Ponieważ coraz więcej ludzi bojkotuje korporację Coca-Cola, warto dowiedzieć się, dlaczego tak się dzieje a jednocześnie warto zachęcić do tego również inne osoby. Przede wszystkim jednak warto mówić głośno o zbrodniach, których dopuszcza się korporacja produkująca najbardziej znany napój na świecie.
Słowo Wstępu:The Coca-Cola Company jest jedną z największych korporacji na świecie. W 2004 roku jej zyski wyniosły 4,85 miliarda USD. Jednakże, pomimo powtarzających się apeli, Coca-Cola nie znalazła czasu ani źródeł by zapewnić najbardziej podstawowe środki bezpieczeństwa pracownikom zajmującym się butelkowaniem jej produktów. Nie powstrzymała też masowej dewastacji środowiska na obszarach, gdzie prowadzi swą działalność. Coca-Cola jest multikorporacją odpowiedzialną za łamanie podstawowych praw człowieka m.in. w Indiach, Kolumbii, Turcji, Pakistanie.
Coca-Cola w KolumbiiSINALTRAINAL - związek zawodowy reprezentujący pracowników koncernu w Kolumbii, ucierpiał z powodu zamachu na ośmiu z jego przywódców, m.in. Isidro Segundo Gila. Zabiły ich formacje paramilitarne wynajęte prawdopodobnie przez zarząd Coca-Coli. W stosunku do pracowników zrzeszonych w SINATRAINAL na masową skalę stosowano i nadal stosuje się bezprawne uwięzienia, wysiedlenia, tortury i grożenie śmiercią.
Coca-Cola w IndiachKoncern został oskarżony o rabunkowe osuszanie terenu oraz zatrucie źródeł wody, niezbędnych ludziom do przetrwania oraz pracy. Mieszkańcy Plachimada w stanie Kerala od kwietnia 2001 roku czuwają przez 24 godziny na dobę przed fabryką Coca-Coli, która z ich terytorium odciąga 1,5 miliona litrów wody dziennie. Bez wody dla ich pól, tysiące ludzi straciło źródło utrzymania.
Coca-Cola w TurcjiW maju 2005 roku Coca-Cola zwolniła 105 pracowników w Istambule. Dzień wcześniej każdemu z nich postawiono ultimatum: “jeśli nie odejdziesz ze związku, zerwiemy z tobą umowę”. 20 lipca, podczas gdy reprezentant wyrzuconych pracowników usiłował znaleźć tymczasowe rozwiązanie, turecka policja przepuściła brutalny szturm bijąc około 150 pracowników i ich rodziny. Sytuacja ta miała miejsce na terenie fabryki Coca-Coli i za zgodą jej urzędników.
Coca-Cola w PakistanieOd czasu powstania związku zawodowego w zakładzie butelkowania należącym do Coca-Coli w Multan w Pakistanie, członkowie związku spotykają się z groźbami śmierci, porwaniami, zwolnieniami, wyłudzeniami i innymi formami represji.
Zarząd od razu zareagował we wrogi sposób na powstanie związku. W okresie przygotowań do zjazdu założycielskiego związku w czerwcu 2009 r., zarząd firmy rozpoczął kampanię szantażu i wyłudzeń wobec 36 pracowników działu sprzedaży, o których wiadomo było, że są aktywnymi zwolennikami związku. Zarządano od nich, by złożyli swoje podpisy na oświadczeniach in blanco, na których nie było treści. Kazano im także podpisać czeki in blanco.
Tym, którzy odmówili wykonania tego nielegalnego polecenia, zakazano wyjazdów na miasto, co oznaczało utratę prowizji ze sprzedaży, które wynoszą około 1/3 zarobków. Kampania zastraszania trwała 20 dni. Cztery osoby, które odmówiły podpisania dokumentów in blanco zostały natychmiast zwolnione, wraz z trzema pracownikami tymczasowymi, którzy popierali związek.
Pracownicy na stałych umowach zostali przeniesieni do fikcyjnego podwykonawcy, w celu udowodnienia, że nie są pracownikami Coke. Próby zarejestrowania związku zawodowego zakończyły się nocnymi wizytami do domów członków związku. Kierownicy zakładu w Multan próbowali zmusić przedstawicieli związku do wystąpienia ze związku.
Dnia 28 czerwca, sekretarz związku Riaz Hussain został porwany przez zarząd i wywieziony do nieznanego miejsca. Później tego samego dnia wypuszczono go. Zarząd dopuścił się też gróźb śmierci wobec przedstawicieli związku i ich rodzin. Nieznani mężczyźni zaczęli odwiedzać domy członków związku. Ich przesłanie było jasne: "wycofajcie się związku, albo was i wasze rodziny spotka wypadek - możecie zginąć lub zostać ranni".
Dzieci-pracownicy Coca-ColiBrytyjski kanał Channel 4 zrealizował nowy film dokumentalny o Coca-Coli. W filmie pokazano m.in. jak dzieci pracują na plantacjach cukrowych w Salwadorze dla tego koncernu.
Informacje o dzieciach-pracownikach w Salwadorze najpierw zostały opublikowane w 2004 r. w raporcie organizacji Human Rights Watch. W raporcie napisano, że ok. 30 tys. dzieci pracuje na plantacjach, od których Coca-Cola skupuje cukier bezpośrednio, lub przez firmę Izalco. W ten sposób, Coca Cola może twierdzić, że nie kupuje od firm, które korzystają z pracy dzieci-pracowników. W zamian za to Coca-Cola kupuje produkty od firm, kupujących je zaś od firm wykorzystujących pracę dzieci. Coca-Cola doskonale wie o tym, ponieważ Human Rights Watch udowodniło to kilka lat temu i koresponduje z firmą w tej sprawie - niestety bez skutku.
Coca-Cola nie jest dopuszczana na ponad 40 uniwersytetach w Stanach Zjednoczonych. Bojkot firmy cały czas się rozszerza.
Na koniec
Coca Cola: List z pogróżkami wobec związkowców w Kolumbii12 października 2007 roku związkowcy z Sinatrainal odnaleźli w skrzynce pocztowej list z pogróżkami. Adresatem listu był Nelson Perez, prezydent związku w Bucaramanga, pogróżki skierowane były do dwóch innych liderów – Javiera Correa i Luisa Eduardo Garcia. Oto treść listu:
"Jako zdemobilizowani członkowie jednostek paramilitarnych jesteśmy znani z programu Sprawiedliwość i Pokój autorstwa rządu Alvaro Urible. Komuniści – Guerillos – Javier Correa – Luis Garcia el Chile – w Kolumbii nie będzie rewolucji. Ideologię guerilli i komunistów zwalczamy zabijając. Nasz cel usprawiedliwia rozsądek. Do czasu Bożego Narodzenia wasze rodziny zidentyfikują was w masowym grobie. Nic was nie uratuje. Zrobimy to. Ponieważ nie przestaliście rozpowszechniać waszego ideologicznego języka i wielkiej ilości gówna na temat jednostek paramilitarnych, dlatego jesteście martwymi terrorystami międzynarodowego koncernu. Czarne orły zrobią to, ponieważ istniejemy. Już tego dowiedliśmy. Zrobimy to wam obydwu, którzy tak szczekają przeciwko międzynarodowemu koncernowi, żyjąc z niego cały czas. Komunistyczne skurwysyny. Zostaniecie wypatroszeni. Nie wątpcie w to. Pokój na wieki. Front czarnego orła."
Video:
krótki materiał informacyjny o kampanii Killer Cola
http://www.youtube.com/watch?v=kOrjqHb1UnIJeśli chodzi o oficjalną stronę kampanii to dzisiaj zauważyłem, że została ona zhakowana... ciekawe przez kogo... albo na czyje zlecenie...