Hare Kryszna,
Skoro napisałaś Mataji; pozwól że odpowiem:
Po pierwsze, zawołanie „zapraszajcie wajsznawów” z racji osób jakie zaprosiliśmy, ich cech, i tego że podróżują i nauczają od lat, jest słuszne. Pytanie: Czy każdy bhakta jest waisznawą; jest tematem do dyskusji, która to nie raz i nie dwa była podniesiona na tym forum i nie tylko.
Polecam, Amryta Wani Srila Bhaktisiddhanty Thakura
Po drugie, osobiście gratuluję Wam Waszej drogi duchowej, bez ironii i szanuję ten wybór.
Jednak nie mogę się zgodzić na opluwanie ISKCON-u przez bhaktów, w którym kiedyś byli i sami go tworzyli. Niestety, ale tutaj mój umysł jest jak siekiera. Wiele swoich osobistych relacji, problemów, skądinąd bardzo prywatnych, osoby te przelały na ISKCON jako coś złego, na ISKCON, któremu Prabhupada poświęcił tak wiele i tak wiele osób poświęciło bardzo dużo życia, służby. Nierzadko całą swoją energię i miłość.
Wiem że to uproszczenie, ale jednak błędem jest tworzenie tzw. odpowiedzialności zbiorowej …
Jakąś odpowiedzią jest wypowiedź Trivikrama Swamiego, którego pytaliśmy o tę kwestię (czerwiec 2008) podczas jego pobytu w Szczecinie. Poniżej link do strony:
http://waisznawa.pl/news.php?rowstart=143#news_498Po trzecie , inną sprawą jest działanie bhaktów Narayana Maharaja wśród bhaktów ISKCON-u., co jest rzeczą powszechnie wiadomą.
Powiem tak: każdy może zrobić program otwarty, zaprosić osoby z ulicy, ugościć je, zaprezentować filozofię i czekać pokornie na efekty.
Czy to jest trudne?
Osobiście szanuję prawo do samostanowienia każdej żywej istoty. Lecz pokornie proszę o to samo.
Pozdrawiam;
Ws. Vaikuntha dasa