Moja żona spotyka się z pewną dziewczyną na placu zabaw już od jakiś 6 miesięcy. Kiedy na nią spojrzałem po raz pierwszy zobaczyłem, ze jest bardzo entuzjastyczna i ma pozytywne podejście do opieki nad dziećmi. Jest opiekunką od wielu lat. Rozmawialiśmy z Karoliną (tak ma na imię), od słowa do słowa, wymienialiśmy poglądy. Okazało się, że Karolina ma ciekawe opinie na temat piękna, mądrości i dobra. W końcu zaczęła nas pytać o korale na szyi, kucyk z tyłu itp. Zaprosiliśmy ja do Świątyni. Nie mówiliśmy, jej że Krysznie przynosi się prezenty. Ona wzięła mąkę, ryż i kazała ofiarować ja na ołtarzu. Mogę spekulować, że ta niezwykła dusza praktykowała już świadomość Kryszny w wczesnieszych żywotach i widać, że kultura wajsznawa naturalnie płynie w jej żyłach. Kiedy przyszła do pokoju Świątyni (akurat trwał abiszek – była rocznica instalacji Bóstw) usiadła pod filarkiem i nie mogła oderwać wzroku od Pana Gaurangi i Pana Nitjanandy, po jej policzkach spływały łzy.
Tego dnia pomyślałem, że może warto już jej powiedzieć coś więcej o intonowaniu maha – mantry. Następnego razu kiedy z Śjamanandą Sewą (moim synem) byliśmy na placu zabaw postanowiłem wyjawić jej sekret intonowania. Kiedy podszedłem do niej z daleka nie zwarzajac na postronnych krzyknęła:
- Haribol!!!
Wyjaśniając
- Tak wiem, że w ten sposób się witacie, jeden bhakta w Świątyni mi powiedział.
- O Kryszno! Niezły początek rozmowy - pomyslałem, uśmiechnąłem się odpowiedziałem - Haribol!!! - i zapytałem o ostatnia wizytę w Świątyni. Opowiadziała swoje wrażenia była taka szczęśliwa – szkoda, że tego nie widzieliście. Zaczęliśmy rozmawiać o Chrystusie, modlitwie na różańcu, (Karolina jest silnie związana z tradycją chrześcijańską) i o wadze intonowania Świętych Imion. Mówiliśmy o modlitwie:
- Ojcze nasz, któryś jest w niebie – ŚWIĘĆ SIĘ IMIĘ TWOJE….
Widziałem jak bardzo uważnie słucha. Zapytała mnie:
- Słuchaj Diwja nie mam dźapasu, ale mam różaniec. Jak mogę gloryfikować Imię Boga?
Odpowiedziałem jej:
- Różaniec ma dokładnie połowę mniej korali od dźapasu. Możesz intonować dwie rundy na różańcu i to będzie jedna runda jak na dźapasie. Pierwsze pięć oddzielnych korali różańca wykorzystaj na intonowanie mantry do Pięciu Postaci, które są uosobieniem Miłosierdzia Bożego:
- Dźaja Śri Kryszna Ćajtania Prabhu Nitajananda Śri Adwajta Gadadhara Śriwasadi Gaura Bhakta Wrynda (poprosiła mnie bym sms wyslał jej tę mantrę, by mogła ją zapamiętac

).
Patrząc na mnie szeroko otwartymi oczyma, cicho odpowiedziała:
- Jakie to niesamowite, że różaniec ma dokładnie połowę mniej korali od dźapasu i dodatkowo te pięć korali.
Jeszcze przez chwile rozmawialiśmy i na zakończenie powiedziałem jej:
- Intonuj w nastroju modlitwy. Dokradnie słuchaj Imion : Kryszna, Rama i Hare
Pożegnaliśmy się. W sercu modliłem się za nią i myślałem, o niezwykłej mocy towarzystwa Bóstw, Wajsznawów i Świętych Imion.
Nie mogłem się doczekać kolejnego spotkania z Karoliną. Chciałem usłyszeć o jej pierwszych wrażeniach z intonowania. Śjamananda tez nie mógł się doczekać spotkania z Michałem, którym opiekuje się Karolina. Poszliśmy do parku Ujazdowskiego, jak zawsze po przedszkolu. Było mało ludzi w parku i widziałem z dala siedzącą Karolinę. Jej poważny nastój wzbudzil we mnie poczucie, ze chce mi powiedzieć o czymś ważnym. Patrząc mi prosto w oczy powiedziała:
- Diwja mam problem, Ta maha- mantra, którą mi przekazałeś powoduje u mnie dziwne stany. Boje się.
Czułem się zupełnie zaskoczony jej wypowiedzią:
-Co się stało? Powiedz dokładnie.
Wyjaśniła:
- Kiedy intonuję Hare Kryszna Hare Kryszna Kryszna Kryszna Hare Hare Hare Rama Hare Rama Rama Rama Hare Hare. Na mej skórze pojawiają się dreszcze. Nie jest mi zimno, a czuje dreszcze. To nie wszystko boje się, że moja dusza opuści ciało. Ta mantra jest taka potężna. Czy możesz mi przekazać mantrę o mniejszej mocy.
Nie wiedziałem co powiedzieć. Ciekaw jestem co Wy byście powiedzieli w takiej sytuacji?