Teraz jest 28 lip 2026, o 13:58


Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 337 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 15, 16, 17, 18, 19, 20, 21 ... 23  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Inny punkt widzenia - Buddyzm
PostNapisane: 17 kwi 2009, o 06:33 
Na początku zeszłego roku po 25 latach, lepszego lub gorszego, praktykowania bhakti jogi i jako rezultat, tego co się ze mną działo w kontaktach z bhaktami, zrealizowałem, że najsilniejszym pragnieniem, jakie rozwinąłem, jest pragnienie, aby całkowicie przestać istnieć. Miałem silne pragnienie aby przestać istnieć nawet jako dusza, cząstka Kryszny.
Przeszło mi ono dopiero gdy napisałem o tym do Śri Śri Panca-tatvy i poprosiłem o pomoc.


Góra
  
 
 Tytuł: Re: Inny punkt widzenia - Buddyzm
PostNapisane: 17 kwi 2009, o 08:00 

Dołączył(a): 24 cze 2008, o 16:34
Posty: 212
Współczucie duchowe wydaje się być czymś niezmiernie rzadkim i przez to niezwykle cennym. Nie należy go jednak oczekiwać od neofity!(ani też "zaawansowanego" sahajiya bhakty) Próby imitowania współczucia duchowego też nie zdają egzaminu, nigdy nie zadowolą prawdziwych potrzeb duszy i są obrazą wobec Kryszny i jivy. Oszust może dać się nabrać na różne formuły nowego stylu współczucia, ale szczera dusza może je tylko znależć w Bogu i Jego Prawdziwych Wielbicielach. Brak współczucia jest też bolesny dla tego, który widzi, że sam go nie ma. I teraz coś o Panu Buddzie. :P BARDZO WIELU WIELBICIELI WYPĘDZONYCH Z Iskcon-u po odejściu Swojego Guru - Srila Prabhupada albo w ogóle po odejściu z ISKCON szuka schronienia w buddyźmie. To nie jest fakt bez znaczenia! Są to przecież zaawansowane duchowo osoby, a jednak nie mogą, pewnie z podobnych powodów jak ty Vasishto dłużej znieść tej "pustki" w relacjach z "bhaktami", albo bólu po takich "relacjach". Tym bólem może być też pustka po imitacji współczucia albo po prostu po oszustwie epatowania sztucznym i fałszywym współczuciem. Dzięki za prawdziwą szczerość i przykład jak rozwiązać ten problem.

ps.możesz zdradzić na jaki adres pisałeś do Ich Boskich Miłości ? :P


Góra
Offline Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Inny punkt widzenia - Buddyzm
PostNapisane: 17 kwi 2009, o 12:39 
Pisałem na adres:

Śri Śri Panca-tattva
Czarnów 21
58-400 Kamienna Góra


Góra
  
 
 Tytuł: Re: Inny punkt widzenia - Buddyzm
PostNapisane: 17 kwi 2009, o 12:45 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 sty 2009, o 14:14
Posty: 153
Lokalizacja: Birmingham
Drodzy bhaktowie...dlaczego tak uporczywie pojawia sie w waszych wypowiedziach ta nieszczesna koncepcja tzw.pustki, prozni, nieistnienia. Nie ma czegos takiego, nie mozna nieistniec, i nie o tym mowil Budda. Moze ktos po prostu zle zrozumial i wypaczyl jego nauki i stad te nieporozumienia.

_________________
http://www.rafael108.webs.com


Góra
Offline Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Inny punkt widzenia - Buddyzm
PostNapisane: 17 kwi 2009, o 12:48 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 sty 2009, o 14:14
Posty: 153
Lokalizacja: Birmingham
Cytuj:
Tym bólem może być też pustka po imitacji współczucia albo po prostu po oszustwie epatowania sztucznym i fałszywym współczuciem.
Czy wiesz jak odroznic falszywe wspolczucie od szczerego? To proste... szczere wspolczucie uwalnia od cierpienia :)

_________________
http://www.rafael108.webs.com


Góra
Offline Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Inny punkt widzenia - Buddyzm
PostNapisane: 17 kwi 2009, o 12:56 
A 2 napisał(a):
Drodzy bhaktowie...dlaczego tak uporczywie pojawia sie w waszych wypowiedziach ta nieszczesna koncepcja tzw.pustki, prozni, nieistnienia. Nie ma czegos takiego, nie mozna nieistniec, i nie o tym mowil Budda. Moze ktos po prostu zle zrozumial i wypaczyl jego nauki i stad te nieporozumienia.


Nie znam nauk Buddy. Dla mnie była to ostatnia granica do jakiej doszedłem w efekcie cierpienia umysłowego i rozszerzania świadomości.


Góra
  
 
 Tytuł: Re: Inny punkt widzenia - Buddyzm
PostNapisane: 17 kwi 2009, o 13:20 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 sty 2009, o 14:14
Posty: 153
Lokalizacja: Birmingham
Vasisztha das napisał(a):
Nie znam nauk Buddy
I tu jest wlasnie "pies pogrzebany".
Szczera konkretna konkluzja.

_________________
http://www.rafael108.webs.com


Góra
Offline Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Inny punkt widzenia - Buddyzm
PostNapisane: 17 kwi 2009, o 13:55 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 sty 2009, o 14:14
Posty: 153
Lokalizacja: Birmingham
bhaktajarek napisał(a):
Współczucie duchowe wydaje się być czymś niezmiernie rzadkim i przez to niezwykle cennym. Nie należy go jednak oczekiwać od neofity!(ani też "zaawansowanego" sahajiya bhakty) Próby imitowania współczucia duchowego też nie zdają egzaminu, nigdy nie zadowolą prawdziwych potrzeb duszy i są obrazą wobec Kryszny i jivy. Oszust może dać się nabrać na różne formuły nowego stylu współczucia, ale szczera dusza może je tylko znależć w Bogu i Jego Prawdziwych Wielbicielach. Brak współczucia jest też bolesny dla tego, który widzi, że sam go nie ma. I teraz coś o Panu Buddzie.

chcesz naprawde cos o panu Buddzie i o wspolczuciu? prosze bardzo. Przytocze na ten temat krotka a prawdziwa opowiesc o nim samym:
Kiedy Budda (jeszcze jako mlody ksiaze Sidharta) opuscil palac swojego ojca w ktorym mieszkal i zamieszkał w lesie narzucając sobie zasady ascetycznego życia, przez szesc lat pobieral nauki u roznych duchowych nauczycieli, oddajac sie coraz surowszej ascezie i...nie osiagnal nic. Gdy ktoregos tam dnia scislej glodowki medytujac pod drzewem byl juz u kresu sil i bliski rezygnacji, zauważyła go biedna dziewczyna z pobliskiej wioski, pochyliła się nad nim ze współczuciem i zaoferowała pożywienie. Sidharta wpatrywał się w jej oblicze półprzytomnie i nagle przyszło olśnienie
- Współczucie, to jest to.
Ta uboga dziewczyna zapomniała na chwilę o swoich własnych problemach widząc cierpienie
Buddy, potrafiła oddać mu swój posiłek nie bacząc, że za chwilę sama będzie
głodna.

...prosta historia dla prostych ludzi :)

masz jeszcze jakies skomplikowane watpliwosci dotyczace tego tajemniczego i rzadkiego zjawiska jakim jest wspolczucia Jarku?

_________________
http://www.rafael108.webs.com


Góra
Offline Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Inny punkt widzenia - Buddyzm
PostNapisane: 17 kwi 2009, o 15:15 

Dołączył(a): 24 cze 2008, o 16:34
Posty: 212
Prawdziwe współczucie jest możliwe tylko od samozrealizowanego bhakty Kryszny, niekoniecznie z hare kryszna jako takiego, jak my je znamy oczywiście. Ta dziewczyna ze swoim współczuciem to na moje zwykła maya. Sory A2, ale to wszystko trochę trywialne, brakuje jeszcze owieczki. Strach to realny problem wszystkich z nas A2 i po prostu nie wierzę, że jesteś od niego wolny. Bardziej i to o wiele wierzę Vasishcie w jego zrealizowane i do jakiegoś stopnia opanowane doświadczenie strachu. Tu strach pojawił się w trakcie procesu bhakti, w duchowym jakby nie patrzeć kontekście i także duchowo został potraktowany. I to jest to! Sory ale ta historia z tym dziewczęciem to trochę to much! Dam głowę, że niewiele ma ona wspólnego z prawdziwym Budhą, a ja wciąż obstaję przy tym, że on tylko zmylił mało inteligentnych. A2 ja nie mam czasu na Jego nauki, bo mój dowód to śabda brahman, a nie anumana jak ty tego chcesz. Ja nie idę na to, bo w Kali Yudze to bez sensu. Wystarczy Hare Kryszna, a problemy znikną. Wiesz, że radio z Torunia to uważa właśnie za nasz główny problem, to że wierzymy w Maha Mantrę jako lek na całe zło? Mają Krzyżaki nosa! Myślisz, że im może pomóc teraz Budha? Żywa istota jest z natury cząstką Absolutnej, Osobowej Prawdy, Boga. Tylko realizując swoją z NIM relację w służbie oddania może i staje się dzięki Jego łasce wolna od wszelkiego strachu! Staje się też nieskończenie szczęśliwa. Tu jednak nikt specjalnie nie chce się uczyć o Buddzie A2. Do zrozumienia pustki wystarczy mi to co piszą Acaryowie! I to chcę zrozumieć, ale na ich sposób, przez proces intonowania i słuchania, a nie te mistyczne i niesprawdzone historie. Nigdzie tam nie każą mi studiować Buddy! Jutro mogę nie żyć! Więc daruj drogi A2, przebacz, ale nie mogę tego bez końca wałkować, Chciałem, ale chyba nie dam rady, bo to w końcu nudne strasznie! Dzisiaj czytałem jak Mały Prahlada naucza małe demony, to jest nektarrrrrrrrrrr! Chant Hare Krishna is the only way! Mantrowanie, czytanie Bhagavatam, towarzystwo czystych wielbicieli, prasadam i musi być ok.!
Proszę nie gniewaj się na mnie małego głupka i przebacz mi drogi A2.
bh. jarek


Góra
Offline Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Inny punkt widzenia - Buddyzm
PostNapisane: 18 kwi 2009, o 00:37 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 sty 2009, o 14:14
Posty: 153
Lokalizacja: Birmingham
Cytuj:
Więc daruj drogi A2, przebacz, ale nie mogę tego bez końca wałkować

To nie walkuj. Kto ci kaze? Wyobraz sobie ze jest mi to akurat obojetne czy sie tu wypowiadasz czy nie. Mnie ten temat akurat interesuje. Myslalem ze masz jakis problem a z tego co widze to raczej masz, wiec skoro zadawales pytania, odpowiadalem z mojego wlasnego punktu widzenia i doswiadczenia jakim jest rowniez buddyzm. (jak wskazuje tytul tego dzialu, i jesli zniknie ten temat w tym forum znikne i ja, pokornie usune sie w cien) Pojawilem sie na tym forum TYLKO dlatego ze istnieje tu ten temat. Proste, prawda?
a czego tu szuka taki zdeterminowany bhakta jak Ty? Chcesz krytykowac? nauczac niewiernych i bladzacych buddystow? czy moze masz wewnetrzny duchowy dylemat...? 8)
P.S. Moja rada, nie trac tu czasu, wez ksiazki Prabhupada pod pache i na ulice. Swieze powietrze i kontakt z realnym swiatem dobrze ci zrobi :)

_________________
http://www.rafael108.webs.com


Góra
Offline Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Inny punkt widzenia - Buddyzm
PostNapisane: 18 kwi 2009, o 08:09 

Dołączył(a): 24 cze 2008, o 16:34
Posty: 212
Hare Kryszna!
Dziękuję A2, przez szacunek nie wkładam co prawda książek Srila Prabhupada pod pachę, bo to muchi,nieczyste miejsce, ale rozumiem, że mówiłeś kolokwialnie a kontakt z realnym światem to też jakby załatwione samo z siebie, nawet mam go nieco :lol: więcej jakbym chciał, ale czytanie śastr to WSPANIAŁA RADA DLA WSZYSTKICH!!!
DZIĘKUJĘ A2 I SERDECZNIE POZDRAWIAM :P
t.s bh.jarek
ps. przepraszam wszystkich prawdziwych wielbicieli Pana Buddhy za moje obrazy i ignorancję!


Góra
Offline Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Inny punkt widzenia - Buddyzm
PostNapisane: 18 kwi 2009, o 13:48 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 sty 2009, o 14:14
Posty: 153
Lokalizacja: Birmingham
Ale wciaz nie odpowiedziales Jarku na moje pytanie (skierowane juz dawno takze do Purnaprajni w tym samym celu) Po co pojawiasz sie i wypowiadasz w tym dziale, w temacie o buddyzmie, jesli nie jestescie tym z zalozenia zaineresowani. Konkretne pytanie. Odpowiedz prosze konkretnie na konkretne pytanie. Czlowiek ktory nie lubi marchewki lub ma na nia uczulenie, nie zaglada do warzywniaka a przynajmniej nie dyskutuje ze sprzedawca na jej temat, bo po co. Logoczne, prawda?
P.S. Czy czytasz wogole posty na ktore "odpowiadasz"?

_________________
http://www.rafael108.webs.com


Góra
Offline Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Inny punkt widzenia - Buddyzm
PostNapisane: 18 kwi 2009, o 15:01 
Morderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 28 wrz 2006, o 17:54
Posty: 1331
Lokalizacja: Księstwo Jaworsko-Świdnickie
A 2 napisał(a):
Ale wciaz nie odpowiedziales Jarku na moje pytanie (skierowane juz dawno takze do Purnaprajni w tym samym celu) Po co pojawiasz sie i wypowiadasz w tym dziale, w temacie o buddyzmie, jesli nie jestescie tym z zalozenia zaineresowani. Konkretne pytanie. Odpowiedz prosze konkretnie na konkretne pytanie. Czlowiek ktory nie lubi marchewki lub ma na nia uczulenie, nie zaglada do warzywniaka i nie dyskutuje ze sprzedawca na jej temat, bo po co. Logoczne, prawda?


Widzisz Drogi Adveito czy A2 czy jak Cie tam zwą, to jest forum wielbicieli Kryszny i fajnie że bhaktowie mogą dzięki twojemu buddyjskiemu podejściu do życia poznać podeście do życia i poglądy na wiele kwestii z perspektywy buddyjskiej, jednak poglądy w wielu sprawach bhaktowie mają ugruntowane i przychodzą na to forum inspirować sie do procesu świadomości Kryszny podzielić sie realizacjami na temat Kryszny a nie na temat buddyzmu.
Nie jestem fanatykiem, po prostu moje rozumowanie jest tak samo logiczne jak twoje a jak chce marchewkę to idę do warzywniaka, używając twojego przykładu analogicznie jak chce słuchać o buddyzmie to udaje się na stronę buddyjska , a jak chce dyskutować o buddyzmie to idę na forum buddyjskie
Podobnie osoby niezwiązane ze świadomością Kryszny zaglądają na to forum by zapytać o świadomość Kryszny i różne sprawy związane z Kryszna jeśli byłyby zainteresowane buddyzmem zaglądałyby na buddyjskie fora, których pewno jest niemało. Wiec nie zapominaj, że jesteś tu gościem, warto żebyś o tym wiedział, przypominam nie przez zarozumiałość ale może Ci to umknęło bo gość raczej stara się dostosować do warunków gospodarza, tak zazwyczaj jest to wśród ludzi cywilizowanych. Więc próba prezentowania buddyzmu i nauczanie kwestii buddyjskich na forum Hare Kryszna jest co najmniej nie ma miejscu, ze względu na kulturę.
Tak więc proszę weź to pod uwagę, zanim będziesz następnym razem używał sformułowań cyklu: po co tu zaglądasz jeśli nie interesuje Cie buddyzm?... to pytanie powinieneś bardziej skierować do siebie .... po co tu zaglądasz skoro nie interesuje Cie świadomość Kryszny? ale zostawiam to już Tobie osobiście do rozpatrzenia tego pod kontem twojej inteligencji, umiejętności odnajdywania się w sytuacji i szanowania miejsca w którym się znajdujesz, jak również szanowanie siebie samego itd

Pozdrawiam
Madhava Bhagavan das

_________________
"...jesli chcesz zbudowac statek, nie każ ludziom zbierać drewna, ale obudź w nich tesknotę za Oceanem.."


Góra
Offline Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Inny punkt widzenia - Buddyzm
PostNapisane: 18 kwi 2009, o 15:43 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 lis 2006, o 18:21
Posty: 1863
Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
Dobrze powiedziane Madhavaji i to w samą porę. Dobry ojciec wie, kiedy należy zwrócić dziecku uwagę, aby wreszcie przestało wałkować i oglądać przy stole kozy z nosa, ponieważ wprowadza to w zakłopotanie dorosłych biesiadników i odbiera im apetyt. ;)

_________________
Prasadam blog mojej żony Vairagya-laksmi dd: http://www.purevege.com/
Foto galeria mojej żony: http://www.flickr.com/photos/48823311@N03/
Mój blog: http://purnaprajna.blogspot.com/
Moja muzyka: http://www.acidplanet.com/artist.asp?so ... 069&T=6461


Góra
Offline Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Inny punkt widzenia - Buddyzm
PostNapisane: 18 kwi 2009, o 20:35 

Dołączył(a): 25 lis 2006, o 21:25
Posty: 154
Lokalizacja: ziemica Dziadoszan
A2 napisał:
"Byc moze tacy wielcy ludzie o takim szacunku i autorytecie jak Prbhupada i Bhaktivinoda mogli sobie pozwolic na uzywanie takich mocnych slow w okreslonym przypadku ale jakis tam bh.albercik nawet jesli sie na nich powoluje jest za cienki i po prostu naiwny jesli mysli ze jego cieniutki pisk wywrze jakikolwiek skutek poza niesmakiem. trzeba byc najpierw autorytetem zeby nauczac. Lepiej niech stanie na rogu i z usmiechem pokornie sprzedaje ksiazki (milczac oczywiscie)."

Szczerze powiedziawszy, teraz nie rozumiem o co ci chodzi w tej dyskusji o buddyzmie i wisznuizmie. Pamiętam ciebie jeszcze z czasów, gdy sam nauczałeś Świadomości Kryszny. Czy nie pamiętasz jaka jest różnica pomiędzy bhakti, a jnana ?
W swojej wiadomości odniosłem się, po przeczytaniu waszej dyskusji, do stwierdzeń o "obrazach": wisznuici obrażają podobno buddystów, ci zaś bronią się przed określaniem ich, i nie tylko ich, bo wszystkich impersonalistów, różnymi epitetami. Naszła mnie wówczas taka ogólna refleksja z którą się podzieliłem na temat używania w Świadomości Kryszny mocnych określeń. Chodzi o zrozumienie, dlaczego wisznuici tak postrzegają buddyzm, impersonalistów, czy ateistów. Nikt, w tym również ja, bo przecież wielu moich przyjaciół to buddyści tybetańscy i zen, a ostatnio miałem okazję być w Dharmaśali, nie chce obrażać poszczególnych osób, które nazywają siebie buddystami. Rozmowa z nimi jest zdecydowanie łatwiejsza, a czasami się ścieramy, niż w tej chwili z tobą, bo bardziej dbasz teraz o określenia i epitety niż argumenty.
Istotne jest to, że dla bhakty buddyzm nie jest pełny. Buddyzm zawiera się w bhakti, ale bhakti nie zawiera się w buddyzmie. Buddyści czasami mówią o pustce, a czasami nie, co dla nich nie ma oczywiście żadnego znaczenia. Jeden z buddystów zen stwierdził, że pustka zawiera w sobie wszystko: niebo, drzewa, ogrody, ludzi, zwierzęta, wodę itd W porządku, ale nawet w tym przypadku, panteistycznie rzecz ujmując, to nie jest bhakti. Bhakti to zakochanie w Osobowym Bogu, Śri Krysznie. Jestem ja i jest On i wymieniamy uczucia. Tego się uczymy w bhakti jodze.
Budda mówił, jak wieść głosi, że aby pozbyć się cierpienia należy pozbyć się pragnień. Dokładnie o tym mówi Kryszna w Bhagawadgicie: pozbądź się materialnych pragnień, wznieś się ponad przyjemność i nieprzyjemność. Od tego zaczyna się ścieżka duchowa. Słowo nirwana pojawia się także w Bhagawadgicie.
Praktyki buddyjskie tak naprawdę nie różnią się od jogicznych. Medytacja, pudźa w buddyzmie tybetańskim, oddawanie pokłonów (np często 108), intonowanie na koralach om mani padme hum, co de facto jest mantrą do Pana Wisznu, obracanie młynków w których jest zapisana ta mantra ( sam mam taki) itd Jest dosyć powszechną praktyką w ścieżkach impersonalistycznych, że muszą zacząć od oddania. Muszą się skupić na czymś konkretnym. Krótko mówiąc zależą od bhakti, jednak ze względu na motywacje, niezrozumienie czystej bhakti i pragnienie nastrojów mistycznych, ta bhakti jest "schowana", stoi z tyłu za jnaną (poznanie, mistycyzm, gnoza) i vairagyą (pokuta, wyrzeczenie, asceza). Dobrze to opisuje Wiśwanatha Czakrawarti w Madhurya Kadambini. Jnana i karma zależą od bhakti, a ona sama, od nich nie zależy.
Proszę przeczytaj Dhammapadę, Bhagawadgitę Taka Jaką Jest, Madhurya Kadambini i jakąś książkę o buddyzmie zen, a zobaczysz zupełnie różne nastroje i dążenia. Bhakta nie jest zainteresowany jnaną i karmą. Czy jest w tym coś trudnego, by pojąć ?

_________________
wierzę w las, wierzę w łąkę i noc w czasie której rośnie zboże (Thoreau)


Góra
Offline Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 337 ]  Moderatorzy: Trisama, Morderatorzy Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 15, 16, 17, 18, 19, 20, 21 ... 23  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Theme created StylerBB.net
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL