ze swoje strony ,chcialbym podziekwac wszystkim wielbicielom ktorzy byli tam obecni.
Wydazenie to(pozegnanie Bh Janusza) bylo dla mnie zywym dowodem na to jak wspaniale i wzniosle jest Towarzystwo ktore stworzyl namSrila Prabhupada,jak rowniez w praktyce mozna bylo doswiadczyc ze w kultorze duchowej ,Ktorą staramy sie podązac i propagowac , wielkosc objawia sie w tym jak "malutkim " sie jest.
Bh Janusz Pokorny i cichy czlowiek o pogodnym usposobieniu wiele mnie nauczyl,za co Bardzo mu dziekuje .Mam Tylko nadzieje ze teraz kiedy Juz Go nie ma Fizycznie wsrod nas ,jego brat Bh.Andrzej czesciej bedzie sie u "Nas" pojawial. Kiedy wspominam charakter Bh Janusza i kiedy mialem okazje zobaczyc i poznac jego brata,niemoge pojąc jak wielce pobozni muszą byc ich rodzice.
Pamietam ze kiedy bhaktowie dawno temu sprzedawali ksiązki na jednej z ulic(gdzies w swiecie) spotkali starszą panią i jeden z bhaktow zaprezentowal te ksiązki,a kobiecinka na to z wielkim usmiechem odp.Tak, Tak znam te literature moj syn jest w Hare Kryszna,na co bhaktowie.Naprawde!? a jak sie nazywa???
kobieta Odp.Harikesha Swami. na co bhaktowie poprostu zareagowali poklonami w strone tej osoby(kobiety)
To co ja moge zrobic,to wlasnie to. zlozyc pelne szacunku poklony ,Janusza i Bh Andrzeja rodzicom.
Dandavat

Hare Kryszna! Dziekuje za piekny czas ,choc moze smutny nieco,ale jakze pouczający i co najwazniejsze z wami ,dzieki za artykul.