się dorobili itp. i pływac na falach umysłu symulując wykonywanie służby oddania.Naturalnie nie mam na mysli żadnej konkretnej osoby-chodiz mi o zasadę.Rozumiem jednak,ze przebywanie z ludźmi gadającymi bzdury,pijakami itp nie jest miłe dla sercxa-jak to w pracy z ludźmi bywa-ale często nieuniknione-zwłaszcza kiedy trzeba zapłacicx rachunki,spłacac ratę za kredty lub kupić jedzenie dla rodziny itp.Nie ma to nic wspolnego bardzo często z "nakręceniem na kasę"-po prostu ktoś jest odpowiedzialny-co w tym zlego?
Toakurat kilka takich skromnych refleksji....Mam nadzieję,zę nikogo nie uraziłem-b nie mialem w zamiarze.I mam nadzieję,że nikt nie zaatakuje tego co napisałem,tylko dlatego,ze twierdze,zę warto byc odpowiedzialnym i poukladanym w życiu i nie byc lesesrem :wink:


Góra
Offline Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: NIEZROZUMIENIE PRAWA KARMY
PostNapisane: 30 mar 2011, o 07:49 

Dołączył(a): 29 gru 2008, o 18:14
Posty: 153
hmmm....zdarzyło się wiele razy,że piekna didi pojawiala się i sannyasin zrzucał strój dla jej wdzięków-czy to znaczy,ze są rysy na waisznawa sandze? Tak odnoście kilku pierwszych zdań w powyższej wypowiedzi :wink:
Murli po prostu zwraca uwagę na pewien aspekt problemu-niesty zabrzmiało to jako daleko idące uogolnienie


Góra
Offline Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: NIEZROZUMIENIE PRAWA KARMY
PostNapisane: 30 mar 2011, o 07:50 

Dołączył(a): 29 gru 2008, o 18:14
Posty: 153
..a co do pana Kulczyka-nie dziwię się,ze zapałał "miłością" do tej pani-jest naprawde przepiekna


Góra
Offline Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: NIEZROZUMIENIE PRAWA KARMY
PostNapisane: 30 mar 2011, o 10:52 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 lis 2006, o 18:21
Posty: 1863
Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
Nie, nie ma rys na sadhu-sandze. Istnieją natomiast rysy na uwarunkowanej, ludzkiej naturze, której Kryszna nie poleca, aby, ani krytykować, ani chwalić, bo jest to wikłanie się w złudne dualizmy. Wydaje mi się, że bhaktowie protestują tu przed zalaniem forum, właśnie tego typu dualizmami, przejawiającymi się w formie wyłącznego skupiania się na uwarunkowanej naturze bhaktów nowicjuszy, i błędów wynikających z tej pozycji, co jest rzeczą naturalną i oczywistą, której nie trzeba codziennie, przez kilkanaście lat podkreślać, w tysiącach forumowych wątków, których jedynym rezultatem jest stopniowa utrata wiary w proces świadomości Kryszny, jak też utrata szacunku dla duchowych autorytetów, a wszystko to, w imię tzw. "prawdy", którą Kryszna nazywa po prostu iluzją.

"Najwyższy Osobowy Bóg, Śri Kryszna powiedział:
Nie powinno się wychwalać, czy krytykować uwarunkowanej natury i czynności innych ludzi. Raczej powinno się widzieć ten świat, jako kombinację materialnej natury i cieszących się nim dusz, a wszystko to w oparciu o jedną Absolutną Prawdę."
(ŚB 11.28.1)

"Ktokolwiek ulega niepotrzebnemu wychwalaniu i krytykowaniu cech i zachowań innych szybko zbacza z właściwej sobie pozycji i uwikłuje się w złudne dualizmy" (ŚB 11.28.2)

Unikanie krytyki i pochwał uwarunkowanych zachowań innych ludzi, nie jest bezmyślnym doktrynerstwem, ale jak mówi Kryszna, jest to sva-artha, czyli leży w naszym własnym interesie, jako duszy. Niestety, krytykując uwarunkowaną naturę i błędy innych bhaktów, działamy wbrew naszemu własnemu, duchowemu interesowi, o czym z powodu naszej głupoty, a częściej draństwa, nawet nie chcemy wiedzieć, bo prawdziwy smak leży przecież w zaglądaniu pod kołdrę innym, a nie w skupianiu się na własnych problemach, o wielkości Himalajów, które jakimś trafem udało nam się przeoczyć, co z pewnością jest osiągnięciem wartym wpisu w księdze rekordów Guinnessa, jeżeli nie badań polskiej psychiatrii.

_________________
Prasadam blog mojej żony Vairagya-laksmi dd: http://www.purevege.com/
Foto galeria mojej żony: http://www.flickr.com/photos/48823311@N03/
Mój blog: http://purnaprajna.blogspot.com/
Moja muzyka: http://www.acidplanet.com/artist.asp?so ... 069&T=6461


Góra
Offline Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 193 ]  Moderatorzy: Trisama, Morderatorzy Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 8, 9, 10, 11, 12, 13  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Theme created StylerBB.net
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL