Teraz jest 28 lip 2026, o 13:10


Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 337 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7 ... 23  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Inny punkt widzenia - Buddyzm
PostNapisane: 27 gru 2008, o 11:10 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 lis 2006, o 18:21
Posty: 1863
Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
Gauranga Avatar das napisał(a):
Damian907 napisał(a):
Caturmukha dasa - wreszcie ktoś pisze w miare po "buddyjsku" :)

Nie rozumiem, czemu jestes tak mocno przywiazany do tzw. punktu widzenia buddyzmu.


Damian już to sam wyjaśnił. Jest po prostu "otwarty". ;)

_________________
Prasadam blog mojej żony Vairagya-laksmi dd: http://www.purevege.com/
Foto galeria mojej żony: http://www.flickr.com/photos/48823311@N03/
Mój blog: http://purnaprajna.blogspot.com/
Moja muzyka: http://www.acidplanet.com/artist.asp?so ... 069&T=6461


Góra
Offline Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Inny punkt widzenia - Buddyzm
PostNapisane: 28 gru 2008, o 00:53 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 gru 2008, o 16:44
Posty: 172
Lokalizacja: Buddyzm
Purnaprajna napisał(a):
Absolut jak najbardziej może zostać zrozumiany i opisany. Może to zrobić sam Osobowy Absolut oraz osoby, które Go blisko znają, czyli te, którym w Swej wspaniałomyślności pozwolił On się poznać. Gdyby nie mógł nam przekazać wiedzy o Sobie, to nie byłby już Absolutem, ale niczym głuchoniemy i niewidomy inwalida o białej lasce, korzystający z usług wytrenowanego psa, który pomaga mu w przejściu przez jezdnię.


NIe pisałem że jest niepoznawalny, tylko nieopisywalny :!:

_________________
http://www.buddyzm.edu.pl


Góra
Offline Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Inny punkt widzenia - Buddyzm
PostNapisane: 28 gru 2008, o 00:56 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 gru 2008, o 16:44
Posty: 172
Lokalizacja: Buddyzm
Purnaprajna napisał(a):
Oczywiście mamy wielki problem, jeżeli nasze pisma nic nie mówią na temat natury Absolutu i Jego atrybutów, a koncentrują się jedynie na przemijalności wszystkiego co materialne, nie wspominając ani słowem o wiecznej duchowej jaźni, a być może nawet wręcz przeciwnie - negując ją. Wyciąganie wniosku na temat tego, czy Absolut może być poznany i opisany, na bazie wiedzy i pism, które w ogóle o Nim nie mówią jest niepoważne. Jest to niczym mówienie, że lot w kosmos jest niemożliwy, na podstawie instrukcji obsługi pralki, która nic na ten temat nie mówi. Lub jeszcze śmieszniej - ma na ten temat własną opinię.


Dlaczego miałbym uwierzyć że istnieje jakaś niezmienna dusza czy coś podobnego :?:

_________________
http://www.buddyzm.edu.pl


Góra
Offline Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Inny punkt widzenia - Buddyzm
PostNapisane: 28 gru 2008, o 01:00 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 gru 2008, o 16:44
Posty: 172
Lokalizacja: Buddyzm
Purnaprajna napisał(a):
Ale bez trudu mogą pokonać ją ci, którzy podporządkowali się Mnie." (Bg 7.15)


Czyli odpada :)

_________________
http://www.buddyzm.edu.pl


Góra
Offline Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Inny punkt widzenia - Buddyzm
PostNapisane: 28 gru 2008, o 01:06 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 gru 2008, o 16:44
Posty: 172
Lokalizacja: Buddyzm
Gauranga Avatar das napisał(a):
Nie rozumie ,czemu jestes tak mocno przywiazany do tkzw,punktu widzenia buddyzmu.


To nie jest przywiązanie, to zaufanie oparte na doświadczeniu.

Gauranga Avatar das napisał(a):
Przeciez w Naukach buddy mozesz przeczytac by odrzucic wszelkie izmy i autorytety .


Dopiero jednak gdy zrozumiesz co trzeba odrzucić, nie jest to jakieś buntownicze odrzucenie pomocy innych.

Gauranga Avatar das napisał(a):
Dlaczego wiec buddysci wielbią w w indiach (w gayi)osobowa postac (bostwo) Buddy .skoro mowią ze osobowa forma jest iluzją. :?: To troche tak jakby sami oszukiwali siebie i innych.


NIe wiem to nie do mnie pytanie, postać Buddy przypomina o praktyce, ale nie jest Bogiem ponieważ buddyści nie wierzą w Boga.

Gauranga Avatar das napisał(a):
chyba ze niema znaczenia co mowisz i co robisz bo wszystko jest jednym.wiec poco robic co kolwiek :lol: :?:
I w ten własnie sposob powstały rozne sciezki buddyzmu,czyli nieograniczony ogrod umysłowej spekulacji. jak mowi stare przysłowie pszczoł..... Ilu medrcow tyle prawd??????


Nie znam dokłądnie tej sytuacji więc nie oceniam, są różne drogi do prawdy ale nie można i z tym przesadzać.

_________________
http://www.buddyzm.edu.pl


Góra
Offline Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Inny punkt widzenia - Buddyzm
PostNapisane: 28 gru 2008, o 01:08 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 lis 2006, o 18:21
Posty: 1863
Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
Damian907 napisał(a):
Dlaczego miałbym uwierzyć że istnieje jakaś niezmienna dusza czy coś podobnego :?:


A dlaczego miałbyś wierzyć, że nie istnieje? Przecież szukasz duchowości, nieprawdaż?

_________________
Prasadam blog mojej żony Vairagya-laksmi dd: http://www.purevege.com/
Foto galeria mojej żony: http://www.flickr.com/photos/48823311@N03/
Mój blog: http://purnaprajna.blogspot.com/
Moja muzyka: http://www.acidplanet.com/artist.asp?so ... 069&T=6461


Góra
Offline Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Inny punkt widzenia - Buddyzm
PostNapisane: 28 gru 2008, o 01:12 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 lis 2006, o 18:21
Posty: 1863
Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
Damian907 napisał(a):
Purnaprajna napisał(a):
Ale bez trudu mogą pokonać ją ci, którzy podporządkowali się Mnie." (Bg 7.15)


Czyli odpada :)

No, niezupełnie. Czy tego chcesz czy nie, odrzucając bezpośredni proces podporządkowaniu się Bogu, podporządkowujesz się Mu w sposób pośredni, czyli mayi, Jego potężnej materialnej energii, która trzyma nas wszystkich w kole samsary. Dlatego nie masz wyjścia. Tak czy siak, jesteś już podporządkowany Bogu. Jest to więc kwestia inteligentnego wyboru, a nie wiary.

_________________
Prasadam blog mojej żony Vairagya-laksmi dd: http://www.purevege.com/
Foto galeria mojej żony: http://www.flickr.com/photos/48823311@N03/
Mój blog: http://purnaprajna.blogspot.com/
Moja muzyka: http://www.acidplanet.com/artist.asp?so ... 069&T=6461


Góra
Offline Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Inny punkt widzenia - Buddyzm
PostNapisane: 28 gru 2008, o 01:27 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 lis 2006, o 18:21
Posty: 1863
Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
Damian907 napisał(a):
Gauranga Avatar das napisał(a):
Nie rozumie ,czemu jestes tak mocno przywiazany do tkzw,punktu widzenia buddyzmu.


To nie jest przywiązanie, to zaufanie oparte na doświadczeniu.


To tylko gra słów. Jesteś przywiązany, ale tym razem do zaufania opartego na doświadczeniu. A i to tylko doświadczeniu opartym, na czasami pokropionych dawką logiki danych zmysłowych i umyśle, które są przecież nietrwałe i iluzoryczne.

A więc zawsze jesteśmy do czegoś przywiązani. Teraz należy sobie zadać pytanie: kto jest zawsze do czegoś przywiązany? Nie wierząc w wieczną i duchową jaźń, odpowiedź na to pytanie niezwykle się komplikuje. Nawet do punktu absurdu. Niestety wielu ludziom to wcale nie przeszkadza.

_________________
Prasadam blog mojej żony Vairagya-laksmi dd: http://www.purevege.com/
Foto galeria mojej żony: http://www.flickr.com/photos/48823311@N03/
Mój blog: http://purnaprajna.blogspot.com/
Moja muzyka: http://www.acidplanet.com/artist.asp?so ... 069&T=6461


Góra
Offline Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Inny punkt widzenia - Buddyzm
PostNapisane: 28 gru 2008, o 01:46 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 lis 2006, o 18:21
Posty: 1863
Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
Damian907 napisał(a):
Purnaprajna napisał(a):
Absolut jak najbardziej może zostać zrozumiany i opisany. Może to zrobić sam Osobowy Absolut oraz osoby, które Go blisko znają, czyli te, którym w Swej wspaniałomyślności pozwolił On się poznać. Gdyby nie mógł nam przekazać wiedzy o Sobie, to nie byłby już Absolutem, ale niczym głuchoniemy i niewidomy inwalida o białej lasce, korzystający z usług wytrenowanego psa, który pomaga mu w przejściu przez jezdnię.


NIe pisałem że jest niepoznawalny, tylko nieopisywalny :!:


A skąd o tym wiesz? Czy dowiedziałeś się tego i przeczytałeś o tym w opisach swoich mistrzów? Ktoś publikujący autorytatywne książki w celu poinformowania innych, że nie istnieją żadne autorytety i że Prawda Absolutna nie może być opisana, stawia siebie na pozycji autorytetu, opisując Prawdę Absolutną jako nieopisywalną. Dodaj do tego watę na patyku i masz już wizytę w przewoźnym cyrku. :) Kiedy masz wreszcie zamiar Damianie porzucić swoje silne przywiązanie do nielogicznych opisów, mówiących, że Prawda Absolutna nie posiada żadnych atrybutów i dalszego zajadania się lepką watą, która "zalepia" Twą zdolność rozsądnego myślenia?

Prawda Absolutna nie może być opisana słowami osoby będącej pod wpływem energii iluzorycznej Boga, ale może być opisana słowami samego Osobowego Absolutu i słowami osobistych towarzyszy czy reprezentantów Boga, którzy wolni są od wpływu materialnej energii Pana. Te opisy, słowa i pojęcia, pomimo, że na zewnątrz przypominają materialne, w rzeczywistości mają duchową moc poznawczą, gdyż pochodzą z transcendentnego obszaru Prawdy Absolutnej, a nie z materialnego. W rzeczy samej, nie są one różne od Prawdy Absolutnej, gdyż Absolut wolny jest od materialnego dualizmu.

Z tego powodu, intonowanie maha-mantry Hare Kryszna jest bezpośrednim kontaktem z Bogiem, gdyż Jego imiona nie są od Niego różne. Skoro tak bardzo ufasz swojemu doświadczeniu, to dlaczego nie chcesz przeprowadzić eksperymentu z intonowaniem mantry Hare Kryszna? Czyżbyś bał się utracić swoje mocne (fanatyczne?) przywiązanie do buddyzmu oraz przywiązanie do niewiary w Boga i duszę? Gdzie podziała się Twoja otwartość na Prawdę, jakąkolwiek by Ona nie była, którą to otwartość tak bardzo wydajesz się nam polecać i reklamować?

A poza tym, jak już wcześniej pisałem, nie akceptuję odpowiedzi "tego nie da się opisać słowami", co nadal niestety uprawiasz, używając do tego, o dziwo... słów (vide "Absolut nie może być opisany"). Do tej listy dołączam oczywiście synonim w postaci "mylisz palec z księżycem". Bo skoro księżyc nie da się opisać, to szkoda czasu na machanie rękami i wskazywanie czegoś nieistniejącego. Już lepiej zająć je czymś o wiele pożyteczniejszym, jak np. trzymaniem waty na patyku. Zakładając oczywiście, że jeszcze je masz, bo skoro księżyc nie istnieje, to dlaczego miałby istnieć i palec? Wygląda to na bardzo zaawansowany koan. :lol:

_________________
Prasadam blog mojej żony Vairagya-laksmi dd: http://www.purevege.com/
Foto galeria mojej żony: http://www.flickr.com/photos/48823311@N03/
Mój blog: http://purnaprajna.blogspot.com/
Moja muzyka: http://www.acidplanet.com/artist.asp?so ... 069&T=6461


Ostatnio edytowano 28 gru 2008, o 11:05 przez Purnaprajna, łącznie edytowano 1 raz

Góra
Offline Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Inny punkt widzenia - Buddyzm
PostNapisane: 28 gru 2008, o 03:18 
Sponsorzy
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 paź 2006, o 16:02
Posty: 1323
Lokalizacja: walbrzych,wroclaw i okolice
Purnaprajna napisał(a):
Gauranga Avatar das napisał(a):
Jest pewien upaniszad ktory wprawia wszystkich monistow w zaklopotanie,ktory mowi o tym ze w "Chmurach" Brahmana daleko daleko poza tym swiatem materialnym jest boska gramma -wioska o nazwie goloka Tam najwyzszy brahman- Kryszna spełnia swoje najwyzsze czynnosci ,ma forme wszechatrakcyjnego chłopca ,a samo bycie w jego towarzystwie sprawia
ze niczego wiecej Ci nie trzeba,niektorzy zamierają bez ruchu,inni wielbią go w oddaniu,jeszcze inni nie kontrolują łez radosci gdy go widza,a ich Ciala drzą ze szczescia gdy go obejmują,czy dotykaja :D
Wszystkie szkoły mayavada milczą gdy słyszą o tym wersecie lub mowią e to musi byc jakis bład w kodach tegoz Upanishadu. w spominał o nim Suhotra Maharaj,w jednym ze swoich wykladow.Moze Purnaprajna Pr by wiedzial konkretną nazwe tegoz Upanishadu. :?: :?: :?:



Bardzo dziekuje za odpowiedz,to jest wlasnie skarb.tego ruchu. Sadhu sanga :D :!: :!: :!:
Z pewnością chodzi o Gopala-tapani Upanisad. Praktycznie cały ten Upanisad w szczegółach opisuje osobowy aspekt Prawdy Absolutnej. Dla ciekawości przytoczę tylko ten jeden werset, który wspomina Golokę Wrindawanę:

tam ekam govindam sac-cid-ananda-vigraham
panca-padam vrndavana-sura-bhuruha-talasinam
satatam samarud-gtano 'ham paramaya stutya tosayami


(Pan Brahma powiedział:) Wraz z Marutami, poprzez intonowanie chwalebnych hymnów wedyjskich, bezustannie staram się sprawić przyjemność temu jedynemu Najwyższemu Panu, Gowindzie, którego osobowa forma jest wieczną, pełną wiedzy i szczęścia, a który siedzi pośród niebiańskich, spełniających wszelkie pragnienia drzew, na Goloce Wrindawanie." (Gopala-tapani Upanisad 1.33)

Jest też oczywiście wiele innych cytatów w Upaniszadach potwierdzających najwyższą pozycję Kryszny jako Parabrahmana.

_________________
W tym wieku kłótni i hipokryzjiNiema innej drogi niema innej drogi niema innej drogi ,jak Intonowanie swietych imion Pana.Hare Kryszna i Rama:-)


Góra
Offline Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Inny punkt widzenia - Buddyzm
PostNapisane: 28 gru 2008, o 03:19 
Sponsorzy
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 paź 2006, o 16:02
Posty: 1323
Lokalizacja: walbrzych,wroclaw i okolice
Dziekuje za odp :D :D :D

_________________
W tym wieku kłótni i hipokryzjiNiema innej drogi niema innej drogi niema innej drogi ,jak Intonowanie swietych imion Pana.Hare Kryszna i Rama:-)


Góra
Offline Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Inny punkt widzenia - Buddyzm
PostNapisane: 28 gru 2008, o 03:34 
Sponsorzy
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 paź 2006, o 16:02
Posty: 1323
Lokalizacja: walbrzych,wroclaw i okolice
Damian907 napisał(a):
Purnaprajna napisał(a):
Oczywiście mamy wielki problem, jeżeli nasze pisma nic nie mówią na temat natury Absolutu i Jego atrybutów, a koncentrują się jedynie na przemijalności wszystkiego co materialne, nie wspominając ani słowem o wiecznej duchowej jaźni, a być może nawet wręcz przeciwnie - negując ją. Wyciąganie wniosku na temat tego, czy Absolut może być poznany i opisany, na bazie wiedzy i pism, które w ogóle o Nim nie mówią jest niepoważne. Jest to niczym mówienie, że lot w kosmos jest niemożliwy, na podstawie instrukcji obsługi pralki, która nic na ten temat nie mówi. Lub jeszcze śmieszniej - ma na ten temat własną opinię.


Dlaczego miałbym uwierzyć że istnieje jakaś niezmienna dusza czy coś podobnego :?:


to nawet nie jest kwestia wiary damianie.
Dusza to nic innego jak swiadomosc,czyli ty. tzn ze kiedy to "ubranie" cialo jest juz bez uzytku,dusza opuszcza to Cialo potocznie nazywa sie to smiercią,smiercią tego Ciala. Bo dusza sama w sobie nie ginie nigdy kiedy zabijane jest cialo,nie mozna jej spalic wysuszyc itp.
analize mozesz przeprowadzic chociaz by na podstawie swoich fotek .Niewiem ile masz teraz lat ale gdybys spojzał na zdjecie z przed kilku lat mozesz smialo zobaczyc ze Twoje cialo zupełnie sie zmieniło,ale ty sam jako swiadomosc wiesz ze to Ty,a raczej Twoje Cialo :D Ja sam poza tym przezyłem smierc kliniczną i wierz mi ze ciezko sobie wyobrazic ze nas nie bedzie gdy zginie to cialo. To jest nie mozliwe.a kiedy spotjalem sie z ksiązkami Bhaktivedanty Swamiego i On w swych ksiązkach potwierdził moje doswiadczenia uznałem ze Bhagavad Gita taka jaką jest, to ksiazka ktora bez wyjątku odpowiada na wszystkie nurtujące mnie pytania i potwierdza dotychczasowe moje doswiadczenia z dusza,cialem itp.POzdrawiam

_________________
W tym wieku kłótni i hipokryzjiNiema innej drogi niema innej drogi niema innej drogi ,jak Intonowanie swietych imion Pana.Hare Kryszna i Rama:-)


Góra
Offline Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Inny punkt widzenia - Buddyzm
PostNapisane: 29 gru 2008, o 00:38 

Dołączył(a): 22 kwi 2007, o 08:40
Posty: 145
Lokalizacja: Warszawa
Purnaprajna napisał(a):
Damian907 napisał(a):
Purnaprajna napisał(a):
Absolut jak najbardziej może zostać zrozumiany i opisany. Może to zrobić sam Osobowy Absolut oraz osoby, które Go blisko znają, czyli te, którym w Swej wspaniałomyślności pozwolił On się poznać. Gdyby nie mógł nam przekazać wiedzy o Sobie, to nie byłby już Absolutem, ale niczym głuchoniemy i niewidomy inwalida o białej lasce, korzystający z usług wytrenowanego psa, który pomaga mu w przejściu przez jezdnię.


NIe pisałem że jest niepoznawalny, tylko nieopisywalny :!:


A skąd o tym wiesz? Czy dowiedziałeś się tego i przeczytałeś o tym w opisach swoich mistrzów? Ktoś publikujący autorytatywne książki w celu poinformowania innych, że nie istnieją żadne autorytety i że Prawda Absolutna nie może być opisana, stawia siebie na pozycji autorytetu, opisując Prawdę Absolutną jako nieopisywalną. Dodaj do tego watę na patyku i masz już wizytę w przewoźnym cyrku. [...]

Prawda Absolutna nie może być opisana słowami osoby będącej pod wpływem energii iluzorycznej Boga, ale może być opisana słowami samego Osobowego Absolutu i słowami osobistych towarzyszy czy reprezentantów Boga, którzy wolni są od wpływu materialnej energii Pana. Te opisy, słowa i pojęcia, pomimo, że na zewnątrz przypominają materialne, w rzeczywistości mają duchową moc poznawczą, gdyż pochodzą z transcendentnego obszaru Prawdy Absolutnej, a nie z materialnego. W rzeczy samej, nie są one różne od Prawdy Absolutnej, gdyż Absolut wolny jest od materialnego dualizmu.
[...]
A poza tym, jak już wcześniej pisałem, nie akceptuję odpowiedzi "tego nie da się opisać słowami", co nadal niestety uprawiasz, używając do tego, o dziwo... słów (vide "Absolut nie może być opisany"). [...]


Stanę w obronie Damiana w kwestii nieopisywalnego i opisywalnego (sam jednak jestem zwolennikiem stanowiska, iż opisy Absolutu są dla nas drogowskazem do celu - poznania [doświadczenia] Absolutu), .....a więc ....może być ciekawie. :D

Ok...podciągam rękawy...i....:

Czy drogi Purnaprajno Prabhu jesteś w stanie za pomocą li tylko słów przekazać komuś, kto nigdy nie spróbował miodu, jego smak i zapach. ? Czy jesteś w stanie li tylko opisać to, co widzisz oczami, niewidomemu ? :wink:


Góra
Offline Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Inny punkt widzenia - Buddyzm
PostNapisane: 29 gru 2008, o 10:28 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 lis 2006, o 18:21
Posty: 1863
Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
Caturmukha dasa napisał(a):
Stanę w obronie Damiana w kwestii nieopisywalnego i opisywalnego (sam jednak jestem zwolennikiem stanowiska, iż opisy Absolutu są dla nas drogowskazem do celu - poznania [doświadczenia] Absolutu), .....a więc ....może być ciekawie. :D

Ok...podciągam rękawy...i....:


Czy drogi Purnaprajno Prabhu jesteś w stanie za pomocą li tylko słów przekazać komuś, kto nigdy nie spróbował miodu, jego smak i zapach. ? Czy jesteś w stanie li tylko opisać to, co widzisz oczami, niewidomemu ? :wink:


He he he :) Nie ma co podciągać rękawów, bo wydaje mi się, że mówimy o tej samej rzeczy, tylko z trochę innego punktu widzenia. Albowiem nie jest to wcale kwestia prób opisania materialnego smaku czy nawet duchowego smaku za pomocą materialnych słów, ale jest to kwestia osiągnięcia odpowiednich kwalifikacji i poziomu świadomości, które umożliwią nam w prawidłowy sposób wchodzenie w interakcje z transcendentną wibracją dźwiękową, i w ten sposób pomóc nam "rozszyfrować" zakodowaną w niej rzeczywistość duchowych doznań. Jeżeli jest to czysta duchowa percepcja, to słowa Kryszny i aczarjów przeniosą ze sobą pełną paletę duchowych doznań. Innymi słowy, czysty wielbiciel na platformie śuddha-sattva słuchając, mówiąc czy pisząc o rozrywkach Kryszny będzie w nich realnie uczestniczył. Podczas gdy będący pod wpływem 3 gun Purnaprajna dasa może sobie tylko wyobrażać, w swoim materialnym umyśle, jak to naprawdę jest. Jednak kontynuując proces słuchania i intonowania śabda-brahma, świadomość i percepcja stopniowo oczyszcza się, i z łaską Śri Guru i Śri Kryszny, Święte Imiona Pana stają się z nim tożsame, a nie jak w tej chwili dla większości z nas, są zaledwie intelektualnym Jego odpowiednikiem.

Sabda-brahma nie jest nawet sanskrytem. Istnieje prawdziwa duchowa substancja poza strukturą mowy. Tę substancją są właśnie wyżej wspomniane osoby, która nadają wedyjskiej wibracji dźwiękowej, kształt i siłę poprzez którą jesteśmy w stanie zyskać dostęp do para-vidya, czyli wiedzy o transcendencji. Tę siłą lub biletem wstępu na transcendentny plan jest purvesam, czyli starożytna tradycja mistrzów duchowych, a która pochodzi od samego Śri Kryszny.

Kena Upanisad 1.2 stwierdza yad vaco ha vacam - "On (Kryszna) jest zdolnością głosu aby mówić". To co mówi guru i śastra nie jest zaledwie materialną lingwistyką, ale transcendencją zamanifestowaną jako wypowiadany dźwięk, a słyszany w czystej, duchowej świadomości. Ta czysta świadomość jest gwarantowana przez jakość purvesam, czyli wiecznie żywej tradycji guru-parampara, mającej początek u samego Kryszny.

Powyższe wyjaśnienie jest diametralnie różne od poglądu, że żadne słowa nie są w stanie opisać Prawdy Absolutnej, ponieważ każde słowo jest materialne i ograniczone, a wiedza może być tylko przekazana za pomocą ciszy "klaskania jedną dłonią" lub ukazana nieistniejącym palcem wskazującym nieistniejący księżyc. Jest to argument zbliżony do tego, który mówi, że Prawda Absolutna nie posiada formy, ponieważ wszystkie materialne formy są ograniczone. Teraz przyjął on kształt: "Prawda Absolutna nie ma formy dźwiękowej (nie może być opisana), ponieważ każda materialna forma dźwiękowa jest ograniczona". Nie, to nasza materialna świadomość jest ograniczona przez wpływ mayi, a nie transcendentna dźwiękowa forma Kryszny w postaci Jego Świętych Imion, które nie są od Niego różne.

Kryszna i Jego czyści wielbiciele są w stanie przekazać pomiędzy sobą za pomocą słów smak duchowego miodu i zapachu rozrywek Pana, ponieważ słowa te nie są skażone materialnym dualizmem oraz są wolne od ograniczającego wpływu 3 gun natury materialnej. Dlatego w świecie duchowym Kryszna wraz ze swymi wielbicielami porozumiewają się za pomocą języka i słów, a nie za pomocą tablic poglądowych, wykresów czy na migi lub też innych "koanów". Dodatkowo, w świecie duchowym, będąc w duchowym ciele, każdy zmysł jest w stanie spełniać funkcję każdego innego zmysłu. Z tego powodu nos i język, których obiektami zmysłowymi jest zapach i smak są w stanie przekazać wszystkie inne zmysłowe doznania, między innymi w postaci słów.

No, ale co z nami biedakami, ktoś może zapytać, którzy nie posiadają jeszcze czystej świadomości i możliwości smakowania i wąchania śabda-brahma? Czy wszystko jest dla nas stracone i marnujemy tu tylko czas, zamiast wpaść w dobrze zasłużony marazm beznadziejności pustki? Otóż nie.

Listonosz przenosząc ważne pisane słowo od głowy państwa do jego ambasadora, nie musi ani w pełni rozumieć treści listu, ani też nic zmieniać, aby słowa wywołały odpowiedni i zamierzony, realny efekt. Słowa zawarte w oficjalnym i podpisanym przez Prezydenta liście nadal mają moc zmiany stanu rzeczy. Podobnie my, nawet nie posiadając zupełnie czystej świadomości, jeżeli jesteśmy listonoszami Śri Guru i Śri Kryszny jesteśmy w stanie wpłynąć zarówno na własną przyszłość, jak też na przyszłość innych, w kwestii zmiany świadomości z materialnej na duchową. Obcując z czystym i doskonałym, sami się tacy stajemy. A wszystko przez to, że jesteśmy pokornym nośnikiem (listonoszem) czystego, transcendentnego przekazu Osobowej Prawdy Absolutnej i oddanych Jej sług. Od stanu umożliwiającego nam pełne rozkoszowanie się transcendentnym bogactwem duchowego smaku, zapachu, kształtu, dotyku i dźwięku dzieli nas tylko relatywnie krótki czas. Zakładając oczywiście, że mamy mocne pragnienie regularnego wykonywania pracy i obowiązków transcendentalnego listonosza, i że nie będziemy niczego zmieniać, dodawać czy ujmować. Reszta to już łaska doskonałego i miłosiernego pracodawcy oraz kierowników działów. :D

Mam nadzieję drogi Caturmukha Prabhu, że powyższe wyjaśnienia pomogą nam w zejściu z ringu i odłożeniu na bok rękawic bokserskich, w których trudno jest nawet klaskać obiema rękami. :D

_________________
Prasadam blog mojej żony Vairagya-laksmi dd: http://www.purevege.com/
Foto galeria mojej żony: http://www.flickr.com/photos/48823311@N03/
Mój blog: http://purnaprajna.blogspot.com/
Moja muzyka: http://www.acidplanet.com/artist.asp?so ... 069&T=6461


Góra
Offline Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Inny punkt widzenia - Buddyzm
PostNapisane: 29 gru 2008, o 14:11 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 lis 2006, o 18:21
Posty: 1863
Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
Damian907 napisał(a):
Damian907 napisał(a):
Mówisz Damianie o ważności weryfikacji tego w co wierzysz. Zgadzam się z Tobą w 100%. Uznając wagę sprawdzania własnych wierzeń w praktyce pozwól więc, że zapytam : Czy mógłbyś mi pokazać chociaż jednego człowieka (może być i liliput), który nie posiada pragnień? Zanim wskażesz palcem na Mistrza Eihei Dogen Zenji, to pragnę zauważyć, że aby był on w stanie napisać czy wypowiedzieć cytowane przez Ciebie zdanie, to musiał mieć najpierw pragnienie wypowiedzenia go. Mówiąc "Nie szukajcie niczego innego" wyraźnie pragnie on, abyś nie szukał niczego innego... poza pragnieniem porzucenia pragnień oczywiście.

Sytuacji niestety nie poprawiają dalsze prośby Mistrza o posiadanie pragnienia porzucenia nienawiści, zmartwienia i smutku, nie czynienia zła, nie lgnięcia do życia i śmierci, współczucia dla wszystkich czujących istot, odnoszenia się z szacunkiem do tych ponad nami, bycia uprzejmym dla stojących niżej oraz podejrzewam, że milionów innych pragnień przydatnych do "stania się Buddą", cokolwiek by to nie oznaczało. Czyż nie tak? Jak więc w życiu codziennym radzisz sobie Damianie z tą wyraźną sprzecznością logiczną w swoich wierzeniach i wierzeniach swego mistrza?


Nie są to pragnienia w czysto buddyjskim sensie, chęć pomocy innym jest jak najbardziej dobra.


To jest ucieczka od odpowiedzi na proste pytanie, które Ci zadałem. Pragnienia pozostają zawsze tylko pragnieniami niezależnie od wypowiadanego sensu. Zawsze ktoś, pragnie czegoś. Dlatego jeszcze raz ponawiam prośbę o pokazanie mi chociażby maciupkiego liliputa, który w ogóle niczego nie pragnie.

Chęć pomocy innym jest jak najbardziej dobra, ale w dalszym ciągu jest to tylko pragnienie. A przecież Mistrz Eihei Dogen Zenji wyraźnie poleca porzucenie pragnień, nie precyzując przy tym różnych kategorii pragnień, jak np. pragnień materialnych czy duchowych, czyli tych które należy odrzucić, a tych, które należy rozwinąć.

Poza tym, nawet pragnienie czynienia dobra może być jedynie objawem czyjegoś mocnego przywiązania do świata zmysłów i materii, wiążąc go w rezultacie jeszcze mocniej z kołem samsary. Nasz mistrz duchowy, A.C Bhaktiwedanta Swami pisze w komentarzu do Bg 3.19: "Bycie człowiekiem dobrym czy łagodnym jest sprawą osobistego przywiązania, ale działanie dla Najwyższego jest działaniem wolnym od przywiązania do rezultatów swojego wysiłku." Innymi słowy, przywiązanie do czynienia dobra bez powiązania tego z działaniem dla Boga (ofiarowania Mu owoców działania) jest zaledwie efektem materialnego pragnienia i stwarza materialne reakcje (karmę) napędzającą koło samsary. Wydaje się więc, że w tym jednym zdaniu, Mistrz Eihei Dogen Zenji wielokrotnie sam sobie zaprzeczył. Stąd moje dociekania "jak więc w życiu codziennym radzisz sobie Damianie z wyraźną sprzecznością logiczną w swoich wierzeniach i wierzeniach swego mistrza?", na które to pytanie, w widoczny sposób starasz się uniknąć odpowiedzi.

Jeżeli w ogóle zamierzasz komentować moje teksty, to z góry uprzejmie proszę, abyś nie zarzucał mi, że nie znam buddyzmu lub mylę palec z księżycem. Buddyzm, palce, księżyc oraz klaskanie amputowanymi rękoma, w tej chwili mnie nie interesują. Interesują mnie natomiast wysunięte przez Ciebie na tym forum konkretne argumenty i sprawy, włącznie z cytatami Twoich mistrzów. Dodatkowym plusem byłoby gdybyś przestał odpowiadać jednym zdaniem na głębokie kwestie dotyczące istoty życia duchowego, ludzkiej egzystencji oraz boskiej natury. W innym wypadku, ktoś mógłby sobie pomyśleć, że jesteś katolickim moherowym beretem robiącym poważnym wyznawcom buddyzmu krecią robotę, poprzez okazywanie zupełnego braku kompetencji i przygotowania do poważnej filozoficznej dyskusji, którą sam przecież zainicjowałeś. Osobiście mam jednak nadzieję, że są to tylko bezpodstawne domniemania. Z góry dziękuję i Hare Kryszna Damianie! :D

_________________
Prasadam blog mojej żony Vairagya-laksmi dd: http://www.purevege.com/
Foto galeria mojej żony: http://www.flickr.com/photos/48823311@N03/
Mój blog: http://purnaprajna.blogspot.com/
Moja muzyka: http://www.acidplanet.com/artist.asp?so ... 069&T=6461


Góra
Offline Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 337 ]  Moderatorzy: Trisama, Morderatorzy Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7 ... 23  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Theme created StylerBB.net
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL