Divya napisał(a):
To pytanie - wyjaśnia autor - jest pytaniem bardzo poufnym i jeśli chcemy już je zadać upewnijmy się o naszej relacji z daną osobą, czy osiągnęła ona poufność, jeśli nie, jest to wielkim nietaktem z naszej strony, iż wchodzimy z butami do pokoju czyjegoś serca...
Akurat tutaj, ta sytuacja nie ma miejsca, gdyż Murali-dhar Prabhu, sam pojawił się najpierw na forum i zadał pytanie o mistrza duchowego. Innymi słowy, to on stara się nawiązać z piszącymi tu bhaktami związek, na który, jak sam przyznał nie ma w ogóle czasu, co jak zauważył już Balaji, nie jest zbyt taktowne.
Dodatkowo przyznał, że lubi prowokacje, i w tym co pisze, da się to z pewnością wyczuć. Z perspektywy tego, co ostatnio dzieje się tu na forum, zapytanie go o jego mistrza duchowego jest więc jak najbardziej na miejscu. Powiedziałbym, że jest to nawet konieczność, bo pozwoli nam to bardziej zrozumieć jego, taki, a nie inny nastrój i odpisać zgodnie z nim.
Nie mówiąc o tym, że przedstawienie się nowego użytkownika jest normalną etykietą forumową przestrzeganą nawet na wielu szanujących się niebhaktowskich forach. Niestety jako poprawni bhaktowie-katolicy, a często w niektórych kwestiach, bardziej katolicy niż bhaktowie, a nawet będąc bardziej katoliccy niż sami katolicy myślimy, że naszą rolą i obowiązkiem na tym forum jest nastawienie drugiego policzka każdemu tajemniczemu Don Pedro, który zapragnie się tu pojawić i coś naskrobać.
