NRSIMHADEVA DAS napisał(a):
Prosze wybacz mi ale nie za bardzo rozumie co masz na mysli. Czy mowisz ze zywe istoty moga zrozumiec swoja pozycje w stosunku do Kryszny i proces do osiagniecia tej pozycji bez laski mistrza duchowego z systemu parampara? Jesli nie jest to co masz na mysli, prosze wyjasnij swoja wypowiedz.
Hm, widze, ze nie tylko Ewa jest trudna do zrozumienia...
Mam na mysli to, ze bhaktowie powinni miec wlasne realizacje i przemyslenia. System parampara daje podstawy, przekazuje tradycje, stanowi zabezbieczenie, by nie zejsc z wlasciwej drogi. Ale to nie znaczy, ze bhaktowie maja wylaczyc wlasne myslenie.
Jesli nie zgadzasz sie z wywodami Ewy, to powiedz z czym i dlaczego sie nie zgadzasz. Podeprzyj sie guru, sadhu i sastra. Jesli zas nie rozumiesz nawet o co jej chodzi, to z czym sie nie zgadzasz? Popros najpierw o wyjasnienie, potem sie nie zgadzaj.
Zaznaczam, ze nie znam ani Ciebie, ani Ewy, i moze za Wasza wymiana kryje sie jakas historia odmowy przyjecia jakichkolwiek autorytetow, o ktorej nie mam pojecia. Moje wypowiedzi sa tylko reakcja na to, co czytam na forum. I z tego co czytam to nie bardzo rozumiem Twa krytyke. Sama bym sie z paroma rzeczami nie zgodzila, ale dotyczyloby to raczej konkretow dotyczacych determinacji, a nie stylu pisania i przyjmowania czy nie przyjmownia autorytetow przez powodke

jako ze nic nie wiem na temat jej stosunku do duchowych autorytetow. Nawet jakbym wiedziala to nie mam raczej kwalifikacji, by ja strofowac. Co nie znaczy, ze Ty nie mozesz miec tej wiedzy i kwalifikacji. No ale jak juz wczesniej napisalam - reaguje tylko na to co tu czytam. Jesli sie wtracilam w jakas pozakulisowa sytuacja, o ktorej nie mam pojecia, to przepraszam.