Dziękuję za bardzo dobre wyjaśnienie Albercie. Pomyślałem, że poniższy fragment wymaga nieco szerszego opisu, aby uniknąć ewentualnych nieporozumień i wątpliwości.
albert napisał(a):
Rozum zaś dokonuje wyborów, słusznych lub błędnych. To wola.
To raczej umysł podejmuje decyzje, i czyni wybory, a nie inteligencja. Umysł jest
cancala, zmienny, gdyż opiera się na bezustannym procesie
sankalpa-vikalpa, czyli akceptacji, czy przyjęcia czegoś, oraz braku akceptacji, czy odrzucenia czegoś. To "coś" to zapach, dotyk, forma, dźwięk i smak, w trzech gunach, w zależności od naszej mentalności, opartej na naszej tożsamości. W tym kontekście,
sankalpa-vikalpa oznacza "pragnienie", "wolę", "chcenie", czy po prostu "siłę woli". Jest to inherentna cecha, czy natura umysłu.
Inteligencja czyni rozróżnienia, czyli znajduje różnice i punkty wspólne na bazie danych zmysłowych, ale to umysł podejmuje decyzje, co z tym zrobić, gdyż ma styczność z rezultatem,
prajodżaną. Jeżeli umysł nie zaakceptuje końcowego rezultatu, to zmysły nie podejmą działania, i praca nie zostanie wykonana, nawet jeżeli inteligencja będzie podpowiadała, że jest to właściwy kierunek działania.
Innymi słowy, wszelkie działanie jest oparte na potrzebie (
prajodżana) umysłu. Stąd tak ważnym w samorealizacji jest praktyka kontroli umysłu, aby wyrobić w nim potrzebę smaku do korzystnych dla rozwoju duchowego rzeczy. Bez tego, umysł nie zezwoli zmysłom na zaangażowanie się w pełnienie służby oddania.
Przykład (Suhotry Swamiego): Jesteśmy spragnieni. Znajdujemy butelkę z jakimś płynem, który wygląda pociągająco dla umysłu. Umysł przyjmuje to i mówi nam "tak, wypij to, a ugasisz pragnienie". Podnosząc butelkę zauważamy etykietkę z napisem "Trucizna". Dla zmysłów litery i ich znaczenie nie mają sensu; do ich zrozumienia potrzebna jest inteligencja. Dlatego umysł korzysta z racjonalnych funkcji inteligencji, czyli zrozumienia, że trucizna jest dla mnie zła, bo konsekwencją jej wypicia będzie śmierć. W tym momencie, umysł natychmiast odrzuca myśl wypicia zawartości butelki.
W powyższym przykładzie, umysł przyjął, po czym odrzucił tą samą rzecz w ciągu ułamka sekundy. Stąd jest on zwany
cancala, zmienny. Jak to już wcześniej wspomnieliśmy, umysł angażuje zmysły, na bazie swojej potrzeby. Jeżeli umysł pragnie zaspokoić pragnienie, to wyda rozkaz zmysłom, aby odstawić butelkę z trucizną na bok, a jeżeli umysł chce popełnić samobójstwo, to wyda polecenie zmysłom, aby wypić zawartość butelki. W każdym jednak przypadku, to umysł, a nie inteligencja czyni wybór, i podejmuje decyzję. Inteligencje po prostu wskazuje pewne rzeczy, a umysł je przyjmuje lub odrzuca - wypić, nie wypić?
Inteligencja jest panem zmysłów w tym sensie, że zmysły mogą prawidłowo funkcjonować jedynie dzięki inteligencji, gdyż to z powodu jej istnienia jesteśmy w stanie rozróżnić sufit od podłogi, i nie próbujemy chodzić po suficie, co dla zmysłów działania (w tym przypadku nóg) jest rzeczą niemożliwą, całkowicie odbierającym im zdolność do prawidłowego funkcjonowania. Natomiast polecenie wykonania przez inteligencję specyficznego rodzaju pracy jest wydawane przez umysł. Innymi słowy, inteligencja czyni rozróżnienia, że coś jest np. dobre, złe, ciepłe, czy zimne, ale tym, co decyduje, co z tym zrobić jest umysł.