Nikita napisał(a):
Wlasnie dlatego ja nie moglabym w takim ashramie mieszkac. Bo ja wiem gdzie zyje: na planecie Ziemia, gdzie ogolny stan swiadomsoci jest raczej niski..
Ja sie tu raczej z Autareya Prabhu nie zgodze: ) i troche mi przkro ze po jego wypowiedzi wyciagasz taki ogolny wniosek:) Co prawda moze nie mam tak duzego swodcznia, mieszkalem w swaityniach w sumie 2 lata tylko, ale mam zgola inne wrazenie. Ale nie chce sie spierac;)
Wiktor Hugo, francuski pisarz porwnuje Wiezienie i Klasztory. W jednym i w grugim ludzie zamykaja, sie/ JEdny sa apogeum egoizmu, gdzie spolczestwo zamyka ich by sobie z nimi poradzic, drugi to apogeum milsierdza, -gdzie ktso dobrwalnie decyduje sie odejsc od sparw ziemnich na rzecz zbizenia do Boga i samodoskonalenia.
Z koleii Lew Toustj, napisal kiedys rozprawe. Uwazal on ze gdyby nie wsztskie klasztory na swiecie i swiatyni, ogolna genaralna jakby swiadomsc i wibracja calegos wiata bardzo by podupadla. POdczas gdy wikszsc ludzi pracuje na zarabianie, swiatynie, ksasztry pracuja na zrecz ducha i jego wznoszenia.
ps. Bylas kiedys w jakiejs Swatyni Kryszny?