Damian907 napisał(a):
Auttareya napisał(a):
A kto pyta?
Nie ma nikogo kto by pytał.
Damian907 napisał(a):
To nie jest logiczny pogląd, ponieważ logicznym poglądem jest to, iż iluzja istnieje od zawsze i od zawsze się wcielamy, a jak wspomniałem w buddyzmie są 3 podejścia, w tym dwa stricte filozoficzne. Więc jeśli ktoś jest wyznawcą logiki to może wybrać w/w podejście.
Kto uważa, że pogląd jest logiczny?
Nie ma nikogo kto by uważał, że pogląd jest logiczny.
Kto uważa, że logicznym poglądem jest to, iż iluzja istnieje od zawsze i od zawsze się wcielamy?
Nie ma nikogo kto by uważał, że logicznym poglądem jest to, iż iluzja istnieje od zawsze i od zawsze się wcielamy.
Kto wspomniał, że w buddyzmie są 3 podejścia, w tym dwa stricte filozoficzne?
Nie ma nikogo kto by wspomniał, że w buddyzmie są 3 podejścia, w tym dwa stricte filozoficzne.
Kto jest wyznawcą logiki i dlatego może wybrać w/w podejście?
Nie ma nikogo, kto jest w wyznawcą logiki i dlatego może wybrać w/w podejście.
Damian907 napisał(a):
Jeśli jednak ktoś nie jest wyznawcą logiki (kto powiedział że świat musi być racjonalnie urządzony?), to może również rozważyć inne podejście:
Kto jednak nie jest wyznawcą logiki?
Nie ma nikogo, kto jednak nie jest wyznawcą logiki.
Kto powiedział że świat musi być racjonalnie urządzony?
Nie ma nikogo, kto by powiedział że świat musi być racjonalnie urządzony.
Kto może również rozważyć inne podejście?
Nie ma nikogo, kto może również rozważyć inne podejście.
Damian907 napisał(a):
Czogiam Trungpa Rinpocze napisał(a):
Kto napisał?
Nie ma nikogo, kto by napisał.
Damian907 napisał(a):
”Na początku istnieje otwarta przestrzeń, przestrzeń nie należąca do nikogo. Istnieje też związana z przestrzenią i otwartością pierwotna inteligencja widja (sanskr.). Widja to precyzja, ostrość, której towarzyszy przestrzeń. Ostrość tak przestrzenna, że można w niej umieszczać i przedstawiać rzeczy…”
Kto może w niej umieszczać i przedstawiać rzeczy?
Nie ma nikogo, kto by mógł w niej umieszczać i przedstawiać rzeczy.
Damian907 napisał(a):
”…Przypomina przestronną salę, w której jest dość miejsca na tańce, w której nie istnieje niebezpieczeństwo przewrócenia się czy potknięcia o różne przedmioty, gdyż jest to przestrzeń całkowicie otwarta. My jesteśmy tą przestrzenią, my i ona to jedno, my to widja to inteligencja, otwartość…”
Kim jesteśmy my, którzy jesteśmy tą przestrzenią, my i ona to jedno, my to widja to inteligencja, otwartość?
Nie ma nikogo, kto by był tą przestrzenią, my i ona to jedno, my to widja to inteligencja, otwartość.
Damian907 napisał(a):
”…Skoro cały czas tym właśnie jesteśmy, skąd wzięło się pomieszanie; gdzie podziała się przestrzeń; co się stało?..”
Skoro cały czas tym właśnie jesteśmy, skąd wzięło się pomieszanie; gdzie podziała się przestrzeń; co się stało?
Nie ma nikogo, kto by był cały czas tym, skąd wzięło się pomieszanie; gdzie podziała się przestrzeń; co się stało.
Damian907 napisał(a):
”…W rzeczywistości nic się nie stało. Po prostu staliśmy się w tej przestrzeni zbyt aktywni...”
Kim jesteśmy my, którzy po prostu staliśmy się w tej przestrzeni zbyt aktywni?
Nie ma nikogo, kto by po prostu stał się w tej przestrzeni zbyt aktywny.
Damian907 napisał(a):
”…Jest ona tak wielka, że kusi, by w niej tańczyć. Jednak nasz taniec stał się zbyt dynamiczny, zaczęliśmy wirować bardziej, niż to konieczne...”
Kogo taniec stał się zbyt dynamiczny?
Nie ma nikogo, kogo taniec stał się zbyt dynamiczny.
Kto zaczął wirować bardziej, niż to konieczne?
Nie ma nikogo, kto by zaczął wirować bardziej, niż to konieczne.
Damian907 napisał(a):
”…W tym momencie uzyskaliśmy samoświadomość – świadomość: to ja tańczę w przestrzeni...”
Kto w tym momencie uzyskał samoświadomość – świadomość: to ja tańczę w przestrzeni?
Nie ma nikogo, kto by uzyskał samoświadomość – świadomość: to ja tańczę w przestrzeni.
Damian907 napisał(a):
”…W tym momencie przestrzeń przestaje być przestrzenią jako taką. Staje się czymś stałym. My zamiast stanowić z nią jedność, postrzegamy teraz przestrzeń jako oddzielny byt, jako coś namacalnego...”
Kto zamiast stanowić z nią jedność, postrzega teraz przestrzeń jako oddzielny byt, jako coś namacalnego?
Nie ma nikogo, kto by zamiast stanowić z nią jedność, postrzegał teraz przestrzeń jako oddzielny byt, jako coś namacalnego.
Damian907 napisał(a):
”…Na tym polega pierwsze doświadczenie dualizmu: przestrzeń i ja – ja tańczę w przestrzeni, a ona jest czymś stałym i oddzielnym ode mnie...”
Kto doświadcza pierwszego dualizmu: przestrzeń i ja – ja tańczę w przestrzeni, a ona jest czymś stałym i oddzielnym ode mnie?
Nie ma nikogo, kto by doświadczył pierwszego dualizmu: przestrzeń i ja – ja tańczę w przestrzeni, a ona jest czymś stałym i oddzielnym ode mnie.
Damian907 napisał(a):
”…Dualizm ten to koncepcja '''przestrzeń i ja'', to brak absolutnej jedności z przestrzenią. Tak rodzi się forma, tak rodzi się podział na ''ja'' i ''nie-ja''.
Kto uważa, że „dualizm ten to koncepcja '''przestrzeń i ja'', to brak absolutnej jedności z przestrzenią. Tak rodzi się forma, tak rodzi się podział na ''ja'' i ''nie-ja”'?
Nie ma nikogo, kto by uważał, że „dualizm ten to koncepcja '''przestrzeń i ja'', to brak absolutnej jedności z przestrzenią. Tak rodzi się forma, tak rodzi się podział na ''ja'' i ''nie-ja”'.
Damian907 napisał(a):
Ktoś mógłby wskazać, iż jest napisane "(...)Po prostu staliśmy się w tej przestrzeni zbyt aktywni.(...).
Kto mógłby wskazać, iż jest napisane "(...)Po prostu staliśmy się w tej przestrzeni zbyt aktywni.(...).?
Nie ma nikogo, kto mógłby wskazać, iż jest napisane "(...)Po prostu staliśmy się w tej przestrzeni zbyt aktywni.(...).
Damian907 napisał(a):
Ale pamiętajcie iż te nauki są skierowane do nas (czyli istot mających poczucie oddzielenia ja od nie-ja).
Kto miałby pamiętać iż te nauki są skierowane do nas (czyli istot mających poczucie oddzielenia ja od nie-ja)?
Nie ma nikogo, kto miałby pamiętać iż te nauki są skierowane do nas (czyli istot mających poczucie oddzielenia ja od nie-ja).
Kim są istoty mające poczucie oddzielenia ja od nie-ja?
Nie ma nikogo, kto by miał poczucie oddzielenia ja od nie-ja.
Damian907 napisał(a):
Jeśli o mnie chodzi, to w swoim ograniczeniu wyobrażam to sobie trochę tak jak pompowanie balona, w pewnym momencie on po prostu pęknie(staje się podzielony na "indywidualne" cząstki), mimo iż wcześniej był jednością.
Kto w swoim ograniczeniu wyobraża to sobie trochę tak jak pompowanie balona, w pewnym momencie on po prostu pęknie(staje się podzielony na "indywidualne" cząstki), mimo iż wcześniej był jednością?
Nie ma nikogo, kto by w swoim ograniczeniu wyobrażał to sobie trochę tak jak pompowanie balona, w pewnym momencie on po prostu pęknie(staje się podzielony na "indywidualne" cząstki), mimo iż wcześniej był jednością.
Damian907 napisał(a):
Ale oczywiście to nie jest logiczny pogląd, więc przyjmijmy że iluzja istnieje od zawsze (a tak się zwykle w Buddyzmie przyjmuje, choć prawdę mówiąc nie ma sprzeczności między tymi podejściami).
Kto miałby przyjąć, ponieważ oczywiście to nie jest logiczny pogląd, że iluzja istnieje od zawsze (a tak się zwykle w Buddyzmie przyjmuje, choć prawdę mówiąc nie ma sprzeczności między tymi podejściami)?
Nie ma nikogo, kto miałby przyjąć, ponieważ oczywiście to nie jest logiczny pogląd, że iluzja istnieje od zawsze (a tak się zwykle w Buddyzmie przyjmuje, choć prawdę mówiąc nie ma sprzeczności między tymi podejściami).
Damian907 napisał(a):
Pozdrawiam i jeszcze raz dziękuję za wszystkie odpowiedzi.
Kto pozdrawia i jeszcze raz dziękuje za wszystkie odpowiedzi?
Nie ma nikogo, kto by pozdrawiał i jeszcze raz dziękował za wszystkie odpowiedzi.
Damian907 napisał(a):
Damian
Kto to jest Damian?
Nie ma nikogo kto jest Damian.