Teraz jest 28 lip 2026, o 13:37


Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 64 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Co bhaktowie sądzą o buddyjskiej nirwanie?
PostNapisane: 24 lis 2010, o 00:40 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 30 lis 2009, o 22:26
Posty: 65
Bardzo ciekawie napisał Purnaprajna na temat "buddyjskiej nirwany". Szczególnie dobrze zauważył, że brak tak samo-świadomości i wiedzy:

Purnaprajna napisał(a):

Należy jednak zauważyć, że wtopienie się w bezosobową formę Pana jest znacznym krokiem naprzód, w porównaniu ze stanem materialnej iluzji. Brahmajyoti bowiem, posiada cechę sat (wieczności), która to cecha, leży także w naturze jivatmy. Jednak brakuje tam cit, samo-świadomości i wiedzy oraz anandy, czyli uczucia duchowej radości, z powodu miłosnej interakcji z Panem, gdyż podmiot tej radości jivatma, usilnie udaje, że nie posiada indywidualnej jaźni, czyli w praktyce, bawi się sama z sobą w chowanego, i udaje, że jej nie ma. Dlatego impersonalne wyzwolenie jest jedynie niepełną, częściową realizacją Prawdy Absolutnej, co ostatecznie nie daje pełnej satysfakcji żywej istocie.


Dla Buddystów to wielka łaska, że brak tam tych dwóch czynników: samo-świadomości i wiedzy.
A dlaczego to wielka łaska dla Buddystów?
A no dlatego że to jest POCZĄTEK. :)

Potwierdza to Rinpocze zacytowany przez Damiana:
Damian907 napisał(a):
Czogiam Trungpa Rinpocze napisał(a): napisał(a):
Na początku istnieje otwarta przestrzeń, przestrzeń nie należąca do nikogo. Istnieje też związana z przestrzenią i otwartością pierwotna inteligencja widja (sanskr.). Widja to precyzja, ostrość, której towarzyszy przestrzeń. (...). (...). My jesteśmy tą przestrzenią, my i ona to jedno, my to widja to inteligencja, otwartość.
Skoro cały czas tym właśnie jesteśmy, skąd wzięło się pomieszanie; gdzie podziała się przestrzeń; co się stało? W rzeczywistości nic się nie stało. Po prostu staliśmy się w tej przestrzeni zbyt aktywni. Jest ona tak wielka, że kusi, by w niej tańczyć. Jednak nasz taniec stał się zbyt dynamiczny, zaczęliśmy wirować bardziej, niż to konieczne. W tym momencie uzyskaliśmy samoświadomość – świadomość: to ja tańczę w przestrzeni.
W tym momencie przestrzeń przestaje być przestrzenią jako taką. Staje się czymś stałym. My zamiast stanowić z nią jedność, postrzegamy teraz przestrzeń jako oddzielny byt, jako coś namacalnego. Na tym polega pierwsze doświadczenie dualizmu: przestrzeń i ja – ja tańczę w przestrzeni, a ona jest czymś stałym i oddzielnym ode mnie. Dualizm ten to koncepcja '''przestrzeń i ja'', to brak absolutnej jedności z przestrzenią. Tak rodzi się forma, tak rodzi się podział na ''ja'' i ''nie-ja''.



I właśnie te dwa czynniki są powodem:
Dla Buddysty >> upadku z Nirwany
Dla atmy >> przebudzeniem z uśpienia
Dla Bhaktów >> łaską i ponowną szansą na powrót do osobowej części świata duchowego.

Brahman - składający się z blasku brahmajioti - zawiera w sobie element sat (wieczność)
Paramatma - zlokalizowany aspekt Prawdy Absolutnej - zawiera w sobie dwa aspekty sat oraz cit (samo-świadomość i wiedzę).
To właśnie Paramatma jest źródłem wiedzy, pamięci i zapomnienia dla atmy

I właśnie tego aspektu Prawdy Absolutnej obawiają się buddyści. Właśnie ta Dusza Najwyższa (Naddusza) Paramatma w określonym czasie przypomina atmie - duszy indywidualnej (duszy jednostkowej) o jej naturalnej pozycji. Przypomina i daje jej wiedzę. Wiedza ta budzi atmę i pozwala być 'samo-świadomą'

Brahman (brahmajioti) porównywany jest do promieni słonecznych.
Paramatma (Dusza Najwyższa) porównywana jest do samej tarczy słonecznej.
Natomiast Bhagavan czyli Najwyższa Osobowa Boga porównany jest do boga słońca będącego źródłem zarówno tarczy słonecznej jak i promieni słonecznych.

I dopiero Bhagavan posiada wszystkie trzy aspekty: sat, cit i ananda (wieczne szczęście i uczucie duchowej radości)

Bhagavan posiada wieczne, duchowe królestwo, będące poza materialną energią i duchowym brahmajioti. Królestwo to jet ostatecznym celem wszystkich żywych istot. Dlatego dla bhaktów upadek z Nirwany do świata materialnego (materialnej energi) jest łaską dla atmy, gdyż dopiero tutaj można podjąć proces, dzięki któremu "przeskoczymy" tanecznym krokiem :) nad nirwaną i wrócimy do swojego oryginalnego sat-cit-ananda miejsca WIECZNIETAŃCZĄCYCH :)...


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Co bhaktowie sądzą o buddyjskiej nirwanie?
PostNapisane: 24 lis 2010, o 08:18 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 13 paź 2006, o 18:33
Posty: 437
Lokalizacja: Milicz i okolice
W sobotę miałem bardzo ciekawe spotkanie z pewnym naukowcem, który od 20 lat wykłada na uniwersytecie filozofię buddyjską. Po tym czasie doszedł on do wniosku, że ta filozofia nie dała mu nic. Rozpoczął więc poszukiwania od początku. Po przeczytaniu kilku książek Śila Prabhupada, doszedł do wniosku, że więcej korzyści dałoby wykładanie jego poglądów i planuje to zrealizować. Obecnie jest pod wrażeniem 29 rozdziału Madhya Llia z Caitanya Caritamrty.

_________________
jaya jaya śri caitanya jaya nityananda jaya advaita candra jaya gaura bhakta vrnda


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Co bhaktowie sądzą o buddyjskiej nirwanie?
PostNapisane: 24 lis 2010, o 08:28 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 7 kwi 2010, o 07:49
Posty: 354
padmak napisał(a):
Bardzo ciekawie napisał Purnaprajna na temat "buddyjskiej nirwany". Szczególnie dobrze zauważył, że brak tak samo-świadomości i wiedzy:

Purnaprajna napisał(a):

Należy jednak zauważyć, że wtopienie się w bezosobową formę Pana jest znacznym krokiem naprzód, w porównaniu ze stanem materialnej iluzji. Brahmajyoti bowiem, posiada cechę sat (wieczności), która to cecha, leży także w naturze jivatmy. Jednak brakuje tam cit, samo-świadomości i wiedzy oraz anandy, czyli uczucia duchowej radości, z powodu miłosnej interakcji z Panem, gdyż podmiot tej radości jivatma, usilnie udaje, że nie posiada indywidualnej jaźni, czyli w praktyce, bawi się sama z sobą w chowanego, i udaje, że jej nie ma. Dlatego impersonalne wyzwolenie jest jedynie niepełną, częściową realizacją Prawdy Absolutnej, co ostatecznie nie daje pełnej satysfakcji żywej istocie.


Dla Buddystów to wielka łaska, że brak tam tych dwóch czynników: samo-świadomości i wiedzy


Dlaczego powielasz nieprawdę? Przeczytałeś cały tamten wątek, czy tylko tę jedną wypowiedź Purny?

_________________
"Racja nic nie znaczy, gdy nie jest poparta siłą"


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Co bhaktowie sądzą o buddyjskiej nirwanie?
PostNapisane: 24 lis 2010, o 08:32 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 7 kwi 2010, o 07:49
Posty: 354
padmak napisał(a):
Potwierdza to Rinpocze zacytowany przez Damiana:
Damian907 napisał(a):
Czogiam Trungpa Rinpocze napisał(a): napisał(a):
Na początku istnieje otwarta przestrzeń, przestrzeń nie należąca do nikogo. Istnieje też związana z przestrzenią i otwartością pierwotna inteligencja widja (sanskr.). Widja to precyzja, ostrość, której towarzyszy przestrzeń. (...). (...). My jesteśmy tą przestrzenią, my i ona to jedno, my to widja to inteligencja, otwartość.
Skoro cały czas tym właśnie jesteśmy, skąd wzięło się pomieszanie; gdzie podziała się przestrzeń; co się stało? W rzeczywistości nic się nie stało. Po prostu staliśmy się w tej przestrzeni zbyt aktywni. Jest ona tak wielka, że kusi, by w niej tańczyć. Jednak nasz taniec stał się zbyt dynamiczny, zaczęliśmy wirować bardziej, niż to konieczne. W tym momencie uzyskaliśmy samoświadomość – świadomość: to ja tańczę w przestrzeni.
W tym momencie przestrzeń przestaje być przestrzenią jako taką. Staje się czymś stałym. My zamiast stanowić z nią jedność, postrzegamy teraz przestrzeń jako oddzielny byt, jako coś namacalnego. Na tym polega pierwsze doświadczenie dualizmu: przestrzeń i ja – ja tańczę w przestrzeni, a ona jest czymś stałym i oddzielnym ode mnie. Dualizm ten to koncepcja '''przestrzeń i ja'', to brak absolutnej jedności z przestrzenią. Tak rodzi się forma, tak rodzi się podział na ''ja'' i ''nie-ja''.


Nie potwierdza, ponieważ to jest opis pradhany, a nie brahmajyoti. Pomyliłeś te dwa byty i mamy nieporozumienia filozoficzne. Trzeba być bezstronnym, obiektywnym badaczem Prawdy.

_________________
"Racja nic nie znaczy, gdy nie jest poparta siłą"


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Co bhaktowie sądzą o buddyjskiej nirwanie?
PostNapisane: 24 lis 2010, o 08:39 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 12 lip 2007, o 12:06
Posty: 264
Cześć Damian. Może poniższy tekst ci trochę rozjaśni punkt widzenia Gaudiya Vaisnavów.

Buddyzm i Vedanta

Swami B.V. Ttripurari

Pytanie: Zarówno Buddyści jak i filozofowie Vedanty pomagają w pokonaniu przeszkód, oczyszczeniu, osiągnięciu oświecenia oraz w służeniu innym ze współczuciem, ale wydaje się, że Buddyzm idzie dalej w kierunku wyzwolenia wszystkich czujących istot od cierpienia. Ty jednak napisałeś, iż uważasz Buddyzm za niekompletną ścieżkę i porównałeś buddyjską nirvanę do stania się kamieniem. Wydaje się, że napisałeś to, ponieważ Buddyści nauczają, iż nie istnieje bezpośrednie doświadczenie istnienia jaźni – dlatego zaprzeczają jej istnieniu. Nie ma dowodu, na istnienie atmana (duszy), poza pismami świętymi, więc jak możemy przyjąć boskie objawienie pism, jeżeli nie mamy jego bezpośredniego doświadczenia?

Odpowiedź: Uważam, że Buddyzm jest niekompletny, ponieważ jest tylko filozofią, podczas gdy Vedanta jest zarówno filozofią jak i teologią. Teologia odnosi się do poszukiwania Theos – Boga. Buddyści uważają, że nie istnieje Bóg ani dusza (atman), jako że nie można ich udowodnić za pomocą rozumu. Dlatego papież Jan Paweł IV pewnego razu opisał Buddyzm, jako negatywną teologię. Miał rację w tym sensie, że Buddyzm polega na negacji (…).

Vedanta natomiast przyjmuje, że istnieje zarówno Bóg jak i dusza, i uczy, że można ich poznać tylko poprzez objawienie. Vedanta dowodzi, że ograniczony umysł nie może pojąć nieograniczonego poprzez filozoficzną spekulację. Bóg objawia się na swoich własnych warunkach. Jak mogłoby być inaczej?

Dowód na konieczność objawienia dla zdobycia pełnej wiedzy jest mocny. Rozsądek sugeruje, że jeżeli doskonała wiedza istnieje, zasługuje na szacunek tych, których przenika niedoskonałość – dlatego jej poszukiwanie pociąga za sobą oddanie. Nawet niektóre szkoły Buddyzmu polecają, aby połączyć rozumowanie z jakąś formą rytualistycznego oddania. Vedanta-sutra mówi, że sam rozum nigdy nie może być rozstrzygający, tarko 'pratisthanat. Zgodnie z Vedantą, ścieżką do pełnej wiedzy jest oddanie, które na początku opiera się na rozumowaniu z pism objawionych. Kiedy oddanie w pełni zakorzeni się w sercu, potrzeba filozofii odejdzie na dalszy plan.

Kiedy Buddyści mówią, że nie istnieje bezpośrednie doświadczenie jaźni, mają na myśli, iż nie wierzą w istnienie jaźni, ani ontologicznej rzeczywistości znanej w języku Vedanty, jako niedualna świadomość. Celem Buddyzmu jest przerwanie utożsamienia się zarówno z czyzmś innym niż materia (niedualną świadomością), jak i konkretną kombinacją materii (ciało/umysł). Jako, że Buddyści nie przyjmują do wiadomości istnienia ducha, ani świadomej energii oddzielnej od materii, pozostaje im tylko materia, materia podlegająca ciągłym zmianom. Dlatego nirvana Buddyzmu musi być prakrti (materialną) nirvaną, a nie brahma (duchową) nirvaną Vedanty.

Dlatego Vedantyści uważają, że buddyjska koncepcja nirvany polega na stopieniu się z materią, zostaniu kamieniem, drzewem, ziemią, niebem, całością materii w jej stałej transformacji, i przekształcanie się materią, nigdy nie utożsamiając się przy tym z żadnym określonym stanem tego przekształcania, jako istota odrębna od całości materii w ruchu.

W zestawieniu, Vedanta zakłada, że świadomość jest wieczna i pełna szczęścia. Vedanta rozpoznaje granice rozumu i dlatego przyjmuje potrzebę objawienia. Mantry Upanisadów zeszły do nas przez objawienie. Mówią nam: aham brahmasmi: „Jestem Brahmanem (duchem/atmanem/świadomością), i tat tvam asi: „Też jesteś tym”. „To” – świadomość – jest czymś pozytywnym, pełnym zrozumieniem, które nie tylko przynosi koniec cierpieniu, ale również pozwala na doświadczanie szczęścia. Vedanta mówi, że smakując szczęście, ostatecznie zdamy sobie sprawę, iż Brahman jest rasą, raso vai sah – związkiem miłości. Jest to zaprzeczeniem buddyjskiej koncepcji ulgi, opartej na negacji materialnego cierpienia. Więc podczas gdy buddyjska koncepcja opiera się na negacji cierpienia, Vedanta, w znaczeniu konkluzji wiedzy, opiera się wiecznej miłości, miłości osiągającej swoje apogeum w Radha-Krysznie.

W Vedancie nie brakuje współczucia. Vedy mówią: kochaj i wiedz, kochaj w pełnym znaczeniu tego słowa, kochając Boga i wszystkie czujące istoty, które w samozrealizowanej miłości są postrzegane jako energia (sakti) Boga.

Osobiście pozostaję wierny doktrynie Sri Czejtanii Mahaprabhu, nazywanej Gaudiya Vedanta, której duchowe korzenie wywodzą się z Upaniszadów. Gitopanisad przekazuje, że z powodu współczucia Bóg schodzi na Ziemię, żeby zbawić dusze cierpiące w materialnej niewoli. Następnie Kryszna przekazuje współczucie poprzez swoich wielbicieli, którzy niestrudzenie służą Jego sprawie oraz przez pisma, poprzez które przekazuje wiedzę o Sobie i naszemu związku z Nim. W ten sposób Vedy uczą, że konkluzją wiedzy jest oddanie, ponieważ przez oddanie można osiągnąć objawienie – dar Boga.


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Co bhaktowie sądzą o buddyjskiej nirwanie?
PostNapisane: 24 lis 2010, o 21:27 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 30 lis 2009, o 22:26
Posty: 65
Madhavcaran napisał(a):
padmak napisał(a):
Bardzo ciekawie napisał Purnaprajna na temat "buddyjskiej nirwany". Szczególnie dobrze zauważył, że brak tak samo-świadomości i wiedzy:

Purnaprajna napisał(a):

Należy jednak zauważyć, że wtopienie się w bezosobową formę Pana jest znacznym krokiem naprzód, w porównaniu ze stanem materialnej iluzji. Brahmajyoti bowiem, posiada cechę sat (wieczności), która to cecha, leży także w naturze jivatmy. Jednak brakuje tam cit, samo-świadomości i wiedzy oraz anandy, czyli uczucia duchowej radości, z powodu miłosnej interakcji z Panem, gdyż podmiot tej radości jivatma, usilnie udaje, że nie posiada indywidualnej jaźni, czyli w praktyce, bawi się sama z sobą w chowanego, i udaje, że jej nie ma. Dlatego impersonalne wyzwolenie jest jedynie niepełną, częściową realizacją Prawdy Absolutnej, co ostatecznie nie daje pełnej satysfakcji żywej istocie.


Dla Buddystów to wielka łaska, że brak tam tych dwóch czynników: samo-świadomości i wiedzy


Dlaczego powielasz nieprawdę? Przeczytałeś cały tamten wątek, czy tylko tę jedną wypowiedź Purny?


Proszę o oświecenie, bo nie zrozumiałem. Co w wypowiedzi Purny (Purnaprajna) jest nieprawdą?

PS. Zawsze czytam cały wątek od początku, zanim zdecyduję się na "zabranie głosu".


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Co bhaktowie sądzą o buddyjskiej nirwanie?
PostNapisane: 24 lis 2010, o 21:32 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 30 lis 2009, o 22:26
Posty: 65
Madhavcaran napisał(a):
padmak napisał(a):
Potwierdza to Rinpocze zacytowany przez Damiana:
Damian907 napisał(a):
Czogiam Trungpa Rinpocze napisał(a): napisał(a):
Na początku istnieje otwarta przestrzeń, przestrzeń nie należąca do nikogo. Istnieje też związana z przestrzenią i otwartością pierwotna inteligencja widja (sanskr.). Widja to precyzja, ostrość, której towarzyszy przestrzeń. (...). (...). My jesteśmy tą przestrzenią, my i ona to jedno, my to widja to inteligencja, otwartość.
Skoro cały czas tym właśnie jesteśmy, skąd wzięło się pomieszanie; gdzie podziała się przestrzeń; co się stało? W rzeczywistości nic się nie stało. Po prostu staliśmy się w tej przestrzeni zbyt aktywni. Jest ona tak wielka, że kusi, by w niej tańczyć. Jednak nasz taniec stał się zbyt dynamiczny, zaczęliśmy wirować bardziej, niż to konieczne. W tym momencie uzyskaliśmy samoświadomość – świadomość: to ja tańczę w przestrzeni.
W tym momencie przestrzeń przestaje być przestrzenią jako taką. Staje się czymś stałym. My zamiast stanowić z nią jedność, postrzegamy teraz przestrzeń jako oddzielny byt, jako coś namacalnego. Na tym polega pierwsze doświadczenie dualizmu: przestrzeń i ja – ja tańczę w przestrzeni, a ona jest czymś stałym i oddzielnym ode mnie. Dualizm ten to koncepcja '''przestrzeń i ja'', to brak absolutnej jedności z przestrzenią. Tak rodzi się forma, tak rodzi się podział na ''ja'' i ''nie-ja''.


Nie potwierdza, ponieważ to jest opis pradhany, a nie brahmajyoti. Pomyliłeś te dwa byty i mamy nieporozumienia filozoficzne. Trzeba być bezstronnym, obiektywnym badaczem Prawdy.


Przyznaję, że nie jestem ekspertem filozofii buddyzmu, zatem rzeczywiście mogę się mylić co do opisu Rimpocze, czy dotyczy on pradhany czy też brahmajioti. Będę wdzięczny za przedstawienie tej zależności we właściwej perspektywie.


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Co bhaktowie sądzą o buddyjskiej nirwanie?
PostNapisane: 24 lis 2010, o 22:31 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 lis 2006, o 18:21
Posty: 1863
Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
Trisama napisał(a):
W sobotę miałem bardzo ciekawe spotkanie z pewnym naukowcem, który od 20 lat wykłada na uniwersytecie filozofię buddyjską. Po tym czasie doszedł on do wniosku, że ta filozofia nie dała mu nic. Rozpoczął więc poszukiwania od początku. Po przeczytaniu kilku książek Śila Prabhupada, doszedł do wniosku, że więcej korzyści dałoby wykładanie jego poglądów i planuje to zrealizować. Obecnie jest pod wrażeniem 29 rozdziału Madhya Llia z Caitanya Caritamrty.

Niewątpliwie inspirująca historia. :) Chyba jednak zbyt długo studiował śunyavadę, bo jest on pod wrażeniem rozdziału 29, który po prostu nie istnieje. Madhya-lila kończy się na rozdziale 25. Wiem, bo zainspirowałeś mnie do zajrzenia do tego rozdziału, a tam zieje tylko buddyjską pustką, Prabhu. ;) :)

_________________
Prasadam blog mojej żony Vairagya-laksmi dd: http://www.purevege.com/
Foto galeria mojej żony: http://www.flickr.com/photos/48823311@N03/
Mój blog: http://purnaprajna.blogspot.com/
Moja muzyka: http://www.acidplanet.com/artist.asp?so ... 069&T=6461


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Co bhaktowie sądzą o buddyjskiej nirwanie?
PostNapisane: 24 lis 2010, o 23:07 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 30 lis 2009, o 22:26
Posty: 65
ROZDZIAŁ XXIV .
Sześćdziesiąt jeden wyjaśnień wersetu atmarama

Też zacząłem czyta ten rozdział, ale opisu pustki nie znalazłem.
Może dlatego, że odruchowo skojarzyłem 29 z XXIV :)


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Co bhaktowie sądzą o buddyjskiej nirwanie?
PostNapisane: 25 lis 2010, o 09:41 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 13 paź 2006, o 18:33
Posty: 437
Lokalizacja: Milicz i okolice
Purnaprajna napisał(a):
Trisama napisał(a):
W sobotę miałem bardzo ciekawe spotkanie z pewnym naukowcem, który od 20 lat wykłada na uniwersytecie filozofię buddyjską. Po tym czasie doszedł on do wniosku, że ta filozofia nie dała mu nic. Rozpoczął więc poszukiwania od początku. Po przeczytaniu kilku książek Śila Prabhupada, doszedł do wniosku, że więcej korzyści dałoby wykładanie jego poglądów i planuje to zrealizować. Obecnie jest pod wrażeniem 29 rozdziału Madhya Llia z Caitanya Caritamrty.

Niewątpliwie inspirująca historia. :) Chyba jednak zbyt długo studiował śunyavadę, bo jest on pod wrażeniem rozdziału 29, który po prostu nie istnieje. Madhya-lila kończy się na rozdziale 25. Wiem, bo zainspirowałeś mnie do zajrzenia do tego rozdziału, a tam zieje tylko buddyjską pustką, Prabhu. ;) :)


Mea culpa...
miał być 9 a nie 29.... od wersetu 46...

_________________
jaya jaya śri caitanya jaya nityananda jaya advaita candra jaya gaura bhakta vrnda


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Co bhaktowie sądzą o buddyjskiej nirwanie?
PostNapisane: 25 lis 2010, o 09:51 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 30 lis 2009, o 22:26
Posty: 65
Co myślicie bhaktowie żeby tą część CC tutaj zacytować?

PS. dla zainteresowanych historią link: http://biblioteka.nama-hatta.pl/cc_Madh ... dhya_2.htm
należy odnaleźć rozdział IX od tekstu 46.


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Co bhaktowie sądzą o buddyjskiej nirwanie?
PostNapisane: 25 lis 2010, o 13:12 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 lis 2006, o 18:21
Posty: 1863
Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
padmak napisał(a):
Co myślicie bhaktowie żeby tą część CC tutaj zacytować?

To już cytowaliśmy w innym wątku: viewtopic.php?f=2&t=980&p=7804#p7804

_________________
Prasadam blog mojej żony Vairagya-laksmi dd: http://www.purevege.com/
Foto galeria mojej żony: http://www.flickr.com/photos/48823311@N03/
Mój blog: http://purnaprajna.blogspot.com/
Moja muzyka: http://www.acidplanet.com/artist.asp?so ... 069&T=6461


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Co bhaktowie sądzą o buddyjskiej nirwanie?
PostNapisane: 25 lis 2010, o 14:29 

Dołączył(a): 12 kwi 2010, o 14:26
Posty: 326
Trisama napisał(a):
Purnaprajna napisał(a):
Trisama napisał(a):
W sobotę miałem bardzo ciekawe spotkanie z pewnym naukowcem, który od 20 lat wykłada na uniwersytecie filozofię buddyjską. Po tym czasie doszedł on do wniosku, że ta filozofia nie dała mu nic. Rozpoczął więc poszukiwania od początku. Po przeczytaniu kilku książek Śila Prabhupada, doszedł do wniosku, że więcej korzyści dałoby wykładanie jego poglądów i planuje to zrealizować. Obecnie jest pod wrażeniem 29 rozdziału Madhya Llia z Caitanya Caritamrty.

Niewątpliwie inspirująca historia. :) Chyba jednak zbyt długo studiował śunyavadę, bo jest on pod wrażeniem rozdziału 29, który po prostu nie istnieje. Madhya-lila kończy się na rozdziale 25. Wiem, bo zainspirowałeś mnie do zajrzenia do tego rozdziału, a tam zieje tylko buddyjską pustką, Prabhu. ;) :)


Mea culpa...
miał być 9 a nie 29.... od wersetu 46...


O proszę!
Nie będę krywał, że jestem chętny na relację z Twojej rozmowy
z ów człowiekiem :) :idea:


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Co bhaktowie sądzą o buddyjskiej nirwanie?
PostNapisane: 25 lis 2010, o 20:22 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 gru 2008, o 16:44
Posty: 172
Lokalizacja: Buddyzm
padmak napisał(a):
Dla Buddystów to wielka łaska, że brak tam tych dwóch czynników: samo-świadomości i wiedzy.


Stan nirwany jest stanem absolutnej świadomości (oraz co za tym idzie również takowej wiedzy).

padmak napisał(a):
Dla Buddysty >> upadku z Nirwany


Nie ma czegoś takiego :lol:. Nirwana to stan gdy jest osiągana duchowa wolność, oraz przyczyny tej wolności, nie ma czegoś takiego "jak upadek" z tego stanu.

_________________
http://www.buddyzm.edu.pl


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Co bhaktowie sądzą o buddyjskiej nirwanie?
PostNapisane: 25 lis 2010, o 20:28 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 gru 2008, o 16:44
Posty: 172
Lokalizacja: Buddyzm
Trisama napisał(a):
W sobotę miałem bardzo ciekawe spotkanie z pewnym naukowcem, który od 20 lat wykłada na uniwersytecie filozofię buddyjską. Po tym czasie doszedł on do wniosku, że ta filozofia nie dała mu nic.


Jeśli po 20 latach nadal nie zrozumiał że "wszystkie sutry są jedynie wstępem do zazen (do medytacji, kontemplacji, praktyki)", to znaczy że nie zrozumiał nic z tej filozofii.

Dzwon okazał się być głośny, ale wewnątrz zupełnie pusty...

_________________
http://www.buddyzm.edu.pl


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 64 ]  Moderatorzy: Trisama, Morderatorzy Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Theme created StylerBB.net
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL