A 2 napisał(a):
Wiekszosc buddystow, szczegolnie Teravada nie wierzy w Boga.[/quote]
To chyba nie jest kwestia wiary. wiekszosc sie po prostu Nim nie zajmuje, a przynajmniej nie w takim kontekscie jak monoteisci.[/quote]
Therawadini i mahajaniści nie wierzą w Osobowego Boga. Budda jest dla nich arhantem, człowiekiem który stał się oświecony. Takiż jest też ideał. Therawada, nauka starszych, zatem jest religią mnichów. Ideałem mahajanistów jest z kolei bodhisatwa. Budda jest dla wyznawców nadnaturalną istotą. Jest to buddyzm dla mas. Ciało Buddy dzielą na dharma-kaya, sambhoga-kaya i nirmana-kaya. Ostatecznie dharma-kaya jest bezpostaciową rzeczywistością, pustką. Według buddystów, z dharma-kayi pochodzą postaciowe formy Buddy, niebiańska i ziemska.
Buddyści nie wierzą w duszę, atmana. Uważają, że wszystko jest nietrwałe, nie istnieje jaźń, lecz strumień wrażeń (skandhy). Liczy się tylko zmiana. Tak w skrócie.
Jeśli buddyści nie są ateistami, to na pewno są agnostykami. Zawieszają sąd co do istnienia Osobowego Boga. Zależy im na doświadczaniu tego, co nazywają pustką. Szkoły bhakti natomiast jasno twierdzą, że doświadczenie pustki jest niepełnym doświadczeniem Absolutu. Z pustki trzeba wrócić do kołowrotu narodzin i śmierci. Dla wisznuitów Budda jest wcieleniem Wisznu, czyli samym Wisznu. Buddyzm jest późniejszy od filozofii i religii wedyjskiej, czerpie z jej zasobów, ale inaczej je rozumie.
Buddyzm jest raczej terapią niż spójnym światopoglądem. Umożliwia oczyszczenie do pewnego stopnia z pragnień materialnych, co kulminuje wewnętrzną radością. Praktyka i dyscyplina ugruntowuje też wewnętrzny spokój. Ale w życiu nie chodzi tylko o spokój i współodczuwanie. Inna rzecz, że buddyzm na Zachodzie ma niewiele wspólnego z twardą szkołą zapoczątkowaną przez Buddę. To raczej pomieszanie elementów buddyjskich, tantrycznych i zachodniego konsumpcjonizmu, czyli jak nie być przywiązanym do świata i jednocześnie cieszyć się nim. Dla mnie to szczyt moralnego zwyrodnienia.
W 12 Księdze Bhagawatam natrafiłem na ciekawą charakterystykę pradhany, która to odpowiada celom i dążeniom buddystów i ich teorii pustki. Wydaje się, że praktyka buddyjska zmierza do doświadczania pradhany.
na yatra vāco na mano na sattvaḿ
tamo rajo vā mahad-ādayo 'mī
na prāṇa-buddhīndriya-devatā vā
na sanniveśaḥ khalu loka-kalpaḥ
na svapna-jāgran na ca tat suṣuptaḿ
na khaḿ jalaḿ bhūr anilo 'gnir arkaḥ
saḿsupta-vac chūnya-vad apratarkyaḿ
tan mūla-bhūtaḿ padam āmananti
SYNONYMS
na — not; yatra — wherein; vācaḥ — speech; na — not; manaḥ — the mind; na — not; sattvam — the mode of goodness; tamaḥ — the mode of ignorance; rajaḥ — the mode of passion; vā — or; mahat — the mahat-tattva; ādayaḥ — and so on; amī — these elements; na — not; prāṇa — the vital air; buddhi — intelligence; indriya — the senses; devatāḥ — and the controlling demigods; vā — or; na — not; sanniveśaḥ — the particular construction; khalu — indeed; loka-kalpaḥ — of the arrangement of the planetary systems; na — not; svapna — sleep; jāgrat — waking condition; na — not; ca — and; tat — that; suṣuptam — deep sleep; na — not; kham — ether; jalam — water; bhūḥ — earth; anilaḥ — air; agniḥ — fire; arkaḥ — the sun; saḿsupta-vat — like one who is fast asleep; śūnya-vat — like a void; apratarkyam — inaccessible to logic; tat — that pradhāna; mūla-bhūtam — serving as the basis; padam — the substance; āmananti — great authorities say.
TRANSLATION
In the unmanifest stage of material nature, called pradhāna, there is no expression of words, no mind and no manifestation of the subtle elements beginning from the mahat, nor are there the modes of goodness, passion and ignorance. There is no life air or intelligence, nor any senses or demigods. There is no definite arrangement of planetary systems, nor are there present the different stages of consciousness — sleep, wakefulness and deep sleep. There is no ether, water, earth, air, fire or sun. The situation is just like that of complete sleep, or of voidness. Indeed, it is indescribable. Authorities in spiritual science explain, however, that since pradhāna is the original substance, it is the actual basis of material creation.
W nieprzejawionym stanie natury materialnej, zwanej pradhana, nie ma słów, umysłu ani przejawienia począwszy od mahat elementów subtelnych, ani sił dobroci, pasji i ignorancji. Nie ma siły życia ani inteligencji, ani zmysłów czy półbogów. Nie ma układu planet, ani stanów świadomości: snu, jawy i głębokiego snu. Nie ma eteru, wody, ziemi, powietrza, ognia czy słońca. To jak całkowity sen, czyli pustka. Tak naprawdę nie da się tego opisać. Jednakże uczeni w nauce duchowej wyjaśniają, że pradhana jest pierwotną substancją, jest więc faktyczną podstawą materialnego stworzenia.