Teraz jest 28 lip 2026, o 14:19


Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 107 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 8  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Czym się różni buddyzm od Hare Krsna?
PostNapisane: 6 kwi 2010, o 05:23 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 lis 2006, o 18:21
Posty: 1863
Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
albert napisał(a):
Współczesne wersje buddyzmu zachodniego i tantrycznego w zetknięciu z zachodnim konsumeryzmem tworzą moim zdaniem mentalność szczególnie zwyrodniałą.

To brzmi interesująco. Czy chodzi Ci tu o relatywizm moralny?

_________________
Prasadam blog mojej żony Vairagya-laksmi dd: http://www.purevege.com/
Foto galeria mojej żony: http://www.flickr.com/photos/48823311@N03/
Mój blog: http://purnaprajna.blogspot.com/
Moja muzyka: http://www.acidplanet.com/artist.asp?so ... 069&T=6461


Góra
Offline Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Czym się różni buddyzm od Hare Krsna?
PostNapisane: 6 kwi 2010, o 11:12 

Dołączył(a): 25 lis 2006, o 21:25
Posty: 154
Lokalizacja: ziemica Dziadoszan
Purnaprajna napisał(a):
albert napisał(a):
Współczesne wersje buddyzmu zachodniego i tantrycznego w zetknięciu z zachodnim konsumeryzmem tworzą moim zdaniem mentalność szczególnie zwyrodniałą.

To brzmi interesująco. Czy chodzi Ci tu o relatywizm moralny?


Wspomniałem o tym także tutaj: viewtopic.php?f=2&t=1359

Może brzmi to mocno. Zauważył to także Rawindra Swarupa w swoim seminarium o impersonalizmie. Chodzi mi o relatywizm moralny oraz o pewną postawę, która rodzi taki relatywizm. Buddyzm z założenia jest bardzo radykalny jeśli chodzi o stosunek do stworzenia. Jego pierwotna wersja, therawadyczna, dopuszczała jedynie oświecenie u ascetów-mnichów, był elitarny. Laikat w zasadzie nie miał do tego dostępu. Budda miał wyrazić się, że nieszczęściem będzie, gdy powstaną żeńskie klasztory. Z biegiem czasu buddyzm umasowił się w jego postaci Wielkiego Wozu, mahajana. Kolejny zaś etap to powstawanie coraz bardziej rozwiązłych i swobodnych grup buddyzmu tantrycznego. Sahadźijizm bengalski to właśnie łączenie bhakti z buddyzmem. Pan Ćajtanja miał więc kontakt głównie z buddystami tantrycznymi.

Mamy tutaj do czynienia z odrzuceniem różnorodności materialnej jako źródła cierpienia, dokładnie pragnień, przy jednoczesnym cieszeniu się materią. Jednym z przykładów jest popularna Diamentowa Droga i Lama Ole Nydhal. Uczy buddyzmu tybetańskiego jednocześnie fascynuje go szybka jazda na motocyklu, bungee i skoki spadochronowe, z których nie zrezygnował nawet po ciężkim wypadku w 2003.:)

http://pl.wikipedia.org/wiki/Ole_Nydahl

Ale nawet w bardziej surowej wersji buddyzmu mahajany, w zen, nacisk na zmianę, milczenie, odosobnienia, niewiara w obiektywną rzeczywistość, lecz jedynie moc swojego umysłu oraz odrzucenie przywiązań nawet do Boga (popularne "jeśli spotkasz Buddę, zabij go"), przy jednoczesnym utrzymywaniu pragnień materialnych i konsumpcji buduje niespójność, która w odpowiednich warunkach staje się niebezpieczna. Jest dość powszechne uczęszczanie na kursy medytacji zen, a następnie powrót do pracy w korporacji planując kolejne, globalizacyjne przedsięwzięcia jak niszczenie lokalnych kultur i bytu ludzi, ale już w rozluźniony, swobodny i pełen poczucia własnej wartości sposób.

_________________
wierzę w las, wierzę w łąkę i noc w czasie której rośnie zboże (Thoreau)


Góra
Offline Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Czym się różni buddyzm od Hare Krsna?
PostNapisane: 6 kwi 2010, o 12:22 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 lis 2006, o 18:21
Posty: 1863
Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
albert napisał(a):
Może brzmi to mocno. Zauważył to także Rawindra Swarupa w swoim seminarium o impersonalizmie. Chodzi mi o relatywizm moralny oraz o pewną postawę, która rodzi taki relatywizm.

Prabhu, ja lubię mocno, a czasem nawet aż do bólu. :) Dlatego zgadzam się Tobą w 100%. Zapytałem, bo zabrzmiało to dla mnie dość swojsko, a nie mogłem sobie przypomnieć, gdzie to wpierw słyszałem. A było to oczywiście, jak wspomniałeś, seminarium Ravindra Svarupy Prabhu. O ile pamiętam, to w bardzo przekonywający sposób zarysował on łańcuch przyczynowy, łączący impersonalizm z takimi zjawiskami jak nacjonalizm, szowinizm i obozy masowej zagłady. Kilka lat temu napisałem nawet o tym post na Vrindzie, ale nie mogłem go znaleźć. Stąd moje pytanie. :)

albert napisał(a):
Jednym z przykładów jest popularna Diamentowa Droga i Lama Ole Nydhal. Uczy buddyzmu tybetańskiego jednocześnie fascynuje go szybka jazda na motocyklu, bungee i skoki spadochronowe, z których nie zrezygnował nawet po ciężkim wypadku w 2003.:)

Na jego temat też mieliśmy kilka lat temu dyskusję na Vrindzie. Nawet dyskutujący z nami buddysta, zgodził się, że jest to przykład tego, czym buddyzm i buddysta nie jest.

W okresie młodzieńczych poszukiwań, wraz z wtedy jeszcze nie inicjowanym Pracaranandą Prabhu, wylądowaliśmy nawet kiedyś na jego wykładzie w Gdańsku. Jako że już znaliśmy bhaktów, nie udało mu się namówić nas do zakupu jego zjełczałego "sera". Niestety, stęchły zapach jego produktu, pozostał z nami aż do dzisiaj. A co najgorsze, tego panie, nie da się nijak wywietrzyć! :mrgreen:

PS. Link, który podałeś nie działa.

_________________
Prasadam blog mojej żony Vairagya-laksmi dd: http://www.purevege.com/
Foto galeria mojej żony: http://www.flickr.com/photos/48823311@N03/
Mój blog: http://purnaprajna.blogspot.com/
Moja muzyka: http://www.acidplanet.com/artist.asp?so ... 069&T=6461


Góra
Offline Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Czym się różni buddyzm od Hare Krsna?
PostNapisane: 7 kwi 2010, o 09:12 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 sty 2009, o 14:14
Posty: 153
Lokalizacja: Birmingham
Cytuj:
W samej głębokiej istocie tych dwóch pojęć nie ma między nimi ŻADNEJ różnicy. Śri Śrimad A.C. Bhaktivedanta Svami Prabhupada bardzo mocno nauczał przeciw tej filozoficznej doktrynie.

Juz teraz rozumiem skad ta awersja i konflikty. Nawiasem mowiac i wracajac do przeszlosci, zawsze intrygowal mnie buddyzm a konkretniej pewne aspekty tej filozofii, lecz w tych latach kiedy poznalem bhaktow, nie byli oni (buddysci) jakos za bardzo widoczni na polskim "rynku". Szczerze mowiac, nie widzialem a nawet nie doszukiwalem sie roznic miedzy obiema filozofiami, w koncu i jedna i druga szkola pochodzi z Indii wiec idac tym tropem... tak sie tam (czarna owca :lol: ) zaplatalem

_________________
http://www.rafael108.webs.com


Góra
Offline Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Czym się różni buddyzm od Hare Krsna?
PostNapisane: 7 kwi 2010, o 09:51 

Dołączył(a): 25 lis 2006, o 21:25
Posty: 154
Lokalizacja: ziemica Dziadoszan
A 2 napisał(a):
Juz teraz rozumiem skad ta awersja i konflikty. Nawiasem mowiac i wracajac do przeszlosci, zawsze intrygowal mnie buddyzm a konkretniej pewne aspekty tej filozofii, lecz w tych latach kiedy poznalem bhaktow, nie byli oni (buddysci) jakos za bardzo widoczni na polskim "rynku". Szczerze mowiac, nie widzialem a nawet nie doszukiwalem sie roznic miedzy obiema filozofiami, w koncu i jedna i druga szkola pochodzi z Indii wiec idac tym tropem... tak sie tam (czarna owca :lol: ) zaplatalem


No widzisz, po latach też można się czegoś nauczyć od bhaktów. :) Swoją drogą dziwne, że nie wiedziałeś iż po angielsku między innymi void znaczy pustka, a w sanskrycie śunja to pustka, voidyzm = śunjavada.


Jedną z rzeczy, która zawsze mnie zadziwia u impersonalistów, w tym u buddystów, to nacisk jaki kładą na indywidualność i poczucie siebie, własnej wartości, "ja tak czuję". Jest to o tyle zadziwiające, że jednocześnie, jednym tchem, mówią o jedności, egoizmie, pustce, niewypowiedzianym i nie wyobrażonym. Ta niespójność jest tak głęboko wryta w śunjawadę, że rozmowa z buddystą to często orka na ugorze, choć skądinąd potrafią to być sympatyczne i życzliwe osoby. :)

_________________
wierzę w las, wierzę w łąkę i noc w czasie której rośnie zboże (Thoreau)


Góra
Offline Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Czym się różni buddyzm od Hare Krsna?
PostNapisane: 7 kwi 2010, o 13:24 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 lis 2006, o 18:21
Posty: 1863
Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
albert napisał(a):
Jedną z rzeczy, która zawsze mnie zadziwia u impersonalistów, w tym u buddystów, to nacisk jaki kładą na indywidualność i poczucie siebie, własnej wartości, "ja tak czuję". Jest to o tyle zadziwiające, że jednocześnie, jednym tchem, mówią o jedności, egoizmie, pustce, niewypowiedzianym i nie wyobrażonym. Ta niespójność jest tak głęboko wryta w śunjawadę, że rozmowa z buddystą to często orka na ugorze, choć skądinąd potrafią to być sympatyczne i życzliwe osoby. :)


To jest rzeczywiście acintya, w której wyraźny rozdźwięk pomiędzy zachowaniem a głoszonymi poglądami nie spędza nikomu snu z powiek, ani nie kala nikogo niepotrzebną samokrytyczną myślą. Inną zadziwiającą rzeczą jest to, że dążąc do szczęścia poprzez próbę ukatrupienia wszelkich objawów ego, włącznie z tym duchowym, nie powstaje w ich umysłach raczej interesujące pytanie, w jaki sposób można cieszyć się takim ostatecznym szczęściem skoro nie ma indywidualnej wiecznej jaźni, która by tego szczęścia doświadczała?

Mayavadi chcą zabić własną indywidualność twierdząc, że są bezosobowym Brahmanem, a buddyści za pomocą nirodha, dążą do śunyaty poprzez wygaszenie pragnienia egzystencji. Kto więc do diaska będzie cieszył się tym szczęściem, skoro nikogo tam nie będzie?! :twisted: Czy nie prościej i szybciej byłoby palnąć sobie w łeb, niż nadal kontynuować tą iluzoryczną, pozbawioną jakiejkolwiek substancji egzystencję? Pewno i prościej, ale fałszywe EGO na to nie pozwala, i nadal pragnie odbierać przyjemność z życia opartego na nawet tak absurdalnej myśli, że doświadczy się wiecznego szczęścia, kiedy przestanie się wreszcie istnieć, jako odczuwająca to szczęście jednostka.

Dobry mayavadi lub śynyavadi to impersonalista... nie, nie martwy, ale taki sympatycznie i życzliwie milczący, mruk i samotnik. ;) Takich lubię i cenię, gdyż są konsekwentni i żyją zgodnie ze swymi przekonaniami, krzywdząc przy tym tylko samych siebie, a nie innych. Wszyscy inni to niestety hipokryci, bo skoro wszystko jest iluzją, to także ich słowa i całe doświadczenie życiowe wraz poglądami, do których tak bardzo starają się przekonać innych, a które przecież zgodnie z ich twierdzeniami, też nie powinny posiadać żadnej praktycznej wartości.

A potem czyta się takie "samozrealizowane" porady, jak to miało miejsce w przypadku pewnego "mistrza" Zen, który "oświecił", a raczej "zaciemnił" parę swoich zachodnich studentów, która spodziewała się dziecka. Na ich moralny dylemat, co mają zrobić w sytuacji, kiedy dziecko pojawia się w nie najlepszym dla nich życiowym momencie, powiedział, że nie ma różnicy czy zabiją dziecko, czy też nie (nie przyniesie im to złej karmy), pod warunkiem, że zrobią to z "klarownym umysłem".

Aż chciałoby mu się skopać ****, ale o klarowny umysł trudno, słuchając takich pierdół. Z takimi wielce zrelatywizowanymi i zdehumanizowanymi pseudo duchowymi poglądami, a opartymi na preferencjach własnego uwarunkowanego ego, droga od aborcji w "klarownym stanie umysłu", do mordowania ludzi w komorach gazowych, oczywiście też w obowiązkowym "klarownym stanie umysłu", niedaleka i bardzo prosta. W końcu szaleniec to nie człowiek, który stracił zdolność rozumowania, ale człowiek, który jest pozbawiony wszystkiego innego, oprócz zdolności do czynienia chłodnych, logicznych kalkulacji.

Pragnę zakończyć mój prywatny słowotok w bardzo niesmaczny sposób, cytując słowa, niezbyt lubianego przez naszych milusińskich, socjopatycznego "miszcza" Zen:

"A co z dzieckiem?

W moim zrozumieniu, jednostka jest zjawiskiem życia w ten sam sposób, jak fala jest zjawiskiem oceanu. Kiedy fala zaczyna się, nic nie jest dodane do oceanu; kiedy się kończy, nic nie jest zabierane.
"

Moja propozycja jest taka, abyś sam wskoczył do oceanu draniu, skoro jesteś falą. To najlepsze miejsce dla wszystkich osłów pozujących na samozrealizowych mistrzów. Przecież twoja nagła absencja, ani nic nie doda, ani też nic nikomu nie ujmie, wuju.

Argumentum ad hominem? I to jeszcze jak, bejbi!!! :twisted:

_________________
Prasadam blog mojej żony Vairagya-laksmi dd: http://www.purevege.com/
Foto galeria mojej żony: http://www.flickr.com/photos/48823311@N03/
Mój blog: http://purnaprajna.blogspot.com/
Moja muzyka: http://www.acidplanet.com/artist.asp?so ... 069&T=6461


Góra
Offline Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Czym się różni buddyzm od Hare Krsna?
PostNapisane: 7 kwi 2010, o 15:03 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 sty 2009, o 14:14
Posty: 153
Lokalizacja: Birmingham
Cytuj:
Dobry mayavadi lub śynyavadi to impersonalista... nie, nie martwy, ale taki sympatycznie i życzliwie milczący, mruk i samotnik. ;)
Otoz to! Calkowicie popieram :D Jakze zadko zdaza mi sie przeczytac cos tak inspirujacego. Ale do kogo jest skierowane to zdanie?
Cytuj:
Moja propozycja jest taka, abyś sam wskoczył do oceanu draniu, skoro jesteś falą. To najlepsze miejsce dla wszystkich osłów pozujących na samozrealizowych mistrzów. Przecież twoja nagła absencja, ani nic nie doda, ani też nic nikomu nie ujmie, wuju.

_________________
http://www.rafael108.webs.com


Góra
Offline Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Czym się różni buddyzm od Hare Krsna?
PostNapisane: 7 kwi 2010, o 15:18 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 lis 2006, o 18:21
Posty: 1863
Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
A 2 napisał(a):
Ale do kogo jest skierowane to zdanie?

Oczywiście, do pana Andrzeja Wujka ze Skarżyska Kamiennej. ;)

_________________
Prasadam blog mojej żony Vairagya-laksmi dd: http://www.purevege.com/
Foto galeria mojej żony: http://www.flickr.com/photos/48823311@N03/
Mój blog: http://purnaprajna.blogspot.com/
Moja muzyka: http://www.acidplanet.com/artist.asp?so ... 069&T=6461


Ostatnio edytowano 7 kwi 2010, o 15:21 przez Purnaprajna, łącznie edytowano 1 raz

Góra
Offline Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Czym się różni buddyzm od Hare Krsna?
PostNapisane: 7 kwi 2010, o 15:21 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 sty 2009, o 14:14
Posty: 153
Lokalizacja: Birmingham
Cytuj:
Swoją drogą dziwne, że nie wiedziałeś iż po angielsku między innymi void znaczy pustka, a w sanskrycie śunja to pustka, voidyzm = śunjavada.
Jakos zupelnie nie interesowal mnie akurat ten aspekt filozofii u bhaktow, przyznam szczeze ze zawsze dziwily mnie i byly dla mnie kompletnie niezrozumiale dyskusje na temat personalizmu i impersonalizmu. Moim celem bylo raczej poznanie natury wszechswiata, materii oraz praw nimi zadzacych. Co zagadnien zwiazanych z personifikacja Osoby Boga oraz relacji z Nim, nie to zebym sie z tym nie zgadzal, ale uwazam ze po prostu jestem na to za glupi i nawet sie nie staram tego zglebiac. Raczej staram sie wciaz jeszcze dopiero poznac obie filozofie niz podpisywac sie pod ktorakolwiek z nich obiema rekami, aczkolwiek wciaz jednak cos ciagnie mnie bardziej do buddyzmu a odpycha od bhakti (przynamniej bhakti w wykonaniu osob ktore dotychczas poznalem).
A moze po prostu tylko smakowalo mi kitri i halawa. :lol:
I jeszcze jedno a propos tego cytatu o mistrzu zen i aborcji. Jestem zdecydowanym przeciwnikiem aborcji. :!: ...i lubie sie kapac w oceanie :wink:
A tak na marginesie, jestem praktykiem bardziej niz filozofem i musze przyznac ze praktyki medytacji buddyjskiej ktore stosuje (np. poklony) bardzo mi sie podobaja. Ale to juz rozwazania typu komu bardziej smakuje halawa a komu bigos (wegetarianski oczywiscie) :lol:

_________________
http://www.rafael108.webs.com


Góra
Offline Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Czym się różni buddyzm od Hare Krsna?
PostNapisane: 7 kwi 2010, o 15:55 

Dołączył(a): 25 lis 2006, o 21:25
Posty: 154
Lokalizacja: ziemica Dziadoszan
A 2 napisał(a):
Cytuj:
Swoją drogą dziwne, że nie wiedziałeś iż po angielsku między innymi void znaczy pustka, a w sanskrycie śunja to pustka, voidyzm = śunjavada.
Jakos zupelnie nie interesowal mnie akurat ten aspekt filozofii u bhaktow, przyznam szczeze ze zawsze dziwily mnie i byly dla mnie kompletnie niezrozumiale dyskusje na temat personalizmu i impersonalizmu. Moim celem bylo raczej poznanie natury wszechswiata, materii oraz praw nimi zadzacych. Co zagadnien zwiazanych z personifikacja Osoby Boga oraz relacji z Nim, nie to zebym sie z tym nie zgadzal, ale uwazam ze po prostu jestem na to za glupi i nawet sie nie staram tego zglebiac. Raczej staram sie wciaz jeszcze dopiero poznac obie filozofie niz podpisywac sie pod ktorakolwiek z nich obiema rekami, aczkolwiek wciaz jednak cos ciagnie mnie bardziej do buddyzmu a odpycha od bhakti (przynamniej bhakti w wykonaniu osob ktore dotychczas poznalem).
A moze po prostu tylko smakowalo mi kitri i halawa. :lol:
I jeszcze jedno a propos tego cytatu o mistrzu zen i aborcji. Jestem zdecydowanym przeciwnikiem aborcji. :!: ...i lubie sie kapac w oceanie :wink:
A tak na marginesie, jestem praktykiem bardziej niz filozofem i musze przyznac ze praktyki medytacji buddyjskiej wydaja mi sie (dla mnie oczywiscie) duzo bardziej skuteczne. Ale to juz rozwazania typu komu bardziej smakuje halawa a komu bigos(wegetarianski oczywiscie) :lol:


Adwajto, chcesz powiedzieć, że codziennie co najmniej kilkakrotnie odmawiałeś mantrę do Śrila Prabhupady uderzając głową w podłogę i nie znałeś jej znaczenia ? Słuchałeś wykładów i nie rozumiałeś co mówią ? Czytałeś książki Prabhupady (prawda, czytałeś ?!) i nie wiedziałeś co tam jest napisane ? Rozróżnienia personalizm-impersonalizm; karma-gńana-bhakti, to podstawowe tematy w bhakti-jodze. Na Buddę, przecież nie można wszystkiego sprowadzić do smaku kitri. :)

A co do aborcji, to się zastanów jako buddysta, przecież to tylko fala...nie możesz być ani przeciwnikiem, ani zwolennikiem, chodzi o pusty umysł. Za niczym się nie opowiadaj, bo to cię przywiąże, a poza tym rób co chcesz. Najlepiej nie myśl, patrz na myśli jak na chmury :) A co do pokłonów to uczestniczyłem kiedyś w tej praktyce u buddystów zen. Po prostu trzeba mieć kondycję. Nie widzę różnicy pomiędzy wykonanie 200 pokłonów, a 200 pompek. Uczucie zmęczenia i ulga po wykonaniu oraz pot są te same.

_________________
wierzę w las, wierzę w łąkę i noc w czasie której rośnie zboże (Thoreau)


Góra
Offline Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Czym się różni buddyzm od Hare Krsna?
PostNapisane: 7 kwi 2010, o 16:20 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 lis 2006, o 18:21
Posty: 1863
Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
albert napisał(a):
Na Buddę, przecież nie można wszystkiego sprowadzić do smaku kitri. :)

W anna-mayi nie tylko można, ale i trzeba! :D

_________________
Prasadam blog mojej żony Vairagya-laksmi dd: http://www.purevege.com/
Foto galeria mojej żony: http://www.flickr.com/photos/48823311@N03/
Mój blog: http://purnaprajna.blogspot.com/
Moja muzyka: http://www.acidplanet.com/artist.asp?so ... 069&T=6461


Góra
Offline Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Czym się różni buddyzm od Hare Krsna?
PostNapisane: 7 kwi 2010, o 16:27 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 sty 2009, o 14:14
Posty: 153
Lokalizacja: Birmingham
Cytuj:
Nie widzę różnicy pomiędzy wykonanie 200 pokłonów, a 200 pompek. Uczucie zmęczenia i ulga po wykonaniu oraz pot są te same.
A ja widze roznice, poniewaz robie tez pompki, i czuje naprawde zdecydowana roznice. A poklony Praphupadzie skladalem z powodu poczucia glebokiego szacunku takiego samego jaki mam do mojego ojca i matki niezaleznie od tego co mysla lub mowia, po prostu... dal mi schronienie, i nie tylko, i za to go szanuje. Ksiazki tez czytalem ale to nie znaczy ze akceptowalem wszystko co w nich zostalo napisane. Jak juz wspomnialem szanuje moja matke i slucham tego co do mnie mowi, ale to czy to akceptuje to juz zupelnie druga strona medalu. Potrafisz to zrozumiec?

_________________
http://www.rafael108.webs.com


Góra
Offline Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Czym się różni buddyzm od Hare Krsna?
PostNapisane: 8 kwi 2010, o 10:39 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 sty 2009, o 14:14
Posty: 153
Lokalizacja: Birmingham
Cytuj:
W anna-mayi nie tylko można, ale i trzeba! :D
A i prosze pokornie i uprzejmie o rozwiniecie i bardziej szczegulowe wyjasnienie tej tajemniczej i enigmatycznej odpowiedzi, z gory dziekuje i pozdrawiam :D

_________________
http://www.rafael108.webs.com


Góra
Offline Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Czym się różni buddyzm od Hare Krsna?
PostNapisane: 8 kwi 2010, o 11:02 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 lis 2006, o 18:21
Posty: 1863
Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
A 2 napisał(a):
Cytuj:
W anna-mayi nie tylko można, ale i trzeba! :D
A i prosze pokornie i uprzejmie o rozwiniecie i bardziej szczegulowe wyjasnienie tej tajemniczej i enigmatycznej odpowiedzi, z gory dziekuje i pozdrawiam :D

Ze znaczenia Śrila Prabhupada do Bg 13.5:

"Istnieje manifestacja energii Najwyższego Pana, znana jako anna-maya, w której dana istota zależna jest tylko od pożywienia, pozwalającego jej przetrwać. Jest to materialistyczna realizacja Najwyższego. Następnie jest prana-maya; to znaczy, że po zrealizowaniu Najwyższej Absolutnej Prawdy w pożywieniu, istota ta może zrealizować Prawdę Absolutną w symptomach życia, czyli formach życia. W manifestacji jnana-maya realizacja przekracza symptomy życia i wznosi się do punktu myślenia, odczuwania i woli. Następnym etapem realizacji jest realizacja Brahmana, zwana vijnana-maya, poprzez którą odróżnia się symptomy życia i myślenia od samej żywej istoty. Ostatnim i najwyższym etapem jest ananda-maya, realizacja wszechradosnej natury. Tak więc istnieje pięć stopni realizacji Brahmana, które nazywa się brahma puccham."

_________________
Prasadam blog mojej żony Vairagya-laksmi dd: http://www.purevege.com/
Foto galeria mojej żony: http://www.flickr.com/photos/48823311@N03/
Mój blog: http://purnaprajna.blogspot.com/
Moja muzyka: http://www.acidplanet.com/artist.asp?so ... 069&T=6461


Góra
Offline Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Czym się różni buddyzm od Hare Krsna?
PostNapisane: 8 kwi 2010, o 11:17 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 sty 2009, o 14:14
Posty: 153
Lokalizacja: Birmingham
Dziekuje za wyczerpujaca odpowiedz i jeszcze raz szczerze pozdrawiam.
tfuj zawsze dobrze Ci ryczacy A2 :lol:

_________________
http://www.rafael108.webs.com


Góra
Offline Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 107 ]  Moderatorzy: Trisama, Morderatorzy Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 8  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Theme created StylerBB.net
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL