Teraz jest 28 lip 2026, o 11:08


Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 10 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Karma i dzieci
PostNapisane: 5 lis 2007, o 11:15 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 kwi 2007, o 09:03
Posty: 321
Prosze pokornie o odpowiedz na takie pytanie:
Z historii o Manduce Munim wiemy, ze dzieci nie gromadza na swoim koncie (i nie beda odbierac) reakcji za czyny popelnione do piatego roku zycia. (w Bhagavatam 1.13.1 jest wspomniana ta historia, ale wiecej na ten temat znalazlam w wykladzie Sri Prahlada Prabhu - http://www.waisznawa.pl/readarticle.php?article_id=145 ). Znaczy to, ze np. kiedy dziecko zrobi krzywde jakiemus stworzonku lub innemu dziecku, nie bedzie musialo pozniej za to cierpiec.
A pytanie moje jest takie: dlaczego zatem nawet takie male dzieci (czesto nawet nienarodzone) moga odbierac reakcje za czyny z przeszlych zyc? Czy ktos moglby cos na ten temat odpowiedziec? Mam nadzieje, ze w miare jasno to wyrazilam. Z gory dziekuje :)


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: 5 lis 2007, o 11:25 
Sponsorzy
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 paź 2006, o 16:02
Posty: 1323
Lokalizacja: walbrzych,wroclaw i okolice
Wydaje sie ze czym innym jest tworzenie karmy od piątego roku zycia a czym innym odbieranie karmy.
Dziecko ,czy czlowiek w kazdym momencie swego zycia od narodzin odbiera reakcje swego poprzedniego dzialania,bo cialo to przeciez efekt czyjegos poprzedniego dzialania. :wink: a takze mozliwosc do gromadzenia i wypalania poboznych czy grzesznych skutkow swego dzialania.
a swoją drogą niewiedzialem nic o ksiązce Sri Prahlada Pr no no :lol: Dziekuje za to info.

_________________
W tym wieku kłótni i hipokryzjiNiema innej drogi niema innej drogi niema innej drogi ,jak Intonowanie swietych imion Pana.Hare Kryszna i Rama:-)


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: 6 lis 2007, o 10:50 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 kwi 2007, o 09:03
Posty: 321
Gauranga Avatar das napisał(a):
Wydaje sie ze czym innym jest tworzenie karmy od piątego roku zycia a czym innym odbieranie karmy.
Dziecko ,czy czlowiek w kazdym momencie swego zycia od narodzin odbiera reakcje swego poprzedniego dzialania,bo cialo to przeciez efekt czyjegos poprzedniego dzialania. :wink: a takze mozliwosc do gromadzenia i wypalania poboznych czy grzesznych skutkow swego dzialania.
a swoją drogą niewiedzialem nic o ksiązce Sri Prahlada Pr no no :lol: Dziekuje za to info.


Dziekuje Ci Prabhu za odpowiedz! Jeszcze troszke podrążę temat. Czyli gdyby ktos otrzymal cialo czlowieka (po raz pierwszy) i opuscil je zanim ukonczyl 5 lat, i potem w kolejnych zyciach powtarzaloby sie to, nigdy nie odbieralby reakcji za swoje czyny, dobre, czy tez zle? I jakie cialo wtedy by otrzymywal? To takie teoretyczne kwestie, ale bede wdzieczna za odpowiedz. No i jeszcze jedna rzecz mnie nurtuje. Jak to jest, ze dziecko rodzi sie w rodzinie bhaktow, i pozniej, jeszcze jako dziecko, doswiadcza cierpienia od innych bhaktow, lub czasem nawet od swoich rodzicow, albo od innych ludzi? Czy to oznacza, ze dziecko w ten sposob odbiera swoja karme? jak to rozumiec z duchowego punktu widzenia? w znaczeniu do BG 1.19 SP pisze: "ten, kto przyjmuje schronienie w Najwyższym Panu, ten nie musi się obawiać niczego, nawet w środku największego niebezpieczeństwa". Doroslemu czlowiekowi czesto moze byc ciezko zrozumiec, ze cierpienia, ktorych doswiadczamy, maja nas zblizyc do Kryszny, wiec co dopiero mowic o dziecku? Jak takiemu nie w pelni dojrzalemu emocjonalnie i duchowo malemu czlowiekowi ma to pomoc w zyciu duchowym, w uczynieniu postepu?

A jesli chodzi o wyklady Sri Prahlada Prabhu, to chyba nie maja one postaci ksiazki.
Pozdrawiamy serdecznie!


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: 7 lis 2007, o 13:12 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 kwi 2007, o 09:03
Posty: 321
jakos chyba odpowiedzi nie bedzie :( moze cos niejasno napisalam?


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: 7 lis 2007, o 13:35 
Sponsorzy
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 paź 2006, o 16:02
Posty: 1323
Lokalizacja: walbrzych,wroclaw i okolice
Divya-kiśori dasi napisał(a):
Gauranga Avatar das napisał(a):
Wydaje sie ze czym innym jest tworzenie karmy od piątego roku zycia a czym innym odbieranie karmy.
Dziecko ,czy czlowiek w kazdym momencie swego zycia od narodzin odbiera reakcje swego poprzedniego dzialania,bo cialo to przeciez efekt czyjegos poprzedniego dzialania. :wink: a takze mozliwosc do gromadzenia i wypalania poboznych czy grzesznych skutkow swego dzialania.
a swoją drogą niewiedzialem nic o ksiązce Sri Prahlada Pr no no :lol: Dziekuje za to info.


Dziekuje Ci Prabhu za odpowiedz! Jeszcze troszke podrążę temat. Czyli gdyby ktos otrzymal cialo czlowieka (po raz pierwszy) i opuscil je zanim ukonczyl 5 lat, i potem w kolejnych zyciach powtarzaloby sie to, nigdy nie odbieralby reakcji za swoje czyny, dobre, czy tez zle? I jakie cialo wtedy by otrzymywal? To takie teoretyczne kwestie, ale bede wdzieczna za odpowiedz. No i jeszcze jedna rzecz mnie nurtuje. Jak to jest, ze dziecko rodzi sie w rodzinie bhaktow, i pozniej, jeszcze jako dziecko, doswiadcza cierpienia od innych bhaktow, lub czasem nawet od swoich rodzicow, albo od innych ludzi? Czy to oznacza, ze dziecko w ten sposob odbiera swoja karme? jak to rozumiec z duchowego punktu widzenia? w znaczeniu do BG 1.19 SP pisze: "ten, kto przyjmuje schronienie w Najwyższym Panu, ten nie musi się obawiać niczego, nawet w środku największego niebezpieczeństwa". Doroslemu czlowiekowi czesto moze byc ciezko zrozumiec, ze cierpienia, ktorych doswiadczamy, maja nas zblizyc do Kryszny, wiec co dopiero mowic o dziecku? Jak takiemu nie w pelni dojrzalemu emocjonalnie i duchowo malemu czlowiekowi ma to pomoc w zyciu duchowym, w uczynieniu postepu?

A jesli chodzi o wyklady Sri Prahlada Prabhu, to chyba nie maja one postaci ksiazki.
Pozdrawiamy serdecznie!
Gdyby ktos otrzymal cialo ludzkie poraz pierwszy to znaczylo by ze upada conajmnie z pozycji Brahmy ,czy devata wtedy rodzi sie w warunkach sprezyjających rozwinieciu Gune dobroci ,jednak najczesciej z powodu swoich dobrych warunkow zycia staje sie nadety i popelnia wiel bledow ,tzn obraz,nie posiada wspolczucia i mysli ze jest nr,1. Nie jestem ekspertem w tej wiedzy karmicznej ,ale z tego co pisze w garuda puranie dzieci ktore opuszczają cialo w wieku bardzo niedojrzalym o ktorym wspominasz np 5 lat opuszczają cialo z powodu bardzo cieszkich obraz(mahapataka) z poprzedniego zycia. zatem naprawde wydaje sie teoretyczna i niemorzliwa sytuacja o ktorej droga Mataji piszesz :lol: Poza tym czasami w rodzinach wielbicieli zdarza sie ze mama nie donosi ciązy , jak sama w innym miejscu ,(czy to k.sambhanda napisal) Srial Prabhupada mowil ze dzieci ktore rodzą sie w domach bhaktow są niebywale zadkimi i poboznymi istotami,wiec kiedy jedna z uczennic Prabhupada poronila ,zaczela lamentowac,a Prabhupada mowil nie martw sie On musial jeszcze odebrac znikomą karm, pocierpiec troche i wrocil na waikunthy. Niema mowy o tym ze w tym swiecie są jakies dobre reakcje ,To miejsce nazywane jest Kunth,nie Vaikuntha :wink: ,wszystko jest nie pomyslne,Tylko jedno jest nie pomyslne od początku,a drugie na początku wydaje sie byc slodkie,ale jest trucizną. jedyne co pozostaje to nieopisane szczescie i najpomyslniejsza sytuacja jak zdarzyc sie moze osobie tzn towarzystwo bhaktow ,czy to jako mama bhakta,tata bhakta,zona bhakta,mąz,czy babcia,tesciowa,czy poprostu duchowe rodzenstwo.
Mowisz ze nurtuje cie sytuacja w ktorej rodzi sie dziecko w domu bhaktow i zaznaje cierpienia,albo od rodzicow ,albo od np tkzw,nauczycieli bhaktow w Gurukulach.
Moj Mistrz duchowy Sri Indradyumna Swami kiedys mi powiedzial.Niemysl Gauranga ze kazdy kto ma tilak i dhoti czy sari jest Bhaktom. Powiedzial mi to na Turze kiedy z ledwoscią powstrzymywalem sie by nie przylozyc pewnej osobie ktora wowczas wydawalo sie bedzie piastowac Kierownicze stanowisko na Tourne. Wtedy tez pojelem bezprzyczynową łaske i wspolczucie czystego bhakty, On go angazowal i nawet byl sklonny dac mu "tron" :wink: tylko dlatego by zrobil w tym zyciu krok w przod. teraz ta osoba nie jest Bhaktom, a mozna by zapytac ,ale jak to ta osoba byla draniem i tak wielu moglo i cierpialo przez nią,ale odp jest taka ze pokora i czas zwyciezy wszystko to tez jest proba na szczerosc. i rozwijanie zrozumienia,gdzieja jestem co i z kim ja robie i poco,dla kogo.
Jesli chodzi o male dzici to przyczyna moze lezec rowniez w ich niezbyt swiadomym poczeciu,wtedy niewiadomo kogo zaprosilo sie do łona.
Kiedy nasz synek sie pojawil wszystko w naszym zyciu rodzinnym szczegolnie materialnie i miedzy nami zaczelo byc na T a k. :lol: ja odrazu wiedzialem ze jest to pozytywna postac,oza tym Prahlad Nrsimha powiedzial mi ze moj syn bedzie dla mnie jak najleprzy amulet bo ja w horoskopie duuuzo mam saturna i wogole bleeeee,a on poprostu Yowisz.
Byc moze jemu przezemnie bedzie sie gozej wiodlo,ale mi jest coraz lepiej. Tak wiec czynnikow moze byc wiele,ale glownym czynnikiem w KaliYudze jest to ze wiekszosc udaje kogos kim nie są,albo wydaje im sie ze kims są,a gdy przychodzi pozycja,np,w Gurukuli nauczyciela ,jego dawne slabosci mogą sie pojawic:-( :cry: Sam znam osobe ,byl to moj dobry przyjaciel ktory przed Bhakti yogą byl homosexualistą i myslal ze gdy zacznie powaznie Traktowac proces owa przypadlosc sie oczysci,wiec kiedy pojechal do Belgii na poojarowanko,nie wyrobil w pokoju z jednym polskim bhaktom i zucil sie na niego,sam pozniej bardzo zalowal i plakal,ae taki program na to zycie jego Cialo ma i tyle.
Dlatego szczerosc przedewszystki przed samym sobą i guru jest podstawą,`by nie zrobic krzywdy sobie i innym. i ta szczerosc jest początkiem przyjecia schronienia w Panu (O ktorym piszesz wyzej) ale coz to oznacza ze nie bedziemy dotknieci fizycznym stresem????
Nie !Caialo moze cierpiec Prahlada Maharaja ,pamietasz jak znecal sie nad nim jego ojciec ,ale On ciągle pamietal o lotosowych stopach Pana i w rzeczywistosci widzial go.
na naszym etapie przynajmniej dkla mnie Pan pomaga mi wlasnie poprzez ten werset : Om Ptratijna tava Govinda na me bhakta pranasyati iti samsmritya samsmritya pranasamadharayamy aham:-)
O Moj Panie gowindo ,ty powiedziales ,ze Twoj wielbiciel nigdy nie ginie,jedynie poprzez pamietanie twoich słow jestem wstanie zachowac swoje powietrze zycia,tzn staje sie nie ustraszony bo wiem ze co kolwiek bym nie doswiadczal ,za najwiekszą kurtyną strachu ,bolu,czy przyje,mnosci ,jestes Ty Govindo,natomiast Materialista jest skonczony,przyjmuje schronienie tylko w sile swoich zmyslow i umyslu ,a gdy juz jest stary trzesie sie ze strachu bio niema nic,a bhakta ,ma Pana. Wiec jasne jest to ze mozemy sie obawiac czy to bedąc dzieckiem ,czy nawet doroslym tego co nadejdzie,albo tego w czym tkwimy,ale wlasnie Oznajmienie Pana w gicie ze moj wielbiciel nigdy nie ginie mowi o tym ze chroniona jest jego swiadomosc,a Pan nawet za 30 lat pomoze takiej osobie skojarzyc konkretne nieprzyjemne doswiadczenia ze sluzbą oddania czy samorealizacja. Ja tego doswiadczylem na maxa. w wieku 13 lat mialem 6 operacji na ucho przy 3 mialem smierc kliniczną uwierz mi ze atmosfera szpitala nie jest przyjemna i sam bez rodzicow dostrzeglem ze gdy naprawde cierpie bol nie do wytrzymania niema ze mną nikogo,potem znowu smierc kliniczna i pierwszy zimny przysznic niejestem tym cialem,To byl wielki szokkkkk! od tamtej poryt zaczelem szukac Guru i wiedzy i znalazlem. Srila Prabhupada Ki Jay!
kazdy ,wyslannik Pana ,czy to Jezus czy Srila Prabhupada ,i wielu innych przed nimi i po mnich zawsze bedzie cierpialo niedole zycia gdyz wypowiedzieli wojne naturze materialnej. Wiec jedyne co mozemy zrobic to rano gdy Twoj mąz konczy Pooje poprosic O moj Panie ja nie jestesm nawet w stanie ochronic rodziny przed chorobą,wiec t to zrob i ty utzrzymuj nas tak jak utrzymujesz zwierzeta na swiecie ,czy planety w przestrzeni kosmicznej. To wszystko caluy proces jest poto by zrozumiec....Ja nie czynie nic To On.Oczywiscie to nie oznacza ze mam nie robic nic Nie ,my nie przktykujemy yogi Pytona :lol: TYlko Bhakti.My siedzimy jak Arjuna na rydwanie naszych obowiązkow,ale pozwolmy Panu Prowadzic ten Rydwan To wszystko. Wybacz ze takl dluuuuugo odpowiadalem. Hari Bolo.Poklony dla siostry dzieciaczkjow i meza :lol:

_________________
W tym wieku kłótni i hipokryzjiNiema innej drogi niema innej drogi niema innej drogi ,jak Intonowanie swietych imion Pana.Hare Kryszna i Rama:-)


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: 7 lis 2007, o 20:35 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 sty 2007, o 05:12
Posty: 1089
Lokalizacja: Warszana
wszystko co nas spotyka w tym materialnym swiecie tzw szczescie czy niedola jest efektem naszych pragnien...kiedy intonujemy hare kryszna mozemy jasno i przejzyscie widziec, ze tymczasowe szczescie i niedola w tym swiecie nas nie dotycza, gdyz nasza natura jest wieczna, szczesliwa i pelna wiedzy...dlatego to intonowanie jest tak wazne...na kazdym etapie zycia...karma oznacza budowanie kolejnego ciala...karma zatrzymuje sie, kiedy zaczynamy intonowac...stale intonowanie budzi nasza swiadomosc i prowadzi bezposrednio do milosnej sluzby oddania

_________________
Niech Pan Śri Ćajtanja, księżyc Nawadwipy, król tancerzy, pojawi się
w zakątku mego serca.


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Karma i dzieci
PostNapisane: 7 lis 2007, o 23:13 

Dołączył(a): 25 paź 2007, o 16:15
Posty: 2
Byc moze w poprzenim zyciu popelnily jakis czyny (nieodpowiednie) powyzej piatego roku zycia, co jest automatycznie przenoszone do nastepnych wcielen. Tak mi sie przynajmniej wydaje.


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: 8 lis 2007, o 04:19 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 sty 2007, o 05:12
Posty: 1089
Lokalizacja: Warszana
Ciekawe, ze w czasach Pana Kryszny nawet demony były zaopatrzone w wiedze jak odpowiadac na podobne pytania i tak np. Kamsa mowi

10.04.18 O wielkie dusze, wasze dzieci cierpiały z powodu własnego nieszczęścia. ( w sanskrycie swa-kritam - z powodu własnych czynów) Więc proszę, nie rozpaczajcie nad nimi. Wszystkie żywe istoty znajdują się pod kontrolą Najwyższego i nie zawsze mogą żyć razem.

Srila Prabhupad daje wyjaśnienie w kolejnym znaczeniu

10.04.19 Znaczenie: Chociaż Kamsa został opisany jako demon, posiadał właściwą wiedzę o sprawach atma-tattvy, prawdzie o jaźni. Pięć tysięcy lat temu byli tacy królowie jak Kamsa, który opisany został jako asura, lecz był lepszym od współczesnych polityków i dyplomatów; którzy nie posiadają żadnej wiedzy o atma-tattvie. Jak oznajmiają Vedy, asango hy ayam purusah: dusza nie ma związku ze zmianami materialnego ciała. Ciało podlega sześciu zmianom –
narodzinom,
wzrostowi,
utrzymaniu,
wytwarzaniu produktów ubocznych,
słabnięciu i następnie
unicestwieniu –
lecz dusza nie podlega takim zmianom. Nawet po unicestwieniu odpowiedniej, formy cielesnej, oryginalne źródło elementów cielesnych nie ulega zmianie. Żywa istota cieszy się tym materialnym ciałem, które pojawia się i znika, ale pięć elementów: ziemia, woda, ogień, powietrze i eter pozostają takie same. Za przykład podano tutaj garnki i lalki wyprodukowane z ziemi, które – kiedy zostaną rozbite czy zniszczone – łączą się ze swymi oryginalnymi składnikami. Jednakże źródło zaopatrzenia pozostaje tym samym.
Jak to już przedyskutowaliśmy, ciało jest konstruowane odpowiednio do pragnień duszy. Dusza ma pragnienia i tak formowane jest ciało. Dlatego Krsna mówi w Bhagavad-gicie (18.61):

iśvarah sarva-bhutanam hrd-deśe 'rjuna tisthati
bhramayan sarva-bhutani yantrarudhani mayaya

"Najwyższy Pan przebywa w każdym sercu, o Arjuno, i On kieruje wędrówkami żywych istot, które usadowione są jak gdyby na maszynie zrobionej z energii materialnej." Ani Dusza Najwyższa, Paramatma, ani też dusza indywidualna nie zmieniają swej oryginalnej, duchowej tożsamości. Atma nie podlega narodzinom, śmierci czy zmianom tak jak ciało. Dlatego wedyjski aforyzm mówi, asango hy ayam purusah: chociaż dusza jest uwarunkowana w tym materialnym świecie, nie ma związku ze zmianami materialnego ciała.

_________________
Niech Pan Śri Ćajtanja, księżyc Nawadwipy, król tancerzy, pojawi się
w zakątku mego serca.


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: 8 lis 2007, o 09:40 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 kwi 2007, o 09:03
Posty: 321
Gauranga Avatar das napisał(a):
Gdyby ktos otrzymal cialo ludzkie poraz pierwszy to znaczylo by ze upada conajmnie z pozycji Brahmy ,czy devata wtedy rodzi sie w warunkach sprezyjających rozwinieciu Gune dobroci ,jednak najczesciej z powodu swoich dobrych warunkow zycia staje sie nadety i popelnia wiel bledow ,tzn obraz,nie posiada wspolczucia i mysli ze jest nr,1. Nie jestem ekspertem w tej wiedzy karmicznej ,ale z tego co pisze w garuda puranie dzieci ktore opuszczają cialo w wieku bardzo niedojrzalym o ktorym wspominasz np 5 lat opuszczają cialo z powodu bardzo cieszkich obraz(mahapataka) z poprzedniego zycia. zatem naprawde wydaje sie teoretyczna i niemorzliwa sytuacja o ktorej droga Mataji piszesz :lol:


Dziekuje Ci Prabhu za odpowiedz i za te wszystkie osobiste realizacje. teraz juz mi sie przejasnilo :lol:


Gauranga Avatar das napisał(a):
Moj Mistrz duchowy Sri Indradyumna Swami kiedys mi powiedzial.Niemysl Gauranga ze kazdy kto ma tilak i dhoti czy sari jest Bhaktom. Powiedzial mi to na Turze kiedy z ledwoscią powstrzymywalem sie by nie przylozyc pewnej osobie ktora wowczas wydawalo sie bedzie piastowac Kierownicze stanowisko na Tourne. Wtedy tez pojelem bezprzyczynową łaske i wspolczucie czystego bhakty, On go angazowal i nawet byl sklonny dac mu "tron" :wink: tylko dlatego by zrobil w tym zyciu krok w przod. teraz ta osoba nie jest Bhaktom, a mozna by zapytac ,ale jak to ta osoba byla draniem i tak wielu moglo i cierpialo przez nią,ale odp jest taka ze pokora i czas zwyciezy wszystko to tez jest proba na szczerosc. i rozwijanie zrozumienia,gdzieja jestem co i z kim ja robie i poco,dla kogo.


Akurat wczoraj w kalendarzu z cytatami Srila Prabhupada byla taka oto mysl: "Różnicą pomiędzy wielbicielem i niewielbicielem jest to, że tak jak w przypadku pszczoły i muchy, gdzie pszczoła jest zawsze przyciągana do miodu, a muchy lecą do otwartych ran, tak wielbiciel jest przyciągany jedynie przez dobre cechy innych ludzi i nie widzi ich wad." (list do Badrinayana, 7. Listopad 1971)
ang. "The difference between a devotee and a nondevotee is this, just like the bee and the fly: the bee always is attracted by the honey and flies go to the open sores. so the devotee is only attracted by the good qualities in other people and does not see their faults."

Gauranga Avatar das napisał(a):
Kiedy nasz synek sie pojawil wszystko w naszym zyciu rodzinnym szczegolnie materialnie i miedzy nami zaczelo byc na T a k. :lol: ja odrazu wiedzialem ze jest to pozytywna postac,oza tym Prahlad Nrsimha powiedzial mi ze moj syn bedzie dla mnie jak najleprzy amulet bo ja w horoskopie duuuzo mam saturna i wogole bleeeee,a on poprostu Yowisz.


cieszymy sie razem z Wami :)

Gauranga Avatar das napisał(a):
Dlatego szczerosc przedewszystki przed samym sobą i guru jest podstawą,`by nie zrobic krzywdy sobie i innym. i ta szczerosc jest początkiem przyjecia schronienia w Panu (O ktorym piszesz wyzej) ale coz to oznacza ze nie bedziemy dotknieci fizycznym stresem????
Nie !Caialo moze cierpiec Prahlada Maharaja ,pamietasz jak znecal sie nad nim jego ojciec ,ale On ciągle pamietal o lotosowych stopach Pana i w rzeczywistosci widzial go.


Pieknie piszesz Prabhu o tej szczerosci. Odnosnie cierpienia w tym materialnym ciele wyczytalam pasujace do tego znaczenie Srila Prabhupada (SB 9.10.14):
"Bez bicia zwierzę nie potrafi zrozumieć zamiaru człowieka. Podobnie ci, którzy są tępi, nie mogą zrozumieć Najwyższego Osobowego Boga, lecz zaczynają Go rozumieć, gdy zostaną srodze ukarani przez siły natury materialnej. Pewien poeta hinduski powiedział:

duhkha se saba hari bhaje sukha se bhaje koi
sukha se agar hari bhaje duhkha kathan se haya

Gdy jesteśmy strapieni, idziemy do kościoła czy świątyni, by oddać Panu cześć, ale gdy jesteśmy bogaci, zapominamy o Panu. Dlatego w społeczeństwie ludzkim konieczne jest, by Pan wymierzał karę za pośrednictwem materialnej natury. Bez tego bowiem ludzie, z powodu swojej tępej, ospałej inteligencji, zapominają o Jego zwierzchnictwie."

Czyli innymi slowy, jak trwoga to do Boga. :lol: I gdy spotykaja nas nieszczescia powinnismy dziekowac za nie Panu, gdyz On nam je zsyla z milosci do nas, aby przypomniec nam o Sobie.

Jeszcze raz dziekuje za odpowiedz i klaniam sie zonie i Waszemu synkowi :)


Ostatnio edytowano 8 lis 2007, o 09:56 przez Divya-kiśori dasi, łącznie edytowano 2 razy

Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: 8 lis 2007, o 09:51 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 kwi 2007, o 09:03
Posty: 321
Dziekuje Divya-simha Prabhu za ten cytat.
Pozdrawiamy i klaniamy sie!
Divya napisał(a):
Ciekawe, ze w czasach Pana Kryszny nawet demony były zaopatrzone w wiedze jak odpowiadac na podobne pytania i tak np. Kamsa mowi

10.04.18 O wielkie dusze, wasze dzieci cierpiały z powodu własnego nieszczęścia. ( w sanskrycie swa-kritam - z powodu własnych czynów) Więc proszę, nie rozpaczajcie nad nimi. Wszystkie żywe istoty znajdują się pod kontrolą Najwyższego i nie zawsze mogą żyć razem.

Srila Prabhupad daje wyjaśnienie w kolejnym znaczeniu

10.04.19 Znaczenie: Chociaż Kamsa został opisany jako demon, posiadał właściwą wiedzę o sprawach atma-tattvy, prawdzie o jaźni. Pięć tysięcy lat temu byli tacy królowie jak Kamsa, który opisany został jako asura, lecz był lepszym od współczesnych polityków i dyplomatów; którzy nie posiadają żadnej wiedzy o atma-tattvie. Jak oznajmiają Vedy, asango hy ayam purusah: dusza nie ma związku ze zmianami materialnego ciała. Ciało podlega sześciu zmianom –
narodzinom,
wzrostowi,
utrzymaniu,
wytwarzaniu produktów ubocznych,
słabnięciu i następnie
unicestwieniu –
lecz dusza nie podlega takim zmianom. Nawet po unicestwieniu odpowiedniej, formy cielesnej, oryginalne źródło elementów cielesnych nie ulega zmianie. Żywa istota cieszy się tym materialnym ciałem, które pojawia się i znika, ale pięć elementów: ziemia, woda, ogień, powietrze i eter pozostają takie same. Za przykład podano tutaj garnki i lalki wyprodukowane z ziemi, które – kiedy zostaną rozbite czy zniszczone – łączą się ze swymi oryginalnymi składnikami. Jednakże źródło zaopatrzenia pozostaje tym samym.
Jak to już przedyskutowaliśmy, ciało jest konstruowane odpowiednio do pragnień duszy. Dusza ma pragnienia i tak formowane jest ciało. Dlatego Krsna mówi w Bhagavad-gicie (18.61):

iśvarah sarva-bhutanam hrd-deśe 'rjuna tisthati
bhramayan sarva-bhutani yantrarudhani mayaya

"Najwyższy Pan przebywa w każdym sercu, o Arjuno, i On kieruje wędrówkami żywych istot, które usadowione są jak gdyby na maszynie zrobionej z energii materialnej." Ani Dusza Najwyższa, Paramatma, ani też dusza indywidualna nie zmieniają swej oryginalnej, duchowej tożsamości. Atma nie podlega narodzinom, śmierci czy zmianom tak jak ciało. Dlatego wedyjski aforyzm mówi, asango hy ayam purusah: chociaż dusza jest uwarunkowana w tym materialnym świecie, nie ma związku ze zmianami materialnego ciała.


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 10 ]  Moderatorzy: Trisama, Morderatorzy

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Theme created StylerBB.net
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL