Teraz jest 28 lip 2026, o 13:36


Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 33 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: "nieinicjowane" Prasadam
PostNapisane: 12 kwi 2007, o 12:10 
Morderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 28 wrz 2006, o 17:54
Posty: 1331
Lokalizacja: Księstwo Jaworsko-Świdnickie
Hari!

Wiele razy w swoim zyciu spotkałem sie z rozróznianiem Prasadam na Prasadam gotowane przez bhaktów inicjowanych i nieinicjowanych.

Jak to jest przeciez Kryszna sam Bóg Najwyzszy je od osoby powiedzmy to "nieinicjowanej" gotujacej z nastawieniem ze chce go zadowoilic i on to przyjmuje( Kryszna, nie zrozróznia).

Wiec jakim argumentem kieruja sie osoby myslace ze to prasadam jest mniej wartosciowe od prasadam gotowanego przez osoby inicjowane.

Czy to nie jest tak ze jak Kryszna cos przyjmie to jest to najbardziej czyste?

Czy to czasem nie jest obraza uwazac ze Prasadam jest niskiej klasy i dlatego ktos go nie przyjmuje?

_________________
"...jesli chcesz zbudowac statek, nie każ ludziom zbierać drewna, ale obudź w nich tesknotę za Oceanem.."


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: 12 kwi 2007, o 13:07 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2 gru 2006, o 17:36
Posty: 157
Lokalizacja: Jawor
Zacząć należy od tego, że różna jest kondycja duchowa osób inicjowanych. Czasami ktoś inicjowany podczas gotowania może mieć słabszą świadomość od osoby nieinicjowanej.
Jednak z punktu widzenia naszej filozofii osoba inicjowana przez mistrza duchowego jest przyjmowana, przyłączana do sukcesji uczniów. Dlatego inaczej działa mantra dana nam przez mistrza duchowego, inaczej kiedy intonujemy ją bez inicjacji. Taki jest proces.

Przyjęcie inicjiacji jest zadedykowaniem (przynajmniej próbą) się mistrzowi duchowemu, który ofiarowuje wszystkie nasze czynności swojemu mistrzowi, a ten swojemu, dlatego przyjmuje się że czynności osoby inicjowanej są bardziej wartościowe. Oczywiście pod warunkiem, że taka osoba stara się ściśle podążać ustanowionymi standardami.
Można by było zapytać - po co przyjmujemy inicjację?
Albo - Dlaczego nie przyjmujemy inicjiacji?
Te pytania pozwolą nam odkryć nasz poziom.

W świątyniach o wyższym standardzie na ołtarz wchodzą tylko osoby tylko z drugą inicjiacją, podobie z gotowaniem. Jest to próba utrzymania najwyższego poziomu czystości. Mamy zrozumienie, że osoba z inicjiacją przeszła pewien trening, ma pewną wiedzę, standard, akceptuje filozofię, jest podporządkowana i ma łaskę mistrza duchowego. Nie jesteśmy zwolennikami filozofii ritvic, która zakłada, że nie potrzebni nam są żyjący guru, że przyjmujemy tylko Śrila Prabhupada. My przyjmujemy proces, który dał nam Prabhupada.

Kiedyś do mojego Guru w świątyni krakowskiej przyszedł jeden bramin i powiedział: Maharaj! W kuchni gotują osoby bez drugiej inicjiacji!
Maharaj na to - To ty gotuj.
Czas, miejsce, okoliczności.

Najlepszy standard to jeść od osób, które są na możliwie najwyższym poziomie kontrolowania umysłu. Jeżeli ktoś intonuje codziennie określoną liczbę maha mantry, to można założyć, że jego kondycja nie jest zła. Jeżeli będziemy jeść od osób, których umysł jest chwiejny to sami będziemy zaniepokojeni.

_________________
To pragnienie przywiodło mnie tutaj. To moja niezależność. Dzięki pragnieniu mogę wrócić do domu.


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: 12 kwi 2007, o 13:56 
Morderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 28 wrz 2006, o 17:54
Posty: 1331
Lokalizacja: Księstwo Jaworsko-Świdnickie
Wszystko Co Madhu napisałes jest ok

a jak odpowiesz na te pytania:

Czy to nie jest tak ze jak Kryszna cos przyjmie to jest to najbardziej czyste?

Czy to czasem nie jest obraza uwazac ze Prasadam jest niskiej klasy i dlatego ktos go nie przyjmuje?

_________________
"...jesli chcesz zbudowac statek, nie każ ludziom zbierać drewna, ale obudź w nich tesknotę za Oceanem.."


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: 12 kwi 2007, o 15:08 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 sty 2007, o 05:12
Posty: 1089
Lokalizacja: Warszana
Są osoby sympatyzujące z Kryszną, które nie przestrzegają 4 zasad i czasami gotują potrawy na patelni na której wcześniej tego samego dnia była przygotowywana przez nich jajecznica, oczywiście ofiarowują Krysznie pokarm i nie wątpliwie odnoszą korzyść jednak nasz Aćarję Śrila Prabhupad postawił wyraźne standardy których należy przestrzegać. Kryszna mówi o proporcjonalnym odwzajemnieniu i jeśli gotujemy z myślą by raczej asystować w kuchni naszemu mistrzowi duchowemu (od niego nauczyliśmy się, bądź jeszcze nie do końca :D jak należy służyć) wtedy możemy mówić o prasadam – łasce mistrza duchowego. Im więcej obcujemy z prasadam tym szybciej dochodzimy do momentu gdzie całe nasze życie składa się z łaski mistrza duchowego i kompletnego przekonania, że to tylko dzięki Śri Guru możemy służyć Krysznie.

Jeśli widzimy taką oddana duszę, która polega na łasce mistrza duchowego i wszystko co robi ofiarowuje Krysznie możemy być pewni, ze jest ona w posiadaniu prasadam, czyli miłosierdzia Bożego. Powinniśmy pragnąc towarzystwa takiej osoby nie zwracając uwagi na materialne desygnaty.
Uważanie, ze dany wielbiciel jest chromy czy urodzony w niższej kaście jest wielka obrazą i przeszkodą na ścieżce postępu duchowego. By rozpoznać wielbiciela nie ma innej drogi jak samemu zostać wielbicielem.

_________________
Niech Pan Śri Ćajtanja, księżyc Nawadwipy, król tancerzy, pojawi się
w zakątku mego serca.


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: 12 kwi 2007, o 15:28 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2 gru 2006, o 17:36
Posty: 157
Lokalizacja: Jawor
madhava napisał(a):
Czy to nie jest tak ze jak Kryszna cos przyjmie to jest to najbardziej czyste?

Czy to czasem nie jest obraza uwazac ze Prasadam jest niskiej klasy i dlatego ktos go nie przyjmuje?


Najbardziej czyste! Ale i tu jest stopniowanie czegoś najbardziej czystego. Najbardziej czyste, jeszcze bardziej czyste i naprawdę najbardziej czyste jeszcze bardziej czyste niż najbardziej czyste i wieczność całą można wymieniać. Dla Kryszny gotuje Śrimati Radharani. Chciałbyś spróbować tych pozostałości?

Myślę, że to jest tak jak z maha mantrą. Poleca się jej słuchanie od najwznioślejszych osób. Rozróżnaiamy poziomuy waisznawów (np. kaniszta, madyama, uttama). Kiedy miałbyś możliwość wybrać pojechać do Wrocławia na wykład Twojego Guru i zjeść to co przygotował albo zostać w Jaworze i posłuchać mnie i zjeść to co ugotowałem to ździwił bym się bardzo gdybyś wybrał moje towarzystwo, wcale bym się nie obraził, że robisz rozróżnienie w jakości naszej służby. W świecie duchowym też są poziomy. Np. mówi się, że najwyższe są rozrywki we Vrindawanie, nie jest to obrazą kiedy powiesz, że inne są niżej pomimo tego, że wszystkie są transcendentalne.

Kryszna łaskawie spogląda na nasze ofiarowanie. Czasami się zdaża, że jemy pizzę gdzieś na mieście, nigdy nie porównam jej z tym co ty ugotowałeś. Pomimo tego, że ta z miasta pizza jest ofiarowana i mam nadzieję przyjęta przez Krysznę. Staram się unikać takiego jedzenia ale czasem nie mam wyboru... Nie stawiam znaków równości, nie jesteśmy mayavadi, gdzie wszystko jest jednym. Świat duchowy to różnorodność, różne odcienie transcendencji.

Mówi się, że świadomość kucharza przenika do potrawy, którą przygotowuje. Dlatego zaleca się mówić w czasie gotowania o Krysznie, słuchać wykładów, bhajanów, kirtanów... Jeżeli mówimy - (czy myślimy) w czasie gotowania - o tematach w pasji i ignorancji to pomimo ofiarowania, te cechy będą tam obecne.

Prasadam znaczy łaska. Kryszna mówi w Bhagavat Gicie, że odwzajemnia się proporcjonalnie do naszego podporządkowania. Dlatego łaska łasce nierówna, choć wciąż jest łaską.

Co w takim razie z maha prasadam? Czy ono jest inne od nie maha prasadam? Tu też jest rozróżnienie.

Dlaczego rzucamy się na maha przywiezione z Vrindavan, Mayapur czy Jaganath Puri? Albo prasadam dotknięte przez mistrza duchowego (najlepiej jak ugryzie i zostawi kawałek).
Przcież można w Żabce kupić Laysy ofiarować na domowym ołtarzyku i też będzie prasadam. Wiesz przecież, że nie takie same... Rozróżniasz.
i nie popełnisz obraz

Gotowanie to bramińska czynność. Im lepsza świadomość gotującego tym większa moc Prasadam.

_________________
To pragnienie przywiodło mnie tutaj. To moja niezależność. Dzięki pragnieniu mogę wrócić do domu.


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: 12 kwi 2007, o 17:27 
Sponsorzy
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 paź 2006, o 16:02
Posty: 1323
Lokalizacja: walbrzych,wroclaw i okolice
Oj Przyjemnosc czytac wasze mądrosci :D
Bardzo mi sie podoba to co napisal Madhu, Taki jest proces.Poto Srila Prabhupada pisal swoje ksiązki,zeby przedewszystkim przekonac Nas ze Kryszna jest Osobą Boga.a co za tym idzie ma najwyzszy smak,najbardziej wyszukany.Jesli chodzi o muzyke,towarzystwo,jedzenie i wiele innych aspektow bycia.
a co za tym idzie ma pewne ulubiome smaki,potrawy, wszystkie wedy są poprostu uslane wersetami przekonywującymi ze Kryszna jest Bogiem najwyzszą osobą,oraz co lubi i jak.
np.Muzyka,kiedy ktos uczy sie grania na tradycyjnych instrumentach indyjskich w indiach u tradycjonalistow,pierwsze czego uczy go nauczyciel to tego ze np,Mrdanga,to ekspansja Balarama,czy tabla,rowniez,ze wszystko co uzywamy w sluzbie dla Visznu ,jest ekspansją Baladeva.Dlatego kazdy wyedukowany muzyk bhakta :lol: kiedy siada do Bhajanu,najpierw oddaje szacunek instrumentom,prosząc o łaske, Tak jak w kuchni są scisle wskazowki co do zachowania,czystosci i medytacji,oraz przepisow kulinarnych.Tak samo w bhajanie na początku kiedy uczymy sie grac,Kryszna jest zadowolony kiedy bierzemy np kartale i klepiemy tkzw"kotlety" z entuzjazmem,ale czy to znaczy ze mamy je klepac cale zycie???Nie!
kiedy obcujemy w towarzystwie innych bhaktow,podrozujemy,doswiadczamy roznych doskonalych i bardziej doskonalych ,standardow,czczenia Bostw,jedzenia Prasada ,czy bhajanu.
Mamy szanse wyrwac sie z "Matrixu"Umyslu zkolein umyslu i mamy szanse zdobyc pragnienie i entuzjazm,by sluzyc Panu w kuchni,na ołtarzu,czy gdziekolwiek indziej lepiej i lepiej. a Lepiej to w moim przekonaniu znaczy dokladnie tak jak chce tego Guru i Kryszna.
A zatem Kryszna mowi....Bramini są moimi ustami,ja przyjmuje pozywienie przez ich usta.
Kryszna jest najwiekszą czystoscią,a my niestety nie,dlatego im wieksza swiadomosc Tym wieksze pragnienie by przejsc przez wszystkie potrzebne samskary-procedury oczyszczające jak np inicjacje diksza, by usytuowac sie jak najblizej Kryszny. i niechodzi tu wcale o nastroj zdobywania sprawnosci z ZHP,czy bycia kotem i starym.Tzn ze oile pamietam są 4 rodzaje karmy ,czyli reakcji za nasze poprzednie czynnosci,a mistrz duchowy zabiera w momencie inicjacji 3,a pozostaje jedynie ta karma ktora juz sie manifestuje,jak np nasze cialo itp.
A zatem jesli gotuje osoba nie inicjowana to mimo iz moze mantrowac nawet 64 rundy dziennie to jednak wraz z ugotowanym przez nią ziarnem
przenoszą sie jej obciązenia karmiczne.Co z kolei obciaza nie tylko nas jako osoby inicjowane,ale szczegolnie naszych Guru. Rowniez siastry mowią ze wzasadzie intonowanie przed inicjacją ma za zadanie doprowadzic nas do momentu inicjacji i wtedy dopiero naprawde zacząc powazne zycie duchowe.Czy jak opisują to siastry rodzimy sie 2-gi raz.
przyjąc ojca - Mistrza duchowego,a za matke-wiedze wed.
Oile korzystamy z tego :wink: Pamietajmy tez ze sluzba oddania na początkowym etapie jest zanieczyszczona 3 silami natury.
Dlatego koncząc dopisze jeszcze to ze myslenie ze niechcemy jesc od osob nieinicjowanych,niejest napewno obraza wobec tch osoby. oile w grzeczny sposob wyjasnimy dlaczego tak dzialamy a nie inaczej.A jesli ta osoba naprawde chce sprawic przyjemnosc Bhaktom i Krysznie,zrozumie ze trzeba zdobywac kwalifikacje.
Jak mowil Trivikrama Swami. KI Jay! :lol: ten proces swiadomosci Kryszny jest za darmo ,ale niejest tani.
Naginając sie do sentymentu i jedząc wszystko od wszystkich ,zaczynam wyglądac jak ja :lol: ,Tzn niczym ponton,do ktorego nalewa sie wody i mimo iz mozna by nim uratowac topiące sie osoby sam ledwo dryfuje.
Pozdrawiam wszystkich i przepraszam za moją rozpisaną reke.

_________________
W tym wieku kłótni i hipokryzjiNiema innej drogi niema innej drogi niema innej drogi ,jak Intonowanie swietych imion Pana.Hare Kryszna i Rama:-)


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: 12 kwi 2007, o 19:09 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 sty 2007, o 14:15
Posty: 21
Lokalizacja: Gaurangaland,Scotland
Dziekuje Madhumangal i Gauranga Avatar Prabhus.
Nie dodam swoich dwoch groszy, poniewaz sa to bardzo bona fide odpowiedzi. Bhagavat Prasadam ki jay!

_________________
Call out GAURANGA be happy


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: 12 kwi 2007, o 20:23 
Morderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 28 wrz 2006, o 17:54
Posty: 1331
Lokalizacja: Księstwo Jaworsko-Świdnickie
Dzieki za te odpowiedzi miło sie słucha a raczej czyta:) pewno nie mam zadnych kwalifikacji i jestem neofita, ale jedno wiem jesli cos gotuje bhakta i ofiarowuje to Krysznie jak kolwiek by Go nie klasyfikowac to ja od takiego bhakty zawsze zjem :) Bo dla mnie podstawa jest to ze ktos robi wysiłek zeby zadowolic Kryszne i pozniej dzieli sie tym zemna to jest to najwyzsza kwalifikacja. Dla mnie uczucie (nastawienie) jest najwyzsza kwalifikacja. Desygnaty moga byc zewnetrzne.

Nadmierne przywiazanie do zasad regulujacych jest takim samym urtudnieniem w zyciu duchowym jak zbytnie nieprzywiazanie, przez to ze ktos dzieli postrzegajac zewnetrznie po desygnatach, moze duzo stracic jedna z 6ciu oznak milosci jest obdarowywanie innych( wtym takze i duchowym pozywieniem) i co, przez to ze sobie ktos cos ustalił, nie moze przyjac czegos od innej osoby, nawet jesli ta osoba naprawde sie stara.

Nie raz w życiu tego doswiadczyłem, akceptuje to ale nie popieram w zaden sposób.

Popieram Madhu, który napisał: czas, miejsce i okoliczność

idac tym tropem powtórzył bym to co czesto mówił Śrila Prabhupada

"Urzytecznoć jest zasadą"

Kiedys do Jawora Przyjechał Śrila Trivikrama Swami, którego zresztą bardzo cenie, gdy przyszedł czas na ucztę Maharaj poprosił zeby jemu nałozyli to samo co bhaktom mimo ze osoby które gotowaly nie mialy inicjacji.To bylo naprawde ujmujace,Maharaj docienił wysiłek. Wielkie osoby poznaje sie po działaniu.


Ale jak to mówia kazdy leci własnym samolotem i dopóki nie utrudnia zycia innym jest to ok.

I na 100% zgadzam sie z tym co napisał Divya Simha Prabhu:

Uważanie, ze dany wielbiciel jest chromy czy urodzony w niższej kaście jest wielka obrazą i przeszkodą na ścieżce postępu duchowego.

_________________
"...jesli chcesz zbudowac statek, nie każ ludziom zbierać drewna, ale obudź w nich tesknotę za Oceanem.."


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: 12 kwi 2007, o 21:23 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2 gru 2006, o 17:36
Posty: 157
Lokalizacja: Jawor
Różne standardy, różne nastroje, różne odcienie transcendencji...

_________________
To pragnienie przywiodło mnie tutaj. To moja niezależność. Dzięki pragnieniu mogę wrócić do domu.


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: hmmmm
PostNapisane: 12 kwi 2007, o 22:20 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 paź 2006, o 11:10
Posty: 134
Lokalizacja: to tu to Tam...
...hmmmmmmm. Zjadlbym Madhavo tych Twoich kluseczek :) (podwojnie inicjowanych) :P :P :P :P :P

Maha Prasad ki Jay!!!!

_________________
Jala Keli das


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: ...
PostNapisane: 12 kwi 2007, o 22:36 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 9 paź 2006, o 12:31
Posty: 79
Lokalizacja: Wrocław
...mysle, ze warto bylo by sie tez zastanowic nad tym w jaki sposob chcemy traktowac otaczajacych nas bhaktow. Czy chcemy akceptowac ich takimi jakimi sa w swoim staraniu przyblizania sie do Kryszny, czy chcemy postrzegac ich poprzez pryzmat tego jacy powinni byc. Pamietam, ze kiedy na poczatku przychodzilem do bhaktow, tu w jaworze, to bardzo ujelo mnie wlasnie to, ze bhaktowie przyjeli mnie takim jakim bylem, nie narzucajac mi czegos. Pamietam, ze poczulem sie poprostu akceptowany i przez to sam chcialem byc w takim towarzystwie i brac udzial w duchowej sluzbie dla Pana Kryszny. Mysle tez, ze wlasnie dzieki takiej postawie bhaktow wobec mnie, wogole chcialem sam z siebie cos wnosic do tego towarzystwa. Gdyby wtedy ktos po ugotowaniu uczty powiedzial, ze nie zje tego bo ja to gotowalem, a ja nie mam inicjacji. To ze wzgledu na moja neoficka swiadomosc pewnie poczul bym sie troche zdeinspirowany, i trudniej bylo by mi kolejny raz tak ochoczo, i z mila checia pomagac, poprostu gdzies tam w glowie mialbym juz jakiegos bloka. Tak wiec dobrze tez jest uzywac inteligencji w kontakcie z innymi wielbicielami, czy to neofitami, czy czystymi bhaktami. I pomyslec o tym czy jestesmy zainteresowani tylko swoim postepem duchowym, czy przy okazji naszego rozwoju chcemy tez pomoc innym, czy chcemy uczyc sie spogladac na otaczajace nas osoby i widziec w nich osoby, doceniajac wszelkie ich starania w sluzeniu Krysznie, czy innym, czy interesuje nas tylko nasze "indywidualne" spojrzenie na nich... Ach nie latwo, nie latwo...zwlaszcza mi :oops: ale na szczescie staranne i szczere sluzenie bhkatom i Krysznie zmienia nasza swiadomosc na swiadomosc Kryszny, gdzie z biegiem czasu , nie ma kwestii postrzegania otaczajcego nas swiata i osob poprzez pryzmat dualizmow. Gdzie jest tylko czysta i szczera radosna chec sluzenia Panu Krysznie :)

_________________
"Harer nama harer nama harer namaiva kevalam kalau nasty eva nasty eva nasty eva gatir anyatha".


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: 12 kwi 2007, o 22:40 
Sponsorzy
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 paź 2006, o 16:02
Posty: 1323
Lokalizacja: walbrzych,wroclaw i okolice
Zgadzam sie ze Czas miejsce i okolicznosci!
Ale :D Jak sam MadhavaPrabhu Napisal. Przeszkodą jest rowniez zbytnie nie przywiązanie.
Jesli chodzi o mnie ,to zdaje sobie sprawe z Tego ze osoba nauczająca na zewnątrz jest "narazona" na tkzw uprzejmosc i szczerosc osob ktore pragną sie odwzajemnic waisznawie ,ale nie dokonca wiedzą jak,wiec robią to z serca,ofjarowując np Herbatniki i zwyklą herbate.
Jest to swierzy przyklad,kiedy Kryszna Kszetra Maharaja robil wyklad na jednej z wroclawskich uczelni ostatnio,jedna z Pani profesor byla przemile zaskoczona wypowiedzią K,Kszetry Pr i zaprosila go do siebie do biura ,ofjarowując mu cieastko i herbate,Dodam tylko ze razu pewnego jeden z nadzwyczaj 'scisłych' Bhaktow lat temu kilka spotkal ową Panią na przystanku autobusowym i prubowal dac jej Bhagavad Gite,niestety powiedzial ze inne tłumaczenia Gity są stratą czasu,a owa Pani uchodzi za autorytet w dziedzinie wiedzy wedyjskiej ,puran itp ksieg na swoim wydziale,i o ile sie niemyle sama napisala swoj komentarz do Gity ,co zajelo jej kilka lat,a Ow Bhakta nauczając ją "sekatorem" powiedzial niechcąco ze jedynie stracila czas. Naszczescie mimo iz z wielkim sceptycyzmem przyszła na wyklad Maharaja,wyszla z niego w niebo wzieta.Gdyby Maharaj nie przyjoł tego gestu wdziecznosci Od Tej Pani Ona znowu byla by wypalona.
Jednak Popierwsze ,byl to maharaj,po drugie,co wydaje sie wazniejsze,okolicznosci,byl w trakcie sankirtanu,gloszenia swietych imion
Mysle ze niema nic zlegop w przyjeciu raz na jakis czas w gescie wymiany Tkzw milosnej troszke prasadam od osoby nie inicjowanej,ale idąc za tkzw kierowaniem sie jedynie sentymentem,nie kierując sie instrukcjami Guru i sadhu Nawet nie zauwazymy jak sami bedziemy w miejscu dreptac ,tylko dlatego ze chcielismy kogos zaangazowac i nieurazic.
Pewnego razu zapytalem Kryszna Kszetre Prabhu ....Maharaj jesli ktos nie intonuje ,ale ofjarowuje bhoga czy Kryszna to Przyjmie????
Maharaj Osdpowiedział ,Raczej nie.
Dlatego ze łaske Kryszny Bhakta dostaje sie za stałe zaangarzowanie w proces słuzby oddania,ktory zaczyna sie od słuchania i intonowania.Kryszna jest Osobą i nielubi kaprysnego dzialania wzgledem siebie.
Dalego Powinnismy zawsze sie zastanowic,czego chcemy ,czy tylko tego zeby bylo milo????Co jest celem naszego Lotu wlasnym samolotem.???
Czy osoba od ktorej biore ,prasadam,poraz setny intonuje wiecej,czy poprostu wystarczy nam ze jest przyjazna???? i fajnie sie z nią posmiac,czy pogadac????
Ostatnie wydazenie z Suhotrą Maharajem pokazuje ze niemamy zbyt wiele czasu na to by stac ciągle obok jakiejs osoby i wiązac jej buty ,przez całe zycie. Maharaj oficjalnie zrezygnowal z funkcji Guru Bo odkryl ze mial inną misje w zyciu duchowym,ciągle sie spieszyl ,jak pisal Martanda Prabhu,ostatnimi czasy pracowal po 30pare godzin.
Pewnego razu Maharaj powiedzial,....jesli naprawde odkrejesz swoje powołanie w swiadomosci Kryszny,bedziesz zalowal ,ze straciles kazdą sekunde na glupoty,czy nieokreslone dzialanie. Poprostu bedziesz biegl jak szalony by wyblagac odrobine wiecej czasu w tym Ciele a zeby zrobic cos naprawde wartosciowego,dla innych.
Czasemwydaje sie ze poprogramie jakas osoba jest zainspirowana,wchodzi w towarzystwo Bhaktow i kiedy w pewnym momencie wmiare stalego pojawiania sie w towarzystwie Bhaktow widzimy ze juz niema w okol niej wianuszka Bhaktow,bo własnie w tym momencie To Ona musi pokazac czego naprawde chce.do kogo i do czego czuje atrakcje.i albo jest na tyle dojrzala by wziasc wiecej albo poprostu pojawia sie sporadycznie.
Dlatego konkludując powiadam Wam :lol: serce w tym procesie jest bardzo wazne,ale musimy tez zdobywac,nawet szablonową wiedze,jak dzialac,z rozumem.Jesli nie czynimy z zasad regulujących Celu naszego Procesu,czy boga,czy inaczej,jesli przyjmujemy sobie początkowy standard taki by bez wysilku i z przyjemnoscią podejmowac sluzbe oddania,to jest to ok,lecz nawet miesniaki z silowni wiedzą ze z kazdym treningiem powinini, tak modyfikowac zestaw cwiczen ,by Te nie przywykly do konkretnego jednrgop typu zmeczenia,bo przestaną sie rozwijac,a co tu mowic o naszych duchowych"muskułach"Czyz niejest faktem ze sprzedaz ksiazek Srila Prabhupada jest najbardziej satysfakcjonująca ,jazn i kryszne???a dlaczego ??? bo kazde wyjscie okrojone jest wysilkiem ,na ulicy nie da rady wpasc w rutyne codzinnego dzialania,Wirec pamietajmy ze celem tego procesu jest odnowienie Naszeg związku z Panem i jego slugami, a nie klepanie sie po plecach i mowienie sobie ze jest super Zasady są poto by zawsze pamietac i nigdy nie zapominac o Krysznie. I sam Kryszna poleca To w B-Gicie mowiąc do arjuny ....jesli zatem niemozesz pamietac o mnie stale przyjmij zasady regulujące sluzby oddania,jesli tego niemozesz robic,pracuj dla mnie itd .
Ja sam nejestem dobrym przykladem do nasladowania,zawsze kiedy odwiedzam Jawor jem co kolwiek mi ofjarują bhaktowie,Raz ze z reguly gotuje mistrz spagetti Madhav,lub jego dobra Zona,a nawet jesli kto inny to z regoly jadam zadko nie czuje bym w ten sposob kogos ponizal dyskryminowal,czy upokazal.Dlaczego w kulturze wedyjskiej Prasadam rozdawali najbardziej zaawansowani,z przyczyn podanych wyzej przez Madhu.Jesli w grupie nie bylo saniasina,byl wanaprasta On rozdawal.Własnie dlatego BhaktiVinoda spiewa w piesni sudha bhakata ze jednym z z kozonkow roslinki oddania jest przywiazanie do sluzby dla wielbicieli najwyzszego poządku zycia tzn,akceptowanie ich prasadam.
Srimad bhagavatam pełne jest informacji jak np Narada Muni osiągnol
swoją pozycje poprzez sluzbe dla podrozujących sadhu i spozywanie ich pozostawionego Maha Prasadam.On niejadł od osob ktore są w jakis sposob zboczone,palą papierosy czy jedzą miesą ,tylko dlatego ze go lubialy. Dlatego kierowanie sie sercem jest wazne ,ale w oparciu oa zalecenia siastr sadhu i guru.
Bo w innym wypadku pewnego dnia jak wielu z tego ruchu zadamy sobie pytanko,kurczczek! ! !mantruje juz 15L i co dalej bym chcial piwka.
Wiec jesli akceptujemy taką wymiane to zalecane jest by bylo to scisle związane z nauczaniem.
Na koniec Historyjka z sankirtanu.Razu pewnego Nasz znamienity Sankirtanero Janesvar Pr wyszedł sprzedawac Ksiązki Sp,w maratonie Grudniowuym 2l temu,kiedy razem wychodzilismy z regoly ktorys z nas sprzedawal ksiązki w sklepie miesnym(Prabhupada mawial ze jesli chcecie wysadzac sklepy z miesem to tylko poprzez sprzedaz Tych ksiązek Bo to są "bomby" z opoznionym zaplonem. Wiec Janesvar podszedl do goscia ktory własnie przywiozl swierzą kiełbase i zaproponowal mu ksiązke ,mowiąc ze daje mu tą pozycje jaka dla niego jest najlepsza,na to Ow Pan Odp,ok zaraz wracam wziol ksiązke,wyszedl ze sklepu i wreczyl Janesvarowi pieniądze i reklamowke z czyms,Prabhu Pyta,a coto w tej torbie???? :shock: na to Pan odp.TY dal;es mi najlepszą dla mnie ksiązke,a ja tobie najlepszą kiełbase :lol: :lol: :lol:
Czy top znaczy ze mial ją ugrysc przy nim :lol: :lol: :lol: :lol: Oczywiscie ze nie,ale wziol by niezawiesc Pana,ktory okazal dobroc w tamo gunie.
Dlatego czytajmy,sluchajmy,nie bujmy sie otwierac na to co nie w naszym nastroju,chocby z ciekawosci ,jakiego rodzaju smaku w sluzbie oddania smakuje ten czy tamten bhakta robiąc dla Kryszna Top czy tamto.
a nasze koleiny zostaną wygladzone,powinnismy robic stały wysilek w sluzbie oddania,to niejest proces mechaniczny Kryszna niejest automatem.On nieodwzajemnia sie automatycznie,tylko poprzez analize Twojej natury, wiedzy o tym jaki jest kazdy z nas .a my musimy stac sie ekspertami w zgadywaniu czego teraz powinienem urzyc by zadowolic Kryszne.
Amen :lol: Przepraszam za ewentualne dluzyzny czy nieswiadome obrazy jesli kogos urazilem TYm textem :wink:

_________________
W tym wieku kłótni i hipokryzjiNiema innej drogi niema innej drogi niema innej drogi ,jak Intonowanie swietych imion Pana.Hare Kryszna i Rama:-)


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: 12 kwi 2007, o 22:55 
Sponsorzy
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 paź 2006, o 16:02
Posty: 1323
Lokalizacja: walbrzych,wroclaw i okolice
Aha! Zapomnialem !
Poklony dla Yatry szkockiej i angilskiej :lol: :lol:

_________________
W tym wieku kłótni i hipokryzjiNiema innej drogi niema innej drogi niema innej drogi ,jak Intonowanie swietych imion Pana.Hare Kryszna i Rama:-)


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: 13 kwi 2007, o 05:21 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 sty 2007, o 05:12
Posty: 1089
Lokalizacja: Warszana
Z tą inicjacją różnie bywa. Przed inicjacja ktoś jest pokorny i służy jak motorek, a po inicjacji przychodzi symptom po inicjacyjny. :D Przychodzi komandor świątyni do osoby inicjowanej i prosi o posprzątanie, a ta mu odpowiada wskazując na trzy rzędy korali:
- Prabhu nie umiesz liczyć do trzech? (i dumna odchodzi w ten sposób odmawiając komandorowi)
Oczywiście jest to żart, ale oparty o rzeczywiste doświadczenie. Duma, że jest się braminem czy inicjowanym jest tez przeszkodą dlatego zgadzam się, że nie zewnetrzne desygnaty, ale kwalifikacje się licza. Kiedy Śrila Kryszna Kszetra Prabhu dawal inicjacje bramińskie powiedział;
- Tylko nie myślcie, ze już jesteście braminami. :)
Do tego by być braminem trzeba cech, które sa opisane w BG.

_________________
Niech Pan Śri Ćajtanja, księżyc Nawadwipy, król tancerzy, pojawi się
w zakątku mego serca.


Ostatnio edytowano 13 kwi 2007, o 10:59 przez Divya, łącznie edytowano 1 raz

Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: 13 kwi 2007, o 05:53 
Sponsorzy
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 8 paź 2006, o 20:09
Posty: 770
Lokalizacja: Legnica
Wasza rozmowa, to nektar!!! Już dawno nie czytałem tak pozytywnej i twórczej wymiany. Sadhu sanga ki Jay!!!!!! :P

_________________
Gauranga!!!


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 33 ]  Moderatorzy: Trisama, Morderatorzy Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Theme created StylerBB.net
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL