aisha napisał(a):
Czy wierzycie tez w anioly i kim one sa te dobre duchy? A demony? Przepraszam, ale pisze z francuskiej klawiatury. Harinam.

Nie da sie bezposrednio przełozyć naszych wierzeń na chrzescijanskie- wierzymy w devatów- Śrila Prabhupada nazywa ich półbogami. Są to istoty odpowiedzialne za zarządzanie sprawami materii- począwszy od zjawisk przyrody np deszcz, wiatr, na funkcjach organizmu koncząc- jak oddychanie, trawienie. Oni też zajmuja sie duszami zmarłych (o tym było juz w innym wątku).
W chrześcijanstwie te funkcje pełnia aniołowie i swięci. Nie uważamy ich za duchy- posiadaja ciała, tylko zbudowane z bardziej subtelnej materii niz nasze
Z demonami sprawa jest nieco bardziej skomplikowana- w chrześcijanstwie słowo demon odnosi się do potepionego na wieki szatana, który walczy z Bogiem i robiąc Mu na złość zwodzi dusze, zeby poszły do piekła.
W religiach hinduistycznych (nie tylko w naszej) takiego przeciwnika Boga nie ma. Dusze dostaja się pod wpływ mayi, która jest energia Boga, a zatem Jego sługą a nie przeciwniczką (co ciekawe taką funkcje pełni szatan w biblijnej ksiedzie Hioba).
Mayi jednak nie okresla się słowem demon. Demonami (asurami) w naszej tradycji nazywa się 2 kategorie żywych istot: krewnych półbogów, którzy w odróżnieniu od tych pierwszych nastawieni są na czysto ziemskie przyjemności i czasem walczą z półbogami pragn ąc przejąc panowanie nad światem. Nie sa to jednak istoty kategorycznie złe i wśród nich narodzio sie też wielu świętych wajsznawów (np Prahlad Maharaj)
Asurami nazywa sie tez potocznie ludzi przeciwnych religii
Jesli zas chodzi o przypadki opetania, w chrześcijanstwie tłumaczone wpływem demonów, w naszej tradycji tłumaczone sa one wpływem duchów. Duchem zostaje się z powodu bardzo grzesznych czynnosci (na ogół) zatem wiele z tych osób ma wciąż bardzo silne grzeszne pragnienia, lecz brak im ciała aby je spełnić. Dlatego jesli uda im się znależć osobe osłabiona, mogą dostac sie do jej ciala i narobic zamieszania. Jednak zdecydowana wiekszośc przypadków "opetania" to po prostu choroby psychiczne, które daja się leczyc farmakologicznie i z duchami nie mają nic wspólnego