Teraz jest 28 lip 2026, o 07:52


Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 157 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 11  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Książki Srila Prabhupady
PostNapisane: 23 gru 2008, o 10:55 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 12 lip 2007, o 12:06
Posty: 264
bhaktajarek napisał(a):
Ponieważ te książki to nie są moje książki- ja nie piszę tych książek. Każdego ranka, kiedy siedzę tutaj by pisać moje książki Krishna osobiście przychodzi i dyktuje mi co mam pisać, a ja po prostu słucham tego co Krishna dyktuje i piszę te książki. Dlatego kiedy je czytam, to nawet ja się czegoś uczę."(jakie książki czytał Prabhupada, jakie edycje, te same które tak nieskończenie niedoskonałymi widzi je BBT?)


Jeszcze jedna rzecz:
Jak rozumiesz Jarek, ze Kryszna dyktowal te ksiazki Prabhupadzie? Czy dyktowal je slowo po slowie (i dlatego nie wolno zmienic ani jednego slowa w jego ksiazkach, jak uwazaja osoby atakujace Jayadvaite Maharaja), czy tez , jako wielbicielowi, objawil mu sens sastr w sercu i dlatego byl on w stanie przekazac nam siddhante Vaisnava?). Jesli uwazasz, ze Kryszna dyktowal mu je doslownie, to ciezko mi to przyjac, bo raczej Kryszna powinien znac doskonale jezyk angielski, Prabhupada natomiast pisal czasami z bledami, uzywal archaicznego angielskiego, ktorego nauczyl sie w szkole, itp. Jesli uznajesz druga odpowiedz, to wtedy nie widze problemu, zeby osoby znajace angielski, lepiej niz Prabhupada, wyszlifowaly jego angielski w ksiazkach, zeby byl bardziej strawny dla czytelnikow, gdyz tak czy inaczej esencja pozostanie ta sama.

To jest wlasnie problem z doslownym braniem wszystkiego, co powiedzial Prabhupada, jak np, w tej opowiesci, ktora zacytowales.
Inna rzecz, ze ta opowiesc nie pojawia sie nigdzie w formie pisanej, ani dzwiekowej, ma wiec charakter czysto apokryficzny i nie miesci sie w zadnej kategorii dowodow wedyjskich.


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Książki Srila Prabhupady
PostNapisane: 23 gru 2008, o 12:53 

Dołączył(a): 29 paź 2006, o 17:04
Posty: 570
bhaktajarek napisał(a):
Kilka miesięcy później, temat zmian w książkach pojawił się ponownie, za sprawą Radha-vallabha dasa w odniesieniu do kilku tomów Srimad Bhagavatam będących w przygotowaniu do kolejnego już druku. Srila Prabhupada poinstruował go,"tu nie ma konieczności korekt dla cant pierwszego i drugiego. Cokolwiek tam jest jestw porządku."(List z05.04.1976)Przeciwnie, w dyskusji jak miała miejsce trzy dni później ustanowił On definitywnie zasadę" bez zmian"(zero zmian), której obowiązywania chciał od teraz w odniesieniu do wszystkich swoich książek. Tendencja do ich zmieniania była wówczas już poważnym problemem i Srila Prabhupada reagował na nią.

Jeżeli chodzi o list z 4 maja 1976 (nie z 5 kwietnia), to wiem za mało, żeby do niego się odnieść. Nie wiem co Radha-vallabha napisał do Srila Prabhupady, na co SP reagował. Nie znam kontekstu i dlatego nie odniosę się do tego poza wzmianką, że tekst nie robi na mnie wrażenia ustanawiania absolutnej zasady ze strony Srila Prabhupady.

bhaktajarek napisał(a):
Następująca teraz transkrypcja rozmowy jaka miała miejsce 24 lutego 1977 roku wyrażnie wskazuje, że Srila Prabhupada nigdy by nie zaaprobował zmian w zaaprobowanych już i wydrukowanych edycjach swoich dzieł, nawet po Jego odejściu. W tej rozmowie Jego Boska Miłość stwierdza, że dla ucznia widzieć błędy w gotowych do druku manuskryptach było złym, koniecznym do porzucenia nawykiem. Nawet chociaż poprawka proponowana przez Jego ucznia, Jagannatha dasa nie zmieniłaby sensu wersetu, to Prabhupada ostrzegł, że robienie poprawek z jakichkolwiek powodów jest ściśle zabronione(strictly forbidden). Radha-vallabha był zoobligowany przyjąć polecenie niekontemplowania więcej jakichkolwiek zmian i pozostawienie tekstów jego mistrza duchowego, Srila Prabhupada bez zmian.

Natomiast tutaj mamy kontekst, a mianowicie całą rozmowę. I natychmiast pojawia się też kilka problemów z powyższym tokiem rozumowania.

Po pierwsze to rozmowa nie dotyczy książki Srila Prabhupady, tylko książki Srila Bhaktisiddhanty, a mianowicie Brahma-samhity. Brahma-samhita napisana została po angielsku, a angielski Srila Bhaktisiddhanty nie jest prostym językiem nawet dla osoby, dla której jest to język ojczysty. Edytor chciał wprowadzić zmiany do tekstu Srila Bhaktisiddhanty. Prabhupada nawet nie chciał słyszeć o jakie zmiany chodzi. Pierwsza obiekcja ze strony SP brzmi: "No, no. Jagannatha cannot correct. That bad habit he must give up." Potem mówi, że można podzielić synonimy i na tym koniec. Zadnych innych zmian. Dalej wraca do Jagannathy: "That is his tendency, to correct. That's very bad. He should not do that." Dalej Srila Prabhupada odnosi się do wcześniej wspomnianej zasady: "The system is: whatever authority has done, even there is mistake, it should be accepted. ... Arsa-praya. That is ha... He should not become more learned than the authority. That is very bad habit." I dalej: "He cannot see mistake. He is mistake. He should... That is being done by this rascal. I don't want." Potem rozmowa toczy się na inne tematy, i w pewnym momencie Srila Prabhupada sam wraca do tematu Jagannathy (RV to Radha-vallabha):

SP: So Jagannatha-suta should be strictly advised not to become very learned to correct authorities. No.
RV: Jagannatha dasa.
SP: Jagannatha? He is Jagannatha-suta or where he is?
RV: Jagannatha-suta is Back to Godhead. Jagannatha dasa is Sanskrit.
SP: Oh. That's it. He should not be very learned.
RV: I think that instruction zou gave will help him very much about even if he thinks there is some mistake, just forget about it.
SP: He is mistake. He should not think his authority mistake.
RV: He didn't know what he should do. He didn't know...
SP: So why he should be given this business? He's such irresponsible man. He should not be given any responsible work. Our first business should see how he is advanced in devotion. We don't want so-called scholars."

Rozmowa toczy się dalej, SP mówi, że Jagannatha może robić synonimy: "According to the translation. Not that he becomes a greater scholar than my Guru Maharaja."

Mamy więc tutaj co najmniej dwa problemy. Po pierwsze rozmowa nie dotyczy książek Srila Prabhupady, tylko książki Srila Bhaktisiddhanty, więc twierdzenie, że SP ustanawia tutaj jakieś absolutne zasady dotyczące jego książek jest fałszywe. Po drugie, cała rozmowa oscyluje wokół problemów, jakie SP widzi u konkretnych osób. Ja tutaj pominęłam części dotyczące Hayagrivy i Nitaja, bo główą osobą "pod lupą" jest Jagannatha dasa. Rozciąganie tego na wszystkich, zawsze i wszędzie jest kolejnym zafałszowaniem. Widać to dobrze w Twoim tekście poniżej, gdzie wszystko co SP najwyraźniej odnosi osobiście do Jagannathy zastąpione jest zaimkami w liczbie mnogiej. Jeżeli to nie jest manipulacja, to nie wiem co nią jest. Na dodatek w kontekst ten wplata się Jayadvaitę Swamiego co do którego pracy Srila Prabhupada NIGDY nie miał zastrzeżeń, i co do którego kilkakrotnie wyrażał całkowiete zaufanie. Zastanów się kto tutaj kogo obraża: czy Jayadvaita Swami Srila Prabhupadę czy tzw. krytycy Jayadvaitę Swamiego.

I nie ma w tej konwersacji żadnej dyskusji na temat "bez zmian" jeżeli chodzi o książki Srila Prabhupady. Srila Prabhupada sam chciał, żeby jego książki były edytowane. To nie jest tak, że Jayadvaita Swami i inni pracowali za plecami Srila Prabhupady, bez jego wiedzy. A co oznacza edytowanie? Edytowanie oznacza wprowadzanie poprawek, a wprowadzanie poprawek oznacza zmiany. I Srila Prabhupada dobrze o tym wiedział i tego chciał. Ale zasadą edytowania jest to, że nie wprowadza się poprawek bez powodu i nie zmienia się sensu tego, co autor chciał powiedziedzieć. W BBT pracowała kiedyś bhaktinka, która edytowała bułgarskie tłumaczenia. Wcześniej studiowała lingwistykę i języki (m.in. polski) i kilka razy powtarzała, że gdy jej profesor pytał studenta o to, dlaczego wprowadził tę czy tamtą poprawkę i delikwent odpowiedział "Bo tak lepiej brzmi", to profesor zwykł odpowiadać "Akademia Muzyczna jest po przeciwnej stronie ulicy". Czy coś w tym stylu. Jak ja wprowadzałam poprawki, to nie raz robiłam dlatego, że coś "lepiej brzmiało", ale to dlatego, że nie miałam tak naprawdę zawodowych kwalifikacji by pełnić służbę, którą mi powierzono. Pewnie nie raz miałam rację, ale często nie potrafiłabym tego uzasadnić. Jayadvaita Swami takie kwalifikacje posiada. I nie ma żadnych podstaw by mu zarzucać, że pełniąc swoją służbę, robi to z motywacją, że "jest lepszy od acaryi". I Srila Prabhupada nigdy nic takiego o nim nie powiedział. Nigdy nie wyrażał wątpliwości co do jakości jego pracy. Wprost przeciwnie, zawsze dawał wyraz temu, że mu ufa. Projekcja słów SP odnoszących się do innych, konkretnych osób na JS nie jest w porządku. I błędem logicznym - ewentualnie świadomomą manipulacją - jest próba twierdzenia, że to co SP powiedział na temat pracy Nitaya czy Jagannathy dasa odnosi się zawsze i do wszystkich. "Jagannatha" znaczy "Jagannatha", "Nitai" znaczy "Nitai" a nie "my" czy "wy".

bhaktajarek napisał(a):
jakkolwiek widać, że Jayadvaita Swami z niezwykłą skrupulatnością i dbałością usuwa masę błędów takich jak pominięcia, przeoczenia, zamiany czy przestawienia znaczeń w relacji do wersetów, jak w 18.31-32 na przykład, to w konsekwencji niezwykle rzadko, jeśli w ogóle stosuje zasadę zachowania słów Acaryi w dokładnym brzmieniu i szyku. To budzi w świetle wyżej wymienionych argumentów najwięcej sprzeciwu. przyp. tł.)
Dalej Srila Prabhupada dalej oświeca swych uczniów wyjaśniając im zasadę Arsha Prayoga, a mianowicie, że cokolwiek Acarya nam dał, to powinno zostać zaakceptowane i przyjęte.
Owa tendencja myślenia o sobie jako odpowiednio kwalifikowanym do korygowania, poprawiania autorytetu jest nie tylko złamaniem etykiety Vaishnava, ale obrazą w służbie mistrza duchowego.
O tych co utrzymują, że wiedzą i widzą błędy do poprawienia nazywa Srila Prabhupada "oni są błędami". Zrozumienie Radha-vallabha jest niepełne, sądził on, " jeśli myślimy, że widzimy jakiś błąd to powinniśmy po prostu o nim zapomnieć". Prabhupada poprawia go ponownie, mówiąc, że nie powinno się nawet myśleć, że autorytet popełnia jakiś błąd.
W opinii Prabhupada tendencja jaką wykazywał Jagannatha dasa widząc błędy w dziełach Acaryi czyniła go nieodpowiedzialnym i niegodnym zaufania.Wówczas też Srila Prabhupada konkluduje, że nasz główny cel osiągniemy nie przez stanie się tzw. uczonymi, zdolnymi do wyszukiwania błędów w książkach mistrza duchowego, ale przez stanie się zaawansowanym w oddaniu Krishnie. Radha-vallabha ostatecznie zaakceptował ten punkt, że Srila Prabhupada ustanowił zasadę"bez zmian" na etapie oddania książki do jego departamentu w celu publikacji.
Konwersacja z 02.27. 1977 roku w Mayapur
Radha-vallabha dasa: Teraz parę pytań od Jagannatha dotyczących korekt w książkach. W wersecie 28 jest powiedziane, " Wtedy wielbił on Sri Krishne, esencję wszystkich Ved swoimi hymnami.
Srila Prabhupada: Gdzie to jest? Brahma-samhita?
Rvd: Tak
SP:Co to jest?
Rvd: Tam jest powiedziane, "Wtedy wielbił on Sri Krishne".Więc Jagannatha mówi, że powinno być, "Wtedy wielbił on..."
SP: Nie, nie. Jagannatha bie może poprawiać. Musi porzucić ten zły nawyk.
Rvd: Więc my mamy po prostu zostawić to dosłownie.
SP: Oh tak. Nie powinniście być bardziej wykształceni.
Rvd: On nie zmieniał żadnych słów. On po prostu..
SP: Nic z takiego.... To powinno być ściśle zabronione.
Rvd: Tak więc zero korekt. To czyni sprawę jasną.
SP: Oni mogą wybrać(rozróżnić?) synonimy. To wszystko.
Rvd: Synonimy. Więc nawet...
SP: To jest ta jego tendencja do poprawiania. To jest bardzo złe. On nie powinienen tego robić.
Rvd: To ja po prostu zapominam o tym.
SP: Ten system polega na tym: cokolwiek zostało zrobione przez autorytet, nawet obarczone błędem, powinno być zaakceptowane.
Rvd: Oh.
SP: Arsha Prayoga. To jest ha... On nie powinien stać się bardziej uczony jak autorytet. To bardzo zły nawyk.
Rvd: On zawsze zastanawiał się jak powinien myśleć. Tak więc powiem mu to. On myśli, "Jeśli myślę, że widzę błąd, co powinienem myśleć?" Teraz powiem mu co właśnie powiedziałeś.
SP: On nie może postrzegać błędu. On sam jest błędem( śmiech). On to właśnie robi, ten drań. Ja nie chcę. I Hayagriva zro..., Łatwą Podróż ( EASY JOURNEY), zmienił tam tak wiele rzeczy. To ...., teraz jest czarną owcą. Nie powinniście na niego łożyć.

Później w tej samej rozmowie czytamy co następuje:

SP: Więc Jagannatha powinien zostać poinstruowany, aby nie stawał się bardzo uczony i nie korygował autorytetu. Nie.
Rvd: Więc ja myślę, że ta instrukcja, którą dałeś mu bardzo pomoże, nawet jeśli myśli on, że tam jest jakiś błąd, niech po prostu zapomni.( widzimy tu, że RvD. ma wciąż istotny problem, jego słowa świadczą o tym, że wciąż nie rozumie istoty zasady Arsha prayoga, ale Prabhupada znów go koryguje w następnym zdaniu, powtarza po raz kolejny, że postrzeganie błędu u acaryi jest właśnie tym błędem! przyp. tł)
SP: To on jest błędem. On nie powinien myśleć,że jego autorytet się myli.
Rvd: On nie wiedział co ma robić. On nie wiedział...
SP: Więc dlaczego powierzać mu tę pracę. Taka z niego nieodpowiedzialna osoba. Nie powinno dawać się mu żadnej odpowiedzialnej pracy. Naszym pierwszym interesem powinno być to jak awansować w oddaniu. My nie chcemy tak zwanych uczonych.
Rvd: Na Jagannatha wpłynął jakoś Nitai, ale on jest...
SP: Wiem to.
Rvd: Ja myślę, że on rozumie co to był za problem. a myślę, żę on rozumie co było jego problemem, i że dlatego on nie zrobi już nic bez zapytania się ciebie.
SP: Nie pozwól mu robić czegokolwiek.
Rvd:Teraz kiedy mamy ten system, że nie ma zmian w czymkolwiek, to wszystko staje się proste. Teraz on nie może zrobić czegokolwiek. ja nie myślę też by on tego chciał. To czyni wszystko prostszym dla niego.
SP: Zadnych zmian.

Sześć tygodni później Srila Prabhupada wysłuchiwał uwagi i postulaty z posiedzenia zarządu BBT. Był zasadnizo zadowolony z podjętych decyzji, ale w jednym punkcie przerwał sprawozdanie by zaproponować
włączenie do rezolucji następujące ostrzeżenie:
" Każdym razem kiedy Radha-vallabha coś zmieni, to powinno się to ukrócić. On ma wielką skłonność do zmieniania. Tą praktykę należy zatrzymać. "
Srila Prabhupada powierzył zarządcom i powiernikom BBT obowiązek zabezpieczania Jego książek przed najmniejszymi zmianami kogokolwiek, poza tymi, którzy mieli szczegółowe instrukcje by to uczynić.
Na tym bhakta jarek postanawia zakończyć tłumaczenie tekstu Arsha prayoga autorstwa Locanandany Prabhu. Myśle, że spokojna lektura tego tekstu pozwoli po rzetelnym przemyśleniu, być może nawet wielokrotnym na spokojną i pożyteczną refleksję. Dla mnie mottem tej rozprawy stały się dwa zdania z ust Jego Boskiej Miłości A.C. Bhaktivedanta Swami Prabhupady, a mianowicie:Naszym pierwszym interesem powinno być to jak awansować w oddaniu i my nie chcemy tak zwanych uczonych.(moich adwersarzy zapewniam, że nie pojmuję tego jako polecenia do nie czytania książek!)
Powyższe stwierdzenia nie powinny być używane jako oręże ataku na kogokolwiek poza nami samymi, chyba, że ktoś już czuje się wolny od tej koszmarnej przywary do zmieniania wszystkiego dla swojej przyjemności.
Pragnę jeszcze raz podkreślić, że intencją tej pracy nie jest krytykanctwo, a szukanie prawdy. Nie wydaje mi się bowiem,aby jak widzę z własnej obserwacji kondycja duchowa całego Ruchu Hare Kryszna była w najmniejszej mierze na tyle komfortowa, by można było się już w nim zajmować tylko odcinaniem kuponów i samouwielbieniem, o kimkolwiek byśmy przy tej okazji przewrotnie nie myśleli.
Wasz sługa: bhaktajarek

_________________
Govindanandini

http://iskconstudies.org/
http://chomikuj.pl/pampkinus


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Książki Srila Prabhupady
PostNapisane: 23 gru 2008, o 13:01 

Dołączył(a): 24 cze 2008, o 16:34
Posty: 212
[quot]Jeszcze jedna rzecz:
Jak rozumiesz Jarek, ze Kryszna dyktowal te ksiazki Prabhupadzie? [/quote]
Hare Kryszna! Madhavendra! Prabhu, no chyba nie chcesz mnie wciągnąć w taką aparadhe i nonsens jak weryfikowanie, a i spekulację co ja rozumiem pod tym opisem Prabhupada?!
Cytuj:
Jesli uwazasz, ze Kryszna dyktowal mu je doslownie, to ciezko mi to przyjac, bo raczej Kryszna powinien znac doskonale jezyk angielski, Prabhupada natomiast pisal czasami z bledami, uzywal archaicznego angielskiego, ktorego nauczyl sie w szkole, itp. Jesli uznajesz druga odpowiedz, to wtedy nie widze problemu, zeby osoby znajace angielski, lepiej niz Prabhupada, wyszlifowaly jego angielski w ksiazkach, zeby byl bardziej strawny dla czytelnikow, gdyz tak czy inaczej esencja pozostanie ta sama.
Takie właśnie antropomorfizowanie Przedstawiciela Kryszny uważam za linię podziału jaka nas dzieli. Ja to całkowicie odrzucam, jak truciznę. To co mówisz wygląda mi na "potworka" neogaudiya vaishnavizmu. With respect oczywiście.
Próbujesz Prabhu wciąż tej samej sztuczki. Deprecjacji wymyślonego przeciwnika. Ja chyba się lepiej sprawuję proponując po prostu rozdzielenie wydań sprzed 1977, które Prabhupada znał i czytał na bierząco, od tych edytowanych przez BBT i potem BBTI, które mogą służyć intelektualnym naturom za materiał badawczy, i wedle ich woli co jeszcze uznają za stosowne, ale uczciwie. NIKT NIE ODMAWIA IM PRAWA BYTU. Ale to chyba głupie po odniesieniu tak ogromnych sukcesów w odbiorze społecznym( nazwijmy tak ten fenomen), w świecie naukowym i sukcesu,hej tam do licha w ogóle, poprzez książki wydane jeszcze pod obecność Prabhupada żeby je na siłe zmieniać wbrew bardzo wyrażnej woli AUTORA, albo jeśli ktoś woli inaczej, bez wyrażnego nakazu do zmian i edytowania ich wersji po Jego odejściu!
No i na koniec. Nie ma czegoś takiego jak RITVIK=WRÓG= APOSTATA. Metoda inicjacji poprzez instytucję ritvik funkcjonowała za wolą i z polecenia Srila Prabhupada, Acaryi przez przynajmniej 3/4 czasu Jego rozrywek na tej ziemi Prabhu. Na nama-hatta.pl w ub. tygodniu przy okazji jakiejś dyskusji m.in. o Devamricie czy Harikesiu jeden ze starszych bhaktów opisuje nic innego jak inicjacje ritvik, gdzie ritvik guru-Devamrita (nie wiem czy już swami) inicjuje z woli i w imieniu Harikesia Swamiego(wówczas) Jego (HS) uczniów w PRL-u. Ot i taki to diabeł straszny Madhavendra Prabhu?! Takich inicjacji odbyło się w ISKCON za czasów Żelaznej kurtyny grube setki, a dużo więcej chyba za zamanifestowanej obecności acaryi( Vaishnava nigdy nie umiera, i źle sądzisz Prabhu myśląc inaczej, choć przyznaję, że tak jak i ty tego nie rozumiem) List nominowania 11 ritvik reprezentantów Acaryi-ritvik guru z 9 lipca 1977 jest faktem uznanym bez sprzeciwu przez obie strony, a jedynie fakt podejścia do słowa henceforward z tego listu czyni go i zawartą w nim instrukcję kością niezgody. Do kiedy mianowicie mieli być tymi ritvik? Dla mnie wszystko wyjaśnia rozmowa z 27 maja 1977, zaczynająca się od pytania Satsvarupy Swamiego do Prabhupada o to jak kontynuować system inicjacji po Jego odejściu. Wtedy pierwszy raz w tym kontekście pojawia się słowo ritvik. Nie jest prawdą, że tak jak w twoich ustach musi budzić ono nienawiść. Ja się z niej wyleczyłem, czego i tobie życzę. Proszę nie mieszaj już tych spraw. Tu mówimy o książkach. Oprócz "ritvik" czy Iskcon(itów) są jeszcze na świecie około 5-6 miliardów ludzi, którzy tych książek nie mają i najwidoczniej z naszych rąk ich mieć nie będą przy tej zapaści sankirtanu jaką mamy teraz, i to nie jest ritvik czy piknik, tylko sprawa naszej służby dla sampradayi, i tego czy damy radę "załapac" się na plan Pana Caitanyi, bo jestem pewny, że On i Prabhupada sobie bez nas, a mnie na pewno znakomicie poradzą. A na marginesie to naprawdę bardzo lubię twoje pisanie, może nie ze wszystkim się zgadzam, ale uwierz mi, że u mnie w domu jako o bhakcie się o tobie źle nie mówi.
ts.bhaktajarek


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Książki Srila Prabhupady
PostNapisane: 23 gru 2008, o 13:25 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 12 lip 2007, o 12:06
Posty: 264
bhaktajarek napisał(a):
Takie właśnie antropomorfizowanie Przedstawiciela Kryszny uważam za linię podziału jaka nas dzieli. Ja to całkowicie odrzucam, jak truciznę. To co mówisz wygląda mi na "potworka" neogaudiya vaishnavizmu. With respect oczywiście.


Ok, Jarek, nie bede sie odnosil do wszystkiego, co powiedziales o ritvik. Rzeki slow zostaly juz wylane, a ostatecznie ludzie i tak beda wierzyc w to co chca. Odniose sie tylko do powyzszego fragmentu.

Czlowieczenstwo wielbiciela Kryszny , jak to nazwales "antropomorfizacja" jest trucizna? Jestesmy Gaudiya Vaisnavami i dla nas nawet czlowieczenstwo Kryszny jest najbardzie pociagajaca rzecza w Bogu, co tu dopiero mowic o Jego wielbicielach? Oczywiscie, ze Prabhupada byl czlowiekiem. Mial rzeczy, ktore lubil, i ktorych nie lubil, bardzo lubil jesc kachori, czytac Czejtania Czaritamrite, mial swoich przyjaciol itd. Jego czlowieczenstwo w zadnym stopniu nie zaprzecza jego byciu czystym wielbicielem. Co znaczy bycie czystym wielbicielem? Z tego co przedstawiaja ritvicy, jest to rodzaj jakiegos zimnego, kamiennego bostwa, i kazdy kto probuje dostrzec w nim czlowieka popelnia aparadhe. Kompletna bzdura. Czysty wielbiciel oznacza jive, ktora kocha Kryszne. Kropka. Moze to byc wielki nauczajacy, jak nasz Srila Prabhupada, albo cichy babaji, siedzacy gdzies nad Yamuna, a im wiecej czlowieczenstwa mozna w nich dostrzec, tym slodsze jest ich towarzystwo. Dlaczego dazymy do Kryszny, a nie do Visnu? Poniewaz Kryszna jest nam najblizszy, w Swoim czlowieczenstwie, tez ma rzeczy, ktore lubi, albo ktorych nie lubi, nie zawsze postepuje moralnie i najlepiej sie czuje biegajac po lakach z przyjaciolmi. Chcesz poczytac o czlowieczenstwie Vaisnavow? Poczytaj "Czejtania Czaritamrite".

Nie krytykuje "filozofii" ritvik z powodu jakiejs osobistej wrogosci, czy nieporozumienia. Raczej czuje niechec po pierwsze do filozoficznych znieksztalcen (to jest wlasnie aparadha wobec naszej sampradayi, jesli chcesz uzywac tego rodzaju terminologii), a po drugie do robienia z Prabhupada odleglego, chlodnego i wszechwiedzacego Jezusa.

Ponizej podaje fragment z wykladu Tripurari Maharaja, moze nie do konca na temat, ale jednak zwiazany:

Jeden z braci duchowych opowiedział mi kiedyś jak na Hawajach ofiarowano Prabhupadowi mleko kokosowe. Prabhupada siedział na vyasasanie, ofiarowano mu kubek, nalano mleko, kubek się wyślizgnął i wszystko się rozlało na jego kolana. Wielbiciele pomyśleli: "Guru nigdy nie popełnia błędów", a Prabhupada uśmiechnął się słodko, i było to takie urocze, w doskonałej harmonii. I wtedy zrozumieli: "Tak, guru nigdy nie popełnia błędów". Nawet jeśli popełnia błąd, to nie jest to błąd, gdyż wszystko co robi jest harmonijne. Jedyny błąd jakiego guru nigdy nie popełnia, to nie myli mayi z Kryszną. Zawsze wybiera Kryszne.
Czy wie wszystko?
Kiedyś jeden człowiek wyzwał Prabhupada.
"Czy wiesz wszystko?"
"Tak" odpowiedział Prabhupada
"Więc powiedz, jak wiele okien znajduje się w Empire State Building".
I Prabhupada natychmiast odpowiedział:
"Tyle, ile kropli wody znajduje się w iluzji" Innymi słowy "Wiem wszystko. Wiem, że ten świat jest złudzeniem. To wszystko co musisz wiedzieć o tym świecie. Szczegóły się nie liczą.


PS. Tez do ciebie nic osobiscie nie mam Jarek.


Ostatnio edytowano 23 gru 2008, o 13:42 przez Kalpataru, łącznie edytowano 1 raz

Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Książki Srila Prabhupady
PostNapisane: 23 gru 2008, o 13:42 

Dołączył(a): 24 cze 2008, o 16:34
Posty: 212
Choć nie przepadam za tym nieustannym dziękowaniem sobie nawzajem, to kiedy widzę w tym co robią i dla mnie inni, to muszę tak jak i teraz czynię Ci podziękować Govindanandini mataji. Masz ewidentny TALENT i go pomnażasz! Twoje argumenty są mocne i rzetelne! Pomagają mi leczyć się z podejrzeń i niezdrowych emocji, których nie chcę mieć sam i nie życzę innym. Wiesz jednak, że to nie jest tak naprawdę rozmowa między tobą, Madhavendrą a mną. To przecież nie tak Prabhus. To tylko echo wielkiej debaty, która na razie niestety dzieli wielkich bhaktów, a cierpi np.sankirtan. On po prawdzie staje się w wielu miejscach tylko swoistym folklorem zaledwie. O zgrozo! Choć sam bałem sie go jak nie wiem co, to zawsze na końcu dawał mi radość i szczęście. Super towarzystwo super bhaktów(gł. w Niemczech) i super extremalne przeżycia! A wiem, że wielu cierpi w rozterce, "czy aby sprzedaję Srila Prabhupada Vani?" Dlatego pozostaje chyba propozycja rozejmu i drukowania równoległego, oryginalnych(czy jak kto woli edycji sprzed1977) i nowych poprawionych tych wspaniałych książek. To chyba dobra i uczciwa propozycja. Inaczej się powybijamy! A tego to nam chyba Pan Gauranga nie wybaczy.
Ts. bhakta jarek


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Książki Srila Prabhupady
PostNapisane: 23 gru 2008, o 13:45 

Dołączył(a): 24 cze 2008, o 16:34
Posty: 212
Dzięki Madhavendro!
Hari BOL!


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Książki Srila Prabhupady
PostNapisane: 23 gru 2008, o 13:46 

Dołączył(a): 24 cze 2008, o 16:34
Posty: 212
Dzięki Madhavendro! Hari Bol!
Oj się powtarzam. Przepraszam.


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Książki Srila Prabhupady
PostNapisane: 23 gru 2008, o 14:29 
I wróciliśmy do punktu wyjścia.
Kto się czuje tak bona fide, żeby poprawiać szastry Śrila Prabhupada. Przynajmniej w wersji angielskiej.


Góra
  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Książki Srila Prabhupady
PostNapisane: 23 gru 2008, o 14:50 

Dołączył(a): 29 paź 2006, o 17:04
Posty: 570
Vasisztha das napisał(a):
I wróciliśmy do punktu wyjścia.
Kto się czuje tak bona fide, żeby poprawiać szastry Śrila Prabhupada. Przynajmniej w wersji angielskiej.

Prabhu, Ty chyba albo nie czytasz tego co piszę, albo niedużo z tego rozumiesz. "Poprawianie" książek Srila Prabhupady to

1. poprawianie, żeby były zgodne z gramatyką języka angielskiego
2. przywracanie fragmentów, które z tych czy innych względów zostały usunięte we wcześniejszych wydaniach
3. zmiany mające na celu uzyskanie wersji bliższej temu, co Srila Prabhupada oryginalnie powiedział czy napisał

I co w tym złego??? Srila Prabhupada powierzył BBT pieczę nad swymi książkami, więc łaskawie zgódź się z tą jego decyzją. Na razie wszystko co widzę ze strony "no changes" to emocje, sentymenty i fałszywe argumenty. No i może jeszcze ośli upór.

_________________
Govindanandini

http://iskconstudies.org/
http://chomikuj.pl/pampkinus


Ostatnio edytowano 23 gru 2008, o 21:55 przez gndd, łącznie edytowano 1 raz

Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Książki Srila Prabhupady
PostNapisane: 23 gru 2008, o 15:20 
Osły, to ci, którzy ciągle poprawiają szastry Śrila Prabhupada Aczarji.


Góra
  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Książki Srila Prabhupady
PostNapisane: 23 gru 2008, o 16:33 

Dołączył(a): 29 paź 2006, o 17:04
Posty: 570
bhaktajarek napisał(a):
Takie właśnie antropomorfizowanie Przedstawiciela Kryszny uważam za linię podziału jaka nas dzieli. Ja to całkowicie odrzucam, jak truciznę.

Według Oxford English Dictionary antropomorfizm to:

a. Ascription of a human form and attributes to the Deity.
b. Ascription of a human attribute or personality to anything impersonal or irrational.

Więc Twoim zdaniem Srila Prabhupada to Bóstwo czy też coś impersonalnego, czy może irracjonalnego? Jak można "antropoomorfizować" człowieka??? Czy może Twoim zdaniem Srila Prabhupada pojawił się w postaci królika, zebry, orła czy sokoła? No bo chyba nie powiesz, że Srila Prabhupada jest Bogiem, któremu przypisujemy cechy ludzkie?

bhaktajarek napisał(a):
Ja chyba się lepiej sprawuję proponując po prostu rozdzielenie wydań sprzed 1977, które Prabhupada znał i czytał na bierząco, od tych edytowanych przez BBT i potem BBTI, które mogą służyć intelektualnym naturom za materiał badawczy, i wedle ich woli co jeszcze uznają za stosowne, ale uczciwie. NIKT NIE ODMAWIA IM PRAWA BYTU. Ale to chyba głupie po odniesieniu tak ogromnych sukcesów w odbiorze społecznym( nazwijmy tak ten fenomen), w świecie naukowym i sukcesu,hej tam do licha w ogóle, poprzez książki wydane jeszcze pod obecność Prabhupada żeby je na siłe zmieniać wbrew bardzo wyrażnej woli AUTORA, albo jeśli ktoś woli inaczej, bez wyrażnego nakazu do zmian i edytowania ich wersji po Jego odejściu!

Głupoty tego posunięcia nikt jeszcze nie wykazał. Powiedziałabym raczej, że posunięcie to jest zdroworozsądkowe, a nie głupie. "Wyraźnej woli autora", żeby nie przywracać książkom postaci jak najbliższej do tego, co autor faktycznie powiedział/napisał i żeby nie przedstawiać ich w postaci zgodnej z zasadami gramatyki też jeszcze nikt nie wykazał. Odnośnie "nakazu do zmian i edytowania" po odejściu SP, to Jayadvaita Swami powiedział, że SP dał mu tę służbę, żeby edytował jego książki i nigdy nie ograniczył tego polecenia czasowo do okresu swych zamanifestowanych rozrywek na Ziemi. I nie pomijaj tego, że te "zmiany" zbliżają książki do tego, co Srila Prabhupada faktycznie powiedział!
Pewnie, można by zostawić "oryginalną" "planetę drzew" ze znaczenia do Bg. 10.29 - klasyczny przykład. Bardzo to wierne Srila Prabhupadzie, tylko że Srila Prabhupada nigdy nic takiego nie powiedział!!!

Poniżej "quiz" edytorski wzięty z publikacji "Responsible publishing".

Cytuj:
1. Please explain the meaning of “This realization is made possible by working with the fruitive being situated in the fixed conception of the self.” (2.1, purport)
2. What is the scriptural source for the prayer by Queen Kunti quoted in the purport to 7.25?
3. What are the “four monthly penances”? (Bg. 2.43, purport)
4. Where is the planet of the trees? (10.29, purport)
5. Where has the Lord “already explained” that the Sama-veda is “rich with beautiful songs”?
(10.35, purport)
6. What does the purport to 10.22 have to do with the translation?
7. Please explain why Srila Prabhupada refers to pratyahara as the “breathing” process. (5.28, purport)

ANSWERS:

1. Forget it. The sentence is meaningless.
2. Forget it. There’s no such prayer. The verse is from Sri Isopanisad.
3. The “four monthly penances”? There are no such penances. What was intended were the “four-month penances” (caturmasya).
4. If you find it, let us know. There are some people we’d like to send there.
5. Forget it. The answer is: Nowhere.
6. Nothing. At least not in this edition.
7. He didn’t. Some editor penned in the wrong word.


Może coś z tego przetłumaczę i wyjaśnię, żeby ukonkretnić te "obrazy" popełniane przez Jayadvaitę Swamiego... Nie będzie to zbyt jasny angielski - ani polski - ale może coś komuś uświadomi.

na niebiesko - tekst "sporny"
na czerwono - tekst "usunięty"
na zielono - jak zmienił to JAS, tekst znajdujący się tylko w poprawionej edycji

1.
Pytanie: Wyjaśnij proszę znaczenie zdania "Realizacja ta jest możliwa jeżeli działa się z owocową istotą usytułowaną w stałej koncepcji jaźni. (2.1, znaczenie)
Odpowiedź: Daj sobie spokój! To zdanie nie ma sensu.

Oryginalny manuskrypt: "this realisation is possible by working with fruitive result being situated on fixed up conclusion of the real self." (Realizacja ta możliwa jest jeżeli działa się z owocowymi rezultatami będąc usytuowanym w konkluzji prawdziwej jaźni."

Tekst po edycji JAS:
This realization is made possible by working when one works with the fruitive being without attachment to fruitive results and is situated in the fixed conception of the real self. (Realizacja ta jest możliwa wówczas, kiedy działamy bez przywiązania do owoców naszej pracy i posiadamy rzeczywiste zrozumienie naszej prawdziwej jaźni.)

Tak więc zamiast "oryginalnej" "pracy/działania z owocową istotą" mamy "kiedy działamy bez przywiązania do owoców naszej pracy". W języku angielskim "z" i "bez" to słowa dosyć zbliżone: with/without. Wersja, którą mamy w tej chwili (bez przywiązania do owoców naszej pracy) zgodna jest z komentarzem Srila Baladevy Vidyabhusany do tego właśnie wersetu.

2.
Pytanie: Jakie jest sastryczne źródło przytoczonej w znaczeniu do Bg.7.25 modlitwy królowej Kunti?
Odpowiedź: Daj sobie spokój! Nie ma takiej modlitwy. Przytoczony werset pochodzi ze Sri Isopanisad.

Po angielsku:
In the prayers of Kunti in the Srimad-Bhagavatam (1.8.1819) it is said that the Lord is covered by the curtain of yoga-maya and thus ordinary people cannot understand Him. This yoga-maya curtain is also confirmed in the Isopanisad (mantra 15), in which the devotee Kunti prays:

hiranmayena patrena
satyasyapihitam mukham
tat tvam pusann apavrnu
satya-dharmaya drstaye


“O my Lord, You are the maintainer of the entire universe, and devotional service to You is the highest religious principle. . . .

TEKST ORYGINALNY:
The prayer of Kunti in the S.B. it is said ( ( ) ) that the Lord is covered by the curtain of (yogamaya) )and so ordinary people they cannot understand. This yogamaya curtain is also confirmed in the 15th it issaid like this ( ( ) ) In this mantra the devotee prays, O my Lord you are the maintainer of the entire universe and your devotional service is the highest form of religious principle.

Tutaj JAS zmienił numer wersetu ze SB - z 1.8.18 na 1.8.19. Powód? Ano taki, że to w wersecie 19 mowa jest o zasłonie joga-maji, z powodu której nie mogą Pana zrozumieć zwykli ludzie.

Druga zmiana dotyczy odnośnika do właściwego wersetu, o którym mowa w dalszej części znaczenia. Modlitwy ponoć autorstwa Kunti nie znajdziemy w Bhagavatam, za to znajdziemy ją w Sri Isopanisad. W oryginalnym manuskrypcie była informacja o tym, że jest to werset 15, i mowa jest o tym że bhakta się modli, a nie Kunti. JAS przywrócił postać z manuskryptu, dodał tekst sanskrycki (w pierwszej edycji i wczesnych książkach wersety sanskryckie, które SP chciał mieć w znaczeniach, były często pomijane z tego względu, że osoby przepisujące taśmy nie znały sanskrytu, nie znały wersetów, które SP przytaczał, więc po prostu opuszczały ten zupenie niezrozumiały dla nich tekst).

4.
Pytanie: Gdzie położona jest planeta drzew? (Bg.10.29, znaczenie)
Odpowiedź: Jeżeli ją znajdziesz, daj nam znać. Chętnie wysłalibyśmy na nią pewne osoby.

Tekst sanskrycki: aham pitrnam aryama (3 linijka wersetu)

ORYGINALNY MANUSKRYPT:
in the planet of the trees, that is the king whose name is Aryama, so he is the representative of Krishna.

No i tutaj jest klasyczna już zagwozdka. W "oryginalnej" edycji Bg - jak też w manuskrypcie - mamy informację o tym, że Aryama jest królem na planecie drzew. Można to zmienić czy nie? Nietrudno jest tu odtworzyć co się stało. Ten, kto przepisywał kasety usłyszał "planet of the trees" (planeta drzew, po angielsku wymawia się "tris") podczas gdy Srila Prabhupada tak naprawdę powiedział "planet of the pitrs" (planeta Pitrich, czyli przodków, po angielsku wymawia się "pi-tris")). Jak ktoś nigdy wcześniej o pitrich nie słyszał, to faktycznie mogło mu się przeszłyszeć. Arjama jest wszem i wobec znany jako lider na planecie przodków, i sam werset, o którym tu mowa, o tym mówi.

Wiemy nawet, kto przepisywał kasety z tekstem Bg. Był to chłopiec, który na pół roku pojawił się w świątyni w NY na początku 1967 roku, traktując to jako praktykę, którą musiał odbyć w ramach zajęć szkolnych. Brahmananda Prabhu pięknie opowiada tę historię na jednej z kaset ze wspomnieniami o SP. Chłopiec pojawił się na pół roku, potem wrócił do szkoły, i nikt więcej o nim nie słyszał. W trakcie tych 6 miesięcy przepisał mnóstwo kaset, które SP nagrywał, a które gromadziły się, jako że żaden z bhaktów nie umiał pisać na maszynie i wszyscy szybko porzucali próby przepisywania setek godzin nagranego łamanego angielskigo obficie przyprawianego sanskrytem.

Tak oto Jayadvaita Swami poświęcił miesiące, albo i lata, żeby przywrócić tekst BG jak najbliżej jej pierwotnego brzmienia znaczeniowego, i żeby wygładzić angielski, po czym "wierni" uczniowie zaczęli protestować, że nie! Błędy tych, którzy przepisywali kasety, edytorów i korektorów są święte i powinny być zachowane. Stawianie słów Srila Prabhupady i zasad gramatyki angielskiej, jak też faktów znanych z literatury wedyjskiej, ponad błędy osób, które pracowały na różnych etapach publikacji książek SP stało się nagle obrazą wobec aczarji.

Bzdura!

_________________
Govindanandini

http://iskconstudies.org/
http://chomikuj.pl/pampkinus


Ostatnio edytowano 23 gru 2008, o 19:02 przez gndd, łącznie edytowano 1 raz

Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Książki Srila Prabhupady
PostNapisane: 23 gru 2008, o 17:56 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 12 lip 2007, o 12:06
Posty: 264
Dzieki Gndd za te posty. Az milo sluchac konkretnych bhaktow, ktorzy nie boja sie wypunktowywac glupot i wiedza co mowia :wink:


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Książki Srila Prabhupady
PostNapisane: 23 gru 2008, o 18:13 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 12 lip 2007, o 12:06
Posty: 264
Vasisztha das napisał(a):
Osły, to ci, którzy ciągle poprawiają szastry Śrila Prabhupada Aczarji.


Na twoim miejscu bylbym ostrozniejszy w uzywaniu tego rodzaju wyzwisk w stosunku do Vaisnavow, do ktorych jest ci jeszcze bardzo daleko. Pomysl z dwa razy zanim cos takiego napiszesz.


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Książki Srila Prabhupady
PostNapisane: 23 gru 2008, o 18:50 

Dołączył(a): 24 cze 2008, o 16:34
Posty: 212
Oj, ale się narobiło, a ja byłem na japa spacerze ! Madhavendra ja jestem w sumie prostym demonem na temat twoich zażyłości z człowieczeństwem Guru i Acaryi A.C Bhaktivedanta Swami nic nie wiem i nie chcę wiedzieć. Ja preferuję Sri Gurv-astaka Srila Viśvanatha Cakravarti Thakura. Polecam. W śpiewniku Songs of the Vaishnava Acaryas jest napisane, że za zapewnieniem Autora, ten kto z wielką uwagą i ostrożnością głośno recytuje tą piękną modlitwę do mistrz duchowego podczas brahma muhurty osiągnie bezpośrednią służbę dla Kryszny, Pana Vrindavany, w momencie swojej śmierci. Piękne i niepojęte, ale proste i 100% gwarancji!
Govindanandini masz sporo energii i oddania, ja nie nie poddaję w wątpliwość faktów, które sam już wcześniej wymieniłem, jasne jak słónce, że były błędy , ale co z tych poprawek kiedy dalej są kontrowersje, i na koniec. Ja mam uwierzyć, że setki razy czytając Bhagavad gitę, i inne swoje książki Srila Prabhupada zawsze miał nastrój, który mu uniemożliwiał dostrzeganie błędów ? Trzy razy miał taki nastrój, a kilka tysięcy razy nie. To ciekawa opinia, ale zupełnie mnie nie przekonuje, więc lepiej uznać fakt, że Srila Prabhupada ogólnie nie zgłaszał wątpliwości co do Swoich książek w stanie w jakim one były do 1977. MAJĄ TEZ ONE NAJLEPSZE RECENZJE CAŁEGO ÓWCZESNEGO ŚWIATA NAUKI, KULTURY I TAKZE POLITYKI! Poza tym to po co się tak pieklić, z tego co zauważyłem to mało pomaga. Zyczę więcej radości i przepraszam jeśli kogoś uraziłem.
ws.bhaktajarek
ps. pozdrowienia i ukłony dla Vasishty Prabhu! Jay Prabhupada!


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Książki Srila Prabhupady
PostNapisane: 23 gru 2008, o 20:00 

Dołączył(a): 29 paź 2006, o 17:04
Posty: 570
bhaktajarek napisał(a):
Govindanandini masz sporo energii i oddania, ja nie nie poddaję w wątpliwość faktów, które sam już wcześniej wymieniłem, jasne jak słónce, że były błędy , ale co z tych poprawek kiedy dalej są kontrowersje, i na koniec. Ja mam uwierzyć, że setki razy czytając Bhagavad gitę, i inne swoje książki Srila Prabhupada zawsze miał nastrój, który mu uniemożliwiał dostrzeganie błędów ? Trzy razy miał taki nastrój, a kilka tysięcy razy nie. To ciekawa opinia, ale zupełnie mnie nie przekonuje, więc lepiej uznać fakt, że Srila Prabhupada ogólnie nie zgłaszał wątpliwości co do Swoich książek w stanie w jakim one były do 1977. MAJĄ TEZ ONE NAJLEPSZE RECENZJE CAŁEGO ÓWCZESNEGO ŚWIATA NAUKI, KULTURY I TAKZE POLITYKI! Poza tym to po co się tak pieklić, z tego co zauważyłem to mało pomaga. Zyczę więcej radości i przepraszam jeśli kogoś uraziłem.

Co do pieklenia się, to masz rację, tylko mam nadzieję, że zauważyłeś, że temat rozpoczął Gopal Acarya Prabhu bijąc pianę na temat sławetnej rezolucji 311 w momencie, gdy i tak BBT odrzuciło już zawarte w niej propozycje. Potem Ty kontynuowałeś temat "zmian" nierzadko nie przebierając w słowach, zarzucając piekielną mentalność, aparadhy, szaleństwo i draństwo, i twierdząc, że książki, które czytamy "nie są już książkami Srila Prabhupady". Więc problem jest, a świadectwem tego jest wątek o rezolucji 311, obecny wątek, no i dzisiejszy tekst Vasisthy, w których nazywa starszych bhaktów, uczniów Srila Prabhupady, "osłami" tylko dlatego, że nie jest w stanie zrozumieć tego, co oni robią.

Co do tego w co masz wierzyć, to Twój wybór. Ale zawsze dobrze jest, jeżeli taka wiara ma oparcie w inteligencji. No i drugi element wiary jest taki, że każdy z nas wybiera, czyje opinie uważa za bardziej a czyje za mniej autorytatywne.

Samo zaistnienie kontrowersji nie jest oznają tego, że obie strony mają rację. No i Srila Prabhupada powierzył pieczę nad swymi książkami BBT, a nie demokratycznemu głosowaniu ogółu bhaktów. Sądzę, że wiedział, co robi.

_________________
Govindanandini

http://iskconstudies.org/
http://chomikuj.pl/pampkinus


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 157 ]  Moderator: Morderatorzy Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 11  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Theme created StylerBB.net
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL