Dzięki Ekangi. Pięknie się to czyta.
To moje ulubione momenty tego tekstu dla mnie esencja bhakti yogi, z tego co udało mi się do tej pory zrozumieć w tym procesie, to Śrila Prabhupadzie chyba chodziło właśnie o to:
Doceniłam czym jest wspólna służba, współpraca, zaangażowanie i co najważniejsze- zrozumiałam jak ważny jest personalizm.
Dla mnie jest to niezwykłe, że wszyscy bhaktowie ze Stargardu w tym dniu mogli służyć Panu Nityanandzie, mogli od siebie coś dla Niego zrobić.Determinacja tez godna podziwu:
Dużą służbę wykonał Zbyszek, mąż Krsnapremi, dla nas wszystkich. Kiedy tak wracaliśmy samochodami do domów najpierw bhn. Danuta wpadła autem w zaspę, a po niej my: (Jacek, Edyta Ja, Rupavilasa i Panowie). Bardzo dużo samochodów było zasypanych i ugrzęzło w zaspach, droga z każdą chwilą stawała się coraz mniej przejezdna z powodów silnych opadów śniegu i wichury. Zbyszek wraz z Jackiem i Rupavilasą odkopywali koła i tworzyli drogę do przejechania. Pomagali im mężczyźni którzy brali udział w weselu tuż obok w restauracji. W końcu po jakimś czasie (ok.1.5 godz) wszyscy wyjechaliśmy z zasp i wróciliśmy do domów.Pozdrowienia z zimowego i zasypanego śniegiem Jawora
