Pavana Caitania napisał(a):
BG.5.7
"Człowiek pracujący w oddaniu, będący czystą duszą i kontrolujący umysł i zmysły – drogi jest każdemu i każdy jemu jest drogi. Chociaż zawsze zajęty pracą, człowiek taki nigdy nie uwikłuje się w jej skutki."
Nie trać wiary. Jesli nie ma odbiorców Twego czystego Kṛṣṇa katha mów choćby do ścian. Nie szukaj zwolenników. Patrz na Acaryów.
Gaura Kisior Babaji intonował przy WC bo już miał dość tego że nie znalazł poważnych słuchaczy wśród tych co przychodzili do niego.
Srila Prabhupad był sam na początku.
Kiedy zaczniemy intonować z miłością pojawi sie chęć do miłosnej służby o jakiej jest tu wyżej mowa.
Jak czasem sie przysługuje rozmowom pomiędzy różnymi wielbicielami i oni zabiegają o krótki sen, brak pożądania, spokój finansowy, brak złości, kłótliwości, doboczynność itd...nasz ruch nie powstał dla tych rzeczy? Czy tak?
Ruch Hare Kṛṣṇa istnieje dla innego celu? Sprostuj mnie.
Czy jesteśmy towarzystwem braku seksu (tylko w określonych warunkach)?
Czy istniejemy po to by szerzyć brak przemocy w tym wegetarianizm?
Czy istniejemy dla rozwijania innych tzw wspaniałych cech?
To jak z tym mechanikiem co uruchomił samochód i skasował 1000 dolków, a klient zapytał, ale jak to przecież pan tylko otworzył maskę i stuknął młotkiem.
Mechanik odpowiedział, ale wiedziałem jak to zrobić i gdzie puknąć.
Czy my wiemy gdzie stuknąć młotkiem?
O co tak naprawdę chodzi w ruchu Hare Kṛṣṇa?
O rozwój jakiej cechy chodzi, by inne zapalili się niczym światełka na choince?